Problemy z "Lastschriftverfahren"

26.11.12, 16:54
Właśnie dostałam przemiły list od jednego ze sklepów internetowych. W lipcu coś u nich kupowałam, zapłaciłam metodą Lastschriftverfahren, czyli ściągnięciem z konta. Lata z tego korzystałam, zawsze działało jak złoto. Teraz firma się obudziła, że kasy nie ściągnęli (sprawdziłam wyciągi, faktycznie), i wysłali mi drugie (pierwszego nie dostałam) zawiadomienie o długu. I karze 5 euro, które mam im zapłacić
Wściekłam się zdrowo, pięć euro nie majątek, ale to nie jest przecież mój obowiązek, żeby dopilnować, że kasa do nich dojdzie, prawda? Byłyście kiedyś w takiej sytuacji? Wiecie, jakie są przepisy? Napisałam do nich maila, że oczywiście zapłacę (niech mi tylko podadzą nr konta i tytuł przelewu, żeby potem znowu się kasa nie zgubiła), ale bez kary, bo wina nie jest po mojej stronie.
    • pierwszalitera Re: Problemy z "Lastschriftverfahren" 26.11.12, 20:06
      Pierwsze pytanie, czy wybranym przez ciebie sposobem płatności było na pewno Lastschriftverfahren? Normalnie trzeba w tej sytuacji podać nazwę banku z BLZ (Bankleitzahl) i numer konta bankowego. Czy nie zrobiłaś żadnego błędu? A może podałaś konto w banku nie niemieckim? Czasem sklepy tą formę płatności rezerwują tylko dla właścicieli konta krajowego, ale to zwykle "rozpoznawalne" jest automatycznie przy wypełnianiu formularza płatności.
      Jeżeli jednak wszystko było w porządku, to warto sprawdzić jeszcze, czy sklep nie próbował dokonać transakcji, ale bank nie ściągnął sobie pieniędzy z powrotem. To może się zdarzyć (z pewną opłatą zresztą), przy przekroczeniu limitu konta. Jeżeli to też nie miało miejsca, to spróbowałbym się dowiedzieć dlaczego nie ściągnęli ci pieniędzy. A może przesłali ci jednak z towarem rachunek (Kauf auf Rechnung), który należało zapłacić w ciągu iluś tam dni po dostawie towaru?
      Muszę się przyznać, że nie miałam jeszcze takich problemów, ale ja jestem bardzo ostrożna z podawaniem moich danych bankowych i zdaje się, że Lastschriftverfahren robiłam tylko u Lufthansy i Airberlin. W innych przypadkach używam paypalu, rzadziej karty, przy mniejszych sumach gdy nie ma paypalu także czasem przedpłaty (Vorkasse), a przy bardzo drogich zakupach zapłatę u kuriera (Nachnahme). A jak się da, to robię płatność po zakupie (auf Rechnung), ale to rzadka opcja w necie. W twoim przypadku jeżeli nie byłaś winna i sklep zawalił (jaki to sklep?) to przelałabym tylko sumę należną za towar. Z karą mogą cię ugryźć. Ja skorzystałabym też z telefonu by wyjaśnić sprawę. Często jest bowiem tak, że o rachunki dba ktoś inny, zawiadomienie o długu przesyła jeszcze ktoś inny i ten drugi nie jest złośliwy, tylko nie wie dlaczego nie mają twoich pieniędzy. Telefonicznie można sprawę wyjaśnić i możliwe, że jeszcze cię przeproszą za pomyłkę.
      • kis-moho Re: Problemy z "Lastschriftverfahren" 26.11.12, 20:41
        Sprawdziłam jeszcze w mailu potwierdzającym (dobrze, że trzymam takie rzeczy), że to na pewno był Lastschrift. Limit nie był na pewno problemem, bo to groszowa sprawa, jakieś herbaty itp. (sklep to Oasis Versand). No nic, chyba faktycznie do nich zadzwonię. Wściekłam się, że ja tutaj nic nie wiem, a potem znajduję w skrzynce 2. Mahnung, tak się przecież nie robi.
        • ja_joanna Re: Problemy z "Lastschriftverfahren" 26.11.12, 23:36
          I nie dostałaś z banku informacji, że nie udało się im ściągnąć tego z Twojego konta?
          Piszesz, że groszowa sprawa i że to nie była kwestia braku środków na koncie, więc nie wiem, jak to mogło przebiegać. Jak ja korzystałam z Lastschriftverfahren i brakowało kasy na koncie to zawsze dostawałam informację pocztą od mojego banku o nieudanej transakcji.
          Masz gdzieś maila potwierdzającego, żeby sprawdzić, czy na pewno podałaś dobre dane bankowe? Jeśli tam się wszystko zgadza to potrafię sobie wyobrazić, że może ktoś od nich zapomniał ściągnąć pieniądze z Twojego konta. I tak jak pisze pierwszalitera, ktoś inny zauważył brak zapłaty i Tobie się oberwało. Jak to mały sklep to może tak być, że te wszystkie operacje są wykonywane ręcznie przez pracowników, a nie automatycznie.

          Policz do 10 i do nich zadzwoń, szkoda Twoich nerwów przy 5 EUR. :-)
        • pierwszalitera Re: Problemy z "Lastschriftverfahren" 26.11.12, 23:47
          Nie wykluczałabym jednak, że grają w wariata zapewniając sobie opcję dodatkowego zarobku. Straszą bowiem w regulaminie:
          Die Ware bleibt in jedem Fall bis zur vollständigen Bezahlung Eigentum von RM-Service GmbH, OASIS-Versand. Bei Zahlungsverzug berechnen wir die üblichen Zinsen. Es fallen Mahngebühren an. Wir behalten uns vor, Erstbesteller, einzelne Aufträge sowie säumige Zahler nur gegen Nachnahme oder Vorkasse zu beliefern.
          To trochę dziwne, nie spotkałam sklepu, który tak wyraźnie przypomina o karze za dług. Który generuje jak widać od czasu do czasu sam. ;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja