madzioreck
05.12.08, 19:01
Od razu mówię, kawa nie działa. Mogę się opić czarnej, parzonej, i zasnąć jak
niemowlę... Muszę coś znaleźć, żeby się postawić na nogi, bo skutki
niewyspania bywają u mnie nieciekawe. Jestem nieprzytomna, drażliwa, wszystko
mi leci z rąk, w pracy popełniam błąd za błędem i jak muszę trzeci raz umowę
przepisywać, albo mylą mi się czynności wykonywane zwykle niemal
automatycznie, to jest niedobrze. Ostatnio chodzę tak nieprzytomna, że jak
doradziłam dziewczynie w rozmiarowym na LB, to potem w popłochu odkręcałam, a
próba naprawienia - propozycja wciskania się w obwód 70 dziewczynie z 88 w
podbiuściu. Masakra, czytam i nie rozumiem :)
Macie jakieś swoje sposoby, żeby się trochę przebudzić?