kotwtrampkach
17.12.12, 11:27
Dziewczyny, da sie wytrzymac bez obłędu?
byłam przekonana, ze znam sztuczki i że mnie nie ruszy, że silna jestem, madra itp. Skupiłam się głównie na tłumaczeniu młodej (8l), co to jest reklama i że nie trzeba się bać, bo te reklamy byly u niej głównym źródłem niepokoju. u mnie jest mało telewizji i wiadomości, więc też łatwiej. Ale..
robilam wczoraj listę zakupów "ciasteczkowych" i złapałam się na tym, ze zamiast 2 kg mąki wpisalam 4 - "bo lepiej mieć w domu coś do jedzenia". No i tu mi się włączyło światełko czerwone - co jest? Panikuję? Dałam się wkręcić? udziela mi się jak ośmiolatce?
Ech, właśnie ledwo sie powstrzymałam przed poczytaniem sobie o tym jak zrobić czystą wodę ze ścieku..
Jak sobie radzić z tym szaleństwem..? help..