Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?)

05.11.08, 14:27
Pisząc odpowiedz w wątku o problemach językowych, przypomniałam
sobie (:P), żem polonistka (dziennikarko-polonistka bez uprawnień do
nauczania - taki dziwny kierunek miałam na swoim uniwerku), a nawet
i politolog, a tymczasem, poza przeszłymi pojedynczymi epizodami
pracy w zawodzie, robię coś zupełnie innego. Najlepsze jest to, że
już podczas studiów wiedziałam, a właściwie dowiedziałam się, że nie
chcę pracować w zawodzie... czy ktoś tak miał, czy tylko ja
skonczyłam studia chyba wyłącznie dla satysfakcji?;)))
    • the_mariska Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 05.11.08, 14:37
      Z mojej perspektywy wygląda to tak: jestem na 3. roku informatyki, na chwilę
      obecną już wiem, że programistą nie zostanę za Chiny Ludowe, bo nie podoba mi
      się to i już. (A szłam na studia właśnie z takim zamiarem...) W branży widzę dla
      siebie ewentualne perspektywy jako analityk baz danych, automatyk lub przy
      zarządzaniu dużymi projektami informatycznymi, po tym semestrze przekonam się,
      czy warto się w to pakować. A jak nie... wszyscy znajomi z moją matką na czele
      twierdzą, że w branży bieliźniarskiej się bardziej zrealizuję ;)
      • ascx Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 05.11.08, 21:53
        Tak.
        Co prawda na studia informatyczne szlam z nastawieniem: tylko nie
        programista (bo to nudne), a w chwili obecnej programuje albo
        zarządzam projektami :) Co najlepsze, okazalo się że mi to bardzo
        pasuje. Życie bywa przewrotne....
      • elrosa Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 06.11.08, 14:57
        Prawie jak ja! ;)
        Wprawdzie jestem dopiero na drugim roku informatyki, ale już wiem, że programistką nie zostanę, choćby nie wiadomo co. Nie czuję do tego powołania i już.
        Najchętniej pracowałabym jako grafik- projektant stron internetowych, modeli 3D i tym podobnych. Nad tym mogę siedzieć dniami i nocami, i nawet nie zauważam upływu czasu :)
        • the_mariska Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 06.11.08, 15:41
          Ja już niestety wybrałam wstępną specjalizację
          optymalizacyjno-bazodanowo-zarządzaniową, więc w grafikę już za bardzo nie
          pójdę... Chociaż uwielbiam rysować, zarówno analogowo jak i w Gimpie/Photoshopie
          i spędzam nad tym mnóstwo czasu :) A gdzie studiujesz, jeśli można spytać? :)
          • elrosa Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 06.11.08, 23:59
            instytut informatyki Uniwersytetu Wrocławskiego :)
            uczelnia o tyle fajna, że większą część przedmiotów wybieram sobie sama - jeśli nie interesują mnie kursy konkretnych języków, to siłą mnie na nie nie poślą. Rzecz jasna, jest sporo przedmiotów obowiązkowych, ale jakoś dałam radę (pomijając taki o wdzięcznej nazwie "programowanie", który mnie jeszcze raz czeka ;)).
            W zeszłym semestrze nieco przypadkiem trafiłam na kurs Blendera - poszłam, nie wiedząc nawet, co to (kojarzył mi się co najwyżej taki mały ręczny mikser, a nie program do tworzenia modeli 3d ;)) - okazał się genialny, jeszcze nigdy nie trafiło mi się coś, czego uczyłabym się tak szybko :) żeby było śmieszniej, zawsze uważałam, że grafika 3d jest ble i fuj. No, ale prowadzący potrafił zarazić swoim entuzjazmem, a ja na to bardzo podatna jestem :)
            • the_mariska Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 07.11.08, 00:19
              Elastyczny system studiów to podstawa ;) Jako największy leń u mnie na roku
              zawsze ma jakieś przedmioty w plecy i gdyby nie to za nic nie udałoby mi się
              wkomponować ich w plan zajęć (w tym semestrze plan układałam 2 tygodnie, a i tak
              musiałam się wypisać z sieci komputerowych bo mi nie pasował żaden termin ;)).
              Dla mnie najgorszą zmorą są systemy operacyjne, robię toto drugi raz (bo w
              tamtym semestrze mi nie poszło) i dalej ni w ząb nic nie umiem. Kompilowanie
              jądra Unixa to stanowczo nie jest to, co tygryski lubią najbardziej ;) Tyle
              dobrego, że teraz mamy naprawdę fajnego prowadzącego i aż się chce chodzić na
              wykłady żeby go posłuchać...
              • elrosa Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 07.11.08, 00:36
                mój wykładowca z SO na wykładach mówi właściwie o wszystkim, tylko nie o systemach, za to każe czytać co tydzień jeden rozdział z podręcznika.
                Cóż, zerkają na mnie te "Podstawy systemów operacyjnych" z półki i proszą: przeczytaj, przeczytaj! Ale zerkam na jakąś powieść w kolorowej okładce i odpowiadam: jeszcze nie dziś... ;)
              • kasiamat00 Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 07.11.08, 18:39
                Wszyscy kochamy SO ;) Przeżyłam, zaliczyłam (egzamin nawet w pierwszym
                terminie), w trakcie semestru w planach miałam, że po zaliczeniu tego cholerstwa
                kupuję pluszowego Tuxa i zrobię z niego tarczę do rzutek.
              • quleczka Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 15.01.09, 14:56
                mariska - my jestesmy bardziej podobne niz myslalam :D ja systemy tez dwa razy
                robilam :D z kim to macie, ze takie fajne - domyslam sie, ze kruk, a nie
                daszczuk? kiedys ci dwaj sie co semestr zmieniali :)

                co do grafiki....widzisz, gdybys wybrala ta druga to u mnie byly opcje prac na
                przyklad w grafice 3D do dzis pamietam kilka np. wizualizacja i modelowanie
                chmur burzowych/tęczy/wplywu wiatru na obiekty... i do dzis zaluje, ze wybralam
                co innego :p
                • the_mariska Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 15.01.09, 15:49
                  Pewnie, że z Krukiem ;) Daszczuk był straszny i tak przynudzał że się go słuchać
                  w ogóle nie dało. A Kruk nie dość że sensownie gada, to jeszcze ma świetne,
                  ironiczne poczucie humoru. Inna sprawa, że w ramach swojego ironicznego poczucia
                  humoru nie raczył mi przysłać mejlem wyników kolokwium tylko kazał stawić się na
                  konsultacje o jakiejś dziwnej porze (nie było mnie na rozdaniu wyników, to teraz
                  mam ;]).

                  Co do grafiki - wiem, wiem, i ciągle niesamowicie żałuję ;) Ale zawsze mogę się
                  zajmować grafiką hobbystycznie, a zawodowo dobierać staniki, prawda? ;))

                  W ogóle powinnyśmy się chyba ustawić na biuściasto-wydziałowe plotki gdzieś w
                  jakimś lokalu, zamiast zanudzać dziewczyny naszymi niszowymi offtopami. Hmmm,
                  prostokvashino chyba też jest od nas, prawda?:) Wydaje mi się, że ją kojarzę z
                  widzenia... Prostokvashino, nie masz czasem młodszej siostry na 3. roku SID? :)
                  • quleczka offtopu ciag dalszy -sorki ;) 15.01.09, 18:05
                    Mi w ramach swojego ironicznego poczucia humoru powiedzial,jak wyjezdzalam na
                    pierwsze 2 tygodnie semestru, ze nie ma sprawy i jak bede miala zwolnienie to
                    moge oddac laborki po powrocie...

                    Potem za to stwierdzil, ze on nie ingeruje w decyzje prowadzacego laborki(a tym
                    byl u mnie daszczuk i twierdzil, ze mamy "elastyczny system studiow wiec
                    usprawiedliwienia sie nie licza") i w efekcie mialam 2 laborki nie zaliczone na
                    poczatek i juz sie w sumie moglam pozegnac z zaliczeniem :o

                    W efekcie przez to nie moglam isc na kolosa bo trzeba bylo miec laborki
                    zaliczone, nie moglam isc na egzamin bo nie mialam kolosa... i na koniec
                    musialam go prosic by mi postawil 2,a nie zero.

                    Raz w zyciu o dwoje musialam sie prosic :D :D :D

                    Co do plotek to by bylo fajnie tyle, ze ja od wakacji mieszkam 300km od Wawy :D

                    p.s. no zawodowe dobieranie stanikow czemu nie :)
    • lavaenn Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 05.11.08, 15:00
      studiuję biotechnologię, w tej chwili szanse na pracę w zawodzie
      raczej marne (oprócz uczelni i zagranicy), ale mam jeszcze trochę
      czasu - może coś drgnie.

      ale może fajnie by było otworzyć w Krakowie filię Effuniakowego
      Saloniku?... :)
      • sbarazzina Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 05.11.08, 15:25
        Witam kolezanke, skonczylam biotechnologie :)
        Teraz robie doktorat w Wiedniu.

        Nie nastawiam sie jakos specjalnie na prace w zawodzie. A juz na
        pewno nigdy wiecej laboratorium!! :)
        • yaga7 Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 05.11.08, 19:14
          Tu się podłaczam jako biolog ;)

          Przerobiłam szkołę językową (jako anglistka), zaczęłam doktorat (i
          zrezygnowałam), teraz zajmuję się tłumaczeniami (biologicznymi i pokrewnymi) i
          jest mi z tym dobrze ;)
          Gdyby nie studia, na pewno nie byłoby mnie w tym miejscu drogi zawodowej, gdzie
          jestem obecnie :)
        • plica Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 05.11.08, 20:20
          A juz na
          > pewno nigdy wiecej laboratorium!! :)
          >

          nigdy! prawie rok spedzilam w laboratorium piszac prace magisterską, ktora strasznie chemiczna (biologiczno-chemiczna) była. uwazam, ze laborantki powinny miec prawo do wczesniejszej emerytury zamiast pań kasjerek z pkp :)
          • anka.ha Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 06.11.08, 15:58
            Dziewczyny, o co chodzi z tym laboratorium? Zawsze wydawała mi się to fajna, spokojna praca. Bez większych zmartwień.
            (ja studiuje na kierunku humanistycznym więc nie mam pojęcia jak to wygląda naprawdę)
            • madzioreck Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 06.11.08, 16:21
              Hm, to chyba zależy w jakim laboratorium... tam się chyba można też nawdychać
              różnych rzeczy :)
              • yaga7 Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 06.11.08, 16:48
                Lab labowi nierówny.
                Mnie akurat by się marzyła praca w jakimś zachodnim labie, na super sprzęcie,
                gdzie kasa jest na wszystko i zarabia się godziwie.
                A nie w polskim labie, gdzie kasy na wszystko brak i do tego dostaje się ochłapy
                (a przynajmniej tak było parę lat temu, jak kończyłam studia).
                • zawsze_zielona Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 06.11.08, 18:26
                  Nic dodac nic ujac. Aczkolwiek labow z kasa na wszystko jeszcze nie widzialam.
                  Gdy przyjechalam do Kopenhagi 4 lata temu, wydawalo mi sie, ze pieniadze to sie
                  tu na kamieniu rodza. Dzis wiem, ze niemal kazde zachodnie laboratorium w
                  porownaniu z polska bieda (z kilkoma wyjatkami) wypadnie lepiej.
                  Ale tu tez trzeba walczyc o kase. Mecza mnie juz te kontrakty, to ze mam grant
                  na dwa lata a potem znow musze sie wystarac o pieniadze. Pewnie pobede w
                  panstwowej nauce jeszcze pare lat i potem sie chyba do jakiejs firmy przeniose.
                  A prace w laboratorium bardzo lubie. Pracuje z komorkami, raczej nic szczegolnie
                  trujacego. Ostatnio przez pare miesiecy musialam siedziec przed kompem i pisac
                  doktorat/artykuly. Myslalam, ze kota dostane.
            • sbarazzina Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 06.11.08, 16:47
              Hehe, no coz duzo zalezy od tego w jakim laboratorium sie pracuje.

              Ja pracuje w laboratorium chemicznym i zajmuje sie synteza
              organiczna. Oznacza to codzienny kontakt z substancjami toksycznymi,
              non stop wsrod rozpuszczalnikow. Poza tym musze sobie te
              rozpuszczalniki przyniesc, czyli targanie 5kg kanistrow to normalka,
              chociaz oczywiscie nie codziennie. Poza tym zdazaja sie dni po 12h
              na nogach. Oczywiscie w 100% koncentracji, bo w zasadzie prawie
              kazda substancja moze byc niebezpieczna i mozna sobie powazna
              krzywde zrobic, poparzyc siebie, innych, moze sie cos zapalic albo
              wybuchnac.

              Oczywiscie nie codziennie jest taki hardcore, zdazaja sie
              spokojniejsze dni, chociaz uwaznym trzeba byc caly czas. Okromnym
              plusem jest to, ze nigdy sie nie nudze, bo w zasadzie codziennie
              robie cos innego.

              Robie doktorat nie z pasji, ale z wyrachowania. Traktuje to jak
              inwestycje w pozniejsza pozycje zawodowa. Przy okazji ucze sie
              jezyka, poznaje nowy kraj i kulture.

              No wlasnie, w Pl moja praca w labie wygladala duzo gorzej. Prawie
              wszystko musialam sama sobie przygotowac. A tutaj mam od tego
              technikow, zmywarki etc.
              • madzioreck Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 06.11.08, 17:17
                No to ja bym nie mogła w tym pracować, jestem z natury zakręcona i bywam
                nieprzytomna, całe laboratorium bym z dymem puściła :D
            • turzyca Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 06.11.08, 19:39
              Ja bardzo swiadomie wybieralam studia niezwiazane z laboratorium (a chemikow w
              rodzinie i okolicach mam zatrzesienie). Juz nie mowie o takim drobiazgu jak
              opary, ktore lubia byc szkodliwe. Ale to jest jednak praca w duzej mierze na
              stojaco, wymagajaca intelektualnie, angazujaca czasowo - ja sobie zrobie kopie i
              ide pracowac do domu, nie musze byc caly czas w bibliotece/archiwum - jak cos
              sie ma prazyc 10 godzin pod nadzorem to nie masz wyjscia, musisz te 10 godzin
              nad szaleczka przesiedziec.
              No i zawsze jednym miekkim ruchem mozesz sobie przez przypadek zalatwic wynik
              dlugiej pracy - moj kumpel wylal sobie na spodnie szalke z amebami, nad ktorymi
              pracowal przez dwa tygodnie wg planu rozpisanego co do kwadransa. Po prostu
              stracil rownowage i caly eksperyment stal sie plama do prania.
              Dlatego ja strasznie podziwiam ludzi, ktorzy siedza w laboratoriach, ale sama
              zrezygnowalam.




              A co do spokojnej pracy - kolega mojej Mamusi smarowal mieszadlo, ktorym mieszal
              mieszanine nitrujaca, gliceryna. Nie pomyslal, ze wyjdzie nitrogliceryna... :)
            • plica Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 06.11.08, 22:45
              hahha! fajna spokojna praca. caly dzien na nogach, strzelające rajstopy od kwasnej atmosfery. nieprzyjemne w smaku, zapachu, dotyku odczynniki. bajecznie.
              • pierwszalitera Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 06.11.08, 22:50
                plica napisała:

                > hahha! fajna spokojna praca. caly dzien na nogach, strzelające rajstopy od kwas
                > nej atmosfery. nieprzyjemne w smaku, zapachu, dotyku odczynniki. bajecznie.

                Ale pomyśl, odmładzających kwasów na twarz już nie potrzebujesz. Jak praktycznie. ;-)))
                • plica Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 07.11.08, 07:39
                  > Ale pomyśl, odmładzających kwasów na twarz już nie potrzebujesz. Jak praktyczni
                  > e. ;-)))

                  na szczescie mnie juz to nie dotyczy :) praca pobadana, napisana, oddana, zdana na 5 i baj baj :)
      • zawsze_zielona Biotechnolog się melduje 05.11.08, 20:17
        Też skończyłam biotechnologię:) Właśnie kończę doktorat na uniwersytcie w
        Kopenhadze i zastanawiam się co dalej. Mam ciekawy projekt na oku, ale nie wiem,
        czy uda mi sie zdobyć na niego kasę. Zobaczymy...
    • joankb Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 05.11.08, 15:07
      Pracuję, automatyk-metrolog.
      Ale wiem, żem wyjątek raczej.
      Jak czytam, że w Polsce brakuje inżynierów to mi się nóż w kieszeni otwiera...
      Gdzie???
    • ciri1971 Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 05.11.08, 15:10
      Ja też polonistka, w dodatku ze specjalnością nauczycielską, a to
      tylko dlatego, że innych nie było:(Nie uczę w szkole i raczej nie
      będę(poza "grzecznościowymi" korepetycjami dla dzieci znajomych i
      sprawdzaniem wypracowań własnych dzieci). Idąc na studia myślałam
      naiwnie, że tam będą pięknie mówić o literaturze...Na szczęście na
      miłość do książek nie miało to wpływu:))
      • plecha1 Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 06.11.08, 01:36
        Kłania się studentka polonistyki, w trakcie specjalizacji nauczycielskiej. Z
        tym, że ja planuję pracować w zawodzie - szłam na nauczycielską z zamiarem
        uczenia w szkole.
    • turzyca Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 05.11.08, 15:15
      Historyk z podspecjalizacja zawodowa edytor.
      Studia skonczylam nieco ponad rok temu, chwilowo pracuje w zawodzie (tzn. pisze
      doktorat i utrzymuje sie z pracy przy przygotowywaniu leksykonu historycznego),
      mam nadzieje, ze uda mi sie zostac na uczelni. A jak nie, to zobaczymy, od
      zawsze psychicznie sie nastawialam, ze nie przepracuje w jednym zawodzie calego
      zycia.
      • semele2 Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 06.11.08, 01:41
        O widzisz, ja jestem na III roku historii (archiwistyka, dokumentalistyka
        konserwatorska) i w ramach pracy w zawodzie przez 3 miesiące układałam książki
        historyczne na półkach w księgarni ;).

        Też mi się trochę (i odlegle) marzy doktorat, na razie walczę z licencjatem i
        próbuję rozkręcać koło naukowe. Podzielisz się tematem doktoratu?
        • turzyca Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 07.11.08, 03:07
          Wystarczyl mi rzut oka, zeby wiedziec, ze nie studiujesz w moim instytucie - my
          mamy nieco inne specjalizacje. Drugi rzut oka przypuszczenie potwierdzil, jesli
          probujesz rozkrecici kolo naukowe to nie mozesz byc na UW - warszawska historia
          ma najstarsze kolo naukowe na calym uniwerku, strasznie preznie dzialajace i z
          licznym sekcjami. Sama nawet jedna tworzylam, druga nam nie wyszla z braku
          odpowiedniej ilosci chetnych... ;)


          Jak chcesz to sobie mozemy podzialac na privie, zeby tu nie nudzic reszty. A
          swoja droga ja oznajmilam mojemu promotorowi in spe, ze chce robic doktorat pod
          koniec drugiego roku. ;] I sie biedny zgodzil.
    • plica nie :) 05.11.08, 15:49
      i chyba nie mam zamiaru.
      jestem mgr inzynierem inzynierii srodowiska (wodociagi, instalacje,
      oczyszczalnie i inne takie) a pracuje jako kierowniczka/grafik w
      małej firmie usługowej.
      moj zawod troszke zbyt nudny dla mnie, pzrewidywalny, mało tworczy i
      za malo z ludzmi :)
      kierunku studiow nie zaluje. w polowie bardzo scisly i techniczny ze
      mnie czlowiek, wiec przydalo sie troche rozwinac w tym kierunku.
      zaluje, ze rownoczesnie nie konczylam czegos humanistycznego dla
      rownowagi :)
      • dunajka Re: nie :) 06.11.08, 23:41
        Jam też inżynier sanitarny... 6 lat zawodzie... pełne uprawnienia
        projektowe... kochałam to... a teraz "gaci" sprzedaję. Dziwnie
        układa się w życiu... więc może jeszcze kiedyś biuro projektowe
        otworzę.
        • swierszczowa1 tak :) 13.11.08, 22:00
          Tez inżynier. Budownictwa. Teraz kończę studia mgr. Jednocześnie
          pracuje przy projektowaniu mostów juz 2 lata. 3 wakacyjne miesiące
          pracowałam też na budowie. Coraz bardziej podoba mi się to co robię.
          Lubię chodzić do pracy. A kierunek studiów wybrałam bo na egzaminie
          wstępnym była tylko matematyka :)
    • tfu.tfu filozof = bez zawodu ;) 05.11.08, 15:52
      więc jakby pracuję w zawodzie ;) wolny strzelec: trochę tłumacze, trochę
      fotografuję, trochę innych rzeczy robię, ale to wszystko zależy od tzw.
      "koniunktury".
      generalnie raczej sie nastawiam na szybki kurs kroju i szycia w niedalekiej
      przyszłości i może w tym kierunku? kto wie ;)
    • esmaya tak?nie? 05.11.08, 17:12
      skończyłam konserwację zabytków, jako że skończyłam licencjat bez możliwości zrobienia mgr nie mogę pracować na własny rachunek. do tej pory udawało się w zawodzie. teraz myślę o własnej firmie/żeby nie zapeszyć;)/ i nadal studiuję, tym razem projektowanie ceramiki:)
      • miss.et Re: tak?nie? 02.12.08, 17:50
        Projektowanie ceramiki? we Wrocławiu może? ja studiuję projektowanie szkła,
        ostatni rok :D Trochę (bardzo!) mnie przeraża perspektywa skończenia studiów,
        zastanawiam się nad drugim kierunkiem - może właśnie konserwacja albo coś
        humanistycznego na uniwerku. Niestety na moje drugie wymarzone studia już jestem
        za stara :/ Zresztą im bliżej końca studiów, tym bardziej stwierdzam, że
        wolałabym jakąś mniej obciążającą psychicznie pracę niż projektant. Chyba za
        bardzo analogowo - manualna jestem jednak ;))
    • stylance Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 05.11.08, 17:25
      Nie. Myślę, że problem dotyczy znacznej większości. Mam wrażenie, że
      to złożony problem. Szczęściarzami są osoby, które od "zawsze"
      wiedziały, co chcą w życiu robić i wytrwale dążyły do osiągnięcia
      celu. Kierunek moich studiów to pomyłka, o czym przekonałam się
      bardzo szybko, ale teraz jak pomyślę o tym, co by było, gdybym
      spróbowała dostać się na kierunek, o którym dawno marzyłam (ale
      otoczenie dorosłych uznało, że zawód po nim jest niedochodowy i nie
      da mi fundamentu do utrzymania się), to wydaje mi się to trochę
      śmieszne. W moim wieku ludzie robią drugie studia magisterskie,
      podyplomówki albo doktoraty, a nie cofają się o 5 lat i zaczynają od
      0. No i ja kontra dziewiętnastolatki ;) czułabym się jakoś tak hm..
      trszkę staro ;)
      W każdym razie skończyłam turystykę bo jako jedyna miała w swojej
      ofercie specjalizację gastronomiczną a ja jestem po liceum
      gastronomicznym, no i lata przepracowałam w wydawnictwie :)
      • jolka-pol-ka Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 05.11.08, 20:54
        I tak i nie. Od zawsze chciałam być psychologiem, ale w czsach
        zamierzchłej komuny NIKT (tzn rodzina moja) nie wierzył, że to zawód
        z przyszłością i zrobili mi takie pranie mózgu, że zdałam na SGPiS
        (SGH obecnie). Zostałam politykiem mieszkaniowym (fajne studia!).
        Nie przepracowałam ani dnia w tym zawodzie. Jako mężata i dzieciata
        kobita zrobiłam mamusi świństwo i podjęłam "upokarzającą" pracę w
        oświacie. Skończyłam kolejne studia i jestem przeszczęśliwa. Kocham
        moją pracę, mogę być i psychologiem, pedagogiem, terapeutą i kim
        tylko chcę. Wciąż się dokształcam i jestem chyba jedymym w tym kraju
        nauczycielem nie narzekającym na zarobki i warunki pracy.
    • madzioreck Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 05.11.08, 17:39
      Nie pracuję. Nie skończyłam studiów, jestem niedoszłym (uwaga, nie śmiać się)
      informatykiem, a pracuję w instytucji finansowej. Bardzo szybko okazało się, ze
      to nie to i za nic bym nie chciała w tym pracować. W informatykę to trochę się
      wpuściłam w maliny, chciałam studiować matematykę, ale "co ja będę po tym
      robić", więc pomyślałam, że połączę przyjemne z pożytecznym. I wszystko szło jak
      po maśle, dopóki była tylko matematyka, potem zaczęły się schody. W tej chwili z
      trudem przypominam sobie html-a :) Trzeba było iść na matmę, bo z tego co widzę,
      to dziś bardziej liczy się fakt posiadania wyższego wykształcenia, niż
      dziedzina. Egzaminator kandydatów na kierowców może być np. weterynarzem, byleby
      miała dyplom magistra.
      • kasiamat00 Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 06.11.08, 19:22
        AFAIK matematyków w instytucjach finansowych (a przynajmniej w ich centralach)
        bardzo lubią i tak na oko z połowa mojego roku z matematyki siedzi właśnie w
        finansach lub ubezpieczeniach, więc tym bardziej szkoda.

        O mnie - skończyłam matematykę i informatykę, od pół roku koordynuję projekty
        IT, wcześniej m.in. przez dwa lata byłam na studiach doktoranckich na matematyce
        czy pracowałam jako programista. Znając siebie jeszcze się z 10 razy w życiu
        zdążę całkowicie zmienić stanowisko i kilka razy pewnie branżę. Może kiedyś
        nawet wrócę na uczelnię :)
        • madzioreck Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 06.11.08, 19:31
          kasiamat00 napisała:

          > AFAIK matematyków w instytucjach finansowych (a przynajmniej w ich centralach)
          > bardzo lubią i tak na oko z połowa mojego roku z matematyki siedzi właśnie w
          > finansach lub ubezpieczeniach, więc tym bardziej szkoda.

          No, w tym sensie to mnie nie żałuj, bo ja swojej roboty nie znoszę :)
    • joana.mz Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 05.11.08, 18:01
      Nie skończyłam studiów - tzn zrobiłam wszystko prócz obrony - prawo
      administracyjne - nuuuda. Nie pracuję w zawodzie, prowadzę własną
      działalność handlowo usługową. Planuję iść na studia z rachunkowości
      i pracować w tej branży - po części jest to moje wykształcenie bo
      skończyłam liceum zawodowe o tym kierunku.
    • aadrianka Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 05.11.08, 18:52
      Mam specjalizację nauczycielską. Poza dorabianiem w szkole językowej
      nauczania unikam jak diabeł wody święconej. Dwa lata uczyłam w
      szkole i dziękuję pięknie, nigdy więcej:)
    • velika Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 05.11.08, 19:17
      Ja jestem na 4 roku prawa. Kocham te studia i nienawidzę jednocześnie:)Kocham-za
      możliwość dowiedzenia się wieeelu przydatnych rzeczy, za prawo cywilne i za
      prawo konstytucyjne. Nienawidzę za prawo karne, które na szczęście mam już za
      sobą. Planuję robić aplikację notarialną, mam nadzieję że się uda. Planu "B", w
      razie gdyby mi się to nie udało, nie posiadam. Zresztą nigdy nie mam planów "B"
      i póki co udawało mi się realizować swoje marzenia.
      A tak na marginesie to chciałabym studiować jeszcze turkologię, politologię i
      etnologię.Zawsze też żałowałam, że nie mam umysłu ścisłego i nie mogę iść na
      polibudę. W zasadzie to uwielbiam studiować i trochę przeraża mnie fakt, że już
      tak mało czasu mi zostało;)
    • daslicht Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 05.11.08, 19:40
      Ja jestem matematyczka niedoszła, a obecnie dietetyczka w fazie
      tworzenia (nie używam kalkulatora do liczenia kalorii, jakiś
      plus ;) ) ^^ Marzy mi się nie robota w zakładzie, ale taki gabinet-
      multipleks dietetyczno-stylistyczno-wizualny... może jak się skumam
      z kimś to i kosmetyczny? No wiecie o co chodzi :)

      (chcieć to sobie mogę :P )
    • ava.adore Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 05.11.08, 19:51
      Chciałam tłumaczyć literaturę, ale szybko (teraz myślę, że za szybko, bo po pierwszym roku) uznałam, że nie mam niestety talentu. Potem zdawałam na teatrologię, ale się nie dostałam, za co dziś składam modły dziękczynne wszystkim znanym mi bóstwom. Wylądowałam na komparatystyce, bo był to jedyny kierunek okołoliteracki bez specjalności nauczycielskiej ;) W międzyczasie zrobiłam kurs redakcji merytorycznej, który szedł mi tak średnio i w zasadzie byłam przekonana, że powtórzy się sytuacja z tłumaczeniami - strasznie się napalę, a potem błyskawicznie zniechęcę, bo nie dosięgnę ideału, który gdzieś tam zawsze mam w głowie. Traf chciał jednak, że po kursie dość szybko znalazłam zatrudnienie w wydawnictwie - i odnalazłam w pracy wszystko: pasję, spełnienie, satysfakcję. Poza tym oczywiście pierdyliard przeszkód nie do pokonania, małe i większe frustracje, czeski film na co dzień i wiecznie za chudy portfel ;))) Oh well ;)
    • cielecinka Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 05.11.08, 20:12
      skończyłam nawigację morską. Jako oficer wachtowy przepracowałam 5 lat, ale w
      tym roku urodziłam Kurdupla. No i koniec, nie mam szans się wyrwac, a czasami
      bardzo bym chciała wrocić do zawodu. Teraz muszę sobie wymyslić nowy zawód, nową
      robotę, ale jakos nie mogę sie do tego zabrać.
      • turzyca Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 05.11.08, 22:31
        O rany! Oficer wachtowy! Jak to fajnie brzmi!
        Masz szanse na prace w okolicach zawodu, czy musisz sie zupelnie przekwalifikowac?
        • cielecinka Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 06.11.08, 12:45
          no w okolicach zawodu pewnie praca by sie znalazla, tylko kwestie finansowe
          stoja pod znakiem zapytania. Najchetniej to bym namowila ojca mojego Kurdupla,
          bysmy plywali na zmiane (tak, tak on tez plywa) no ale na to nie ma szans. Mam
          nadzieje,ze cos sobie kiedys wymysle. A narazie ucze sie macierzynstwa :)
      • certain_whatsit Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 06.11.08, 12:02
        cielecinka napisała:

        > skończyłam nawigację morską. Jako oficer wachtowy przepracowałam 5
        lat, ale w
        > tym roku urodziłam Kurdupla. No i koniec, nie mam szans się
        wyrwac, a czasami
        > bardzo bym chciała wrocić do zawodu. Teraz muszę sobie wymyslić
        nowy zawód, now
        > ą
        > robotę, ale jakos nie mogę sie do tego zabrać.

        Ojeju, Cielecinko, i tak jesteś moją idolką! Boże, pani oficer :) To
        zawsze było moje marzenie, od czasu przeczytania "Znaczy Kapitana".
        Ja sama nie mam najmniejszego pojęcia o żegludze, tym bardziej
        morskiej, ale od lat z pasją pochłaniam marynistyczne książki i
        filmy. Taki bzik :)
    • dorianne.gray Nie - jestem filozofem... n/t 05.11.08, 21:22

    • kuraiko Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 05.11.08, 22:41
      jeśli w ogóle będą oferty pracy i ktoś zechce mnie zatrudnić, to
      czemu nie
    • klymenystra Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 05.11.08, 23:10
      Hehe, ja jestem filolog na piatym roku :) Zawodu filolog nie ma (na szczescie).
      W planach mam:
      a. doktorat
      b. tlumaczenia literackie
      c. praca w wydawnictwie
      d. uczenie, ale albo w szkolach jezykowych, albo w dobrym liceum
      e. bycie zona i matka.

      W dowolnej kolejnosci i konfiguracji. Na razie wszystko wskazuje na to (tfu tfu
      tfu tfu), ze wszystkie piec opcji sie uda:)))
      • tfu.tfu tfu i tfu 05.11.08, 23:11
        i niech się uda ;)
        • klymenystra Re: tfu i tfu 05.11.08, 23:51
          tfu tfu nie dziekuje :)
    • martvica :) 06.11.08, 09:49
      Jestem ogrodnikiem z wykształcenia. Poszłam na studia z pasji, wyszłam ze
      zdecydowanie mniejszym zapałem i szczerą odrazą do biochemii, nadal nie umiejąc
      projektować ogrodów, co było moim marzeniem. Zapewne przyczyną był fakt, że
      trafiłam na specjalizację 'warzywnictwo', ale że czytałam różne amatorskie
      gazetki i tak z dendrologii i roślin ozdobnych byłam lepsza od koleżanek z
      innych specjalizacji. Poszłam na studia podyplomowe, których program był niemal
      całkowitym powtórzeniem poprzednich studiów, nie narysowałam projektu.
      Popracowałam w zawodzie przez sześć tygodni, śliznęłam się na nieuczciwym
      pracodawcy i od tego czasu nie robię nic. Jakąś biżuterię wydłubię i sprzedam w
      szarej strefie, właśnie załapałam korektę, ale to jednorazowo, ba, nawet dziećmi
      się zajmowałam (nie znoszę dzieci, ale te były całkiem w porządku i bardzo
      samodzielne).
      Tylko kończy mi się ubezpieczenie i coś muszę ze sobą zrobić, a totalnie nie mam
      pomysłu co :(
    • angella456 Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 06.11.08, 10:46
      Nie. Trochę szkoda, bo na studia poszłam z pasją. Wyszłam z nich też z pasją,
      nawet się nad doktoratem zastanawiałam. Ale moje hobby - też pasja, jakby nie
      patrzeć;) - zmieniło się w mój zawód. Nie narzekam, chociaż zawodu wyuczonego
      trochę szkoda.
    • certain_whatsit tak 06.11.08, 12:12
      Melduję się - anglistka po specjalności translatoryka literacka +
      rozgrzebany doktorat (baaardzo rozgrzebany) = tłumacz literatury. Co
      ciekawe, tłumaczenia z początku nie były moim wymarzonym zajęciem,
      jako szczeniara nie bardzo wiedziałam, co ze sobą zrobić, studiowało
      się to i owo, marudziło się... Zawsze czciłam jednak literaturę i
      jej twórców, ale wrodzona skromność nie pozwalała mi nawet pomyśleć
      o sobie w takim kontekście ;) Po studiach nie wiedziałam czym się
      zająć, wiedziałam tylko, że jako nauczycielka się nie sprawdzę
      (nigdy nawet nie dawałam korków, nie miałam praktyk dydaktycznych,
      brr). Dopiero po jakimś czasie opadły mi łuski z oczu i okazało się,
      że bycie tłumaczem to coś, do czego cały czas podświadomie dążyłam.
    • sug przyszły technik farmaceuta 06.11.08, 13:46
      Chcę pracować w zawodzie. :)
      Miałam krótką przygodę z ochroną środowiska, ale po pierwszym
      semestrze uciekłam.
    • urkye Re: Pracujecie w swoim zawodzie? (macie zamiar?) 06.11.08, 14:48
      Na razie studiuję architekturę i urbanistykę-bardzo fajne studia, mało wkuwania,
      dużo projektowania-doskonałe proporcje :D Polecam!!! :D Chciałabym pracować w
      zawodzie-co konkretnie będę robić jeszcze nie wiem;) Nie wybieramy
      specjalizacji, więc mogę robić co chcę-architekturę, wnętrza, ogrody, krajobraz,
      urbanistykę... Możliwości jest sporo :) Zobaczymy, gdzie mnie przyjmą do roboty:P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja