indigo-rose
26.05.12, 15:39
U mnie w mieście właśnie trwa impreza ekologiczna. Zobaczyłam stoisko z darmowym pomiarem tłuszczu, to się skusiłam.
Wyszło mi 30%. Pani, która mi ów przyrząd do pomiaru podawała i ustawiała, powiedziała, że norma dla mojego wieku to 21% i że ponieważ jestem szczupła i nie widać po mnie tego tłuszczu na zewnątrz, to znaczy, że mam całe jego zwały wokół narządów wewnętrznych. Podobno jest to bardzo niebezpieczne, ale mimo to nie dałam skusić się na konsultacje za bajońskie sumy i wolałam wywiedzieć się najpierw na Lobby za darmo :)
Ćwiczę fitness, mam już nawet całkiem jędrne ciało; nie jem słodyczy, piję zieloną herbatę - a mimo to gdzieś wokół flaków pływa mi tłuszcz. Co to konkretnie znaczy (bo może to źle rozumiem?) i jak się dziadostwa pozbyć?