Co jeść przed fitnessem?

02.12.11, 22:59
Zapisałam się na fitness, bo ostatnio obrosłam w tłuszcz, szczególnie w okolicach brzucha. Uwielbiam te zajęcia (serio serio), mam tylko jeden problem logistyczny: co (jeśli w ogóle) jeść przed nimi? Raz w tygodniu chodzę na 20 i nie ma problemu, jem 2-3 godziny wcześniej i ćwiczę bez żadnych przeszkód. Ale chodzę też na 10 w weekend i wstanie na 8 rano jest wtedy szczytem moich możliwości, więc śniadanie jem góra 2 godziny przed wysiłkiem. Po lekkim śniadaniu złożonym z jogurtu sojowego przez całe zajęcia nic mi przynajmniej nie zalegało w żołądku, ale robiło mi się słabo, po porządnym węglowym posiłku jest mi podczas skakania na stepie bardzo bardzo niedobrze. Jakieś pomysły? Może mój rozbestwiony węglowymi śniadaniami organizm nie mógł się przystosować do ćwiczenia na jogurcie, ale niedługo się przyzwyczai?
    • kk345 Re: Co jeść przed fitnessem? 02.12.11, 23:20
      A może spróbuj wypośrodkować i zjeść lekkie węglowe śniadanie? Kanapka da energię do ćwiczeń a nie będzie zbytnio obciążać? Albo musli, albo owsianka?
      • pierwszalitera Re: Co jeść przed fitnessem? 03.12.11, 00:56
        Dokładnie, dodaj do tego swojego jogurtu kilka łyżek płatków owsianych. Alternatywą są zwykłe banany, dwie duże sztuki powinny dać radę, jeżli trenujesz nie dłużej niż 45-60 minut. Organizm się do braku jedzenia przed wysiłkiem nie przyzwyczai, bo potrzebuje do tego po prostu energii. Sam tłuszcz z sadełka nie wystarczy. W najgorszym wypadku zwolni nawet spalanie, oszczędnościowy efekt bęedzie utrzymywał się przez cały dzień i ten trening się w ogóle nie opłaca. Szczególnie z tendencją do otyłości brzusznej świadczącej o skłonności do insulinooporności nie powinnaś trenować na głodniaka, by nie pogłębić problemu.
        • indigo-rose Re: Co jeść przed fitnessem? 09.01.12, 22:57
          A czy są jakieś ogólne zalecenia, co powinno się jeść, kiedy się ćwiczy? Nie tylko w dniu ćwiczeń, ale przez cały czas?
          Ja jem cały czas tyle samo i to samo, nie jestem na żadnej konkretnej diecie, na niezdrowe żarło pozwalam sobie tylko czasami. A tu nagle znienacka ciało mi się zrobiło cokolwiek otłuszczone, więc zaczęłam chodzić na fitness i wprawdzie - fakt - ćwicząc wyglądam lepiej i straciłam 1-2 cm pod biustem i w pasie, ale utyłam 2 kilo w 2 miesiące. Co jeść, żeby nie tyć, a najlepiej żeby stracić ten nadmiar, ale jednocześnie żeby mieć siłę?
          • mszn Re: Co jeść przed fitnessem? 09.01.12, 23:02
            Przede wszystkim, jeśli wymiary zmieniają się zgodnie z planem, to nie patrz na wagę, tylko patrz na swoje nowe mięśnie :)
            • kocio-kocio Re: Co jeść przed fitnessem? 09.01.12, 23:46
              Dokładnie!
              Mięśnie są dużą cięższe od tłuszczu.
              Mam za sobą (na nieszczęście już nie ma po tym epizodzie śladu) zjechanie z rozmiaru 40 na 36, przy wadze, która nie drgnęła ani o kilogram.
              Za to tłuszczu ubyła połowa.
              Boziuczku, jaka ja piękna wtedy byłam :o/
              • indigo-rose Re: Co jeść przed fitnessem? 11.01.12, 18:29
                Dzięki, dziewczyny. Czyli nie popełniam żadnych strasznych błędów żywieniowych i mogę sobie dalej wcinać te same rzeczy?
                W ogóle to zabawne, że kiedy przytyłam z 46 do 49 kg, nie zauważyłam różnicy w wyglądzie i nie przejęłam się też samym faktem przybierania na wadze, właściwie to czułam się chuda i chciałam mieć 5 z przodu. A teraz ważę 51 i powinnam się cieszyć zamiast panikować, ale chyba chodzi o granice psychologiczne - nigdy tyle nie ważyłam, nigdy nie miałam też BMI powyżej 20. Z drugiej strony, nigdy nie miałam też jędrnego ciała - albo skóra i kości, albo tłuszczyk jak galaretka - a właściwie mogę już teraz powiedzieć, że mam, chociaż ćwiczę od niedawna i ideał jeszcze daleko ;)
                • kocio-kocio Re: Co jeść przed fitnessem? 12.01.12, 11:21
                  Nie patrz na BMI.
                  Znałam jednego kulturystę pokazowego, który miał BMI zdrowo powyżej normy.
                  Daj sobie gdzieś zmierzyć poziom tłuszczu.
                  Na siłce powinni mieć chociaż wagę z takim bajerem. Czasami mierzą też w aptekach.
                  To Ci da wymierniejszą wiedzę o tym, z czego się składasz.
                  • phial Re: Co jeść przed fitnessem? 12.01.12, 16:51
                    kocio-kocio napisała:

                    > Daj sobie gdzieś zmierzyć poziom tłuszczu.
                    > (....)
                    > To Ci da wymierniejszą wiedzę o tym, z czego się składasz.
                    >

                    Z mojego doświadczenia wynika, że powinno się mieć dystans do wyników takiego badania. Już tłumaczę, dlaczego (anegdotka z zycia wzięta):

                    Któregoś razu zrobiłam sobie taki pomiar w galerii handlowej, na stoisku jakiegoś ośrodka organizującego odchudzanie. Dostałam do rączek urządzenie w rodzaju gamepada, łapy do przodu i trzymamy parę chwil. Gamepad wyswietlił wynik, miła pani dopytała się o mój wiek i odnalazła mój wynik w tabelce. Uplasowałam się w kategorii "za dużo tłuszczu". Kategorie były cztery, "mało tłuszczu - szczupła osoba", "w normie", "za dużo tłuszczu - nadwaga" i "dużo za dużo tłuszczu - otyłość". Nazwy robocze moje, w oryginale były inne, ale taki był ich sens. Dlaczego tu się użalam nad moją tłustością? Mam 180 cm. Ważę około 58-60 kg.

                    Liczbowego wyniku z gamepada już nie pamiętam, ale jak skończyłam się śmiać, skonsultowałam się ze znajomą lekarką, która powiedziała, że wynik jest z kosmosu, bo by oznaczał, że nie mam wielu ważnych organów, jak np. kości albo mózgu. O ile to ostatnie jest dyskusyjne ;), to kości mam jednak na pewno. Wspomniała też, że pomiar mogł być zaburzony, bo zbyt delikatnie trzymałam tego gamepada, bo urządzenie było źle skalibrowane i jeszcze z innych powodów.

                    Aha, miła Pani ze stoiska rezolutnie stwierdziła, że z tym moim tłuszczem, to "tego nie widać, ale to się może rozwijać". I dała mi ulotkę do tego ich centrum odchudzania.


                    • indigo-rose Re: Co jeść przed fitnessem? 12.01.12, 17:32
                      phial napisała:

                      > Któregoś razu zrobiłam sobie taki pomiar w galerii handlowej, na stoisku jakieg
                      > oś ośrodka organizującego odchudzanie
                      .

                      No i to już wszystko tłumaczy. Moja mama miała podobną historię z badaniem - lekarz jej później wyjaśnił, że te obwoźne badania osteoporozy czy słuchu to zwykła ściema, bo w ich interesie jest, żebyś miała kiepskie wyniki i kupiła sprzedawane przez nich specyfiki czy inne bajery. Oczywiście później okazało się, że wyniki ma prawidłowe.
                    • mszn Re: Co jeść przed fitnessem? 12.01.12, 22:39
                      We wrześniu zmieniłam klub fitness, przy pierwszej wizycie miałam obowiązkowe ważenie, mierzenie i pytanie o choroby. Pani, zadając mi wstępne pytania, patrzyła z aprobatą: no, u pani to nie ma z czego chudnąć, serce na pewno zdrowe etc. Potem stanęłam na wadze, pani na komputerze policzyła BMI i zaczęła mi mówić, że powinnam schudnąć przynajmniej pięć kilo, i skończyło się patrzenie z aprobatą. Nieprawdopodobne, jak cyferki potrafią nam zmienić percepcję. Normalnie jak ze stanikami: przecież ja nie mam Deeee, a ten stanik 60D przede mną jest taaaki wielki... Trzy razy większy niż moje 75B.
                      • indigo-rose Re: Co jeść przed fitnessem? 12.01.12, 23:30
                        :D
                        Tak czytam o tych cyferkach i myślę, że jedyne cyferki, którym mogę zaufać, to te na miarce i to wspomagane zerkaniem w lustro. Jak w lustrze będę widzieć fajne, niegalaretkowate i nietłuste ciało, a na miarce zobaczę mniejszy obwód w pasie, to chrzanię wagę i BMI, i wszystkie inne cuda.
                    • pierwszalitera Re: Co jeść przed fitnessem? 13.01.12, 00:09
                      phial napisała:

                      > Aha, miła Pani ze stoiska rezolutnie stwierdziła, że z tym moim tłuszczem, to "
                      > tego nie widać, ale to się może rozwijać". I dała mi ulotkę do tego ich centrum
                      > odchudzania.

                      To tak trochę mniej do twojego przypadku, ale nie od dzisiaj wiadomo, że istnieje wcale nie tak mała ilość kobiet ze stosunkowo niską wagą, nawet rozmiarem 36, ale bardzo niekorzystnym stosunkiem mięśni do tłuszczu. Nawet "szczupły" wygląd nie gwarantuje niskiej masy tłuszczowej. Pamiętam jak prowadząca niemieckie wydanie Top Model, modelka Heidi Klum znana z obowiązkowości w podejściu do sportu, narzekała na swoje kandydatki. Mówiła, że mają one wprawdzie wszystkie piękne, szczupłe ciała, ale wiele z nich zawdzięcza to tylko bardzo młodemu wiekowi i jędrnej jeszcze skórze, bo są one takie "miękkie" (to ta galaretowatość, o której pisała indigo-rose ) i jak nie zaczną ćwiczyć i dbać o mięśnie, to szybko zaczną się "rozchodzić". Nie mówiąc o tym, że jędrności nie da się utrzymać tylko dietami i kawowym peelingiem.
                    • kocio-kocio Re: Co jeść przed fitnessem? 14.01.12, 14:47
                      No ale ja nie mówię o stoisku odchudzaczy tylko o profesjonalnym sprzęcie.
                      Zaufaj mi, ja ważąc poniżej 60 kilo i mając rozmiar 40 przy wzroście w okolicach 180 cm, nie byłam gruba. Ale miałam 38% tłuszczu, który się w pół roku pięknie przetopił w mięśnie.
                      • indigo-rose Re: Co jeść przed fitnessem? 14.01.12, 15:21
                        > Zaufaj mi, ja ważąc poniżej 60 kilo i mając rozmiar 40 przy wzroście w okolicac
                        > h 180 cm, nie byłam gruba

                        Moja mama nosi rozmiar 40 i waży 56 (do niedawna 58) kilo przy moim wzroście (oficjalnie, bo tak naprawdę jestem już od niej wyższa, więc pewnie ma jakieś 155) i nie przyszłoby mi do głowy, że mogłaby zostać uznana za grubą.
                      • phial Re: Co jeść przed fitnessem? 16.01.12, 11:27
                        Ha, chętnie bym sobie sprawdziła tę zawartość tłuszczu na profesjonalnym sprzęcie.
                        Pierwszalitera dobrze prawi o "miękkim" ciałku, a i wpis kocio-kocio daje do myślenia.

                        Wprawdzie rozmiar noszę niezbyt duży, ale chciałabym wiedzieć, na czym stoję, czy jest co przetapiać w mięśnie i ile :)

                        Czy taka waga z miarą tłuszczu stojąca w aptece, na żetony, to już jest profesjonalny sprzęt? Bo jak mam dostać podobny do poprzedniego wynik, to szkoda mi tego piątaka na żeton :)
                        • pierwszalitera Re: Co jeść przed fitnessem? 16.01.12, 21:35
                          phial napisała:

                          > Czy taka waga z miarą tłuszczu stojąca w aptece, na żetony, to już jest profesj
                          > onalny sprzęt? Bo jak mam dostać podobny do poprzedniego wynik, to szkoda mi te
                          > go piątaka na żeton :)

                          Podejrzewam, że nie. Takie domowe wagi, też nie są zbyt dokładne. Popytaj raczej na dobrych siłowniach, w klubach fitnessu, albo u lekarzy sportowych i dietetyków, czasem proponują tam usługę pod nazwą Analiza impedancji bioelektrycznej - BIA (Bioelectrical impedance analysis). Najlepsza się metoda, w której bierze się pod uwagę dolną i górną część ciała, znaczy elektrody na ręku i nodze.
                        • jul-kaa Re: Co jeść przed fitnessem? 16.01.12, 21:40
                          Ja przy kilkudziesięciu kilogramach nadwagi byłam raz badana profesjonalnym sprzętem. I wyszło mi jakieś 30%, co jest absolutnie niemożliwe. Badanie zostało powtórzone, wynik był ponownie taki sam.
                          • pierwszalitera Re: Co jeść przed fitnessem? 16.01.12, 22:23
                            jul-kaa napisała:

                            > Ja przy kilkudziesięciu kilogramach nadwagi byłam raz badana profesjonalnym spr
                            > zętem. I wyszło mi jakieś 30%, co jest absolutnie niemożliwe. Badanie zostało p
                            > owtórzone, wynik był ponownie taki sam.

                            Takie błędy się zdarzają. Wiele tu zależy do rodzaju sprzętu i jego zaprogramowania. Niektóre urządzenia mają problemy w kategoriach poniżej, albo powyżej statystycznej normy, znaczy nie radzą sobie z ludźmi ze sporą nadwagą albo niedowagą. Czasem jest to też błąd pomiaru spowodowany uszkodzeniem sprzętu, nieprawdłowym umocowaniem elektrod, właściwościami skóry (np. warstwa kremu) i wieloma innymi czynnikami. Ja przeprowadziłam takich badań już tysiące, potrafię zinterpretować wyniki pomiaru podane tylko w omach, ale niekiedy zdarza się u kogoś odchył, który nie pasuje do niczego, nawet do wcześniejszych pomiarów tej u samej osoby i za diabła nie da się tego wytłumaczyć. Czasem biorą wtedy inny sprzęt, wymieniam kabel, elektrody, biorę żel poprawiający styk pomiędzy elektrodą i skórą, i wynik wychodzi bardziej prawdopodobny, ale czasem nie pozostaje nic innego, jak powtórzyć badanie innego dnia.
                • mszn Re: Co jeść przed fitnessem? 12.01.12, 14:27
                  Ej nie no, o czym my tu w ogóle gadamy. Drobna osoba całe życie prawie z niedowagą, która pierwszy raz zaczęła porządniej ćwiczyć? Nawet nie myśl o dietach, byle nie przekraczać za bardzo dziennego zapotrzebowania na kalorie. Tym bardziej, że jeśli będziesz niedojadać, to na przyrost mięśni nie ma co liczyć.
                  • indigo-rose Re: Co jeść przed fitnessem? 12.01.12, 23:44
                    Raczej myślałam, że jest jakaś ogólna zasada, co najlepiej jeść przed treningiem, żeby efekty były najlepsze - czyli żeby mieć energię, ale też żeby ten trening nie był niewykorzystany do końca.
                    Na kaloriach to się zupełnie nie znam, całe życie szczupła i kierująca się wyłącznie zasadą "skoro często boli cię po tym brzuch, to znaczy że niezdrowe dla ciebie, nie jedz jak nie musisz". Ale chyba nie przekraczam tego bilansu, bo ja raczej mało jem i rzadko śmieciowe żarcie, a słodyczy porcyjka dziennie (np. batonik) albo i nie, jeśli nie mam ochoty i/lub nikt mnie nie kusi.
                    • mszn Re: Co jeść przed fitnessem? 13.01.12, 17:35
                      Na szybko znalazłam coś takiego (bieganiu.pl nawet-prawie-ufam w takich kwestiach):
                      nikerunningpoland.bieganie.pl/2012/01/10/posilek-przed-treningiem/
                      Kiedyś nawet chciałam rozgryźć ten temat też, ale ilość sprzecznych informacji w internecie (jak zresztą zawsze, kiedy mowa o jedzeniu i dietach) jest tak przytłaczająca, że dałam spokój. Sama pilnuję tylko, żeby nie być za bardzo głodna na treningu. Ideał to 2-3 godziny po obiedzie, ale w tygodniu nie mam na to szans, więc ćwiczę jakieś 4 godziny po obiedzie (daję radę, choć na kolację rzucam się jak zwierz), jeden dzień mam taki, że obiad ok. 15, a biegać mogę dopiero po 20:30, bez czasu na kolację. Jem wtedy w drodze z pracy banana, jabłko - proste węgle na szybko, żeby mieć co palić. Wczoraj tak było i spokojnie zrobiłam dość intensywny trening.

                      W sumie wychodzi, że jadam węgle przed i białko po, ale głównie dlatego, że biegam wieczorami i po bieganiu jest kolacja. Jeśli ćwiczę rano, obiad jest normalny.
                      • indigo-rose Re: Co jeść przed fitnessem? 13.01.12, 18:49
                        Jeśli chodzi o węgle, to zauważyłam tego lata (świeżo się nauczyłam pływać, więc nadal kosztuje mnie to sporo wysiłku), że przepłynę o wiele więcej i mniej się zmęczę, zjadłszy np. Marsa przed basenem. Ja chodzę na fitness o 20, więc ok. 3-4 godzin po obiedzie. Może coś słodkiego przed to nie jest aż taki straszny pomysł, jak wszyscy mówią?
                        • pierwszalitera Re: Co jeść przed fitnessem? 13.01.12, 21:33
                          indigo-rose napisała:

                          Może coś słodkiego przed to nie jest aż taki straszny
                          > pomysł, jak wszyscy mówią?

                          A ty myślisz, że w tych fitnessowych batonikach sprzedawanych na siłowniach itp. to nie ma węglowodanów? Więc możesz spokojnie zjeść coś słodkiego przed treningiem. Tym bardziej, że sama zauważyłaś, że inaczej brakuje ci energii. To oznacza wtedy, że mięśnie oszczędzają i trening nie daje większych efektów.
                          • indigo-rose Re: Co jeść przed fitnessem? 13.01.12, 21:44
                            Nie jadłam nigdy tych fitnessowych rzeczy, nawet nie zaglądałam do specjalnego sklepiku - nie wkręciłam się jeszcze aż tak w treningi ;)
                            • mszn Re: Co jeść przed fitnessem? 13.01.12, 22:15
                              Mi się wydaje, że są osoby, które wkręcają się w treningi, i są osoby, które wkręcają się w batony ;) Póki faktycznie ktoś nie pakuje solidnie na masę (wtedy suplementacja białkiem), to chyba wszystkie potrzeby da się załatwić dietą.
                              • indigo-rose Re: Co jeść przed fitnessem? 13.01.12, 22:54
                                Mnie odżywki i inne takie nie kręcą. Nie zależy mi na muskułach jak u Marit, chcę po prostu mieć dobrą formę i jędrne ciało. Czyli dochodzimy do tego, że przed treningiem najlepiej po prostu wcinać węgle, bo dają kopa i szybko się spalają, i to właśnie chciałam wiedzieć :)
                                • ciociazlarada To też zależy jaki trening 14.01.12, 16:49
                                  ze względów praktycznych. Jak chodzisz na fitness czy basen, to jedz batony w spokoju i niczym się nie martw.

                                  Jakbyś chciała biegać, to serdecznie nie polecam ani jedzenia, ani picia kawy (ostatnie przyjemności 4 h przed), ze względu na słynne zjawisko "runner's trot", po polsku stara, dobra sraczka.
                                  Jeśli biegasz w lesie albo na polach, to musisz rozstrzygnąć w swoim sumieniu kompromis na linii "baton - papier toaletowy - wygodne krzaki", jeśli przy ulicy to polecam dla średnio wybieganych trasy, które mają na siódmym-ósmym kilometrze stacje benzynowe, gdzie można spokojnie zasiąść na tronie (odpada problem z noszeniem własnej srajtaśmy). Jeśli trasa jest popularna wśród, to obsługa zna problem, ale istnieje również ryzyko, że kibel będzie zajęty przez innego biegacza w godzinach biegowego szczytu.

                                  Można też jeść przed i biegać na krótszych dystansach. Szybkość niestety jest tu również zmienną (im szybciej pomykasz, tym prędzej usłyszysz zew).
                                  • indigo-rose Re: To też zależy jaki trening 14.01.12, 17:23
                                    No ja ćwiczę total body conditioning, czyli pół na pół aerobik i ćwiczenia na różne mięśnie plus rozciąganie. Właściwie poszłam z przypadku, bo znajoma miała miejsce na karnecie, ale chyba dobrze trafiłam, bo takiemu zdechlakowi jak ja to sporo daje. Na bieganie się jeszcze nie mogę zdobyć, może jak nabiorę kondycji i pogoda będzie przyjemna, chociaż mam jakiś wewnętrzny uraz do ostrych wytrzymałościówek.
                                  • mszn Re: To też zależy jaki trening 14.01.12, 17:51
                                    Nie ma takiego prostego przełożenia, każdy jednak reaguje inaczej. W ostatnią niedzielę zrobiłam 10 km jakieś dwie godziny po śniadaniu (i to moim śniadaniu = micha wysokobłonnikowych węgli) i nie było problemu. Te same 10k robione w tempie 6:00 też mi krzywdy nie zrobiło do tej pory. Chociaż spodziewam się, że problemy zaczną się po prostu przy dłuższych dystansach.
                                    • ciociazlarada Re: To też zależy jaki trening 14.01.12, 18:00
                                      To zależy od krążenia, bo jest spowodowane odpływem krwi z jelit i spółki do mięśni, co skutkuje ostrą sraczką. Jak ktoś ma słabe krążenie, to musi się przyzwyczajać. Znajomej przeszło po kilku latach biegania dopiero.
    • 100krotna Re: Co jeść przed fitnessem? 14.01.12, 00:11
      Też się zawsze zastanawiałam, zwłaszcza, przed basenem - na głodnego źle mi się pływa, po obiedzie też nie jest dobrze. Dodatkowo, w budynku basenu jest pizzeria, zapach czuć w hali basenowej, jak człowiek jest chociaż trochę głodny, to na spokojnie sobie nie popływa, bo przy każdym wynurzeniu mu się marzy "oo, pizza.."

      Czy jest jakieś rozróżnienie w posiłkach (tych przed treningiem) dla osób które się odchudzają a dla tych, które ćwiczą regularnie przy prawidłowej masie ciała?

      PS. Ja jestem lekko tłusta i jednocześnie dosyć twarda - czy to dobrze, czy to może już kolejny etap, kondensacja tkanki tłuszczowej? ;)
      • 100krotna Jeszcze mi się przypomniało... 14.01.12, 00:15
        Kolega, który jeździł w maratonach rowerowych, przed zawodami zjadał kilka posiłków dla niemowląt, takich w słoiczkach - mówił, że błyskawicznie się je trawi, a dają dużo energii :)
        Na trasę miał już napoje izotoniczne i batony.
        Ale zawody to szczególny rodzaj wysiłku i startując w nich raczej nie mamy w głowie "może zrzucę choć pół kilo" ;)
        • pierwszalitera Re: Jeszcze mi się przypomniało... 14.01.12, 00:33
          100krotna napisała:

          > Kolega, który jeździł w maratonach rowerowych, przed zawodami zjadał kilka posi
          > łków dla niemowląt, takich w słoiczkach - mówił, że błyskawicznie się je trawi,
          > a dają dużo energii :)

          No tak, one mają sporo kalorii, więc normalnym ludziom tego raczej nie polecam, bo te papki nie robią specjalnego uczucia sytości w dorosłych brzuchach. W zasadzie nie ma też większych różnic pomiędzy ludźmi z nadwagą a normalnowagowymi, tylko ci normalni muszą zwiększyć liość kalorii, gdy zerejestrują niepożądany spadek wagi. W ten sposób masy mięśniowej wyrobić się bowiem nie da. Ogólnie węglowodany przed treningiem dla wszystkich, by napełnić rezerwy glykogenu, po treningu ludzie z nadwagą raczej białko, by utrzymać efekt niskiej insuliny i pozwolić na dłuższe spalanie tłuszczu po treningu, a normalnowagowi mogą pozwolić sobie w zasadzie na wszystko.
          • mszn Re: Jeszcze mi się przypomniało... 14.01.12, 15:18
            O właśnie, te niepożądane spadki wagi. Planuję na najbliższe 8 miesięcy sporo intensywnego wysiłku, ale nie chciałabym przy tym schudnąć za dużo. Czyli jeśli zrobiłabym się zbyt żylasta ;), to jeść coraz więcej? A co z papowaniem - można się tego schematu dalej trzymać?
            • pierwszalitera Re: Jeszcze mi się przypomniało... 14.01.12, 15:32
              mszn napisała:

              Czyli jeśli
              > zrobiłabym się zbyt żylasta ;), to jeść coraz więcej? A co z papowaniem - można
              > się tego schematu dalej trzymać?
              >

              Można, zwiększasz tylko porcje i git. A jeżeli miałbyś być ciągle zbyt chuda, to wprowadzasz czwarty posiłek i już.
              • indigo-rose [OT] Pape 14.01.12, 15:49
                Skoro już mowa o Pape, to chciałabym się dowiedzieć, czy można ją polecić komuś, kto źle się czuł na Dukanie. Kuzynka łapie się za co może żeby schudnąć, ale ona nie ma nadwagi brzusznej, tylko "udowo-tyłkową". Próbowała Dukana, schudła kilka kilo, ale źle reagowała na brak węgli, była słaba, nie mogła funkcjonować etc. więc przerwała, myślicie że mogę jej podrzucić Pape z czystym sumieniem?
                • pierwszalitera Re: [OT] Pape 16.01.12, 21:23
                  indigo-rose napisała:

                  > Skoro już mowa o Pape, to chciałabym się dowiedzieć, czy można ją polecić komuś
                  > , kto źle się czuł na Dukanie. Kuzynka łapie się za co może żeby schudnąć, ale
                  > ona nie ma nadwagi brzusznej, tylko "udowo-tyłkową". Próbowała Dukana, schudła
                  > kilka kilo, ale źle reagowała na brak węgli, była słaba, nie mogła funkcjonować
                  > etc. więc przerwała, myślicie że mogę jej podrzucić Pape z czystym sumieniem?

                  Pytanie - chodzi tu faktycznie o nadwagę, czy o problem natury kosmetycznej figury gruszki? Bo schudnięciem nie wyhodujemy sobie automatycznie sylwetki idealnej, a "kobiece" odkładnie się tłuszczu jest często bardzo odporne na wszelkie diety i sportowe działania. Czym spowodowane jest złe znoszenie Dukana nie wiemy, przyczyn może być kilka, jak ogólne jedzenie zbyt małej ilości kalorii, specyficzność przemiany materii, czy wybór produktów białkowych. W każdym razie, Pape nadaje się dla każdego, ale jeżeli ktoś ma wagę w normie, albo niewiele powyżej swojego genetycznego "setpointu", to nie może oczekiwać, że wiele na tej diecie schudnie. Tu chodzi o regulację przemianę materii i uzyskanie zdrowej wagi, ale nie o uzyskanie sylwetki odpowiadającej wymaganiom rozmiaru 38 lub niżej.
                  • indigo-rose Re: [OT] Pape 16.01.12, 22:53
                    Chodzi raczej o nadwagę, którą wypadałoby zrzucić ze względów zdrowotnych, a nie tylko kosmetycznych - jeżeli nawet BMI ma jeszcze prawidłowe, to i tak na granicy, lekarz już zwracał uwagę, etc. Chociaż wydaje mi się, że może mieć już więcej niż 25, a informację o typie nadwagi podałam głównie w celu wykluczenia insulinooporności. Problemy z przemianą materii raczej ma, bo też stara się ją poprawić na różne sposoby.
              • mszn Re: Jeszcze mi się przypomniało... 14.01.12, 17:52
                No to fajnie. Na dobry początek dzisiaj kupiłam sobie owoce :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja