kis-moho
24.02.12, 13:37
Mam czarną serię niszczenia wszystkiego wokół mnie. Dziś siedziałam z kubkiem kawy przy komputerze, kichnęłam, ręka mi zadrżała, i trochę kawy wylądowało na klawiaturze. Niewiele, ale komputer od razu się wyłączył. Problem spory - co prawda laptop jest stary i muszę kupić nowy, ale nie wcześniej niż za 3-4 miesiące. Do tego czasu laptop jest moim narzędziem pracy. Po tym, jak obraziłam wszystko dookoła do trzeciego pokolenia wstecz, zapaliła się kontrolka podłączenia do prądu, inne nie (w tym bateria, która też powinna się palić). Uznałam, że nie wszystko stracone, i wysuszyłam klawiaturę suszarką. Ku mojemu pełnemu zdziwieniu, laptop działa jak wcześniej. I teraz pytanie - czy powinnam coś rozkręcać, przeczyścić, ewentualnie oddać fachowcowi? Boję się, że laptop mi w ciągu najbliższych miesięcy jednak padnie, a to by była katastrofa.
Kawa była z mlekiem i cukrem, wylądowała w okolicach spacji, jeżeli ma to jakies znaczenie.