Pomysły na prezenty

04.11.11, 23:13
Minął już 1 listopada, czas rozpocząć przygotowania do Bożego Narodzenia ;)
A tak serio: nie chcę znów się obudzić z ręką w nocniku, więc planuję rozpocząć wcześniej kupowanie prezentów.

Spróbujmy stworzyć listę fajnych prezentów, co Wy na to? Im więcej będzie propozycji, tym więcej prezentowe lamy (takie jak ja) będą miały wyboru :)
    • azymut17 przeżycia 04.11.11, 23:26
      Jak dysponujemy większą kwotą, można skorzystać ze strony:
      www.wyjatkowyprezent.pl/
      Zastrzegam, że sama nic tam nie kupowałam.
      • zmijunia.lbn Re: przeżycia 04.11.11, 23:45
        azymut17 napisała:

        > www.wyjatkowyprezent.pl/

        To jest genialne! Od dzisiaj zbieram na pierwszy w moim życiu udany prezent na dzień matki :D
        • anka_z_lasu polecam 05.11.11, 00:29
          Kupowaliśmy już stamtąd kilka atrakcji, fajne to jest i profesjonalnie zorganizowane.Chłop miał lekcję snookera a ja lekcję strzelania - instruktor poświęca całą uwagę jednej osobie (chyba, że to prezent na innych zasadach - niektóre są organizowane dla grup). Trzeba tylko się upewnić co do dostępności i wymagań, bo niektóre atrakcje mają ograniczoną lokalizację (np. parasailing ;) lub trzeba mieć np. prawo jazdy.
          Te prezenty świetnie nadają się na okazje typu 'jakby mi ktoś podarował to chętnie bym dostał ale samemu kupić szkoda bo są ważniejsze wydatki' ;)
        • maith Tu podobny portal 05.11.11, 14:16
          Tu podobny portal

          www.zycietoprzygoda.pl/
    • kocio-kocio Re: Pomysły na prezenty 05.11.11, 00:12
      Teraz to już za późno, bo mój sposób wymaga dłuższych przygotowań.
      Lubię prezenty dopasowane do osoby, więc robię notatki przez cały rok.
      A to ktoś narzeka, że mu się coś zepsuło, albo zawsze chciał, ale coś tam.
      Potem notatki porównuję z ofertą sieci i portfelem.
      I ot.
      No a ostateczną bronią są listy do Mikołaja, które wszyscy piszemy.
      Te ostatnie to u nas sposób na uzupełnienie biblioteczki i płytoteki.

      A: no i dziadki dostają co roku albumiki z 12 zdjęciami wnuka. Właśnie się powoli przymierzam do piątego wydania :o)
      • kotwtrampkach Re: Pomysły na prezenty 06.11.11, 21:21
        kocio-kocio napisała:

        > Teraz to już za późno, bo mój sposób wymaga dłuższych przygotowań.
        > Lubię prezenty dopasowane do osoby, więc robię notatki przez cały rok.
        > A to ktoś narzeka, że mu się coś zepsuło, albo zawsze chciał, ale coś tam.
        > Potem notatki porównuję z ofertą sieci i portfelem.

        ja próbowałam tak, bo wydało mi sie sensowne, ale.. Dziecko po miesiącu przestało pragnąć jednej lalki, bo inne były na topie przedszkolaków; mama sobie zdążyła kupić co jej się zepsuło, koleżanka chciała czerwone dodatki "filiżankowe" ale zmieniła zamysł kolorystyczny i przestał jej pasować taki kolor ;-) Powiem, że szybko przestałam robić notatki :) To w moim otoczeniu działa w stosunku do osób, które mam pod ręką. Ale jak chciałam mojemu mężczyźnie zrobić perfumową niespodziankę (sam by takich nie kupił bo szkoda kasy), to wymyśłił sobie kupić wodę sam i musiałam dosyć jasno dać do zrozumienia, żeby zaczekał tydzień do urodzin :):)
        • kocio-kocio Re: Pomysły na prezenty 06.11.11, 21:30
          A u mnie w tym roku zadziałało prawie perfekcyjnie.
          Pięciolatki wyłączam domyślnie - oni piszą listy do Mikołaja.
        • jul-kaa Re: Pomysły na prezenty 06.11.11, 21:41
          kotwtrampkach napisała:
          > ja próbowałam tak, bo wydało mi sie sensowne, ale..

          No właśnie - u mnie jest dokładnie tak samo. Jak już ktoś czegoś chce/potrzebuje, to sam sobie kupi. A w dodatku ja jestem najbiedniejszą osobą w rodzinie, więc opcja, że ktoś pożałował kasy, a mnie bedzie stać, nie istnieje :)
          • kocio-kocio Re: Pomysły na prezenty 06.11.11, 21:46
            Czasami to nie jest "nie stać", tylko "szkoda kasy".
            Mojej mamie szkoda kasy na maszynkę do makaronu, a teściowej na nową paterę do tortów.
            Bo to rzeczy, bez których się mogą obejść.
            • magdalaena1977 Re: Pomysły na prezenty 06.11.11, 21:52
              Albo "chciałabym, ale nie aż tak, żeby sama to kupować".
              Np. ostatnio moja mama dostała bezprzewodową myszkę, bo się taką wcześniej zachwycała u innej osoby. Nie może się jej nachwalić i ja powoli dojrzewam do kupienia sobie tego cudeńka.
              • marciasek Re: Pomysły na prezenty 06.11.11, 23:13
                a ja właśnie po kolejnej zepsutej super-hiper-wypasionej i drogiej myszce bezprzewodowej powróciłam do przewodowych. Dodam, że u mnie awaria myszki to tragedia, myszka jest moim narzędziem pracy i jak mi ją zabierają do reklamacji na 2 tygodnie, to zostaję z niczym (to znaczy ze starymi myszkami, od których sie odzwyczaiłam i nie umiem już nimi pracować).
    • mankencja Re: Pomysły na prezenty 05.11.11, 10:01
      wśród moich prezentobiorców dużą popularnością cieszy się w tym roku dobra kawa
      • azymut17 kawa i herbata 05.11.11, 11:44
        Dobrą herbatę aromatyzowaną kupowałam tu:
        www.smaczajama.pl/index.php
        Mają ciekawe kompozycje, np. ciasteczkowa, bożonarodzeniowa itd. Ładnie pakują na prezent. Przypuszczam, że kawa u nich też jest dobra.

        A, sprzedają też czekolady importowane z Niemiec, Lindt i Ritter, również organiiczne fair-trade, smaki niedostępne w zwykłych marketach.
        • besame.mucho Re: kawa i herbata 05.11.11, 11:57
          I, jak wczoraj przyuważyłam, mają Daimy, co może być istotną informacją, jako ż Daimy zniknęły ostatnio z Ikei ;)
    • kis-moho Koszulki i inne 05.11.11, 11:14
      Ja się czaję na koszulkę od Aife i Villka:
      sztaluga.carbonmade.com/projects/2558745#19
      dziewczyny mają sporo fajnych pomysłów. Z tego, co widzę na FB Aife robi też inne ciuchy i biżuterię (link tu), ale to już nie do końca moje klimaty.
      • maith Re: Koszulki i inne 05.11.11, 14:28
        O, to jest fajny pomysł, bo mają też indywidualne zamówienia, czyli można komuś zamówić koszulkę pasującą do niego. Tylko, żeby nie wylać dziecka z kąpielą, należałoby jej chyba przesłać koszulkę pustą, pasującą na pewno na obdarowańca.
        • kis-moho Re: Koszulki i inne 05.11.11, 14:32
          A wiesz, że to jest myśl. Bo bardzo mi się podobają ich wzory, natomiast same koszulki nieco mniej (ta długość i nieładne dekolty).
    • azymut17 czekolada - pralinki i figurki 05.11.11, 11:36
      Dla miłośników czekolady:
      chocolissimo.pl/do/index.jsp
      Firma sprawdzona. Mnie najbardziej bawią sardynki:
      chocolissimo.pl/do/item/3052-PLXXXX/Czekoladowe-Sardynki
      Chyba w tym roku je komuś sprezentuję, bo w zeszłym wyprzedały się już na początku grudnia. Dlatego trzeba spieszyć się z zamawianiem, przed Świętami asortyment kurczy się w szybkim tempie.
      • jul-kaa Re: czekolada - pralinki i figurki 05.11.11, 11:52
        A jakie znacie czekolady/dki z solą? Chyba Lindt robi jakąś czekoladę, prawda? A solone pralinki?
        • besame.mucho Re: czekolada - pralinki i figurki 05.11.11, 11:58
          Tak, Lindt robi.

          Pralinek nie znam, ale wszelkiego rodzaju pralinki łatwo się robi samemu i prezent jest fajniejszy niż kupione pudełeczko :). W zeszłym roku robiłam hurtową ilość kilkuset pralinek w dwóch kolorach i obdarowałam połowę znajomych.
          • greta-lingerie Pomysł na prezent dla Stanikomaniaczki :) 05.11.11, 12:12
            Greta Vintage Store poleca :)
            allegro.pl/retro-poszewka-poduszka-stanikomaniaczki-prezent-i1885837776.html
            • maith Re: Pomysł na prezent dla Stanikomaniaczki :) 05.11.11, 14:14
              Tylko po co tej poduszce różowa koronka? Zrobił się efekt "za dużo grzybów w barszczu".
          • kk345 Re: czekolada - pralinki i figurki 06.11.11, 11:50
            O, to ciekawe- wrzucałaś gdzieś instrukcję, co i jak?
            • jul-kaa Re: czekolada - pralinki i figurki 06.11.11, 12:11
              Wrzucała :) lobbygotuje.blox.pl/tagi_b/21562/pomysl-na-prezent.html
            • besame.mucho Re: czekolada - pralinki i figurki 06.11.11, 12:16
              Wrzucałam tutaj.

              Nie wrzucałam zdjęć takich zwykłych czekoladek, bo nie miałam fotek, ale zwykłe są naprawdę proste - jeśli mają być bez nadzienia, to wystarczy rozpuścić czekoladę, ewentualnie wymieszać ją z jakimiś pokruszonymi orzechami czy czymś takim, wlać do foremek i poczekać aż zastygnie. Jeśli z nadzieniem, to rozpszczoną czekoladą wysmarować dno i brzegi foremek, nałożyć nadzienie, posmarować czekoladą na górze i zaczekać aż zastygnie. Także żadna filozofia :).
        • schaetzchen Re: czekolada - pralinki i figurki 06.11.11, 09:28
          Czekoladę z solą robi też manufaktura czekolady. Drogo, ale czekolada pyszna, ładnie zapakowana i - jakby to powiedzieć - mniej "sieciówkowa" niż Lindt ;)
    • maith Re: Pomysły na prezenty 05.11.11, 14:22
      Ale tak zupełnie na marginesie, to prezenty chyba się dobiera do ludzi indywidualnie? Do ich zainteresowań... w tej sytuacji ciężko mi sobie wyobrazić jakąś ogólną listę prezentów...
      Co innego lista prezentów dla miłośników tego czy tamtego.
      Co nie zmienia faktu, że będę tu zaglądać, bo lobbystki często mają ciekawe pomysły i znają mnóstwo interesujących stron.
      • jul-kaa Re: Pomysły na prezenty 05.11.11, 14:48
        maith napisała:
        > Ale tak zupełnie na marginesie, to prezenty chyba się dobiera do ludzi indywidu
        > alnie? Do ich zainteresowań... w tej sytuacji ciężko mi sobie wyobrazić jakąś o
        > gólną listę prezentów...

        Czekałam na taką uwagę...
        Cóż, ja jestem tragiczną prezentodarczynią i kompletnie nie umiem kupować prezentów osobom umiarkowanie bliskim (u mnie: rodzina męża, łącznie 5 osób). Mój mąż jest w tym jeszcze gorszy, więc co roku mamy spory problem.
        • yaga7 Re: Pomysły na prezenty 05.11.11, 18:59
          Nie jesteś jedyna.

          Ja też nie potrafię kupować prezentów.
          Co mi z tego, że wiem, że ktoś się interesuje tematem X? To zwykle oznacza, że ma już sporo rzeczy dotyczących tego tematu, więc prawdopodobieństwo, że kupię mu to, co już ma, jest dość spore. Dotyczy to zwłaszcza książek.

          Dlatego zwykle kupuję prezenty ogólne, bo wiem, że jeżeli komuś się nie przyda, to najwyżej poda dalej, ale mnie to nie przeszkadza ;)

          I dla mnie ten wątek to super sprawa :))
        • maith Re: Pomysły na prezenty 06.11.11, 20:01
          Nie no, rozumiem, też nie jestem specem i te rozważania są też pod moim kątem :)
          Na pewno zawsze mnie drażniły gazetowe zestawienia "dla babci termofor, dla wujka alkohol", tak jakby to byli ludzie bez żadnych własnych zainteresowań, marzeń, preferencji.
          U nas jest oczywiście inaczej - tu są zestawy pomysłów, które można do różnych ludzi dopasowywać.
          Pomyślałam, niezależnie od zestawu ogólnych pomysłów, że może fajnie by było dowiedzieć się, czym się interesują, co lubią, ludzie umiarkowanie bliscy, zanim się z nimi zasiądzie przy świątecznym stole...

          Oczywiście są ludzie, którzy mają tak specjalistyczne zainteresowania, że nie ma co próbować robić czegokolwiek w tym kierunku, a oprócz tego np. lubią słodycze, czy ciekawe herbaty czy kawy. Na marginesie tutaj też warto się dowiedzieć, czy te herbaty, to raczej klasyczne a dobre, a jak smakowe, to raczej łagodno-śmietankowe, orzeźwiająco-owocowe, czy rozgrzewające z przyprawami.
          Tak sobie myślę, że nawet w niby ogólnych prezentach też jest czasem możliwość sprawienia obdarowańcowi większej przyjemności tym, że się właśnie o nim pomyślało...
          • jul-kaa Re: Pomysły na prezenty 06.11.11, 20:24
            maith napisała:
            > Pomyślałam, niezależnie od zestawu ogólnych pomysłów, że może fajnie by było do
            > wiedzieć się, czym się interesują, co lubią, ludzie umiarkowanie bliscy, zanim
            > się z nimi zasiądzie przy świątecznym stole...

            Ech... Już dziewczyny pisały - często nawet jeśli wiesz, czym się interesuje dana osoba, to nie dobierzesz prezentu, bo sama za mało wiesz na dany temat i Twój ewentualny prezent może być jeszcze większą kulą w płot. A jeśli coś lubi, to najczęściej już to ma.

            Dobra, powiem szczerze - mierzi mnie myśl o kupowaniu w tym roku prezentów teściom. Brrr :(
            • kocio-kocio Re: Pomysły na prezenty 06.11.11, 20:30
              No ja mam też w tym temacie lipę.
              Szczególnie z "teściem", czyli nowym mężem teściowej (ojciec mojego męża nie żyje już prawie 20 lat). No nie lubię dziada i tyle.
        • beniutka_bo Re: Pomysły na prezenty 06.11.11, 21:53


          >
          > Czekałam na taką uwagę...
          > Cóż, ja jestem tragiczną prezentodarczynią i kompletnie nie umiem kupować preze
          > ntów osobom umiarkowanie bliskim (u mnie: rodzina męża, łącznie 5 osób). Mój mą
          > ż jest w tym jeszcze gorszy, więc co roku mamy spory problem.

          Mój ma to samo. Zawsze mędzi "co byś chciała" więc jak chcę mieć taką namiastkę niespodzianki, to podaję kilka rzeczy :D
          Mnie jeszcze bardziej dobija fakt, iż:
          1. staram się dawać prezenty choć trochę praktyczne
          2. próbuję nie powtarzać tego samego, czyli portfel co 2 lata dla taty nie przejdzie
          Więc w końcu wena się kończy ;/
          • jul-kaa Re: Pomysły na prezenty 06.11.11, 22:18
            beniutka_bo napisała:
            > 2. próbuję nie powtarzać tego samego, czyli portfel co 2 lata dla taty nie prze
            > jdzie

            Mój biedny mąż jak już wymyśli fajny prezent, to go powtarza, rozwija, tworzy wariacje...
      • besame.mucho Re: Pomysły na prezenty 05.11.11, 15:08
        > Ale tak zupełnie na marginesie, to prezenty chyba się dobiera do ludzi indywidu
        > alnie? Do ich zainteresowań...

        Dla takich osób pomysł też się czasem przydaje :). Mam np. koleżankę, która lubi dostawać kosmetyki, ale nie chcę jej zawsze dawać po prostu kilku tubek w torebce, więc wymyślam różne rzeczy. W tym roku wymyśliłam, że wykupię jej zabieg z masażem w spa, a jako że w tej samej cenie jest do wyboru kilka zabiegów (czekoladowy, kawowy, itd) to zrobię ładne pudełko z przegródkami, w każdej przegródce będzie jakiś drobiazg mówiący jaki to typ zabiegu (czekoladka, ziarenka kawy, itd) i karteczka o co chodzi i że ma sobie wybrać który zabieg chce.
        Tego typu pomysły są dla mnie przydatne - lubię dawać prezenty w fajnej formie i nawet jeśli z grubsza sobie wymyślę że "dam kosmetyki", "dam bilet na jakieś fajne wyjście", "dam książkę", itd, to czasem nie mam pomysłu na ładną otoczkę, więc do wątku na pewno będę zaglądała, bo a nuż coś wypatrzę fajnego.

        Poza tym ja mam z pięć bliskich osób, których zainteresowania naprawdę znam i wiem co i kiedy sprawi im radość, plus co najmniej kilka takich, że wypadałoby coś dać, ale nie do końca wiem co ich ucieszy. I wtedy przydają mi się też pomysły na różne "uniwersalne" prezenty.
    • wariamiktoria prezenty dla dzieci 05.11.11, 18:44
      Ja zaczęłam o tym pisać już 1 listopada :) w poszukiwaniu prezentów oraz coraz bliżej święta. Ten drugi to zbiór z całego roku, jak mi coś wpadło w oko to wrzucałam do notatek. O zabawkach pod kątem prezentów jeszcze będę pisać. Na razie robiłam krótki przegląd klocków. Pisałam o blogu tylko o zabawkach. Choć wolę zabawkę zrobić jeśli mam taką możliwość, są jednak takie, których nie zrobię a które są rewelacyjne.
      • maith Re: prezenty dla dzieci 05.11.11, 22:08
        Niektóre te książki materiałowe są świetne.
        Jej laleczki może niekoniecznie (śliczne, ale jeśli dla dzieci, to raczej z rodziny Adamsów) za to ona tam ma podlinkowane takie cudne przytulanki :)
        • wariamiktoria Re: prezenty dla dzieci 06.11.11, 08:59
          Książeczki można zrobić samemu. Co do straszących zabawek to dzieci lubią brzydactwa jak np. Czesio jako przytulanka.
      • schaetzchen Re: prezenty dla dzieci 06.11.11, 09:30
        Spadasz mi z nieba! Mam do obdarowania trzech bratanków i dwie bratanice :D
      • beniutka_bo a dla 5,5-latki? 06.11.11, 21:57
        dodam, ze dziewczę jest jak na swój wiek baaardzo rezolutne, rozwinięte, wygadane (chowane z 3 starszych: 9, 12 i 15 lat). Nie przepada za lalkami,chętnie bawi się zabawkami starszego brata, lubi budować, kombinować. Myślałam o jakiejś grze edukacyjnej,ale żeby mogła się tym bawić sama.
        Nie chcę kupować byle szajsu, a zależy mi na tym,żeby się podobało i było rozwijające, no i nie droższe niż 50-60zł.
        • kocio-kocio Re: a dla 5,5-latki? 06.11.11, 22:04
          Coś z łamigłówek?
          merlin.pl/zabawki/5-7-lat/browse/category/206,7883.html
        • wariamiktoria Re: a dla 5,5-latki? 07.11.11, 08:43
          Może coś z serii Kidz Labs? Dostępne nawet w marketach.
          • beniutka_bo Socrates? 14.11.11, 19:48
            Ostatnio wpadło mi w ręce coś z serii Socrates www.nokaut.pl/oprogramowanie/socrates-102-ciekawe-zadania.html
            wydaje się sensowne, szczególnie,że dziecko lubi komputer.
            Może ktoś się wypowie w temacie, bo zna/miał?
      • mssselfdestruct Neocube ;) 14.11.11, 20:57
        Dla dziecka starszego, coby kulek nie pozjadało itp. Dostałam pod choinkę w tamtym roku (miałam 16 lat), przez najbliższy miesiąc ja z moim o 7 i 10 lat starszym rodzeństwem (więc nie tylko dla dzieci, jak widać) mieliśmy niezwykle intensywną zabawę, przez następne pół roku mniej intensywną, ale wciąż fantastyczną. Obecnie poszło w odstawkę, bo się wymacało, nie przyciąga jak dawniej i brudzi na czarno, ale ogólnie bardzo polecam.
        O ile oczywiście jesteście gotowe wydać 70 zł na metalowe kulki… ja bym w życiu nie dała, jakbym nie wiedziała, jakie to fajne. Dostępne też w sklepach stacjonarnych typu toys4boys itp.
        mariolafruwa.pl/product-pol-1658--NeoCube-kulki-magnetyczne-216szt-5-1-mm-.html
        • amoureuse Re: Neocube ;) 14.11.11, 23:44
          O tak, mój 17letni brat dostał w zeszłym roku, do tej pory nie może się odkleić :) bardzo fajna zabawka, na allegro taniej niż 70zł i nie brudzi rąk ;)
    • amoureuse Tanio+DIY 05.11.11, 21:04
      Od kilku lat praktykuję wraz z kilkoma bliskimi osobami prezenty do 10zł, za to przemyślane i najlepiej hand made. Już nie pamiętam wszystkich upominków, ale wymienić mogę:
      -świeczkę w pomarańczy nabijanej goździkami
      -własnoręcznie robione mydełka (ponoć nie jest to trudne, wystarczy rozpuścić szare mydło i dodać olejki kuchenne, wiórki kokosowe itp)
      -małe, domowe nalewki. Tutaj chyba budżet 10zł został przekroczony ;) ale zostałam obdarowana nalewką pomarańczowo-kawową-pyszna. Można też zrobić np landrynkową-nie wyjdzie drogo, a za to ciekawie.
      -bombki. Tak, uważam, że bombki to fajny prezent, bo samemu ciężko wydać pieniądze na takie pierdółki ;)
      -orzechy w cynamonie-były niesamowite
      i tak dalej...
      Teraz najchętniej zrobiłabym takie łyżeczki do maczania w mleku, ale jedna z osób nie znosi mleka, a staram się, żeby prezenty były jednakowe...
      • amoureuse Re: Tanio+DIY 05.11.11, 21:15
        O, przypomniało mi się, jeszcze zwykła, drewniana ramka do zdjęć, na którą koleżanka ponaklejała guziki, coś podobnego jak w linku, ale guziki były różne i "nieładzie". Wyglądało świetnie, a na pewno nie kosztowało więcej niż 10zł :)
      • maith Re: Tanio+DIY 06.11.11, 20:06
        amoureuse napisała:

        > Od kilku lat praktykuję wraz z kilkoma bliskimi osobami prezenty do 10zł, za to
        > przemyślane i najlepiej hand made.

        Super pomysł. Oczywiście nie w każdej rodzinie da się coś takiego wprowadzić... Ale szczególnie w wersji hand-made to jest kwintesencja skupienia się na ludziach, a nie na wydawaniu pieniędzy...
        • jul-kaa Re: Tanio+DIY 06.11.11, 20:21
          maith napisała:
          > Ale szczególnie w wersji hand-made to jest kwintesencja skupienia się na ludzi
          > ach, a nie na wydawaniu pieniędzy...

          Niestety - wiele osób jest niezadowolonych z tego typu prezentów... Sprawdziłam, a rękodzieło robię naprawdę nienajgorsze.
          • kocio-kocio Re: Tanio+DIY 06.11.11, 20:29
            Tu się zgadzam, ale jestem twarda i nie odpuszczam.
            Mam zwyczaj ciotkom i innym szykować kosze z moimi przetworami. I w nosie mam, że ciocia się marszczy.
            Ona za to dalszym funduje zestawy kosmetyków z supermarketu.
            Sprzedaję to potem na allegro.
            • maith Kurczaki, wywołałam off-top. Dobrze, że na SO ;) 06.11.11, 23:49
              kocio-kocio napisała:

              > Tu się zgadzam, ale jestem twarda i nie odpuszczam.
              > Mam zwyczaj ciotkom i innym szykować kosze z moimi przetworami. I w nosie mam,
              > że ciocia się marszczy.
              > Ona za to dalszym funduje zestawy kosmetyków z supermarketu.
              > Sprzedaję to potem na allegro.

              No to raczej jest podejście, jak obustronnie nie trafić w prezent ;)
              • magdalaena1977 Re: Kurczaki, wywołałam off-top. Dobrze, że na SO 06.11.11, 23:55
                kocio-kocio napisała:
                > Mam zwyczaj ciotkom i innym szykować kosze z moimi przetworami.
                > I w nosie mam, że ciocia się marszczy.

                maith napisała:
                > No to raczej jest podejście, jak obustronnie nie trafić w prezent ;)

                No właśnie - o to mi chodziło. Że jeśli ciocia się marszczy raz na widok kosza z przetworami, to niefajne jest dawanie jej za rok tego samego.
                • kocio-kocio Re: Kurczaki, wywołałam off-top. Dobrze, że na SO 07.11.11, 00:06
                  Znam ciocię 37 lat.
                  Ciocia się marszczy zawsze. Pewnie odruchowo ;o) bo zmarszczyła się również na widok zestawu kosmetyków z supermarketu, który dostała od mojej mamy w zeszłym roku. Ja dostałam identyczny od niej, pod tą samą choinką, więc może stąd to zmarszczenie?
                  Wiem, że zjadają, a po przepis na wspomniane wiśnie zadzwoniła w sezonie wiśniowym, więc raczej nie z grzeczności, bo to nie ten typ.

                  A rozwijając temat koszy spożywczych, bo zabrakło osadzenia w realiach:

                  Zwyczaj w rodzinie mamy taki, że duże prezenty dostają dzieci i tu nie ma limitów cenowych (szczególnie, że w tej kategorii mamy 3 chłopaków na dwadzieścia parę osób spoza niej).
                  Najbliższym (małżonkowie, rodzice, rodzeństwo) coś większego, umownie ok. 50-100 zł.
                  Dalszym zasiadającym do Wigilii drobiazg symboliczny, ok. 20-30 zł, zazwyczaj konsumpcyjny, czyli czekoladki, kosmetyki, flaszkę. A ja z uporem koszyk słoików (ale i czekoladek, czy kandyzowanych owoców (co mi przypomina o cudownych a la tunezyjskich daktylach z marcepanem - mogę dać instrukcję wykonania, bo przepyszne i efektowne)).
                  • jul-kaa Re: Kurczaki, wywołałam off-top. Dobrze, że na SO 07.11.11, 00:39
                    Przepis, przepis!
                    Ja znam tylko na daktyle z niebieskim serem, ale to się na prezent średnio nadaje...
                    • kocio-kocio Re: Kurczaki, wywołałam off-top. Dobrze, że na SO 07.11.11, 12:00
                      Potrzebne są:
                      - suszone daktyle, ale najlepiej nie najtańsze, tylko takie bardziej mięsiste i nie pogniecione specjalnie, żeby było efektownie
                      - marcepan (można zrobić samemu, googiel powie jak, albo kupić gotowy np. tu: www.tortownia.pl/sklep,41,65,Renshaw,Marcepan_bialy_naturalny_500g.html wygląda drogo, ale z tej paczki można zrobić dosłownie pierdyliard daktyli
                      - migdały bez skórki (lepiej oskórować własnoręcznie, bo są smaczniejsze niż gotowce)

                      Daktyla przekrawamy wzdłuż i wydłubujemy pestkę. Na jej miejsce wkładamy balasek ulepiony z marcepana, ale trochę większy niż pestka, żeby daktyl się nie zamknął. W marcepan wtykamy migdał. Odkładamy na parę godzin, żeby lekko obeschło i mniej lepiło do siebie.
                      W oryginale marcepan zazwyczaj jest farbowany na zielono i zwykle nie ma wetkniętych migdałów. Ta moja wersja biało-migdałowa to taka wersja de luxe z lotniskowego sklepu.
                      Ja to połączenie smaków uwielbiam, chociaż nie ukrywam, że bardzo to słodkie.
                      • jul-kaa Re: Kurczaki, wywołałam off-top. Dobrze, że na SO 07.11.11, 17:11
                        Dziękuję :)
                        W Ikei jest marcepan za 5,99, tylko nie pamiętam, jakiej wielkości paczka. Ale co najmniej 200g.
          • amoureuse Re: Tanio+DIY 06.11.11, 20:40
            Nie będę takiej postawy krytykować, znam wiele osób, co za hand made się obrazi, "bo skoro człowiek sam robi, to przecież nic nie kosztuje, albo kosztuje grosze". Pal licho, że w prezentach nie o koszty chodzi, niektórzy nigdy tego nie zrozumieją. Akurat z tą grupą znajomych wyraźnie umówiliśmy się, żeby raczej kwoty 10zł nie przekraczać, więc trzeba postawić na pomysłowość
            • magdalaena1977 Re: Tanio+DIY 06.11.11, 20:59
              amoureuse napisała:

              > Nie będę takiej postawy krytykować, znam wiele osób, co za hand made się obrazi
              > , "bo skoro człowiek sam robi, to przecież nic nie kosztuje, albo kosztuje gros
              > ze". Pal licho, że w prezentach nie o koszty chodzi, niektórzy nigdy tego nie z
              > rozumieją.

              Ja należę do bardzo umiarkowanych zwolenników handmade ;-) bo uważam, że własnoręczny prezent powinien spełniać wszystkie cechy dobrego prezentu w ogóle tj. być dostosowany do upodobań adresata i sprawić mu przyjemność.
              I mam wrażenie, że ofiarodawcy z jednej strony przeceniają szansę na wstrzelenie się w gust innej osoby (czy ciocia na pewno marzy o dekupażowanym pudełku na chusteczki?), a z drugiej swoje umiejętności (jest takie piękne! jak ze sklepu! a tej małej ryski zupełnie nie widać).

              A ja osobiście nie lubię (i sama nie daję) prezentów jadalnych.
              Z jednej strony - gościom ciężko trafić w moje ograniczenia żywieniowe, z drugiej - nie jest trwały, z trzeciej - taki prezent wypada otworzyć i zjeść ze wszystkimi, więc to nie jest IMHO prezent tylko jedzonko na składkową imprezę ;-)
              Ale to już są tylko moje upodobania i teoretycznie dopuszczam myśl, że nie wszyscy tak to widzą ;-)
              • kocio-kocio Re: Tanio+DIY 06.11.11, 21:04


                magdalaena1977 napisała:


                > Ja należę do bardzo umiarkowanych zwolenników handmade ;-) bo uważam, że własno
                > ręczny prezent powinien spełniać wszystkie cechy dobrego prezentu w ogóle tj. b
                > yć dostosowany do upodobań adresata i sprawić mu przyjemność.
                > I mam wrażenie, że ofiarodawcy z jednej strony przeceniają szansę na wstrzeleni
                > e się w gust innej osoby (czy ciocia na pewno marzy o dekupażowanym pudełku na
                > chusteczki?), a z drugiej swoje umiejętności (jest takie piękne! jak ze sklepu!
                > a tej małej ryski zupełnie nie widać).

                A chińskie pudełko na chusteczki jest lepsze?

                >
                > A ja osobiście nie lubię (i sama nie daję) prezentów jadalnych.
                > Z jednej strony - gościom ciężko trafić w moje ograniczenia żywieniowe, z drugi
                > ej - nie jest trwały, z trzeciej - taki prezent wypada otworzyć i zjeść ze wszy
                > stkimi, więc to nie jest IMHO prezent tylko jedzonko na składkową imprezę ;-)

                To zależy, jaki prezent.
                Nikt nie oczekuje, że ktoś otworzy słoik z marynowanymi gruszkami i konfiturą z wiśni w trakcie Wigilii.
                No chyba, że ja dziwna jestem. Albo się nie znam na dobrym wychowaniu.
                • magdalaena1977 Re: Tanio+DIY 06.11.11, 21:19
                  kocio-kocio napisała:

                  > magdalaena1977 napisała:

                  > > I mam wrażenie, że ofiarodawcy z jednej strony przeceniają szansę
                  > > na wstrzelenie się w gust innej osoby (czy ciocia na pewno marzy o
                  > > dekupażowanym pudełku na chusteczki?),

                  > A chińskie pudełko na chusteczki jest lepsze?

                  Pytanie - czy ciocia w ogóle chce / potrzebuje pudełka na chusteczki czy może wolałaby nową Szwaję?

                  > Nikt nie oczekuje, że ktoś otworzy słoik z marynowanymi gruszkami i konfiturą z
                  > wiśni w trakcie Wigilii.
                  > No chyba, że ja dziwna jestem. Albo się nie znam na dobrym wychowaniu.

                  Ja bym się zastanawiała, czy chociażby tych konfitur nie wypada otworzyć.
                  • kocio-kocio Re: Tanio+DIY 06.11.11, 21:29
                    > Pytanie - czy ciocia w ogóle chce / potrzebuje pudełka na chusteczki czy może w
                    > olałaby nową Szwaję?

                    No to oczywiście zależy od cioci.
                    Moja wolałaby pudełko ;o)
                    W domu ma tylko Kuchnię polską i Encyklopedię Powszechną.

                    > Ja bym się zastanawiała, czy chociażby tych konfitur nie wypada otworzyć.

                    Mój Mikołaj by zaprotestował zdecydowanie.
                  • maith Re: Tanio+DIY 06.11.11, 22:16
                    magdalaena1977 napisała:
                    > Pytanie - czy ciocia w ogóle chce / potrzebuje pudełka na chusteczki czy może w
                    > olałaby nową Szwaję?

                    No jeżeli kluczem przy tych prezentach jest, żeby były bardzo przemyślane, to cioci nieużywającej chusteczek się pudełka nie daje, a cioci używającej - baaaaardzo dokładnie dobiera się wzór i styl, żeby pudełko idealnie pasowało do wnętrza.

                    We wszystkich sytuacjach kluczem jest dobranie prezentu do obdarowańca.

                    Co do otwierania przetworów w Wigilię, to moim zdaniem to też przesada. Byłoby to ich klasyczne zmarnowanie (a marnowanie prezentów nie podpada pod dobre wychowanie).
                    W Wigilię się je (i docenia) to, co nasi bliscy przygotowali specjalnie na tę okazję. I oszczędza miejsce, żeby nie skończyć jako ofiara przejedzenia ;)
                  • zmijunia.lbn Re: Tanio+DIY 07.11.11, 12:10
                    magdalaena1977 napisała:

                    > Ja bym się zastanawiała, czy chociażby tych konfitur nie wypada otworzyć.

                    Mi by było głupio jeść otrzymane właśnie konfitury jakbym nie mogła się doczekać kiedy je pożrę, podczas gdy koło mnie na wigilijnym stole stoją ciasta, które mogą zepsuć się jak nikt ich nie zje (w przeciwieństwie do konfitur, które zepsują się jeśli otworzę je teraz, a po świętach będę dojadać poświąteczne niedojadki, konfitury odstawiając w kąt).
              • turzyca Re: Tanio+DIY 06.11.11, 22:57
                > A ja osobiście nie lubię (i sama nie daję) prezentów jadalnych.
                > Z jednej strony - gościom ciężko trafić w moje ograniczenia żywieniowe, z drugi
                > ej - nie jest trwały,

                No popatrz, a ja mam w rodzinie osobe, ktora bardzo wyraznie oswiadcza, ze chce wylacznie prezentow zuzywalnych, niczego trwalego. Ograniczenia zywieniowe tez ma potworne - nie dosc ze wege to jeszcze bez alkoholu i najchetniej bez cukru (szczegolnie bialego). Bio mile widziane. A ze ja nie lubie sztampy, to ode mnie nie dostanie gotowego zestawu do kapieli z body shopu tylko wyszukuje, a to bio-oliwy, a to roznego typu octy w slicznych buteleczkach, a to pieke bezcukrowe slodkosci.
                Wymaga troche wysilku intelektualnego, ale przeciez o to chodzi w prezentach, zeby byly dopasowane do obdarowywanego, nie? :)
              • maith Handmade szczególnie jadalne 07.11.11, 11:51
                Tu się wpiszę :)
                Moim zdaniem tutaj pojawia się jeszcze efekt zmiany sytuacji.
                Dawniej ludzie wszystko robili sami (w tym przetwory) więc cenniejszy wydawał się prezent kupiony. Szczególnie jak np. w czasach komunizmu był problem z kupieniem różnych rzeczy.
                Teraz kupić można wszystko, a rzeczy ręcznie robione (w tym w sklepach) są traktowane jako szczególna, cenniejsza kategoria. Ludzie nie mają czasu. W tej sytuacji poświęcenie czasu na samodzielne wykonanie prezentu, jeszcze łącznie ze starannym pięknym zapakowaniem, jest przez wiele osób szczególnie doceniane.
                A inni cały czas widzą rzecz tak, jak dawniej :)
                • magdalaena1977 Re: Handmade szczególnie jadalne 10.11.11, 09:17
                  maith napisała:

                  > Moim zdaniem tutaj pojawia się jeszcze efekt zmiany sytuacji.
                  > Dawniej ludzie wszystko robili sami (w tym przetwory) więc cenniejszy wydawał s
                  > ię prezent kupiony. Szczególnie jak np. w czasach komunizmu był problem z kupie
                  > niem różnych rzeczy.
                  > Teraz kupić można wszystko, a rzeczy ręcznie robione (w tym w sklepach) są trak
                  > towane jako szczególna, cenniejsza kategoria. Ludzie nie mają czasu. W tej sytu
                  > acji poświęcenie czasu na samodzielne wykonanie prezentu, jeszcze łącznie ze st
                  > arannym pięknym zapakowaniem, jest przez wiele osób szczególnie doceniane.
                  > A inni cały czas widzą rzecz tak, jak dawniej :)

                  Coś w tym może być. Bo ja cały czas myślę, że gdybym zamierzała jeść tort czy konfitury, to zrobiłabym je sobie sama i miała podwójną przyjemność - raz z gotowania, dwa z jedzenia.
          • maith Re: Tanio+DIY 06.11.11, 22:05
            jul-kaa napisała:
            > Niestety - wiele osób jest niezadowolonych z tego typu prezentów... Sprawdziłam
            > , a rękodzieło robię naprawdę nienajgorsze.

            No wiem, dlatego druga myśl, która przyszła mi do głowy, to że Amoureuse bardzo fajnych ma tych bliskich, z którymi zasiada do świątecznego stołu :) Bo coś takiego nie ze wszystkimi da się zrobić...
      • beniutka_bo Re: Tanio+DIY 06.11.11, 20:45
        tiaaa, przypomniało mi się,jak będąc 18-latką z baardzo okrojonym budżetem wymyśliłam, że mojemu ówczesnemu chłopakowi zrobię szalik na drutach. Nabyłam drogą kupna 2 motki grafitowej włóczki z merynosa, wkręciłam w to po 3 paseczki (2 szare i 1 wiśniowy) z każdej strony. Siedziałam po nocach,żeby zdążyć. Prezent się podobał, zwłaszcza jak facet został uświadomiony przez jego babcię,że to hand-made :D
        Ale o co chodzi: moja Babcia śmiała się, że moja mama też kiedyś zrobiła swojemu chłopakowi szalik na drutach- obdarowany to mój tata :) Ja trochę to wyśmiałam
        "oj tam oj tam!". Minęło 6 lat, nosiciel szalika zrobionego przeze mnie został moim mężem.
        • kotwtrampkach Re: Tanio+DIY 06.11.11, 21:56
          romantycznie ;-)
          Ale to też przestroga dla lubiących robić prezenty - należy dobrze wybrać kogo obdaruje się szalikiem :):):)
          • kocio-kocio Re: Tanio+DIY 06.11.11, 22:01
            Na pocieszenie: facet, który chodził w moim pierwszym szaliku nie jest już moim mężem.
            Za to w drugim tak :o)
            Więc to działa nie zawsze skutecznie ;o)
        • zmijunia.lbn Re: Tanio+DIY 07.11.11, 12:16
          beniutka_bo napisała:

          > "oj tam oj tam!". Minęło 6 lat, nosiciel szalika zrobionego przeze mnie został
          > moim mężem.

          O widzisz, czyli trzeba było nauczyć się robić na drutach, a nie piec ciasta.. Następnym razem będę pamiętać ;P
        • tfu.tfu Re: Tanio+DIY 08.11.11, 18:14
          no właśnie robię szalik ;-P
          zdam relację za czas stosowny :-D
      • turzyca Re: Tanio+DIY 06.11.11, 23:02
        lawendowydom.blogspot.com/2011/10/100-natural-czyli-domowe-kosmetyki.html
        to zrobie na te Swieta dla "tylko zuzywalne prezenty" :)
    • cat_woman_in_black Re: Pomysły na prezenty 05.11.11, 23:05
      Osobiście uwielbiam sklep www.toys4boys.pl/ (mają też kilka oddziałów stacjonarnych w większych miastach). Przede wszystkim mają świetne designersko i w większości użyteczne gadżety, np
      kubeczek zmieniający wygląd pod wpływem ciepła: www.toys4boys.pl/Zaskakujacy-Kubeczek-item1972.html,
      wirujący kubeczek: www.toys4boys.pl/Kubek-z-wirem-item348.html,
      swiecące kieliszki: www.toys4boys.pl/Swiecace-kieliszki-item2962.html,
      pojemniczki na przyprawy w kształcie baterii: www.toys4boys.pl/Energetyczne-przyprawy-item3074.html,
      kocykoszlafrok na zimowe wieczory: www.toys4boys.pl/Kocykoszlafrok-Slanket-item2086.html,
      nakładka na kosz dla fana piłki nożnej: www.toys4boys.pl/Kosz-Pilkarski-item2941.html itp. Powiedziałabym, że dla każdego coś śmiesznego ;) Kupowałam tam już kilka rzeczy i ze wszystkich byłam zadowolona, jak również prezentobiorcy ;)
    • teresa104 Re: Pomysły na prezenty 06.11.11, 20:53
      W moim domu rodzinnym nie było zwyczaju prezentów pod choinkę, chociaż zatem mogę coś dać /dostać, to wcale nie muszę, na nic nie liczę, niczego się nie spodziewam. Wolność:)

      Czasem dostawało się coś na Mikołaja. Ołówek stolarski (jestem fanką płaskich sztyftów, piszę takimi do dziś), flamastry, gumkę do włosów. Zresztą ja nawet lubię prezenty plebejskie, mnie para skarpet naprawdę cieszy, notes, maleńka latarka do wożenia w torbie, scyzoryk z demobilu, lakier do paznokci z dworca, słoik miodu, talia plastikowych piatników. Wiadomo, że wolałabym kluczyki do nowej alfy, lepszy rydz niż nic;)

      Ale miło mi obdarowywać ludzi, najlepiej w sytuacji, gdy ktoś przy mnie wysmradza, że coś jest za drogie, że niby mu się podoba, ale nie kupi sobie drugiej książki w tym miesiącu /kolejnego noża do ryb /krawatu /zapalniczki /pomarańczowych koralików. To ja wtedy proszę, by pozwolił mi to sobie kupić i mam ze łba, choćby to był maj. Rozumiem jednak, że w środowiskach nawykłych do paczek pod choinką to nie przejdzie, bo te środowiska ze łba nie chcą mieć.

    • clarisse Prezenty to wieczna zgryzota ;) 08.11.11, 15:12
      Jestem chyba jak ta wspomniana wyżej ciocia, bo marszczę się prawie na wszystko ;)

      Prezenty tzw. "praktyczne" kojarzą mi się z czasami, kiedy w sklepach nic nie było i moje ciocie przywoziły mi pod choinkę majtki i skarpetki, a Mama piała z zachwytu. Wiem, że to było uzasadnione, ale radość dla dziecka była zerowa.

      Druga rzecz, która potwornie mnie wkurza, to prezenty kupione z zerowym wkładem myślenia i wysiłku. To znaczy źle mówię. Jakiś wkład myślenia w tym jest. Zdarzało mi się dostać stanik z bazarku z dużymi michami i obwodem jak stąd do wieczności ;) Albo książkę dołączoną oryginalnie do jakiegoś czasopisma, "bo Ty lubisz czytać". Albo perfumy z kiosku/supermarketu, koniecznie z ciężką piżmową nutą (nie wiem czemu, może to synonim elegancji? sęk w tym, że zupełnie mi nie leży). Inne przykłady to pianka do golenia dla chłopa, który się nie goli. Stos tabliczek czekolady od wszystkich krewnych dla rocznego niemowlęcia. Takiż stos misiów z wyłażącymi kudłami, dla tegoż niemowlęcia. Hospodi! ;)

      No i zważywszy, że sama jestem bardzo trudna do oprezentowania, mam też kłopoty z oprezentowaniem bliskich.

      Z najbliższymi jest najprościej.

      Z Mężem wymieniamy się czasem listami do św. Mikołaja, pilnując by było w nich kilka opcji o różnej wartości, bo nie zawsze wiadomo, jak będziemy stali finansowo. Ja do tego staram się pilnować by prezent z listu nie był jedynym - element niespodzianki jest bowiem wart prawie tyle samo, co trafiony prezent.

      Ale i tak najfajniej wychodzi, gdy w rozmowie dowiaduję się o czymś, co się memu chłopu marzy, a potem on to dostaje. Tyle że to nie da się realizować w ramach działalności przedświątecznej. Niezbędna jest czujność przez cały rok. Są frazy, które tę czujność u mnie podnoszą, np. "Miałem kiedyś... ale zginęło przy przeprowadzce a teraz już nie da się kupić" (Może się nie da, a może wujek Ebay pomoże ;) ),

      Nie ukrywam że z Mężem wydajemy na wzajemne prezenty dość dużo. Ale nie chodzi tu o to, że prezent tani jest nieważny. Chodzi raczej o to, że drobne rzeczy usprawniające czy umilające życie codzienne kupujemy sobie bez okazji. Święta, urodziny, imieniny, rocznica ślubu to okazja by sprezentować to, co wymaga większego wydatku, na który w codziennym budżecie po prostu nie ma środków. Ale to z kolei nie są pomysły, które można sprzedać - to że mojego Męża ucieszy miecz, strój średniowiecznego mnicha albo niedostępna już gra z figurkami do malowania sprzed 20 lat - nijak się nie przekłada na robienie prezentów innym osobom.

      Ponieważ Wigilię świętujemy zazwyczaj w dość sporym rodzinnym gronie, staramy się zachować zasadę, że prezenty są niezbyt drogie, ale za to dla wszystkich. Ewentualnie drugi wariant to prezenty wyłącznie dla dzieci i młodzieży.

      Przy wigilii 16-osobowej, znaczy z rodziną mojego Męża, naprawdę trudno jest wydać dużo na każdą osobę. W takich przypadkach szukamy jakichś w miarę sensownych okazji kupienia czegoś, co jest zarazem użytkowe i ładne. Może być takie samo dla wszystkich lub z wariacjami "co innego dla panów, co innego dla pań", lub nawet dla każdego coś innego - zależnie co się trafi. Z takich rzeczy moim zdaniem mogą być fajne np.:
      - kubki z fantazyjnym wzornictwem (trafiają się niedrogie, gdzie np. można dostać 4 różne wzory tematycznie połączone)
      - jakieś niesztampowe pokrowce na komórki;
      - małe notesiki (ale nie te seryjnie produkowane przez potentatów papierniczych - tylko coś coś fajnego i oryginalnego); tyle że to nie każdemu pasuje
      - rzeczy do jedzenia, ale rzeczy nietypowe, niecodzienne - mój ulubiony przykład to konfitury z fiołków; jedni je postawią na półce do ozdoby, inni spróbują od razu; nawet jeśli nie będą smakowały, to pozostanie wspomnienie czegoś oryginalnego; podobną funkcję mogą pełnić przysmaki przywiezione z zagranicy, choć nie każdy ma w sobie tę moc ;)

      Kiedy mamy mniej osób a więcej funduszy, staramy się znaleźć coś trafiającego w gust i droższego. Ale gusta są naprawdę naprawdę różne i tu zaczynają się schody. Kilka pomysłów:
      - dla młodzieży sprawdzają się koszulki The Mountain z wzorem odpowiadającym zainteresowaniom osoby (smoki, piraci, Indianie, zwierzaki wszelakie, motywy celtyckie, wróżki i elfy itp.); cena wysoka ale jakość przednia, ja swoje Mountainy noszę od wielu lat, podczas gdy zwykły t-shirt kończy się u mnie w ciągu 2 lat ;)
      - kalendarze tematyczne - znów temat musi odpowiadać zainteresowaniom osoby; więc dla osoby religijnej i miłośników architektury mogą być np. miejsca święte, dla wielbiciela Szkocji szkockie zamki, dla osoby spędzającej wiele czasu w kuchni widziałam kapitalne kalendarze z przyprawami, które urodą nie ustępowały parkom narodowym świata; generalnie wybór kalendarzy jest przeogromny
      - ilustrowane albumy sprawdzają się w wielu przypadkach, bo po pierwsze - można je znów dostosować do zainteresowań osoby; po drugie, nawet jak ktoś książek nie czyta, to ładnie to na półce wygląda [serio, serio! spotkałam się kiedyś z zarzutem, że co to za byle co, książka w miękkich okładkach! pfff! ... rok później kupiłam album o księżnej Dianie i został doceniony bez zastrzeżeń ;)]
      - książki, filmy i muzykę tylko w przypadkach, gdy wiem, co danej osobie kupić i wiem, że ma jak to odtworzyć; filmy i książki zwłaszcza dla tych, o których wiem, że jak coś im się podoba, to do tego wracają, jak ja - bo są ludzie, którzy niczego nie obejrzą ani nie przeczytają dwa razy
      - wyjątkiem od powyższego są dzieci/młodzież, której chcę zaszczepić jakieś własne fascynacje - w takim przypadku zdarzało mi się kupować np. Władce Pierścieni czy Narnię (bez sukcesu) - lub prenumerować Filipinkę albo National Geografic (tu sukces na całym froncie, a chodziło o to, by młodzież darowała sobie ambitną prasę typu "Detektyw" "Kobieta i mężczyzna" czy "Życie na gorąco")
      - książki typu słowniki, encyklopedie - dla dzieci/młodzieży przy przechodzeniu na kolejny etap edukacji, bo wtedy są potrzebne nowe źródła ;) - zbiory ciekawostek z danej dziedziny też raczej dla młodych ale bez takich ograniczeń
      - przy licealistach/studentach sprawdza się czasem zafundowanie jakiegoś kursu, ale to już trzeba wiedzieć, czego delikwent potrzebuje - prawa jazdy czy kursu księgowości ESKK, czy kaset do nauki
      - cokolwiek dana osoba kolekcjonuje, warto się dopytać - misie? smoki? zapalniczki? kubki ze znakami firmowymi? pocztówki?
      - czasem się łamię i kupuję jakiś element garderoby, ale nieduży i koniecznie oryginalny (fikuśna czapka/rękawiczki) albo użyteczny (czarna torebka kopertówka dla osoby bywającej na imprezach balowo-wieczorowych)

      W rodzinie sprawdzają się prezenty robione na zamówienie związane z daną osobą, a więc - kubki, kalendarze, koszulki z nadrukami w formie zdjęć. Zazwyczaj to zdjęcie danej osoby, ale niekoniecznie, bo może być zdjęcie jakiegoś miejsca, napis itp. Szczególna podkategoria to obdarowywanie dziadków zdjęciami wnuka - myśmy takie kalendarze z 1-go roku życia dziecięcia podarowali dziadkom z obu rodzin i u obu ciągle wiszą, choć kalendarz dawno nieaktualny.

      Jeśli chodzi o rękodzieło, to ja nie umiem wykonać, ale np. szwagierka moja była zawsze kopalnią pomysłów, i to dość niedrogich:
      - jabłkami / inne ozdoby do powieszenia na choinkę - kupione nawet na bazarku, ale własnoręcznie ozdobione fantazyjnie wykaligrafowanym imieniem obdarowanego
      - kolaże ze zdjęć rodzinnych - zarówno w postaci łączenia zdjęć różnych osób (wszystkie wnuki dla Babci, albo wszystkie dzieci i wnuki podczas swoich ślubów/komunii) - jak i w postaci wydrukowanego zdjęcia poddanego ręcznym przeróbkom, tak by wyglądało jak rysunel
      - jak ktoś ma maszynę do szycia i umie ją obsługiwać, to podobno stosunkowo proste jest zrobienie poduszki na jaśka z wyszytym imieniem; naszywanie aplikacji to już większy hardcore

      Ogólnie rzecz biorąc jak się umie, to większość rzeczy wcześniej przeze mnie wspomnianych da się albo zrobić samemu, a jak nie, to da się zamówić.
    • kasica_k Chcelista 09.11.11, 23:55
      Usieciowionym potencjalnym obdarowańcom proponuję zasugerować założenie konta na takim serwisie:

      chce.to
      Można się umówić, że niekoniecznie kupujemy sobie nawzajem dokładnie to i tylko to, co jest na chceliście (w końcu zwykle lubimy jakiś element siurpryzy), ale traktujemy ją jako ogólne źródło wskazówek i pomysłów. W moim plemieniu bardzo się sprawdza.
      • peace2 Re: Chcelista (i prezenty indywidualne) 10.11.11, 01:12
        Ja stosuję chcelisty - ale nie takie, bo na takich nie ma tego, co bym chciała :)
        Jestem w stanie przygotować kilka różnych list z rzeczami do wyboru (głównie książki i płyty). Cokolwiek z nich dostanę, na pewno mnie ucieszy.

        clarisse napisała:
        > Ale to z
        > kolei nie są pomysły, które można sprzedać - to że mojego Męża ucieszy miecz, s
        > trój średniowiecznego mnicha albo niedostępna już gra z figurkami do malowania
        > sprzed 20 lat - nijak się nie przekłada na robienie prezentów innym osobom.

        Właśnie o to chodzi - najfajniejsze są prezenty tak zindywidualizowane, że po prostu dokładnie dopasowane do tej konkretnej osoby, do jej marzeń :)
        I wtedy dopiero jest frajda, jak się w coś takiego trafi.

        • kasica_k Re: Chcelista (i prezenty indywidualne) 10.11.11, 03:52
          peace2 napisała:

          > Ja stosuję chcelisty - ale nie takie, bo na takich nie ma tego, co bym chciała
          > :)

          Nerozumím. Wpisać na chceto można sobie cokolwiek, nawet coś, co nie istnieje :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja