Dodaj do ulubionych

LWW - bardzo sucha skóra głowy (AZS)

06.11.11, 18:45
Wiem, że na Offtopach udziela się kilka dziewczyn z AZS i robiących własne kosmetyki - może któraś z Was może mi poradzić, co zrobić z bardzo wysuszoną i swędzącą skórą głowy. Stosuję dziecinny szampon Hipp, po wytarciu włosów ręcznikiem, zanim całkiem wyschną, aplikuję na skórę Emolium (to specjalne właśnie na głowę). Trochę to pomaga, bo mniej swędzi, ale i tak naskórek łuszczy się jak diabli. Staram się nie używać suszarki, normalnie włosy mi się nie przetłuszczają, nie są też jakoś przesuszone. Problem pojawił się niedawno, dotyczy tylko skóry głowy.
Pomyślałam, że może olejowanie, o którym pisałyście, jakoś by pomogło. Czy dałoby się wykorzystać coś, co mam w domu? (Masło shea, oliwę z oliwek, oliwkę do kąpieli Babydream z Rossmana i olejek migdałowy). Masło shea i oliwkę dodawałam czasem do kąpieli, olejek migdałowy kupiłam kiedyś na Allegro, ale jak dotąd nie miałam pomysłu, co właściwie z nim zrobić.
Pomożecie?
Obserwuj wątek
    • plecha1 Re: LWW - bardzo sucha skóra głowy (AZS) 07.11.11, 08:29
      Ja w taki sposób reagowałam na alergię na składnik szamponu. Może masz na Hippa alergię? Ja teraz używam naprzemiennie Babydream i właśnie Hipp, bo wcześniej moje doświadczenie wyglądało tak: skóra swędzi, łuszczy się strasznie. Kupuję inny szampon. Łuszczenie mija, wszystko super, jestem dziko uradowana. Myję nim włosy dwa tygodnie i znów swędzi, łuszczy się. Kolejna zmiana, po szamponie typu Farmona po miesiącu powtórka (i tak postęp :P). Byłam zdesperowana, bo używałam nawet szamponu Emolium i tej ichniej emulsji do skóry głowy. W końcu dotarłam do szamponów i żelów bez SLS i SLeS i zaczęłam ich używać naprzemiennie, nauczona tym, że dość często wyskakuje mi uczulenie np. przy drugiej butelce tego samego kosmetyku. Od długiego czasu jest już wszystko w porządku :)
      • brykanty Re: LWW - bardzo sucha skóra głowy (AZS) 07.11.11, 09:41
        Hippa kupiłam właśnie dlatego, żeby nie myć takim zwykłym. Wczoraj w ramach eksperymentu zadałam sobie na głowę mieszankę roztopionego masła shea z olejkiem migdałowym i sypie się mniej. Umyłam potem Hippem i nawet było w miarę dobrze. Ale teraz czuję, że powinnam była rano zadać sobie tego Emolium na łebek, bo skóra jest przesuszona, ciągnie.

        Jakie szampony bezliterkowe są do kupienia w zwykłych drogeriach, np. w Rossmannie? Któregoś dnia stanęłam tam przed całym regałem szamponów i nie mogłam znaleźć żadnego bez SLS i SLeS.
    • zooba Re: LWW - bardzo sucha skóra głowy (AZS) 07.11.11, 09:34
      Jest jeszcze pianka do mycia włosów z Avene, bardzo delikatna, ale moim zdaniem nie nadaje się do mycia włosów tłustych. U mnie wszystko jest zbyt suche, więc nie była to istotna wada.
      Współczuje, bo swędzenie głowy może doprowadzić do szału...
    • ja_joanna Re: LWW - bardzo sucha skóra głowy (AZS) 07.11.11, 13:27
      Ja mam wprawdzie nie AZS ale łuszczycę, ale mi bardzo pomógł szampon dla alergików z 5% mocznikiem. Mocznik ma tę właściwość, że wiąże wilgoć na skórze, a szampon dla alergików generalnie nie ma żadnych ostrych chemicznych składników, ani perfum czy barwników, które mogłyby drażnić skórę. Skuszona przez fryzjera po farbowaniu włosów (farbą naturalną) kupiłam u niego szampon do włosów po farbowaniu, no i nie minęło dużo czasu, kiedy swędzenie i łuszczenie się nasiliło. Teraz znowu myję tym sebamedem i skóra powoli się uspokaja.
      • brykanty Re: LWW - bardzo sucha skóra głowy (AZS) 07.11.11, 13:34
        Z mocznikiem to ja uważam - bo raz dermatolog skierowała mnie do szpitala i tam mnie wysmarowali maścią z mocznikiem. Mimo wcześniejszego nafaszerowania hydroxyzyną i jeszcze jakimś paskudztwem w zastrzyku musiałam biec do pielęgniarek po ratunek, bo strasznie mnie właśnie po moczniku rozswędziało.
            • kis-moho Re: LWW - bardzo sucha skóra głowy (AZS) 07.11.11, 15:45
              Ja też mam AZS i bardzo suchą skórę. Jak nie mam z nią większych problemów (czyli żadnych zmian) maście z mocznikiem są super. Natomiast jak coś się pojawi, to już nie mogę ich używać, bo się zadrapię na śmierć.
              Ze skórą głowy nigdy nie miałam problemów, więc za dużo nie pomogę... Obstawiam, że łagodny szampon i coś natłuszczającego może pomóc. Tylko ważne, żeby nie przesadzić z jednym albo drugim, bo inaczej te olejki zostaną na włosach.
                • kis-moho Re: LWW - bardzo sucha skóra głowy (AZS) 07.11.11, 16:16
                  Jeszcze jedna rzecz, może bez sensu, ale może się przyda. Ostatnio mnie też dopadł AZS, walczę z tym jak mogę, ale rezultaty są powiedzmy średnie. Ostatnio parę osób zwróciło mi uwagę, jak mało piję - to w sumie prawda, zwykle tylko jedną kawę + jedną herbatę na dzień. Od czasu kiedy zaczęłam mieć szklankę wody na biurku (i ją uzupełniać), AZS męczy mnie jakby trochę mniej. Wiadomo, że od samego picia wody nic nie przejdzie, ale warto zadbać też od środka o dobry stan skóry.
                  • ja_joanna nawilżanie powietrza 07.11.11, 22:33
                    Tak, też u siebie widzę, że drobiazgi mają jednak w sumie duże znaczenie.

                    Analogicznie patrząc: wcześniej nie zwracałam tak uwagi na nawilżanie pomieszczeń, ale jak zaczęłam je porządnie nawilżać elektrycznym nawilżaczem to zobaczyłam, jaka jest różnica w stanie moich oskrzeli (astma). W ostatnim czasie (od kilku tygodni nasilona astma z powodu infekcji zatok) wystarczyła jedna noc poza domem w mieszkaniu bez tego nawilżacza i od razu zaostrza się kaszel. I piszę o astmie, choć to nie choroba skóry, ale mój pulmunolog mówił, że AZS (a może łuszczyca, przepraszam, ale nie pamiętam) to taka jakby "astma skóry", działa na podobnej zasadzie, a przynajmniej są podobne reakcje - nadwrażliwość na wiele czynników, które dla zdrowej skóry nie mają znaczenia. I myślę, że również nawilżanie pomieszczeń, a nie tylko od wewnątrz i nie tylko w postaci kremów, może mieć znaczenie dla stanu skóry.

                    Swoją drogą, mam wrażenie, że długość włosów też ma niebagatelne znaczenie. Teraz mam włosy tak do łopatek i czasem "czuję" wręcz w podrażnionych cebulkach skóry głowy ten ciężar, nie każdy rodzaj upięcia/kitka ta skóra znosi, a rozpuszczone włosy w tej chwili w ogóle nie wchodzą w grę, bo każdy pojedynczy włos lądujący na twarzy to jest swędziawka. Zawsze miałam wrażliwą skórę na twarzy pod tym względem, ale mam wrażenie, że z rozpoczęciem sezonu grzewczego jest gorzej.
                    • kis-moho Re: nawilżanie powietrza 07.11.11, 22:48
                      > mam wrażenie, że z rozpoczęciem sezonu grzewczego jest gorzej

                      Mój AZS istnieje właściwie tylko w sezonie grzewczym. Nie wiem, czy to kwestia suchego powietrza, noszenia swetrow, braku slonca, czy jeszcze czegos innego, ale wiosna i w lecie nie mam wlasciwie zadnych problemow. Szkoda, ze jest dopiero listopad...
                    • ko_kartka Re: nawilżanie powietrza 13.01.12, 01:47
                      Nawilżenie w łuszczycy też ma pierwszorzędne znaczenie, ale z moich osobistych doświadczeń wynika, że zbytnia wilgotność powietrza wiosną/latem wpływa też na nasilenie objawów łuszczycy, raczej. A wdychane powietrze ma chyba mniejsze znaczenie niż natłuszczenie skóry per se (w łuszczycy).
        • ko_kartka Re: LWW - bardzo sucha skóra głowy (AZS) 13.01.12, 01:44
          Wiesz co, maści na łuszczycę często "rozpuszczają" skórę. Mnie się horror przytrafił z maścią ziołową zastosowaną po takiej maści w bladoniebieskiej tubce (daruj, ale nazwy nie pomnę, a maści na łuszczycę nie używam od lat kilkunastu już)- ale to raczej palenie żywym ogniem było, niż swędzenie. Niemniej mniemam, że mocznik może dawać podobne objawy, pieczenia, swędzenia - na podrażnioną skórę stosowany właśnie.
    • teresa104 Re: LWW - bardzo sucha skóra głowy (AZS) 07.11.11, 16:10
      Co prawda z AZS wyrosłam, ale miewam czasem kilka placków w ulubionych przez te placki miejscach, które trzeba czymś potraktować, bo same nie zejdą. I smaruję je masłem shea. Schodzą jak złoto, jakbym posmarowała je sterydem. Co więcej - kiedy posmaruję skórę przy pierwszych objawach świądu, placek wcale się nie robi. Może mogłabyś od czasu do czasu, kiedy możesz sobie zrobić dzień dziecka i nie wychodzisz do ludzi, natrzeć głowę na kilkanaście godzin tym masłem, albo nasmarować się na noc. Choroba chorobą, ale skóra w dobrym stanie trudniej jej ulega.
        • brykanty Re: LWW - bardzo sucha skóra głowy (AZS) 07.11.11, 23:57
          Ja kupowałam na Allegro (trzeba zwrócić uwagę, żeby było nierafinowane). Na pewno jest we wszystkich sklepach, które sprzedają mazidła do samodzielnego ukręcania kosmetyków.
          Nie dopilnowałam za drugim razem i kupiłam rafinowane, u mnie nie działa tak dobrze na skórę, ale dodawane do kąpieli albo na włosy chyba jest ok.
          Dużo na jego temat było w tym wątku:

          forum.gazeta.pl/forum/w,86228,120931035,120931035,Bardzo_przesuszona_skora_rak.html
        • teresa104 Re: LWW - bardzo sucha skóra głowy (AZS) 08.11.11, 08:20
          Wpisz do wyszukiwarki "shea nierafinowane" i wybierz sklep, w którym kupisz. Nie wybieraj najtańszego masła, weź to w średniej cenie. One się różnią. Te najtańsze mają czasem niemiłą konsystencję, część jest mazista, część zbita w twarde grudy, nie będziesz zadowolona. Oczywiście można to polepszyć przez rozgrzewanie pojemnika w ciepłej (nie gorącej!) kąpieli.

          A maści, cóż, mają to do siebie, że przestają działać. Widziałam tę gonitwę sterydową na mojej matce, która, całe życie zdrowa jak koń, po menopauzie dostała coś, co zdiagnozowano jako "wyprysk pomenopauzalny", co oczywiście mówi nam bardzo wiele;) Wygląda trochę jak AZS, trochę jak łuszczyca. Skóra wewnątrz dłoni ścieńczała, pękała, strupiała, schodziła, dwa dni wyglądało dobrze, potem znów ta sama zabawa. Zaczęło pojawiać się na twarzy, na powiekach, wokół ust. Leczono ją wszelako, w tym szpitalnie, po tym jak po ustąpieniu działania zastrzyku sterydowego objawy wróciły nasilone parokrotnie. Koszmar, mówię Ci. Trwało latami. Na szczęście jakoś udało się wycofać sterydy, czasem mama dostaje serię naświetlań (choć nie pamiętam, kiedy ostatnio, dawno), a do pielęgnacji skóry, namówiona przeze mnie, stosuje shea. I od paru lat jest dobrze, słoiczek shea ma w torbie, stara się nie dopuścić do przesuszenia skóry, a shea jest w tym genialne.


          A propos wyprysku pomenopauzalnego. Mama siedziała raz w kolejce "na lampy", przed nią czekał mężczyzna, który miał takie same ręce, identyczne objawy, tę samą drogę leczniczą. Zagadał do mamy. Kiedyś pracował jako tokarz, kiedy zachorował, musiał przejść na rentę.
          - I co u pani rozpoznali? - pyta.
          - Wyprysk pomenopauzalny.
          Facet chwilę patrzył, na swoje wielkie łapy, potem na mamine, potem znów na swoje.
          - O kurwa...
    • flawina Re: LWW - bardzo sucha skóra głowy (AZS) 18.11.11, 19:55
      Ja ostatnio mamie kupilam cos takiego - ona ma AZS na tle alergii ( pokarmy, roztocza itd...) - ja zwrot na kosmetyki ekologiczne i ciagle cos tam wyszperam. Wspomnialas maslo Shea i sobie przypomnialam o tym... Dla siebie samej i mamie na suche dlonie kupilam 100% maslo Shealife, a mamie jeszcze ten balsam bo tez na suche wlosy i skore narzeka

      www.wiecejnizeko.pl/pl/p/100-Balsam-z-Olejku-Kokosowego-do-Pielegnacji-Ciala-i-Wlosow-100g100-Coconut-butter-Body-Hair/288
    • joanna_paka Re: LWW - bardzo sucha skóra głowy (AZS) 30.12.11, 11:48
      W okresie menopauzy moja mama też zauważyła, że jej skóra stała się
      nadmiernie przesuszona zaczęła stosować różnego rodzaju kremy i maści, ale
      częstotliwość z jaką musiała ich używać było bardzo kłopotliwe, bo skóra po
      chwili znów stawała się sucha. W pewnym momencie zaczęła stosować suplement
      diety Proskin. Nawilża on skórę od środka i jest na bazie naturalnych
      składników, więc nie miała problemów jako alergik. Po niedługim czasie
      zauważyła znaczące zmiany i nie była już zmuszona używać tak często jak
      dotychczas kremów.
    • dadaczka ja używam szamponu nawilżającego oilatum 01.01.12, 14:07
      mam wrażenie, że na skórę głowy dość dobrze działa, gorzej na włosy (też mam suche, potrzebne są mi stale maski i odżywki).
      No i coś takiego, co czasem kupuję: salcura www.salcuraskincare.com/
      Używałam ich szamponu, odżywki, również kremów i intensive spray. Na mnie działa dość dobrze (nie mam AZS, inne problemy, ale w pewnym sensie pokrewne)
    • tfu.tfu Re: LWW - bardzo sucha skóra głowy (AZS) 03.01.12, 11:52
      mnie uratował olej kokosowy. po garnierze miałam rany na głowie, suchą skórę i w ogóle 7 nieszczęść... próbowałam potem z rycynowym, ale mi sam tłuszcz na łbie zostawał w wersji "krowa oblizała" :-)
      Dziewczyny na kosmetycznym pisały o amli i też zamiaruję spróbować :-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka