Sen o Effuniaku :D

12.01.09, 17:47
Sniło mi się, że płynęłam statkiem na wakacje. Jednak podczas sztormu statek
się rozbił i wylądowałam jako rozbitek na dziwnej wyspie, która wyglądała jak
ogromne centrum handlowe.

Na wyspie wszystko było bardzo drogie i mając 3 tysiące złotych w kieszeni
stać mnie było jedynie na bilet autobusowy na drugi koniec wyspy!
Przechadzałam sie po wyspie szukając na ulicy pieniedzy, bo potrzebowalam 3
milionow na powrot do domu.

Zawędrowalam do dzielicy, ktora byla bardzo obskurna. Zaczepil mnie jakiś
murzyn i spytal czego szukam. Wytlumaczylam, ze potrzebuje podwózki do Europy
:) On mi na to, ze nie ma sprawy - musze sie tylko schowac do skrzyni dla
zwierząt, zeby mnie kapitan statku nie zobaczył.

Murzyn zapakował mnie do skrzyni i kazał mi wyjść dopiero, kiedy ruszymy z
portu. Tak i zrobilam. Po wyjściu ze skrzyni uslyszalam w pokoju obok donośny
kobiecy głos! Cichaczem wyszłam z pokoju i zajrzalam do sąsiednego.

To była Effuniak! W stroju kapitana i pieknym pirackim kapeluszu :) Stała
pośrodku nowoczesnej sali, z wielkim ekranem na ktorym był wyświetlany film o
prawidłowym dobieraniu stanika!

W koncu wyjela z walizki swój nowy model stanika i poprosiła mężyczne aby
zaprezentował go na sobie! A on poslusznie to zrobil. Potem zrobila to z
kazdym i nanosila poprawki.

I sen się skończył. Jednak świadomość, że odkryłam sekret Effuniak pozostała...
    • sbarazzina Re: Sen o Effuniaku :D 12.01.09, 20:18
      :)))))))))))))))))))))))
Pełna wersja