mena122
15.01.09, 15:08
Dużo mówi się o tym, że kompleksy trzeba zwalczać, że nikt nie jest idealny,
że powinno się kochać swoje ciało. Ale sporo z nas ma kompleksy pomimo tego.
Zresztą, jakie to głupie - tej samej gazecie wielki artykuł o zwalczaniu
kompleksów, a dwie kartki dalej szczuplutka, o idealnej buzi modeleczka
zachęca nas do kupna jakiegoś kremu/szamponu/soku/pralki. Współczesny świat
jest taki zwariowany, rzeczywistość zupełnie nie sprzyja pokochaniu własnego
ciała.
Bardzo zazdroszczę tym kobietom, które potrafią się do tego wszystkiego
zdystansować. Z tego, co mi się wydaje jedną z takich osób jest Maheda -
wnioskuję po jej wypowiedziach na forum oraz np. na kobiecych kształtach.
Gratuluję i zazdroszczę tej cennej umiejętności...
Podobno pewność siebie i akceptacja swojego wyglądu to najbardziej seksowna
rzecz, jaka może być w kobiecie. Tylko jak wyrobić u siebie tą akceptację? Jak
zwalczyć kompleksy?
A jakie Wy macie kompleksy? Wyżalmy się w tym wątku...
Ja osobiście nie mam zazstrzeżeń co do swojej figury, mam natomiast duże
zastrzeżenia do swojej twarzy. Wydaje mi się taka "dziwna" (taaa,ktoś mógłby
ładnie nazwać że jest 'nietypowa'), i brzydka. I mam bardzo duży i krzywy nos.
To jest chyba moim największym kompleksem.