Typy urody - istnieją czy nie?

    • esmaya Re: Typy urody - istnieją czy nie? 06.01.09, 12:01
      wygląda na to, że zrobił się wątek z poradami;)
      to ja też się dołącze ze swoimi wątpliwościami-nigdy nie umiałam jasno się określić.
      włosy mam takie szaro-mysie, w lecie z jaśniejszymi pasemkami, oczy piwne, ale
      takie w kolorze jasnego piwa/np tyskie;/, niektóre osoby twierdzą, że zielone;
      cera raczej jasna, często określana jako brzoskwiniowa, opalam się łatwo na taką
      ciemną brzoskwinie po prostu;)
      a tu: www.makijaz.net/tt.html
      wyszło, żem wiosna
      zwykle z jasnymi okularami, ale to dlatego, że jestem fanką okularów słonecznych.
      tak patrzę właśnie i w szafie głownie ciemnoszare, granatowe i czarne ciuchy,
      ale dobrze się czuję w intensywnych fioletach, musztardowym, złamanych
      zieleniach, turkusach ciemnych.
      w lecie trochę jaśniej chyba się ubieram i bardziej kolorowo
    • pana.cotta Re: Typy urody - istnieją czy nie? 06.01.09, 19:02
      ja tez nie wiem jakim jestem typem. czuje, ze zima, ale nie mam pojecia.

      raczej ciemniejsza karnacja, bardzo ciemne oczy (w dowodzie mam nawet, że czarne
      ;) chociaz moj kolega z jasnobrązowymi tez ;) ), włosy ciemny brąz.
      zima?

      kompletnie nie pasuja mi pastele, ale tez ich nie lubie. oczy maluje czarnym
      linerem, bo sie na pasujacych kolorach cieni nie znam zupelnie.
      • pana.cotta Re: Typy urody - istnieją czy nie? 06.01.09, 19:06
        ni mam popielatego ani granatowego polysku na wlosach (tu napisali, ze powinnam
        miec).
        farbowalam wlosy kiedys ale nie przypominam sobie zebym kiedykolwek miala
        popielaty albo granatowy polysk..
        • songor Re: Typy urody - istnieją czy nie? 04.02.09, 18:48
          wystarczy ze uzywasz szampony przeciwlupiezowego, do wlosow
          farbownaych itp i juz ma sie cieply odcien wlosow ;)
          • roza_am Napisz więcej o tym :) 05.02.09, 13:15
            Czy ja dobrze zrozumiałam, ze rodzaj szamponu wpływa na ciepły/zimny odcień
            włosów? O kurcze, nie wiedziałam, a ciekawe. Możesz coś więcej o tym napisać
            albo podać jakieś linki? Jaki czynnik na to wpływa? I przede wszystkim, jakich
            szamponów używać do ciepłych, a jakich do zimnych tonacji?
            • songor Re: Napisz więcej o tym :) 05.02.09, 16:09
              to trzeba by bardziej z kims kto sie zna na roznych substancjach
              ja wiemj ze np przeciwluopiezowe - rozjasniaja (a co za tym idzie
              przestajesz miec odcien popielaty zaczyna sie robic zloty)
              tak samo wszystkie ktore maja rumianek, czesc z dodatkami ziol daje
              rudawy polysk itp.
              Analiza to tak na prawde bardzo zlozona materia :)
      • pana.cotta Re: Typy urody - istnieją czy nie? 06.01.09, 19:17
        www.makijaz.net/t4.html
        z tego by wynikalo, ze jestem zima. ponadto zupelne nieswiadomie stosowalam sie
        do tych rad. nie mam nic pomaranczowego, brazowe rzezcy to jakies szmaty do
        sprzatania, nie znosze zoltego zlota, a fioletowy to moj ulubiony kolor ;)
        • daslicht Re: Typy urody - istnieją czy nie? 06.01.09, 19:42
          Buehehe, według nich każda z nas była w dzieciństwie blondynką :)
          www.makijaz.net/analiza-kolorystyczna.html
          A według ich testu jestem wiosną, ale opis ni chu chu nie pasuje do
          mnie. A test bardzo fajny, powtarzające się odpowiedzi i "płonące
          oczy", cokolwiek to jest :)
          • madzioreck Re: Typy urody - istnieją czy nie? 06.01.09, 21:26
            I jeszcze mnie zastanawia, co ma do rzeczy jedno stwierdzenie testowe na typ urody:
            "Nie jestem zadowolona z mojego naturalnego koloru włosów."

            www.makijaz.net/tt.html
            • maith Zrobiłam to.Dobrało mi ZUPEŁNIE niepasujące kolory 06.01.09, 21:42
              To co mi dobrali to jakiś horror - przepis doskonały na utratę blasku i zmianę w
              zombi.
              Tak to jest, jak się z różnych elementów robi uśrednienie.

              To zupełnie tak, jakby ktoś w ramach typów figury rożkowi (mały biust szerokie
              ramiona) wyliczył średnią (średni biust, średnie ramiona).
              Wynik pewnie wyszedłby podobny ;)
              • pierwszalitera Re: Zrobiłam to.Dobrało mi ZUPEŁNIE niepasujące k 06.01.09, 22:13
                maith napisała:


                > To zupełnie tak, jakby ktoś w ramach typów figury rożkowi (mały biust szerokie
                > ramiona) wyliczył średnią (średni biust, średnie ramiona).
                > Wynik pewnie wyszedłby podobny ;)

                Eeee, czemu zaraz uśrednianie. Tu chodzi właściwie tylko o to, że istnieją faktycznie tylko dwa typy: ciepły i zimny. To jest podstawa i nie ma szansy, że jesteś ciepło-zimna. Tu jest tylko albo-albo. A wiosna i jesień to tylko dwa końce tej samej ciepłej skali, podobnie jak lato i zima reprezentują dwa wyraźnie typy zimne. Pomiędzy tymi polami istnieją też typy mieszane i te są nawet dosyć częste, ale zawsze z jakąś skłonnością w którymś kierunku. W praktyce to nie jest aż takie ważne, bo kolory można i powinno dobierać się indywidualnie, ale znając swój typ łatwiej szukać w odpowiedniej gamie. A najłatwiej określić swój typ na podstawie kolorytu skóry i naturalnych włosów, bo oczy mogą trochę mylić. Problem w tym, że niedoświadczone osoby mają czasem trudności w określeniem, czy cera jest ciepła, czy chłodna, bo te pojęcia używane są w języku potocznym odrobinie mylnie. Na przykład bardzo jasna skóra dla wielu będzie chłodna, a opalona ciepła, a to nie zawsze się zgadza. :-)
                • maith Re: Zrobiłam to.Dobrało mi ZUPEŁNIE niepasujące k 06.01.09, 22:34
                  Pierwszalitero, Ty mnie nie widziałaś w tych kolorach, które toto mi dobrało. To
                  naprawdę jest mój zestaw na halloween ;)

                  Po przyłożeniu do mnie kolorów, kolory z tego typu będą mi pasowały najmniej, za
                  to najczęściej włosy staną mi dęba na głowie na ten widok. Z pozostałych typów
                  będzie mi pasowało po trochu, ale nawet przy podziale na ciepły-zimny, to i tak
                  jest zły wybór.

                  U mnie oczy mają ogromne znaczenie, bo gdybym wybierała kolory osobno tylko dla
                  oczu i osobno tylko dla reszty, to wybrałabym inaczej. A kolory tylko dla reszty
                  od razu zgasiłyby mi oczy, co u mnie jest podstawą efektu zombi, brrr.
                  • pierwszalitera Re: Zrobiłam to.Dobrało mi ZUPEŁNIE niepasujące k 06.01.09, 23:01
                    maith napisała:

                    > Pierwszalitero, Ty mnie nie widziałaś w tych kolorach, które toto mi dobrało. T
                    > o
                    > naprawdę jest mój zestaw na halloween ;)

                    Być może. ;-) Ale to pewnie dlatego, że takie szybkie testy netowe, to są g....na warte. ;-) Oczy mają naturalnie wielkie znaczenie, tylko, że po ich kolorze trudno określić typ. Kolor oczu lubi też się trochę zmieniać pod wpływem światła, w zależności od dnia itp. Patrząc na siebie codziennie w lustro tracimy też odrobinę objektywność spojrzenia. Nieraz nie dostrzegamy nawet pewnych niuansów. Ja byłam zawsze blondynką o niebieskich oczach, więc nosiłam szaroście, niebieski, granaty i nawet, o zgrozo, różowy. Aż kiedyś przy wielkim mrozie założyłam z konieczności gruby oliwkowo- zielony płaszcz mamy i z przekonaniem, że wyglądam choro i koszmarnie poszłam na imprezę. A moja młodzieńcza sympatia na mój widok: jej, nareszcie masz coś fajnego na sobie! Po prostu do głowy mi nie przyszło, że w zimnych kolorach tracę cały blask. A potem poszło jedno odkrycie za drugim, że na przykład moje niebieskie oczy przy koralowo-miedzianej szmince stają się turkusowe, a przy różowej zostają niebiesko-szare. I że te turkusowe są ładniejsze. ;-) I że wytworne, oksydowane srebro mnie wybladza, a koło granatowego, to ja nawet przechodzić nie powinnam, chyba, że potrzebuję zwolnienia lekarskiego. ;-) Najlepiej zapytaj kogoś zaufanego, ale szczerego, w czym ci najładniej. :-)
                    • maith Re: Zrobiłam to.Dobrało mi ZUPEŁNIE niepasujące k 07.01.09, 01:39
                      pierwszalitera napisała:
                      > Być może. ;-) Ale to pewnie dlatego, że takie szybkie testy netowe,
                      > to są g.... na warte. ;-)

                      Fakt, szczególnie z tak "precyzyjnymi" pytaniami ;)

                      Ludzie zwykle chętnie najpierw dobierają mi całkiem niewłaściwe kolory (właśnie
                      na podstawie tych idiotycznych typów urody), ale po przyłożeniu ich do mnie
                      widzą, że to nie to i głupieją. To oczywiście było dla mnie problemem, kiedy
                      byłam młodsza i myślałam (jak ze stanikami;) że to ze mną coś jest nie tak ;) Bo
                      co innego pasuje mi do oczu, co innego do cery, co innego do włosów i na
                      początku nie potrafiłam stworzyć zestawu, który nie wykluczałby jednego z
                      elementów. A potem metodą prób i błędów, w tym odkrywając, że odpowiednie
                      łączenia kolorów dają całkiem inny efekt niż te kolory same, wypracowałam sobie
                      całkiem sensowny zestaw tego, co mi pasuje i w jakim układzie.
                  • nieco8 Re: Zrobiłam to.Dobrało mi ZUPEŁNIE niepasujące k 07.01.09, 13:27
                    Fajne opisy typów urody są na wizażu oczywiście
                    www.wizaz.pl/images/agatam/romantyczne_lato/ Dopiero ten artykuł
                    potwierdził to, co już wcześniej sama zauważyłam.
                    Robiłam sobie kiedyś test na stronce, którą podałyście i tam wyszła mi wiosna -
                    co za bzdura!
            • the_mariska Jestem w szoku :) 06.01.09, 23:30
              Wypełniłam ten test, zaznaczając tylko te odpowiedzi które pasują do mnie w stu
              procentach (bo jak się określić na pytanie 'czasami mam wrażenie, że moje oczy
              po prostu płoną?' ;)), przyznając się do moich naturalnych popielato-nijakich
              włosów. A ta głupia maszyna odkryła we mnie typ jesienny i zasugerowała mi same
              kolory, w których czuję się dobrze. Niby tylko głupia maszyna, a od razu
              przybyło mi z +5 punktów uroku i +10 punktów samozadowolenia, dobrze odkryć że
              kombinuję w dobrą stronę i mój rudy łeb to jednak nie pomyłka :)

              A propos granatowego - spieszyłam się dzisiaj przed wyjściem na WF (taniec
              brzucha, sasasa :)) i pierwsze co mi do ręki wpadło to jakiś granatowy T-shirt.
              Włożyłam go w biegu, zaczęłam się zbierać do wyjścia, ale dochodząc do lustra po
              prostu zamarłam... i pobiegłam się przebrać w T-shirt brudnobeżowy, kosztem
              spóźnienia na zajęcia. Taki STRASZNY to był widok :)
              • pierwszalitera Re: Jestem w szoku :) 07.01.09, 00:27
                the_mariska napisała:

                > Wypełniłam ten test, zaznaczając tylko te odpowiedzi które pasują do mnie w stu
                > procentach (bo jak się określić na pytanie 'czasami mam wrażenie, że moje oczy
                > po prostu płoną?' ;)), przyznając się do moich naturalnych popielato-nijakich
                > włosów. A ta głupia maszyna odkryła we mnie typ jesienny i zasugerowała mi same
                > kolory, w których czuję się dobrze. Niby tylko głupia maszyna, a od razu
                > przybyło mi z +5 punktów uroku i +10 punktów samozadowolenia, dobrze odkryć że
                > kombinuję w dobrą stronę i mój rudy łeb to jednak nie pomyłka :)

                Widziałam cię gdzieś na zdjęciach i byłam przekonana, że ten rudy, to natura. :-D Pasuje bezbłędnie i gdyby wyszło coś innego niż jesień, to zaczęłabym wątpić w moje oczy. ;-)
          • maith I wg nich "typ mieszany NIE istnieje" ;) 06.01.09, 22:00
            Reasumując: typy są 4 i kropka. Jesteś tym, co Ci średnio wychodzi.
            A nie mówiłam? Włoska rozmiarówka, jak nic ;)
            Te 4 typy kolorystyczne, to jedna wielka bzdura.
            Każdy z nas ma własny, pasujący zestaw barw.

            I nawet ten zestaw potrafi się zmieniać w zależności od pory roku (to dlatego
            latem wiele osób ubiera INNE kolory niż zimą, bo co innego pasuje do opalenizny,
            jaśniejszych włosów, piegów itp.)
            Inaczej wyglądamy też w naturalnym świetle, a inaczej w sztucznym.

            Z pewnością dałoby się wydzielić prawdziwe typy kolorystyczne.
            Ale tu jest jak z typami figury. Podział na 4 to kompletna bujda. Podział na 12
            nadal wielu osobom nie pasuje. W praktyce przydałoby się ich wydzielić pewnie z 40.
            • pierwszalitera Re: I wg nich "typ mieszany NIE istnieje" ;) 06.01.09, 22:21
              maith napisała:

              > I nawet ten zestaw potrafi się zmieniać w zależności od pory roku (to dlatego
              > latem wiele osób ubiera INNE kolory niż zimą, bo co innego pasuje do opalenizny
              > ,
              > jaśniejszych włosów, piegów itp.)

              I jeszcze raz, opalenizna, czy włosy rozjaśnione słońcem nie zmieniają twojego podstawowego typu, bo tu nie chodzi o jasno-ciemno, tylko ciepło-chłodno. I mogą być też na przykład dwie bardzo różniące się od siebie osoby tego samego typu, którym ładnie w zupełnie innych kolorach. Ale po dokładnym przyjrzeniu się widać, że te kolory będą właśnie z tej samej albo ciepłej, albo zimnej rodziny.


              • maith Re: I wg nich "typ mieszany NIE istnieje" ;) 06.01.09, 22:37
                Co nie zmienia faktu, że tej samej osobie zimą, bez opalenizny, dobrze jest w
                całkiem innych kolorach niż latem, w opaleniźnie.
                • pierwszalitera Re: I wg nich "typ mieszany NIE istnieje" ;) 06.01.09, 23:03
                  maith napisała:
                  > Co nie zmienia faktu, że tej samej osobie zimą, bez opalenizny, dobrze jest w
                  > całkiem innych kolorach niż latem, w opaleniźnie.
                  >

                  Skoro tak to określasz, to się zgadzam. :-)
            • daslicht Re: I wg nich "typ mieszany NIE istnieje" ;) 06.01.09, 22:45
              Mam książkę z 48 typami ^^
              • maith Re: I wg nich "typ mieszany NIE istnieje" ;) 07.01.09, 01:17
                O, to może być coś :)
                • daslicht Re: I wg nich "typ mieszany NIE istnieje" ;) 09.01.09, 16:09
                  Nawet jest, ale ja bym jeszcze zmodyfikowała i dodała kilka
                  wariantów, pewnie by z 60 się zrobiło :)
              • plica Re: I wg nich "typ mieszany NIE istnieje" ;) 07.01.09, 22:21
                e-ksiazke?
                • daslicht Re: I wg nich "typ mieszany NIE istnieje" ;) 09.01.09, 16:08
                  Papier-książkę :)
                  • maith Daslicht 09.01.09, 22:17
                    A tytuł podasz i autora?
                    • daslicht Re: Daslicht 09.01.09, 23:22
                      Tu jest:
                      tinyurl.com/9g7cx4
                      • maith Re: Daslicht 10.01.09, 01:13
                        Ale ze mnie ofiara losu. Ubzdurałam sobie, że chodzi o książkę wydzielającą tyle
                        typów kolorystycznych ;) Ale i tak dziękuję :)
                      • maith A w końcu ją kupiłam i zrecenzowałam :) 06.02.09, 14:37
                        Wskazałaś mi przypadkiem naprawdę ciekawą pozycję. Nie ze wszystkim się zgadzam,
                        ale książka jest na pewno inspirująca. Sam autor też wzbudza zainteresowanie :)
                        Wrzuciłam na blog recenzję, a na końcu podziękowałam osobie, która mi na nią
                        zwróciła uwagę, czyli Tobie :)

                        I nadal marzy mi się książka opisująca 48 typów... kolorystycznych ;) Ale tego
                        to chyba jeszcze długo nikt nie napisze ;)
                        • pierwszalitera maith 06.02.09, 16:00
                          O to skorzystam tu z okazji, bo nie znalazłam na twoim blogu miejsca, gdzie mogłabym to napisać. Pomysł jest fantastyczny, sam blog też, tylko proszę nie gniewaj się, ale kolory strony dobrałaś niefortunnie. Kontrast ciemnego tła, tego dżinsowego materiału i trochę niewyraźnej bieli pisma jest bardzo słaby i czytanie wymaga sporo wysiłku, nawet dla kogoś bez problemów ze wzrokiem. Według zasad web-usability zaprzepaszczasz w ten sposób trochę swoje szanse. Dla wielu bowiem wysiłek włożony w czytanie może stać się zbyt duży w porównaniu do korzyści z niego płynących. Ty wiesz, że twoje teksty są interesujące i warte czytania, ale przypadkowy user jest bardzo kapryśny i ocenia nieraz bardzo szybko i spontanicznie według percepcyjnych kryteriów. To nic osobistego. :-) Ja między innymi oceniam w pracy strony internetowe pod podobnym kątem.
                          • maith Re: maith 08.02.09, 21:24
                            Pierwszalitero - bardzo dziękuję za analizę, jak mogłabym się gniewać za pomocne
                            uwagi :) Właśnie ze względu na ten problem starałam się jak najlepiej dobrać
                            kolor literek, który byłby dobrze widziany na ciemnym tle, ale nie męczący. W
                            przyszłości myślę nad wersją alternatywną, żeby był wybór, ale musiałaby być w
                            identycznym stylu, a na razie takiej nie mam. Pocieszam się zatem tym, że
                            niektóre osoby przyjęły z radością fakt, że nie muszą czytać kolejnej strony na
                            białym tle i oczy wreszcie mogą im odpocząć.
                  • plica Re: I wg nich "typ mieszany NIE istnieje" ;) 09.01.09, 23:19
                    no to mi nie wyślesz :)
                    kurcze, wiekszosc ksiazek powinna byc zeskanowana i wklepana do komutera. klikasz i wysylasz komu chcesz :) nawet moge drobne oplaty uiscic, i nawet sobie sama wydrukuje.
    • idid A ja co? Dziwo jakieś chyba.. 07.01.09, 17:43
      Czytając opisy i polecane kolory wypisz wymaluj zima. A uroda? Niebieskie oczy,
      blada cera ze skłonnością do rumieńców, włosy raczej jasne wpadające w
      rudo-złoty, latem jaśniejsze, zimą ciemniejsze. Nie maluję się (znaczy tylko
      usta) bo nigdy nie umiałam dobrać kolorów i mam do tego dwie lewe ręce - nie
      wiem więc w jakich kolorach byłoby mi dobrze. Zakładam, że szary byłby niezły.
      Fatalnie mi w zółciach, pomarańczach, seledynach, różach. W brązie nie powalam,
      chyba że bardzo ciemnym.


      Pomoże mi ktoś?
      • daslicht Re: A ja co? Dziwo jakieś chyba.. 09.01.09, 23:26
        www.pcpolyzine.com/0204april/palette.jpg
        Spróbuj pierwsze 4 paski i ostatni - nic nie gwarantuję, bo nie
        widzę :)
    • mefistofelia Re: Typy urody - istnieją czy nie? 10.01.09, 16:07
      A ja mam głupie pytanie, które dręczy mnie za każdym razem kiedy próbuję ustalić
      swój typ... Co to właściwie znaczy, że cera ma odcień oliwkowy?
      Moja wyobraźnia przy tym określeniu zupełnie wymięka... że niby zielony? ;)
      • pierwszalitera Re: Typy urody - istnieją czy nie? 10.01.09, 17:41
        mefistofelia napisała:

        > A ja mam głupie pytanie, które dręczy mnie za każdym razem kiedy próbuję ustali
        > ć
        > swój typ... Co to właściwie znaczy, że cera ma odcień oliwkowy?
        > Moja wyobraźnia przy tym określeniu zupełnie wymięka... że niby zielony? ;)
        >
        >

        Niezupełnie. To wcale nie jest łatwe do określnia. A ponieważ pisałam sporo o cieniach Artdeco, to klikij sobie na stronę:
        www.artdeco.de/en/cosmetics/make-up/eyes/eyeshadows/eye-shadow-pearl.html
        Znajdź na niej odcień Item no. 30.47 pearly olive i spróbuj w wyobraźni rozcieńczyć sobie ten kolor do odcienia normalnej skóry. O ile się nie mylę, kolor określa raczej chłodną karnację, typową dla zimy.
        • mefistofelia Re: Typy urody - istnieją czy nie? 10.01.09, 18:31
          Dzięki. Spróbawałam to sobe zwizualizować i w sumie nawet wyszło. Czy to coś w
          typie Keiry Knightley?
          Zawsze mi się ta oliwka kojarzyła z po prostu ciemną karnacją i do tego raczej
          ciepłą i typem jesieni. Dlatego jak zobaczyłam tę oliwkę w opisie zimy dość się
          zdziwiłam, bo zawsze wydawało mi się, że zima to tylko taki kontrastowy typ z
          bladą skórą, ciemnymi włosami i chłodnymi jasnymi oczami, a ja jestem jesienią
          (jak wszystkie osoby z ciemniejszą skórą i ciemnymi włosami).
          A tu okazuje się, że moja cera jest jednak oliwkowa o chłodnym odcieniu i jestem
          zimą (którą btw zawsze chciałam być... tylko właśnie tym drugim typem o bledszej
          skórze i kruczoczarnych włosach);)




          • plica Re: Typy urody - istnieją czy nie? 10.01.09, 19:14
            > Dzięki. Spróbawałam to sobe zwizualizować i w sumie nawet wyszło. Czy to coś w
            > typie Keiry Knightley?

            to mogloby byc to. tylko nie wiadomo jak ona naturalnie wyglada :)
          • pierwszalitera Re: Typy urody - istnieją czy nie? 10.01.09, 20:11
            mefistofelia napisała:

            > Dzięki. Spróbawałam to sobe zwizualizować i w sumie nawet wyszło. Czy to coś w
            > typie Keiry Knightley?
            > Zawsze mi się ta oliwka kojarzyła z po prostu ciemną karnacją i do tego raczej
            > ciepłą i typem jesieni. Dlatego jak zobaczyłam tę oliwkę w opisie zimy dość się
            > zdziwiłam, bo zawsze wydawało mi się, że zima to tylko taki kontrastowy typ z
            > bladą skórą, ciemnymi włosami i chłodnymi jasnymi oczami, a ja jestem jesienią
            > (jak wszystkie osoby z ciemniejszą skórą i ciemnymi włosami).
            > A tu okazuje się, że moja cera jest jednak oliwkowa o chłodnym odcieniu i jeste
            > m
            > zimą (którą btw zawsze chciałam być... tylko właśnie tym drugim typem o bledsze
            > j
            > skórze i kruczoczarnych włosach);)

            Pojęcia nie mam jak ta Keiry Knightley w rzeczywistości wygląda. Nigdy nie widziałam jej bez makijażu. ;-) A zima może być właśnie taka z jaśniejszą cerą w typie Królewny Śnieżki i ciemniejsza, właśnie z oliwkową cerą.
            • mefistofelia Re: Typy urody - istnieją czy nie? 10.01.09, 20:22
              img.dailymail.co.uk/i/pix/2007/08_04/KeiraKnightleyGOFF_468x441.jpg
              tu chyba widać. ramion w końcu nie maluje :)
              • pierwszalitera Re: Typy urody - istnieją czy nie? 10.01.09, 20:37
                Buuuu, może i ramion nie maluje (chociaż nigdy nie wiadomo), ale zabij mnie, z tego zdjęcia o kolorze jej skóry trudno mi cokolwiek powiedzieć. Biorąc pod uwagę resztę, to wygląda na zimę (?).
      • plica Re: Typy urody - istnieją czy nie? 10.01.09, 19:13
        ha! od dziecinstwa slysze ze taki posiadam :) i w sumie zgadzam sie w pelni. probowalam to ustawic w cmyku ale sie nie da :)
        patrzac na cien ktory wskazala pierwszalitera wychodzi troszke takie ufo, zielone ludziki, nie bardzo o to chodzi, ale kierunek jest dobry, proponuje ten cien nalozyc w wyobrazni na podklad biało rozowawy albo kremowy i wyjdzie to co trzeba
        • pierwszalitera Re: Typy urody - istnieją czy nie? 10.01.09, 20:12
          plica napisała:

          > patrzac na cien ktory wskazala pierwszalitera wychodzi troszke takie ufo, zielo
          > ne ludziki, nie bardzo o to chodzi, ale kierunek jest dobry, proponuje ten cien
          > nalozyc w wyobrazni na podklad biało rozowawy albo kremowy i wyjdzie to co trz
          > eba

          No tak, bo ten odcień trzeba sobie rozcieńczyć, czyli rozjaśnić do intensywności normalnej skóry. :-)
      • songor Re: Typy urody - istnieją czy nie? 04.02.09, 20:47
        ja go nazywam odcieniem brudnym :D (polecam obejrzec mnie w galeri
        lol)
        gdzies kiedys slyszalam ze taki kolor ma skora spod
        której "przeswituja" zylki takie biebieskawy odcien, ktory czesto
        wpada w zielen
    • daslicht Trochę o typach ciepłych/zimnych 10.01.09, 19:41
      Na tej stronie - uwaga, jest po angielsku!:
      beauty4mixedwomen.blogspot.com/2007/06/your-search-is-overfind-out-here.html
      • mefistofelia Re: Trochę o typach ciepłych/zimnych 10.01.09, 20:32
        No i znowu mi się wszystko pomieszało ;) Według tej strony zimą jest się przy
        low contrast i warm skin tone, a ja już ustaliłam, że moja skóra ma odcień
        chłodny hm
    • songor Analiza kolorystyczna 04.02.09, 18:57
      zeby dobrze okreslic swoj typ kolorystyczny trzeba uzyc chust do
      analizy kolorystycznej
      to co jest prezentowane na wiekszosci stron to tylko sugestia
      analiza wyglada w ten sposob, iż:
      na poczatek odpowiadamy na rozne pytanie - jak np w tych
      internetowych testach: jaki jest kolor wlosow, cery, oczu, jaki
      kolor wlosow mialysmy gdy bylysmy dziecmi, jak szybko sie opalamy i
      na jaki kolor, czy mamy piegi i jakiego sa koloru, czy sie
      rumienimy, kiedy zaczelysmy siwiec i w jaki sposob, czy podklad
      dobrze sie trzyma itd.
      Na podstawie tego wywiadu ustalamy sobie czy to typ cieply czy zimny
      i jaki prawdopodobnie (!) to typ
      pozniej zaklada sie czepek i fartuch i przyklada do twarzy chusty w
      odpowiednije kolejnosci i dopiero obserwacja jak skora zmienia sie w
      poszczegolnych kolorach daje nam pewnosc co do typu urody.
      Wiec takie internetowe testy to sobie mozna o kant wiecie czego ;)
      Jak juz sie wie jakims sie jest typem kolorystycznym to dobiera sie
      indywidualne kolory w ktorych nam dobrze. Czesto jest tak, ze odcien
      jakiegos koloru pasuje wszystkim,a inny nikomu.
      Ja dzieki analizie (uczylam sie w szkole) dowiedzialam sie ze w
      uwielbianym przez mnie musztardowym wygladam koszmarnie. Nauczylam
      sie na co patrzec, gdy przymierzam bluzke w danym kolorze, zeby
      wiedziec czy dobrze wygladam - niezqaleznie od tego jaki to kolor.
      • luincir Na co patrzeć? :) n/t 05.02.09, 11:06

      • songor Re: Analiza kolorystyczna 05.02.09, 16:15
        po pierwsze odcien skory - czy wglada naturalnie czy dostaje
        dziwnego zabarwenia na zolto
        pozniej cienie pd oczami - ktore robia sie bardzo widoczne i ciemne
        pojawienie sie bruzd nosowo-wargowych (lub mocniejszse
        zaakcentowanie gdy ktos ma)
        podbicie wszystkich czerwonych spraw jak naczynka, syfki itp
        dziwny kolor ust (pomaranczowe, baaardzo blade)
        kolor bialek w oczach, moze sie poajwic taki blysk w oku jak sa
        dobre chusty
        tak naprawde kazdy ma inne cechy, ale to widac w momencie
        przekladania chust ze złych na dobre - sprobuj np z kolorami w
        ktorych wiesz ze ci dobrze i w takim co zle wygladasz. Zaslon wlosy
        jak sa farbowane, przyloz dobry kolor dookola szyji, na to naloz
        zly, spojrz na ktorej z wyzej wskazanych miejsc i szybkim (na prawde
        szybkim) ruchem sciagnij zly kolor :)
        • luincir Dzieki :-) 05.02.09, 22:43
          Włosy mam naturalne, więc nie powinny rzutować na wynik :-) Z grubsza wiem, w jakich kolorach mi dobrze i odcień, po przymierzeniu, też dość łatwo ocenić, czy jest korzystny, ale chciałabym popróbować z kolorami, których do tej pory nie nosiłam. Standardowe przyporządkowanie jako lato zupełnie nic nie daje, bo np. w błękitach wcale nie jest mi dobrze, a nieźle wygląda ciemny, chłodny brąz a niekiedy nawet beż złamany różem (bez żółtych tonów). Fatalne jest jedynie to, że w sklepach stosują oszukańcze oświetlenie, a u mnie subtelne różnice w odcieniu mają ogromne znaczenie (niby dobrze mi w fioletach, ale niech będzie ciut za intensywny i wyglądam, jakbym miała zemdleć).
    • daslicht Gazeta też pisze... 07.02.09, 17:55
      ...bzdury na maksa :)

      lula.pl/lula/1,89887,6218981,Jaki_jest_Twoj_typ_urody_.html
    • daslicht Znalazłam fajną stronę 08.02.09, 02:00
      www.style-makeover-hq.com/seasonal-color-analysis.html
      Jets tam nie tylko o kolorach, ale także o twarzy, proporcjach i
      budowie ciała... bardzo ciekawe rzeczy :)

      Ale kolorystycznie i tak jestem Deep Autumn z tendencjami do Deep
      Winter :P
      • daslicht I druga fajna 08.02.09, 02:33
        I ta strona utwierdziła mnie, żem jesień, ale taka ciężka, mroczna i
        ponura ^^

        "Lastly, there are the Striking Autumns who blend with Winter and
        have dark hair color with warm undertones to their skin."

        i nawet coś o "oczach moro" lub "kocich":

        "Hazel Eyes
        Hazel usually used to describe eyes that contain elements of both
        green eyes and brown eyes. Some hazel-eyed people have irises, which
        transition from green at the edges to a light or darker brown near
        the center. "

        Dobra, daję już tego linka:
        www.beauty-and-the-bath.com/Season-Color-Analysis.html
    • 100krotna Re: Typy urody - istnieją czy nie? 13.02.09, 23:16
      Według wszystkich testów i według oceny "znawczyń" jestem latem - mimo ciepłych
      refleksów na włosach - znaczy jak jeszcze miałam naturalne- i chyba ciepłej
      opalenizny. Jak sama patrzę na swoją twarz, to też oceniam że mam chłodny odcień
      skóry. Srebro się wkomponowuje.
      Więc przeglądnijmy kolory lata :)
      Polecają chłodny błękit, wrzosy, popielaty, srebrzysty... w których wyglądam
      zupełnie sino. No może i komponują się te barwy z moją bladą naczynkową cerą,
      szarymi brwiami, jasnoróżowo-fioletowymi wyblakłymi ustami i cieniami pod
      oczami... ale z mojej twarzy robi się trupia główka :) jedyny w ubraniu, który
      mi pasuje, to delikatny pastelowy róż, byle tylko we wrzos czy fiolet nie
      wpadał. Na błękit mogę sobie pozwolić jedynie latem, jak jestem opalona.
      Z drugiej strony, w kolorach ziemi czuję się równie tragicznie. Najlepiej lubię
      szafirowy, trawiaste odcienie zieleni, truskawkowy odcień czerwonego - kolory zimy.
      W makijażu różowa szminka i niebiesko-szare lub chłodnoróżowe - cienie sprawiają
      że wyglądam na przemarzniętą.
      Czyli co?
      • daslicht Chyba jednak nie doczytałaś :) 14.02.09, 02:58
        Zobacz sobie stronkę, którą wymieniłam wcześniej, mi się ten diagram
        bardzo podoba:
        www.style-makeover-hq.com/seasonal-color-analysis.html
        pasowałoby mi "cool winter" :)
        • 100krotna Re: Chyba jednak nie doczytałaś :) 15.02.09, 20:16
          Fakt, nie przeczytałam wszystkich postów, opierałam się na znalezionych gdzieś w
          internecie opisach i paletkach ;) winter odpada, bo mam średnio-ciemne brwi i
          ciemnoblond włosy. Ale pasuje mi częściowo soft summer a częściowo light summer
          - tylko turkusy odpadają. Dzięki :)
    • aquira Re: Typy urody - istnieją czy nie? 14.02.09, 00:56
      Hmmm... Tak czytam i czytam i pasuję po części do opisu zimy i lata :P
      Oczy mam w kolorze ciemnoniebieskim (bez dodatków szarości; odcień b.zimny),
      skórę dosyć jasną, ale nie różową/czerwoną. Nie posiadam piegów, nie rumienię
      się zbyt często :P Opalam się umiarkowanie szybko na brązowy kolor -
      nieoliwkowy. Włosy w kolorze ciemny blond - latem wzbogacone o jasne pasma i
      refleksy. Zimą znacznie ciemnieją.
      Zwykle ubieram się na czarno, mam też dużo ubrań w kolorze fioletowym
      (intensywny odcień). Nieźle wyglądam w ciemnoniebieskim kolorze. W pastelach źle
      się czuję, unikam też brązów.
      Jeśli chodzi o makijaż - dominuje czerń - rządzi kredka do oczu. Moje powieki
      dobrze wyglądają w niektórych odcieniach brązu, ale raczej zgaszonych. Najlepiej
      mi chyba w szarościach, ale to ciężko określić ;p Ust zwykle nie maluję.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja