Dodaj do ulubionych

Klub małego Narcyza :)

09.01.09, 02:19
Do założenia wątku natchnął mnie post Kuraiko w sąsiednim wątku o tym, że nie
lubi za długo się patrzeć w lustro. Czytając go uświadomiłam sobie, że ja to
chyba jestem takim małym Narcyzem, bo najchętniej gapiłabym się w lustro cały
czas. Całymi godzinami mogę przebierać się, eksperymentować z nowymi zestawami
ciuchów, fryzur, makijaży. (A jak mnie ktoś nakryje na eksperymentach z
gotyckim makijażem to dopiero jest ubaw ;)) Przechodząc obok lustra czy nawet
szyby wystawowej zawsze muszę się w nim przejrzeć. Zawsze. Ba, mam nawet małe
lusterko na biurku, które jest często ustawione tak, żebym mogła sobie od
czasu do czasu rzucić okiem na swą szacowną facjatę (choćby żeby sprawdzić,
czy mi przypadkiem nie wyrosła dodatkowa para czułków :)).

Tak teraz zastanawiam się czy to jest normalne? ;) I o czy może świadczyć
takie zamiłowanie do oglądania własnej osoby? :) Dodam, że z oglądaniem
własnych zdjęć jest u mnie wręcz przeciwnie :)
Obserwuj wątek
    • pierwszalitera Re: Klub małego Narcyza :) 09.01.09, 02:46
      Mnie się twój post podoba. ;-) Dodam jeszcze, że w restauracji z lustrami na ścianach lubię siadać tak, by się w nich przeglądać. Trochę dla kontroli, wiadomo, jedzenie między zębami, a trochę dla poprawy humoru, przynajmniej zawsze patrzę na kogoś, kogo lubię. ;-)
    • nesene Re: Klub małego Narcyza :) 09.01.09, 02:47
      To chyba normalne jest. W kazdym razie, tez tak mam :D

      Patrzę, wgapiam się, robię miny, paczam (tm), zerkam, lukam, przystaje obok
      samochodów zeby przyjrzec się sobie w szybie :P
      Tez mam lusterko na biurku... A drugie w torebce :P
      A jak wstaje i dowlekam się do łazienki rozmawiam ze swoim odbiciem... I
      uwielbiam patrzeć jak badźgam się po twarzy kremem. Hy (:
        • nesene Re: Klub małego Narcyza :) 09.01.09, 02:57
          pierwszalitera napisała:

          > nesene napisała:
          >
          > > A jak wstaje i dowlekam się do łazienki rozmawiam ze swoim odbiciem...
          >
          > Zupeeełnie noormaaaalne! ;-)

          A to znamy tez w wersji "musze pogadac z kims inteligentnym" oraz "z kims kto
          mnie rozumie" :-D <grin>
          • the_mariska Re: Klub małego Narcyza :) 09.01.09, 02:59
            A, też znam tą kobitę co mieszka w lustrze :) Całkiem fajna i sensowna babka :)

            Oj, to ja w takim razie chyba idę porozmawiać z moim łazienkowym lustrem, a
            potem spać, bo inaczej nijak się nie zwlokę na zajęcia ;) Dobranoc :)
            • pierwszalitera Re: Klub małego Narcyza :) 09.01.09, 03:08
              the_mariska napisała:

              > A, też znam tą kobitę co mieszka w lustrze :) Całkiem fajna i sensowna babka :)
              >
              > Oj, to ja w takim razie chyba idę porozmawiać z moim łazienkowym lustrem, a
              > potem spać, bo inaczej nijak się nie zwlokę na zajęcia ;) Dobranoc :)

              O, ja się o tej porze już w lustrze nie poznam. ;-)
    • aadrianka Re: Klub małego Narcyza :) 09.01.09, 08:52
      Parafrazująć Woody'ego Allena, urodziłam się w rodzinie katolickiej,
      a potem przeszłam na narcyzm. Też się łowię w każdej szybie i
      lustrze wystawowym, w lustrze uwielbiam się przeglądać:) To czasem
      uciążliwe, kiedy z kimś rozmawiam, siedząc naprzeciw szyby czy
      lustra:)
    • psuj-ka Re: Klub małego Narcyza :) 09.01.09, 10:02
      Ja najdłużej stoję przed lustrem jak się ubieram, szczególnie kiedy chcę założyć coś odważniejszego niż zwykle, typu miniówa albo po prostu chcę super ładnie wyglądać :D kończy się to tak, że 5 minut przed wyjściem z domu przebieram się ponownie, biegam jak oszalała i ostatecznie wracam do pierwotnej wersji ;)
    • esmaya Re: Klub małego Narcyza :) 09.01.09, 10:27
      to ja też się zapisuję;) szyby wystawowe to norma, ubolewam też nad brakiem
      porządnego lustra w pokoju, poza takim małym kosmetycznym.
      i jak chcę się pooglądać w staniku to muszę do łazienki latać, bo po przedpokoju
      nie będę przecież babci paradować:| i jestem ograniczana!
      marzy mi się też duże lustro w łazience, tak na przeciwko wanny/prysznica.
    • elrosa Re: Klub małego Narcyza :) 09.01.09, 10:32
      Ja też, ja też! :)
      Najgorzej chyba było, gdy kupiłam pierwszy dobry stanik, nie mogłam przejść koło lustra, żeby nie podnieść koszulki i na niego nie popatrzeć. Teraz już niekoniecznie, bo zmigrowałam i mam podręcznikowe buły, ale w domu rodzinnym czeka na mnie przesyłka, która ma szansę być dobra, może znowu się zacznie.. ;))
      Lubię się też przeglądać w różnych witrynach, to chyba jedyna okazja, by przejrzeć się "w ruchu" (i powiedzieć sobie, że powinnam się wyprostować). I fakt, cera taka jakby ładniejsza... :)
    • ciri1971 Re: Klub małego Narcyza :) 09.01.09, 10:50
      Do tej pory się nad tym nie zastanawiałam, ale...tak, chyba jednak
      lubię lustra. Dwa dni temu byłam u dentysty. Po
      wstępnym "rozwierceniu" przyniósł mi lusterko, żebym mogła sama
      zobaczyć ubytek. I nie zaszczyciłam zęba ani jednym spojrzeniem, za
      to poprawiłam włosy i sprawdziłam, czy tusz się nie rozmazał...
    • tfu.tfu szyby/witryny 09.01.09, 11:45
      jak nie cierpie luster w przymierzalniach sklepowych (bo wiem, że "obiekty w
      lustrze nie są tak atrakcyjne, jak sie wydają" ;)) to uwielbiam witryny/szyby
      sklepowe :D jaka ja sie sobie wtedy szczupła wydaję :P :D
      lustro domowe miałam kiedys duże, ale sie zwięło i stłukło (już powinno się te 7
      lat nieszczęścia skończyć :P) teraz mam jedno takie se - 30/50cm może (i
      kosmetyczne w łazience średnicy 10 cm, moge w nim zobaczyć na raz 1 oko :P),
      więc narcyzm mam nieco utrudniony, ale się lubię i szanuję, więc widok nie bywa
      przykry ;))
    • ocisza Re: Klub małego Narcyza :) 09.01.09, 11:48
      Oj, chyba się wyłamię. Ja po zakupie pierwszego dobrego stanika to owszem,
      przeglądałam się w każdej mijanej witrynie sklepowej, ale gapiąc się tylko na
      biust :) Teraz już mi przeszło. Zresztą sezon się zmienił i pod kożuchem i tak
      nic nie widać :) W domu staram się omijać lustra, bo mam manię wyciskacza
      zaskórników. A po takiej akcji nie wyglądam pięknie...
    • nancy_callahan Re: Klub małego Narcyza :) 09.01.09, 11:57
      Marisko, toż to jakbym czytała o sobie.
      W każdej wystawie muszę wnikliwie spojrzeć jak się prezentuję, żadne
      mijane lustro nie pozostanie mi obojętne.
      Najgorzej jednak jest, kiedy lustro znajduje się w pomiszeniu, w
      którym rozmawiam z innymi osobami i w zasięgu mojego wzroku, bo
      zamiast patrzeć na rozmówcę co rusz rzucam okiem na swe odbicie.
      I też zawsze myślałam, że to chyba przejaw jakiegoś skrajnego
      narcyzmu, ale widzę, że nie jesetm sama, jest nas już spora
      gromadka...:)
    • velika Re: Klub małego Narcyza :) 09.01.09, 12:06
      Też tak mam;) Strasznie cierpiałam, gdy w mieszkaniu nie miałam lustra w
      przedpokoju. Teraz jest i każde przejście koło niego kończy się oczywiście
      podziwianiem samej siebie:) Przeglądanie się w witrynach to norma. W torebce też
      noszę lusterko. Uwielbiam też patrzeć na siebie jak tańczę;D Nieraz jest to
      uciążliwe dla osoby, która tańczy ze mną, bo muszę koniecznie kontemplować swoją
      figurę i ruchy.
      A i tak jak mariska zdjęć nie lubię, zawsze wychodzę parszywie.
      • psuj-ka Re: Klub małego Narcyza :) 09.01.09, 15:36
        No ja się aktualnie fatalnie czuję :/ bo ja uwielbiam wysokie lustra, żebym
        mogła się cała przejrzeć, a jedyne lustra jakie posiadam w moim studenckim
        mieszkanku to jedno małe w... szafie :D i jedno małe w łazience :( a ja bardzo
        lubię zobaczyć, jak wygląda całość mojego stroju...
    • certain_whatsit Re: Klub małego Narcyza :) 09.01.09, 12:28
      Z ciekawości policzyłam lustra w domu - dwa w jednej łazience plus
      małe/powiększające do makijażu, trzy w drugiej (widać wszystko,
      nawet tył głowy, co przydaje się do robienia fryzur z długich
      włosów), jedno wielkie w garderobie, jedno w jadalni, dwa w
      przedpokoju. Brakuje lustra na suficie w sypialni...
      Ale w torebce prawie nigdy lusterka nie noszę - od czego są wystawy
      i lustra w sklepach.
      • a_girl Re: Klub małego Narcyza :) 09.01.09, 18:31
        O! Chciałabym mieć lustro na suficie ;). Na razie mam jedno w pokoju. Pokój jest
        mały, ale lustro wielkie i widzę się od stóp do głów :).

        Swoją drogą, największym problemem dla mnie jest rozmowa z kimś, kto ma na sobie
        okulary lustrzanki. Skupienie się na rozmówcy nie wchodzi w grę ;P
    • martvica Re: Klub małego Narcyza :) 09.01.09, 13:14
      Zdecydowanie jestem narcyzem. Zdecydowanie lubię się gapić w lustro. Strasznie
      mnie wkurza moja rodzina, znaczy głównie jej żeńska część, sugerująca że
      niekoniecznie powinnam chodzić ubrana w różową mini i że mam za krótkie i za
      grube nogi do rzeczy typu żółte rajstopy (kupiłam dzień później nie mając
      pojęcia do czego je założę, żeby sobie nie myślały).
      Odreagowuję lata kompleksów, to dlatego.
      A zdjęcia bardzo sie nie lubią z narcyzmem, na 95% zdjęć wyglądam fatalnie (z
      naciskiem na nie).
    • daslicht Re: Klub małego Narcyza :) 09.01.09, 15:59
      Już kiedyś pisałam, że mogę nawet pocałować własne odbicie w lustrze
      (na zarzut jakobym siebie nie lubiła... cóż za bzdura!) ^^

      Był Woody, to ja sparafrazuję Myslovitz:
      Nachętniej zamknęłabym się w klatce, bo kocham na siebie patrzeć!
      <zawodzenie>
      :))))))

      Odbicia w szybach, witrynach obowiązkowo musze zaliczyć, tak samo
      wszystkie lustra - w pokoju mam małe, więc czasem oglądam sie na
      netkamerce. Martviczka pisała o żółtych rajstopach, a ja dziś się
      patrzę na swoje nogi w czarnej mini i grubych wełnianych czerwonych
      rajstopach (nawet dobre, długość jak trzeba, firma Wola jakby co).
      A, i mam lustro naprzeciwko prysznica, więc podziwiam sobie moje
      smakowe ciałko podczas kąpieli... w ogóle lubię robić
      najprzeróżniejsze czynności przed lustrem ;)

      A co do fot - no ja akurat wyglądam lepiej na zdjęciach niż na żywo
      (często słyszę żebym wysłała zdjęcia do jakiejś agencji fotomodelek,
      ale nawet nie wiem gdzie takie coś znaleźć :) ), więc zdjęcia też
      bardzo lubię oglądać, robić je komuś, a także pozować. W ogóle
      jestem strasznie wymagająca co do zdjęć, nawet jak robię do
      dokumentów, to jak mi sie coś nie podoba, to każę powtarzać... no i
      potem dziwię się, co wszyscy gadają, że "wiadomo, że foty z
      dokumentów zawsze wychodzą obleśnie" - jak tam wychodzę jak
      laleczka, a że wcześniej pół godziny robię tapetę to już szczegół ;)
      (myślę, że oglądanie się w lustrze pomaga, bo zna sie swoją twarz i
      wie jak co pomalować, zeby dobrze wyszło).

      Zauważyłam, ze dużo ludzi gada, jak to oni paskudnie wychodzą na
      fotach... chyba chodzi o fałszywą skromność lub wymuszanie
      zaprzeczenia. Jeśli ktoś dużo ogląda się w lustrze, to powinien już
      na tyle siebie znać, zeby wiedzieć jak się ustawić. I jak już było w
      temacie o pozowaniu - 90% zdjęcia to fotograf. Najlepiej więc nie
      jęczeć, tylko zmienić fotografa :)
      • martvica Re: Klub małego Narcyza :) 09.01.09, 16:36
        daslicht napisała:
        > Zauważyłam, ze dużo ludzi gada, jak to oni paskudnie wychodzą na
        > fotach... chyba chodzi o fałszywą skromność lub wymuszanie
        > zaprzeczenia.

        W moim przypadku 90% zdjęć nadaje się do kosza. A z pozostałych 10% połowa jest
        znośna, a druga połowa super ;) Naprawdę nie lubię siebie na zdjęciach, i już.
        Strasznie jestem krytyczna wobec moich zdjęć, duuuużo bardziej niż wobec siebie
        w realu.

        Jeśli ktoś dużo ogląda się w lustrze, to powinien już
        > na tyle siebie znać, zeby wiedzieć jak się ustawić.

        Zdarzało mi się ustawić patrząc w lustro i nie zmieniając wyrazu twarzy zrobić
        zdjęcie tak ze powinno wyjść idealne. Figę. Może mam wadę wzroku ;) A poza tym i
        tak zawsze zdążę się skrzywić, odruch bezwarunkowy i już.

        I jak już było w
        > temacie o pozowaniu - 90% zdjęcia to fotograf. Najlepiej więc nie
        > jęczeć, tylko zmienić fotografa :)

        Tylko kurczę skąd takiego wziąć? Większość zdjęć robi mi mój dobry kumpel Sam
        O'Wyzwalacz, ale on ograniczony bywa i na przykład jak coś jest źle to mi nie
        powie, tylko pstryka jak jest. Ale przynajmniej strasznej chomiczej miny do
        niego nie robię.
    • besame.mucho Re: Klub małego Narcyza :) 09.01.09, 16:04
      To samo. Nie lubię zdjęć, ale godzinami mogę patrzeć w lustro. Nawet
      nie tak całościowo, albo żeby coś poprawić, ale bardzo lubię
      obserwować swoją twarz. Czasem siedzę i robię głupie miny, albo uczę
      się jak zamknąć prawe oko i podnieść lewy kącik ust, albo jak ruszać
      jedną dziurką od nosa, itd ;)
    • jolina3 Re: Klub małego Narcyza :) 13.01.09, 13:54
      A ja dziękuję za ten wątek, bo teraz kiedy patrzę w lustro to
      przypominają mi się wszystkie "Narcyzki" stąd i się uśmiecham. I
      mówię sobie różne miłe rzeczy :)))
      Pomaga mi to bardzo w zwalczaniu przewlekłego, kilkuletniego
      parszywego okresu w moim życiu, a co za tym idzie bardzo niskiej
      samooceny.
      Dziękuję i pozdrawiam,
      Jolina HalfNarcyz :P
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka