najbliższy piątek i nakręcanie

17.12.12, 11:27
Dziewczyny, da sie wytrzymac bez obłędu?
byłam przekonana, ze znam sztuczki i że mnie nie ruszy, że silna jestem, madra itp. Skupiłam się głównie na tłumaczeniu młodej (8l), co to jest reklama i że nie trzeba się bać, bo te reklamy byly u niej głównym źródłem niepokoju. u mnie jest mało telewizji i wiadomości, więc też łatwiej. Ale..
robilam wczoraj listę zakupów "ciasteczkowych" i złapałam się na tym, ze zamiast 2 kg mąki wpisalam 4 - "bo lepiej mieć w domu coś do jedzenia". No i tu mi się włączyło światełko czerwone - co jest? Panikuję? Dałam się wkręcić? udziela mi się jak ośmiolatce?
Ech, właśnie ledwo sie powstrzymałam przed poczytaniem sobie o tym jak zrobić czystą wodę ze ścieku..
Jak sobie radzić z tym szaleństwem..? help..
    • pierwszalitera Re: najbliższy piątek i nakręcanie 17.12.12, 11:52
      Masz na myśli piątkowy koniec świata? A czego tu się bać? Mnie wydaje się to czasem wybawieniem, bo w piątek muszę zrobić zakupy na święta i mam stracha przed tym horrorem. W sobotę, czy broń Boże w poniedziałek już się nie odważę wejść do sklepu, bo zostanę pewnie stratowana. A jak faktycznie w piątek świat się zawali, to na co komu 4 kg mąki i umiejętność robienia wody ze ścieku. Luzik. ;-)
      • bebe.lapin Re: najbliższy piątek i nakręcanie 17.12.12, 12:06
        Eee tam, mnie piatek moze stresowac jedynie dlatego, ze mlodziez z mojego stazu wraca na swieta do domu, a w swietle ich relacji z rodzinami nie jest to wcale czas radosci z bycia razem (troche tez, al glownie potencjalne zrodlo konfliktow).
        A na koniec swiata nie pozwalam, chce dostac moje prezenty gwiazdkowe i nic mi w tym nie przeszkodzi :P
      • kotwtrampkach Re: najbliższy piątek i nakręcanie 18.12.12, 11:22
        pierwszalitera napisała:

        > w piątek muszę zrobić zakupy na święta i mam stracha przed
        > tym horrorem.

        ech, dlatego zakupy zrobię raczej dziś jeszcze, na tyle sensowne, żeby się już nie pchać do sklepów w weekend. Tak, to pewnie będzie horror - w końcu cały jeden dzień sklepy nie będą czynne, trzeba zapasy robić hihihihi
      • pinupgirl_dg Re: najbliższy piątek i nakręcanie 18.12.12, 12:35
        > Masz na myśli piątkowy koniec świata? A czego tu się bać? Mnie wydaje się to cz
        > asem wybawieniem, bo w piątek muszę zrobić zakupy na święta i mam stracha przed
        > tym horrorem. W sobotę, czy broń Boże w poniedziałek już się nie odważ
        > ę wejść do sklepu, bo zostanę pewnie stratowana. A jak faktycznie w piątek świ
        > at się zawali, to na co komu 4 kg mąki i umiejętność robienia wody ze ścieku. L
        > uzik. ;-)

        Ja też pomyślałam, że może coś źle spojrzałam w kalendarz i wigilia wypada w piątek :). To faktycznie będzie horror, ostatnie dni przed to chyba największy stres w całym roku ;).
        Po drugie pomyślałam, że może autorka wątku ma randkę w piątek i przed tym się nakręca i panikuje :).
        O końcu świata nie pomyślałam, więc chyba jestem spokojna. Aczkolwiek pewnie odetchnę z ulgą 22 rano ;). Czasami fajnie się trochę pobać i ponakręcać, siedząc w ciepłym, bezpiecznym miejscu. Zapasów mąki jeszcze nie robię, ale pod wpływem tego wątku może zacznę <lol>.
        • pierwszalitera Re: najbliższy piątek i nakręcanie 18.12.12, 16:47
          pinupgirl_dg napisała:

          > O końcu świata nie pomyślałam, więc chyba jestem spokojna. Aczkolwiek pewnie od
          > etchnę z ulgą 22 rano ;). Czasami fajnie się trochę pobać i ponakręcać, siedząc
          > w ciepłym, bezpiecznym miejscu.

          A jakże. Niektóre programy telewizyjne wykorzystują to i walą cały wieczór filmami katastroficznymi, a jedna stacja obiecała, że jak w piątek będzie koniec świata, to u nich na pewno będzie bezpośrednia relacja na żywo. ;-)
    • veev Re: najbliższy piątek i nakręcanie 17.12.12, 14:20
      Ee, umiejętność robienia wody ze ścieku może być akurat zupełnie przydatna ;)

      Do nas jakoś szaleństwo nie dotarło (nie mamy TV, a internet oglądamy mocno wybiórczo, może dlatego). Natomiast jak się mieszka na końcu wsi, to się człowiek niezależnie od planowanego końca świata uczy, że dobrze mieć własną studnię, kuchenkę gazową na butle oraz zapas żarcia, opału, świeczek, baterii i wody, bo nigdy nie wiadomo, co się akurat schrzani ;) Szkoda, że Internetu nie można nałapać na zapas.
      • kotwtrampkach Re: najbliższy piątek i nakręcanie 19.12.12, 00:10
        veev napisała:

        > Szkoda, że Internetu nie można nała
        > pać na zapas.

        hihi, jak to było kilkanascie lat temu, że żyliśmy bez komórek i internetu :-):-) brakowałoby mi sieci bardzo.. Chyba bardziej niż czystej wody - siec to dziś moja podręczna pamięć :)
    • kasica_k Re: najbliższy piątek i nakręcanie 17.12.12, 14:47
      Nadmiar mediów? Ja czytając Twojego posta w ogóle nie wiedziałam o co chodzi, myślałam, że o przedświąteczny szał zakupów :)
      • kotwtrampkach Re: najbliższy piątek i nakręcanie 18.12.12, 11:18
        własnie nigdy nie myślałam, ze cierpię na nie nadmiar mediów.
        Mam radio (trójkę) i dobijające reklamy o wyprzedażach; trochę informacji w wiadomościach radiowych włączających się bez ładu bez składu o pełnych godzinach :) , wiadomości TV nie oglądam, programów tez niewiele, dosyć racjonalnie podchodzę (tak mi się zdawało) do większości spraw. Czytam trochę o bieżących wydarzeniach w sieciowych wydaniach gazet, ale traktuję te teksty dosyć wybiórczo. O możliwościach unicestwienia ziemi wiem trochę z przeszłości, ale to zawsze było i bez związku z kalendarzem majów.

        No i dalej nie wiem, czemu jest we mnie to ziarenko paniki.. hmm. ale rozumiem, ze nikt więcej nie czuje ukłucia irracjonalnego strachu?
        Może mi po prostu zaszkodziło tłumaczenie dziecku, ze nie ma się czego bać :)
      • slotna Re: najbliższy piątek i nakręcanie 18.12.12, 11:46
        Ja tez, i dlatego mnie tak zdziwila ta woda ze scieku, nie moglam zrozumiec o co biega - ciasteczka przed swietami maja sens, ale scieki? WTF? :DD
      • zmijunia.lbn Re: najbliższy piątek i nakręcanie 18.12.12, 12:56
        kasica_k napisała:

        > Nadmiar mediów?

        Eeeee, wątpię. Ja mam mediów jak mrówków (radio chodzi praktycznie całą dobę, tv cały wieczór a w weekendy cały dzień) a do głowy mi nie przyszło, że ktoś się tym może chociaż w najmniejszym stopniu przejmować..
    • zmijunia.lbn Re: najbliższy piątek i nakręcanie 18.12.12, 12:51
      Ale że co, mała boi się że wykupią wszystko na święta i umrzecie z głodu? No to faktycznie lepiej 4 kg kupić.. ;)
    • olazdaleka Re: najbliższy piątek i nakręcanie 18.12.12, 22:17
      Przy kazdym zapowiadanym "koncu swiata" (a bylo juz ich kilka w moinm prawie 40letnim zyciu) zawsze ciekawie mnie jak to dziala w roznych strefach czasowych. Jakby co to ja mam ok. 8 godzin do przodu i jakby co to moze zdarze napisac na forum ze swiat sie konczy;)))
      • tfu.tfu Re: najbliższy piątek i nakręcanie 18.12.12, 23:43
        ja na koniec świata sobie zrobię marchewkę z groszkiem, mniam :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja