Sposoby na niewyspanie - znacie jakieś?

05.12.08, 19:01
Od razu mówię, kawa nie działa. Mogę się opić czarnej, parzonej, i zasnąć jak
niemowlę... Muszę coś znaleźć, żeby się postawić na nogi, bo skutki
niewyspania bywają u mnie nieciekawe. Jestem nieprzytomna, drażliwa, wszystko
mi leci z rąk, w pracy popełniam błąd za błędem i jak muszę trzeci raz umowę
przepisywać, albo mylą mi się czynności wykonywane zwykle niemal
automatycznie, to jest niedobrze. Ostatnio chodzę tak nieprzytomna, że jak
doradziłam dziewczynie w rozmiarowym na LB, to potem w popłochu odkręcałam, a
próba naprawienia - propozycja wciskania się w obwód 70 dziewczynie z 88 w
podbiuściu. Masakra, czytam i nie rozumiem :)
Macie jakieś swoje sposoby, żeby się trochę przebudzić?
    • samo_zloto Re: Sposoby na niewyspanie - znacie jakieś? 05.12.08, 19:14
      może to dziwne, ale na mnie zawsze działa gorący prysznic. rano mogę zawsze
      poradzić sobie bez kawy, ale bez prysznica nigdy!
      • wera9954 Re: Sposoby na niewyspanie - znacie jakieś? 05.12.08, 19:15
        A mi pomaga zimny prysznic, ale tylko troszkę.
    • joankb Re: Sposoby na niewyspanie - znacie jakieś? 05.12.08, 19:25
      Doraźnie, ale tylko doraźnie - guarana, też kofeina, ale lepiej działa.
      Jednorazowo.
      Normalnie - nie ma rady, na deficycie nie pojedziesz. Znam, przerabiałam - i
      sensu to nie ma.
    • mauzonka Bull-it, nawa idiolektowa "złoty sik" 05.12.08, 19:41
      Ja chleję regularnie w olbrzymich ilościach napój Bull-it, dostępny w Tesco, na Orlenie, czasami w Careffourze. Imho, najlepszy w smaku napój energeyzujący, tysiąc razy samczniejszy od RedBulla. Niewiele gorszy jest Tiger (nazwa idiolektowa "tygrysek"), ale po tygrysku mam zgagę.

      Po Bull Icie zgaga dopada mnie po piątej puszce, czyli nie tak źle.

      Kawa cozywiście też na mnie nie działa. A w ogóle, to ja mam tak totalnie rozregulowaną dobę, że wiecznie w dzień jestem niewyspana. Jak się chodzi spać o 6 rano i wstaje o 14, to tak bywa:/
      • wera9954 Re: Bull-it, nawa idiolektowa "złoty sik" 05.12.08, 20:22
        To można kłaść się spać o 6 rano? Ja rano w ogóle nie umiem zasnąć, jak
        nie śpię do rana, to znaczy, że już w ogóle nie będę spać aż do wieczora :)
      • nanah Re: Bull-it, nawa idiolektowa "złoty sik" 06.12.08, 01:28
        Mauzonko, a Tobie nie brakuje słońca? Dzisiaj postanowiłam spać do oporu
        korzystając z dnia wolnego. Obudziłam się o 14 i tylko przez dwie godziny było
        jasno za oknem:(
        • mauzonka Re: Bull-it, nawa idiolektowa "złoty sik" 06.12.08, 03:44
          Nanah, brakuje i to bardzo... Ale co zrobić:) Czekam do wiosny, wtedy odżyję:)
          • turzyca Re: Bull-it, nawa idiolektowa "złoty sik" 07.12.08, 22:41
            Co robic? Wychodzic za dnia na pol godziny na dwor, najlepiej w okolicach
            poludnia, nawet jak jest pochmurno. Slonce daje tyle luksow, ze te pol godziny
            wystarcza, zeby postymulowac produkcje odpowiednich hormonow. Rada znajomego
            psychologa i faktycznie dziala, a juz myslalam, ze bede musiala sie przejsc do
            lekarza po jakiejs naswietlania. Tymczasem znosze te zime lepiej niz poprzednie.
            • madzioreck Wyspałam się :D 08.12.08, 20:41
              Turzyco kochana, nie mam możliwości wyjść z pracy, ale rzeczywiście, po takiej
              dawce światła robi się lepiej, szczególnie jak jest słoneczko :)
              • turzyca Re: Wyspałam się :D 08.12.08, 20:47
                A palaczy w otoczeniu masz? To idz z nimi na przerwe na papierosa. :)

                Albo wymyslaj powody, dla ktorych musisz wyjsc - ja zawsze wszystkie sprawy
                sluzbowe zwiazane z wychodeniem z budynku zalatwiam, kiedy jest jasno.
                • madzioreck Re: Wyspałam się :D 08.12.08, 20:52
                  No sama palę jak komin :) Tyle że w kuchni, bo inaczej klient siedzi mi przy
                  biurku i czeka, a ja sobie pale, paniusia jedna ;P Ale wychodzę na pocztę,
                  czasem się udaje. W każdym razie kryzys przezwyciężony, wygniłam się w sobotę i
                  niedzielę za wszystkie czasy :)
    • turzyca Wyspac sie. 05.12.08, 19:42
      Serio mowie, niestety. Nie ma zadnej metody, ktora daje mi taka sama jasnosc
      umyslu jak 8 godzin snu. Skrocenie snu tylko o godzine juz po tygodniu daje
      tragiczne efekty, nie recze za nic, co robie. Stwierdzilam, ze nie ma sensu
      walczyc z fizjologia i robie wszystko, zeby sie po prostu wyspac.
      • joannea Re: Wyspac sie. 05.12.08, 20:39
        turzyca napisała:

        > Serio mowie, niestety.

        podpisuję się. Ja też nie zarywam nocy, świadomie i z premedytacją. Bo jak
        zawalę dwie dwie z rzędu, cześć pracy i rzucanie nożami.
        Na wizażowym forum kiedyś ktoś radził, żeby cały dzień sączyć wodę małymi łykami
        - podobno podnosi to ciśnienie lepiej od kawy.
        • dziudziulek Re: Wyspac sie. 06.12.08, 21:34
          > Na wizażowym forum kiedyś ktoś radził, żeby cały dzień sączyć wodę
          małymi łykam
          > i
          > - podobno podnosi to ciśnienie lepiej od kawy.

          Mi z pewnością by podniosło. Piję szybko. Te małe łyczki to jak
          jakaś normalnie kara.
      • agafka88 Re: Wyspac sie. 05.12.08, 20:46
        turzyca napisała:

        > Serio mowie, niestety. Nie ma zadnej metody, ktora daje mi taka sama jasnosc
        > umyslu jak 8 godzin snu. Skrocenie snu tylko o godzine juz po tygodniu daje
        > tragiczne efekty, nie recze za nic, co robie. Stwierdzilam, ze nie ma sensu
        > walczyc z fizjologia i robie wszystko, zeby sie po prostu wyspac.

        Ja ostatnio śpię po 10-12 godzin i ciągle chodzę nieprzytomna, po prostu padam z
        nóg. Najwyższy czas pójśc do lekarza i sprawdzić czy jakiejś anemii nie mam.
        • aadrianka Re: Wyspac sie. 05.12.08, 21:17
          Sprawdź też hormony tarczycy.
          • madzioreck Re: Wyspac sie. 05.12.08, 21:20
            No generalnie to przydałyby się jakieś badania, ale u mnie z tym niewyspaniem to
            nie jest jakieś chroniczne, po prostu czasem się zdarza, że chodzę jak
            potłuczona. Na codzień (co dzień) śpię normalnie :)
          • agafka88 Re: Wyspac sie. 05.12.08, 21:30
            aadrianka napisała:

            > Sprawdź też hormony tarczycy.

            Ja? Hormony tarczycy mam sprawdzane dosłownie co kilka miesięcy, czyli za każdym
            razem, kiedy wyląduję u jakiegokolwiek lekarza :) Moja szyja ma nietypową budowę
            i każdy lekarz jak tylko na mnie spojrzy od razu podejrzewa jakieś choroby
            tarczycy - i na nic tłumaczenia, że taka moja uroda ;)
            • jolka-pol-ka Re: Wyspac sie. 06.12.08, 02:27
              agafka88 napisała:
              i każdy lekarz jak tylko na mnie spojrzy od razu podejrzewa jakieś
              choroby
              > tarczycy - i na nic tłumaczenia, że taka moja uroda ;)
              to jesteśmy już dwie! Też tak mam. Ktoś to kiedyś nazwał wole
              młodzieńcze, czy jakoś tak. Młodzieżą już nie jestem i ciągle się
              tłumaczę. Badania robiłam różniste :)
              • szarsz Re: Wyspac sie. 07.12.08, 13:31
                ja też ja też :) Godziny spędziłam przed lustrem w młodości,
                wpatrując się w szyję i usiłując coś w niej wypatrzyć.

                Hormony tarczycy mam w porządku.
                • agafka88 ot - szyja, lekarze itp. ;) 07.12.08, 13:47
                  szarsz napisała:

                  > ja też ja też :) Godziny spędziłam przed lustrem w młodości,
                  > wpatrując się w szyję i usiłując coś w niej wypatrzyć.
                  >
                  > Hormony tarczycy mam w porządku.

                  Przypomniało mi się moje przejście z szyją kiedyś. Byłam chyba jeszcze w
                  gimnazjum, tak się złożyło, że rodziców przez miesiąc nie było. A mnie akurat
                  wtedy na szyi powyskakiwało pełno ogromnych, niebolących guzów - jak się potem
                  okazało, powiększone węzły chłonne.

                  Poszłam z tym do lekarza pierwszego kontaktu, a on bez żadnych badań do mnie z
                  tekstem:
                  - No tak, to może być rak.

                  Możecie sobie wyobrazić moje początkowe przerażenie (tym bardziej że mój kuzyn
                  miał raka węzłów chłonnych właśnie - lekarz nawet o tym nie wiedzial). Teraz się
                  takimi głupimi tekstami lekarzy nie przejmuję.

                  Kiedyś mój brat miał tajemniczą chorobę (miał wtedy ze 12 lat), lekarze w całej
                  Polsce nie mogli tego dziadostwa zdiagnozować, mama z bratem udała się do
                  kolejnego lekarza, a doktor na to do brata:
                  - Chyba już wiem, na co chorujesz. Miałem nawet jednego pacjenta z tą chorobą,
                  ale umarł w zeszłym tygodniu.

                  Brat odmówił jakichkolwiek kontaktów z tym lekarzem ;)

                  Nie wiem, czy lekarze nie zdają sobie sprawy, że mogą jednak dzieci porządnie
                  nastraszyć.
        • urkye Re: Wyspac sie. 05.12.08, 22:19
          Podpisuję się pod wyspaniem-jedyny sensowny sposób na niedobór snu;)

          Agafko, a czy Ty przypadkiem nie śpisz za długo? Wiem, brzmi to trochę
          absurdalnie, ale jak śpię dłużej niż ok. 9h, to wstaje właśnie taka rozbita i
          chce mi się cały dzień spać, głowa mnie boli itp.-dokładnie jak napisałaś.
          A jak śpię 8-9h, to fakt, rano przeklinam budzik, ale potem cały dzień normalnie
          funkcjonuję:)

          Coś mi się przypomniało... cudowny sposób na życie pełne energii to DRZEMKA
          POOBIEDNIA!!!!!!!! :))))) Nic tak doskonale nie poprawia samopoczucia jak krótka
          drzemka po obiadku:) Brzuszek pełen, spokojnie sobie trawi, a ja śpię... :) Ach,
          latem to było cudownie, jak mogłam sobie pozwolić na takie drzemki :)
          • agafka88 Re: Wyspac sie. 05.12.08, 22:25
            > Agafko, a czy Ty przypadkiem nie śpisz za długo? Wiem, brzmi to trochę
            > absurdalnie, ale jak śpię dłużej niż ok. 9h, to wstaje właśnie taka rozbita i
            > chce mi się cały dzień spać, głowa mnie boli itp.-dokładnie jak napisałaś.
            > A jak śpię 8-9h, to fakt, rano przeklinam budzik, ale potem cały dzień normalni
            > e
            > funkcjonuję:)

            Wiem, że ze byt długiego spania robi się niewyspanie, ale to nie jest tak, że ja
            się kładę o 20 i wstaję o 8 rano. Po prostu kładę się normalnie, śpię 7-8
            godzin, idę na zajęcia/do pracy, a potem po prostu padam na twarz i MUSZE się
            położyć (inaczej kimam na siedząco, ostatnio nawet w wannie przysnęłam). Nie mam
            tak od zawsze, taka sytuacja jest od 2-3 tygodni. Nie wiem, może mi jakichś
            witamin brakuje. Albo jednak najwyższy czas znowu zbadać tsh ;)
        • justinehh Re: Wyspac sie. 07.12.08, 00:37
          Jednorazowo-porządna herbata. Na dłuższą metę tylko sen.
          Agafka, może po prostu brakuje ci żelaza? Też mnie kiedyś tak dopadło i dopiero
          plusz z żelazem pomógł
    • siamese67 Re: Sposoby na niewyspanie - znacie jakieś? 05.12.08, 20:51
      Tak poważnie - to po iluś dniach niedoborów snu musisz się wreszcie choć raz porządnie wyspać, bo organizmu nie oszukasz. Najlepiej położyć się wtedy około 9-10 wieczór i wstać dopiero rano. Wielokrotnie przerabiałam, od kilkunastu lat dyżuruję, po dyżurach zostaje się w pracy jeszcze kilka godzin, więc znam to z własnego doświadczenia.
      Na krótko pomaga mocna, dobra czarna herbata, parzona z listków, nie torebkowa - po niej nie mam takiego drżenia rąk, ogólnego rozbicia, kołatań serca i tych wszystkich niemiłych objawów niedospania. Koniecznie też trzeba zjeść normalne śniadanie, najlepiej niesłodkie, bo zgaga murowana.
      Może masz za mało magnezu? Jak się notorycznie niedosypia i do tego pije kawę, to zapasy magnezu należy koniecznie uzupełniać. Tylko nie przesadzić z dawkowaniem, bo w większej ilości działa przeczyszczająco ;-)
    • pierwszalitera Re: Sposoby na niewyspanie - znacie jakieś? 05.12.08, 23:24
      Najlepiej, tak jak pisały już dziewczyny, wysypiać się, czyli regularnie sypiać. Jeżeli jesteś mimo tego ciągle zmęczona, to może masz niskie ciśnienie? Nic nie pomaga tak dobrze na niskie ciśnienie jak ruch. Czyli co drugi dzień 45 minut sportu. U mnie działa murowanie, a mam czasem ciśnienie jak półtrup. I jeszcze wziąć po uwagę, że krótki dzień o tej porze roku powoduje niedobór światła, a to z kolei senność i zmęczenie. Wychodzić więc kiedy się tylko da na świeże powietrze i korzystać z resztek światła, które mamy jeszcze do dyspozycji. Szybki spacer podczas przerwy obiadowej świetnie odświeża. :-)
    • plica Re: Sposoby na niewyspanie - znacie jakieś? 05.12.08, 23:39
      dla mnie na niewyspanie najlepsza jest drzemeczka. nawet 15-20 min. wystarczy. wstaje jak nowonarodzona. wystarczy jakis fotel i kocyk i kawalek ciszy.
    • thorrey Odwrotny problem :( 06.12.08, 20:24
      A ja bym chciała móc się normalnie wyspać. Ale nie mogą. Wieczorem
      lecę z nóg, biorę ciepłą kąpiel, wyciszam się, piżamka i do łóżka...
      i nic. Nie mogę spać. A jak już zasnę, to budzę się o trzeciej, o
      czwartej i po tem do rana nic.

      I oczywiście, potem w dzień jestem rozbita, nie do życia, boli mnie
      chronicznie głowa i wariuje apetyt (obżeram się w nadziei, że
      poczuję się lepiej, bo widoczenie moje ciało myśli, ze się źle czuje
      dlatego, że jest głodne, a nie dlatego, że ma za mało snu).

      A i tak w nocy nie mogę zasnąć.

      Jak już nie wytrzymuję, to biorę środek nasenny i wtedy śpię i czuję
      się lepiej - ale nie mogę codziennie brać prochów, bo uzależnienie
      gotowe...

      Zazdroszczę ludziom, którzy mogą spać...Kto nie przeżył bezsenności,
      to nie wie, jakim błogosłąwieństwem jest zdrowy sen.
      • semele2 Re: Odwrotny problem :( 07.12.08, 16:01
        Jeśli dobrze pamiętam, moja mama kiedyś zwalczyła podobny problem melatoniną.
        Usypia, a nie uzależnia. Potem odstawiła, bo już nie potrzebowała, za to nie ma
        dla niej dnia bez melisy.
        • thorrey Re: Odwrotny problem :( 07.12.08, 16:51
          Oj, dzięki. Zapomniałam o melatoninie, kiedyś brałam przez parę dni
          na "jet lag", muszę sobie znowu kupić.
      • pierwszalitera Re: Odwrotny problem :( 07.12.08, 19:49
        thorrey napisała:

        > A ja bym chciała móc się normalnie wyspać. Ale nie mogą. Wieczorem
        > lecę z nóg, biorę ciepłą kąpiel, wyciszam się, piżamka i do łóżka...
        > i nic. Nie mogę spać. A jak już zasnę, to budzę się o trzeciej, o
        > czwartej i po tem do rana nic.
        >

        A oprócz tego nic ci nie dolega? Chroniczny stres, zbyt wiele obowiązków, nierozwiązane problemy? Bezsenność, szczególnie ta powiązana z budzeniem się nad ranem, to może być też objaw depresji.
        • thorrey Re: Odwrotny problem :( 08.12.08, 17:42
          pierwszalitera napisała:
          > A oprócz tego nic ci nie dolega? Chroniczny stres, zbyt wiele
          >obowiązków, nierozwiązane problemy? Bezsenność, szczególnie ta
          >powiązana z budzeniem się nad ranem, to może być też objaw
          >depresji.

          No taaaak. Jakby Ci tu powiedzieć.
          Oczywiście, wszystko to co piszesz, oprócz depresji, to ma miejsce.
          Z tym, że na rozwiązanie tych problemów typu chroniczny stres w
          pracy i za wiele obowiązków nie mam wpływu.

          Dałabym sobie z tym wszystkim radę, ale pod warunkiem, że będę miała
          fizyczną siłę. A siłę będę miała, jak się wyśpie. Ale się nie
          wyśpię, bo nie mogę sobie dać rady w pracy i za bardzo się stresuję.
          I kółko się zamyka.

          Mieliśmy nawet ostatnio w pracy "Dzień EHS - jak sobie radzić ze
          stresem".
          Otóż mam sobie o moich problemach porozmawiać z mężem lub koleżanką,
          żeby się nade mną użalili i powiedzieli, że oni też się stresują.

          Aha, i pracy zmienić nie mogę, więc to rozwiązanie też odpada.

          Spróbuję melatoninę.
          • pierwszalitera Re: Odwrotny problem :( 09.12.08, 01:34
            thorrey napisała:

            > Oczywiście, wszystko to co piszesz, oprócz depresji, to ma miejsce.
            > Z tym, że na rozwiązanie tych problemów typu chroniczny stres w
            > pracy i za wiele obowiązków nie mam wpływu.
            >

            Jejku, a ty się dziwisz, że nie śpisz? Rozmowy z koleżanką na stres jednak nie pomagają. Ja polecam zawsze fizyczny wysiłek, nawet przy zmęczeniu. Przez ruch odbudowują się hormony stresujące i śpi się jak dziecko. Osiąga się jakby inny rodzaj zmęczenia. Przetestowane na własnej osobie. Bo ja to przy stresie, nie jestem autentycznie zmęczona, tylko niezdrowo podkręcona i zamulona jednocześnie. I mogę padać na nos, a w nocy i tak chodzę po ścianach. Dlatego - sport. ;-)
      • myszaaa163 Re: Odwrotny problem :( 07.12.08, 22:29
        Ja z takim problemem poszlam do lekarza. Lubie spac tak samo mocno jak jesc i
        trudnosci z zasnieciem i nocne budzenie to dla mnie najgorsze,co moze sie
        zdarzyc. Trwalo to kilka miesiecy,az w koncu nie wytrzymalam.
        W tej chwili biore leki,ktore reguluja cykl dobowy. I spie w nocy jak niedziwedz
        zima :)

        A na niewyspanie jem male,ale pozywne sniadanko,biore goracy prysznic (zawsze
        mnie pobudza),w aucie slucham dynamicznej muzyki i popijam red bulla (jedyny
        akceptowany przeze mnie tego typu napoj). W sytuacjach kryzysowych dochodze do 6
        dziennie. Po 5 przestaja dzialac :)
    • pana.cotta Re: Sposoby na niewyspanie - znacie jakieś? 08.12.08, 22:49
      mi na niewyspanie nie pomaga NIC ;) niemnej jako ze jestem zazwyczaj niewyspana,
      bo dopiero ok 12-1 w nocy potrafie sie ogarnac i wziac do roboty co mi czasem
      zajmuje kilka h, a wstaje gdzies kolo 6, to probuje sobie jakos radzic.
      zazwyczaj wspomagam sie kawa, ew jaka drzemka po poludniu, swiezym powietrzem
      albo tancem. a i jeszcze wspomniana goraca kapiel, zima idealna :)
      generalnie jesli mam byc szczera, to tylko sen pomaga. reszta to tylko
      opóznianie momentu,w ktorym se padnie na pysk ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja