Dodaj do ulubionych

Coś w rodzaju chleba - znalazłam!

18.03.16, 23:08
Pamiętacie, prawie 2 lata temu założyłam wątek o poszukiwaniu czegoś, co się nada na kanapki. Nie znalazłam, ale odzwyczailiśmy się od chleba, a mąż zaprzyjaźnił z termosem obiadowym i pojemnikami na inne żarcie.
Aż tu nagle z miesiąc temu otwieram fejsbuka i wpada mi w oko przepis na chleb. Kasza gryczana, sól, woda.

www.natchniona.pl/chleb-doskonaly-bez-maki-i-drozdzy/
Pomyślałam, a kij tam, najwyżej pół kilo kaszy pójdzie do kosza (nauczona doświadczeniem z różnymi "genialnymi" przepisami jak ten na owsiane tortille Olgi Smile).
Upiekłam... i piekę co drugi dzień 2-3 bochenki. "Goły" upiekłam raz, wszystkie następne z dodatkami: oliwki, suszone pomidory, słonecznik, zioła.

Chleb wychodzi... chlebowy. Strukturą przypomina razowiec (brać poprawkę, że ani razowca, ani innego "prawdziwego" chleba 2 lata niemal nie widziałam i nie jadłam). Wyrasta, świeży ma cudnie chrupiącą skórkę. Normalnie się kroi i w ogóle nie kruszy w przeciwieństwie do niektórych bezglutenowych wynalazków.
Dwoje poczęstowanych znajomych mówi, że smakuje kaszą (hehe :D ). Ja tego nie czuję, choć kaszę niepaloną wcinam prawie codziennie, ale może właśnie dlatego. Inni zachwyceni. Tak czy siak, warto spróbować :) Chleb robi się właściwie sam, roboty przy nim łącznie z 5 minut, wliczając wykładanie foremek papierem.

Parę informacji do samego przepisu, bo jest trochę mało... no paru info brakuje:
- podany czas pieczenia obejmuje również czas nagrzewania się piekarnika.
- jeśli chleb nie wyrośnie w foremkach przed pieczeniem (u mnie nie rośnie, może za chłodno czy coś), to odpalamy piekarnik na 50 stopni na ok. 40 minut, i jak dostanie porządnego brzuszka, to odpalamy na te 200 stopni.
- dodatki do cista dodajemy po zmiksowaniu ziaren, a posypki - tuż przed odpaleniem piekarnika.
- kasza może wykiełkować w czasie moczenia - i to jest bardzo OK. Można kaszę moczyć dłużej, te czasy nie muszą być bardzo precyzyjne.
- z wody robi się glut, i to też jest OK :)

Uprzedzam, jakby kto chciał piec jeden chleb z tymiankiem, a drugi posypany sezamem jednocześnie - po otwarciu piekarnika świat zwalnia ;) Te dwa zapachy wymieszane dają efekt, jakby coś się zepsuło, obniuchane osobno pachną bardzo ładnie ;)
Obserwuj wątek
    • teresa104 Re: Coś w rodzaju chleba - znalazłam! 19.03.16, 11:16
      Fajny i prosty pomysł, choć procedura przygotowawcza przypomina mi trochę babcine zabiegi bimbrownicze. Widzę zastosowanie takiego gryczanego chleba na gorąco do dania obiadowego. W maju mam wydać elegancki obiad dla starszych ludzi i muszę wymyślić coś, co im podejdzie, mnie nie zanudzi i nie osadzi w kuchni na cały czas trwania obiadu, potrzebna wersja mięsna i jarska. Może ten kaszak mnie zainspiruje jakoś.

      Lubię niepaloną kaszę. Paloną też:)

      Może jakieś bliny też by z tego wyszły. Próbowałaś smażyć?
      • madzioreck Re: Coś w rodzaju chleba - znalazłam! 19.03.16, 13:19
        W sensie, że naleśniki? Czysto gryczanych jeszcze nie próbowałam, bo jak się zabrałam to się okazało że gryki mam tyle co kot napłakał, więc dosypałam mąki owsianej, jaglanej, czegoś tam, naleśniki wyszły miodzio. drugi i trzeci raz też, ale ponieważ robiłam na tak zwane oko, to za czwartym razem wtopa. Ale z moczonej gryki też robią, zbieram się spróbować.
        • teresa104 Re: Coś w rodzaju chleba - znalazłam! 19.03.16, 20:47
          Chodziło mi raczej o to, czy smażyłaś tę masę chlebową (zamiast piec). Żeby bliny były. Bliny po prostu z mąki gryczanej mi nie podchodzą, ale ta fermentacja jest frapująca i być może modyfikuje smak.

          Naleśniki z różnych mąk robię, ale niestety nie ma to jak pszenne.
          • madzioreck Re: Coś w rodzaju chleba - znalazłam! 20.03.16, 00:20
            Aaaa, nie, tego nie próbowałam :)
            Naleśniki to mi jest obojętne z czego zrobione, robię cieniutkie i daję dużo różnych takich do środka, w sumie naprawdę mi obojętne, z czego one :)
            Za to z pszennych to bułę bym wrąbała, taką z przedziałkiem. Z masełkiem i żółtym serem, i popić gorącym mlekiem. Echhhh :(
            • teresa104 Re: Coś w rodzaju chleba - znalazłam! 20.03.16, 06:28
              Przypuszczam, że jak zjesz jedną taką bułkę, to nic Ci będzie:)

              To spróbuj, jeśli będziesz miała sposobność i chęć, usmażyć taki placuszek i mi napisz, czy nie ma twardej skóry, czy się przesmaża na wylot, czy nie pije za dużo tłuszczu, jak gruby wyszedł (bo nie wiem, czy ta masa chlebowa jest gęsta) i czy widać ten chlebowy miąższ w przekroju.
              • madzioreck Re: Coś w rodzaju chleba - znalazłam! 20.03.16, 15:34
                teresa104 napisała:

                > Przypuszczam, że jak zjesz jedną taką bułkę, to nic Ci będzie:)

                Parę razy się dietę złamało, c'nie? ;) A więc będzie, niestety :/

                > To spróbuj, jeśli będziesz miała sposobność i chęć, usmażyć taki placuszek i mi
                > napisz, czy nie ma twardej skóry, czy się przesmaża na wylot, czy nie pije za
                > dużo tłuszczu, jak gruby wyszedł (bo nie wiem, czy ta masa chlebowa jest gęsta)
                > i czy widać ten chlebowy miąższ w przekroju.

                Placuszek. Dobrze, dziś miksuję na następne chleby to uszczknę i usmażę :)
          • yaal Re: Coś w rodzaju chleba - znalazłam! 22.03.16, 05:19
            Słowo kluczowe "injera" (:
            Oryginalna etiopska robiona jest z mąki z teffu (niestety nie mam pojęcia, jak z dostępnością w Polsce, jakieś sklepy eko może mają), ale można robić z mąki gryczanej albo jęczmiennej, w ostateczności nawet pszennej, albo mieszanki wedle uznania.
            Tu masz podstawowy przepis: www.food.com/recipe/authentic-injera-aka-ethiopian-flat-bread-96980
            Tu nieco mniej klasyczny, bo z sodą, ale warto pooglądać obrazki: yumuniverse.com/authentic-ethiopian-injera-100-teff-flat-bread/

            Fermentacja faktycznie modyfikuje smak na przyjemnie kwaskowaty, ja lubię i polecam (:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka