Ile wydajecie na ciuchy?

06.01.09, 23:21
Stale słyszę narzekania, że nic w sklepach nie ma. Ale ile tak naprawdę
wydajecie na ciuchy? Ile ich macie?
Ja ma niedużą dwudrzwiową szafę, z luzami...
Trzy letnie bluzki, dwie cienkie spódnice, jedną na wczesną jesień,
cieplejszej żadnej. Dwa, trzy t-shirty. Trzy pary dżinsów, jedne zawsze już
tylko "domowe". Jedną bluzkę z rękawem trzy/czwarte, dwie z długim. Dwa
cienkie sweterki w szpic, jeden grubszy sweter. Żakiet, jesienną i zimową
kurtkę, płaszcza żadnego. A, jedną letnią sukienkę, jakieś krótkie spodnie.
Coś ze mną nie tak czy większość tak ma?
Dla mnie zakupy ciuchowe to męczarnia, wolałabym kamienie na drodze tłuc, idę
jak muszę i po godzinie wariuję.
Gdybym w tę godzinę znalazła dwa, trzy takie, które mi się podobają i dobrze
leżą - pewnie bym kupiła. Ale nie znajduję. Czasami mam odruch "nie mam co na
siebie włożyć", ale wkładam to co zwykle i wychodzę...
Jak podsumuję roczne wydatki, to poza majtkami, stanikami oczywiście, jakimiś
rękawiczkami, rajstopami, szalikami wyjdzie mi kilkaset złotych :)).
    • madzioreck Re: Ile wydajecie na ciuchy? 06.01.09, 23:27
      Mnie chyba też coś koło tego, też nie znoszę takich zakupów ciuchowych. Kupuję
      jak muszę, ciuchy do pracy (i wieczne pełne zrozumienia kiwanie głową
      ekspedientek - bo to przez ten biust - przy bluzkach koszulowych), albo
      przypadkiem, jak coś mi wpadnie w oko. Teraz czeka mnie wyprawa po dżiny, więc
      statystyka wydatków na ciuchy wzrośnie :)
    • tfu.tfu Re: Ile wydajecie na ciuchy? 06.01.09, 23:28
      podobnie pewnie, z racji zamieszkania "tam". najdroższą rzeczą była kurtka
      skórzana za 35 funciszy, poaza tym 2 swetry w sklepie i kiecka czerwona (w
      zamyśle slubna ;))
      najczęściej kupuje jakieś w tutejszych charity shops za 2-3 funty. szczególnie
      spodnie, bo znaszam makabrycznie :/
    • ederlezi1981 zdecydowanie mało 06.01.09, 23:37
      mało, bo tak:
      -staniki- allegro, giełda, dwa kupiłam w sklepie, z czego jednego się pozbyłam już,
      -majtki, skarpetki- głównie bazary i markety- gubię, niszczę, nie warto,
      -rajstopy- raczej ze średniej półi, bo tanie się niszczą szybko,
      -pozostałe: 90% lumpeksy, 5% nietrafione zakupy siostry i kuzynki, 5% nowe rzeczy- ale naprawde rzadko, bo nie rozumiem, jak można chcieć 50 zł za głupi T-Shirt. Ostatnim większym zakupem była kurtka zimowa HiMountain za 299 zł rok temu, wiosną kurtka do biegania za stówę, rok temu ukienka na wesele za bodajże 130 zł,
      -buty- raczej wyprzedaże, glany mam z allegro, fajne kozaki od kuzynki, bo miały za ciasne cholewki
      Myślę, że ok. 600 zł- w ubieghłym roku staniki mi zawyżyły średnią dość znacznie, ale na pewno nie przekroczyłam 1000 zł
      • the_mariska Re: zdecydowanie mało 07.01.09, 02:19
        ederlezi1981 napisała:
        > -majtki, skarpetki- głównie bazary i markety- gubię, niszczę, nie warto,

        Wiem, co miałaś na myśli, ale rozbawiło mnie to do łez :))) Zwłaszcza, że
        zostawiłam po Sylwestrze swoją kurtkę gdzieś w akademiku i odbierając ją od
        gospodarza imprezy dowiedziałam się, że: "Znalazłem jeszcze u nas w pokoju parę
        sztuk bielizny XL, w tym biustonosz 85D. To też twoje?" :)))) (z tego śmiechu aż
        nie miałam siły tłumaczyć biednemu facetowi, że to 85D prędzej by na niego
        pasowało :)).
        • pana.cotta Re: zdecydowanie mało 07.01.09, 08:12
          ja tez z tych co zostawiaja, zwlaszcza na imprezach ;)
          a po zeszloroczym sylwestrze znalazlam w torbie jakies damskie majtki i dotad
          nikt sie nie przyznal, ze to jego ;)
          • pieczyste Re: zdecydowanie mało 08.01.09, 20:57
            Ja tak kolczyki gubiłam:/ po imprezach zawsze wracałam w jednm.
    • lolkalolka Re: Ile wydajecie na ciuchy? 06.01.09, 23:44
      Mało.
      Ile? - to za trudne pytanie :D Myślę, że nie więcej 2-3% pensji miesięcznie :P
      Kupuję głównie w second-handach, bo w sieciówkach wszystko jest
      nie-w-moim-stylu, zresztą jakość też średnia w porównaniu do moich zdobyczy.
      Szafy mam trzy pełne, a i tak "nie mam co na siebie włożyć" ;)
      No, ostatnio się trochę poprawiło, bo zaczęłam rozważniej dobierać fasony oraz
      zadawać sobie nie tylko pytanie czy "ładne?" ale i "gdzie ja to będę nosić?" :D
      ps: chce ktoś przyjąć 1 szafę ślicznych workowatych bluz i sweterków oraz
      ślicznych prawie dobrych spodni? :D

      ps: o kurcze, właśnie sobie uświadomiłam, że do kalkulacji nie doliczyłam
      staników :D
    • mazya Re: Ile wydajecie na ciuchy? 07.01.09, 00:13
      Ja też nie znoszę zakupów, a konkretniej chodzenia po sklepach, przymierzania -
      traktuje to jako przykrą konieczność. Ide na "shopping" tylko wtedy, kiedy
      potrzebuje czegoś konkretnego. Np. białej koszuli. I tak zwykle przejde
      kilkanascie sklepów. Zaczyna mnie boleć głowa. Cały dzień zmarnowany.

      Większość moich ubrań to rzeczy kupione w sieci. Głównie Allegro. Nie trzeba
      przymierzać, a o dziwo zawsze pasują - albo ja taka mało wymagająca jestem ;).
      Listonosz przynosi do domu. Jak juz mi sie cos spodoba to kupuje hurtem w
      roznych kolorach ;D i tak np. ostatnio kupilam 3 golfy z bufiastymi rekawami
      oraz 3 spodniczki z szelkami i podwyzszonym stanem. No, i teraz mam w czym
      chodzic, a zakupy z glowy na jakis czas :)

      Ubrania staram sie kupowac w miare dobrej jakosci tak zeby słuzyly długo.. Nie
      mam potrzeby "wymieniania szafy" co sezon. Do dzisiaj mam w szafie kolorowy
      golfik w paski bez rękawów..chyba z 5 klasy podstawówki :D
    • elayne_trakand Re: Ile wydajecie na ciuchy? 07.01.09, 00:18
      stanikow nie licze ;)

      staram sie wydawać jak najmniej ;)
      po swietach (w ramach prezentu podchoinkoego) kupilam sobie spodniczke
      sztruksowa za 3£, sweter za 7£ i bawełniany golfik z krotkim rekawem za 5£
      poprzednie zakupy to byly bluzki z Bravissimo z wyprzedaży
      poza tym większość rzeczy które kupuje staram się, żeby nie były droższe niż 3£
      ;) za 7£ to juz musi mnie coś zachwycić
      aktualnie jestem na etapie powolnej wymiany garderoby, zwłaszcza górnej części z
      rozmiaru 14-16 na 10-12 ale ponieważ mam zamiar jeszcze trochę schudnąć, na
      razie nie szaleje.
      Przed przyjazdem do UK kupowałam coś jak poprzednie juz nie nadawało sie do
      noszenia, zwykle były to spodnie bo bluzki dostawałam od teściowej (ona wymienia
      garderobę 2 razy do roku)
      Teraz mojej szafie jest sporo ciuchow, tym sporo eksperymentow, bo tak jak
      kiedys ubieralam sie bardzo prosto i w stonowane kolory, tak teraz testuje
      kolory, falbanki, wzory, zwlaszcza kwiatki i jeszcze nie zawsze potrafie
      zastawic to ze soba ;) ale przyjechalam tutaj jedynie z kilkoma ciuchami
      ciazowymi i teraz troche sobie odbijam ''chude''lata.
      Jednak poza kilkoma w roku niezbednikami, staram sie, zeby moje zakupy nie
      przekraczaly kilkunastu £ miesiecznie
    • pierwszalitera Re: Ile wydajecie na ciuchy? 07.01.09, 00:18
      Aż mi wstyd się przynać, ale sporo. Już przez samą ilość. Ja ciągle coś kupuję. Mam wielką upchaną dwudrzwiową szafę, do tego komodę i zaczęłam podwieszać się do szafy TŻ, bo on ma jakimś cudem luzy. ;-) Czasem znajdę w szafie coś, o czym zapomniałam. O dwóch sukienkach, to wiem, że jeszcze nigdy ich na sobie nie miałam. Okazja do kupienia była, ale okazji do założenia jeszcze nie. ;-) Trzy inne noszę regularnie. Samych bluzek rozpinanych na wieszakach mam chyba z dwadzieścia, swetrów i t-shirtów tyle, że układam na dwóch szerokich półkach, na każdej cztery stosiki. By dosięgnąć do góry szafy potrzebuję krzesła. Na samej dole pod wieszakami szaliki, chustki, kolekcja beretów, ciuchy sportowe i "domowe", bo kupuję je też specjalnie, nie lubię zużytych donaszać w domu. Karton z torebkami. Kupę spodni, kilka spódnic, trzy zimowe płaszcze, kurtki. Żakietów też kilka, dokładnie sama nie wiem. Staram się też wywalać rzeczy, których już nie noszę, bo robi się zbyt szybko bałagan. Rajstop, to mam tyle, że szuflada w komodzie pęka. Nie liczę ile wydaję, zapominam szybciutko, ile coś kosztowało, chociaż przy kupowaniu staram się nie przepłacać. Chętnie chodzę na zakupy. Niekiedy jak coś mi się szczególnie podoba, to kupuję nawet dwie sztuki, by starczyło na dłużej, albo dwa kolory jednej i tej samej rzeczy. :-/ Ratunku!!!! Przynajmniej zawsze mam co na siebie włożyć, ale od czasu do czasu napada mnie panika, że mam nudny styl i potrzebowałabym znowu wszystkiego od nowa. ;-) Nie traktuję jednak zakupów jako poprawiacza humoru, przy złym nastroju nie podoba mi się nic i nie kupię raczej niczego. Jak po prostu kocham ciuchy. ;-)
    • justinehh Re: Ile wydajecie na ciuchy? 07.01.09, 00:28
      Różnie. Raz wywaliłam w Zarze 150 zł na dwie bluzki bo wyglądałam w nich
      genialnie i nie mogłam się zdecydować na kolor, innym razem 15 złotych na dwie
      bluzki z lumpeksu. Przeraża mnie myśl o kupnie nowych dżinsów...
    • kuraiko Re: Ile wydajecie na ciuchy? 07.01.09, 00:55
      miesięcznie czy rocznie? ;)
      bo bywają miesiące, kiedy niczego nie kupuję, bo nie potrzebuję.
      spodnie - kupuję 1-2 pary rocznie. kurtka/płaszcz - powiedzmy raz na
      2-3 lata. sukienka - raz na 1-2 lata itd.
      najczęściej kupuję w lumpeksach (bluzki, swetry).
      bluzek mam naprawdę baaardzo dużo, bo to najłatwiejsza dla mnie do
      kupienia część garderoby.

      powiedzmy, że pominę kupno płaszcza, to rocznie by było jakieś 200-
      300zł
      • kuraiko Re: Ile wydajecie na ciuchy? 07.01.09, 01:01
        aha, no i ja dość długo noszę ubrania... tzn noszę bluzki kupione
        jeszcze w XX wieku xD jedna kupiona w 1996 roku, ale zaczęłam ją
        nosić w 1998 ;) i noszę nadal, ale się rozciągnęła (a ja schudłam),
        chlip. inną kupiłam jeszcze przed 1 klasą liceum ;) i już raczej po
        domu w niej chodzę, chociaż jest w całkiem dobrym stanie. bluzki tak
        mi awansują powoli na chodzenie w nich po domu, jak uznam, że jednak
        nie wyglądam w nich na tyle atrakcyjnie aby się pokazać między
        ludźmi, więc np po domu bluzka w panterkę, czy też bluzka w której
        na zdjęciach promocyjnych często pokazywano Ulę-Brzydulę...
        część bluzek tak noszę po mamie, więc mają ze 30 lat i niektóre też
        awansują na 'domowe'. to samo ze spodniami, porozciąganymi swetrami.

        nie należę do osób, które co sezon muszą kupować coś nowego, np buty
        i dżinsy. bierze to się z tego, że część moich znajomych nosi te
        same dżinsy po domu i "wyjściowo" i po prostu szybciej im się znoszą
        i rozciągają.
        • elayne_trakand Re: Ile wydajecie na ciuchy? 07.01.09, 01:12
          Ja sama z siebie tez malo niszcze ciuchy (wlasnie sie przymierzam do sweterka z
          87 roku), tez mam podzial na domowe i wyjsciowe, glownie ze wzgledu na wygode
          ale teraz mam die male niszczycielki ktore potrafia uciapkac mi nowa bluzke
          czyms niespieralnym ;) Przoduja glownie w kopaniu kubkow z kawa oraz w deseniach
          pomidorowo-marchewkochych :D
          • pierwszalitera Re: Ile wydajecie na ciuchy? 07.01.09, 01:20
            elayne_trakand napisała:

            > Ja sama z siebie tez malo niszcze ciuchy (wlasnie sie przymierzam do sweterka z
            > 87 roku),

            Z 87 roku???? Matko, przecież to nie tylko inne stulecie, to całkiem inne, zjedzone przez mole życie! ;-) No chyba, że zarąbista sztuka vinatge. :-D
            • elayne_trakand Re: Ile wydajecie na ciuchy? 07.01.09, 01:31
              Przez mole nie bo ja od dziecka uczulona na wełnę ;) wiec tych stworzonek nie
              hodowałam ;)
              Dla mnie to byly fajne lata - początek kariery sportowej, koniec podstawówki ;)
              A sweterek niedawno widziałam podobny sklepie, tylko ten mój wyjątkowy bo od
              cioci której juz nie ma
              • pierwszalitera Re: Ile wydajecie na ciuchy? 07.01.09, 01:38
                elayne_trakand napisała:

                > A sweterek niedawno widziałam podobny sklepie, tylko ten mój wyjątkowy bo od
                > cioci której juz nie ma

                No to jednak vintage, dodatkowo z sentymentalną wartością. :-D
                • stary_dywanik Re: Ile wydajecie na ciuchy? 08.01.09, 18:18
                  pierwszalitera napisała:
                  > No to jednak vintage, dodatkowo z sentymentalną wartością. :-D


                  Ja mam bluzkę pewnie ze trzy razy starszą ode mnie, była własnością
                  jeszcze mojej babci. Bluzka świetnie się trzyma i nadal jest biała.
            • the_mariska Re: Ile wydajecie na ciuchy? 07.01.09, 02:33
              Hehe, ja to mam dopiero vintage, posiadam ze 4 sztuki sukienek z czasów
              studenckich mojej matki (czyli sprzed dobrych trzydziestu paru lat) :) Dwie
              hippisowskie w pstrokate kwiatki i z dziwnym wiązaniem na szyi/plecach/talii,
              jedna fabrycznie pochlapana farbą w dwóch kolorach od góry do dołu i jedna
              wyglądająca jak starożytna grecka tunika (fason mniej więcej taki,
              tyle że bez tej falbanki na brzuchu). Są na tyle odjechane, że rzadko kiedy mam
              odwagę je włożyć. Ech, kiedyś to dopiero była Moda przez duże M :)
            • plica Re: Ile wydajecie na ciuchy? 07.01.09, 07:28
              > Z 87 roku???? Matko, przecież to nie tylko inne stulecie, to całkiem inne, zjed
              > zone przez mole życie! ;-) No chyba, że zarąbista sztuka vinatge. :-D

              mam taki rocznik 83, po tatusiu jak byl chudzielcem. nosze czasami - wzor uniwersalny, w serek, niezniszczalny :)
              bluzke rocznik 78 po mamusi z pewexu tez mam. tez czasem chodze :)- chociaz ta akurat jest starsza ode mnie
          • kuraiko Re: Ile wydajecie na ciuchy? 07.01.09, 02:22
            elayne ---> ano ja mam też dwa, ale gryzoniowate xD czasem zakładam
            świeżą ("domową") bluzkę i za godzinę nadaje się do prania, bo
            gryzak postanowił na niej zostawić swój "zapach" albo przypadkowo
            się ubrudzi. poza tym wieczne obłażenie sierścią itp ;)
    • yaga7 Re: Ile wydajecie na ciuchy? 07.01.09, 07:20
      Wydaję coraz więcej ;)
      Ale to dlatego, że staram się kupować mniej staników i kosmetyków, a więcej ciuchów.
      Aha, no na pewno więcej kupuję od czasów posiadania kredytówki i możliwości zakupu w zagranicznych sklepach i na ebayu - jednak stamtąd pochodzi w tym momencie większość moich ciuchów. Nie pamiętam, kiedy coś kupiłam stacjonarnie w Polsce.

      Mam sporo ciuchów, ale ja jestem chomik i trudno mi się rozstać z ciuchami. Część trzymam z przyczyn sentymentalnych - wiem, bez sensu. Część trzymam z nadzieją że schudnę parę kilo - tak, też wiem, że bez sensu.

      Poza tym mam ciuchy w róznych klimatach - wiadomo, na gotycką imprezę ubiorę się inaczej niż do pracy przed kompem czy na święta w rodzinie ;))

      Kilka stów mogę wydać raz na jakiś czas w jakimś gotyckim sklepie, na kolejny gorset czy na kolejne new rocki. W sumie dopiero teraz mogę sobie pozwolić na takie zakupy, 10 lat temu nie było na to szans.
      • plica Re: Ile wydajecie na ciuchy? 07.01.09, 07:33
        > Kilka stów mogę wydać raz na jakiś czas w jakimś gotyckim sklepie, na kolejny g
        > orset czy na kolejne new rocki. W sumie dopiero teraz mogę sobie pozwolić na ta
        > kie zakupy, 10 lat temu nie było na to szans.

        haha. tez czasem mnie najdzie faza na gotyckie ciuchy, raczej bardziej pasujace do mojej przeszlosci i wieku studenckiego, ale wtedy za cholere nie moglam sobie na nie pozwolic. odbilam sobie wszystko, za te lata posuchy, ale wlasnie wyprzedaje, po kolejnej zmianie rozmiaru.
        utylam jakies 10 kg po rzuceniu palenia, jakies 4 czy 5 lat temu, a teraz przez sporty troche znowu zmienia mi sie sylwetka :)
        • yaga7 Re: Ile wydajecie na ciuchy? 07.01.09, 08:16
          Ja wcale nie uważam, aby gotyckie ciuchy pasowały wyłącznie studentkom i osobom
          w wieku 20+ ;)
          Jeżeli ktoś się w nich dobrze czuje, pasują do niego itp, niech sobie chodzi na
          zdrowie :)
          • pierwszalitera Re: Ile wydajecie na ciuchy? 07.01.09, 15:00
            yaga7 napisała:

            > Ja wcale nie uważam, aby gotyckie ciuchy pasowały wyłącznie studentkom i osobom
            > w wieku 20+ ;)
            > Jeżeli ktoś się w nich dobrze czuje, pasują do niego itp, niech sobie chodzi na
            > zdrowie :)

            Ha, a ja przeczytałam w niemieckim wydaniu Elle, że styl gotycki dopiero u kobiety dojrzałej, tzn. około 30-40 zaczyna być interesujący i autentyczny. Naturalnie nie chodzi tu o gotyckie Lolitki w podartych rajstopach, ale taką bardziej elegancką wersję, którą można złożyć nawet na wytworne przyjęcie. W tym wieku możemy sobie zwykle też finansowo na więcej pozwolić i kupujemy prawdziwą, lakierowaną skórę, dobre gatunkowo szyfony, błyszczące jedwabie i droższą biżuterię. No i taki dorosły makijaż z ciemnym okiem i krwią na ustach i paznokciach, jest też dopiero w pewnym wieku naprawdę przekonywujący. ;-)
            • yaga7 Re: Ile wydajecie na ciuchy? 07.01.09, 15:18
              Lol, jestem kobietą dojrzałą ;))))))))

              A na serio - tak, bardzo podoba mi się wersja elegant goth :)
              Co prawda czerwień na moich ustach wygląda fatalnie, więc do smoky wolę raczej
              jasne usta.

              Aha, gwoli ścisłości - prawdziwa gothic lolita w życiu nie ubrałaby podartych
              rajstop, to nie ten klimat. Z okazji jakiegoś tam konwentu anime/manga byłam na
              spotkaniu o gothic lolitach, ich pochodzeniu, stylu, tradycjach itp; prelegentką
              była taka własnie gothic lolita prosto z Londynu ;)
          • plica Re: Ile wydajecie na ciuchy? 07.01.09, 21:40
            > Ja wcale nie uważam, aby gotyckie ciuchy pasowały wyłącznie studentkom i osobom
            > w wieku 20+ ;)

            tez nie uwazam. po prostu wtedy wiecej imprez gotyckich bylo, zeby te co bardzeij odjechane nosic. chwilowo zalapuje faze przed tegorocznym bolkowem "nie mam sie w cooo uuubraaaaaaaaac"
            • yaga7 Re: Ile wydajecie na ciuchy? 08.01.09, 07:38
              A to u mnie na odwrót, bo teraz co miesiąc w Kraku jakaś impreza jest.
              Za czasów studenckich łaziłam z kolei na imprezy rockowo-metalowe ;)

              A na Bolków muszę mieć coś wygodnego, bo i tak będę latać z aparatem i robić foty ;)
    • plica Re: Ile wydajecie na ciuchy? 07.01.09, 07:21
      mam duza 3-drzwiowa szafe tylko dla siebie. nie mieszcze tam kurtek, ale poza tym sa w niej jeszcze luzy. ciuchow od cholery, ale najwiecej takich, co chodze w nich rzadko.
      jakby tak przewietrzyc, to wychodzi po kilka sztuk wszystkiego w czym chodze (procz bielizny oczywiscie bo tej mam od cholery)
      to co opisalas joankb, to dla mnie zestaw na jakas podroz, a nie zawartosc szafy :) chociaz to dziwne bo kwotowo wychodzi mi podobnie, nie liczac butów.
      • joankb Re: Ile wydajecie na ciuchy? 07.01.09, 07:55
        Ano - jak się przeprowadzałam to spakowałam się w walizkę pożyczoną od
        koleżanki, dużą, ale jedną :))
        Ja bym chętnie wydawała nieco więcej - ale jakoś się nie udaje...
        Wydaję kilkaset złotych (rocznie), ale to jest raczej w rejonie nieco niższych
        "kilku", no i rzadko coś "upolowuję", czyli jednostkowo płacę więcej.
        Dostałam bluzkę na gwiazdkę, a osobisty ostatni zakup ciuchowy - chyba z sierpnia?
        Pominąwszy jakieś prezenty grudniowe w jakimkolwiek takim sklepie nie byłam
        dawnooo temu.
        ----
        Zapłatą za grzech jest śmierć, ale taka sama jest nagroda za cnotę.
        • yaga7 Re: Ile wydajecie na ciuchy? 07.01.09, 08:18
          a to jak się przeprowadzałaś, to trochę rozumiem.

          Ja się nigdy nie przeprowadzałam i tak obrastam we wszystko ;))
        • luliluli Re: Ile wydajecie na ciuchy? 07.01.09, 08:25
          ja konsekwentnie przeprowadzam ze sobą wielki karton ciuchów...
          starych, za małych, za dużych, podniszczonych (bo przydadzą się do
          malowania pokoju, sprzątania, etc. i oczywiscie nigdy się nie
          przydają:P), ale te, które noszę, mieszczę regularnie na fotelu i
          jednej półce - moje małe ciuchowe burdele, w których tylko ja się
          połapię:P
    • narcyza5 Re: Ile wydajecie na ciuchy? 07.01.09, 08:09
      kwotowo nooooooo sporo ale odkąd też przerzuciłam się na ebay to
      znacznie mniej niż wydawałam, ilościowo umiarkowanie. Stawiam na
      jakość - lubię wełnę z wełny:) (a najchętniej kaszmir), jedwabie,
      acetatowe podszewki, dobre buty (też je kupuję przez net).
    • luliluli Re: Ile wydajecie na ciuchy? 07.01.09, 08:17
      niewiele, bo nie lubię zakupów:) proszę, aby ktoś w końcu
      opatentował pomysł ze zrobieniem manekina o moich wymiarach i z tym
      manekinem chodził i kupował mi coś jak potrzeba:P
      Męczę się, zmuszając się do przymierzania i wybierania, bo jestem z
      tych, którzy w sklepie widzą tylko to, co noszą manekiny i nie lubią
      oraz nie umieją szperać między wieszakami:)

      do noszenia mam zazwyczaj 3-4 sztuki odzieży "górnej"
      (koszula/sweterek/bluzka) + coś bardziej wierzchniego, np. marynarka
      i tyle samo "dolnej"(spodnie/spódnica), latem 2 sukienki - noszę to
      w różnych konfiguracjach, jesli się uda. Mam też zazwyczaj ze 2 -3
      ciuhy, które pasują tylko do konkretnego
      stanika/butów/góry/dołu/nastroju i w konsekwencji noszę je baaardzo
      rzadko.

      Nie jestem maniakiem butów, więc mam ich bardzo mało, staników też
      tylko tyle, żeby nie czuć wyrzutów sumienia, gdybym znalazła
      następny:P

      Bardzo szybko niszczę ciuchy, więc rzadko kupuję coś drogiego - za
      to z wiekiem coraz częśćiej korzystam z wyprzedaży, bo mając własną
      kasę nie muszę czekać z zakupami aż dostanę pieniądze, tylko kupuję
      jak znajdę (choć jak dobrze się zastanowić, to właściwie teraz
      często czekam aż nareszcie spłącę kartę, żeby coś kupić:P)

      Generalnie trudno mi określić, ile wydaję na ciuchy, bo to wypada
      różnie - moja szafa zazwyczaj niemal całkowicie się wymienia (z
      powodu zniszczenia ciuchów, co pewnie jest spowodowane tym, że
      często je noszę, bo mało ich mam) co drugi rok, więc np. tego lata
      czeka mnie jej uzupełnienie:( tylko kilka ubrań żyje dłużej niż te
      dwa lata, no i niestety część z nich psuje się już po 1 sezonie (np.
      skurczył mi się pewien nowy sweterek po ostatnim wypraniu w pralce:D)

      ale kurde, za nic w świecie nie umiem policzyć, ile w takim razie
      konkretnie wydaję rocznie/miesięcznie:|
    • martvica Re: Ile wydajecie na ciuchy? 07.01.09, 10:00
      Mam dużą szafę i dużo ciuchów (samych koszulek na ramiączkach, takich letnich,
      będzie kilkanaście pewnie, takich małych T-shirtów też). Nie wydaję dużo, bo 95%
      kupuję w lumpeksach. Nie pracuję, więc nie mam stałej pensji, za to czasu na
      szukanie aż zanadto.
      Ostatnio zrobiłam porządki i pozbyłam się sporej ilości ciuchów w które się już
      nie mieściłam i nie zmieszczę - przestałam sobie wmawiać że jeszcze kiedyś
      schudnę o rozmiar czy półtora. I że będę miała brzuszek nadający się do
      pokazania w krótkiej koszulce.
    • nancy_callahan Re: Ile wydajecie na ciuchy? 07.01.09, 11:07
      Dziewczyny, przeraziłyście mnie podając składy swojej garderoby i
      twierdząc, że to jest dużo, cóż ja mam w takim razie powiedzieć
      (chomik nad chomikami, któremu wywalenie cuicha zdarza się doprawdy
      rzadko): spódnic, sukienek, spodni, żakietów, swetrów i seterków - z
      każdej z tych kategorii mam po kilkanaście sztuk, a bluzek, koszulek
      z różnymi długościami rękawów lub ich brakiem na pewno dziesiątki
      sztuk:)
      A na zakupy ciuchowe wydaję zdecydowanie za dużo... w tym zwłaszcza
      na obuwie, które kupuję statystycznie pewnie 1 parę na miesiąc..
      Do wydatków na ciuchy nie wliczam staników i bielizy w ogóle - to
      osobna kategoria...
    • plecha1 Porządki 07.01.09, 17:17
      Ten temat zainspirował mnie do porządków w szafkach z ubraniami - siedzę i
      przebieram rzeczy, pozbywam się tych, których nosić już nie zamierzam :)
      Wychodzi ich całkiem sporo.
      • jolka-pol-ka Re: Porządki 07.01.09, 17:42
        Plecha powodzenia! Ja jakiś czas temu wywaliłam 240 litrów starych
        ciuchów, tzn. 4 torby smieciowe po 60l. Były wśród nich rzeczy
        niewyobrażalne: za małe, za kró0tkie, niemoooodne, z tkanin
        syntetycznych takich, że aż gryzły... Nadmienię, że sporo co roku
        wywożę na wiochę, coby latać w nich na jeżyny i grzyby. Luzik w
        domowych schowkach całkowicie usprawiedlił ciuchowe zakupy w
        minionych miesiącach, ale zabijcie - nie wiem ile wydaję kwotowo.
        Mogę to ująć tak: wydaję tyle, na ile mnie spokojnie stać :)
        • plecha1 Re: Porządki 07.01.09, 18:04
          Porządki załamują - nie weszłam w biuście w ukochaną sukienkę, ulubiona bluzka
          ma odcięcie w połowie piersi, a nie pod, z innej sukienki wyłazi 1/3 miseczki
          stanika... Chyba muszę polecieć z furą rzeczy do krawca i podpytać, czy z
          niektórymi rzeczami da się coś zrobić.
          • jolka-pol-ka Re: Porządki 07.01.09, 18:23
            oj dobrze wiem co czujesz :(
            (to se już ne wrati, pane Hawranek) Jedynym lekarstwem jest coś
            nowego!
            • plecha1 Re: Porządki 07.01.09, 18:27
              Miałabym iść na zakupy? <trzęsie się> Nie, nie... Boję się! Zakupy to największa
              kara XD
              • jolka-pol-ka Re: Porządki 07.01.09, 18:34
                Bądź dzielną dziewczynką! Też nie lubię, ale dałam radę :)
    • elrosa Re: Ile wydajecie na ciuchy? 07.01.09, 18:24
      Hm, szczerze mówiąc, nie wiem, ale raczej niezbyt wiele :)
      W sumie rzadko chodzę na typowe "zakupy ciuchowe" - tylko w poszukiwaniu konkretnego ciucha. A najczęściej po prostu wchodzę do sklepu zachęcona wywieszką "wyprzedaż" i oglądam, czy mają coś fajnego. Generalnie lubię wyprzedaże, można na nich znaleźć t-shirty poniżej 20zł czy sweterki poniżej 50, a takie sobie jakieś głupie granice poustawiałam i więcej nie wydam ;)))
    • szarsz za dużo 07.01.09, 19:20
      odkąd mi galerię ze sklepami otworzyli tuż koło pracy :)
      A drugą tuż koło mojego M....
    • nesene Re: Ile wydajecie na ciuchy? 08.01.09, 04:49
      O rany. To mi się zrobiło głupio, bo ja mam osobny pokój na ubrania :P
      To sie tak ładnie nazywa garderoba ale nie jest najmniejsza i wypełniona ciuchami...

      Moge się troche usprawiedliwić - zawsze marzyłam o górze ubrań, a ze raczej ich
      nie niszczę to tak sobie kupa rosła i rosła...
      Koccchhaaam ubrania...
      Naprawdę. Buty i torebki, apaszki, opaski, kapelusze. Rajtki, szaliki, chusty.
      Nie mówiąc juz o bieliznie...

      Na ubrania - na szczescie - wydaje coraz mniej.
      Z jednej strony, Kupa (tak na ciuchy mówię :P) masowo osiągneła stan krytyczny,
      z drugiej powoli leczę się z choroby posiadania, a z trzeciej ustabilizowała mi
      się waga i rozmiar.

      Ale buty...
      I torebki...
      • zooba Re: Ile wydajecie na ciuchy? 08.01.09, 09:42
        A masz jakiś patent na przekładanie zawartości z jednej torebki do drugiej?
        Lubie torebki, ale to przekładanie jest uciążliwe...
        • anyankaaa Re: Ile wydajecie na ciuchy? 08.01.09, 12:50
          Zooba ja kiedyś gdzieś czytałam o patencie z dwoma przezroczystymi
          kosmetyczkami. W jednej trzymamy dokumenty itp. a w drugiej kosmetyki. Może być
          pomocne :)
          • zooba Re: Ile wydajecie na ciuchy? 08.01.09, 13:08
            Dobry pomysł. Myślę, że pięć przezroczystych kosmetyczek powinno załatwić u mnie
            sprawę :-)
        • nesene Re: Ile wydajecie na ciuchy? 08.01.09, 18:11
          zooba napisała:

          > A masz jakiś patent na przekładanie zawartości z jednej torebki do > drugiej?

          Mam. Brutalny. Najciezsze rzeczy przekładam ręcznie a reszte przesypuje
          odwracając torebkę do góry dnem :-D
      • joankb Re: Ile wydajecie na ciuchy? 08.01.09, 11:35
        Średnia nam wychodzi pewnie dobra....
        Matko, ja połowy tych rzeczy nie mam wcale. kapeluszy, chust, apaszki chyba też
        nie...
        Idę sprawdzić czy ja taka zacofana jestem... czy jak?
        • nesene Re: Ile wydajecie na ciuchy? 08.01.09, 18:13
          Mogę ci coś oddać...
          • joankb Re: Ile wydajecie na ciuchy? 08.01.09, 18:58
            Dzięki za dobre chęci.
            Aaa- dawnemi czasy bywało inaczej :))
            Po pierwsze w sklepach mieli mój rozmiar - 158, mogłam kupić prawie w ciemno.
            Spódnice szyła krawcowa, całkiem fajne.
            Potem ze sklepów to 158 zniknęło, krawcowa wyjechała, a ja zaczęłam naukę/pracę
            w zdecydowanie męskim otoczeniu. I jeszcze na budowie :))
            Stare ciuchy się zniszczyły, z nowymi trudno. A jak nie ma ciuchów to i dodatki
            niepotrzebne :DDD
            Coś chyba tej garderoby trzeba uzupełnić, ale na samą myśl to mi gorzej :))
    • velika Re: Ile wydajecie na ciuchy? 08.01.09, 14:36
      Nie mam pojęcia ile. Ani dużo, ani mało:) Mam kilka par dżinsów, ze 4
      spódniczki, 5 żakietów, 1 sukienkę, kilka płaszczy- generalnie moja szafa nie
      jest przepełniona, raczej w granicach normy. Łażę często po sklepach, ale rzadko
      coś kupuję. Łatwo rozstaję się ze zniszczonymi, starymi rzeczami i na bieżąco
      zmieniam swoją garderobę, więc nie walają się po niej stosy niepotrzebnych
      ciuchów. Myslę, że wydaję tak ze 2tys rocznie, może więcej(nie licząc
      staników;). Trudno mi powiedzieć;) Zależy od potrzeb, zachcianek, miesiąca. Są
      miesiące, kiedy nie kupuję nic, innym razem zdarza się jednocześnie płaszcz,
      torebka, 2 pary spodni i kilka bluzek;)
    • mokta kupić buty = tragedia lumpeks = wielka miłość 08.01.09, 19:45
      Napiszę tak : na lumpeksy dużo a na zwykłe sklepy bardzo mało.
      Jesli mam w zwykłym sklepie coś kupić z bluzek itp. to coś na bank kupie jeśli
      mi sie spodoba. Ale tragedią jest dla mnie kupowanie butów !! :(
      Obecnie mam juz tylko jedną pare zimówek, jutro ide poszukać czegoś na
      wyprzedażach. I już na sama myśl aż we mnie kipi bo tego serdecznie nienawidzę.
      Lumpeksy kocham. Odprężam się idąc do lumpkesu ;) Dzieki lumpeksom mam coraz
      nowe bluzeczki za śmieszną cene i obecnie jest ich chyba ponad 20, ze 4
      spódnice, 5 par jeansów, ok. 10 sweterków i bluz, 1 sukienke, 3 kamizelki, 2
      pary zwykłych spodni, 3 rybaczki, 2-3 koszule, kurtke zimową i 2 takie cienkie,
      płaszczyk, 3 torebki, 2 pary letnich butów i jeszcze pare rzeczy bym wymieniła ;p

      Mam jeszcze jednego mola, chomikuje stare łaszki. Takie z plamami czy dziurami
      wywalam od razu, ale za małe czy za duże zatrzymuje bo "a kiedyś schudnę, kiedyś
      przytyję, może się przydadzą". I leży to kilogramami w szafie przez X lat. Kiedy
      stały kontenery na łaszki dla biedniejszych to wrzucałam tam to co mi juz było
      niepotrzebne. A teraz ani kontenerów ani zbiórek nie robią...
      • martvica Re: kupić buty = tragedia lumpeks = wielka miłoś 08.01.09, 20:11
        A tak, buty mnie przerażają, nic mi się nie podoba. I chcę platformy na grubym
        słupku w jakiejś rozsądnej proporcji typu 4/8cm, bo mam takie 10-letnie, a
        wszędzie jakieś niechadzalne szpilki z cieniutkimi podeszwami, na myśl o których
        bolą mnie stopy.

        BTW na wesele ostatnio nabyłam sobie pantofelki na 1,5cm obcasie i byłam chyba
        jedną z nielicznych dziewczyn która wytrzymała bez zdjęcia butów pod stołem bądź
        na parkiecie ;)
        • kuraiko Re: kupić buty = tragedia lumpeks = wielka miłoś 08.01.09, 22:35
          martvica - ja wiem o co Ci chodzi z butami :( ja bardzo bym chciała
          trzewiki na platformach, tzn pod palcami min. 3 cm, obcas min. 8...
          mam takie koturny na lato, które mają chyba 3/10, a to była sztuka
          takie znaleźć bo większość owszem wysokie pod piętą, a pod palcami
          2mm co powoduje u mnie ból kostki. podobnie jest z trzewikami :/ mam
          takie cienkie pod palcami, a obcas jakieś 6-7cm i nie mogę w nich
          wytrzymać dłużej niż godzinę stania/chodzenia :/
          • martvica Re: kupić buty = tragedia lumpeks = wielka miłoś 08.01.09, 23:47
            Mnie nie bolą kostki, tylko spody stóp, między palcami a śródstopiem - masakra,
            w butach na obcasie z cienkimi podeszwami czuję się jakbym miała kotlet schabowy
            zamiast ciała.
            Platformy są super, tylko większość ma z tyłu szpilki, a ja chcę solidny, gruby
            obcas.
            Coś jak to:
            allegro.pl/item521768606_w_polsce_czarne_kozaki_platformy_na_klocku_36.html
            (nie patrz na same buty, tylko na podeszwy).
            I w sklepach nic takiego nie ma, znaczy znalazłam ostatnio, ale numer 41 i stoi
            w tym sklepie w tym samym miejscu przynajmniej 3 lata...
    • pieczyste Re: Ile wydajecie na ciuchy? 08.01.09, 20:55
      U mnie to ciekawa sprawa, bo w sumie to mam sporo ciuchów. Nie potrafiłabym w
      tej chwili powiedzieć ile mam np. spódnic, może 10, może 20?? Ale to wszystko
      nieważne, gdyż ubrania mam we wszystkich rozmiarach. Mam duże wahania wagi
      (nawet ok. 8 kg w ciagu roku). Obecnie jestm szczupła i z całej mojej szafy
      pasują na mnie tylko 4 pary spodni. Ze swetrami jest troche lepiej, tu wahania
      wagi nie mają aż tak duzego znaczenia. Moje ciuchowe wydatki tez właściwie
      zależą od tego czy waga mi się ostatnio zmieniła (i muszę coś dokupić) czy też
      mogę chodzić w tym co mam. W ciagu ostatniego roku, zauważyłam u siebie taką
      tendencję, że kupuję zdecydowanie mniej, za to zakupy są przemyślane, lepsze
      jakościowo i droższe.
    • carmelli Re: Ile wydajecie na ciuchy? 08.01.09, 21:03
      a mi sie marzy garderoba...
      za dwa miesiace bede sie przeprowadzac, na sama mysl cierpnie mi
      skora, bo kiedy dwa late temu musialam sie spakowac, to przewozacy
      rzeczy kolega wyrzucil z siebie krotkie "o k..." i go autentycznie
      zatkalo

      teraz mam tego ze dwa razy wiecej!
      Dosc lubie zakupy ale musze miec na nie nastroj. Jesli mam, to biada
      mojemu portfelowi. Pocieszeniem jest fakt, ze nie wydaje wiecej, niz
      mnie na to stac, ale kiedy pomysle ile moglam juz zaoszczedzic...
      Samych jeansow mam chyba 7 par a chodze w nich tylko w weekendy,
      koszul tez sporo, ostatnio z bravissimo, spodnice, swetry i
      swetrzyska, koszulki z dlugim i krotkim rekawem, skarpetki, staniki,
      majtki, rajstopy, cale stosy! I do tego oczywiscie buty, torebki i
      paski... przeginam, wiem!
      Nie mam serca wyrzucac ubran, ciagle cos kombinuje i potrafie
      zestawic cale multum zestawow z tego co mam ale niestety mam tez
      nowe pomysly, do ktorych brakuje mi a to czarnych rurek (juz
      mam...), a to szerokiego, czerwonego paska, a to czegos tam jeszcze.
      W Dublinie wyprzedaze maja sens i rzeczywiscie mozna cos kupic
      taniej ale po co?! Ja mam pelna trzydrzwiowa szafe, cos w rodzaju
      mini garderoby (do kitu zreszta, nazywam to kanciapa) i jeszcze 2/3
      wieszaka kurtek w schowku...

      Drogie Lobbystki... Mam na imie Karolina i jestem uzalezniona od
      ciuchow!!!
    • diuszesa Re: Ile wydajecie na ciuchy? 08.01.09, 21:17
      Nigdy nie wydawałam dużo na ciuchy, od około 5 lat wydaję nie więcej
      niż 500zł rocznie (średnio), większość ciuchów miałam z lumpeksów
      lub wyprzedaży.
      Piszę w czasie przeszłym, bo niedługo to chyba sie zmieni, bo muszę
      od nowa skompletować szafę. Po odkryciu nowego biustu i istnienia
      talii przejrzałam na oczy, że prawie wszystko co mam jest
      niedopasowane. Zrobiłam radykalną czystkę w szafie i oto co mi
      zostało:
      2 bluzki z długim rękawem (z których jedną i tak muszę skrócić)
      3 sweterki - 2 zmechacone, i jeden pofarbowany w ostatnim praniu:-(
      1 bluzka 3/4 rękaw za mała w biuście i 1 z nieodpowiednim dla mnie
      dekoltem - są tu jeszcze tylko po to, żebym po prostu miała w czym
      wyjść
      2 podkoszulki z krótkim rękawem, które robią za bluzki z krótkim
      rękawem - biała i czarna
      2 z krótkim rękawem - jedna z dekoltem na plecach, druga z koronki ;-
      )
      2 pary spodni
      2 pary rybaczków
      2 spódnice, do których nic nie pasuje ;-)
      1 kostium na okazje, 2 wieczorowe spódnice
      na zimę płaszcz, na wiosnę skórzana przetarta już kurtka

      A więc troche wydatków będzie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja