Święta, święta i... szału dostanę :/

20.12.08, 21:20
Lubię święta, naprawdę. Lubię pucować dom, żeby wszystko lśniło, żeby w każdym
kącie było czysto, żeby nie było pyłka kurzu nawet na kablach od sprzętów
wszelakich. Bo wtedy jest inaczej niż zawsze, kiedy wszędzie jest raczej
roz*j. Ale dostaję cholery, bo nie mam czasu tego wszystkiego zrobić... Dziś
znów wróciłam z pracy wieczorem, mimo, że sobota, w poniedziałek i wtorek
zasuwam do wieczora... Cholery dostaję. Do leczenia już czy nie...?
    • jolka-pol-ka Re: Święta, święta i... szału dostanę :/ 20.12.08, 21:43
      Madziorecku kochana, pewnego roku, tuż przed świętami, zadzwoniła do
      mnie przyjaciółka z życzeniami. Zaniepokojona moim głosem spytała,
      czy nie jestem chora. Chora? Byłam umierająca ze zmęczenia. I
      usłyszałam coś, co zostało ze mną na wieki: czy sprzatniesz, czy
      nie, czy upieczesz kolejne ciasto, czy nie, zapewniam Cię - święta i
      tak się odbędą :) Mojej mamie również trafiło to do przekonania i
      powtarza sobie co roku "czy sprzątniesz w każdym kącie, czy nie ..."
      Polecam wszystkim zapracowanym kobietom
    • ederlezi1981 Re: Święta, święta i... szału dostanę :/ 20.12.08, 21:49
      madzioreck, to ja zapraszam do mnie- ja tak nie mam, ale jakby ktos mi sprzatał, to byłoby miło. A uwierz, mók bałagan jest mistrzowski- siostra potwierdzić może
      > roz*j.
      nie znam takiego wulgaryzmu
      • madzioreck Re: Święta, święta i... szału dostanę :/ 20.12.08, 22:25
        Mogę rozwinąć na priv :D
        • agnesp76 Re: Święta, święta i... szału dostanę :/ 20.12.08, 23:46
          madzioreck napisała:

          > Mogę rozwinąć na priv :D
          >
          to ja też poproszę :D
    • madzioreck Re: Święta, święta i... szału dostanę :/ 20.12.08, 22:33
      No racja, racja. I tak nie zdążę/nie dam rady, bo padnę na pysk, świat się nie
      zawali. Ale wkurza mnie po prostu to, ze człowiek nie ma czasu wysprzątać sobie
      na święta. Wrrr. Chyba pójdę lulu, może jutro mi się polepszy. Jestem niewyspana
      i zła. Dobranoc :)
      • ederlezi1981 :-) 20.12.08, 22:36
        haha, a ja nie spedzam świąt w domu, to nie muszę sprzątać 'na święta"
        • jolka-pol-ka Re: :-) 20.12.08, 22:41
          ja też wybywam, ale domowników ścignęłam - czysto ma być (jedyna
          okazja, żeby zmusić co poniektórych do wywalenia "skarbów"
          nazbieranych od Wielkanocy) :)
        • koza-1985 Re: :-) 20.12.08, 23:03
          wredna leniwa larwo!
          ja już na święta wyjechałam, ty dopiero dotrzesz tu we wtorek na
          posprzątane:/

          ej w ogóle to nie wiem czy nas z forum nie wywalą, co pradwaś
          moderatorka, bo my se tu na mega prywatę pozwalamy, a niby i tak na
          gg ciągle siedzimy:)

          możemy?
          • ederlezi1981 wcale nie OT 21.12.08, 00:02
            a tam wywalą od razu, jak my tu kulturalnie i na temat sobie dyskutujemy, jak przystało na młode damy ;-)
            Poza tym zrobiłam se troiche porządku dziś- np. pozbierałam kupke skórek z mandarynek, która miałam koło łóżka- to minimalistyczna wersja porządków przedświątecznych. Zmagam sie natomiast z pytaniem, czy myć okna? Sens niebardzo widzę- świąt tu i tak nie spądzam, a wyraźniej widzieć Tesco i autokomis- po co?
            • jolka-pol-ka Re: wcale nie OT 21.12.08, 00:08
              zoptymalizowana wersja sprzątania: omieść pomieszczenie wzrokiem :)
              • tfu.tfu tak zrobię ;) 21.12.08, 02:08
                dzięki Jolu :D jesteś cudowna :D
              • winter76 Re: wcale nie OT 22.12.08, 08:21
                To idę omiatać wzrokiem mieszkanie ;)

                Ja też nie wpadam w żadne przedświateczne szaleństwo,skoro cały rok sprzątam to aż tak brudno nie jest :) A jak gdzieś jednak jest to chrz***ć to :)))
            • maith Mycie okien 21.12.08, 12:17
              ederlezi1981 napisała:
              > Zmagam sie natomiast z pytaniem, czy myć okna? Sens niebardzo
              > widzę- świąt tu i tak nie spądzam, a wyraźniej widzieć Tesco i
              > autokomis- po co?

              Jesteś cudna :)
              Ja swoją drogą zupełnie nie rozumiem tych desperackich prób przeziębienia się
              tuż przed Wigilią ;)
              • olusimama Re: Mycie okien 21.12.08, 16:28

                Ja tam nie potrzebuję mycia okien, żeby poczuć chrismtas spirit. Im bardziej
                haruję, tym mniej go czuję, więc ze względu na swoje samopoczucie nie haruję
                wcale. Ale ja jestem z natury leniwa i nic a nic mi nie przeszkadza, że mam
                brudne okna. Zresztą we wrześniu były wymieniane, są całkiem nowe to po co myć
                takie nowe okna?

                Prezenty p[rawie wszystkie już mam, zatem jestem przygotowana do świąt. I luzik ;-)
                • wera9954 Re: Mycie okien 21.12.08, 17:08
                  U mnie były umyte ostatnio w zeszłym roku, więc jeszcze czyste :D
                  • siamese67 Re: Mycie okien 22.12.08, 21:09
                    a moja przyjaciółka z mężem to biorą się nawzajem na przetrzymanie - kogo pierwszego ruszy, że okna brudne, i tak już 2 rok nie myją...

                    a co? facet nie może myć okien? mój eks mył, jak tam umiał, ale to mu trzeba przyznać - sam się brał do tej roboty, kiedy mu zaczynało przeszkadzać; i wcale nie trzeba było na to długo czekać
                    • wera9954 Re: Mycie okien 22.12.08, 21:17
                      Okna są brudne wtedy, kiedy nic przez nie nie widać :D
                      A tak na serio, to u mnie o dziwo nie są ani trochę brudne.
                      • agnesp76 Re: Mycie okien 23.12.08, 09:24
                        Ja odpuszczam przedświąteczne mycie okien - myję gdy mam czas i jest ciepło. W
                        ogóle zauważyłam, że z czasem (z wiekiem?) częstotliwość mycia okien mi spadła :D
                        A w mojej sypialni na oknie jest namalowany kolorowy deszcz :D i szkoda mi go
                        usuwać - syn kiedyś przyglądał się jak pada i namalował kredkami na szybie :)
                        cudo :)
      • jolka-pol-ka Re: Święta, święta i... szału dostanę :/ 20.12.08, 22:38
        ja znam siebie na tyle dobrze, że wiem - wściekam się kiedy brak mi
        siły. Rodzina wie - ja gotuję potrawy wigilijne, oni sprzątają.
        Inaczej byłoby piekło :)
        p.s. mantra: jestem świetną gospodynią, rodzina winna reszcie
        niedoróbek :)
    • maith Re: Święta, święta i... szału dostanę :/ 20.12.08, 22:37
      Madziorecku kochany, święta nie mają NIC wspólnego ze sprzątaniem :) To tylko
      jakaś doczepiona do nich nerwica natręctw, przekazywana z pokolenia na pokolenie :)
      • ederlezi1981 przedświąteczny szał 20.12.08, 22:47
        mądrzyć się nie będę- jest na ten temat fajna rozmowa w dzisiejszych "Wsokich Obcasach"- ale powiem tylko tyle- przez nadmierne porządki można całkiem zepsuć atmosferę. moja ukochana macocha zwykła "zapierd***ć"(jej słowa) i byc zawsze śmiertelnie zmęczona- ale pomóc sobie nigdy nie dała...
        I zacytuję jeszcze klasyka z mojego Wydziału: Hipertrofia działań przygotowawczych prowadzi do indolencji akcji.
        • kuraiko Re: przedświąteczny szał 20.12.08, 23:01
          pewnie... przez to latanie ze ścierkami i oczekiwanie tego od innych
          członków rodziny nastrój może się kompletnie zepsuć.
          ja zupełnie nie rozumiem, czemu nie można umyć okien np w połowie
          listopada, a nie na kilka dni przed Wigilią? tak samo z myciem
          schodów. owszem mam brudne okna i nie wiem czy je umyję przed
          Wigilią, bo mi się nie chce, a poza tym zimno i nie chce mi się
          okien otwierać na oścież itd.
          w sumie zazdroszę tym, którzy to lubią.
          • elrosa Re: przedświąteczny szał 21.12.08, 11:18
            U mnie okna zostały umyte gdzieś na początku grudnia, bo stwierdziłyśmy z mamą, że potem to nas nie będzie, a tacie na pewno nie będzie się chciało ;)
            W ogóle w tym roku ciekawa będzie ta Wigilia u nas. Wszystkie przygotowania są na mojej głowie, a wracam do domu dopiero w poniedziałek wieczorem. To będzie kosmos, posprzątać trochę, upiec, ugotować to wszystko... trzymajcie za mnie kciuki :)
        • the_mariska Re: przedświąteczny szał 21.12.08, 13:08
          Mhm, dokładnie. Najlepsze jest to, że w Wigilię rano cała rodzina zawsze się
          musi pokłócić przy sprzątaniu/gotowaniu/rozdzielaniu obowiązków, a potem panuje
          taka miła, świąteczna atmosfera... ;)

          Jak trzeba komuś umyć okna to się chętnie piszę :) To chyba najprzyjemniejsza
          część całego sprzątania (a przynajmniej była to najprzyjemniejsza część
          sprzątania hotelu w którym pracowałam :)). Tym bardziej, że moje akademikowe
          okna są zasłonięte kretyńską reklamą i mają założoną blokadę, żeby nie dało się
          ich otworzyć do końca, więc nawet nie mam szans ich umyć. Ktoś chętny? ;)
          • limonka_01 Re: przedświąteczny szał 21.12.08, 19:48
            the_mariska napisała:

            > musi pokłócić przy sprzątaniu/gotowaniu/rozdzielaniu obowiązków, a

            Jeszcze jeden powód, aby nie przesadzać ze sprzątaniem i gotowaniem ;)

            A w ogóle, to po co myć okna, wystrczy sobie Windowsa odpicować na Święta, jak
            to radzą na pierwszej stronie naszego portala:
            technologie.gazeta.pl/technologie/1,81028,6079826,Swiateczny_Windows.html
            i po sprawie ;)
            • maith Re: przedświąteczny szał 22.12.08, 22:03
              Hmm, no to odpicowałam sobie okienka i to zmusiło mnie do dalszych porządków, bo
              obrazka nie było spod spodu widać ;)
          • agafka88 Re: przedświąteczny szał 22.12.08, 17:53
            Mery, możesz do mnie przyjść okna umyć, możesz wybrać Szydłowiec lub Lublin, nie
            wiem jak ci pasuje :P
    • olusimama Re: Święta, święta i... szału dostanę :/ 21.12.08, 00:32
      a ja w ramach przygotowań poszłam sobie z Młodą na spacer pogapić się na pięknie
      ozdobione ulice i witryny. A potem do kina na Pioruna ;-)

      Sprzątanie odwaliłam zwyczajowe sobotnie - kurze i małe pranie.

      A na Święta jedziemy do rodziny męża i tam już szwagierka sama odwali całe
      szaleństwo, więc ja już nie muszę.
    • tfu.tfu Re: Święta, święta i... szału dostanę :/ 21.12.08, 02:10
      madzioreck? a lubisz tę robotę? bo jak lubisz, to olać sprzątanie :) jak nie, to
      olać robotę chyba? i zmienic na jakąś taka mniej czasochłonną?
      a w ogóle to ściskam serdecznie :)
      • madzioreck Re: Święta, święta i... szału dostanę :/ 21.12.08, 11:19
        Nie lubię tej roboty, wrrr. Ale w miarę dają zarobić, a poza tym chwilowo
        potrzebna mi umowa na stałe, bo jestem na etapie "układania" różnych spraw. No
        sprzątanie trochę oleję, przy ubieraniu choinki się wyżyję :)
        • tfu.tfu Re: Święta, święta i... szału dostanę :/ 21.12.08, 13:31
          jak nie lubisz, to cichaczem szukaj nowej :) nie musisz przeciez składać
          wypowiedzenia "od już" :P znajdziesz nowa, lepszą :) a ja Ci życzę
          cuuuuuuuuuuuuuuudnych świat i maksymalnego wyżycia :D na choince ;)
          będzie dobrze :) (ja omiotę pomieszczenia wzrokiem :P)
    • plica Re: Święta, święta i... szału dostanę :/ 22.12.08, 07:18
      "Ale dostaję cholery, bo nie mam czasu tego wszystkiego zrobić..."

      ale masz przeciez tez meza.
      • madzioreck Re: Święta, święta i... szału dostanę :/ 22.12.08, 17:48
        Mam, mam, tyle że całe dnie w pracy, a po pracy go po prezenty wygoniłam, bo
        dostaję lęków w wielkich, labiryntowych, zamkniętych galeriach. Poza tym on tez
        nie siedzi na pupci :)
    • joankb Re: Święta, święta i... szału dostanę :/ 22.12.08, 21:04
      A ja to...
      W sobotę lekkie sprzątanko, dalej luzik. Będzie karp, zupa rybna z łazankami,
      serniczek.
      Za to mamy odłożone książki do przeczytania, płyty do posłuchania i w planie
      jest mała wycieczka ze znajomymi + rewanżowe partie scrabbla.
      Zapowiada się po prostu parę fajnych dni...
      • plica Re: Święta, święta i... szału dostanę :/ 22.12.08, 21:40
        joankb napisała:
        + rewanżowe partie scrabbla.

        ales mi wlasnie przypomniała. kurnik.pl na swieta czeka :)
        • ma_go Re: Święta, święta i... szału dostanę :/ 23.12.08, 09:55
          kurnik to....zuuuuuuuuo, wczoraj przez pasjonującą partyjkę brydża,
          na kurniku, sernik przypaliłam:))
          Miałam nawet etep uzależnienia parę lat temu.
          Do mycia okien zatrudniam kogoś(zwykle studenta, albo "pożyczam" od
          kolezanki panią, która u niej sprząta na stałe), ale nie znęcam się
          zimą, są myte jak jest ciepło.
          Na święta żadnych szaleństw porządkowych, kuchenne w miarę-ale piec
          akurat lubię:)
          • plica Re: Święta, święta i... szału dostanę :/ 23.12.08, 16:46
            > kurnik to....zuuuuuuuuo, wczoraj przez pasjonującą partyjkę brydża,
            > na kurniku, sernik przypaliłam:))

            w starych dobrych studenckich czasach potrafilam non stop kilkanascie godzin siedziec. nie szlam na zajecia, nie jadlam, tylko gralam w szkrabelki i palilam papierosa za papierosem :)
Pełna wersja