Książki o fotografii

01.12.11, 13:31
Kolejny wątek prezentowy. Mój brat zażyczył sobie książkę o fotografii, coś "do nauki". Przejrzałam kilka opinii w księgarniach i na forach, polecane są książki takich autorów jak Michael Freeman albo Bryan Peterson, np.
Michael Freeman - 101 praktycznych wskazówek
Bryan Peterson - Ekspozycja bez tajemnic

Czy macie jakieś doświadczenia z książkami tych, albo innych, autorów? Co polecacie dla początkujących? Brat ma taki "profesjonalny" aparat (czytaj: aparat z wielkim obiektywem) od jakiegoś miesiąca, więc raczej nie ma dużego doświadczenia w pstrykaniu.

Szukam raczej książek po polsku, w przedziale cenowym do pięćdziesięciu kilku złotych.
    • iseul Re: Książki o fotografii 01.12.11, 13:50
      jesli jest poczatkujacy i ksiazka ma byc po polsku, to proponuje rzecz znana, dobra i sprawdzona: Fotografujemy. Jak ustrzec się błędów. Włodzimierza Barchacza. Wprawdzie ksiazka zostala napisana dosyc dawno juz temu i znajdziesz tam tez rozdzialy typu cyfra czy analog, ale ogolnie wiadomo, ze jest ok i wiele osob od niej zaczynalo;
      Michael Freeman to znany autor, ale nie znam ksiazki, o ktorej piszesz;
      Bryan Peterson tez, domyslam sie, ze to przeklad "Understanding Exposure", nie jest zla, rzeczywiscie dla poczatkujacych, ale szalu nie robi, ja bym nie kupila, ale nie znam twojego brata, nie wiem ile ma lat itd.;
      natomiast ogolnie w przypadku przekladow tego typu ksiazek, zanim wydasz 50 zl warto jeszcze rzucic okiem na jakosc przekladu - bo zdarza sie czasem ze swietna w oryginale ksiazka przetlumaczona jest przez kogos, kto nie ma pojecia o jej tresci (albo ma srednie) i potem powoduje to wiele irytujacych z punktu widzenia czytelnika "niedorobek";
    • satia2004 Re: Książki o fotografii 01.12.11, 14:14
      Z książkami o fotografowaniu dla początkujących to niestety jest problem zleżny od samego podejścia początkującego ;) Ja na przykład byłam bardzo rozczarowana 'Ekspozycją' Petersona. Fajnie się czyta, zdjęcia super ale wartość poznawczą miała dla mnie nikłą. Ja w książkach szukałam wskazówek technicznych, prostego wytłumaczenia zależności. Wiadomo - najbardziej i tak liczy się wyczucie ale podstawy dobrze znać - to jest w jaki sposób zmiana parametrów wpływa na zdjęcie. W książce Petersena każde zdjęcie jest teoretycznie omówione. Autor wszędzie podaje wartości ekspozycji przy jakich zrobione zostało zdjęcie ale raczej kiepsko wytłumaczone jest dlaczego takie i jak by wpłynęło na zdjęcie gdyby parametry były inne. Także to raczej książka dla tych, którzy podstawy techniczne opanowali a teraz chcą zgłębić coś więcej.
      • caitlin82 Re: Książki o fotografii 01.12.11, 17:47
        satia2004 napisała:

        > Z książkami o fotografowaniu dla początkujących to niestety jest problem zleżny
        > od samego podejścia początkującego ;)

        Wiem o tym. Tyle że na tym etapie to pewnie nawet mój brat nie umiałby określić, co by mu pasowało.

        U mojego brata jest o tyle ciężko, że interesuje się fotografią od jakiegoś czasu. Na aparat chorował ze dwa lata, magisterkę też pisał o przetwarzaniu obrazów. Na pewno coś wie o robieniu zdjęć, ale nie mam pojęcia co i czy to, co wie, to jest dużo czy mało.

        > Ja na przykład byłam bardzo rozczarowana
        > 'Ekspozycją' Petersona. Fajnie się czyta, zdjęcia super ale wartość poznawczą
        > miała dla mnie nikłą. (...)

        A co polecasz?

    • mszn Podpinam się 01.12.11, 16:23
      Jeśli można, to się podepnę. Ja z kolei szukam książki dla chłopca zaawansowanego, czyli raczej eseje o fotografii, może jakaś historia? Musi być po angielsku. Może coś Wam wpadło w oko przy okazji?
      • ciociazlarada Re: Podpinam się 02.12.11, 09:35
        On Photography Susan Sontag to chyba najbardziej znane eseje, ale takie bardziej, ze tak powiem, "ogolne". Warto przeczytac, ale technicznych zagadnien tak wiele az tam nie ma.

        Polecam tez bardzo ksiazki Anselma Adamsa: The Camera, The Negative i The Print. Ta ostatnia jest troche nie na czasie, ale pierwsza jest fantastyczna, jesli chodzi o techniczne informacje i rozne ciekawe rzeczy, a druga to jest po prostu podstawa wszelkiego dobra, bo caly system strefowy Adamsa jest tam wylozony czarno na bialym (gra slow mi wyszla nawet;-))
        • izas55 Re: Podpinam się 02.12.11, 10:07
          Ansel Adams - fantastyczne książki. Po raz pierwszy zrozumiałam o co w tym wszystkim chodzi od absolutnych technicznych podstaw. Jak dla mnie ekspozycja nigdzie nie jest lepiej wytłumaczona.
          Tylko nie widziałam tych książek po polsku

          A tak na marginesie, chciałabym mieć choć jedną milionową talentu tego człowieka, jego zdjęcia zawsze przyprawiają mnie o dreszcz. Już nie pamiętam, kto powiedział (jakiś znany fotograf), że gdyby Adamsowi dać aparat jednorazówkę to i tak zrobi lepsze zdjęcia od niego.
          • ciociazlarada Re: Podpinam się 02.12.11, 11:45
            Ja tez goscia uwielbiam:)
            Z drugiej strony wiem, ze jezdzil w gory z tonami sprzetu i jedno zdjecie potrafil robic kilka godzin. No coz, raz a dobrze.

            Jego fotografie sa fantastyczne i wydaje mi sie, ze mial nieczesto spotykany dar robienia zdjec, ktore wygladaja jak obrazy dawnych mistrzow:) Niektorzy robia zdjecia pelne zycia, ruchu, inni takie "celowo przypadkowe", a u niego to wyglada dla mnie jak wykute w kamieniu albo jak obraz olejny. W pozytywnym sensie.

            Po polsku tez ich nie widzialam, ale Mszn pyta o angielskie i mysle, ze te trzy mozna smialo polecic. Ja swoje kupilam w jakiejs promocji jako zestaw taniej, wydania sa bardzo ladne.
            • izas55 Re: Podpinam się 02.12.11, 12:51
              Ja bym była w stanie zaryzykować, że większość jego zdjęć jest lepsza od natury, i to bez fotoszopa ;-). Pamiętam jak się napaliłam na park Yosemite po zobaczeniu zdjęć Adamsa i solidnie się rozczarowałam jak zobaczyłam na żywo.

              A angielskojęzyczne Adamsy są na Amazon UK
              www.amazon.co.uk/Negative-New-Photo-Ansel-Adams/dp/0821221868/ref=sr_1_4?ie=UTF8&qid=1322826612&sr=8-4
              www.amazon.co.uk/Print-New-Photo-Ansel-Adams/dp/0821221876/ref=pd_bxgy_b_img_b
              www.amazon.co.uk/Camera-New-Photo-Ansel-Adams/dp/0821221841/ref=pd_bxgy_b_img_c
              • mszn Re: Podpinam się 03.12.11, 16:56
                Dzięki za cynk o tych książkach, fajnie to wygląda. Niestety ze względów geograficzno-fiskalnych nie mogę ich kupić na brytyjskim amazonie, więc chyba jednak skończy się na tej historii fotografii, która zapowiada się bardzo dobrze, a łatwiej mi ją zdobyć. O Adamsie powiem mojemu chłopcu, może sobie kiedyś sam kupi :)
                • ciociazlarada Re: Podpinam się 03.12.11, 17:32
                  Na niemieckim też dostaniesz po angielsku. A najlepiej to nie na amazonie, tylko gdzieś indziej (strasznie amazona nie lubię:)).
                  • mszn Re: Podpinam się 03.12.11, 18:37
                    Do Niemiec nie zdąży dojść przed moim wyjazdem, tu problem. Też się do Amazona zraziłam ostatnio, chciałam kupić coś po raz pierwszy, a tu zonk, tylko karty kredytowe, PayPala nie lubią. A ja się jeszcze niezłotówkowej karty nie dorobiłam, więc niech spadają na drzewo. Chociaż jak się dorobię, to pewnie ten dużoformatowy Kindle będzie mój...

                    Nic to, oglądam sobie inne księgarnie, Holendrzy nawet mają jednego z tych Adamsów. Jeszcze kilka dni mogę się pozastanawiać :)
    • greylin Re: Książki o fotografii 01.12.11, 19:00
      Mam Freemamna "Fotografię" i Mroczka "Książka o fotografowaniu", ale jakoś specjalnie mnie nie porwały.
      Miejscami zbyt łopatologiczne i trochę przestarzałe. Nie tego oczekiwałam od książki.

      O historii fotografii czytałam fragmenty Naomi Rosenblum, były gdzieś on-line, po angielsku, to mi podeszło bardziej, resztę książki zostawiłam do przeczytania "na potem". Polskie wydanie, papierowe kosztuje ok. 250zł, a w Trójmieście tylko jedna biblioteka ma to na stanie, więc pewnie jeszcze trochę poczeka.
      • mszn Re: Książki o fotografii 01.12.11, 21:34
        Oj, dzięki za tę Naomi, wygląda na strzał w dziesiątkę. Mam nadzieję, że dojdzie na czas :)
    • tfu.tfu Re: Książki o fotografii 02.12.11, 08:55
      nigdy w życiu nie przeczytałam żadnej książki o fotografowaniu. z premedytacją. uczyłam się na zenicie i kompozycja musiała być przemyślana od razu z racji ograniczenia do 36 klatek ;-)
      nie wiem, czy książka pomoże, bo styl każdy musi sobie wyrobić sam, a powielanie czyichś pomysłów to tylko powielanie, a nie proces twórczy (tfu-rczy? ;-)).
      ja oglądam zdjęcia, masy zdjęć robionych przez ludzi na całym świecie i zamieszczam swoje w takich serwisach jak ipernity.com czy flickr.com, jpgmag.com albo jeszcze inne. to daje mi więcej niż 300 książek o fotografii, uczę się wymieniając wrażenia z innymi fotografującymi, podpytuję i nawiązuję znajomości z fantastycznymi ludźmi z całego świata. książka by mi tego nie dała na pewno.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja