dziudziulek 03.11.08, 21:34 Mój doprowadza mnie do szału, gdy twierdzi, że umrze pierwszy. I jak tu zrobić mu na złość, i udowodnić, że się myli? Może się skubany nie myli? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
martvica Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 03.11.08, 21:39 Może być stary? 'Znajdźmy jakiś kompromis' i 'Odrobina zdrowego egoizmu, kochanie'. A teraz słownik: Kompromis=ja się z nim zgadzam; zdrowy egoizm - robię tak, żeby nam (w domyśle: jemu) było dobrze. Odpowiedz Link
ederlezi1981 Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 03.11.08, 21:40 nie posiadam TŻ były TŻ uważał sie za bardzo postepowego, wyzwolonego od wszelkiego patriarhatu ateistę- lewaka, o czym kochał mówić. Jego mamusia, nota bene porzucona przez męża dla kobiety starszej, uważała, że kobieta powinna sprzatać. I sprzatać, i jeszcze raz sprzatać, a w czasie wolnym sprzątac posprzątane. Ja kolei na dyplomie mam magistra socjologii, a nie magistra sprzatania, więc były tarcia. Wjechałam sobie raz do rodziny i mój ówczesny TŻ dzwoni i zaczyna opowiadac, ze bedzie sprzatał, prał i sprzątał i w ogóle wszystko robił, a matce sie powie, że to ja robię. Odpowiedz Link
pierwszalitera Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 03.11.08, 21:46 ederlezi1981 napisała: Wje > chałam sobie raz do rodziny i mój ówczesny TŻ dzwoni i zaczyna opowiadac, ze be > dzie sprzatał, prał i sprzątał i w ogóle wszystko robił, a matce sie powie, że > to ja robię. Ała, to siedzi. ;-) Ty go sprzątnęłaś, czy sprzątnął się sam? ;-) Odpowiedz Link
sbarazzina Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 03.11.08, 22:20 Mój na szczęście już ex-TŻ mówił; "Bądź dla mnie ciepła". Jeszcze bym zrozumiała, gdyby mówił bądź gorąca i namiętna, ale nie. Ciepła- taka nijaka. Doprowadzało mnie to do białej gorączki. Odpowiedz Link
kociatko_biusciaste Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 03.11.08, 23:22 Ojej, ale może jemu chodziło o uczucia, a nie o seks?;) A Ty taka nieczuła;) Odpowiedz Link
sbarazzina Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 04.11.08, 11:04 No bo ja niedobra kobieta bylam:P Wiem, ze o uczucia mu chodzilo, no ale ilez mozna sluchac?? I to slowo doprowadzalo mnie do pasji. Odpowiedz Link
madzioreck OT - co znaczy skrót TŻ? 03.11.08, 22:23 Znaczy wiem, że mąż, ale rozwińcie, bom ciekawa Odpowiedz Link
sheilunia towarzysz życia :) niekoniecznie małż ;))) 03.11.08, 22:26 Mój też mnie wkurza gadaniem, że pierwszy umrze. O matko, jak mnie to wkurza!!! Odpowiedz Link
plica Re: towarzysz życia :) niekoniecznie małż ;))) 04.11.08, 22:41 > Mój też mnie wkurza gadaniem, że pierwszy umrze. niestety chłopy statystycznie mają racje.......... ale statystycznie to ja mam 168 :) i średnią krajową na rękę :) Odpowiedz Link
jolka-pol-ka Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 03.11.08, 22:57 Kochanie, gdzie jest mój, moja, moje... tu można wstawić cokolwiek. Czuję sie wtedy jak pamięć przenośna Odpowiedz Link
ma_go Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 04.11.08, 07:56 kurcze... chyba mamy wspólnego męża:))) A najbardziej wkurza mnie, gdy stoi przed otwarta szafą, ma to w zasięgu wzroku i nie widzi. I jeszcze:... co można dzisiaj zjeść?( a lodówa pełna). Ale juz się uodporniłam. Niestety syn odziedziczył. Odpowiedz Link
klymenystra Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 04.11.08, 08:49 Ooo to to. "Kochanie, ale gdzie jest smietaaanaaa?". Hrhrhr I jeszcze "No, piekna ta Masquerade Antoinette" ja "Nooo, ale strasznie drogaaa:((". Po czym on kupuje mi kolczyki :/ Odpowiedz Link
moonlight80 Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 04.11.08, 10:53 Z tym co można zjeść (przy pełnej lodówce)to mam to samo niestety,ja nie wiem czy to taka daleko posunięta wyuczona bezradność? Odpowiedz Link
jolka-pol-ka Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 04.11.08, 16:51 ja mam córkę, na szczęście patologicznego wzrokowca i już od wczesnego dzieciństwa przyuczoną do wynajdywania tatulkowi widocznych "zgub" Odpowiedz Link
yaga7 Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 04.11.08, 09:07 haha, u nas to jest w drugą stronę ;) Będąc w domu, potrafię dzwonić do Lubego do pracy z zapytaniem, gdzie jest X. Ja w domu tego nie potrafię znaleźć, on w pracy wie, gdzie to jest ;) Odpowiedz Link
kura17 u nas tez!!! 04.11.08, 11:45 my mamy tak samo... ... na usprawiedliwienie dodam, ze moj maz jeste niemcem ;) Odpowiedz Link
madzioreck Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 04.11.08, 22:31 jolka-pol-ka napisała: > Kochanie, gdzie jest mój, moja, moje... tu można wstawić cokolwiek. Ja zawsze odpowiadam "Tam, gdzie to walnąłeś, Kochanie" :D Odpowiedz Link
nisiaczek28 Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 29.11.08, 01:02 Skąd ja to znam... Odpowiedz Link
daslicht Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 03.11.08, 23:06 A ja proponuję klasyk: "Nie dziś, boli mnie głowa" :P Odpowiedz Link
aadrianka oj, zaraz... 04.11.08, 06:48 lub "później" Purpurowa furia mnie ogarnia. Najgorsze, że ja też z tych "zarazkowych". Nic tak nie wkurza u drugiej osoby jak własna wada:) Odpowiedz Link
yaga7 Re: "Zaraz" albo .. 04.11.08, 09:09 "jeszcze pięć minut" - gdy siedzi przed kompem, a ma coś zrobic w chałupie i ja się pytam, kiedy to zamierza zrobić, albo jak długo jeszcze będzie przesiadywać bezproduktywnie przed monitorem ;) Odpowiedz Link
inez69 Re: "Zaraz" n/t 04.11.08, 10:44 Oj zaraz potrafi wywolać awanturę, tym bardziej, że ja musze wszytsko juz i teraz, żeby później odpoczywać i mieć wolną głowę:/ Odpowiedz Link
pierwszalitera "Uwaga na moje okulary!" 03.11.08, 23:29 Przy moich próbach spontanicznej czułości. ;-) Odpowiedz Link
turzyca Re: "Uwaga na moje okulary!" 04.11.08, 01:28 Ej, bo nie macie opracowanego rytualu. Pierwszym krokiem jest zdjecie okularow, potem moze nastepowac trzesienie ziemi. ;) A tak w ogole to jako wieloletnia okularnica stwierdzam, ze zaloty w okularach maja tylko dwie wady: -szanse upaciania sobie okularow, szczegolnie jak druga strona jest swiezo wysmarowana kremem lub w pelnym makijazu -dwoje okularnikow podczas namietnego pocalunku prawie na pewno w ktoryms momencie zderzy sie okularami. A to malo przyjemna przerwa. Ale wystarczy tylko zaczynac karesy od zdjecia okularow i odlozenia ich w bezpieczne miejsce. ;] Odpowiedz Link
tfu.tfu Re: "Uwaga na moje okulary!" 04.11.08, 11:04 nie musi być namiętny :D wystarczy na powitanie ;) zawsze żeśmy robili "brzdęk" z kolegą :/ nie dało rady inaczej :D Odpowiedz Link
pierwszalitera Re: "Uwaga na moje okulary!" 04.11.08, 15:10 turzyca napisała: > A tak w ogole to jako wieloletnia okularnica stwierdzam, ze zaloty w okularach > maja tylko dwie wady: > -szanse upaciania sobie okularow, szczegolnie jak druga strona jest swiezo > wysmarowana kremem lub w pelnym makijazu Naturalnie, że chodzi o upacianie okularów, bo ja mojego facet bardzo lubię zaskakiwać z czułością, tak znienacka, kiedy on bardzo skupiony pracuje nad komputerem. Wchodzę mu tymi niespodziewanymi atakami dokładnie tak samo na nerwy, jak mnie jego reakcja "uwaga na moje okulary". ;-) Odpowiedz Link
turzyca Re: "Uwaga na moje okulary!" 06.11.08, 00:06 To zaczynaj karesy od karku/uszu i innych takich obszarow, na pewno nie upaciasz okularow, a i ekranu nie bedziesz zaslaniac. ;) Odpowiedz Link
pierwszalitera Re: "Uwaga na moje okulary!" 06.11.08, 00:13 turzyca napisała: > To zaczynaj karesy od karku/uszu i innych takich obszarow, na pewno nie upacias > z > okularow, a i ekranu nie bedziesz zaslaniac. ;) No ja dokładnie tak robię, tylko on krzyczy wtedy "Ratunku!", odwraca gwałtownie głowę i pać..., okulary upaciane. ;-) Odpowiedz Link
agafka88 Re: "Uwaga na moje okulary!" 06.11.08, 00:14 pierwszalitera napisała: > turzyca napisała: > > > To zaczynaj karesy od karku/uszu i innych takich obszarow, na pewno nie u > pacias > > z > > okularow, a i ekranu nie bedziesz zaslaniac. ;) > > No ja dokładnie tak robię, tylko on krzyczy wtedy "Ratunku!", odwraca gwałtowni > e głowę i pać..., okulary upaciane. ;-) :D Odpowiedz Link
kuraiko Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 03.11.08, 23:35 "jestem dzisiaj zjebany" (w sensie, że zmęczony :/) "głowa mnie boli" (XD) "na coś trzeba umrzeć", "umrę przed 40-stką" (to a propos jego nałogu nikotynowego) "palacze są dyskryminowani" (jak wyżej) Odpowiedz Link
marta.uparta "o ja pindolę" - kiedy jest czymś zbulwersowany... 04.11.08, 00:06 ... już bardziej wolę żeby powiedział po ludzku "o ja pierdolę", bo to "pindolę" doprowadza mnie do szału. Odpowiedz Link
mareczkowa Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 04.11.08, 09:16 - gdzie jest kasza, makaron, szczotka ... wszystko - w co mam ubrac Dawida (to nasz syn) - zaraz - na pytanie, dlaczego nie odkurzyl, wyrzucil smieci, rozwiesil prania itd - przeciez nie mowilas, ze trzeba poza tym naprawde dobry z niego Tż i ojciec :) Odpowiedz Link
joankb Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 04.11.08, 09:23 A - na to ostatnie nie ma rady. Tak (przeważnie) skonstruowana jest męska psychika. Robi się to co trzeba i było powiedziane, że trzeba. I najlepiej jest jasno powiedzieć (nie używając czy mógłbyś...) - "chciałabym żebyś o 16-tej poszedł odebrać płaszcz z pralni". Przeważnie działa. Odpowiedz Link
inez69 Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 04.11.08, 10:47 Mam na to sposób-przyklejam karteczki z "prośbami" do monitora przed wyjściem do pracy. Nigdy nie omija komputera;) Odpowiedz Link
lawendowata Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 04.11.08, 16:40 > - gdzie jest kasza, makaron, szczotka ... wszystko > - w co mam ubrac Dawida (to nasz syn) > - zaraz > - na pytanie, dlaczego nie odkurzyl, wyrzucil smieci, rozwiesil > prania itd - przeciez nie mowilas, ze trzeba > poza tym naprawde dobry z niego Tż i ojciec :) pomijając ubieranie dziecka, którego nie mam, to w tych kwestiach chyba ja wkurzam TŻ :D no, może nie mówię "nie mówiłeś że trzeba" ale za to zaraaaz i póóźniej... Odpowiedz Link
semele2 Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 04.11.08, 09:37 Ja ze swoim TŻ jeszcze nie mieszkam, ale mam przeczucie, że jak zamieszkam, to go za to zarąbię: "Jestem głodny. Jeść!" (po czym idzie sobie zrobić górę kanapek późno w nocy i po przyzwoitej kolacji, a ja tu kurna usiłuję trzymać linię) Chciałam chudego? Mam chudego... Odpowiedz Link
inez69 Ale i tak miałem rację 04.11.08, 10:49 !!! i choć od pół godziny udowadniam mu, że się mylił i już nie ma innej możliwości tylko przyznać się do błedu, to i tak się cholernik nie przyzna. Nigdy. Odpowiedz Link
ycik Re: Ale i tak miałem rację 04.11.08, 15:17 Skąd ja to znam :( Albo "nie kłóć się ze mną" Jak to słysze to mnie od razu krew zalewa:/ Albo gdy mi wciska, ze prosił mnie o coś kilka razy, a to był raptem 1 raz, o którym oczywiście zapomniałam i prawie zawsze po tych slowach następuje sprzeczka... Ach, jak dobrze, ze moge to gdzieś "powiedziec" Jak kamień z serca:) Odpowiedz Link
anyankaaa "nic takiego nie mówiłaś" 04.11.08, 15:34 Kiedyś się z mężem na siebie irytowaliśmy kto lepiej pamięta, które z nas co mówiło. Mnie chyba bardziej bo mam dobrą pamięć :) Teraz mamy wypracowany fajny kompromis. Umówiliśmy się, że każde z nas lepiej pamięta co mówiło i na tekst typu "nic takiego nie mówiłaś" (a doprowadzało mnie to do białej gorączki) odpowiadam "wiem co powiedziałam - pamiętasz umowę?" Oczywiście i vice versa :) Ucina nam to bezsensowny spór, który potrafił się długo ciągnąć. Odpowiedz Link
inez69 Re: "nic takiego nie mówiłaś" 04.11.08, 16:18 oj, to u nas codzienność. Nie mam sposobu jak rozladowac napięcie i zawsze się kłócimy, bo oczywiście ja pamiętam lepiej. A on jeszcze lepiej:/ Odpowiedz Link
tfu.tfu Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 04.11.08, 11:11 "honey, I forgot..." zapomina o wszystkim i nieustająco, a mnie szlag trafia na miejscu ;) (dodam, że jeszcze nie mieszkamy razem, więc siła rażenia szlaga jest duuuuuuuuuużo mniejsza ;)) kocham, że on rozumie moje stanikowe zboczenie i sam się ofiarował zrobić zakupy (: Odpowiedz Link
luliluli dobrze, mogę już w ogóle.... 04.11.08, 11:50 przykład: 1) Ja:"nie gilgocz mnie w kolano" małż: "dobrze, kochanie, mogę Cię już w ogóle nie dotykać":P i inne tym podobne reakcje na zwrócenie uwagi ("dobrze, mogę już w ogóle nie zmywać", "dobrze, mogę się już wcale nie odzywać", etc.) takie uogólnianie doprowadza mnie do szału:) Odpowiedz Link
plica Re: dobrze, mogę już w ogóle.... 04.11.08, 22:49 hahahha > 1) Ja:"nie gilgocz mnie w kolano" > małż: "dobrze, kochanie, mogę Cię już w ogóle nie dotykać":P i inne > tym podobne reakcje na zwrócenie uwagi zauwazam podobienstwa. zwalczam łaskotaniem, wybuchem smiechu lub prztyczkiem w nos Odpowiedz Link
calineczka793 Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 04.11.08, 14:07 - nie mogę teraz rozmawiać...(jak zaczynam rozmowę z nim przez tel.) - a co ty tam w tym biurze robisz - to przecież nie jest praca...(noo patrząc na to z perspektywy zaczytywania się w LB to może faktycznie:-))wkurza mnie to niemiłosiernie... - standardowe...zaraz, nie wiem, za chwileczkę kotuś...grrr Jednak najbardziej do szału doprowadza mnie "SKOŃCZYŁAŚ KOCHANIE"...ja mogę prowadzić godzinne wywody na temat sortowania prania, parowania skarpetek, etc, etc., a mój TŻ na koniec mówi "SKOŃCZYŁAŚ KOCHANIE" z szelmowskim uśmiechem...grrr...i jak tutaj prowadzić dialog z kimś takim, no powiedzcie mi jak... Ale i tak go kocham...nawet te jego skarpetki powpychane w najdziwniejsze zakamarki domu:-) D. Odpowiedz Link
ava.adore Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 04.11.08, 16:20 Kiedy gdzieś się umawiamy na konkretną godzinę: "Będę kilka minut po..." Tłumaczenie na nasze: 15 po napisze smsa, że zaraz wyjdzie. 25 po zadzwoni, że już wyszedł. 35 po zadzwoni, że już jedzie. 55 po dojedzie i strzeli focha, jeśli mu powiem, że jest spóźnialską małpą, która nie szanuje mojego czasu. No ale jest PO, nie? :/// Odpowiedz Link
kuraiko a moją mamę najbardziej wkurza... 04.11.08, 16:45 jak tata odpowiada na pytanie z czym mu zrobić kanapki - "obojętnie" oraz jak idzie do sklepu i się pyta co kupić albo co jeszcze kupić ;) Odpowiedz Link
ottiss Re: a moją mamę najbardziej wkurza... 05.11.08, 22:23 moj stata,stojac przed otwarta szafa pelna ubran: "w co mam sie ubrac?" moj tata 1,5h po obiedzie: " a kolacji dzisiaj to nie ma?" Odpowiedz Link
ycik Re: a moją mamę najbardziej wkurza... 10.11.08, 01:16 kuraiko napisała: > jak tata odpowiada na pytanie z czym mu zrobić kanapki - "obojętnie" > oraz jak idzie do sklepu i się pyta co kupić albo co jeszcze kupić ;) Lepsza jest moja mama :D ja: co kupić? ona: coś do jedzenia/coś na kanapki :D Odpowiedz Link
martulka_s Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 04.11.08, 18:06 A jaki chcesz? - Na moje KOŃCZĄCE DYSKUSJĘ pytanie "To który twoim zdaniem (tu wpisz dowolny przedmiot) powinniśmy wziąć? Odpowiedz Link
paskudek1 zjadłbym coś 04.11.08, 18:39 mam nadzieję że on tu nie wejdzie:) ale to jego "zjadłbym coś" rzucone w przestrzeń, powiedziane tonem oznajmującym i pełnym wyczekiwania że rzuce wszystko i zacznę szykować jedzonko doprowadza mnie do szału. ZWŁASZCZA jak wróce po 20:00 z pracy, siade do kolacji i chciałabym pooglądac serial Co z tego że durny?? Jego on nie obhcodzi a mnie tak:))) no i oczywiście "w co ubrać dziecko?" w sytuacji kiedy szafa małego jest pełniutka":) Odpowiedz Link
turzyca Re: zjadłbym coś 06.11.08, 00:13 W tym momencie nalezy sie odwrocic w kierunku tż i z uroczym usmiechem i powiedziec, "ja tez". Ew. dorzucic "wyjmiesz rzeczy do chleba z lodowki?" lub w przypadku egzemplarza bardziej zaawansowanego "zrobisz jajeczniczke?" "usmazysz placuszki?" itd. Aczkolwiek ja wole jeszcze bardziej sadystyczna wersje "to jak sobie bedziesz robil kolacje to zrob mi dwie kanapki z serem". I na koniec oczywiscie oczy kota ze Shrecka. ;] A na to drugie odpowiadam "tak zeby bylo dobrze" - to w ogole moja standardowa odpowiedz na wszystkie takie pytania. Nie tylko TŻeta. ;-> Odpowiedz Link
paskudek1 Re: zjadłbym coś 06.11.08, 12:31 turzyca ogólnie propozycje sa niezłe, zwłąszcza ta druga :) co do pierwszej to TŻ najczęściej prosi o jedzenie w chwili kiedy ja juz unikam jakiegokolwiek jedzenia:) Odpowiedz Link
tfu.tfu Re: zjadłbym coś OT 07.11.08, 11:39 bo to tekst mamy mojego kolegi ;) mama: synku? masz ochotę na herbatę? synek: mhm! mama: to zrób i dla mnie. ;) (boska metoda wychowawcza ;)) Odpowiedz Link
plica Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 04.11.08, 22:27 najbardziej nie lubię asekuranckich tekstow. typu "zobaczymy" "sprobuje" "ewentualnie jak sie uda". nic mnie bardziej nie wytraca z rownowagi :) Odpowiedz Link
amentowa Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 04.11.08, 22:58 Moj Towarzysz to mnie wkurzal od poczatku samego czesto, wiec nie wrozylam temu zwiazkowi wielkiej przyszlosci, zreszta tak tez mu mowilam, ze dlugo to my razem nie bedziemy. A tu prosze juz jestesmy razem ponad 1,5 roku. Na samym poczatku, kiedy jechalismy jego samochodem, powiedzial mi cos w stylu; tylko nie nakrusz...brrrr, to juz mi sie jesc odechcialo. P.s a teraz jak nakrusze to zbiera te okruszki hahahaha, albo jak mi cos w kuchni u[padnie tak samo. Kocham tA mojA marude. Odpowiedz Link
klymenystra Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 04.11.08, 23:56 Aaa, jeden z ostatnich wybrykow ukochanego. Sms "Kochanie, to powiedz gdzie i o ktorej sie spotkamy. O 19 w Lokatorze, dobra? Wiem, ze chcesz pogadac, ja tez, ale bedzie moj kumpel. Nie gniewasz sie, prawda?". W ten desen. Skonczylo sie wielka awantura o priorytety :p Odpowiedz Link
amentowa Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 05.11.08, 17:28 No wlasnie priorytety...Moj Towarzysz, na poczatku zwlaszcza, nagminnie wyprowadzal mnie z rownowagi umawiajac sie z kims w weekendy, nie pytajac mnie wcale o zdanie. Dla mnie oczywiste jest, ze takie rzeczy powinno sie konsultowac, jak sie jest z kims w zwiazku. Dla niego natomiast bylo niezrozumiale o co sie wkurzam. Ja z kolei nie moglam pojac, jak facet, ktorego uwazalam za inteligentnego ( z glupkiem przeciez nikt sie nie chce wiazac) nie moze zrozumiec tak prostej rzeczy...ech. Dobra ide robic obiad dla mojego glupka i dla siebie oczywiscie. Odpowiedz Link
amentowa Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 05.11.08, 17:33 A zanim pojde to jeszcze cos mi sie przypomnialo. Moj mnie wkurza kiedy prognozuje mi otylosc w niedalekiej przyszlosci, wszystko dlatego ze uwielbiam slodycze. Tymczasem to ja jestem szczupla a on ma calkiem spory brzuch. Znalazl sie wszystkowiedzacy.... Odpowiedz Link
greylin Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 05.11.08, 22:06 -ładnie wyglądam? -noooo <raczej znudzone> -to powiedz, że ładnie wyglądam. -no. może być. -ale powiedz "ładnie wyglądasz". - no przecież mówię, że może być. ;) Odpowiedz Link
malagracja "Moze byc" 13.11.08, 14:12 ja wiem, ze jak moj tak mowi w sklepie na cos to mam to od razu odlozyc bo mu sie nie podoba ale nie chce mnie urazic :) Odpowiedz Link