zły wzrok teściowej:)))

17.11.08, 12:22
przepraszam ale po prostu musze to tutaj wkleić
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=87248224&v=2&s=0
wątek lekko spanikowanej mamusi, której teściowa wgapia się w sp[iące dziecko i ja to niepokoi bo dziecko moze się obudzić:) mamusia najpierw chroiniła dziecko swoje teraz jakiejś kuzynki bo teściowa (babcia dzieci) przychodzi i "wgapia" wię w śpiące maleństwa. W sumie wielu przychylnych na forum załozycielka wątka nie znalzła ale dyskusja [rzecudowna. Zwłaszcza o budzeniu wzrokiem męża, który był zasnął a zapowiadał rozrywki:)))
    • zawsze_zielona Re: zły wzrok teściowej:))) 17.11.08, 12:31
      Ja wiem, ze to okropne tak obgadywac "obce watki" ale po prostu padlam.
      Ale dobrze, ze na emama sa tez normalne dziewczyny i riposty;) tez maja niezle.
      • paskudek1 Re: zły wzrok teściowej:))) 17.11.08, 12:34
        może i nieładnie jest obgadywac ale jak sobie ktoś takie problemy stwarza.... a riposty rzeczywiście piekne, np. ten przepis przeciwko złemu spojrzeniu
    • zawsze_zielona A ta odpowiedz rzucial mnie z krzesla:))) 17.11.08, 12:33
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=87248224&a=87253580
      • lukrecjabo Śmiej się z tej odpowiedzi, ale mam tak co rano:) 27.11.08, 18:35
        Nie wiem, czy jest to przypadek, czy nie, ale na mnie to (psi wzrok) naprawdę
        działa (nie jestem w stanie stwierdzić, czy budzi mnie tylko wzrok, czy
        psineczka wyczynia jakieś cuda, a ja się budzę w momencie kiedy na mnie patrzy).
        Ja codziennie budzę się i pierwsze co widzę, to gały mojej kochanej psini. Może
        nie zwróciłabym na to uwagi, gdyby pewnego nieszczęśliwego dnia moja mordka nie
        przeniosła się na tamten świat- od tej pory śpię zdecydowanie dłużej.
        A raczej spałam...
        bo od 4 miesięcy mam nową psinię i dzieje się dokładnie tak samo. Rano - te
        wielkie brązowe oczy mówiące: "Pani mogłaby już wstać i wyjść na spacerek ze mną":)
        Jeśli chodzi o wzrok męża to, jak któraś z Was świetnie ujęła, jest wpisany w
        element krajobrazu i nie robi najmniejszego wrażenia :D
        Nie wiem, jak jest różnica pomiędzy psem i mężem, bo w końcu mój krajobraz
        zawiera obydwa elementy:)
    • tfu.tfu umarłam :D 17.11.08, 14:02
      :D ludzie to jednak maja problemy :D
      "może to nie teściowa tylko bazyliszek" mnie powaliło ;)
    • agafka88 Re: zły wzrok teściowej:))) 17.11.08, 14:16
      padłam. Jak dobrze, że jest tam wielu rozsądnych ludzi.
    • maith Re: zły wzrok teściowej:))) 18.11.08, 12:39
      Najzabawniejsze, że jestem pewna, że dziecko się budzi.
      Jak tylko mama zaczyna syczeć na babcię ;)

      A z odpowiedzi najbardziej podobała mi się odp. Dlanii:
      "Jakbym miała 6 miesięcy to chyba fajnie by było mojej podświadomości czuć, że
      ktos dorosły, opiekun, jest przy mnie."

      No właśnie, bo ta matka jeszcze nie rozumie, że dla dziecka babcia nie jest obca.
    • lawendowata Re: zły wzrok teściowej:))) 18.11.08, 13:02
      Śmiejcie się śmiejcie, ja podobno kiedyś rzuciłam urok na dziecko na chrzcinach
      ;) tak że aż odczyniać trzeba było, chodzić z jajkiem i pluć dookoła kołyski czy
      coś w tym stylu... :D
      • zawsze_zielona A jak rzuca sie uroki??? 18.11.08, 13:09
        Pytam, bo nie mam w ten kwestii żadnego doświadczenia:)
        • lawendowata Re: A jak rzuca sie uroki??? 18.11.08, 13:28
          Z mojego doświadczenia wynika, że należy ufarbować się na rudo, obwiesić dużą
          ilością miedzianej i mosiężnej biżuterii, mocno umalować i być skacowanym po
          tygodniowym festiwalu. I nic więcej nie trzeba robić, po prostu być ]:->
          • the_mariska Re: A jak rzuca sie uroki??? 18.11.08, 14:53
            No coś ty, nie wiesz? Wszystko co rude, jest wredne, złe i fałszywe, wiedźma na
            sto procent. A tak właściwie to cecha charakteru niezależna od koloru włosów.
            Nawet zanim chlapnęłam się na rudo, usłyszałam niezależnie od dwóch nieznanych
            mi osób że mam bardzo silną aurę i predyspozycje magiczne ;))
            • effuniak Re: A jak rzuca sie uroki??? 20.11.08, 12:20
              Ej no , to mnie do końca przekonało, że czas na zmiany
              Tak bym chciała ruda być, ach ruda być , ach ruda być
              i uroki rzucać w koło , czarownicą być ... buahahahahahahahahaaaaaaaaaa
      • ycik :D:D:D:D:D:D:D n/t 20.11.08, 23:06

      • lukrecjabo Ja też chcę rzucić urok-na szefa na przykład:)n/t 27.11.08, 18:39

    • semele2 Re: zły wzrok teściowej:))) 20.11.08, 12:29
      Uznacie mnie za wariatkę, ale zdarzyło mi się kiedyś coś takiego! Byliśmy na
      konwencie, spaliśmy w jednej wspólnej sali. Jeden z kolegów, Bóg raczy wiedzieć
      czemu, obudził się o 6. Usiadł na karimacie i zaczął się w nas intensywnie
      wpatrywać. Po kolei pobudzili się wszyscy... Wprawdzie zajęło mu to 2h, ale
      jedna ;).

      Tak mi się wydaje, że to się da logicznie wyjaśnić. Mnie się zdarza przebudzić w
      nocy czy nad ranem z głębokiego snu dosłownie na kilka sekund, rozejrzeć się i
      spać dalej. A jak obok ktoś siedzi i na mnie łypie, to zwracam na niego uwagę i
      to mnie budzi z półsnu. Gdyby go tam nie było, też bym się obudziła, tylko nic
      by mnie nie zafrapowało i zasnęłabym z powrotem.
      • tfu.tfu hmmm 20.11.08, 13:36
        no mój prawie ślubny jak sie obudzi wcześniej to tez sie lubi wgapiać, nic mnie
        nie rusza, śpię jak zabita ;)
        • semele2 Re: hmmm 20.11.08, 22:51
          Mnie powłóczyste spojrzenia przyszłego też nie przeszkadzają w spaniu snem
          sprawieliwego. Może chłop to trwały element krajobrazu, bez względu na to, czy
          łypie, czy nie łypie? ;)
      • kuraiko Re: zły wzrok teściowej:))) 20.11.08, 22:56
        konwenty to w ogóle siedlisko "zuaaaaa" xD
        • semele2 Re: zły wzrok teściowej:))) 20.11.08, 23:22
          Khem... W nocy z soboty na niedzielę siedziałam sobie grzecznie na korytarzu
          przed konwentową salą noclegową i dziergałam różowy szalik (nie pytajcie, mój
          złośliwy dowcip dla kogoś ;) ). Podeszło do mnie dwóch wstawionych facetów.
          Takich w stadium "optymista, przyjaciel świata, każdy pomysł jest wart
          rozważenia" i poprosili, żebym ich nauczyła. To znaczy jeden poprosił. Usiadł,
          machał tym szydełkiem, nic. Zrobienie węzełka było ponad siły. Zrezygnowali,
          poszli sobie. Po pięciu minutach przyprowadzili jeszcze kolegę...
          • martvica Re: zły wzrok teściowej:))) 27.11.08, 19:00
            semele2 napisała:

            > Khem... W nocy z soboty na niedzielę siedziałam sobie grzecznie na korytarzu
            > przed konwentową salą noclegową i dziergałam różowy szalik

            Semele - Falkon?
            • semele2 Re: zły wzrok teściowej:))) 27.11.08, 20:23
              Pewnie, że Falkon. A co, minęłyśmy się?
              • martvica Re: zły wzrok teściowej:))) 27.11.08, 20:38
                my.opera.com/Seji/albums/showpic.dml?album=641019&picture=8746606
                lh6.ggpht.com/_JkTNnEPf7yw/SS6a0p0pq9I/AAAAAAAAAZ8/oSyPf9HYuow/s640/PB140112.JPG
                big.photos.nasza-klasa.pl/2385330/37/other/std/a427c17dae.jpeg
                big.photos.nasza-klasa.pl/2385330/36/main/f09cefd3cb.jpeg
                To tak w ramach odpowiedzi ;)
                Kurczę, widzę że przegapiłam dyskusję przed konwentem, szkoda :(
                • semele2 Re: zły wzrok teściowej:))) 28.11.08, 09:40
                  A buuuu, strasznie się minęłyśmy! Przed następnym Falkonem powieszę na offtopach
                  takie wieeeelkie ogłoszenie. Albo zrobię prelekcję o stanikach, wtedy na pewno
                  wszystkie przyjdą...
                  • martvica Re: zły wzrok teściowej:))) 28.11.08, 11:06
                    Może nie ogłoszenie, tylko wątek dla fantastek ;) O prelekcji kiedyś sama
                    myślałam, ale jednak się bałam - raz, zgłosić (bo zdarzają sie rózne dziwne
                    tematy, ale jednak dające się jakoś pod fantastykę podciągnąć); dwa, poprowadzić.
                    • semele2 Re: zły wzrok teściowej:))) 28.11.08, 11:19
                      Ja przełamałam własną fobię i zrobiłam w tym roku prelekcję z historii
                      starożytnej. Nikt mi nie wybiegł z sali z wrzaskiem, więc chyba najgorzej nie
                      było ;). A bać się prelekcji nie warto, o!
                      • martvica Re: zły wzrok teściowej:))) 28.11.08, 11:59
                        Ja raz zrobiłam o ziołach czarownic, pełna sala, mało ja nie wybiegłam z
                        krzykiem :) a drugi o afrodyzjakach - okazało się że komputer odmówił współpracy
                        z moją płytką i musiałam się obyć bez zdjęć. To było straszne, na szczęście
                        mniej ludzi i sami znajomi.
                        Wolę robić konkursy, jeśli już. Takie w starym stylu, zwykłe 'wiedzówki' bez
                        zmuszania uczestników do robienia z siebie błaznów ;)
      • zooba Re: zły wzrok teściowej:))) 21.11.08, 08:55
        Ale jeśli wpatrywał się w ludzi między 6 a 8-smą to dość prawdopodobne, że się w
        końcu wszyscy obudzili... co innego gdyby to była 3-cia nad ranem. To byłby wyczyn.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja