monika3411 02.11.08, 18:39 Nie widziałam wątku o biżuterii :-) Jaką nosicie, lubicie? Ja uwielbiam biżuterię Mariselli, gdybym mogła, zostawiłabym w jej Kopalni wszystkie pieniądze :-) Wy też jesteście sroki i kochacie świecidełka? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
aadrianka nie noszę! 02.11.08, 18:44 Nie lubię, denerwuje mnie i przeszkadza. Czasami (ostatnio jakieś pół roku temu) zdarza mi się zawiesić na szyi łańcuszek albo z koralem, albo z wisiorkiem w kształcie wróżki - oba mają wartość sentymentalną i tylko dlatego czasami zakładam. Ostatnio wybrałam się na wesele znajomych i znalazłam pasujący do sukienki pierścionek (kiedyś biżuterię nosiłam, przestałam jakieś 2- 3 lata temu). Jeszcze w kościele trafił do torebki i tam został:) Ale zdaję sobie sprawę, że jestem w mniejszości:) Odpowiedz Link
besame.mucho Re: nie noszę! 02.11.08, 18:47 Ja tak samo :). Kiedyś nosiłam długie korale - nadal mam ich pełno. Teraz nie noszę nic. Czasami jeszcze najdzie mnie na sznurek korali, ale naprawdę rzadko. Pierścionków nigdy nie lubiłam, zawsze bardzo mnie drażniły. Nie mam przekłutych uszu, pępka ani nic innego i kolczyków też nie noszę. Odpowiedz Link
aadrianka Re: nie noszę! 02.11.08, 18:51 Uszy przekłułam w 6. klasie szkoły podstawowej. Kolczyki nosiłam jakieś pół roku, póki ktoś mnie przypadkiem nie szarpnął za kolczyk lekko nadrywając ucho. Mam jeszcze 2-3 pary kolczyków do oddania, jeśli ktoś byłby zainteresowany:) Odpowiedz Link
winter76 Re: nie noszę! 02.11.08, 18:55 Przynieś na spotkanie trójmiejskie,pewnie chętne się znajdą :) Odpowiedz Link
winter76 Re: spotkanie 3city 02.11.08, 19:07 Niby teraz w ten długi weekend,ale mi to za bardzo nie pasuje,bo ja pracuję 10,a mąż 11 i chyba nie dam rady :( Odpowiedz Link
pierwszalitera Re: nie noszę! 03.11.08, 00:13 W żadnej mniejszości. Ja też nie noszę. Nawet obrączek z mężem nie mamy, bo bym chyba zwariowała z czymś takim na palcu. Kiedyś nosiłam kolczyki, mam ich pełną szufladę i czasem kupuję nawet coś nowego, ale jak nie noszę przez kilka miesięcy, to zarastają mi dziurki i mam już dość ciągłego przekłuwania i lejącej się krwi. ;-) Czasem założę jakiś łańcuszek u sentymentalnym bursztynkiem, po kilku godzinach zaczyna mnie drażnić na szyi. Jedyną rzeczą, którą toleruję dłużej jest męski zegarek i broszki do spinania rozłażących się dekoltów. No i może jakieś wielkie korale do wyjątkowych wyjść. Odpowiedz Link
martvica Re: Biżuteria 02.11.08, 18:45 W drugiej klasie LO postanowiłam ze do końca życia będę się ubierać wyłącznie na czarno i będę nosić wyłącznie srebrną biżuterię, bez żadnych dodatków. Gdyby ktoś mi wtedy powiedział że 10 lat później będę sobie kupować różowe mini i radośnie dłubać biżuterię z kolorowych szkiełek, pewnie bym go wyśmiała (a jeszcze pewniej - wpadła w doła z możliwością ataku histerii). monika3411 napisała: >Ja uwielbiam biżuterię Mariselli, gdybym > mogła, zostawiłabym w jej Kopalni wszystkie pieniądze :-) Wcale Ci się nie dziwię :) Odpowiedz Link
madzioreck Re: Biżuteria 02.11.08, 18:45 Ja jestem sroczka :) Uwielbiam kolczyki. Nie jakieś malutkie, tylko długie, wiszące :) Mam ich trochę :) Odpowiedz Link
winter76 Re: Biżuteria 02.11.08, 18:45 Ja uwielbiam takie ręcznie malowane witrażyki.Na Jarmarku Dominikańskim co roku kupuję jakis komplecik-w tym kupiłam właśnie takie :) Odpowiedz Link
tfu.tfu Re: Biżuteria 02.11.08, 18:53 pewnie się skończy na obrączce ;) ale czasem się ubiżuteryjniam, mam korale:czarne, niebieskie, drewniane, perły i kilka wisiorów. ostatnio tylko różową wstążkę przy płaszczu, ale przekonuję się powoli do broszek. zegarek też czasem. Odpowiedz Link
yaga7 smoki :) 02.11.08, 19:02 Z biżuterii najbardziej lubię srebrne smoki - mam trochę pierścionków, trochę kolczyków, trochę wisiorów. Smoki na palcach miałam nawet na własnym ślubie ;))) Nie lubię i noszę żółtego złota. Mam kilka par kolorowych kolczyków, ale generalnie najbardziej lubię czarno-srebrne. Lubię gotyckie kolie na szyję. Odpowiedz Link
paskudek1 Re: Biżuteria 02.11.08, 19:03 nie wiem jak wygląda biżuteria Mariseli a jestem ciekawa. Kiedyś nosiłam namiętnie a teraz trochę mniej ale tez czasem kolczyki. Uwielbiam bursztyn Odpowiedz Link
swierszczowa1 Re: Biżuteria 02.11.08, 20:07 uuuu.... ładne to. Ja jestem kolczykocholiczka. Lubie wszystko co błyszczy, lubię kolory, lubię kolczykli długie i szerokie:) Odpowiedz Link
swierszczowa1 Re: Biżuteria 02.11.08, 20:16 W kolczykach jak i w stanikach przejawiam zamiłowanie do kiczu i przesady:) Ale lubię żeby były wykonane porządnie i z porządnych materiałów. Raczej nie plastik tylko coś szlachetnego. Lubię porządne zapięcia, grube, nie dające się odkształcać w dłoni. Najlepiej zamykane od tyłu (wiecie jakie?) Jak będę miala chwilę to zrobie zdjecia moim ulubionym. Odpowiedz Link
paskudek1 Re: Biżuteria 03.11.08, 12:15 na takie cuda to ja moge tylko jedno powiedzieć. Tak jak pewne małe dziecko w sklepie na widok zabawki "ciem to" :) Po prostu boski choc obawiam się ze to dmuchane szkło wymaga jednak delikatnego obejści a ja raczej swoje precjoza traktuje po macoszemu. Poprzedniej wypowiedzi zresztą nie dokończyłam bo mi synuś usilnie przeszkadzał. Kiedys maniacko kupowałam zestawy kolczyki plus cos na szyję, najcześciej jakies korale, wisiorek itp. Lubowałam się w kamieniach osdobnych, choc do takiego malahitu szczęścia nie mam. Ciągle cos gubię. I do dziś nie mogę przeżyc pewnej biżuterii szklanej ze srebrem. Oglądałam ja na jakiejś giełdzie wyrobów zdrowotnych w Warszawie i głupia baba nie wzięłam żadnej informacji o producencie. A wtedy stać mnie nie było. Cholerka jasna za diabła tego znaleźć nie mogę, nazwy nie pamiętam a cudne było. Szkło modelowane, kolorowe, łączone ze srebrem. Odpowiedz Link
lawendowata Re: Biżuteria 03.11.08, 12:54 Paskudku, w pracy kiedyś robiłam dużo z dmuchanego szkła. W domu też, ale tam były kamienne płytki na podłodze i czasem jakiś koralik się sturlał ze stołu i poskakał po tych płytkach i nic mu nie było. To szkło jest bardzo twarde, można nim rzucać i nic ;) no, ma na pewno granice wytrzymałości, ale raczej nie jest łatwo to połamać :) Odpowiedz Link
dziwna_dziewczyna Re: Biżuteria 02.11.08, 19:27 Z biżuterii to ja rzemyk ;) Nie lubię, nie umiem mieć niczego na palcach, nadgarstkach czy szyi. Żadnych pierścionków, zegarków ani łańcuszków czy korali. Bryyyy. W uszach ma 6 dziurek, ale kolczyki rzadko we wszystkich. Jak już to delikatne złote z jakimiś kamyczkami, żadnych zwisów. No dziwna jestem ;) Odpowiedz Link
madzioreck Re: Biżuteria 02.11.08, 19:35 Ja tylko na szyi nie lubię nic nosić, ale to raczej przez szkolenia napadowe. Szalików też nie noszę. Odpowiedz Link
urkye Drewno :D 02.11.08, 20:03 Kocham drewnianą, masywną biżuterię :D Kolczyki, korale, bransolety :D Najbardziej zdecydowanie bransolety-okrągłe, drewniane, w różnych kolorach, noszone po 2 albo 3 na rękę:) Lubię jak mi stukają:P Kolczyki też duże i też drewniane;) najlepiej wiszące:P Kiedyś miałam fazę na korale-mam ich całkiem sporo;) teraz jednak noszę bransolety+duże kolczyki; korale do tego to byłby już zdecydowanie nadmiar szczęścia:P A z takiej normalnej biżuterii to tylko srebro, mam 2 pierścionki i kilka par kolczyków:) Z pierścionkami muszę uważać-zawsze się nimi bawię-zdejmuję z palców, turlam po stole itp. Często muszę je potem szukać po podłodze/za meblami/pod siedzeniami w samochodzie itp. :P Odpowiedz Link
lawendowata Re: Biżuteria 02.11.08, 20:40 Ja sama robię, ale rzadko noszę zrobioną przez siebie biżuterię. Zawsze cudze bardziej mnie pociąga :) Czasem robię sobie coś na jakieś większe wyjście albo wesele i zostawiam. Na wiosnę i na jesień ogarnia mnie szał broszkowy, w tym roku kupiłam (z poniższego zdjęcia) ptaszka i fioletowy kwiatek i noszę je do kurtek, płaszczy, marynarek ;) i120.photobucket.com/albums/o170/lawenda99/broszki.jpg poza tym noszę dwa pierścionki i kolczyki jak mi się przypomni :) ach, no i zrobiłam ostatnio wisior z pięknego wielkiego labradorytu, czasem zakładam, tylko łańcuszek muszę wymienić bo ten brzydki i tymczasowy :) i120.photobucket.com/albums/o170/lawenda99/lab.jpg i120.photobucket.com/albums/o170/lawenda99/lab2.jpg Odpowiedz Link
martvica Re: Biżuteria 02.11.08, 21:06 lawendowata napisała: > Ja sama robię, ale rzadko noszę zrobioną przez siebie biżuterię. Ja odwrotnie, odkąd zaczęłam robić sama, to noszę swoją. Poza obrączką (kiedyś nosiłam trzy), bez której jakoś się tak nieswojo czuję. Lubię kolczyki, i one są chyba naj. Nie duże, tylko długie raczej. W dużych kolczykach czuję się przytłoczona, ale mogą sięgać ramion ;) Broszek nie nosiłam nigdy, ale odkąd wydłubałam pierwszego liścia z drutu i kolorowej drobnicy, to zaczęłam, ale tylko w sezonie na szaliki ;) Naszyjniki lubię. Mam pociąg do kolii z drobnych koralików, lubię pleść (chociaż to czaso-i pracochłonne i zdarza mi się kląć nad pracą) i nosić. Bransoletki to akurat najmniej. Ale też czasem noszę, jak mi łyso w nadgarstek. No i włosy zdarza mi się ozdabiać, wpinać wsuwkę albo spinać jakąś klamrą/spinką z koralikami albo modeliną. Z kolorami bywa różnie, zależnie od (na)stroju. czasem czerń, czasem inne kolory monochromatycznie (ale wieloodcieniowo), czasem delikatny kontrast (oliwka + fiolet), a czasem mocny, wręcz gryzienie się (pomarańcz + róż). Odpowiedz Link
tfu.tfu Re: Biżuteria 02.11.08, 22:12 a klipsy? klipsy? potrzebuję jakieś czerwone do kiecki ślubnej :( wszystko piękne! Odpowiedz Link
prostokvashino Re: Klipsy 03.11.08, 16:11 Zobacz tu www.louve.net.pl/magnolia-jewellery/bizuteria,klipsy.htm A jak nie znajdziesz czerwonych, ty myślę, że Basia ci zrobi coś:) Odpowiedz Link
effka454 Re: Klipsy 03.11.08, 21:38 a może tu coś znajdziesz: modna.pl/klipsy%2Cczerwony,strona_2.html Odpowiedz Link
lawendowata Re: Klipsy 03.11.08, 21:56 tylko coś tagi pomieszane, bo nie wszystko co wyskakuje to klipsy - ale w modnej klipsów ogólnie sporo... :) Odpowiedz Link
effka454 Re: Klipsy 03.11.08, 22:25 No wlaśnie też mnie to u nich wkurza, ze jak się wybierze np. kolczyki, a potem dorzuci wybor koloru, to i tak wywala wszystko inne co akurat jest w danym kolorze :P Odpowiedz Link
lawendowata Re: Klipsy 03.11.08, 22:49 na dniach ma być zupełnie nowy skrypt modnej... dotychczasowe usterki czy niedociągnięcia powinny zniknąć :) co do trzymania, to ja każdą sztukę biżu mam w woreczku strunowym. Leżące na wierzchu srebro ciemnieje, matowieje, co prawda srebro łatwo się da wyczyścić - gorzej jak coś jest posrebrzane, można się do miedzi doczyścić :) polecam więc wszem i wobec strunowe woreczki :P Odpowiedz Link
martvica Re: Biżuteria 03.11.08, 16:48 Na ogół przekształcenie kolczyków w klipsy nie jest szczególnym problemem, poprzeglądaj blogi i inne allegro i jak znajdziesz kolczyki swoich marzeń to spytaj twórcę czy jest możliwa zamiana :) Odpowiedz Link
tfu.tfu Dzięki Dziewczyny :) 03.11.08, 18:19 mam stare klipsy (nabyte w tutejszym charity shop), które są cudne, ale plastikowe i żółte ;) pożądam czegoś w tym stylu, ino czerwone, do czerwonej kiecki (prawiemąż mnie zamorduje za te wszystkie wydatki ;) ale twierdzi, że jego prawieżona MUSI się dobrze czuć ;) uffffff ;)) Odpowiedz Link
zmijunia.lbn Re: Biżuteria 02.11.08, 21:12 Jeszcze do niedawna byłam kolczykoholiczką, teraz noszę tylko podkówki, takie do piercingu (o takie), 3 w jednym uchu i 1 w drugim. Tydzień temu Kaninchen (polecam ;)) przekłuła mi przed zlotem chrząstkę i na razie mam w niej labreta (o takie coś), a jak się wygoi to też podkówkę sobie włożę, tylko mniejszą. :) Poza tym marzy mi się kolczyk gdzieś poza uszami, ale mama nigdy się nie zgodzi - o tą chrząstkę męczyłam pół roku. :/ A, no i łańcuszek noszę i nie zdejmuję nawet do mycia. Pierścionków nie trawię - kiedyś nosiłam na kciuku, ale mam uraz, od kiedy mi się na tym kciuku pogiął i go zdjąć nie mogłam, koledzy mnie ratowali. :D Odpowiedz Link
helenka333 Re: Biżuteria 02.11.08, 22:19 a ja sobie sama czesto robie. Kupuje koraliki i zawieszki i robie kolczyki :DDDD tylko ostatnio czasu troche brak na to :/ Odpowiedz Link
evolet kolejna kolczykoholiczka:) 03.11.08, 02:14 Uwielbiam długie kolczyki albo wielkie koła:) Poza tym mam kilka ulubionych wisiorków, kilka pierścionków - zazwyczaj noszę dwa - na obu palcach serdecznych. Wolę srebro od złota i wszystko, co ma kolorowe szkiełka i się mieni. Czasem mam napad i zakładam 20-30 bransolet na rękę, tych hinduskich bangles, potem tak chodzę dwa tygodnie nie ściągając. I bransoletki na kostkę lubię i łańcuszki na biodra. Ale nie przywiązuję większej wagi do biżuterii i najczęściej jak już wyjdę z domu stwierdzam, że nic nie włożyłam. Natomiast jeśli włożę, to z kolei ściągam natychmiast po przyjściu do domu, taki odruch, poza domem mi biżuteria nie przeszkadza:) Odpowiedz Link
monika3411 Re: kolejna kolczykoholiczka:) 03.11.08, 08:57 Też jak tylko przekroczę próg domu, to wszystkie kolczyki, naszyjniki i inne błyskotki zaczynają mi ciążyć. Jeśli jednak zdarzy mi się zapomnieć założyć świecidełek, czuję się goła i baaaardzo mi z tym dziwnie. Dotyczy to zwłaszcza kolczyków. Odpowiedz Link
effka454 Re: Biżuteria 03.11.08, 22:18 Zestaw podstawowy: obrączka + kolczyki. A koczyki głównie w tym stylu: fotoforum.gazeta.pl/3,0,1541244,2,1.html (to zresztą mój ostatni nabytek) lub trochę prostsze, czyli takie: fotoforum.gazeta.pl/3,0,1541245,2,2.html mam już z malachitem, z opalem białym, z onyksem i z piaskiem pustyni. Ostatnio doszłam do wniosku, że pozostale (czyli w brakujących mi kolorach wykonam sama). Oprócz tego mam kilka par takich dłuuugich ozdobnych (w tym jedne przywiezione przez teściową z Indii kupione na tamtejszym targu), a jedne skórzane. A i jeszcze jedne w kształcie nożyczek. Oprócz tego mam cały kufer przeróżnych korali, wisiorów (w tym jeden klabzdron z agatu o wymiarach ok.10x5cm, taki plaster) - ale to już raczej jak mam akurat humor na obwieszenie. Za to nie noszę zegarka, chociaż mam chyba ze trzy, bo przez jakiś czas próbowalam nosić i kupowałam (lub dostawalam w prezencie od małża) w celu sprawdzenia jaka forma będzie dla mnie najlepsza: wielki na skórzanym pasku, malutki na skórzanym paseczku, czy może taki w formie bransolety z ozdobnych ogniw - nie przyjął się żaden :P Odpowiedz Link
klymenystra Re: Biżuteria 03.11.08, 22:29 Ach och, ja tez jestem sroka:) Pisalam w watku o ubraniach :) Kolczyki kolekcjonuje maniakalnie- od srebrnych czy bursztynowych, poprzez azurowe, drewniane, koralikowe, piorkowe :) Tylko plastiku nie mam. I najlepiej jak sa dlugie, wiszace i robia bling bling :) A do tego rozmaite wisiorki, naszyjniki, koraliki, lancuszki, bransoletki, opaski na glowe, broszki i inne bog wi co. Bizuterie trzymam w takim drewninaym czyms na wloczke. W Sukiennicach mozna sobie obejrzec- rozsuwane, 6 przegrodek i jeszcze jedna dolna. Uwierzycie, ze juz mi sie nic nie miesci? :p Odpowiedz Link
martvica Re: Biżuteria 03.11.08, 22:41 >I najlepiej > jak sa dlugie, wiszace i robia bling bling :) O, to jest najlepsze podsumowanie :D Odpowiedz Link
martulka_s Re: Biżuteria 04.11.08, 18:44 Zegarek i obrączka obowiązkowo. Do tego albo małe perełki na szyję i wkrętki w uszy, albo wielgachne orientalne kolczyle i 3 kilo bransoletek, na szyję nic wtedy. Warianty zależne od stroju i nastroju. Absolutnie nienawidzę bursztynu, obsesyjnie : ) Odpowiedz Link
velika Re: Biżuteria 06.11.08, 12:21 Uwielbiam kolczyki. Długie, wiszące i kolorowe;) Lubię też srebro. Nie przejdę obojętnie obok sklepu z biżuterią. Noszę też jeden pierścionek-dostałam od mamy, złoty. Innych pierścionków nie toleruję. I zastanawiam się, kto wymyślił, że na zaręczyny daje się pierścionek. Ja już powiedziałam mojemu, ze jeśli chce mi się oświadczyć, to ma mi dać kolczyki albo gorset Hestia:P Na szyi niczego nie noszę, bransoletek też nie. Odpowiedz Link
e.m.i1 Re: Biżuteria 08.11.08, 14:37 To chyba tez cos podobnego musze powiedziec mojemu, bo nie wyobrazam sobie nosic czegokolwiek na palcach :) Odpowiedz Link
e.m.i1 Re: Biżuteria 08.11.08, 14:45 Uwielbiam przede wszystkim drewno, moze byc sos metalowego, szklo czasem ujdzie, ale plastiku chyba nigdy nie zaloze. Kolczyki najlepiej dlugie, takie troche w stylu etniczno-antycznym, brzdakajace, dlugie korale, drewniane bransloletki. Z nimi mam problem, bo lubie takie wkladane przez dlon w calosci i malo ktora chce mi przejsc, tzn tak wlasciwie to znalazlam i posiadam taka 1 sztuke:) A chyba nie mam jakichs strasznie wielkich dloni, rekawiczki biore zwykle najmniejsze. No i czasem mnie nachodzi i cos tam sobie sama wyprodukuje, najczesciej jednak efekt jest sredni, w miare dobrze wychodzi mi nakladanie koralikow na wloczke, wymysle tylko jakies kolory i sznur korali gotowy;) Odpowiedz Link