esmaya
10.12.08, 13:07
to będą pierwsze święta, których nie spędzę z mamą. spędzę z TŻ:) też fajnie,
bo przecież z nim chcę je już spędzać do końca życia, ale bez mamusi?
w tym wszystkim jest jeszcze taki haczyk, że mieszkamy u jego babci, a w
mieszkaniu obok jego rodzice. a ja po prostu nie chcę iść do nich na kolację,
bo jeśli ja zostaję tu to kolację chcę tylko z nim i później wpaść na ciacho
np:) no i kapustki nie będzie dziadkowej, i zupki ciotki, a TŻ nie lubi ryb:|
jak wy przeżyłyście pierwsze święta poza domem rodzinnym?
aaa i choinki nie ma gdzie postawić!;)