Ile się zarabia na prowadzeniu bloga?

21.05.12, 15:23
Mam propozycję od jednej firmy, żeby im bloga poprowadzić. W mailu, oprócz opisu specyfiki bloga, jest pytanie o zapłatę. Wkurzają mnie takie praktyki, bo powinno być to określone w ogłoszeniu i już. Coś jednak odpowiedzieć trzeba. Ile bierze bloger? Nie mam rozeznania w tej branży.
    • ariadna007 ostatnio w elle pisali o blogach.. 21.05.12, 20:06
      w przedostatnim numerze chyba. Czołowe i najbardziej popularne blogerki średnio 10 tys.
      Tyle, że o ile dobrze pamiętam to głównie z reklam. Wydaje mi się, że to raczej jednostki są ;)
      Myślę, że najbardziej wiarygodne dane mają nasze stanikowe blogerki :)
      • kk345 Re: ostatnio w elle pisali o blogach.. 21.05.12, 21:50
        Mam wrażenie, ze daslicht pyta nie o dochody z reklam, a raczej o to, ile może zażądać za prowadzenie komuś bloga...
        • daslicht Re: ostatnio w elle pisali o blogach.. 21.05.12, 21:53
          Dokładnie.
          • szarsz Re: ostatnio w elle pisali o blogach.. 21.05.12, 22:25
            Jeśli to normalna praca, to tak ją trzeba potraktować. Ile notek tygodniowo/miesięcznie miałoby się ukazywać? Ile pracy kosztuje jedna notka? Jak dużo ludzi mogłoby się podjąć tej pracy (jaką masz konkurencję)? Czy jesteś rzadkim specjalistą czy mejle dostało 100 innych osób?
          • ariadna007 Re: ostatnio w elle pisali o blogach.. 21.05.12, 23:17
            tak, wiem o co chodziło :) wybacz ale czasami mnie samą moje skróty myślowe doprowadzają do tzw szewskiej pasji ;)
            już tłumaczę o co mi chodziło ale z góry uprzedzam, że może to być pokrętne i zawierać następne skróty myślowe ;)
            skoro piszą, że popularne autorki/właścicielki blogów zarabiają X to wypada założyć, że ponoszą one koszty utrzymania tego bloga ( których Ty w domyśle ponosić nie będziesz). dodatkowo to ich pasja, która dla niektórych stała się sposobem na życie (patrz kotlet.tv) czyli dziewczyny praktycznie cały czas pracują, ponieważ gdy nie piszą to myślą o tym co napiszą ;)
            Zakładam też, że aby blog żył i był chętnie czytany to notki muszą się w nim pojawiać w miarę regularnie.
            i następne kółeczko:
            dużo zależy ilu czytelników potencjalnie może mieć zlecony Tobie blog, czy wymaga specjalistycznej wiedzy, czy takich jak Ty jest więcej czy jesteś jedyna w swoim rodzaju (a pewnie, że jesteś!) czy wymagane będzie pisanie notki tygodniowo i takie tam parametry bo zakładam, że umowa o pisanie takiego bloga takie rzeczy zakłada.
            od razu mi się przypomina głośna swego czasu "wymarzona praca" gdzie szczęściarz żył na tropikalnej wyspie pisał bloga, wpisy na fb, rozmawiał z dziennikarzami i takie tam :) chyba sama kojarzysz :) Podobno po tym wszystkim posypało mu się życie prywatne bo nie miał na nie czasu ale zakładam, że nie masz czegoś rozPiaRować na skalę światową ;)
            poza tym, nawet jeśli to będzie jedna notka w tygodniu to pytanie ile czasu będziesz musiała poświęcić, aby ją stworzyć?

            i tak wszystko skończy się na tym czy chcesz to robić i za ile minimum chce Ci się to robić ;)
            tak jak w jednej z moich ulubionych scen w filmie Pan i Pani Smith, kiedy przyjaciel głównego bohatera dostał zlecenie na likwidację owego Pana Smitha, spojrzał na nią i powiedział jakoś tak, że z łóżka wstaje za milion dolców czy jakoś tak ;)
            • daslicht Re: ostatnio w elle pisali o blogach.. 21.05.12, 23:34
              Mają się pojawiać 3 notki tygodniowo. Do środy mam napisać symulację bloga i podać kwotę. Czy będę musiała posiedzieć nad tym? W sumie tak, bo szczegołówe wymagania okazały się obejmować nieco inny zakres niż myślałam. Napisałam do nich z ogłoszenia, a oprócz tego zrobiło to przynajmniej 7 innych osób (tyle się wyświetla, ale nie przecież wszyscy odpowiadają za pomocą serwisu). Traktuję to jako możliwość dorobienia na waciki... no dobra, na staniki i ciuchy probiu ^^ Tylko nie mam pojęcia po ile chodzą takie usługi, a nie chcę wyskoczyć z jakąś kwotą z kosmosu, przegiętą w górę lub w dół. Bo ja to jestem unikatowa i chcę milion dolarów i willę z basenem, wiadomo :)
              • ariadna007 Re: ostatnio w elle pisali o blogach.. 22.05.12, 00:10
                W tej sytuacji nie zazdroszczę, ponieważ podana oferta cenowa może być głównym czynnikiem wyboru oferenta, a ceny podawane przez niektórych są rzędu np 20-30 zł za tekst. Jako niepoprawny szperacz sieciowy znalazłam wątek, który wg mnie przeczytać warto i wyrobić sobie własne zdanie:
                www.goldenline.pl/forum/1317658/jaka-stawka-za-tekst/s/5
                zwłaszcza, że zwracają tam uwagę na takie rzeczy jak przeniesienie praw autorskich, ilość znaków itp.
                a tak w ogóle to powinnaś zacząć od wyspy bezludnej w tropikach, żeby mieć gdzie tą willę z basenem postawić ;)
              • mniickhiateal Re: ostatnio w elle pisali o blogach.. 22.05.12, 00:22
                Jak nie wiadomo, jak coś wycenić, IMO najpraktyczniej sprowadzić problem do ilości czasu, jaki dana czynność będzie zajmować, a następnie przemnożyć to przez swoją optymalną stawkę godzinową.

                Stawka godzinowa wynika z jakiegoś wypośrodkowania pomiędzy stawkami godzinowymi innych, zajmujących się podobnymi rzeczami, osób na rynku, Twoimi potrzebami (Ile musisz/chcesz mieć pieniędzy miesięcznie, żeby się utrzymać? Ile jesteś w stanie zarobić w innych swoich miejscach pracy? Jeśli wykonywałabyś tylko tę czynność na pełny etat, tyle powinnaś z niej mieć miesięcznie, i teraz podziel uzyskaną liczbę przez ilość godzin w etacie, albo ogólnie którą chcesz przepracować miesięcznie.), i Twoją unikalnością wobec danego zleceniodawcy (niekiedy jeszcze versus Twoja motywacja niematerialna - jeśli po np. robieniu danej rzeczy przez jakiś akceptowalnie krótki czas po głodowej stawce masz potem niesamowity prestiż w CV, albo coś ekwiwalentnie wartościowego, to możesz uwzględnić jakiś dodatkowy rabat).

                Jak chodzi następnie o dobre oszacowanie ilości czasu, jaki dana czynność będzie zajmować, tutaj musisz być ostrożna i nie przesadzić z optymizmem. Jeśli będzie potrzebny research, jeśli musisz obrabiać jakieś zdjęcia itp., koniecznie też wlicz ten czas.

                Nie wiem, jakie zasady będą obowiązywać podczas współpracy z tym zleceniodawcą, ale ja bym dokonała takiego konserwatywnego oszacowania, podała kwotę z informacją, że zakładam, że będę poświęcać średnio x czasu na jedną notkę, a jeśli po rozpoczęciu działalności (ku obopólnemu zadowoleniu ze stron merytorycznych) by się okazało, że niedoszacowałam effort, czy coś, to bym renegocjowała. Powodzenia!
                • daslicht Re: ostatnio w elle pisali o blogach.. 22.05.12, 16:36
                  Dobra, przeanalizowałam sytuację i wygląda to tak:
                  - dobrze piszę, ale to już wiecie :P
                  - pisałam już różne rzeczy, ale było to robione hobbystycznie, ku chwale ludzkości, w celu szerzenia wiedzy, ku usprawnieniu, ewentualnie w liceum na zasadach "idziesz na koncert/festiwal za darmo i go opisujesz", ale to było dawno;
                  - tematyka jest z mojej branży, ale produkty z tych alternatywnych, więc trzeba większego rozeznania i grzebania;
                  - mam wykształcenie kierunkowe, więc byle licealisty nie biorą;
                  - muszę się zapytać o długość tekstu, a także czy focie mają być mojego autorstwa, czy brane skądś, a także czy mają być to focie "w akcji" - jak tak, to wiadomo, że cena w górę;
                  - potrzebne jest mi to głównie do ewentualnego większego ociekania zajebistością w przyszłości;
                  - firma to nówka, mogą paść za jakiś czas albo wystarczy im byle co przez byle kogo - i w sumie gdyby chcieli za byle-ile, to ja im to byle co też mogę walnąć;
                  - albo niech każdy przyśle próbkę tekstu i mamy treści na najbliższe x czasu - to by się przydało zastrzec.

                  I jakie teraz macie rady?
                  • mniickhiateal Re: ostatnio w elle pisali o blogach.. 23.05.12, 02:17
                    daslicht napisała:

                    > I jakie teraz macie rady?

                    Że jak jest tyle niewiadomych, to łapiesz za telefon i przeprowadzasz profesjonalną rozmowę sprzedażowo-rozpoznawczą i dopytujesz o te rzeczy. Podczas rozmowy jesteś pro-aktywnie nastawiona na klienta, mówisz mu, że chcesz dopytać o jego oczekiwania i potrzeby, żeby mu całość porządnie i dokładnie wycenić. (Przy okazji możesz też uzyskać plus dodatni w postaci lepszego rozeznania klienta i tego, czy jesteście dla siebie stworzeni, bo jak Ci się nieatrakcyjnie zacuka przy podstawowych pytaniach o wkład pracy i wyjdzie z niego, że właściwie to ile czasu może taka pisanina zająć, 10 zł za notkę na 500 słów z 5 zdjęciami to w sam raz, to też cenna wiedza.) Następnie wracasz do rozważań, które wypisałam wyżej.

                    Jeszcze jedno spostrzeżenie, że jeśli ma to być dla Ciebie prestiżowy punkt w CV, i jeśli będziesz to potem komuś chciała pokazywać w celu ociekania, to raczej nie chcesz wyprodukować byle czego, nespa? A kosztować powinno tyle, żeby było warte Twojego czasu vs. osiągnięcie celu, nawet jeśli jesteś nieco początkująca.
                    • daslicht Re: ostatnio w elle pisali o blogach.. 23.05.12, 17:07
                      Wysłałam wczoraj zapytanie o doprecyzowanie wymagań, żebym mogła ustalić stawkę. Do tej pory brak odpowiedzi. Wydaje mi się, że chyba jednak nie szukają profesjonalnych tekstów, tylko paru jeleni, którzy wyślą im teksty próbne i będą mieli zapas na jakiś czas. Kij im w oko.
                      Ważny punkt? Niee, bez przesady. Po prostu zawsze ewentualnie +1, gdyby było to coś sensownego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja