aksanti
17.05.13, 11:05
Zakładam wątek już z desperacji. Między innymi dlatego, że siedzę właśnie w żarłocznych butach i przez parę godzin jeszcze posiedzę (/pochodzę) w nich. Tak sobie myślę, że jak któraś z Was podpowie jakiś niezawodny sposób to może mnie podniesie dziś na duchu, a nie ukrywam, że jakiś sposób długofalowo też by się przydał..
Mam tak delikatne stopy, że każde nowe buty 'rozchadzam' tygodniami (nie zawsze z powodzeniem). Typowe dobre rady (pumeksować stopy dla zahartowania, założyć grubszą/cieńszą skarpetkę, polać buty w środku spirytusem itp) nie działają. Buty kupuję różne, ale zazwyczaj skórzane i dobrej jakości. Jak pokazuję komuś, w którym miejscu obcierają to zazwyczaj nie znajduje się tam nic ostrego/wystającego, więc ciężko zgadnąć czemu but obciera.
Męczące jest noszenie ze sobą w torebce przez ponad miesiąc rozchadzania nowych butów drugiej pary na zmianę, ale często tak robię. Dziś nie mam na co zmienić, bo te, które są dziś sprawcą nieszczęścia miałam już w tym tyg na nogach 2x na cały dzień i dawały radę, więc uznałam je za rozchodzone akceptowalnie.. a tu klops.