madzioreck
05.11.08, 18:20
Macie takie coś? Potrafię iść na plac zabaw i szaleć na "konikach", albo robić
inne "szalone" rzeczy. Ludzie wprawdzie dziwnie patrzą, ale cóż mnie to
obchodzi :) Kilka lat temu chciałam też pójść z moim 3-letnim wtedy
siostrzeńcem na taką wielką, dmuchaną zjeżdżalnię, na którą wchodzi się po
drabince, ale moja siostra zarzuciła mnie wypowiedziami typu: "chyba żartuję",
"nie ma mowy, zwariowałaś", "dorośli ludzie nie robią takich rzeczy", "dobra,
ale wracamy osobno" itd. Tak ględziła, że przeszła mi chęć na zabawę. I tak
sobie myślę, czy dorosły człowiek musi być taki do bólu poważny? Powinien w
kółko zastanawiać się, co wypada? I czy nie wolno mu robić tego, co sprawia
radość, a nikomu nie szkodzi, tylko dlatego, że "nie wypada"? ?