ćwiczycie jogę?:)

16.11.08, 10:38
Ja wróciłam w tym roku do systematycznej praktyki i się z tego bardzo cieszę:)
Ćwiczyłam sporo w liceum, natomiast po wyjeździe na studia od przypadku do
przypadku.
Ćwiczę wg metody Iyengara i efekty są takie, że mam lepszą kondycję, czuję się
lepiej we własnym ciele. Ponadto mi się dużo rzeczy układa i stymuluje, jak na
przykład motywacja i dobre samopoczucie:)
A jak jest u Was?
    • tfu.tfu Re: ćwiczycie jogę?:) 16.11.08, 12:26
      ćwiczymy, choć mało regularnie na razie.joga to jedna z najlepszych rzeczy,
      jakie mnie w życiu spotkały :)
      • schaetzchen Re: ćwiczycie jogę?:) 16.11.08, 13:43
        Ćwiczyłam kilka lat temu dość intensywnie, też Iyengar. Potem
        przestalam i teraz od czasu do czasu coś tam w domu porobię. Muszę się
        zmobilizować (hehe) do większej regularności :)
        • nanah Re: ćwiczycie jogę?:) 17.11.08, 12:15
          Ja też próbowałam na początku studiów robić coś w domu, ale nigdy bardziej
          systematycznie mi nie wychodziło:( Natomiast aktualnie korzystam z ostatniego
          roku studiów = karnetu studenckiego bez ograniczeń w jeszcze rozsądnej cenie:)
          A gdzie ćwiczyłaś? Z jakiego jesteś miasta?
          • schaetzchen Re: ćwiczycie jogę?:) 17.11.08, 21:01
            Pytanie do mnie? Ćwiczyłam w szkole Adama Bielewicza, Warszawa.
    • plica Re: ćwiczycie jogę?:) 16.11.08, 15:45
      cwicze. ale taka inna wersje zmieszaną troche z pilatesem pod nazwa body art. mniam. bardzo lubie :)
    • m.mada Re: ćwiczycie jogę?:) 17.11.08, 12:58
      ćwiczyła jogę i pilates i pilates odpowiada mi znacznie bardziej. Teraz nic nie
      ćwiczę, bo się sama nie mogę zmobilizować, a nie mogę sobie znaleźć gdzieś
      blisko mnie w Gdańsku klubu (przystępnego cenowo) gdzie prowadzą pilates.
    • ewik-mysza Re: ćwiczycie jogę?:) 17.11.08, 20:10
      ćwiczę..
      mam to szczęście, że firma w której pracuje funduje nam zajęcia z
      jogi - w sensie że 2 razy w tygodniu instruktorzy przychodzą do
      firmy i mają zajęcia.
      chodzę raz w tygodniu. rzadko uda mi sie 2x.
      widzę znakomite rezultaty jeśli chodzi o rozciągniecie.
    • scarlet_agta Re: ćwiczycie jogę?:) 17.11.08, 21:57
      Ćwiczyłam kiedyś trochę i byłam zadowolona. Teraz sporadycznie wykonuję
      samodzielnie niektóre asany. Chciałabym wrócić do systematycznych ćwiczeń, ale
      teraz nie bardzo mam czas i pieniądze. Niestety samodzielnie nie mogę się
      zmobilizować. Może uda się za miesiąc lub dwa zapisać na jakieś zajęcia.

      I jeszcze pytanko, gdzie można poczytać o różnych metodach jogi, czym się one
      różnią itp. Ja nawet nie pamiętam według jakiej ćwiczyłam.
      • miss.et Re: ćwiczycie jogę?:) 25.11.08, 12:50
        Ogólnopolski portal jogowy:
        www.joga-joga.pl/
        jest co prawda głównie o metodzie Iyengara - najpopularniejszej w Polsce - ale
        na forum są też informacje o innych metodach :)
        Ja praktykuję ashtanga jogę (zaczęłam od pilatesu i fajnie mnie przygotował na
        dość hardkorową ashtangę ;)) i baaardzo sobie chwalę. Iyengar jest dla mnie zbyt
        statyczny i zamiast się wyciszać włącza mi się agresor ;] Ale wybór właściwej
        metody to już kwestia osobnicza i trzeba to sprawdzić empirycznie.
        • nanah Re: ćwiczycie jogę?:) 26.11.08, 03:20
          To ciekawe, co piszesz o tym agresorze:) Nie znikał Ci po relaksie?
          Ćwiczę Iyengara i z własnych doświadczeń - czasem włącza mi się agresor, czasem
          smutas a czasem euforia. Wydaje mi się, że po prostu skumulowane bloki puszczają
          i się te emocje rozładowują. To akurat bardzo dobrze! Natomiast śavasana mnie
          wycisza i pozwala przywrócić balans. Swoją drogą, to jest dla mnie ciekawa
          samoobserwacja, co się we mnie dzieje podczas ćwiczeń.
          • miss.et Re: ćwiczycie jogę?:) 26.11.08, 09:27
            W trakcie wykonywania asan tak mi agresja rosła. Myślałam: "jeszcze minuta w tym
            cholernym psie i mnie krew zaleje... ", koncentracja zerowa, od pogrążonego w
            medytacji mnicha z ewentualnego poprzedniego wcielenia byłam lata świetlne ;D
            Relaks mnie uspokoił oczywiście, ale z sesji wyszłam z pewnym niedosytem :/ Mój
            obecny nauczyciel też zaczynał od Iyengara i miał to samo ;] Wnioskuję więc, że
            ten typ tak ma i wybór najlepszej dla siebie metody to sprawa bardzo
            indywidualna. Z ashtangą się polubiłyśmy od razu, odpowiada mi szybkie, płynne
            tempo, oddech ułatwia koncentrację, a w razie jakichś smuteczków i kryzysików
            stawia mnie do pionu. Wisienką na torcie i źródłem nieustannej radości jest
            fakt, że z wiecznej łamagi z etapu przymusowej edukacji wyrosłam na "tępego
            fizola" ;D Co do samoobserwacji - zgadzam się w 100% :)
    • po.rzeczka Re: ćwiczycie jogę?:) 18.11.08, 20:55
      Ćwiczyłam kilka miesięcy regularnie i kilka sporadycznie.Świetnie poprawiało mi
      to samopoczucie,im więcej miałam zajęć,tym bardziej chciało mi się iść
      poćwiczyć.Teraz po siedzeniu ze złamaną ręką przybyło mi parę kilo i zastanawiam
      sie,czy wrócić do jogi czy spróbować czegoś nowego.Chodziłam w W-wie na
      Foksal.Może ktoś by chciał wspólnie coś poćwiczyć w Śródmieściu,razem łatwiej
      się zmobilizować.
    • kuraiko Re: ćwiczycie jogę?:) 19.11.08, 01:01
      kiedyś mi się zdarzało, ale nie tak "naprawdę" z tymi wstępami,
      zakończeniami i całą filozofią, ale pojedyncze asany... co ciekawe
      część pozycji jogi jest przedstawiana jako normalne ćwiczenia np na
      mięśnie brzucha czy pośladków ;)
    • tfu.tfu joga = styl życia? 19.11.08, 12:08
      mi sie nic nie zmieniło z odżywianiem, ani nawykami ;) paliłam jak smok, imprezy
      owszem (ale ćwiczyłam przed wyjściem co najmniej 50 minut ;)) i generalnie poza
      ogólną poprawą stanu zdrowia i nastroju (wrodzony pesymizm i czarnowidztwo
      minęły po 3 miesiącach jak ręka odjął ;)) nie zauważyłam żadnych zmian.
      a jak u Was?
      • po.rzeczka Re: joga = styl życia? 19.11.08, 18:44
        Poprawa zdrowia i nastroju to przecież bardzo dużo,a nawykiem,który daje taki
        efekt może być samo chodzenie na jogę.Zmiana innych nawyków chyba rzadko jest
        efektem jogi,mają raczej wspólne podłoże.
      • nanah Re: joga = styl życia? 19.11.08, 22:29
        Hehe:) To chyba nie do końca wrodzony, skoro tak łatwo ten pesymizm wypleniłaś:)
        A bardziej serio, to serdecznie gratuluję efektów!
        Trudno mi jednoznacznie odpowiedzieć na Twoje pytanie. U mnie ćwiczenie jogi w
        ogóle się wzięło z chęci zrobienia czegoś dobrego dla siebie:) Jeśli chodzi o
        odżywianie, mam za sobą wiele lat robienia sobie w tej kwestii źle. Tycia,
        odchudzania się i tak w kółko. Wobec tego aktualnie w ogóle się tym nie
        przejmuję, jem co mi smakuje i czekam, aż się ta kwestia w miarę samoistnie
        wyreguluje (w znaczeniu - będę mieć więcej ochoty na lepsze jedzenie). Na razie
        mam lepszy humor i więcej dla siebie gotuję oraz jem bardziej regularnie.
        • tfu.tfu Re: joga = styl życia? 19.11.08, 23:51
          oj, wrodzony ;) ale serio jak już zcznę, to mi się poprawia, tylko teraz
          mobilizacji nic a nic, bo znowu się będę przeprowadzać i znowu się pakuję, ychhh
          ale jogę będę zachwalać wszędzie i każdemu (tak jak LB :P), choć niektórym nie
          trafia, to ja widziałam konkretne efekty.
      • plica Re: joga = styl życia? 20.11.08, 21:44
        u mnie uspokoily sie problemy z kregoslupem w odcinku szyjnym odkad cwicze. w sumie warto :)
    • zasi joga kundalini 25.11.08, 14:41
      Moje nowe odkrycie i muszę przyznać, że dużo energii daje. Ćwiczę w
      domu w towarzystwie dvd :-)
    • jolina3 Re: ćwiczycie jogę?:) 26.11.08, 00:04
      A ja się właśnie zapisuję :)
      Wyczytałam gdzieś, że to joga nas znajduje, nie my ją.
      I chyba na mnie przyszedł czas, bo wcześniej to tylko aerobik i
      wszelakie ćwiczenia bardzo dynamiczne.

      Zobaczymy jak to będzie :)
      • miss.et Re: ćwiczycie jogę?:) 26.11.08, 00:24
        Tradycja mówi, że jogę praktykują ci, którzy zajmowali się nią w poprzednim
        wcieleniu i dlatego człowieka do niej ciągnie ;) Więc trzymam kciuki i
        powodzenia w jogowym debiucie :D
        • jolina3 Re: ćwiczycie jogę?:) 26.11.08, 00:36
          Dziękuję bardzo. Mam nadzieję, że pozwoli mi się wyciszyć i wniesie
          wiele dobrego. Podoba mi się to, co przeczytałam wcześniej w tym
          wątku :)
      • nanah Re: ćwiczycie jogę?:) 26.11.08, 03:22
        Ja również trzymam kciuki:) Ważna rzecz na początek - daj jodze trochę czasu. To
        znaczy, że warto wstrzymać się z oceną po pierwszych zajęciach, pochodzić
        regularnie miesiąc czy dwa i wtedy stwierdzić, jak się czujesz i co Ci to daje.
        • jolina3 Re: ćwiczycie jogę?:) 26.11.08, 11:59
          :) Dziękuję, na pewno podzielę się wrażeniami po swoich obserwacjach.

          Staram się pracować nad sobą i np. okiełznać swoją niecierpliwość i
          szybkie (czasami zbyt szybkie) ocenianie :)

          W swoim mieście znalazłam Yoga Studio (wymienione również na stronie
          www.joga-joga.pl) wyglądające dosyć fajnie, ale wyczytałam, że
          ludzie tam również medytują.
          Miałam kolegę z zagranicy, który działał w medytującej wspólnocie,
          ale z różnych powodów wiem, że to było "nie halo" i nie odpowiada mi
          coś takiego.

          Jak uważacie, czy iść do tego studio na próbę (wychodząc z
          założenia, że specjalizują się w jodze,czyli przygotowanie
          merytoryczne jest ok), czy na początek wystarczy zwykły fitness
          club, gdzie zajęcia jogi odbywają się pomiędzy różnymi innymi
          zajęciami (aerobik itp.)?
          Z jednej strony nie chciałabym się zrazić, z drugiej trochę się
          boję, jak ta żaba :).
          • nanah Re: ćwiczycie jogę?:) 26.11.08, 12:39
            Jolino!
            Moim zdaniem zdecydowanie Yoga Studio:) Wydaje mi się, że w fitness clubach
            traktuje się jogę wybiórczo i instruktorzy mogą pominąć w ten sposób niektóre
            ważne elementy. Nie wszyscy ćwiczący jogę medytują (ja też nie) i w moim
            odczuciu nie jest koniecznością przyjęcie całego światopogladu. Nie podejrzewam,
            żeby ktokolwiek Ci cokolwiek tam narzucał:)
            Dla zdrowia i precyzji ćwiczeń naprawdę polecam bardziej doświadczonych
            nauczycieli. Byłam zaledwie raz w fitness clubie na jodze, więc porównanie mam
            małe. Jednak wspominam o zdrowiu nie bez powodu - niektórych asan przy pewnych
            schorzeniach się nie powinno robić i wtedy doświadczony nauczyciel zaproponuje
            Ci dobry dla Ciebie odpowiednik. W fitness clubie mnie nikt o nic nie zapytał.
            Podobnie przy miesiączce - nie można robić pozycji odwróconych, niektórych
            skrętów czy zbytniego rozciągania brzucha...
            Ogólnie polecam podejście "ze spokojnym zaciekawieniem":) Po prostu sprawdź, czy
            to coś dla Ciebie. I daj znać, jak się wybierzesz!
            • tfu.tfu Re: ćwiczycie jogę?:) 26.11.08, 13:01
              podpisuję się :)
              i nie uciekaj, joga ma sporo wspólnego z medytacją, bo pracujesz nie samymi
              mięśniami, ale głównie oddechem :)
              jak zaczynałam to myslałam: "eeeeeee, siedziec i oddychać? łeeeee" ;)
              a potem sie okazało, że to właśnie oddechem "ustawia się" asanę ;)
              zreszta dziewczyny Ci powiedza to samo ;)
              joga, wbrew pozorom, jest bardzo dynamiczna, jesli się skupia na oddechu ;)
              • jolina3 Re: ćwiczycie jogę?:) 26.11.08, 13:16
                Dzięki dziewczyny!

                O to mi chodziło, jeżeli coś jest do wszystkiego, to znaczy że do
                niczego. Podobne doświadczenia miałam z różnych zajęć: nie zawsze
                instruktorzy zwracają uwagę na ustawienie, kolana itp.
                Ja pewne rzeczy wiem, ale nie uważając można sobie zwyczajnie zrobić
                krzywdę.
                Dlatego wyszukałam to studio :).
                Wydaje mi się, że pójdę tam, zobaczę "o so chozi" i wtedy zdecyduję.
                Nic na siłę.

                I oczywiście zdam relację jak było :)))
                • tfu.tfu Re: ćwiczycie jogę?:) 26.11.08, 13:30
                  trzymam kciuki! :) mam nadzieję, że trafisz na fajnego instruktora :) jak będzie
                  twierdził, że cos "musisz", to wiej ;) ja np. w życiu na głowie i na rękach nie
                  stanę i żaden instruktor nie ma prawa ode mnie takich rzeczy wymagać. a jak
                  instruktor się zna na rzeczy, to od razu mi powie: uuuuuuu, kręgosłup do
                  przeszczepu ;)) i dostosuje się do wymagań mojego ciała ;))
                  • jolina3 Re: ćwiczycie jogę?:) 26.11.08, 13:33
                    :)) Hmmm, co do stawania na rękach to nie ma problemu. Kiedy byłam
                    kilkanaście lat/kilo młodsza :P to była to ulubiona zabawa z braćmi,
                    he he.
                    Teraz rzeczywiście, podejrzewam, że mogłoby to się różnie
                    skończyć :))
                    • tfu.tfu Re: ćwiczycie jogę?:) 26.11.08, 13:38
                      wiesz, to stawanie na głowie czy rękach to taki mój przykład. po prostu żaden
                      dobry instruktor nie zacznie Cie prowadzić zanim nie zrobi wywiadu na temat
                      kontuzji, schorzeń itd. itp. masz sie przyznać do wszystkiego! inaczej mozesz
                      się na własne życzenie skrzywdzić (ja kiedys chciałam kick-boxingu spróbować i
                      sobie lewą kostkę rozwaliłam dokumentnie ;))
                      • jolina3 Re: ćwiczycie jogę?:) 26.11.08, 17:30
                        Wiem i też na to zwracam uwagę (mam na myśli wszystkie zajęcia, na
                        które chodziłam). O profesjonalizmie instruktora świadczy to czy/jak
                        zwraca uwagę na poprawność wykonywania wszelkich ćwiczeń.

                        Kiedyś mogłam powtórzyć jakieś ćwiczenie mnóstwo razy i dziwiłam się
                        co to za trudność. Dopiero kiedy przyłożyłam się do poprawności,
                        odczułam różnicę. I prawdziwe zakwasy następnego dnia :))

                        Jak długo ćwiczysz jogę?
                        • tfu.tfu Re: ćwiczycie jogę?:) 26.11.08, 19:03
                          oj, rok codziennie, potem wyszłam za mąż ;) i teraz powoli wracam do pomysłu
                          codziennego jogowania przez godzinkę ;) (ale jakoś jeszcze chyba nie ten czas ;)
                          teraz mam niechcieja i stanikomanię zaawansowaną ;) a samej sie zebrać do
                          ćwiczeń łatwo nie jest :P) zaczynałam w 2001 :) w porywach 3 lata ;) trochę
                          pilatesu też, ale wolę jogę :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja