wera9954
11.01.09, 19:37
U mnie w szkole są mundurki. Przynajmniej mam mniejszy problem, w co się ubrać
do szkoły, ale w podstawówce to miałam w ogóle miałam jakieś szmaty, z
kiepskiego materiału, w dodatku tak wielkie, że mogłam w nich pływać, a do
najszczuplejszych nie należałam. Mieliśmy t-shirty i bluzy jak od dresu. W
gimnazjum jest już lepiej ale czemu ma to służyć? Teoretycznie zapobieganiu
sytuacjom, gdy ktoś przyjdzie niestosownie ubrany (np. uczennica w bluzce z
bardzo dużym dekoltem) i sytuacjom, gdy dyskryminowany jest ktoś, kto nie ma
markowych ciuchów. Ja to rozumiem, ale co to daje, kiedy mundurkiem może być
jakaś (szmaciana) kamizelka? Spalić te mundurki!