besame.mucho
22.12.08, 22:38
Dziewczyny, mam pilną sprawę. Listonosz przyniósł i położył na
skrzynkach kartkę świąteczną z zatartym numerem mieszkania na
Waryńskiego. Szkoda tylko, że na poczcie się pomylili i nie
zauważyli, że chodzi o Waryńskiego w Poznaniu, a nie w Warszawie ;).
W czasie świąt na poczcie jest bałagan, nie chcę więc odnosić
ostemplowanej kartki ze startym numerem mieszkania, bo znów ją
zgubią, albo wrzucą do kosza. Napisałam krótki list z wyjaśnieniem,
wsadziłam do koperty i chcę odesłać do adresatki strzelając
jakikolwiek numer mieszkania i licząc na to, że jakiś życzliwy
sąsiad przekaże list. Ale zaczęłam się zastanawiać czy jest szansa
na to, że ktoś to zrobi.
Tu pojawia się pytanie do Poznanianek - jak wygląda plac Waryńskiego
w Poznaniu? Są tam raczej niewielkie budynki, gdzie do każdego
numeru domu przypisanych jest raptem kilkanaście numerków, czy
wielkie gmaszyska, gdzie numery idą w setki, więc
prawdopodobieństwo, że ktoś zna sąsiadkę i przekaże jej zagubioną
kartkę jest bliskie zeru?