Urządzanie mieszkania

02.11.08, 13:18
Obawiam się, że to już offtop nieco przegięty, ale zaryzykuję, bo
temat niedługo stanie mi się bardzo bliski (nie dam się kryzysowi i
zaostrzeniom przepisów!).
Macie jakieś doświadczenie w funkcjonalnym urządzaniu baaardzo
niedużej przestrzeni? Ulubione strony, firmy, pisma, pomysły?:)
    • turzyca Re: Urządzanie mieszkania 02.11.08, 13:22
      Niezaleznie od ilosci posiadanej przestrzeni trzeba zawczasu przewidziec schowki
      albo przynajmniej miejsce na nie. Wszelkie garderoby, pawlacze, podesty itd. Nie
      ma nic gorszego niz brak miejsca magazynowego.
    • molowiak Re: Urządzanie mieszkania 02.11.08, 13:23
      ja też jestem zainteresowana tematem :)
      na razie zgłębiam to fotoforum.gazeta.pl/71,1,35.html i to
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=7
      • aadrianka dodałam do ulubionych nt:) 02.11.08, 13:24

    • masza.s Re: Urządzanie mieszkania 02.11.08, 13:25
      Mamy i jest to pokój wielkości klatki chomika, w którym musiałam pomieścić
      stertę ubrań i 1000 osobistych książek. W ogóle lubię ten temat, nie mogę się
      doczekać własnego mieszkania...ale parę lat trochę minie, myślę o studiach
      zagranicą.
      Musiałabyś napisać coś więcej, ale trzeba dobrze rozplanować schowki.
      Pudełka/pudełeczka/segregatory - warto mieć mniej więcej porządek.
      I ja nie znoszę dywanów/wykładzin, ale słodkie dywaniki jak najbardziej.
    • tfu.tfu Re: Urządzanie mieszkania 02.11.08, 13:29
      mam doświadczenia w przebudowie łazienki, najlepiej uciec na czas remontu, ale
      jak się ucieknie, to tzw. "fachowiec" na bank spartaczy :/ nam spartaczył tak
      tragicznie, że nie zapłaciłam ani grosza, bo się okazało, jak bardzo spartaczył
      rury dopiero po położonych płytkach.
      niestety, jeśli będziesz zatrudniać "fachowców", to stój nad nimi z
      maczetą/młotkiem/wałkiem/patelnią i w łeb za każdym razem, jeśli będzie chciał
      coś "po swojemu", czyli spartaczyć :/
      trzymam kciuki, żebyś ten horror ewentualny przetrwała bez uszczerbku na zdrowiu ;)
    • aadrianka wyglądać, to ono wygląda tak 02.11.08, 13:37
      www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=224c3c2d2544ceb9
      Wstępnie mam już zaplanowane, co gdzie stanie - musiałam to
      rozplanować, żeby zgłosić poprawki do rozmieszczenia gniazdek i
      kontaktów.
      Teraz wkraczam w etap poszukiwania inspiracji:)
      • winter76 Re: wyglądać, to ono wygląda tak 02.11.08, 13:41
        Skąd ja to znam :) Od maja jesteśmy na swoim,ciągły remont i urządzanie.Aktualnie stawiamy ścianki i robimy garderobę.
      • aadrianka właściwy link 02.11.08, 14:05
        www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=aaf7cf309a5a03b4
        • winter76 Re: właściwy link 02.11.08, 14:08
          Masz prawie identyczny rozkład mieszkania :) Tylko ja drzwi mam gdzie indziej.
          • winter76 Re: właściwy link 02.11.08, 14:09
            O drzwi wejściowe mi chodziło
        • ja_joanna Fajne 03.11.08, 12:28
          fajne to Twoje mieszkanko, duże możliwości masz w nim :-) podoba mi
          się...
    • effka454 Re: Urządzanie mieszkania 02.11.08, 13:43
      Masz na myśli coś takiego, jak dwa pokoje z kuchnią i łazienką upchnięte na 29
      mkw i zamieszkałe przez dwie osoby dorosłe i dwoje dzieci :)
      Ja tak mieszkałam jeszcze parę lat temu. Prawie do końca zamieszkiwania
      jeździłam z meblami i sprawdzałam funkcjonalność ustawienia mebli w roznych
      konfiguracjach. Ale u mnie to normalne, mój mąż dostaje piany mniej więcej raz
      na dwa lata, kiedy nachodzi mnie szał przestawiania :)
      Jednym z rozwiązań w tym mieszkanku było, wymyślone przez nas, łóżko malżeńskie
      na szafie. Prawie takie cuś jak łóżka piętrowe w Ikea, tylko trochę niższe
      (wysokość byla obliczana na długość przeciętnej marynarki/spódnicy + kółka) i
      zabudowane "kontenerami" na kółkach z pałąkami do wieszania ubrań.
      • turzyca A to jest bardzo fajny pomysl 02.11.08, 13:58
        Ja nie lubie zbyt niskich lozek i takie na wysokosci metra by mi pasowalo. I
        jeszcze ta przestrzen magazynowa! Ale pewnie dluuuugo jeszcze nie ugadam drugiej
        osoby korzystajacej z lozka. ;)
        • effka454 Re: A to jest bardzo fajny pomysl 02.11.08, 14:20
          U nas to była tzw. siła wyższa ;).
          Przy okazji zapomnialam dopsac, że w tych 29mkw miescił się takze balkon -
          prawie 2mkw.
          • masza.s Re: A to jest bardzo fajny pomysl 02.11.08, 14:33
            Ja mam wysokie, jednoosobowe z Ikei i moja mama mnie namówiła. Świetne jest,
            tylko zrobiła to specjalnie,teraz mój pies śpi tylko z nią, nie ze mną ;(
      • esmaya Re: Urządzanie mieszkania 05.11.08, 12:14
        effka454 napisała:
        > Jednym z rozwiązań w tym mieszkanku było, wymyślone przez nas, łóżko malżeńskie
        > na szafie. Prawie takie cuś jak łóżka piętrowe w Ikea, tylko trochę niższe
        > (wysokość byla obliczana na długość przeciętnej marynarki/spódnicy + kółka) i
        > zabudowane "kontenerami" na kółkach z pałąkami do wieszania ubrań.
        >
        ja miałam podobnie, jeszcze w podstawówce, ale zrobione z autentycznej szafy
        3-drzwiowej. to był pomysł mojej cudownej mamy:), która zresztą ma dużo pomysłów
        tego typu i ciągle coś przestawia.
        szafę położyłyśmy na "plecach" i na dwojgu drzwi miałam materac, a trzecie były
        wolne/te pojedyncze-najczęściej otwierane/, trzeba było tylko równomiernie
        ciężar rozłożyć. bardzo długo świetnie to funkcjonowało: było miejsce dla psa i
        dla mnie;) i jeszcze mnóstwo rzeczy tam pochowałyśmy.
        teraz nie mam już tak różowo:) ale i tak uważam, że biorąc pod uwagę
        możliwości/finansowe i lokalowe-pokój u babci TŻ/ jest dobrze:]
        z niecierpliwością czekam na miejsce gdzie będę mogła poszaleć;)
    • madzioreck Re: Urządzanie mieszkania 02.11.08, 13:44
      A tam, przegięty. Dobry właśnie, mnie też to niedługo czeka. Tyle teraz ładnych
      rzeczy i możliwości, że mam zawsze problem z podjęciem decyzji...
    • urkye Re: Urządzanie mieszkania 02.11.08, 13:46
      Jeśli byś była zainteresowana, to mogę Tobie trochę pomóc-studiuję architekturę
      (w sumie już koniec niedługo:P), więc mogę porobić jakieś koncepcje aranżacji
      wnętrza z rozrysowaniem co gdzie by mogło się znajdować:) Tylko musiałabyś mi
      napisać co dokładnie być chciała mieć w tym mieszkaniu (w każdym pomieszczeniu),
      ile miejsc na szafy, jakie wymiary szaf i mebli, które już masz itp :) No i na
      ile byś chciała zmieniać układ wnętrz-tzn ew. wyburzenia+dostawianie nowych
      ścianek;)
      • aadrianka Re: Urządzanie mieszkania 02.11.08, 14:20
        O, bardzo chętnie Ci się przypomnę za jakiś czas na priv:)
      • prostokvashino Re: Urządzanie mieszkania 03.11.08, 15:55
        Hej, a czy ja mogę prosić się o radę? Najbardziej mi zależy na kuchni. Niedługo
        będę robiła remont, mam zamiar zrobić lazienkę i kuchnię a w innych pokojach
        ściany wyrównać i gniazdka.
        O ile łazienkę to generalnie wiem czego chcę, tylko szafki nie moge wymyśleć, to
        z kuchnią gorzej - jest malutka i kombinuję, żeby to funkcjonalnie zmieścić i
        coś tam wymyśliłam, ale nie jestem pewna czy to się uda. Chętnie bym skorzystała
        z podpowiedzi fachowca:)
        • urkye Re: Urządzanie mieszkania 03.11.08, 18:46
          Mogę pomóc :)
    • balbina_alexandra Re: Urządzanie mieszkania 02.11.08, 13:48
      Jam z tych którzy trzydziestoletnie zobowiązania kredytowe wzięli na siebie już
      dawno temu, chyba ze 2.5 albo 3 lata będzie jak nic - początek szału cenowego
      był i kupiłam naprawdę duże mieszkanie, w fajnym miejscu - oczywiscie
      stresowałam się strasznie, kupowałam sama bo wtedy jeszcze aktualny TŻ zmieniał
      pracę i nie spełniał warunków, matko jak się bałam... mój tata wtedy umierał,
      eks pracował w innym mieście, byłam zdana sama na siebie... ale się udało, i
      jestem dziś dumna ze swojej samodzielności! Ja szukałam inspiracji w sieci i na
      forach wnętrznarskich też, ale głównie polegałam na własnym guście. Wiedziałam
      co chcę mieć i w jakich odcieniach :) właściwie ciągle coś robię, bo wiadomo -
      kasa, kasa... łazienkę zrobiłam w tym roku bo po prostu nie miałam pieniędzy i
      jestem z niej bardzo zadowolona choć jest w banalnym bezowym kolorze, tak
      krytykowanym na wznętrznościach :)
      Ja mogę polecić szafy od Komandora - mam dwie i generalnie żadnych innych w
      domu, lubię przestrzeń (a i mam jeszcze komodę w sypialni!) i bardzo mi się
      sprawdzają. Co do łązienki to dobrze mieć jakiegoś zaufanego fachowca - to
      skarb! Ja miałam takiego pana, znajomego mamy i bardzo, bardzo mi pomógł,
      doradził wiele rzeczy, a inne odradził...
    • besame.mucho Re: Urządzanie mieszkania 02.11.08, 18:11
      Przede wszystkim super-ważne jest to czy to mieszkanie jest wysokie
      :). Jeśli jest wysokie to świetnym rozwiązaniem w niewielkim
      mieszkaniu są antresole. Nie za duże, żeby nie powodować wrażenia
      ciasnoty na dole, ale na tyle duże żeby w zależności od potrzeby
      zrobić tam sobie mini gabinecik albo postawić łóżko.
      To głównie w starym (zwłaszcza przedwojennym) budownictwie. Nowe
      zazwyczaj jest na to zbyt niskie. Wtedy sposoby na zaoszczędzenie
      miejsca są inne, jak na przykład rozkładana kanapa zamiast łóżka
      itd. Ja na niewielką przestrzeń polecałabym jedną rzecz - jak
      najmniej ścian :). Małe pokoje podzielone ścianami sprawiają
      wrażenie ciasnych. Przestrzeń nie musi być zupełnie otwarta -
      zamiast całej dużej ściany z drzwiami wystarczy czasem pół ściany z
      szerokim przejściem. Albo jakieś ciekawe rozwiązanie ze szklanych
      płytek (cholera, wyleciało mi z głowy jak się nazywają - takie
      kwadratowe, grube...) - jeśli kręci Cię nieco szalony wystrój w
      typie lat 70 to będą jak znalazł.
      Ja bym na pewno wywaliła ścianę między korytarzem a salonem.
      Rozumiem, że sypialnię fajnie jest mieć oddzieloną, ale myślę, że
      ściana i drzwi z drugiej strony nie są konieczne.

      Uff, sama jestem w środku zajmowania się mieszkaniem i wiem ile
      problemów przy tym wychodzi, dlatego życzę duużo cierpliwości
      • besame.mucho Re: Urządzanie mieszkania 02.11.08, 18:14
        No i super ważne są schowki. Wiadomo, że przy projektowaniu
        mieszkania chce się myśleć o tym gdzie łóżko, a jaka kanapa i stół,
        a nie o odkurzaczu ;) ale jednak to konieczność - niedobrze mieć
        piękne mieszkanie, w którym nagle okazuje się, że nie ma gdzie
        schować szczotki, odkurzacza, mopa, miski, proszku do prania,
        drabiny, środków czyszczących, szmatek i całej masy innych rzeczy
        :).
        • winter76 Re: Urządzanie mieszkania 02.11.08, 18:20
          Te płytki to luksfery
          :)
          • besame.mucho Re: Urządzanie mieszkania 02.11.08, 18:22
            Dziękuję dobre kobiety za przypomnienie słówka, nienawidzę jak mi
            jakieś wylatuje z głowy, męczę się wtedy godzinę żeby sobie
            przypomnieć :)).
      • madzioreck O luksfery Ci chodzi? :) 02.11.08, 18:19

      • aadrianka Re: Urządzanie mieszkania 02.11.08, 18:19
        besame.mucho napisała:

        Albo jakieś ciekawe rozwiązanie ze szklanych
        > płytek (cholera, wyleciało mi z głowy jak się nazywają - takie
        > kwadratowe, grube...)

        luksfery:)

        Ja na niewielką przestrzeń polecałabym jedną rzecz - jak
        > najmniej ścian :). Małe pokoje podzielone ścianami sprawiają
        > wrażenie ciasnych. Przestrzeń nie musi być zupełnie otwarta -
        > zamiast całej dużej ściany z drzwiami wystarczy czasem pół ściany
        z
        > szerokim przejściem.

        Niestety, w tym mieszkaniu po prostu nie mam możliwości wyrzucenia
        więcej, niż ten kawałek ściany między przedpokojem a dużym pokojem.
        Co więcej, zamierzam przedłużyć ten kawałek, oddzielający kuchnię -
        niedużo, i może właśnie luksferami, ale bardzo nie lubię kuchni
        otwartych w całości na pokój.
        • besame.mucho Re: Urządzanie mieszkania 02.11.08, 18:24
          Też nie lubię i też u mnie przedłużyłam ścianę :). U Ciebie
          zdecydowanie stawiałabym na luksfery, nie na zwykłą ścianę, bo inaczej
          w kuchni możesz czuć się ciasno.
        • urkye Re: Urządzanie mieszkania 02.11.08, 19:50
          > Co więcej, zamierzam przedłużyć ten kawałek, oddzielający kuchnię -
          > niedużo, i może właśnie luksferami, ale bardzo nie lubię kuchni
          > otwartych w całości na pokój.
          >

          A może lepiej zbudować ściankę wys.barowej(może być np. ze schowkami od strony
          kuchni[wtedy by musiała być trochę szersza], na to szerszy blat na górę ścianki
          i masz fajny stolik barowy:D [trochę niewygodne dojście do półek, ale w
          mieszkaniu każdy m2 schowków jest cenny:D]) od strony ścian zewnętrznych tak
          prawie na wys. przedłużenia tej krótkiej i tam ustawić stołki barowe-będziesz
          miała miejsce do jedzenia i w miarę zakryty eee... artystyczny nieład w kuchni:P
          Albo po prostu ustawić na przedłużeniu od strony ścian zewn. zwykły
          stół+krzesła-powinno się zmieścić, wizualnie będzie oddzielał kuchnię od pokoju
          dziennego:)

          Mi się wydaje, że lepiej nie przedłużać tej ścianki, bez względu na to, z czego
          byś ją zrobiła, przez takie wydłużanie ścianek pokój dzienny zrobi się bardzo
          ciasny wizualnie. Rozwiązanie typu stół barowy/stół/ew. ściana z schowkami
          otwarta na wys. wzroku będzie o wiele lepszym rozwiązaniem :)
          • ja_joanna Re: Urządzanie mieszkania 03.11.08, 12:34
            To jest bardzo fajny pomysł, moi przyszli teściowie mieli tak w
            poprzednim i mają w obecnym mieszkaniu. Super się sprawdza taki
            blacik barowy. Stołkokrzesła wysokie są u nich od strony pokoju,
            dzięki temu goście mogą sobie siedzieć i popijać herbatkę podczas
            gdy pan lub pani domu przygotowują jedzenie. Albo rano można na
            szybko zjeść śniadanko itd. W każdym razie niezły klimat to
            wprowadza.
            Dodatkowo u nich było takie rozwiązanie, że nad blatem był lekko
            obniżony sufit (taki jakby murek zwisający z sufitu), dzięki czemu
            wszelkie kuchenne zapachy pod sufitem "zawracały" w tym miejscu i
            nie rozchodziły się aż tak po całym domu.
            • ja_joanna PS jeszcze co do baru 03.11.08, 12:36
              PS jeszcze: u nich to było rozwiązane tak, że od strony kuchni był
              blat na normalnej wysokości i normalne kuchenne (dolne) szafki, a
              dopiero potem ścianka była wyższa i był blat wysokości barowej (na
              głębokość powiedzmy ciut większą od dużego talerza), przy czym ta
              wysoka ścianka nie była aż tak głęboka, więc pod blatem barowym było
              miejsce na nogi.
              Jasno wytłumaczyłam?
          • besame.mucho Co do baru 03.11.08, 13:48
            Ja bym nie robiła barowej ścianki z tej strony, z której jest
            kawałek ściany teraz. Z dwóch powodów:
            (1) Ten kawałek, który jest teraz, jest do sufitu. Dziwnie będzie
            wyglądało, jeśli nagle się utnie i będzie o połowę niższy. Niby
            można od początku zrobić niski (wtedy odpada postawienie z tej
            strony lodówki albo wysokiej szafki - musi być coś niskiego, bo
            dziwnie będzie wyglądał wysoki sprzęt wychylający się od połowy zza
            ścianki), ale i tak zostaje drugi problem, czyli:
            (2) Tam są drzwi. Jeśli powstanie ścianka barowa ze stołkami będzie
            się z korytarza wchodziło prosto na stołki. Będzie zwyczajnie
            niewygodnie, jeśli Aadrianka będzie robiła coś w kuchni, znajomi
            usiądą na stołkach, a Aadrianka będzie chciała wyjść otworzyć drzwi
            wejściowe kolejnym gościom, albo pójść do łazienki. Będzie
            przepychanka, żeby dostać się do drzwi.

            Ja gdybym robiła barek to z drugiej strony - od ściany między
            oknami. Wtedy w ogóle wyrzuciłabym ten kawałek ścianki, który jest
            teraz (żeby kuchnia była bardziej zamknięta wstawiłabym w to miejsce
            lodówkę, albo wysoką szafkę, na pewno nie coś niskiego - wysoka
            szafka sama optycznie zakończy kuchnię). Siedzenie przy barku byłoby
            bardziej sympatyczne obok balkonu niż w przejściu.

            Ale tak czy inaczej to zależy od tego jak bardzo jesteś zwolenniczką
            kuchni odgrodzonych od reszty pokoju. Bo żaden barek nie oddzieli
            pomieszczeń tak jak ściana. Tyle, że pomieszczenie rzeczywiście jest
            optycznie większe z barkiem, niż przedzielone ścianą.
            • urkye Re: Co do baru 03.11.08, 15:12
              "A może lepiej zbudować ściankę wys.barowej[...] od strony ścian zewnętrznych
              tak prawie na wys. przedłużenia tej krótkiej"
              Pisałam o stronie ścian zewnętrznych-czyli od strony balkonu:)
              "na wys. przedłużenia tej krótkiej" czyli żeby na rzucie było mniej więcej w
              jednej linii (ew. żeby linia ścianki wchodziła w połowę stołu barowego:)
              Zgadzam się z Tobą, że stołek barowy od strony wejścia byłby niewypałem-co to za
              przyjemność siedzenie w przejściu :P
              Zaś jeśli chodzi o wyburzanie tej ścianki przy drzwiach, to ja bym jednak ją
              zostawiła. Jest wąska, więc dużo przestrzeni nie zżera, a jednak lepiej odgradza
              wizualnie pomieszczenia niż szafa czy też lodówka. No i można na niej powiesić
              jakieś obrazki :P
              • besame.mucho Re: Co do baru 03.11.08, 15:17
                > Pisałam o stronie ścian zewnętrznych-czyli od strony balkonu:)

                Masz rację, ślepota ze mnie. Tłumaczy mnie tylko przeziębieniowo-
                gorączkowe otumanienie :).
            • aadrianka Re: Co do baru 03.11.08, 17:44


              > Ja gdybym robiła barek to z drugiej strony - od ściany między
              > oknami. Wtedy w ogóle wyrzuciłabym ten kawałek ścianki, który jest
              > teraz (żeby kuchnia była bardziej zamknięta wstawiłabym w to
              miejsce
              > lodówkę, albo wysoką szafkę, na pewno nie coś niskiego - wysoka
              > szafka sama optycznie zakończy kuchnię). Siedzenie przy barku
              byłoby
              > bardziej sympatyczne obok balkonu niż w przejściu.


              Barku nie planuję - na razie w ogóle, od strony okna chciałabym mieć
              stół. Natomiast ściankę zostawię i nawet przedłużę o dosłownie 20cm -
              tak, żeby zmieścił się kontakt:) Kombinowałam i wyszło mi, że drzwi
              do pokoju muszą być albo harmonijkowe (nie podobają mi się) albo
              otwierać się właśnie na tę ściankę. Drzwi suwane "zjedzą" mi kawałek
              ściany, który jest mi niezbędny do kącika wypoczynkowego:)Z dalszego
              odgradzania kuchni zrezygnuję - nie lubię otwartych, ale to za mała
              przestrzeń, żeby ją zamykać.
    • ptysiowa_7 Re: Urządzanie mieszkania 02.11.08, 19:02
      A ja właśnie skończyłam urządzać i remontować mieszkanie:)
      Inspiracji szukałam w pismach (czytałam wszystkie, które mi wpadły w
      ręce, ale najmniej podobało mi się "Dobre wnętrze"). Chodziłam też
      po sklepach, chociaż po wizytach w niektórych wracałam podłamana i
      wykończona brzydotą niektórych mebli:) W końcu pomalowaliśmy
      przedpokój na pomarańczowo, salon na żółto, a sypialnię na bardzo
      jasny krem, a jedna ściana ciemnoczerwona (zawsze chciałam mieć
      gdzieś czerwoną ścianę, a dzięki temu, że jest tylko jedna, to nie
      zmniejszyła i tak małej sypialni). Jednak potem stwierdziliśmy, że
      salon mógłby być beżowy, a mi z kolei spodobały się białe ściany,
      białe meble + kolorowe dodatki.
      Na szczęście w mieszkaniu są dwie wnęki - jedna na szafę w sypialni,
      druga na małą szafę w przedpokoju. Do tego pawlacz w przedpokoju.
      Dobrym pomysłem jest też pawlacz w łazience, ale bez przesady -
      szukając mieszkania, oglądałam takie, w którym ktoś przesadził i
      przytłoczył mieszkanie tymi pawlaczami.
      Ja raczej zastosowałam strategię zamiast "gdzie to upchnąć", to "czy
      naprawdę mi to potrzebne". Zastanawiałam się, czy potrzebne mi są te
      wszystkie ciuchy, ubrania, jakieś papiery, stare gazety... I wielu
      rzeczy się pozbyłam, np. książek, których już więcej nie przeczytam
      (a i tak zostało ich dużo). Warto też pozbyć się nadmiaru bibelotów,
      albo przynajmniej schować je, na przykład na pawlacz.
      Zauważyłam też, że mieszkanie zmniejszają firany i zasłony, bo
      odcinają kawałek przestrzeni z pokoju, lepsze są żaluzje i rolety.
    • czarna.czajka takie sobei gadanie 03.11.08, 09:31
      Ponieważ to mój konik, to mogę ci poradzić kilka rzeczy, po pierwsze zrób jasną
      bazę, przy takim metrażu najlepiej białe ściany, wszelkie eksperymenty z
      kolorowymi ścianami, tapetami itp jak już się zadomowicie wtedy będziecie
      wstanie realnie ocenić, gdzie, co i jak. Urządzanie mieszkania najładniej
      wychodzi gdy jest naturalne i stopniowe, jak pojedziesz to jednego magazynu
      meblowego, obojętnie czy to będzie Ikea, BRW i czy inna domoteka, będzie
      sztucznie jak 35 strona katalogu na rok 2009. Kup sobie Porządną bazę, meble
      drewniane w odróżnieniu od paździerzy mają duszę;) Porządne łóżko jest bardzo
      ważne, ale jeszcze ważniejszy jest materac - moje motto. Kup sobie piękną
      pojemną drewnianą komodę - mebel skarb. Pamiętaj o lustrach we wnętrzu. Nie
      dość, że dają światło to jeszcze "przestrzeń" Polecam komody i inne meble
      tommebel - bardzo porządnie wykonane , prawdziwe meble na lata;) Krzesła moje
      ostatnie odkrycie
      www.radomskomeble.pl/produkty/krzesla/krzesla-stylowe-fotele-hokery.html
      , wybarwią na milion kolorów, nie wyjdą z mody za 100 lat (patrz Thonety;) mają
      po tyle lat i dalej są pożądane) Kolejne w moim rankingu jest oświetlenie,
      często traktowane po macoszemu, a potem się dziwimy skąd zimowe "doły" ;))
      • czarna.czajka jeszcze jedno 03.11.08, 09:42
        Patrzę na twoje ustawienia w łazience i jeżeli mogę coś zasugerować to nie jest
        najszczęśliwszy układ kiedy wchodzisz z drzwi wprost na kibelek.... dodatkowo
        jeszcze drzwi na klatkę idealnie na wprost. Jeżeli masz możliwość zamienić
        pralkę i WC miejscami to polecam, nawet jak pion jest z boku to specjalista da
        radę a ty zyskasz na ergonomii i pierwszym wrażeniu. Umywalkę możesz wycentrować
        na tej ścianie, a pralkę zabudować pod blatem.
        • aadrianka Re: jeszcze jedno 03.11.08, 13:00
          A wlasnie dzis zawoze do developera zyczenia dotyczace zmiany
          aranzacji... hmmm, dowiem sie przy okazji, czy mozliwa jest taka
          zmiana, bo prawde mowiac, nie wpadlam na to wczesniej, a sugestia
          bardzo rozsadna:) Dziekuje:)
          • besame.mucho Re: jeszcze jedno 03.11.08, 13:35
            Aadrianka, powinna jeszcze być możliwa :). Ja u mnie w łazience
            odkryłam błąd kiedy wszystko już było ukończone i właśnie miałam
            odbierać mieszkanie od developera - to co na planie wyglądało fajnie
            w praktyce zupełnie nie grało - okazało się, że miejsca między
            drzwiami a muszlą klozetową jest tyle, że może krasnoludek by się
            zmieścił (i to zakładając, że kupię najmniejszą muszlę jaką
            gdziekolwiek znajdę) i nie poobijał kolan ;). Musieli mi więc
            wszystko zmienić - przenieśli kibelek na drugą ścianę, zamurowali
            drzwi i wybili z drugiej strony, pralkę wywaliłam w ogóle gdzie
            indziej. Czyli się da. Walcz jeśli będą gadać, że już za późno :).
            Ja swoją drogą bardzo się ucieszyłam, kiedy się okazało że w
            łazience coś nie gra. Średnio mi się podobał jej rozkład, ale nie
            miałam pomysłu na lepszy (bo chodziło mi po głowie tylko
            przestawianie sprzętów, jakoś nie myślałam o zmienianiu drzwi).
            Kiedy zmiana stała się koniecznością wyszło naprawdę bardzo fajnie.
          • czarna.czajka Re: jeszcze jedno 03.11.08, 14:50
            Koniecznie się orientuj, pomysł wchodzisz do swojej wyśnionej łazienki i co
            chcesz zobaczyć?? Najlepiej duże lustro, ładnie oświetlone, umywalkę, poprawić
            się przed wyjściem, a nie...muszlę, wcale nie morską;)) Powodzenia
Pełna wersja