Śniło mi się dzisiaj, że...

14.12.08, 05:54
Miewacie czasem kompletnie durne sny?

Bo mi się dzisiaj taki wyjątkowo durny przytrafił, taki że w ogole nie mogłam
pozbierać się potem do kupy. Otóż śniło mi się dzisiaj (właściwie to wczoraj,
bo dzisiaj to jeszcze nie poszłam spać...), że moja ukochana świnka morska
wlazła na jakąś strasznie wysoką szafę i zaczęła z niej spadać. Kiedy rzuciłam
się przez pół pokoju żeby ją ratować, przydzwoniłam jakoś niefortunnie w
podlogę, że wybiłam sobie ze 2-3 zęby, a kolejnych parę złamało mi się w
połowie. Świnka w tym momencie przemówiła do mnie ludzkim głosem, że ona mnie
zna, bo pisze na Lobby pod nickiem tfu.tfu (Tfu.tfu w tym momencie serdecznie
przepraszam za kreatywność mojej podświadomości;)) i że dziękuje mi za
uratowanie życia. A ja potem włóczyłam się z moją staaarą dobrą kumpelą przez
jakąś godzinę i zastanawiałam się, jak tu żyć bez 1/4 zębów które posiada
normalny człowiek. Kumpela wmawiala mi, że stracić parę zębów to nic takiego,
ale ja nie wyobrażałam sobie jak tu pokazać się komukolwiek na oczy... Po
obudzeniu sprawdzałam stan uzębienia przez dobre 15 minut, czy aby wszystko
jest na swoim miejscu :)


A wy? Macie czasem kompletnie głupie i absurdalne sny? :)
    • monika3411 Re: Śniło mi się dzisiaj, że... 14.12.08, 08:24
      Mariska, cuuuuuuuudny sen :-))))))))))))))
      Rzadko miewam sny, ostatnio śniły mi się papiery, nad którymi siedziałam w pracy
      od świtu do nocy plus w domu. Śniły mi się kartki z tabelkami i z tym co pisałam
      - masa zapisanych kartek - przerażające...
      A na poważnie to po śmierci mojej ukochanej Babci, przez jakiś czas śniła mi się
      Babcia. Nic konkretnego, po prostu postać Babci. Budziłam się w środku nocy
      przerażona, często z krzykiem. Po jakichś 2 - 3 miesiącach te sny się skończyły.
      Ostatnio jeden jedyny raz śniło mi się niemowlę. Nie wiem czy to był mój
      Aniołek, czy po prostu przyśniło mi się niemowlę....
      Kolorowych snów dla wszystkich śpiących :-)
      • kuraiko Re: Śniło mi się dzisiaj, że... 14.12.08, 18:46
        ja po śmierci babci co jakiś czas miałam z nią sny, teraz po 6
        latach baaardzo rzadko.
        babcia najczęściej (zawsze?) śni mi się w naszym starym mieszkaniu w
        bloku (przeprowadziliśmy się 1,5 roku przed jej śmiercią i chyba
        nigdy się nie przyzwyczaiła), przeważnie ja tam przychodziłam,
        czasem z przyjaciółką. miałam całkowitą świadomość, że babcia nie
        żyje, często z nią rozmawiałam. czasem tam byli też inni z rodziny,
        ale tylko jakby ja wiedziałam, że ona tam jest i tylko ja z nią
        rozmawiałam. czasem przynosiłam jej picie, czasem uważałam aby jej
        nie zbudzić.
        te sny charakteryzował wybitny spokój, właściwie nigdy się nie
        bałam. (hmm chyba tylko raz miałam jakiś straszniejszy sen ale tego
        nie pamiętam) to takie oczywiste, że babcia nie żyje, a mimo to ja z
        nią rozmawiam, itd...
        • pinupgirl_dg Re: Śniło mi się dzisiaj, że... 14.12.08, 18:56
          Mi też się śnią moi dziadkowie. Czasem wiem, że nie żyją i z nimi rozmawiam.
          Wtedy te sny są w sumie... przyjemne? Trochę mi żal, że nie mogę z nimi już
          porozmawiać "na jawie" ale mimo wszystko cieszę się, że gdy mi się przyśnią. A
          czasem nie pamiętam w tych snach, że ich już nie ma i gdy się budze i mi się to
          przypomina robi mi się bardzo przykro...
        • monika3411 Re: Śniło mi się dzisiaj, że... 14.12.08, 19:15
          Mam swoją prywatną teorię dotyczącą snów o babci. Jako, że nie
          wierzę w znaki, sny, sygnały i inne takie, wytłumaczyłam sobie to w
          ten sposób, że babcia była pierwszą osobą, jaką widziałam zmarłą.
          Babcia była dla mnie wzorem damy, odkąd sięgam pamięcią. Zadbana,
          piękna. Po śmierci nie wyglądała dobrze. Widok ten zrobił na mnie
          ogromne wrażenie. Tak ogromne, że zapadł mi gdzieś w podświadomość i
          ta podświadomość dochodziła do głosu kiedy spałam. Potem, kiedy te
          sny się skończyły, stwierdziłam, że ochłonęłam, że pogodziłam się ze
          stratą babci. Ale nie jestem psychologiem, ani psychiatrą, więc nie
          wiem czy ta moja teoria jest sensowna.
          • kuraiko Re: Śniło mi się dzisiaj, że... 14.12.08, 20:33
            hmmm no właśnie ja mam zupełnie inny rodzaj snów, a moja babcia
            umarła nagle (znaleźliśmy ją pewnego ranka), to też było moje
            pierwsze zetknięcie ze śmiercią i widok zmarłej osoby "na żywo".
            do tego miałam traumę, bo w regionie z którego babcia pochodziła
            (tam był pogrzeb) jest zwyczaj czuwania przy zmarłym, albo w domu,
            albo w "kaplicy". u nas tego nie ma. w "kaplicy" było wystawione też
            ciało innej staruszki.
            byłam właściwie zmuszana przez mamę, aby przebywać w tym
            pomieszczeniu i klepać zdrowaśki ze starszymi krewnymi, do tego
            dochodziły jeszcze inne aspekty o których nie chcę pisać.
            do tego nikt mi nie pomógł w tym okresie, bo to mama przeżywała,
            była załamana, a ja musiałam pozować na silną dla niej i się
            przejmować jej bólem, nie wspominać o babci przez dłuuugi czas, co
            mnie by pomogło, a ją raniło :/
            mimo to sny i późniejsze odczucia raczej pozytywne, mam wrażenie, że
            babcia "została" w starym mieszkaniu...
            • pinupgirl_dg Re: Śniło mi się dzisiaj, że... 14.12.08, 21:20
              Oj dziewczyny, NIE RÓBCIE TEGO SWOIM DZIECIOM :). Ja też traumatycznie wspominam
              pierwszą wizytę w kostnicy - innych się nie bałam, ale dziadka - tak że nie
              mogłam się ruszyć :). Dodatkowo na tyle byłam przytomna, że było mi wstyd że
              boję się tak bliskiej osoby, poza tym nie chciałam zawracać głowy rodzicom
              itd... teraz mi to przeszło, ale wszelkim zlotom nad trumnami jestem
              zdecydowanie przeciwna, tylko najbliższa rodzina, ale bez dzieci! Denerwuje
              mnie, kiedy na wszystkich rodzinnych imprezach najlepszym tematem jest "kto jak
              wyglądał w trumnie" - zdecydowanie wolałabym, żeby mnie zapamiętano żywą
              • kuraiko Re: Śniło mi się dzisiaj, że... 15.12.08, 00:14
                nie no ja miałam 18 lat, ale to było moje pierwsze doświadczenie ze
                śmiercią + widok ciała.
                jak miałam 10 lat zmarła ciocia. jako że ten sam region, to trumnę
                wystawiono, ale w domu w podziemiach. odmówiłam zobaczenia cioci, bo
                się bałam.
                dla mnie najgorsze przy trumnie babci było to, że byłam praktycznie
                zmuszana do przebywania w tym pomieszczeniu :/ sam widok mnie tak
                nie traumował, jak inne czynniki :/
    • tfu.tfu :D:D:D 14.12.08, 12:18
      marisko, Kochana, właśnie spadłam z krzesła :D:D:D:D
      może ja mam podwójną osobowość? :D:D:D:D
      a zęby jak mi się śnią to potem muszę natychmiast zaczynać na dentystę odkładać
      ;) (może też tak masz? ;))
    • plica Re: Śniło mi się dzisiaj, że... 14.12.08, 13:46
      > A wy? Macie czasem kompletnie głupie i absurdalne sny? :)

      oczywiscie. ale ja nie nazywam ich glupi i absurdalnymi. tylko normalnymi. taka natura snu, ze na jawie wydaja sie byc cokolwiek dziwne.
    • pinupgirl_dg Re: Śniło mi się dzisiaj, że... 14.12.08, 17:05
      ... próbowała uwieść kolegę ze studiów ;).... ale wracając do zębów - może
      zgrzytasz przez sen? Mi się śniła utrata zębów często, gdy nosiłam pierwszy
      aparat, poprostu mnie bolały i jakoś ten ból przenikał do moich snów :).
    • szarsz złowieszczo odrobinę ;) 14.12.08, 17:53
      Sny o zębach - szczególnie utrata zębów, zwiastują podobno śmierć.

      I żeby było ciekawiej, kiedyś byłam ze znajomymi pod namiotem. Rano
      jedna z dziewczyn wstała i opowiadała, że całą noc śniły jej się
      zęby... W południe dowiedzieliśmy się, że tej nocy tuż obok naszego
      pola namiotowego rozbił się motocyklista. I zginął na miejscu.
      Zbiego okoliczności? kto to wie?
      • jud.yta Re: złowieszczo odrobinę ;) 14.12.08, 18:58
        szarsz napisała:

        > Sny o zębach - szczególnie utrata zębów, zwiastują podobno śmierć.
        >
        > I żeby było ciekawiej, kiedyś byłam ze znajomymi pod namiotem.
        Rano
        > jedna z dziewczyn wstała i opowiadała, że całą noc śniły jej się
        > zęby... W południe dowiedzieliśmy się, że tej nocy tuż obok
        naszego
        > pola namiotowego rozbił się motocyklista. I zginął na miejscu.
        > Zbiego okoliczności? kto to wie?

        Nie strasz :( Mnie się często śni, że zęby sobie połamałam, ostatnio
        chyba z 10 razy :(
        • pierwszalitera Re: złowieszczo odrobinę ;) 14.12.08, 23:41
          jud.yta napisała:

          > szarsz napisała:
          >
          > > Sny o zębach - szczególnie utrata zębów, zwiastują podobno śmierć.
          > >
          > > I żeby było ciekawiej, kiedyś byłam ze znajomymi pod namiotem.
          > Rano
          > > jedna z dziewczyn wstała i opowiadała, że całą noc śniły jej się
          > > zęby... W południe dowiedzieliśmy się, że tej nocy tuż obok
          > naszego
          > > pola namiotowego rozbił się motocyklista. I zginął na miejscu.
          > > Zbiego okoliczności? kto to wie?
          >
          > Nie strasz :( Mnie się często śni, że zęby sobie połamałam, ostatnio
          > chyba z 10 razy :(
          >
          >

          To ja was zaskoczę. Sny o zębach oznaczają agresywną seksualność. ;-) Chodzi w pewnym sensie o dojrzewanie seksualne i przejście do dorosłości. Jeżeli ktoś ma we śnie stracha przed stratą zębów, to ma obawy przed brakiem własnej atrakcyjności seksualnej, albo przed budzącym się fizycznym pożądaniem. W ogóle zęby we snach kojarzone są z witalnością i płciowością. Nic nie wymyślam. ;-) Ponieważ często coś śnię, zaglądam na niemiecką stronkę z olbrzymim alfabetycznym kluczem do sennych symboli www.deutung.com/ Niestety tylko dla niemieckojęzycznych. Oczywiście traktuję to jako poranną zabawę, ale wolę coś takiego niż przepowiednie śmierci. ;-)
          • pinupgirl_dg Re: złowieszczo odrobinę ;) 15.12.08, 00:07
            "Oczywiście traktuję to jako poranną zabawę, ale wolę coś takiego niż
            przepowiednie śmierci. ;-)"

            hehe, ja też, chociaż mimo wszystko bardziej podejrzewam moje zgrzytanie ;)
            • pierwszalitera Re: złowieszczo odrobinę ;) 15.12.08, 00:32
              pinupgirl_dg napisała:

              > hehe, ja też, chociaż mimo wszystko bardziej podejrzewam moje zgrzytanie ;)

              Bo to wiadomo, co nam po podświadomości chodzi? ;-)
          • amentowa Re: złowieszczo odrobinę ;) 17.12.08, 21:25
            to juz lepiej, ze te zeby oznaczaja cos tam z seksualnoscia, niz zapowiedzi smierci. A to by sie nawet zgadzalo, bo ja to lubie podgryzac ;)
          • jud.yta Re: złowieszczo odrobinę ;) 17.12.08, 22:10
            pierwszalitera napisała:

            > To ja was zaskoczę. Sny o zębach oznaczają agresywną
            seksualność. ;-) Chodzi w pewnym sensie o dojrzewanie seksualne i
            przejście do dorosłości. Jeżeli ktoś ma we śnie stracha przed stratą
            zębów, to ma obawy przed brakiem własnej atrakcyjności seksualnej,
            albo przed budzącym się fizycznym pożądaniem. W ogóle zęby we snach
            kojarzone są z witalnością i płciowością. Nic nie wymyślam. ;-)
            Ponieważ często coś śnię, zaglądam na niemiecką stronkę z olbrzymim
            alfabetycznym kluczem do sennych symboli www.deutung.com/
            Niestety tylko dla niemieckojęzycznych. Oczywiście traktuję to jako
            poranną zabawę, ale wolę coś takiego niż przepowiednie śmierci. ;-)


            Dzięki :) Wolę już tą agresywność seksualną niż śmierć.
      • the_mariska Re: złowieszczo odrobinę ;) 14.12.08, 21:04
        Ufff, umrzeć na szczęście nie umarłam :) Za to lekko pijany kolega przytrzasnął
        mi rękę drzwiami tak, że mam teraz wielkiego krwiaka pod paznokciem. Boli
        niesamowicie, zwłaszcza że w tym samym miejscu miałam kiedyś złamaną kość. Mam
        nadzieję, że jeśli to się stało w związku z moim zębowym snem to jest to jedyna
        atrakcja jaka mnie czeka z tego powodu :) (Tak na poważnie, to nie sądzę aby
        miało to ze sobą jakikolwiek związek, ale co tam ;)).

        Ja sny interpretuję raczej jako luźne skojarzenia rodzące się gdzieś w mojej
        wielce kreatywnej podświadomości, pod wpływem ziółek różnistych też można się
        doprowadzić do takiego luźnego i kolorowego myślotoku. Nie wiem, czy moja
        podświadomość ma jakikolwiek kontakt z przyszłością i w jaki sposób miałaby mi
        to zakomunikować. Wiem, że parę razy zdarzyło mi się wyśnić dokładną konkretną i
        realną sytuację, która z najdrobniejszymi szczegółami wydarzyła się w dniu
        następnym, ale to łapie się raczej pod błąd statystyczny ;)
        • pinupgirl_dg Sny prorocze... 15.12.08, 10:16
          "Wiem, że parę razy zdarzyło mi się wyśnić dokładną konkretną i realną sytuację,
          która z najdrobniejszymi szczegółami wydarzyła się w dniu następnym, ale to
          łapie się raczej pod błąd statystyczny ;)"

          Ja mam sny prorocze! Ale tylko jeśli chodzi o jedną sytuacje - kontrola w
          autobusie :P. Jak mi się przyśni to na bank następnego dnia trafiam na
          kontrolera :D. Teraz to już bez znaczenia, bo grzecznie płacę za bilety, ale gdy
          byłam młodsza i jeźdzenie na gapę to była nie tylko oszczędność, ale i wyraz
          buntu przeciw wszelkim narzucanym zasadom ;) to mi te sny nieraz uratowały tyłek :)
      • lolkalolka Re: złowieszczo odrobinę ;) 15.12.08, 01:11
        Jakby tak było, to by połowa planety wymarła, tak często mi się śnią zęby
        wypadnięte :/
        Ale uczucie we śnie nie jest fajne, to fakt, jak tak grzechoczą w paszczy :P
        • jud.yta Re: złowieszczo odrobinę ;) 17.12.08, 22:12
          lolkalolka napisała:


          > Ale uczucie we śnie nie jest fajne, to fakt, jak tak grzechoczą w
          paszczy :P
          >
          Uczucie jest straszne, zawsze mi tak żal, że mi te zęby się
          połamały :( Rano potem sprawdzam i się cieszę jak glupia, że jednak
          są :)
    • kuraiko Re: Śniło mi się dzisiaj, że... 14.12.08, 18:49
      mnie się często śniło dawniej, że moim świnkom coś się dzieje, a ja
      próbuję im pomóc, ratuję je itp. teraz rzadziej, ale się zdarza.
      ostatnio mi się śniło coś złego ze starszym i oczywiście potem
      musiałam sprawdzić, czy wszystko w porządku.
      takie sny mają często matki, że ich dzieciom coś się dzieje, ja
      takie mam ze świnkami...
    • brykanty Re: Śniło mi się dzisiaj, że... 14.12.08, 22:21
      A jaki miałyście najładniejszy?
      Bo mnie się kiedyś śniło, że jest słoneczny, bezchmurny dzień, wściekle błękitne niebo, wokoło nie ma żywego ducha. Na wzgórzach porośniętych pożółkłą trawą (coś jak połoniny w Bieszczadach) stoją słupki z rozciągniętymi sznurkami i na tych sznurkach wiszą całe metry skarpetek - od ciemnego fioletu, wrzosowego, lila po biel, ale nie po kolei, tylko wymieszane, jak te kwadraciki z testu na kolorowe IQ przed ułożeniem. I te skarpetki wesoło sobie łopoczą na wietrze.
      Bardzo to optymistyczne było.
      • kuraiko Re: Śniło mi się dzisiaj, że... 15.12.08, 00:16
        moje najładniejsze sny to takie, w których jest niebieskie niebo,
        słońce, zielona trawa i mlecze, pełnia wiosny, najczęściej na moim
        starym osiedlu. a potem się budzę :/
    • luliluli koszmarki - moja specjalność:D 15.12.08, 09:50
      najgorszy rodzaj snów, które na szczęśnie śnią mi się coraz rzadziej
      to wchodzenie po krętych schodach bez poręczy wysooooko do góry. W
      takich snach mam problemy z równowagą i wzrokiem, więc jest jeszcze
      straszniej:|
      I drugi - ktoś bardzo bliski nie poznaje mnie na ulicy/nie zwraca na
      mnie uwagi, mimo że go o coś pytam/proszę. Na dodatek nie wiedziec
      czemu moja reakcja we śnie jest bardzo histeryczna:P Stosunkowo
      często zresztą budze się ze łzami w oczach:(
      I najgorszy sen pod względem możliwej interpretacji:D aż mi wstyd:)))
      Jadę autobusem, aż nagle małe dziecko (normalny niemowlak pod
      względem wyglądu, ale mały potworek pod względem postępowania i
      charakteru) rzuca się na mnie i zabiera mi po kolei wszystkie
      przedmioty, które kojarzą mi się z mężem:D biżuterię od niego,
      pamiątki - potworek wyrzuca to wszystko na ziemię, a ja nie mogę go
      powstrzymać:D na dodatek nikt nie chce mi pomóc i wszyscy na moje
      próby obrony reagują tak, jakbym to ja a nie potworek była zła:D
      ehhh, ja naprawdę chcę mieć kiedyś dzieci:P

      Rzadko miewam "dobre" sny, a najczęściej śnią mi się fazami - jeden
      po drugim (dzień po dniu) sny o samotności, jeden po drugim o
      strachu, etc.
      Kiedyś nawet miałam 2 dni z rzędu sen w odcinkach:D na drugi dzień
      śnił mi się dalszy ciąg historii o ucieczce przed żołnierzami (???)
      i chowaniu się w bardzo kolorowym jesiennym lesie:P

      I osobny temat - sny erotyczne:> ehh, mogłabym napisać całą
      encyklopedię:D nieznajomi, kobiety, przyjaciółki, znani z TV, znani
      z widzenia, a nawet jeden Sim(s?) z gry:D Chyba jestem dokumentnie
      zboczona...:D
      • pinupgirl_dg Re: koszmarki - moja specjalność:D 15.12.08, 10:12
        "I osobny temat - sny erotyczne:> ehh, mogłabym napisać całą encyklopedię:D
        nieznajomi, kobiety, przyjaciółki, znani z TV, znani z widzenia, a nawet jeden
        Sim(s?) z gry:D Chyba jestem dokumentnie zboczona...:D"

        Nie Ty jedna ;). Ale ja to jestem usprawiedliwiona - gdzieś sobie muszę odbić ;)
      • slonko771 z koszmarkow jak byłam młodsza 15.12.08, 13:01
        tez miałam schody ale w dół takie nie kończace sie podobne do tych
        co mamy w tutejszych podziemiach kredowych na szczescie teraz juz mi
        sie nie zdazaja ,
        erotyczne zakrecone czesto , zwłaszcza rano , niedawno snił mi sie
        jakis totalnie pokrecony było bardzo duzo znajomych ludzi w zupełnie
        nietypowych dla siebie sytuacjach ,ale nie pamietam juz zeby opisac
    • masza.s ciąża? ;) 15.12.08, 16:52
      Ostatnio mi się śniło, że jestem w ciąży ( bliźniaki) i z wielkim brzuchem
      uciekam przed kimś, prowadzę, a potem nagle błagałam mamę ( leżąc w jej łóżku,
      jak zawsze, gdy jestem chora), żeby nie szła do pracy bo nie wiem, co zrobić,
      jak zacznę rodzić ;)

      Raz mi się śniło, że mam dziecko i sen był piękny.

      A zwykle mi się śnią wypadające zęby lub jakieś zakręcone sny, okropne.
      • miss.et Re: ciąża? ;) 15.12.08, 18:43
        Też mi się śniła ciąża, i to w odcinkach :D Jakieś pół roku temu śniło mi się,
        że właśnie się dowiedziałam i biegałam do lustra oglądać brzuch, żeby sprawdzić
        czy już widać;) Jakiś czas później śniło mi się, że już mam zgrabny brzuszek i
        dumnie z nim paraduję. A za trzecim razem miałam już ogromny brzuch, byłam
        spuchnięta i czułam, że niedługo urodzę. Moja mama panikowała, że już trzeba
        mnie do szpitala zawieść a ja jej mówiłam, że jeszcze nie, ciąża to nie choroba
        i będę wiedzieć, kiedy już :D Teraz czekam aż urodzę tego dzidziora ;D
      • lavaenn Re: ciąża? ;) 15.12.08, 19:43
        u mnie w mieszkaniu sny ciążowe są dość popularne :D
        koleżance śniła się właśnie ciąża, a mi następnej nocy...

        wstaję rano i zaczynam rodzić, totalnie nie wiem co robić. wychodzę
        z domu na autobus (chociaż nie wiem gdzie jechać), wstępuję do
        Żabki, pan doradza mi że jak napiję się kawy to powinno przejść.
        dzwonię do TŻ, on mówi żebym wsiadła w autobus i jechała (ale ja
        dalej nie wiem dokąd!), on skończy robotę, skoczy na umówioną sesję
        RPG i przyjedzie do mnie późnym wieczorem... :P
        • pierwszalitera Re: ciąża? ;) 15.12.08, 21:08
          Według mojego sennika sny o ciąży wskazują na długi czas, potrzebny do zakończenia projektu lub dojścia do skutku jakiegoś planu. Świadczą też o rozwoju nowej dziedziny życiowej i wykorzystaniu osobistego potencjału. Czyli chyba coś twórczego z perspektywą na przyszłość. :-)
    • madzioreck Re: Śniło mi się dzisiaj, że... 15.12.08, 18:51
      Miewam dziwne sny, na przykład kilka razy w życiu śnił mi się mój dziadek,
      którego nie poznałam, ponieważ zmarł kilkanaście dni przed moim przyjściem na
      świat. Wiem, że bardzo na mnie czekał, nie udało mu się. Może to dlatego. To są
      przyjemne sny, nigdy się nie bałam.
      Często i od dawna śni mi się, że jestem w ciąży, i budzę się przerażona...
      Wierzę w to, że sny mają swoje znaczenie, ale nie wierzę z znaczenie podawane
      przez senniki. Jak mi się śnią zęby, to idę do dentysty, a śnią mi się, ponieważ
      mam na ich punkcie fioła, od kiedy w wieku 10 lat złamałam górną jedynkę i
      wyglądałam jak dracula :)
    • jolka-pol-ka Ten sam sen 15.12.08, 19:00
      Baaaardzo rzadko pamiętam nocne sny. Dawno temu śnił mi się taki sam
      sen wielokrotnie. Co ciekawe, zawsze go doskonale rano
      pamiętałam. Szłam (w tym śnie) ulicą Chcimską. Było ładne
      przedpołudnie i byłam na tej ulicy zupełnie sama! Nigdy nie
      wiedziałam gdzie zdążam, ale że w dzieciństwie mieszkałam nieopodal,
      był dla mnie ten sen wyprawą w przeszłość. Do czasu. Kiedy bardzo
      poważnie zachorowałam dostałam skierowanie do kliniki hematologii.
      Jak myślicie, gdzie się mieściła? Idąc krok za krokiem pustą ulicą
      przypomniałam sobie mój senny serial, który zrealizował sie na
      jawie. Od tamtego czasu, jeśli rano pamiętam swój sen, dokładnie go
      przemyśliwuję.
      Popołudniowe drzemki obfitują w senki, które doskonale pamietam i w
      których zawsze dzieje się to samo: szukam toalety :) Czasem nawet
      znajduję, ale nie odpowiadają moim standardom. W skrajnych
      przypadkach śnię, że mam zapalenie pecherza. Aż się boję położyć ...
    • helenka333 snilo mi sie dzis, ze ja z... 17.12.08, 10:35
      moim współlokatorem, oględnie mówiąc, byliśmy w intymnej sytuacji... i jak ja
      mam teraz wyjść na korytarz??!! W ogóle skąd sie biorą takie durne sny? :///
      • the_mariska Re: snilo mi sie dzis, ze ja z... 17.12.08, 16:14
        Biorąc pod uwagę grono osób płci obojga jakie przewijało się w moich snach
        erotycznych, to powinnam się chyba zupełnie przestać pokazywać ludziom na oczy
        :) Ale że sen to tylko sen to raczej się tym nie przejmuję... ;)
        • martvica Re: snilo mi sie dzis, ze ja z... 15.01.09, 17:02
          Śniło mi się kiedyś że byłam lalką Barbie i uprawiałam seks z dwoma innymi
          lalkami Barbie. Od pewnego momentu patrzyłam na tę scenę z boku.
          Koledzy którym ów sen opowiadałam robili strasznie maślane oczy, a co kolega to
          interpretacja :P
      • carmelli Re: snilo mi sie dzis, ze ja z... 17.12.08, 22:02
        o to wlasnie!

        zawsze po takim snie, kiedy spotykam dana osobe, to mu strasznie
        glupio i nie mam odwagi spojrzec w oczy, czerwienie sie i zachowuje
        glupio:PP
        • helenka333 Re: snilo mi sie dzis, ze ja z... 18.12.08, 15:25
          spięłam sie i tak jak mariska pisała, stwierdziłam, ze to tylko sen i wczoraj
          oglądałam, z tymże współlokatorem, grzecznie mecz na jednym tapczanie ;)
    • amentowa wracajac do zebow.... 17.12.08, 21:17
      to czesto mi sie sni, ze mi sie cos dzieje z zebami. To okropne, najczesciej, ze mi sie ruszaja i sama je sobie pozniej wyjmuje brrrrrrrrrr Tez sobie rano je macam i zdziwiona jestem, ze je mam.
      Moja matka to zawsze pierniczy, ze jak zeby sie snia to na smierc, to juz kurna pol rodziny powinno mi umrzec...
    • carmelli Re: Śniło mi się dzisiaj, że... 17.12.08, 22:00
      ja juz dlugo pamietam moj najdziwniejszy sen

      otoz snilo mi sie, ze w mieszkaniu wynajmowanym z przyjaciolka
      znalazl sie trup, nie jakis straszliwy, rozkladajacy sie, tylko po
      prosty martwy czlowiek
      lezal i zawadzal (?!)
      postanowilysmy z przyjaciolka jakos ten fakt wykorzystac i
      zrobilysmy z niego stol, kladac blat i tak go sobie uzytkowalysmy
      (?!)
      po jakims czasie przyjaciolka zaywazyla przytomnie, ze ten trup
      jakos tak lezy i wcale nie smierdzi wiec moze by sie mu przyjrzec
      blizej
      wtedy domniemany trup podniosl sie i powiedzial: prosze, nie
      wydawajcie mnie, nie jestem trupem, jestem zolnierzem, polskim
      dezerterem z Afganistanu... i obudzilam sie.

      kiedy opowiadam ludziom ten sen, baaardzo dziwnie sie patrza a
      opowiadam tylko bliskim znajomym:))))
      • amentowa ha ha... dobre 18.12.08, 16:49
    • greylin jak podłączyc kartkę do Painta ;) 17.12.08, 22:03
      Całkiem świeży sen sprzed kilku dni: kolega z pracy przyniósł do naszego
      gabinetu wielki plakat z choinką, choinka była narysowana z zielonych literek i
      wzorów chemicznych (jestem chemikiem, zboczenie zawodowe), niestety plakat to
      nie była jedna kartka tylko kilka posklejanych dość nieudolnie taśmą klejącą to
      zarządziłam doprowadzanie plakatu do przyzwoitości, jak się uporaliśmy z
      kartkami to się okazało, ze w choince brakuje kilka gałązek, więc najpierw
      zaczęliśmy dorysowywać zielone literki, na szczęście jestem bystrym stworzeniem
      i postanowiłam ułatwić sobie pracę, podłączyłam ten plakat (przypominam:
      papierowy) do Painta (chyba bezprzewodowo, bo kabla nie było) i po kilka literek
      za pomocą ctr+V wklejałam. Nie pytajcie dlaczego nie użyłam jakiegoś bardziej
      zawansowanego programu i tak byłam wystarczająco dumna ze swojego pomysłu.
      Jak juz uporaliśmy się z choinką to odwiedziła nas wycieczka studentów
      podyplomowych z Bydgoszczy, którzy wszędzie zagladali i wszystko krytykowali, a
      na koniec zażyczyli sobie, żeby im zademonstrować jak się robi armatę z ciekłego
      azotu i węgla drzewnego (i ja to wiedziałam!) ;) pokaz oczywiście się odbył tj.
      huknęło, ale dymu było niewiele ;)
      sen był dłuższy, niestety większości nie zapamiętałam :)
      • siamese67 Re: jak podłączyc kartkę do Painta ;) 17.12.08, 22:22
        Bosskie!! Mnie się dość często śni, że jest jakaś sytuacja, w której ja jedyna znajduję proste, aczkolwiek nietypowe rozwiązanie problemu - właśnie coś takiego, jak użycie komputera do wklejania literek na realnym plakacie.
        I dziwaczne rozwiązania techniczne w snach też mam na swoim koncie.
        Ale chemikiem nie jestem. Chociaż pracuję w laboratorium i przy komputerze.
      • tfu.tfu Re: jak podłączyc kartkę do Painta ;) 29.12.08, 10:15
        MacGyver ;))
    • heidowata Re: Śniło mi się dzisiaj, że... 18.12.08, 21:32
      Większośc moich snów jest absurdalna, ale też i realistyczna, tak
      więc często rano się budzę mocno skołowana i często długo
      zastanawiam się, czy to nie prawda ;). Ale uwielbiam moje sny i
      zawsze jestem zła, jak ich nie pamiętam.

      Ostatnio śniło mi się, że siedziałam w domu sama i chciałam zrobić
      sobie obiad. Wrzuciłam dwa ogórki do garnka(dziwny obiad), wstawiłam
      na kuchenkę i już miałam zacząć to gotować, gdy rozległo się
      pukanie. Spojrzałam przez wizjer, a tam stali groźni panowie w
      czarnych garniturach. Pomyślałam "Ruska mafia!" i przerażona wyszłam
      przez okno kuchni. Zeszłam po rynnie na dół (mieszkam na 7 piętrze).
      Kiedy byłam już na dole, mafia wychodziła z klatki schodowej i
      zaczęli biec za mną, krzycząc "dlaczego nie masz gazu w domu?" (mamy
      płytę elektryczną :P). Uciekłam do garażu, wyjęłam ze stanika
      fiszbinę (a stanik był podobny do czerwonego Aragorna, tylko nie
      usztywniany) i otworzyłam nią bagażnik jakiegoś samochodu, po czym
      tam weszłam. Właściciel samochodu zaraz przyszedł, ale mnie nie
      zauważył i pojechał do lasu. W lesie zaś, żeby się ogrzać, paliłam
      książkę od historii i pamiętam, że się martwilam, bo w prognozie
      pogody zapowiadali kolejne zlodowacenie Polski (chyba oczywiste,
      czego uczyłam się przed snem :D). Sen był dużo dłuższy, ale reszta
      już nie była tak ciekawa.
    • aquira Re: Śniło mi się dzisiaj, że... 19.12.08, 01:26
      Do moich najdurniejszych, a zarazem najciekawszych snów należą te, w których
      odzyskuję świadomość. Po prostu w pewnym momencie zdaję sobie sprawę, że rzeczy
      które dzieją się wokół mnie są tak absurdalne, że nie mogą być prawdziwe. To
      fajna rzecz, bo można wtedy uzyskać kontrolę nad snem - polatać sobie, kreować
      różne rzeczy. Niestety umysł zwykle próbuje mnie zmylić (ciężko jest utrzymać
      świadomość), ewentualnie robi mi na złość (moje zachcianki nie są spełniane),
      lub "wykopuje" mnie (czyli po prostu się budzę :P).
      • the_mariska Re: Śniło mi się dzisiaj, że... 19.12.08, 03:47
        O tak, Lucid dreams to jest to :) Co prawda przydarza mi się dość rzadko, ale to
        naprawdę niesamowite uczucie. I chyba warto to trenować. Hmmm... coś tu nie
        pasuje, to chyba sen - pomyślała Mariska, wyprostowała ręce i odleciała w
        przestworza ;) Żeby jeszcze w realu tak się dało.. :)
    • aadrianka Jesli chodzi o zeby 19.12.08, 13:07
      Nie cierpisz przypadkiem na bruksizm? Mnie sie czasami snia polamane
      zeby i moim zdaniem bierze sie to z tego, ze zgrzytam zebami przez
      sen - przypadlosc, ktora mam od dziecinstwa.
    • ametyst89 Re: Śniło mi się dzisiaj, że... 26.12.08, 14:37
      Mi się ostatnio śnią trupy w każdej postaci ;] Szkielety w szafie, zwłoki w
      starej komórce, rozkładające się ciała w jeziorze, martwa para w skansenie - po
      prostu do wyboru, do koloru :P
    • klymenystra Re: Śniło mi się dzisiaj, że... 26.12.08, 15:08
      Mi sie bardzo czesto sni latanie :))) Czasem po prostu latam, czasem uciekam,
      czasem prowokuje :) ale za kazdym razem jest to nieziemsko przyjemne.
      Miewam tez koszmary, przez wiele lat powracaly dwa: ze siedze sama w domu i
      rozlega sie dzwonek i ja mam swiadomosc, ze ten dzwonek zwiastuje cos
      strasznego, budzilam sie zlana potem. Drugi koszmar polegal na tym, ze znane
      miejsca nagle stawaly sie obce - drzwi do mojego mieszkania wcale tam nie
      prowiadzily, rodzice nie byli moimi rodzicami. Na szescie tez juz minelo, teraz
      mam raczej koszmary, ze cos usiluje zrobic, ale sen sie tak plata, ze nie moze
      dojsc do skutku.
      Aha, czesto mi sie sni, ze umieram, albo ze mnie zabijaja. Raz nawet bylam
      slowianska dziewica w bialym giezle, umieralam w chacie, nade mna stala rodzina,
      a potem umarlam i zaczelam sie unosic do gory, widzialam swoje cialo, rodzine,
      potem chate i okolice. Innym razem zabila mnie kobieta z ETY. W kazdym razie to
      sa bardzo przjemne i spokojne sny.
      A dzis snily mi sie ruiny zamku, jesienny krajobraz, a w oddali gory... Piekny
      sen :)
    • luliluli a co to znaczyło?:P 29.12.08, 07:30
      dziś śniło mi się, że na mojej podłodze znalazł się ogromny wąż,
      powoli ze spokojnego zwierza stał się jakiś wściekły i zaczął mnie
      ganiać po całym domu!!! na dodatek mówił, nic nie mówiąc, coś do
      mnie w obcym języku... szaleństwo.
      Potem zrobiły się z tego dwa węże i kryłam się przed nimi pod stretą
      wypranych skarpet:| chciałam go zmylić...dając mu szczura do
      zjedzenia, ale się nie dał (zaznaczam, że w normalnym życiu
      panicznie boję się gryzoni).
      ze stresu aż się obudziłam:P
      Czy nadal powszechna jest interpretacja, że sny o wężu mają coś
      wspólnego z seksem?? więc co? osacza mnie wściekły seks???:D:D:D:D
    • the_mariska Muah. Jestem popaprana :) 15.01.09, 15:33
      Ja wszystko rozumiem, absurdalne sny to normalka, no ale...

      Scena nieco intymna z nieznajomym przystojniakiem, nieznajomy przystojniak
      ściąga mi bluzkę i tak rzecze: "Ładna ta twoja Arabelka, ale kompletnie
      niedopasowana. Zobacz jakie ci bułki wychodzą, no i obwód za luźny bo do góry
      ucieka..". Mnie szczęka opada do podłogi i pytam się delikwenta skąd się na tym
      zna, a ten odpowiada, że jego żona jest ekspertką od staników i doradza na takim
      forum internetowym i w ogóle. Reakcja błyskawiczna: "To TY MASZ ŻONĘ?!?".
      Delikwent się ulatnia. Kurtyna.

      Gdzie tu sens, gdzie logika? To się już chyba pod leczenie kwalifikuje... ;)

      A może moja podświadomość chce mi w ten sposób zakomunikować, żebym wyrzuciła tą
      niedopasowaną Arabelkę w diabły? :)))
    • martvica Re: Śniło mi się dzisiaj, że... 15.01.09, 16:59
      Dwa seryjne (śniłam je głównie w liceum) i ciekawostki z ostatnich dni.

      1.Idę sobie łąką/lasem/chodnikiem, wszystko pięknie, spuszczam wzrok a wokół nóg
      kłębią się małe wężyki rozmiarów ołówka. Inna wersja: wsadzam gdzieś rękę,
      macam, a tam wąż, odskakuję jak oparzona.
      2.Robię coś zupełnie zwyczajnego, gdzieś idę, jadę, z kimś rozmawiam i orientuję
      się że jestem naga, tylko, na przykład, zawinięta w prześcieradło (albo czymś
      zasłonięta, stołem na przykład), i jeszcze nikt nie widzi, ale...
      3.Ostatnio - byłam w knajpie i dodawałam sobie do drinka bitej śmietany w
      sprayu - przyciskam, a śmietana wyskakuje z puszki, i rośnie jej taka ogromna góra.
      4.dziś - siedzę na jakimś forum, przychodzi dziewczyna i chce żeby jej pomóc z
      doborem rozmiaru. 80/130. Patrzę w tabelkę, robię literówkę i wpisuję 80C a ona
      - dzięki, taki noszę - i wylogowuje się zanim zdążam edytować.

      Pierwsze trzy mają pewnie podtekst seksualny (nie wiem jaki), czwarty jest
      ewidentnie lobbowy ;)
      • luliluli Re: Śniło mi się dzisiaj, że... 16.01.09, 13:15
        > 2.Robię coś zupełnie zwyczajnego, gdzieś idę, jadę, z kimś
        rozmawiam i orientuj
        > ę
        > się że jestem naga, tylko, na przykład, zawinięta w prześcieradło
        (albo czymś
        > zasłonięta, stołem na przykład), i jeszcze nikt nie widzi, ale...

        miewałam takie często:) to podobno sny o wstydzie. Mnie zawsze
        strasznie stresowały, bo np. na środku szkoły/miasta/w tłumie nagle
        okazywało się, że jestem całkiem goła, albo mam tylko koszulkę, albo
        właśnie wspominany stół mnie zasłania:D
        • martvica Re: Śniło mi się dzisiaj, że... 16.01.09, 13:38
          A jako dziecko miałam analogiczne sny, tylko z obciachową piżamką w fioletowe
          słoniki albo coś takiego :)
    • lavaenn Re: Śniło mi się dzisiaj, że... 15.01.09, 17:07
      śniło mi się ostatnio, że wchodzę do łazienki i widzę, że z kratki
      wentylacyjnej wychodzi wielki szczur, wchodzi do mojego kosza na
      pranie, kradnie po jednej skarpetce z każdej pary i wraca z
      powrotem. zaglądam do tej kratki, a tam obok jest półeczka na której
      leży drugi szczur, ale biały i martwy.
      sennik milczy, może wy coś wymyślicie? :D
      • siamese67 Re: Śniło mi się dzisiaj, że... 15.01.09, 17:22
        mnie się to jako żywo kojarzy z sytuacją opisaną tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=49213&w=89692062&a=89730458
        nie czytałaś przypadkiem ostatnio WDPD?
        • lavaenn Re: Śniło mi się dzisiaj, że... 16.01.09, 01:49
          o kurczę... nie widziałam tego wcześniej :D
Pełna wersja