najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ

03.11.08, 21:34
Mój doprowadza mnie do szału, gdy twierdzi, że umrze pierwszy.
I jak tu zrobić mu na złość, i udowodnić, że się myli?
Może się skubany nie myli?
    • martvica Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 03.11.08, 21:39
      Może być stary?
      'Znajdźmy jakiś kompromis' i 'Odrobina zdrowego egoizmu, kochanie'.
      A teraz słownik: Kompromis=ja się z nim zgadzam; zdrowy egoizm - robię tak, żeby
      nam (w domyśle: jemu) było dobrze.
    • ederlezi1981 Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 03.11.08, 21:40
      nie posiadam TŻ
      były TŻ uważał sie za bardzo postepowego, wyzwolonego od wszelkiego patriarhatu ateistę- lewaka, o czym kochał mówić. Jego mamusia, nota bene porzucona przez męża dla kobiety starszej, uważała, że kobieta powinna sprzatać. I sprzatać, i jeszcze raz sprzatać, a w czasie wolnym sprzątac posprzątane. Ja kolei na dyplomie mam magistra socjologii, a nie magistra sprzatania, więc były tarcia. Wjechałam sobie raz do rodziny i mój ówczesny TŻ dzwoni i zaczyna opowiadac, ze bedzie sprzatał, prał i sprzątał i w ogóle wszystko robił, a matce sie powie, że to ja robię.
      • pierwszalitera Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 03.11.08, 21:46
        ederlezi1981 napisała:

        Wje
        > chałam sobie raz do rodziny i mój ówczesny TŻ dzwoni i zaczyna opowiadac, ze be
        > dzie sprzatał, prał i sprzątał i w ogóle wszystko robił, a matce sie powie, że
        > to ja robię.

        Ała, to siedzi. ;-) Ty go sprzątnęłaś, czy sprzątnął się sam? ;-)
    • sbarazzina Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 03.11.08, 22:20
      Mój na szczęście już ex-TŻ mówił; "Bądź dla mnie ciepła".

      Jeszcze bym zrozumiała, gdyby mówił bądź gorąca i namiętna, ale nie.
      Ciepła- taka nijaka. Doprowadzało mnie to do białej gorączki.
      • kociatko_biusciaste Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 03.11.08, 23:22
        Ojej, ale może jemu chodziło o uczucia, a nie o seks?;) A Ty taka nieczuła;)
        • sbarazzina Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 04.11.08, 11:04
          No bo ja niedobra kobieta bylam:P

          Wiem, ze o uczucia mu chodzilo, no ale ilez mozna sluchac?? I to
          slowo doprowadzalo mnie do pasji.
    • madzioreck OT - co znaczy skrót TŻ? 03.11.08, 22:23
      Znaczy wiem, że mąż, ale rozwińcie, bom ciekawa
      • sheilunia towarzysz życia :) niekoniecznie małż ;))) 03.11.08, 22:26
        Mój też mnie wkurza gadaniem, że pierwszy umrze. O matko, jak mnie to wkurza!!!
        • plica Re: towarzysz życia :) niekoniecznie małż ;))) 04.11.08, 22:41
          > Mój też mnie wkurza gadaniem, że pierwszy umrze.
          niestety chłopy statystycznie mają racje..........
          ale statystycznie to ja mam 168 :) i średnią krajową na rękę :)
      • lawendowata Re: OT - co znaczy skrót TŻ? 03.11.08, 22:51
        Towarzysz Życia :P
    • jolka-pol-ka Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 03.11.08, 22:57
      Kochanie, gdzie jest mój, moja, moje... tu można wstawić cokolwiek.
      Czuję sie wtedy jak pamięć przenośna
      • ma_go Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 04.11.08, 07:56
        kurcze... chyba mamy wspólnego męża:)))
        A najbardziej wkurza mnie, gdy stoi przed otwarta szafą, ma to w
        zasięgu wzroku i nie widzi.
        I jeszcze:... co można dzisiaj zjeść?( a lodówa pełna).
        Ale juz się uodporniłam.
        Niestety syn odziedziczył.
        • klymenystra Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 04.11.08, 08:49
          Ooo to to. "Kochanie, ale gdzie jest smietaaanaaa?". Hrhrhr
          I jeszcze "No, piekna ta Masquerade Antoinette" ja "Nooo, ale strasznie
          drogaaa:((". Po czym on kupuje mi kolczyki :/
        • moonlight80 Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 04.11.08, 10:53
          Z tym co można zjeść (przy pełnej lodówce)to mam to samo niestety,ja nie wiem
          czy to taka daleko posunięta wyuczona bezradność?
        • jolka-pol-ka Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 04.11.08, 16:51
          ja mam córkę, na szczęście patologicznego wzrokowca i już od
          wczesnego dzieciństwa przyuczoną do wynajdywania tatulkowi
          widocznych "zgub"
      • yaga7 Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 04.11.08, 09:07
        haha, u nas to jest w drugą stronę ;)

        Będąc w domu, potrafię dzwonić do Lubego do pracy z zapytaniem, gdzie jest X. Ja
        w domu tego nie potrafię znaleźć, on w pracy wie, gdzie to jest ;)
        • kura17 u nas tez!!! 04.11.08, 11:45
          my mamy tak samo...

          ... na usprawiedliwienie dodam, ze moj maz jeste niemcem ;)
      • madzioreck Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 04.11.08, 22:31
        jolka-pol-ka napisała:

        > Kochanie, gdzie jest mój, moja, moje... tu można wstawić cokolwiek.

        Ja zawsze odpowiadam "Tam, gdzie to walnąłeś, Kochanie" :D
      • nisiaczek28 Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 29.11.08, 01:02
        Skąd ja to znam...
    • daslicht Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 03.11.08, 23:06
      A ja proponuję klasyk:
      "Nie dziś, boli mnie głowa" :P
    • dorianne.gray "Zaraz" n/t 03.11.08, 23:23

      • jolka-pol-ka może jutro... 03.11.08, 23:29

      • aadrianka oj, zaraz... 04.11.08, 06:48
        lub "później"
        Purpurowa furia mnie ogarnia. Najgorsze, że ja też z
        tych "zarazkowych". Nic tak nie wkurza u drugiej osoby jak własna
        wada:)
      • yaga7 Re: "Zaraz" albo .. 04.11.08, 09:09
        "jeszcze pięć minut" - gdy siedzi przed kompem, a ma coś zrobic w chałupie i ja
        się pytam, kiedy to zamierza zrobić, albo jak długo jeszcze będzie przesiadywać
        bezproduktywnie przed monitorem ;)
      • inez69 Re: "Zaraz" n/t 04.11.08, 10:44
        Oj zaraz potrafi wywolać awanturę, tym bardziej, że ja musze
        wszytsko juz i teraz, żeby później odpoczywać i mieć wolną głowę:/
    • pierwszalitera "Uwaga na moje okulary!" 03.11.08, 23:29
      Przy moich próbach spontanicznej czułości. ;-)
      • agafka88 Re: "Uwaga na moje okulary!" 03.11.08, 23:40
        moj ma tak samo 0_o
      • turzyca Re: "Uwaga na moje okulary!" 04.11.08, 01:28
        Ej, bo nie macie opracowanego rytualu. Pierwszym krokiem jest zdjecie okularow,
        potem moze nastepowac trzesienie ziemi. ;)


        A tak w ogole to jako wieloletnia okularnica stwierdzam, ze zaloty w okularach
        maja tylko dwie wady:
        -szanse upaciania sobie okularow, szczegolnie jak druga strona jest swiezo
        wysmarowana kremem lub w pelnym makijazu
        -dwoje okularnikow podczas namietnego pocalunku prawie na pewno w ktoryms
        momencie zderzy sie okularami. A to malo przyjemna przerwa.

        Ale wystarczy tylko zaczynac karesy od zdjecia okularow i odlozenia ich w
        bezpieczne miejsce. ;]
        • tfu.tfu Re: "Uwaga na moje okulary!" 04.11.08, 11:04
          nie musi być namiętny :D wystarczy na powitanie ;)
          zawsze żeśmy robili "brzdęk" z kolegą :/ nie dało rady inaczej :D
        • pierwszalitera Re: "Uwaga na moje okulary!" 04.11.08, 15:10
          turzyca napisała:

          > A tak w ogole to jako wieloletnia okularnica stwierdzam, ze zaloty w okularach
          > maja tylko dwie wady:
          > -szanse upaciania sobie okularow, szczegolnie jak druga strona jest swiezo
          > wysmarowana kremem lub w pelnym makijazu

          Naturalnie, że chodzi o upacianie okularów, bo ja mojego facet bardzo lubię zaskakiwać z czułością, tak znienacka, kiedy on bardzo skupiony pracuje nad komputerem. Wchodzę mu tymi niespodziewanymi atakami dokładnie tak samo na nerwy, jak mnie jego reakcja "uwaga na moje okulary". ;-)
          • turzyca Re: "Uwaga na moje okulary!" 06.11.08, 00:06
            To zaczynaj karesy od karku/uszu i innych takich obszarow, na pewno nie upaciasz
            okularow, a i ekranu nie bedziesz zaslaniac. ;)
            • pierwszalitera Re: "Uwaga na moje okulary!" 06.11.08, 00:13
              turzyca napisała:

              > To zaczynaj karesy od karku/uszu i innych takich obszarow, na pewno nie upacias
              > z
              > okularow, a i ekranu nie bedziesz zaslaniac. ;)

              No ja dokładnie tak robię, tylko on krzyczy wtedy "Ratunku!", odwraca gwałtownie głowę i pać..., okulary upaciane. ;-)
              • agafka88 Re: "Uwaga na moje okulary!" 06.11.08, 00:14
                pierwszalitera napisała:

                > turzyca napisała:
                >
                > > To zaczynaj karesy od karku/uszu i innych takich obszarow, na pewno nie u
                > pacias
                > > z
                > > okularow, a i ekranu nie bedziesz zaslaniac. ;)
                >
                > No ja dokładnie tak robię, tylko on krzyczy wtedy "Ratunku!", odwraca gwałtowni
                > e głowę i pać..., okulary upaciane. ;-)

                :D
    • kuraiko Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 03.11.08, 23:35
      "jestem dzisiaj zjebany" (w sensie, że zmęczony :/)
      "głowa mnie boli" (XD)
      "na coś trzeba umrzeć", "umrę przed 40-stką" (to a propos jego
      nałogu nikotynowego)
      "palacze są dyskryminowani" (jak wyżej)
    • marta.uparta "o ja pindolę" - kiedy jest czymś zbulwersowany... 04.11.08, 00:06
      ... już bardziej wolę żeby powiedział po ludzku "o ja pierdolę", bo
      to "pindolę" doprowadza mnie do szału.
      • madzioreck Popłakałam się przez Was :D 04.11.08, 22:38

    • mareczkowa Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 04.11.08, 09:16
      - gdzie jest kasza, makaron, szczotka ... wszystko
      - w co mam ubrac Dawida (to nasz syn)
      - zaraz
      - na pytanie, dlaczego nie odkurzyl, wyrzucil smieci, rozwiesil
      prania itd - przeciez nie mowilas, ze trzeba
      poza tym naprawde dobry z niego Tż i ojciec :)
      • joankb Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 04.11.08, 09:23
        A - na to ostatnie nie ma rady. Tak (przeważnie) skonstruowana jest męska
        psychika. Robi się to co trzeba i było powiedziane, że trzeba.
        I najlepiej jest jasno powiedzieć (nie używając czy mógłbyś...) - "chciałabym
        żebyś o 16-tej poszedł odebrać płaszcz z pralni". Przeważnie działa.
        • inez69 Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 04.11.08, 10:47
          Mam na to sposób-przyklejam karteczki z "prośbami" do monitora przed
          wyjściem do pracy. Nigdy nie omija komputera;)
      • lawendowata Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 04.11.08, 16:40
        > - gdzie jest kasza, makaron, szczotka ... wszystko
        > - w co mam ubrac Dawida (to nasz syn)
        > - zaraz
        > - na pytanie, dlaczego nie odkurzyl, wyrzucil smieci, rozwiesil
        > prania itd - przeciez nie mowilas, ze trzeba
        > poza tym naprawde dobry z niego Tż i ojciec :)

        pomijając ubieranie dziecka, którego nie mam, to w tych kwestiach chyba ja
        wkurzam TŻ :D no, może nie mówię "nie mówiłeś że trzeba" ale za to zaraaaz i
        póóźniej...
    • semele2 Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 04.11.08, 09:37
      Ja ze swoim TŻ jeszcze nie mieszkam, ale mam przeczucie, że jak zamieszkam, to
      go za to zarąbię:

      "Jestem głodny. Jeść!" (po czym idzie sobie zrobić górę kanapek późno w nocy i
      po przyzwoitej kolacji, a ja tu kurna usiłuję trzymać linię)

      Chciałam chudego? Mam chudego...
    • inez69 Ale i tak miałem rację 04.11.08, 10:49
      !!! i choć od pół godziny udowadniam mu, że się mylił i już nie ma
      innej możliwości tylko przyznać się do błedu, to i tak się cholernik
      nie przyzna. Nigdy.
      • ycik Re: Ale i tak miałem rację 04.11.08, 15:17
        Skąd ja to znam :(
        Albo "nie kłóć się ze mną" Jak to słysze to mnie od razu krew zalewa:/ Albo gdy mi wciska, ze prosił mnie o coś kilka razy, a to był raptem 1 raz, o którym oczywiście zapomniałam i prawie zawsze po tych slowach następuje sprzeczka...
        Ach, jak dobrze, ze moge to gdzieś "powiedziec" Jak kamień z serca:)
        • anyankaaa "nic takiego nie mówiłaś" 04.11.08, 15:34
          Kiedyś się z mężem na siebie irytowaliśmy kto lepiej pamięta, które z nas co mówiło. Mnie chyba bardziej bo mam dobrą pamięć :)
          Teraz mamy wypracowany fajny kompromis. Umówiliśmy się, że każde z nas lepiej pamięta co mówiło i na tekst typu "nic takiego nie mówiłaś" (a doprowadzało mnie to do białej gorączki) odpowiadam "wiem co powiedziałam - pamiętasz umowę?"
          Oczywiście i vice versa :) Ucina nam to bezsensowny spór, który potrafił się długo ciągnąć.
          • inez69 Re: "nic takiego nie mówiłaś" 04.11.08, 16:18
            oj, to u nas codzienność. Nie mam sposobu jak rozladowac napięcie i
            zawsze się kłócimy, bo oczywiście ja pamiętam lepiej. A on jeszcze
            lepiej:/
    • tfu.tfu Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 04.11.08, 11:11
      "honey, I forgot..."
      zapomina o wszystkim i nieustająco, a mnie szlag trafia na miejscu ;)
      (dodam, że jeszcze nie mieszkamy razem, więc siła rażenia szlaga jest
      duuuuuuuuuużo mniejsza ;))
      kocham, że on rozumie moje stanikowe zboczenie i sam się ofiarował zrobić zakupy (:
    • luliluli dobrze, mogę już w ogóle.... 04.11.08, 11:50
      przykład:
      1) Ja:"nie gilgocz mnie w kolano"
      małż: "dobrze, kochanie, mogę Cię już w ogóle nie dotykać":P i inne
      tym podobne reakcje na zwrócenie uwagi ("dobrze, mogę już w ogóle
      nie zmywać", "dobrze, mogę się już wcale nie odzywać", etc.)
      takie uogólnianie doprowadza mnie do szału:)
      • plica Re: dobrze, mogę już w ogóle.... 04.11.08, 22:49
        hahahha
        > 1) Ja:"nie gilgocz mnie w kolano"
        > małż: "dobrze, kochanie, mogę Cię już w ogóle nie dotykać":P i inne
        > tym podobne reakcje na zwrócenie uwagi

        zauwazam podobienstwa. zwalczam łaskotaniem, wybuchem smiechu lub prztyczkiem w nos
    • calineczka793 Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 04.11.08, 14:07
      - nie mogę teraz rozmawiać...(jak zaczynam rozmowę z nim przez tel.)
      - a co ty tam w tym biurze robisz - to przecież nie jest praca...(noo patrząc na
      to z perspektywy zaczytywania się w LB to może faktycznie:-))wkurza mnie to
      niemiłosiernie...
      - standardowe...zaraz, nie wiem, za chwileczkę kotuś...grrr

      Jednak najbardziej do szału doprowadza mnie "SKOŃCZYŁAŚ KOCHANIE"...ja mogę
      prowadzić godzinne wywody na temat sortowania prania, parowania skarpetek, etc,
      etc., a mój TŻ na koniec mówi "SKOŃCZYŁAŚ KOCHANIE" z szelmowskim
      uśmiechem...grrr...i jak tutaj prowadzić dialog z kimś takim, no powiedzcie mi
      jak...

      Ale i tak go kocham...nawet te jego skarpetki powpychane w najdziwniejsze
      zakamarki domu:-)

      D.
    • ava.adore Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 04.11.08, 16:20
      Kiedy gdzieś się umawiamy na konkretną godzinę: "Będę kilka minut po..."
      Tłumaczenie na nasze:
      15 po napisze smsa, że zaraz wyjdzie.
      25 po zadzwoni, że już wyszedł.
      35 po zadzwoni, że już jedzie.
      55 po dojedzie i strzeli focha, jeśli mu powiem, że jest spóźnialską małpą, która nie szanuje mojego czasu.
      No ale jest PO, nie? :///
    • kuraiko a moją mamę najbardziej wkurza... 04.11.08, 16:45
      jak tata odpowiada na pytanie z czym mu zrobić kanapki - "obojętnie"
      oraz jak idzie do sklepu i się pyta co kupić albo co jeszcze kupić ;)
      • ottiss Re: a moją mamę najbardziej wkurza... 05.11.08, 22:23
        moj stata,stojac przed otwarta szafa pelna ubran: "w co mam sie ubrac?"


        moj tata 1,5h po obiedzie: " a kolacji dzisiaj to nie ma?"
      • ycik Re: a moją mamę najbardziej wkurza... 10.11.08, 01:16
        kuraiko napisała:

        > jak tata odpowiada na pytanie z czym mu zrobić kanapki - "obojętnie"
        > oraz jak idzie do sklepu i się pyta co kupić albo co jeszcze kupić ;)

        Lepsza jest moja mama :D
        ja: co kupić?
        ona: coś do jedzenia/coś na kanapki :D
    • martulka_s Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 04.11.08, 18:06
      A jaki chcesz? - Na moje KOŃCZĄCE DYSKUSJĘ pytanie "To który twoim zdaniem (tu
      wpisz dowolny przedmiot) powinniśmy wziąć?
    • paskudek1 zjadłbym coś 04.11.08, 18:39
      mam nadzieję że on tu nie wejdzie:) ale to jego "zjadłbym coś"
      rzucone w przestrzeń, powiedziane tonem oznajmującym i pełnym
      wyczekiwania że rzuce wszystko i zacznę szykować jedzonko doprowadza
      mnie do szału. ZWŁASZCZA jak wróce po 20:00 z pracy, siade do
      kolacji i chciałabym pooglądac serial Co z tego że durny?? Jego on
      nie obhcodzi a mnie tak:)))
      no i oczywiście "w co ubrać dziecko?" w sytuacji kiedy szafa małego
      jest pełniutka":)
      • turzyca Re: zjadłbym coś 06.11.08, 00:13
        W tym momencie nalezy sie odwrocic w kierunku tż i z uroczym usmiechem i
        powiedziec, "ja tez".
        Ew. dorzucic "wyjmiesz rzeczy do chleba z lodowki?" lub w przypadku egzemplarza
        bardziej zaawansowanego "zrobisz jajeczniczke?" "usmazysz placuszki?" itd.

        Aczkolwiek ja wole jeszcze bardziej sadystyczna wersje "to jak sobie bedziesz
        robil kolacje to zrob mi dwie kanapki z serem".

        I na koniec oczywiscie oczy kota ze Shrecka. ;]


        A na to drugie odpowiadam "tak zeby bylo dobrze" - to w ogole moja standardowa
        odpowiedz na wszystkie takie pytania. Nie tylko TŻeta. ;->
        • paskudek1 Re: zjadłbym coś 06.11.08, 12:31
          turzyca ogólnie propozycje sa niezłe, zwłąszcza ta druga :) co do pierwszej to TŻ najczęściej prosi o jedzenie w chwili kiedy ja juz unikam jakiegokolwiek jedzenia:)
          • tfu.tfu Re: zjadłbym coś OT 07.11.08, 11:39
            bo to tekst mamy mojego kolegi ;)
            mama: synku? masz ochotę na herbatę?
            synek: mhm!
            mama: to zrób i dla mnie. ;)
            (boska metoda wychowawcza ;))
    • plica Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 04.11.08, 22:27
      najbardziej nie lubię asekuranckich tekstow. typu "zobaczymy" "sprobuje" "ewentualnie jak sie uda". nic mnie bardziej nie wytraca z rownowagi :)
    • amentowa Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 04.11.08, 22:58
      Moj Towarzysz to mnie wkurzal od poczatku samego czesto, wiec nie wrozylam temu zwiazkowi wielkiej przyszlosci, zreszta tak tez mu mowilam, ze dlugo to my razem nie bedziemy. A tu prosze juz jestesmy razem ponad 1,5 roku.
      Na samym poczatku, kiedy jechalismy jego samochodem, powiedzial mi cos w stylu; tylko nie nakrusz...brrrr, to juz mi sie jesc odechcialo. P.s a teraz jak nakrusze to zbiera te okruszki hahahaha, albo jak mi cos w kuchni u[padnie tak samo. Kocham tA mojA marude.
      • klymenystra Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 04.11.08, 23:56
        Aaa, jeden z ostatnich wybrykow ukochanego. Sms
        "Kochanie, to powiedz gdzie i o ktorej sie spotkamy. O 19 w Lokatorze, dobra?
        Wiem, ze chcesz pogadac, ja tez, ale bedzie moj kumpel. Nie gniewasz sie,
        prawda?". W ten desen. Skonczylo sie wielka awantura o priorytety :p
        • amentowa Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 05.11.08, 17:28
          No wlasnie priorytety...Moj Towarzysz, na poczatku zwlaszcza, nagminnie wyprowadzal mnie z rownowagi umawiajac sie z kims w weekendy, nie pytajac mnie wcale o zdanie. Dla mnie oczywiste jest, ze takie rzeczy powinno sie konsultowac, jak sie jest z kims w zwiazku. Dla niego natomiast bylo niezrozumiale o co sie wkurzam. Ja z kolei nie moglam pojac, jak facet, ktorego uwazalam za inteligentnego ( z glupkiem przeciez nikt sie nie chce wiazac) nie moze zrozumiec tak prostej rzeczy...ech. Dobra ide robic obiad dla mojego glupka i dla siebie oczywiscie.
    • amentowa Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 05.11.08, 17:33
      A zanim pojde to jeszcze cos mi sie przypomnialo. Moj mnie wkurza kiedy prognozuje mi otylosc w niedalekiej przyszlosci, wszystko dlatego ze uwielbiam slodycze. Tymczasem to ja jestem szczupla a on ma calkiem spory brzuch. Znalazl sie wszystkowiedzacy....
    • greylin Re: najbardziej wkurzający tekst Waszego TŻ 05.11.08, 22:06
      -ładnie wyglądam?
      -noooo <raczej znudzone>
      -to powiedz, że ładnie wyglądam.
      -no. może być.
      -ale powiedz "ładnie wyglądasz".
      - no przecież mówię, że może być.


      ;)
      • malagracja "Moze byc" 13.11.08, 14:12
        ja wiem, ze jak moj tak mowi w sklepie na cos to mam to od razu odlozyc bo mu
        sie nie podoba ale nie chce mnie urazic :)
Pełna wersja