madzioreck
04.01.09, 13:08
Tak sobie siedzę na tych makijażach, i przypomniało mi się, ze od kilku lat
dumam - istnieje podział na typy urody czy nie? A właściwie, czy mają coś
wspólnego z rzeczywistością "zalecenia" dla tychże typów?
Piszą, że panie o ciepłych barwach własnych powinny używać ciepłych kolorów do
makijażu, a panie o chłodnych - chłodnych, itd. I tu coś mi totalnie nie gra.
Patrzę na moja siostrę - ciemne włosy, zielone oczy, oliwkowa cera - samo
ciepło, jak się umaluje jakimkolwiek "ciepłym" kolorem poza podkładem, wygląda
jakby ktoś podbił jej oczy. Nie ma mowy o żadnych brązach, złotach,
pomarańczach. Ja za pojęcia nie mam, czy mam barwy chłodne, czy nie - niby
blondynka, ale cera jednak żółtawa - i mogę się malować i chłodnymi, i
ciepłymi. Jak to jest w końcu?