Nie cierpię puszapów!!!

15.01.09, 19:14
Kiedy widzę swoje koleżanki w tych źle dobranych pusiapkach, nóż mi się w
kieszeni otwiera. Mam ochotę wszystkie koleżanki ostanikować, a ze wszystkich
puszapów usypać stos i go podpalić! Ktoś tu ma podobne podejście do staników
tego typu?
    • pinupgirl_dg Re: Nie cierpię puszapów!!! 15.01.09, 19:27
      Ja :). Wiem, że dobrze dobrany push up to nie zbrodnia, ale po latach chodzenia
      w watowanych 75B z targowiska nie wiem, czy jeszcze kiedykolwiek założę
      usztywniany stanik.
      • wera9954 Re: Nie cierpię puszapów!!! 15.01.09, 19:32
        Nie mam nic przeciwko usztywnianym niepuszapom, takim jak np. maskaradki. Co
        innego skorupy z kilkoma centymetrami gąbki, deformujące biust.
        • pinupgirl_dg Re: Nie cierpię puszapów!!! 15.01.09, 19:48
          Maskaradki mi się podobają, aragona mierzyłam, ale jeździł mi po plecach więc podziwiam platonicznie. I mimo, że uważam że są piękne to nie płakałam specjalnie że nie pasuje - za to po nocach śni mi sie Harmony :). Mooooże kiedyś kupię sobie jakiegoś lekko usztywnianego plunge'a do zadań specjalnych, ale narazie nie mogę się nacieszyć miękkimi stanikami :). A na widok skorupek mnie mrozi. Do tego te fiszbiny, które wbijają się w biust - nie wiem, jak ja mogłam to nosić :).


          ---

          Fizia Pończoszanka
    • ametyst89 Re: Nie cierpię puszapów!!! 15.01.09, 19:33
      Ja tak mam kiedy słyszę z ust chudej dziewczyny, że nosi 80A. Spalić. Gąby też
      spalić.
      Ale jak powiesz coś takiego małobiuściastej nieuświadomionej to prawdopodobnie
      zgromi Cię wzrokiem, tak jak ja bym zrobiła 2 lata temu, jakby ktoś bardziej
      biuściasty zaczął mnie namawiać do porzucenia push-up'ów ;)
      • wera9954 Re: Nie cierpię puszapów!!! 15.01.09, 19:36
        To może zacznę od tych bardziej biuściastych. One też noszą skorupy :(
        • ametyst89 Re: Nie cierpię puszapów!!! 15.01.09, 19:44
          Z tymi powinno być łatwiej ;) Może zacznij się zachwycać nad koroneczkami,
          tiulami etc. etc. Któraś forumka z biuściastych pisała, że nawróciła pare
          koleżanek poprzez pokazywanie nowych zakupów na sobie i "Zobacz jaki sobie fajny
          stanik kupiłam!". Z biuściastymi IMHO może zadziałać, z tymi mniej, będzie gorzej ;)
          • wera9954 Re: Nie cierpię puszapów!!! 15.01.09, 19:50
            W mojej strefie rozmiarowej to nie zadziała. Czym mam się zachwycać? Szmatami,
            którymi podszyte są biustonosze? Ramiąchami szerokości szelek? Miseczką po
            obojczyki?
            • nesene Re: Nie cierpię puszapów!!! 15.01.09, 19:54
              Ja sie poświęcam i podszywam obwody :P
            • ametyst89 Re: Nie cierpię puszapów!!! 15.01.09, 19:56
              Ah, zapomniałam o strefie GG+ :P A Curvy Kate Criss Cross widziałaś? ;)
          • nesene Re: Nie cierpię puszapów!!! 15.01.09, 19:51
            To chyba ja...
            A jak nie ja to też tak robię i mam w tej materii niezłe wyniki ;P

            Mało znam kobiet/dziewcząt które są w stanie się oprzeć tiulowej rozkoszności...
            • ametyst89 Re: Nie cierpię puszapów!!! 15.01.09, 19:58
              Weź, bo mi się jakiejś nowej tiulowej rozkoszy zachciewa :P A nigdzie takowej
              nie widzę.
              Może Mileną wypróbuję *myśli*
              • nesene Re: Nie cierpię puszapów!!! 15.01.09, 19:58
                Podszyje Ci obwód dla dobra stanikowej partii!
                • ametyst89 Re: Nie cierpię puszapów!!! 15.01.09, 20:00
                  Swoją drogą powinnam w końcu podszyć swoją Emily...
                  Mam nadzieję, że na zlocie coś zakupię ^^
                  Mrrr koronki, tiule...
                  • nesene Re: Nie cierpię puszapów!!! 15.01.09, 20:02
                    Mnie ostatnio korci zeby pobawić się w krawcową i doszyć do jakiegos stanika
                    dodatkową warstwe np. tiulu tu i tam zeby się nie rozciągały.
                    • ametyst89 Re: Nie cierpię puszapów!!! 15.01.09, 20:07
                      A ja se chyba obetne Inferno :D
                      Jako, że zakładam tę nietrafioną kamizelkę kuloodporną tylko do jednej sukienki,
                      to nadal leży w szafie niewyrzucone :P
                      Swoją drogą wczoraj przymierzyłam i zrobiło mi z biustem coś tak dziwnego (po
                      migracji), że uwieczniłam to zdjęciem z kamerki xD

                      A do Emily doszyję w końcu tę taśmę. Bo bardzo, bardzo ją lubię :D
                      • nesene Re: Nie cierpię puszapów!!! 15.01.09, 21:19
                        A bawi was "twoja stara"?
                        Bo mnie strasznie...
                        Twoja stara Emily :P
                        • martvica Re: Nie cierpię puszapów!!! 15.01.09, 22:01
                          Chyba Twoja! :P
                          • nesene Re: Nie cierpię puszapów!!! 15.01.09, 22:21
                            Własnie tak!

                            Hokus pokus, czary mary, twoja stara to twój stary!
    • ederlezi1981 a ja się zastanawiam... 15.01.09, 19:35
      ...czy rozmiar miseczki takiego njbardziej wygabkownego puszapa jest rozmiarem po wygąbkowaniu, czy przed- czyli, czy po wypruciu kilometra gąbki 75B przekształci sie w 75C lub 75D?
      • nesene Re: a ja się zastanawiam... 15.01.09, 21:21
        Niee. To jest tak, cyfry oznacza wielkosc biustu a literka grubosc gąbki.

        70A - mały cycek gąbka ok
        80C - kaszalot
        • pierwszalitera Re: a ja się zastanawiam... 15.01.09, 22:14
          nesene napisała:

          > Niee. To jest tak, cyfry oznacza wielkosc biustu a literka grubosc gąbki.
          >
          > 70A - mały cycek gąbka ok
          > 80C - kaszalot
          >

          80C to wcale nie kaszalot, a rozmiar preferowany przez większość facetów. ;-) Jak nie wierzysz, to zapytaj pierwszego lepszego chirurga plastycznego. ;-)
          • nesene Re: a ja się zastanawiam... 15.01.09, 22:20
            Ale robiąc wywiady wsród znajomych mezczyzn tylko raz spotkałam się z
            uwielbieniem jakiegos konkretnego rozmiaru - zazwyczaj mówią ze lubią biusty
            pasujące do reszty!

            Spalić chirurgów plastycznych!
            • wera9954 Re: a ja się zastanawiam... 15.01.09, 22:23
              nesene napisała:

              > Spalić chirurgów plastycznych!
              >

              Zgadzam się :)
            • martvica Re: a ja się zastanawiam... 15.01.09, 22:49
              Ja kilka razy słyszałam o biuście nie za duzym, nie za małym, 'takim C'. I
              rozwaliło mnie: 'B' są jak pączki - i do buzi i do rączki .
              :p
              • nesene Re: a ja się zastanawiam... 15.01.09, 22:52
                75B z rana jak śmietana!
          • maith Chirurdzy 15.01.09, 22:29
            Tak, to jest najlepsze "Ta pacjentka miała 75A, a po powiększeniu ma 80C". Bo
            przecież najważniejsze, to pogrubić się pod biustem, nie? ;)
            • nesene Re: Chirurdzy 15.01.09, 22:53
              maith napisała:

              > Tak, to jest najlepsze "Ta pacjentka miała 75A, a po powiększeniu > ma 80C".
              Bo przecież najważniejsze, to pogrubić się pod biustem,
              > nie? ;)

              Proste! Ponizej 75 to mają tylko anorektyczki!
    • malen.ka a ja lubię, i 15.01.09, 19:48
      mam 4 dobrze dobrane staniki mniej lub bardziej usztywniane :))
    • nesene Re: Nie cierpię puszapów!!! 15.01.09, 19:48
      Spalić puszapy!
      • ametyst89 Re: Nie cierpię puszapów!!! 15.01.09, 19:49
        SPALIĆ! :D
        • nesene Re: Nie cierpię puszapów!!! 15.01.09, 19:52
          Płoń święty ogniu, płoń!!!
          • ametyst89 Re: Nie cierpię puszapów!!! 15.01.09, 19:59
            Mrrr ^^
          • kaga9 Re: Nie cierpię puszapów!!! 15.01.09, 20:02
            ...and push-ups become a funeral pyre...;)
            • ametyst89 Re: Nie cierpię puszapów!!! 15.01.09, 20:08
              R.I.P. ^^
    • martvica Re: Nie cierpię puszapów!!! 15.01.09, 20:12
      A ja lubię pusiapki, i chcę więcej :) Ale przynajmniej nie muszę ich poprawiać
      za każdym razem jak się schylę albo podniosę ręce do góry ;)
      • ametyst89 Re: Nie cierpię puszapów!!! 15.01.09, 20:13
        Martvica uważaj, bo Cię z Nesene spalimy za głos przeciw tiulom ^^
        • nesene Re: Nie cierpię puszapów!!! 15.01.09, 21:23
          Własnie. A ja wiem gdzie mieszkasz! Spalimy Ciebie i twoją wioskę. A najpierw
          bedziesz patrzec jak ploną twoje ulubiony puszapy. A potem ukradnę Ci koty!

          h4h4h4!
          ph34r!
          • martvica Re: Nie cierpię puszapów!!! 15.01.09, 22:03
            Nesene, uwielbiam Cię, mrrr ^^
            ale kotów nie oddam, po moim, nomen omen, trupie ]:->
          • ametyst89 Re: Nie cierpię puszapów!!! 15.01.09, 23:33
            Umarłam ^^
      • wera9954 Re: Nie cierpię puszapów!!! 15.01.09, 20:14
        A jakie to pusiapki? Podejrzewam, że to nie są pusiapki, tylko zwykłe
        usztywniane staniki :)
        • ametyst89 Re: Nie cierpię puszapów!!! 15.01.09, 20:17
          Spalić gąby!
          • wera9954 Re: Nie cierpię puszapów!!! 15.01.09, 20:18
            Nie wszystko, co gąbkowane jest do spalenia. Tylko push-upy!
            • ametyst89 Re: Nie cierpię puszapów!!! 15.01.09, 20:21
              A jakie gąby masz na myśli? ;)
              • wera9954 Re: Nie cierpię puszapów!!! 15.01.09, 20:22
                Cienkie. Cieniutkie, jak np. w Aragonie.
                • ametyst89 Re: Nie cierpię puszapów!!! 15.01.09, 20:24
                  O Aragon mrrr. To też chce.

                  Nie, to nie są "gąby" ;)
        • martvica Re: Nie cierpię puszapów!!! 15.01.09, 20:25
          A bardzo możliwe że 'tylko' ;) padded z M&S nie liczę, mam Love Lace z LaSenzy w
          trzech kolorach i to też nie są stricte push-upy, ale tęsknię za stanikami które
          nosiłam za czasów 70E z Damy Kier (przepiękne rozciągliwce) i 75C-D z Avy.
          Usztywniane miski plus wyciągane cienkie wkładki, nie mówię tu o 2cm gąbkach ;)
          W ogóle to proszę mnie nie palić, ale lepiej na mnie wyglądają padded niż tiule,
          pamiętam ze tak zawyrokowały dziewczyny na pierwszym spotkaniu w Intimo, po tym
          jak po 11 Freyach wbiły mnie w Retro i tę taką dżinsową, jak jej było, Patty?
          Chyba nie mam miękkiego stanika który by mi się nie marszczył tak zupełnie
          zupełnie nigdzie. A mnie denerwują marszczenia :)
          • wera9954 Re: Nie cierpię puszapów!!! 15.01.09, 20:29
            Hehe, a na mnie chyba tylko miękkie dobrze leżą. Usztywniane dziwnie odstają,
            nawet mój za mały Triumf 70F odstawał (ale już się go pozbyłam). Aragon też
            troszkę odstaje :(
            • ametyst89 Re: Nie cierpię puszapów!!! 15.01.09, 20:31
              Masz Aragona i mówisz, że nie masz co pokazać w trakcie uświadamiania metodą
              "patrz jaki mam boski stanik"? Dobra, to nie tiule, ale chociaż nie skorupy ;)
              • wera9954 Re: Nie cierpię puszapów!!! 15.01.09, 20:38
                ametyst89 napisała:

                > Masz Aragona i mówisz, że nie masz co pokazać w trakcie uświadamiania metodą
                > "patrz jaki mam boski stanik"? Dobra, to nie tiule, ale chociaż nie skorupy ;)

                Ale nie leży super :( Pod bluzką wygląda OK, ale jak pokażę sam stanik, to
                pomyślą, że noszę za duży :( A ja po prostu z usztywnianymi jestem
                niekompatybilna :(
                • ametyst89 Re: Nie cierpię puszapów!!! 15.01.09, 20:41
                  Aaa. Może trafisz coś na Zlocie jeśli będziesz ;)
              • nesene Re: Nie cierpię puszapów!!! 15.01.09, 23:49
                Boje sie troche Arago(r)na.
                Mierzyłam kiedyś i zastanawialam się miedzy dwoma rozmiarami.Jeden był "trochę"
                za mały ale taki dosc wdzięczny a drugi sprawiał ze mialam najwieksze piersi
                świata i zaczełam się go bać. Tzn, doceniam ten efekt jabłek, plaplapla,
                niewątpliwe ma to swój urok ale...
                Aaaa!
                • ametyst89 Re: Nie cierpię puszapów!!! 15.01.09, 23:54
                  Może Aragon by coś z moim biuścikiem podobnego zrobił.
                  I wtedy uwiodę ciacho bez skrupułów *mroczny śmiech*
                  • nesene Re: Nie cierpię puszapów!!! 15.01.09, 23:58
                    No nie wiem. Ja bym się bała ze spojrzę w dół i wybije sobie cycem zęby :P
                    • ametyst89 Re: Nie cierpię puszapów!!! 16.01.09, 00:00
                      Aż tak? :D Przy moim wymiarach byłby to mniej diametralny efekt :P
                      Swoją drogą jestem ciekawa jak to jest komuś z cyca wywalić :P
                      • nesene Re: Nie cierpię puszapów!!! 16.01.09, 00:08
                        Tak! Bo ja mam dość duzo piersi na górze i wszystkie staniki mi bułkują przez to :)
                        Wiec Aragon to taka podtrzymaczka dla bochenów ;P
            • martvica Re: Nie cierpię puszapów!!! 15.01.09, 20:32
              Aragon chyba zawsze odstaje, tak mi się kojarzy.
              Zapomniałam jeszcze o dwóch pancernych 'kopach' czyli Doris Gorsenii, posiadam
              czarną i beżową i zastanawiam się jak je tu przerobić, bo szybko przestały
              dobrze wyglądać - rozważam zszycie mostka i ciachnięcie kawałka na górze, bo mi
              zabudowanie pachę obciera.
              • tfu.tfu Re: Nie cierpię puszapów!!! 16.01.09, 14:12
                odstaje, odstaje ;) ale za to jak pięknie wygląda ;)
          • ametyst89 Re: Nie cierpię puszapów!!! 15.01.09, 20:30
            A no nie, za padded palić nie będziemy ;)
            Sama wzdycham do Aragona, chociaż możliwe, że po przymierzeniu okaże się
            kompletnie niekompatybilny/za szeroki w obwodzie/posiadający za szerokie
            fiszbiny. Ale wzdycham, wzdycham...
    • satia2004 NIE NIE NIE !!!!!! Przestańcie z tym w końcu! 15.01.09, 21:12
      Ile jeszcze będzie takich wątków?? 100, 200??

      Lubicie miękkie staniki? Super! Ja nie lubię. Jedyny miękki stanik,
      który ładnie układa mój biust to Effuniak. Reszta to zabudowane po
      szyję dziobotwórce!

      Uwielbiam push-upy i gdyby je produkowali w moim 30FF w normalnej
      cenie miałabym we wszystkich kolorach tęczy! Odnosząc moje
      upodobania do tego co napisała autorka wątku - SPALIĆ, FULL CUPY,
      HALF CUPY ETC!!!

      Większość krzyczących tu nawet nie wie, co to jest push-up. Dla was
      to tylko wywatowana skorupka. Wiecie chociaż, że Wonderbra, twórca
      push upa produkował parę lat temu miękkie push-upy?
      • nesene Re: NIE NIE NIE !!!!!! Przestańcie z tym w końcu! 15.01.09, 21:17
        Ej, zluzuj bagietę!
        My tu krzyczymy i palimy z zalozenia po to, zeby dobrze się bawić. Rozsądne
        wypowiedzi o stanikach, modelach, firmach i tak dalej umieszczamy na lobby!
        • nesene Re: NIE NIE NIE !!!!!! Przestańcie z tym w końcu! 15.01.09, 21:18
          Spalić zluzowaną bagietę.
          I fullkapy tez palimy dla kolezanki!
          • kaga9 Re: NIE NIE NIE !!!!!! Przestańcie z tym w końcu! 15.01.09, 21:45
            nesene napisała:

            > Spalić zluzowaną bagietę.

            Czy ze spalonej bagiety można zrobić zapiekankę?;)
            • nesene Re: NIE NIE NIE !!!!!! Przestańcie z tym w końcu! 15.01.09, 21:47
              Wydaje mi się ze tak. Ale zupełnie nie wiem co zrobić z taką rozluzowaną! ;)
              • kaga9 Re: NIE NIE NIE !!!!!! Przestańcie z tym w końcu! 15.01.09, 22:11
                Można ją trochę zestresować, żeby się spięła. Albo owinąć kordonkiem na okrętkę.
                I wmówić jej, że jest kokonem.
                • martvica Re: NIE NIE NIE !!!!!! Przestańcie z tym w końcu! 15.01.09, 22:15
                  Nie wiem czy bym chciała zapiekankę z kokonu :P
                  • nesene Re: NIE NIE NIE !!!!!! Przestańcie z tym w końcu! 15.01.09, 22:22
                    Nie jestem wybredna. Kiedy odwiedza mnie jamochłon-mózgożerca łykne prawie
                    wszystko ;P
                    • kaga9 Re: NIE NIE NIE !!!!!! Przestańcie z tym w końcu! 15.01.09, 23:39
                      No właśnie, kto to widział nigdy w życiu nie spróbować zapiekanki z kordonkiem!
                      • ametyst89 Re: NIE NIE NIE !!!!!! Przestańcie z tym w końcu! 15.01.09, 23:40
                        To się trawi? ;)
                        • nesene Re: NIE NIE NIE !!!!!! Przestańcie z tym w końcu! 15.01.09, 23:44
                          Nieee. Po co? Samo sie wydala *g*
                          • ametyst89 Re: NIE NIE NIE !!!!!! Przestańcie z tym w końcu! 15.01.09, 23:47
                            Jak się wydala kordonek? :P
                            • kaga9 Re: NIE NIE NIE !!!!!! Przestańcie z tym w końcu! 16.01.09, 00:02
                              Długo i rozwlekle, ale można ciachnąć;)
                              • ametyst89 Re: NIE NIE NIE !!!!!! Przestańcie z tym w końcu! 16.01.09, 00:03
                                Yummy xD
                                • kaga9 Re: NIE NIE NIE !!!!!! Przestańcie z tym w końcu! 16.01.09, 00:11
                                  Wanna try?:PPP
                                  • ametyst89 Re: NIE NIE NIE !!!!!! Przestańcie z tym w końcu! 16.01.09, 00:27
                                    No, thanks ^^
        • satia2004 Re: NIE NIE NIE !!!!!! Przestańcie z tym w końcu! 15.01.09, 21:22
          nesene napisała:
          > My tu krzyczymy i palimy z zalozenia po to, zeby dobrze się bawić.

          Wiesz, mnie to nie bawi.
          • nesene Re: NIE NIE NIE !!!!!! Przestańcie z tym w końcu! 15.01.09, 21:26
            satia2004 napisała:

            > nesene napisała:
            > > My tu krzyczymy i palimy z zalozenia po to, zeby dobrze się
            > bawić.
            >
            > Wiesz, mnie to nie bawi.

            Abstrahujac od tego ze nie zmuszamy Cię ani do czytania ani do pisania z nami,
            nie uwazasz ze to dosc egoistyczne podejscie ze my mamy przestać się bawić bo
            Tobie się to nie podoba? :)
            • ametyst89 Re: NIE NIE NIE !!!!!! Przestańcie z tym w końcu! 15.01.09, 23:34
              Spalić PMS xD
        • blueann Coś w tym może być 16.01.09, 12:33
          Nie wiem, na ile to może być poważna sprawa, ale satia2004 może mieć rację. No,
          bo na żarty typu "A - a tu miał być biust, B - biust, C - cyce jakieśtam" się
          oburzamy, prawda? Chociaż to też tylko żarty. Ale są szkodliwe, bo umacniają
          stereotypy.

          Trudno w tej chwili ocenić szkodliwość społeczną żartów o paleniu puszapów, ale
          chyba nie chcemy zaraz po obaleniu stereotypu "75B to jedyny właściwy rozmiar"
          puścić w świat stereotypu "wszystkie puszapy są złe"?
          • turzyca O rany, znowu ten sam temat? 16.01.09, 12:58
            To powiedzmy sobie wprost. Padded sa ok. Push-upy sa ok. Pusiapki/puszapki sa be
            i nadaja sie tylko do spalenia. A jak ktos chce sie klocic, to niech zajrzy do
            duzej galerii i zobaczy, ze pusiapki doprowadzaja do trwalych zmian w biuscie
            tak, ze piers ma wyraznie wyzlobiony rowek od wkladek.
            Czy moze ktos uwaza, ze "staniki" niszczace cialo kobiety sa w porzadku i nalezy
            je chronic?
            • blueann Re: O rany, znowu ten sam temat? 16.01.09, 23:51
              Oj, no dobra. :)
              Pusiapki są be. Nie chronimy pusiapków, palimy pusiapki. :)
              Ja tylko napisałam, że rozumiem, o co chodzi w tym, co pisze satia2004. Po
              prostu zauważyłam, że niektóre forumki rozszerzają tę niechęć na wszystkie
              staniki o kroju push-up. Z tego może powstać nowy błędny stereotyp, nie? Ale ja
              i tak na ten temat nie bardzo potrafiłabym dyskutować, ja tam się nie znam,
              wchłaniam tylko mądrość, którą wyczytuję na forum.

              turzyca napisała:

              > To powiedzmy sobie wprost. Padded sa ok. Push-upy sa ok. Pusiapki/puszapki sa b
              > e
              > i nadaja sie tylko do spalenia. A jak ktos chce sie klocic, to niech zajrzy do
              > duzej galerii i zobaczy, ze pusiapki doprowadzaja do trwalych zmian w biuscie
              > tak, ze piers ma wyraznie wyzlobiony rowek od wkladek.
              > Czy moze ktos uwaza, ze "staniki" niszczace cialo kobiety sa w porzadku i nalez
              > y
              > je chronic?
          • wera9954 Re: Coś w tym może być 16.01.09, 15:47
            No dobra. Zgadzam się częściowo, ale i tak uważam, że puszapy nie są stanikami
            do codziennego noszenia, ale raczej na specjalne okazje. Tylko trzeba znaleźć
            producenta, który je uszyje w normalnej rozmiarówce i tak, żeby nie wyglądały
            jak klapa od kibelka ;) A pusiapki można spokojnie palić ;)
      • wera9954 Re: NIE NIE NIE !!!!!! Przestańcie z tym w końcu! 15.01.09, 21:24
        Owszem, full-cupy też trzeba spalić. Zwłaszcza Doreen. Zabudowane balkonetki też
        można spalić. Dobrze wiem, co to push-up. To stanik, który ma spłaszczyć biust
        od dołu, wypychając go w stronę dekoltu.
        • satia2004 Re: NIE NIE NIE !!!!!! Przestańcie z tym w końcu! 15.01.09, 21:49
          wera9954 napisała:
          > To stanik, który ma spłaszczyć biust
          > od dołu, wypychając go w stronę dekoltu.

          No widzisz - nie koniecznie spłaszczyć, tylko wypchnąć (np. poprzez
          podniesienie). Mierzyłaś kiedyś stanik Damy Kier? Miałam kilka
          został mi w zasadzie jeden (przeszyty). Idealne kuleczki lodów
          robi :) Podnosi, wypycha do przodu, świetnie wygląda pod ubraniem.
          Nie ma niewiele wspólnego z wygąbkowaną skorupką z H&M. Muszę w
          końcu zrobić te zdjęcia do galerii :(
          • wera9954 Re: NIE NIE NIE !!!!!! Przestańcie z tym w końcu! 15.01.09, 21:53
            W sygnaturce mam rozmiar stanika. W rozmiarówkę Damy Kier się nie łapię. Co do
            wypychania do przodu i podnoszenia, takie rzeczy robi też zwykły stanik.
            • satia2004 Re: NIE NIE NIE !!!!!! Przestańcie z tym w końcu! 15.01.09, 21:55
              wera9954 napisała:
              > W sygnaturce mam rozmiar stanika. W rozmiarówkę Damy Kier się nie
              łapię. Co do
              > wypychania do przodu i podnoszenia, takie rzeczy robi też zwykły
              stanik.

              Taaaak??? Jaki??
              • wera9954 Re: NIE NIE NIE !!!!!! Przestańcie z tym w końcu! 15.01.09, 21:58
                Podnosi każdy dobrze dobrany stanik (chyba że ma elastyczne miseczki). Wypychają
                do przodu Mimi Holiday, i to przesadnie (kacze dzioby się robią).
                • satia2004 Re: NIE NIE NIE !!!!!! Przestańcie z tym w końcu! 15.01.09, 22:01
                  wera9954 napisała:
                  > Podnosi każdy dobrze dobrany stanik (chyba że ma elastyczne
                  miseczki).

                  Ależ mi odpowiedziałaś! Konkretny model proszę bo mój biust jeszcze
                  takiego nie spotkał.
                  • wera9954 Re: NIE NIE NIE !!!!!! Przestańcie z tym w końcu! 15.01.09, 22:06
                    Freya Eleanor, Freya Pollyanna, Masquerade Aragon... Mogę tak długo. I żaden z
                    nich nie jest push-upem :)
                    • martvica Re: NIE NIE NIE !!!!!! Przestańcie z tym w końcu! 15.01.09, 22:10
                      Na mnie Eleanor leży fatalnie (naprawdę fatalnie, chyba wszystkie kolory
                      mierzyłam), Polyanna jest, sorry, brzydka i nie leży jakoś megazachęcająco,
                      Aragona nie miałam okazji (mierzyłam za to Kokietkę, Saharę i Emeralda i tylko
                      tamten ostatni był akceptowalny, chociaż wypadam między rozmiarami).
                      • wera9954 Re: NIE NIE NIE !!!!!! Przestańcie z tym w końcu! 15.01.09, 22:15
                        Oj tam, wiadomo, że najlepsze są Effuniaki :P Jak tylko pojawią się Effuniaki,
                        to Freya będzie się mogła, za przeproszeniem, wypchać ze swoimi ramiąchami,
                        zabudowanymi miseczkami i nienajlepszymi (nie zawsze kompatybilnymi z biustami)
                        krojami. Panaszki też się będą mogły wypchać.
                        • nesene Re: NIE NIE NIE !!!!!! Przestańcie z tym w końcu! 15.01.09, 22:17
                          A ja lubię ramiącha freyi :P
                          • ederlezi1981 jak mozna lubić ramiączka Frei? 15.01.09, 22:36
                            No nie rozumiem, jedyny plus, że mają fajne kolory- ostry róz w tigerlily, fiolet w lucille- to nawet mile dla oka, ale czemu tej szerokości, na chińskiego Boga?
                            Ramiaczka fajne są w panache, takie ładniutkie :-)
                            • nesene Re: jak mozna lubić ramiączka Frei? 15.01.09, 22:38
                              Nie wiem, sama sie nad tym zastanawiam.
                              Uwazam ze sa urocze ;)
                        • martvica Re: NIE NIE NIE !!!!!! Przestańcie z tym w końcu! 15.01.09, 22:39
                          Freya leży na mnie źle, zabudowana po szyję, dziobuje i z moich ślicznych piersi
                          robi coś dziwnego. Może się wypchać zanim pojawią się effuniaki.
                          Panache nie lepsze.
                          Fantasie takoż.
                          Światełko w tunelu ujrzałam za sprawą LaSenzy i M&S. Oba bez szans na
                          stacjonarne pomacanie (w sklepach są, ale rozmiarówka okrojona).

                          I wracając do dekoltów i rowków w tej cholernej Damie Kier, żeby trądziku
                          dostali od wprowadzenia kolekcji dla większych biustów o estetyce Freyowej (a
                          jak się da uszyć puszapa na 70E, to czy jedna literka robi różnicę? Paskudy!):
                          naprawdę robiły obłędny dekolt bez spłaszczania. Nie pokażę w galerii, bo za
                          małe są dużo, ale robiły. Dwie kulki z dolinką w nich miałam. A jak
                          przymierzyłam Gossarda Superboost, Freyę Retro Plunge, Panache Inferno, czy
                          nawet Kokietkę maskaradkową - to wyć mi się chciało ze śmiechu i rozpaczy
                          równocześnie. Howgh.
                    • satia2004 Re: NIE NIE NIE !!!!!! Przestańcie z tym w końcu! 15.01.09, 22:15
                      wera9954 napisała:
                      > Freya Eleanor, Freya Pollyanna, Masquerade Aragon... Mogę tak
                      długo. I żaden z
                      > nich nie jest push-upem :)

                      Tobie pasują. U mnie we Frei piersi mają ksztłt zwisającej smętnie
                      gruszki. Aragon może być choć odstaje i odznacza się pod ubraniem
                      niemiłosiernie.

                      Wyobraź sobie Wero, że to co Tobie pasuje innym biustom może
                      zupełnie nie służyć.
                      • wera9954 Re: NIE NIE NIE !!!!!! Przestańcie z tym w końcu! 15.01.09, 22:17
                        Jednak na pewno są niepuszapy, które na Tobie będą leżeć dobrze. Nie musi być to
                        miękki stanik, ale może być też padded.
                        • satia2004 Re: NIE NIE NIE !!!!!! Przestańcie z tym w końcu! 15.01.09, 22:20
                          wera9954 napisała:
                          > Jednak na pewno są niepuszapy, które na Tobie będą leżeć dobrze.
                          Nie musi być
                          > to stanik, ale może być też padded.

                          Taaaa... przy takich postach zaczynam rozumieć dziewczyny, które na
                          innych forach mówią o nas 'stanikowa mafia'. Jedyny słuszny stanik -
                          MIĘKKI! Ewentualnie padded!

                          Apelują o odrobinę zrozumienia dla odmienności. Zrozum, że nie
                          wszystkim służą miękkie staniki. Tak ciężko przyjąć to do wiadomości?
                          • mena122 Satia, popieram wszystko co piszesz n/t 17.01.09, 17:39

                            • satia2004 Re: Satia, popieram wszystko co piszesz n/t 17.01.09, 18:14
                              Dzięki ;)
                • martvica Re: NIE NIE NIE !!!!!! Przestańcie z tym w końcu! 15.01.09, 22:07
                  Nic mi nie robiło _takiego_ dekoltu jak ta cholerna Dama Kier, no nic :) Pal
                  sześć podniesienie, ale one tak ładnie rowkowały... Jeden effuniak mi zrobił
                  taki efekt później. ależ się wkurzyłam jak musiałam się przesiąść z ich 70E na
                  miękkie fullcapy 70F Gai, o Boże...
                  • satia2004 Re: NIE NIE NIE !!!!!! Przestańcie z tym w końcu! 15.01.09, 22:17
                    martvica napisała:
                    > Nic mi nie robiło _takiego_ dekoltu jak ta cholerna Dama Kier, no
                    nic :) Pal
                    > sześć podniesienie, ale one tak ładnie rowkowały...

                    Kurcze, zmuszę chłopa żeby mi te fotki w weekend pstryknął, żeby
                    dziewczyny wiedziały na co tak krzyczą ;)
                    • wera9954 Re: NIE NIE NIE !!!!!! Przestańcie z tym w końcu! 15.01.09, 22:18
                      Ja i tak nie mam dostępu do galerii.
                      • satia2004 Re: NIE NIE NIE !!!!!! Przestańcie z tym w końcu! 15.01.09, 22:22
                        wera9954 napisała:
                        > Ja i tak nie mam dostępu do galerii.

                        Twoja strata!
                        • nesene Re: NIE NIE NIE !!!!!! Przestańcie z tym w końcu! 15.01.09, 22:25
                          Przeczytałam "stara"... ;)

                          <posypuje głowę popiołem>
                          • ametyst89 Re: NIE NIE NIE !!!!!! Przestańcie z tym w końcu! 15.01.09, 23:29
                            Nesene uwielbiam Cię ;)
                            • nesene Re: NIE NIE NIE !!!!!! Przestańcie z tym w końcu! 15.01.09, 23:45
                              <czerwieni się i robi dziurę w ziemi butem>
                              mrrr...
                              <tarmosi chusteczkę>
        • pierwszalitera Re: NIE NIE NIE !!!!!! Przestańcie z tym w końcu! 15.01.09, 22:28
          wera9954 napisała:

          > Owszem, full-cupy też trzeba spalić. Zwłaszcza Doreen. Zabudowane balkonetki te
          > ż
          > można spalić.

          A ja jestem za tym, by spalić WSZYSTKIE balkonetki. ;-) Jeszcze nie znalazłam takiej, by górna krawędź nie wbijała mi się w pierś. A przy większej misce pierś lata. Z rozpaczy zmierzyłam takiego zabudowanego full cupa z poziomych szwem, co tu u większości podobno dziobuje i co? Wyglądam świetnie! Więc proszę full cupów nie palić, a zostawić dla mnie. ;-)
          • nesene Re: NIE NIE NIE !!!!!! Przestańcie z tym w końcu! 15.01.09, 22:33
            pierwszalitera napisała:

            > A ja jestem za tym, by spalić WSZYSTKIE balkonetki. ;-) Jeszcze
            > nie znalazłam takiej, by górna krawędź nie wbijała mi się w pierś.

            Siostro! Tez mam za duzo piersi na górze na miseczkowe standardy ;)
          • satia2004 Re: NIE NIE NIE !!!!!! Przestańcie z tym w końcu! 15.01.09, 22:33
            pierwszalitera napisała:
            > Wyglądam świetnie! Więc proszę full
            > cupów nie palić, a zostawić dla mnie. ;-)

            I to jest dobre podejście - każdy biust niech ma swój ulubiony
            fason :)
            • klymenystra Re: NIE NIE NIE !!!!!! Przestańcie z tym w końcu! 15.01.09, 22:39
              A ja rozwazam przerobienie jednego full cupa na half cup - wzdluz tego poziomego
              ciecia... Ma to szanse powodzenia?
              • pierwszalitera Re: NIE NIE NIE !!!!!! Przestańcie z tym w końcu! 15.01.09, 22:53
                klymenystra napisała:

                > A ja rozwazam przerobienie jednego full cupa na half cup - wzdluz tego poziomeg
                > o
                > ciecia... Ma to szanse powodzenia?

                Przy sporych zdolnościach pewno tak, ale problem może być, że miejsce na przyszycie ramiączka jest z reguły w full cupach inne niż w half cupach. W half cupach bardziej na zewnątrz. Przez to miseczka może się zupełnie inaczej układać. Half cupy mają też trochę wyższe mostki. Chyba. No i zwykle przynajmniej jeden pionowy szew. Nie wiem, czy po obcięciu górnej części full cupa istnieje w ogóle szansa na ładny kształt biustu. Ale przy odrobinie chęci można przerobić wszystko. :-)
      • pierwszalitera Re: NIE NIE NIE !!!!!! Przestańcie z tym w końcu! 15.01.09, 22:19
        satia2004 napisała:

        > Większość krzyczących tu nawet nie wie, co to jest push-up. Dla
        was
        > to tylko wywatowana skorupka. Wiecie chociaż, że Wonderbra, twórca
        > push upa produkował parę lat temu miękkie push-upy?
        >

        O właśnie. ;-) Ja też miałam taki miękki push up Passionaty w
        rozmiarze 75B i był fajny. Wtedy jeszcze pasowałam w miseczkę, a
        szerokość obwódu mi zwisała, bo biust trzymał się od samości. ;-)
        • brykanty SPALLMY WSZYSTKIE, KTÓRE NIE PASUJĄ. 15.01.09, 22:57
          Satia spali niepuszapy, my spalimy puszapy i wszystkie, które nam się naraziły z jakichkolwiek względów.
          Zrobimy fajne ognisko integracyjne i będziemy szczęśliwe jak prosiątka w błocie.

          A jeśli chodzi o puszapy, to mierzyłam raz w życiu (jestem widać za stara, nie dotarło do mnie, że to się nosi, bo zawsze kupowałam sobie miękki na fiszbinach i jak kiedyś zobaczyłam w H&M całą ścianę puszapów, to się zdziwiłam, po co komu tyle za małych staników).
          Nigdy nie mogłam zrozumieć tej idei - po co miałabym zakładać taki ocieplacz i powiększacz na biust, skoro i tak mam spory.
          Ale raz przymierzyłam (oczywiście zły rozmiar) - to, co zrobiło się z mojego biustu, to widok niezapomniany, jeszcze dzisiaj chce mi się płakać ze śmiechu.

          Może kiedyś spotkam odpowiedni rozmiar i przymierzę, ale na razie idea do mnie nie przemawia, więc nie będę zbyt gorliwie poszukiwać.
          • pana.cotta Re: SPALLMY WSZYSTKIE, KTÓRE NIE PASUJĄ. 15.01.09, 23:16
            to ja spale plunge, bo wiekszosc namnie fatalnie lezy.
            co sobie bede odmawiac, tez chce sie jak prosiatko pocieszyc ;))

            • ametyst89 Re: SPALLMY WSZYSTKIE, KTÓRE NIE PASUJĄ. 15.01.09, 23:36
              A ja spalę wszystkie swoje stare pusiapki 70B z TriumPHa (o ile gdzieś jeszcze
              są ;)) i będę wymachiwać moją kochaną rozciągliwą Emily nad płonącym stosem ^^
              • nesene Re: SPALLMY WSZYSTKIE, KTÓRE NIE PASUJĄ. 15.01.09, 23:43
                Niczym sztandar uświadomionego cycka!
                • ametyst89 Oplułam monitor xD n/t 15.01.09, 23:47

                • kaga9 Re: SPALLMY WSZYSTKIE, KTÓRE NIE PASUJĄ. 16.01.09, 00:16
                  Przeczytałam "uświnionego cycka", wszystko przez te Wasze prosiątka w błocie:P
                  Idę spać, pobudka o 6, buuu, dobrej nocy;)
                  • nesene Re: SPALLMY WSZYSTKIE, KTÓRE NIE PASUJĄ. 16.01.09, 00:24
                    spalimy Ci budzik!
                    • ametyst89 Re: SPALLMY WSZYSTKIE, KTÓRE NIE PASUJĄ. 16.01.09, 00:28
                      I poduszki też spalimy!
                      Te, na których śpisz :P
                      • turzyca Re: SPALLMY WSZYSTKIE, KTÓRE NIE PASUJĄ. 16.01.09, 00:51
                        Czy ktos by mogl przy okazji spalic mi kabel od internetu, bo nie przygotuje
                        referatu? Albo instytut historii sztuki, w ktorym mam wyglosic we wtorek referat?



                        Po przemysleniu - proponuje palic historie sztuki, tam jest duzo papieru, bedzie
                        fajnie plonac.... ;]
                        • ametyst89 Re: SPALLMY WSZYSTKIE, KTÓRE NIE PASUJĄ. 16.01.09, 00:53
                          >>>>>>>>>>>trwa palenie kabla od internetu turzycy<<<<<<<<<<
                          • nesene Re: SPALLMY WSZYSTKIE, KTÓRE NIE PASUJĄ. 16.01.09, 00:57
                            Palenie kabli jest bez sensu! Turzyca pewnie nas tak podpuszcza a w domu ma wifi <;
                            • ametyst89 Re: SPALLMY WSZYSTKIE, KTÓRE NIE PASUJĄ. 16.01.09, 00:59
                              To spalmy jej router ;)
                        • nesene Re: SPALLMY WSZYSTKIE, KTÓRE NIE PASUJĄ. 16.01.09, 00:58
                          Spalmy historię i napiszmy nową!
                          • ametyst89 Re: SPALLMY WSZYSTKIE, KTÓRE NIE PASUJĄ. 16.01.09, 01:00
                            Spalić historię. Właśnie mi się przypomniało, że jutro będę tworzyć projekt na
                            History of Great Britain & the USA.

                            Iść spać czy nie iść spać?
                            • nesene Re: SPALLMY WSZYSTKIE, KTÓRE NIE PASUJĄ. 16.01.09, 01:04
                              Idź spać a ja Ci napisze bo kocham historię fajfokloków :P
                              • ametyst89 Re: SPALLMY WSZYSTKIE, KTÓRE NIE PASUJĄ. 16.01.09, 01:06
                                A masz coś o trybach kobiet u Indian? xD
                                • ametyst89 Re: SPALLMY WSZYSTKIE, KTÓRE NIE PASUJĄ. 16.01.09, 01:13
                                  Zasnęłam. Branocka.

                                  ZzZzZZZzzzZZzz...
                                  • kaga9 Re: SPALLMY WSZYSTKIE, KTÓRE NIE PASUJĄ. 16.01.09, 19:47
                                    No dobra, teraz się pytam się:
                                    a) gdzie są moje jaśki????
                                    b) dlaczego w moim domu śmierdzi spalenizną?
                                    <łapie się pod boczek i irytująco, acz rytmicznie stuka kopytkiem>
                                    • wera9954 Re: SPALLMY WSZYSTKIE, KTÓRE NIE PASUJĄ. 16.01.09, 19:55
                                      Nesene i Ametyst Ci spaliły :D
                                      • kaga9 Re: SPALLMY WSZYSTKIE, KTÓRE NIE PASUJĄ. 16.01.09, 20:00
                                        O nie! Ta zniewaga krwi wymaga! Nesene i Ametyst, co macie na swoje
                                        usprawiedliwienie? Jak nic, to...dzisiaj za szkołą, bez plecaków, na gołe klaty!!!
                                        • ametyst89 Re: SPALLMY WSZYSTKIE, KTÓRE NIE PASUJĄ. 16.01.09, 20:06
                                          Pomyliły nam się poduszki z tymi od Twoich starych pusiapków :> *uśmiecha się z
                                          miną niewiniątka*
                                        • winter76 Re: SPALLMY WSZYSTKIE, KTÓRE NIE PASUJĄ. 16.01.09, 20:37
                                          Na klaty załóżcie pusiapki,będzie bardziej widowiskowa walka :)
                                          A nesene i ametyst już od sylwestra pałają żądzą spalenia czegokolwiek lub kogokolwiek...
                                          • wera9954 Re: SPALLMY WSZYSTKIE, KTÓRE NIE PASUJĄ. 16.01.09, 20:39
                                            Ja też chcę coś podpalić! Najlepiej pusiapki!
                                            • kaga9 Re: SPALLMY WSZYSTKIE, KTÓRE NIE PASUJĄ. 16.01.09, 22:25
                                              Możesz być moim sequndantem. Jak Nesene i Ametyst przegrają, spalimy ich
                                              pusiapki, poduszki, jaśki oraz gąbki kąpielowe!!!
                                              • wera9954 Re: SPALLMY WSZYSTKIE, KTÓRE NIE PASUJĄ. 16.01.09, 22:29
                                                OK. Palić, palić, palić!!! :D
                                          • ametyst89 Re: SPALLMY WSZYSTKIE, KTÓRE NIE PASUJĄ. 16.01.09, 22:39
                                            A propos sylwestra przypomniało mi się coś ^^

                                            "A winterek wybiuuucha"

                                            bodajże by nesene.

                                            Przepraszam, musiałam xD
                                            • pana.cotta Re: SPALLMY WSZYSTKIE, KTÓRE NIE PASUJĄ. 17.01.09, 00:37
                                              mi nie palcie budzika, bo pogryze ;) musze wstac rano (w sobote, grr)
                                            • winter76 Re: SPALLMY WSZYSTKIE, KTÓRE NIE PASUJĄ. 17.01.09, 11:12
                                              Nie pamiętam <pokazuje język> :)
                                              • ametyst89 Re: SPALLMY WSZYSTKIE, KTÓRE NIE PASUJĄ. 17.01.09, 13:54
                                                Chyba Cię wtedy przez chwilę nie było jak wysadzałyśmy ^^
          • luliluli Re: SPALLMY WSZYSTKIE, KTÓRE NIE PASUJĄ. 16.01.09, 13:25
            spalić staniki z grubszą dolną częścią miseczki! - wszystkie, które
            tną mi pierś na pół swoim szwem - do cholery z Fantasie Cally,
            półkoronkowymi Freyami i im podobnymi:)

            Ponadto wnoszę o spalenie wszystkich producentów - co do jednego -
            za to, że w 65G robią fiszbiny, które sięgają siebie na wzajem
            naokoło pleców i że zamiast ramiączek przyczepiają pasy holownicze.

            A także za to, że swoimi zabudowanymi ogromnorozległomiskowymi
            stanikami wmawiają mi, że mam piersi od pępka do grzywki:|

            I spalmy Freyę za to, że jakiś bałwan wpadł na pomysł zaprzestania
            produkcji Zety!
            • tfu.tfu Re: SPALLMY WSZYSTKIE, KTÓRE NIE PASUJĄ. 16.01.09, 14:55
              cally zostawić! nie palić ;) w ogóle łapki precz od fantasie :P
              • wera9954 Re: SPALLMY WSZYSTKIE, KTÓRE NIE PASUJĄ. 16.01.09, 15:48
                Nawet jak pojawią się Effuniaki? ;) Póki co Freyi nie wolno palić, ale kiedy się
                pojawią Effuniaki, to czemu nie? :)
    • satia2004 A tak w temacie... 17.01.09, 13:17
      Czy którakolwiek z was miała na sobie push-up w swoim prawidłowym
      rozmiarze? Założyciekla wątku deklaruje w sygnaturce rozmiar 28H - z
      tego co się orientuję w takim rozmiarze push-upa nigdy nie widziałam.

      Rozumiem, że kto krzyczy 'spalić 80D dla osób które powinny nosić
      28H' ale zaryzykuję stwierdzenie, że taka osoba będzie róznie źle
      wyglądała w 80D typu push-up co miękkim!
      • tfu.tfu Re: A tak w temacie... 17.01.09, 13:30
        o ile piekielną zbroję da się uznać za puszapa, to ja tak ;) a tak przy okazji,
        hyhy, walka na klaty w inferniakach mogłaby byc bardzo widowiskowa :D
        • ametyst89 Re: A tak w temacie... 17.01.09, 13:58
          Push-up czy to źle czy dobrze dobrany mimo wszystko deformuje biust. Turzyca już
          wspominała tu gdzieś o efektach długotrwałego noszenia owego stanika. Moim
          zdaniem nawet ten w odpowiednim rozmiarze powinno się traktować okazyjnie.

          tfu.tfu napisała:

          > hyhy, walka na klaty w inferniakach mogłaby byc bardzo widowiskowa :D

          Tak! Założę swoje Inferno, które robi mi coś bardzo dziwnego z biustem :D
          • wera9954 Re: A tak w temacie... 17.01.09, 14:08
            Zgadzam się. Push-upy nie są stanikami codziennymi. A kiedy walka?
            • tfu.tfu Re: A tak w temacie... 17.01.09, 14:30
              od lutego będę w pl :P poczekajcie trochę, sie umówimy na sparring :D może
              drużyny? :D ja mam coral ;)
              • wera9954 Re: A tak w temacie... 17.01.09, 14:35
                Ze mną nie. Nie mam Inferno.
              • ametyst89 Re: A tak w temacie... 17.01.09, 15:23
                Ja mam biały i chyba niedługo go potnę :P
          • martvica Re: A tak w temacie... 17.01.09, 14:35
            Kupiłam sobie pierwszy miękki stanik dopiero z rok temu. Wcześniej chodziłam w
            sztywnych, niezupełnie źle dobranych - rozmiar za luźne były, ale miska dobra.
            Tak jak mi z tabelki wychodziło. Nie mam zdeformowanego biustu, nijak.
            A nosiłam takie lekko usztywniane z kieszonką na wkładkę, wkładka przeważnie
            była wyciągnięta.
            www.modnysekret.pl/dama-kier-biustonosz-chaber-p-1470.html
            www.modnysekret.pl/dama-kier-biustonosz-anita-p-854.html
            Na panie na zdjęciach są wyraźnie za małe, owszem, ale to naprawdę były ładne,
            fajne staniki i naprawdę strasznie klnę że się w rozmiarówkę nie mieszczę. Jakiś
            czas nawet byłam gotowa kupić 75E i zwęzić.
            • wera9954 Re: A tak w temacie... 17.01.09, 14:41
              Skoro wywalałaś wkładki, to nic dziwnego, że nic ci się z biustem nie stało. To
              te głupie wkładki powodują deformację biustu.
              • ametyst89 Re: A tak w temacie... 17.01.09, 15:22
                Mi nawet nie chodziło o te cieniutkie wkładki, tylko o gąby, które zmieniają
                całkowicie konstrukcję miski od strony wewnętrznej. Takie schodki znaczy się ;)
              • martvica Re: A tak w temacie... 17.01.09, 15:36
                Ale to były cienkie wkładki, a nie 2cm gąbka. Mimo to były to chyba push-upy, no
                bo co innego?
              • satia2004 Re: A tak w temacie... 17.01.09, 18:13
                wera9954 napisała:
                > Skoro wywalałaś wkładki, to nic dziwnego, że nic ci się z biustem
                nie stało. To
                > te głupie wkładki powodują deformację biustu.

                W takim razie o co tak krzyczysz Wero? O spalenie push-upów czy
                wkładek powiększających w nich?
                • wera9954 Re: A tak w temacie... 17.01.09, 18:52
                  No dobra. Spalić należy te push-upy, które te gąby mają wszyte na stałe. Resztę
                  można oszczędzić, ale najpierw wywalić te wkładki (i spalić). Chyba że to szajs
                  z bazaru czy H&M.
                • ametyst89 Re: A tak w temacie... 17.01.09, 19:10
                  Push-up bez wkładek to nic innego jak po prostu stanik usztywniany.
                  • martvica Re: A tak w temacie... 17.01.09, 19:48
                    A push-up z cienkimi wkładkami? ]:->
                  • wera9954 Re: A tak w temacie... 17.01.09, 19:51
                    ametyst89 napisała:

                    > Push-up bez wkładek to nic innego jak po prostu stanik usztywniany.

                    Dokładnie.
                  • satia2004 Re: A tak w temacie... 17.01.09, 23:47
                    ametyst89 napisała:
                    > Push-up bez wkładek to nic innego jak po prostu stanik usztywniany.

                    To gdzie zaliczysz np. Porcelankę albo Fantasie Smoothing? Oba są usztywniane a efektu push-up ani hu-hu :)
                    • pierwszalitera Re: A tak w temacie... 17.01.09, 23:58
                      satia2004 napisała:

                      > To gdzie zaliczysz np. Porcelankę albo Fantasie Smoothing? Oba są usztywniane a
                      > efektu push-up ani hu-hu :)

                      Padded. :-)
                      • ametyst89 Re: A tak w temacie... 18.01.09, 09:35
                        Dokładnie :)
                      • satia2004 Re: A tak w temacie... 18.01.09, 12:09
                        pierwszalitera napisała:
                        > Padded. :-)

                        Padded znaczy 'wyściełany, watowany'. Mylicie pojęcia. To staniki z
                        H&M są 'padded'.

                        Dama Kier ma staniki push-up bez gąbek. Efekt rewelacyjny. I to SĄ
                        staniki push-up. Tak samo jak parę lat temu miękkie Wonderbra. Push-
                        up to efekt jaki daje stanik a nie gąbka.

                        Dla was stanik Damy Kier, który robi świetny efekt push-up
                        to 'padded' tak samo jak Porcelanka która po prostu na biuście sobie
                        leży, nie podnosząc go do góry. A z kolei H&M, który rozsmarowuje
                        biust po klatce piersiowej do push-up! Kto mi wytłumaczy gdzie tu
                        logika?

                        IMO jesteście ofiarami steterotypów. Przykre na forum, które zostało
                        niejako powołane do walki ze stereotypami :/
                        • ametyst89 Re: A tak w temacie... 18.01.09, 12:18
                          Nie stereotypów, a aktualnie postrzeganego przez producentów terminu push-up.
                          Kiedyś istniały miękkie staniki wypychające do góry, określone terminem push-up.
                          Ok. Ale dzisiaj terminem push-up producent określa stanik, który jak sama nazwa
                          wskazuje wypchnie pierś ALE za pomocą gąby. Właśnie takich staników się
                          wystrzegamy. Bo co innego mieć usztywniany stanik, nawet z cienkimi wkładkami, a
                          co innego biustonosz z wszytą (często bez możliwości wyjęcia) gąbą (inaczej tego
                          nie nazwę). Te oto deformują biust. Takich nie lubimy. I zaznaczam, że nie mam
                          nic przeciwko usztywnianym biustonoszom.
                          • satia2004 Re: A tak w temacie... 18.01.09, 12:58
                            A co cię obchodzi jak stanik nazywa producent? Jak 75D nazywa 'stani
                            na duzy biust' to automatycznie taki biust nazwiesz 'dużym'?

                            I przepraszam do kogo odnosi się określnie 'MY'? Piszesz 'nie
                            lubiMY', 'wystrzegaMY się'. My czyli kto? Dziewczyny z Lobby?
                            • ametyst89 Re: A tak w temacie... 18.01.09, 13:24
                              > I przepraszam do kogo odnosi się określnie 'MY'? Piszesz 'nie
                              > lubiMY', 'wystrzegaMY się'. My czyli kto? Dziewczyny z Lobby?
                              >

                              Akurat chodziło mi o dziewczyny piszące w tym wątku nt szkodliwości
                              wygąbkowanych staników lub pałające chęcią spalenia "pusiapków" :)

                              > A co cię obchodzi jak stanik nazywa producent? Jak 75D nazywa 'stani
                              > na duzy biust' to automatycznie taki biust nazwiesz 'dużym'?

                              Nie, ale jak widzę określenia soft i push-up to wiem czego mam się spodziewać po
                              danych biustonoszach.
                              • satia2004 Re: A tak w temacie... 18.01.09, 14:23
                                ametyst89 napisała:
                                > Nie, ale jak widzę określenia soft i push-up to wiem czego mam się
                                spodziewać
                                > po danych biustonoszach.

                                Czyli zakładasz coś nie sprawdzając. W ofercie bardzo wielu
                                producentów są push-upy bez gąbek lub z wyjmowanymi (cienkimi)
                                wkładkami. Więc NIE WIESZ czego się spodziewasz tylko ZAKŁADASZ, że
                                tak jest. Wniosek - kierujesz się stereotypem. To taki sam stereotyp
                                jak to, że 75D to 'duży biust'.

                                Zadaniem Lobby jest walczyć ze stareotypami a nie je pogłębiać!
                                • ametyst89 Re: A tak w temacie... 18.01.09, 14:45
                                  Widzisz nazwę tego forum? STANIKOWE OFFTOPY.
                                  Zaczęłyśmy z dziewczynami żartować na temat palenia pusiapków.
                                  W założeniu nie był to wątek czysto merytoryczny. Wyraziłyśmy swoja niechęć do
                                  GĄBEK deformujących biust. Zwał jak zwał.
                                  A to, że każdy producent co innego może nazwać padded, semisoft etc. wiem
                                  dobrze. Od tego mam LMB żeby to sprawdzić i podzielić się wiedzą na dany temat.
                            • pierwszalitera Re: A tak w temacie... 18.01.09, 13:53
                              satia2004 napisała:

                              > A co cię obchodzi jak stanik nazywa producent? Jak 75D nazywa 'stani
                              > na duzy biust' to automatycznie taki biust nazwiesz 'dużym'?
                              >
                              > I przepraszam do kogo odnosi się określnie 'MY'? Piszesz 'nie
                              > lubiMY', 'wystrzegaMY się'. My czyli kto? Dziewczyny z Lobby?
                              >

                              I w ogóle o co chodzi? O definicję push upa? Ta jest moim zdaniem prosta, a że przyjęło się nazywać staniki padded z wszytą gąbką push up i zapomniało o konwencjonalnych push upach wynika z tego, że takie rzadko można już znaleść. Przyjęło się bowiem, że watowany push up z H&M nosi się zamiast biustu i zupełnie zapomniało, że w zamierzchłych czasach mojej młodości, push up był miękkim stanikiem z wyciąganymi wkładkami i nosiło się te wkładki okazjonalnie do wielkich dekoltów, na pewno nie pod t-shirt, tak jak noszą swoje atrapy dziewczyny teraz. Push up miał za zadanie więc tylko lepsze wyeksponowanie biustu, a nie jego powiększenie gąbką. I prawdę mówiąc push upy nigdy mi nie przeszkadzały. To był fajny trick i od czasu do czasu można było zaszaleć, ale watowane staniki padded, obojętnie, czy z wkładkami, czy bez, wyglądają moim osobistym zdaniem (sorry) choro. Moim zdaniem nadają szczupłym małobiuściastym takiej jakiejś sztucznej ciężkości z przodu i z czułością przypominam sobie moje czasy nastoletnie, gdy dziewczyny z mniejszymi rozmiarami (poniżej standardowej miseczki75B), tak jak ja wtedy, nie nosiły wcale stanika. Ale to było jeszcze przed epoką silikonu i czasy bardzo się od wtedy zmieniły.
                              • wera9954 Re: A tak w temacie... 18.01.09, 13:57
                                Ja jeszcze rozumiem noszenie lekko usztywnionych staników (sama taki mam), ale
                                jestem przeciwna atrapom biustu. A taki miękki push-up to nawet nie był głupim
                                wynalazkiem :) Chociaż ja nie lubię tych wkładek, bo w dobrym rozmiarze miałabym
                                pewnie biust po obojczyki :/
                              • satia2004 Re: A tak w temacie... 18.01.09, 14:31
                                pierwszalitera napisała:
                                > I w ogóle o co chodzi? O definicję push upa?

                                Tak o wypaczoną definicję push-upa.

                                > Ta jest moim zdaniem prosta, a że
                                > przyjęło się nazywać staniki padded z wszytą gąbką push up i
                                zapomniało o konwe
                                > ncjonalnych push upach wynika z tego, że takie rzadko można już
                                znaleść.

                                I bardzo źle, że się tak przyjeło, bo push-upów bez gąbek jest
                                sporo. Głupi stereotyp taki sam jak to, że 75D to 'duży biust'.

                                > Push up miał za zadanie więc tylko lepsze wyeksponowanie biustu,
                                > a nie jego powiększenie gąbką.

                                I nadal tego powinnyśmy się trzymać, zamiast wrzucać stereotypowo
                                wszystko do jednego wora i wylewać dziecko z kąpielą.
                        • pierwszalitera Re: A tak w temacie... 18.01.09, 13:35
                          satia2004 napisała:

                          > pierwszalitera napisała:
                          > > Padded. :-)
                          >
                          > Padded znaczy 'wyściełany, watowany'. Mylicie pojęcia. To staniki z
                          > H&M są 'padded'.
                          >

                          Przepraszam bardzo, ale nic nie mylę. Nie pisałam o stanikach Damy Kier, bo nawet ich nie znam. Padded to padded, czyli watowane na całej powierzchni miseczki. I niekoniecznie muszą to być push upy. A że istnieją miękkie push upy też już pisałam. Sama taki miałam. Proszę czytać cały wątek, a nie odpowiadać spontanicznie na pierwszy lepszy post. ;-)
                          • satia2004 Re: A tak w temacie... 18.01.09, 14:26
                            pierwszalitera napisała:
                            > Przepraszam bardzo, ale nic nie mylę. Nie pisałam o stanikach Damy
                            Kier, bo naw
                            > et ich nie znam. Padded to padded, czyli watowane na całej
                            powierzchni miseczki

                            I właśnie o tym piszę. Zarówno Dama Kier jak i Porcelanka są
                            watowane na całej powierzchi. Wg. Twojej definicji oba są 'padded'
                            niezależnie od tego, że pierwszy daje super efekt push-up a drugi
                            nie robi nic. Za to H&M który rozsmarowuje biust po klatce
                            piersiowej to push-up. Gdzie tu logika podziału?
                            • pierwszalitera Re: A tak w temacie... 18.01.09, 17:32
                              satia2004 napisała:

                              > I właśnie o tym piszę. Zarówno Dama Kier jak i Porcelanka są
                              > watowane na całej powierzchi. Wg. Twojej definicji oba są 'padded'
                              > niezależnie od tego, że pierwszy daje super efekt push-up a drugi
                              > nie robi nic. Za to H&M który rozsmarowuje biust po klatce
                              > piersiowej to push-up. Gdzie tu logika podziału?

                              He? ;-) Radzę ci jeszcze raz przeczytać moją definicję push upu, bo chyba nie zrozumiałaś. Nie wszystkie watowane (padded) staniki z H&M są push upami. Niektóry nie mają wkładek, są tylko usztywniane watą na całej powierzchni i są wtedy TYLKO padded. Ja nigdzie nie napisłam, że wszystkie staniki z tej sieciówki to push upy. Chociaż sporo tam takich. A stanik jak Porcelanka, może i robi jakiś efekt push up, ale z definicji takim nie jest, bo nie posiada dodatkowych wkładek. Prawdę mówiąc nie wiem już o co ci chodzi. ;-)
                              • pierwszalitera Re: A tak w temacie... 18.01.09, 17:40
                                Tak sobie myślę, że staniki z H&M, dlatego są nielubiane na tym forum, niezależnie od tego czy push upy, czy tylko padded, bo do miseczki dochodzi tu jeszcze kwestia za szerokiego obwodu. Watowana miska szorująca po biuście nie jest dla niego rzeczą obojętną. A jak dołożysz jeszcze wkładki naciskające na piersi z boku, to masz masakrę. I do tego jakość tych staników jest też poniżej dyskusji. Pewno nawet do spalenia się nie nadają, bo na pewno wydzielają przy tym jakieś niebezpieczne dla środowiska substancje. Jak przy plastykowych odpadach. ;-)
                                • wera9954 Re: A tak w temacie... 18.01.09, 17:46
                                  To co z nimi zrobić??? Przecież jakoś trzeba się ich pozbyć!
                                  • pierwszalitera Re: A tak w temacie... 18.01.09, 17:55
                                    wera9954 napisała:

                                    > To co z nimi zrobić??? Przecież jakoś trzeba się ich pozbyć!

                                    Rzucić na nie urok, zakopać o północy, przy pełni księżyca w najodleglejszym kątku w ogrodzie, a rośliny na nich rosnące używać w wysuszonym i sproszkowanym stanie do podtruwania najgorszych wrogów. ;-)
                                    • ametyst89 Re: A tak w temacie... 18.01.09, 18:03
                                      Jak to?! To nie będzie palenia? :(
                                    • wera9954 Re: A tak w temacie... 18.01.09, 18:04
                                      Doskonały pomysł! :D Tylko że ja nie mam ogródka (mieszkam na szarym
                                      blokowisku), a pusiapka jednego mam. I co z nim zrobić? ;(

                                      :D
                                      • winter76 Re: A tak w temacie... 18.01.09, 18:44
                                        Przez okno z nim :)
                                        • wera9954 Re: A tak w temacie... 18.01.09, 18:50
                                          Ale pod moim oknem jest trawnik. Jeszcze tym pusiapkiem zatruję trawę i roślinki :(
                                          • wera9954 Re: A tak w temacie... 18.01.09, 18:52
                                            Już wiem! Zakopię w doniczce! :D
                                            • winter76 Re: A tak w temacie... 18.01.09, 19:13
                                              No co Ty,a jak puści korzenie i na wiosnę wyrosną mu gałązki z małymi pusiapkami na końcach?Zgroza :)
                                              • wera9954 Re: A tak w temacie... 18.01.09, 19:16
                                                AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!! To co ja
                                                zrobię??? :D
                                              • kaga9 Re: A tak w temacie... 18.01.09, 22:31
                                                winter76 napisała:

                                                > No co Ty,a jak puści korzenie i na wiosnę wyrosną mu gałązki z małymi pusiapkami
                                                > na końcach?

                                                Zwizualizowałam sobie:DDD
                                          • turzyca Mam swietne rozwiazanie. 18.01.09, 20:05
                                            Oddaj go w uzywanie jakims zwierzatkom. Np kotom na drapaki. Albo jako wysciolke
                                            dla chomikow czy innych stworzen. Fiszbiny mozesz sobie zachowac do stworzenia
                                            procy fiszbinowej. ;)

                                            Po namysle stwierdzam, ze koty beda idealne - wiesz jaka satysfakcja widziec
                                            takie wiszace strzepki pusiapka wyrwane pazurkami?
                                            Aczkolwiek zmienione w chomicza toalete to tez fajny widok... ;)
                                            • wera9954 Re: Mam swietne rozwiazanie. 18.01.09, 20:08
                                              Zwierzątka nie mam :( Ale dam taką zabawkę z pusiapka mojej prababci. Ona ma
                                              kota :) Tylko czy taka zabawka będzie bezpieczna dla kota?
                                              • turzyca Re: Mam swietne rozwiazanie. 18.01.09, 22:29
                                                Ja sie nie znam, choc zakladam, ze jak kot nie bedzie go probowal nosic na
                                                piersiach to nic mu sie nie powinno stac. Ale tu jest duzo kociar. Zaloz watek
                                                "czy push-up jest szkodliwy dla kota" i zobacz, co Ci odpowiedza. :)

                                                • nesene Re: Mam swietne rozwiazanie. 19.01.09, 02:13
                                                  Zobacz! Mój kotek pragnie pusiapka!
                                                  Uszczęsliw go!
                                                  picasaweb.google.com/nesene/Ryzy#5290737907079893794
                              • satia2004 Re: A tak w temacie... 18.01.09, 18:13
                                pierwszalitera napisała:
                                > Prawdę mówiąc nie wiem już o co ci chodzi. ;-)

                                Próbuję Ci wyjaśnic, że twój podział kupy się nie trzyma.

                                Mamy 3 staniki
                                1) Dama Kier - cieniukta gąbka na całej powierzchni, bez wkładek.
                                Daje super efekt push-up.
                                2) Porcelanka - jak wyżej - cienutka gąbka na całej powierzchni.
                                Efekt - w zasadzie żaden - leży sobie na biuście.
                                3) H&M - cieniutka gąbka na całej powierzchni + wiekla gąba u dołu.
                                Efekt - rozsmarowanie biustu po klatce piersiowej + buła nad miską
                                nędznie imitująca efekt push-up.

                                Według Twojego podziału pierwsze 2 staniki to 'padded' mimo, że
                                osiągany efekt jest totalnie różny. Za to trzeci stnanik to push up
                                bo ma gąbkę mimo, że efektu push-up w zasadzie nie osiąga.

                                Gdzie tu logika?
                                • pierwszalitera Re: A tak w temacie... 18.01.09, 18:25
                                  satia2004 napisała:

                                  > Próbuję Ci wyjaśnic, że twój podział kupy się nie trzyma.
                                  >
                                  > Mamy 3 staniki
                                  > 1) Dama Kier - cieniukta gąbka na całej powierzchni, bez wkładek.
                                  > Daje super efekt push-up.
                                  > 2) Porcelanka - jak wyżej - cienutka gąbka na całej powierzchni.
                                  > Efekt - w zasadzie żaden - leży sobie na biuście.
                                  > 3) H&M - cieniutka gąbka na całej powierzchni + wiekla gąba u dołu.
                                  > Efekt - rozsmarowanie biustu po klatce piersiowej + buła nad miską
                                  > nędznie imitująca efekt push-up.
                                  >
                                  > Według Twojego podziału pierwsze 2 staniki to 'padded' mimo, że
                                  > osiągany efekt jest totalnie różny. Za to trzeci stnanik to push up
                                  > bo ma gąbkę mimo, że efektu push-up w zasadzie nie osiąga.
                                  >
                                  > Gdzie tu logika?

                                  Ano trzeba rozróżniać budowę i przeznaczenie produktu od efektu. ;-) Mnie najlepszy push upowy efekt robi zupełnie miękki chantellowski half cup. Bez waty, bez usztywniania i zupełnie bez wkładek. Zbiera, wypycha i robi dolinkowy dekolt. Zabij mnie, ale nie mam zamiaru nazywać tego stanika push upem.
                                  • satia2004 Re: A tak w temacie... 18.01.09, 18:52
                                    pierwszalitera napisała:
                                    > Ano trzeba rozróżniać budowę i przeznaczenie produktu od efektu.

                                    Co jest ewidentną bzdurą bo push-up to EFEKT a nie budowa.
                                    • wera9954 Re: A tak w temacie... 18.01.09, 18:56
                                      W takim razie każdy stanik, który podnosi, ładnie kształtuje i zbiera biust to
                                      push-up :) Skoro tak, to ja mam push-upa :)
                                      • satia2004 Re: A tak w temacie... 18.01.09, 19:03

                                        wera9954 napisała:
                                        > W takim razie każdy stanik, który podnosi, ładnie kształtuje i
                                        zbiera biust to
                                        > push-up :) Skoro tak, to ja mam push-upa :)

                                        To go tylko przypadkiem nie spal ;)
                                        • wera9954 Re: A tak w temacie... 18.01.09, 19:17
                                          Nie spalę, nie martw się ;) Nosić go będę :)
                                      • turzyca Re: A tak w temacie... 18.01.09, 20:02
                                        To ja mam cala szuflade pushupow. Czego to czlowiek sie nie dowie...

                                        Powiedzmy sobie wprost ze zbieranie, ksztaltowanie i podnoszenie biustu jest
                                        podstawowym zadaniem kazdego stanika. I stanik zbierajacy, podnoszacy i
                                        ksztaltujacy moze byc fullcupem, halfcupem, balkonetka, plungem i w ogole co tam
                                        jeszcze przemysl bielizniarski wymysli. Push-up to jest specjalna ekspozycja
                                        dekoltowa. Zasadniczo pod swetrem biust wyglada lepiej w nie-push-upie. Za to do
                                        bluzki z glebokim dekoltem push-up jest swietny.

                                        A pusiapek zwany tez puszapkiem to dowolny stanik usztywniany lub watowany,
                                        szczegolnie z wielka wkladka, powodujaca, ze przestrzen na biust jest wyposazona
                                        w schodek, ktory ze wzgledu na nieprzemyslana konstrukcje niszczy biust.
                                        • wera9954 Re: A tak w temacie... 18.01.09, 20:06
                                          Ja się z Tobą zgadzam. O moim "push-upie" nie mówiłam całkiem serio.
                                        • satia2004 Re: A tak w temacie... 19.01.09, 09:29
                                          turzyca napisała:
                                          > dekoltowa. Zasadniczo pod swetrem biust wyglada lepiej w nie-push-
                                          upie. Za to
                                          > do bluzki z glebokim dekoltem push-up jest swietny.

                                          Bardzo apeluję o nie wygłaszanie tego typu 'odgórnych' sądów. Nie
                                          każdy biut wygląda lepiej. Mój nie, no chyba, że ktoś jest fanem
                                          kaczych dziobów.

                                          U mnie np. pod swetrem czy grubym golfem najlepiej wygląda(ł) stanik
                                          Wiess-Manna. Gdyby tylko robili 65-tki :(
                                          • turzyca Re: A tak w temacie... 19.01.09, 09:49
                                            Po pierwsze tam bylo "zasadniczo". Nie "zawsze i u wszystkich".
                                            Po drugie nie pod "grubym swetrem" tylko "pod swetrem", jak wolisz moze byc:
                                            "pod takim krojem, ktory gladko przylega do ciala i zakrywa je az po szyje co
                                            najmniej". Tylko to troche dlugie...
                                            Po trzecie "nie push-up" nie oznacza stanika nieusztywnianego, sporo jest modeli
                                            z sztywna miska ale nie push-upowych, ktore _zazwyczaj_ wygladaja pod ciuchami z
                                            punktu drugiego lepiej niz push-upy.

                                            A poza tym skoro domagasz sie precyzji wypowiedzi, to sama tez badz precyzyjna,
                                            bo wies-mann produkuje takze staniki nieusztywniane oraz usztywniane, ale nie
                                            push-up.
                                            • satia2004 Re: A tak w temacie... 19.01.09, 10:03
                                              turzyca napisała:
                                              > A poza tym skoro domagasz sie precyzji wypowiedzi, to sama tez
                                              badz precyzyjna,
                                              > bo wies-mann produkuje takze staniki nieusztywniane oraz
                                              usztywniane, ale nie
                                              > push-up.

                                              Chodziło mi o konkretnie ten model:
                                              www.wiesmann.pl/strona.php?grupa=20
                                              i ten, kiedy jeszcze się mieściłam w 70E:
                                              www.wiesmann.pl/strona.php?grupa=12

                                              Mój biust zdecydowanie lepiej wygląda w push-upie.
                                              Pod swetrem (niezależnie od grubości i rozmiaru dekoltu) również.
                                              Nie widzę powodu, żeby nosić w jakiejkolwiek sytuacji stanik miękki
                                              (w którym mój biust przypomina smętną gruszkę względnie kaczy dziób)
                                              albo 'padded' typu Porcelanki (gdzie wygląda nijako) jeżeli może
                                              wyglądać lepiej. Dla mnie push-up to nie stanik 'na specjalne
                                              okazje' tylko taki, w którym mój biust wyglada dobrze. Nie widzę
                                              powodu, żeby nosić stanik, w którym wyglądam źle lub przeciętnie.
                                              • pierwszalitera Re: A tak w temacie... 19.01.09, 11:31
                                                satia2004 napisała:

                                                > Chodziło mi o konkretnie ten model:
                                                > www.wiesmann.pl/strona.php?grupa=20
                                                > i ten, kiedy jeszcze się mieściłam w 70E:
                                                > www.wiesmann.pl/strona.php?grupa=12
                                                >
                                                > Mój biust zdecydowanie lepiej wygląda w push-upie.
                                                > Pod swetrem (niezależnie od grubości i rozmiaru dekoltu) również.
                                                > Nie widzę powodu, żeby nosić w jakiejkolwiek sytuacji stanik miękki
                                                > (w którym mój biust przypomina smętną gruszkę względnie kaczy dziób)
                                                > albo 'padded' typu Porcelanki (gdzie wygląda nijako) jeżeli może
                                                > wyglądać lepiej. Dla mnie push-up to nie stanik 'na specjalne
                                                > okazje' tylko taki, w którym mój biust wyglada dobrze. Nie widzę
                                                > powodu, żeby nosić stanik, w którym wyglądam źle lub przeciętnie.
                                                >

                                                Trudno powiedzieć, co Wiesmann określa jako biustonosz typu push up. Nieraz już spotkałyśmy się z wielką fantazją producentów w opisach. ;-) Przy pierwszym nie precyzuje zbytnio, przy drugim pisze o biustonoszu uszytwnianym i jakiś wkładkach. Pewno push up. I napiszę ci prosto z mostu, jeżeli nosiłaś wkładki push upowe pod sweter, czyli pod całkiem zabudowane ubrania i to stale, to nie dziwię się, że twój biust się pogniewał i chce wyglądać jak smętna gruszka. ;-) Każdy ma jednak prawo do masochizmu własnego wyboru. Tylko proszę, nie narzucaj nam definicji korzystnego dla biustu stanika, bo na forum preferuje się jednak inną. A najprawdopodobniej masz tylko niedobrany miękki stanik, bo skoro potrzebujesz miseczki większej od 70E, to nie wierzę, że w którymś tam, nie uda się zrobić kształtnych jabłuszek. :-)
                                                • tfu.tfu Re: A tak w temacie... 19.01.09, 11:35
                                                  "Boczki wykonane z elastycznej koronki zapobiegają _podrażnienią_ podczas
                                                  noszenia oraz podnoszą komfort użytkowania" ... no czy oni muszą? czy nikt im
                                                  nie sprawdza tych tekstów? podrażnienią? błech :/
                                                  grrrrr!
                                                • satia2004 Re: A tak w temacie... 19.01.09, 11:44
                                                  pierwszalitera napisała:
                                                  > I napiszę ci prosto z mostu, jeżeli nosiłaś wkładki push
                                                  > upowe pod sweter, czyli pod całkiem zabudowane ubrania i to stale,
                                                  to nie dziw
                                                  > ię się, że twój biust się pogniewał i chce wyglądać jak smętna
                                                  gruszka. ;-)

                                                  Nigdy nie nosiłam wkładek w żadnym biustonoszu a mój biust od
                                                  zawsze miał kształt gruszki.

                                                  > A najprawdopodobniej masz tylko niedobrany miękki stanik, bo skoro
                                                  potrzeb
                                                  > ujesz miseczki większej od 70E, to nie wierzę, że w którymś tam,
                                                  nie uda się zr
                                                  > obić kształtnych jabłuszek. :-)

                                                  Dziękuje za piękną analizę ale jak już pisałam - mierzyłam wiele,
                                                  parę dało efekt 'może być', oprócz Effuniaka żaden nie dał takiego
                                                  jak Wiess-mann czy Dama Kier.

                                                  > Tylko proszę, nie narzucaj nam definicjii
                                                  > korzystnego dla biustu stanika, bo na forum preferuje się jednak
                                                  > jednak inną.

                                                  Po pierwsze nie ja narzucam tylko jest mi narzucana przeciw czemu
                                                  tak gwałtownie protestuję. Jak napisałam w pierwszy moim poście w
                                                  tym wątku - jeżeli pasuje Ci stanik miękki - super! Niech Ci się
                                                  nosi na zdrowie. Mi nie pasuje.

                                                  I jeszcze. 'Forum' ma inną definicję. NIE MA. Forum to dziewczyny
                                                  które tu piszą. JA RÓWNIEŻ. I inne dziewczyny, które nie odnajdują
                                                  się w miękkich stanikach. Ani Ty, ani ja, ani Turzyca, ani Wera, ani
                                                  żadna inna forumka nie ma prawa wypowiadać się za wszystkich.

                                                  Jestem na tym forum od dokładnie pierwszego dnia jego istnienia i
                                                  bardzo nie podoba mi się ortodoksyjny kierunek w którym ono zmierza.
                                                  Bardzo nie podoba! Kiedyś musiałam walczyć z paniami w bielixniakach
                                                  przeciw 'jedynemu słusznemu' rozmiarowi 75D, teraz jak widać z kolei
                                                  forum idzie w kierunku 'jedynego słusznego' miękkiego stanika.
                                                  Przykre:/
                                                  • martvica Re: A tak w temacie... 19.01.09, 12:00
                                                    > Bardzo nie podoba! Kiedyś musiałam walczyć z paniami w bielixniakach
                                                    > przeciw 'jedynemu słusznemu' rozmiarowi 75D, teraz jak widać z kolei
                                                    > forum idzie w kierunku 'jedynego słusznego' miękkiego stanika.

                                                    Mam 2 miękkie plunge M&S za duże w obwodzie, które lubię. Ale generalnie wolę
                                                    padded, a do dekooooltów push... yyy, znaczy się usztywniane.
                                                    Z effuniaków czekam na Uleniucha w innej wersji kolorystycznej niż różowa ;)
                                                  • satia2004 Re: A tak w temacie... 19.01.09, 12:06
                                                    martvica napisała:
                                                    > Mam 2 miękkie plunge M&S za duże w obwodzie, które lubię. Ale
                                                    generalnie wolę
                                                    > padded, a do dekooooltów push... yyy, znaczy się usztywniane.
                                                    > Z effuniaków czekam na Uleniucha w innej wersji kolorystycznej niż
                                                    różowa ;)

                                                    U mnie niestety gruszkowaty kształt biustu powoduje, że w
                                                    plungach 'masa' biustu zbiera się na dole, przez co góra jest pusta
                                                    a na dole w ramach efektownej dolinki piękną bułę :D Zabawny
                                                    widok ;) W efuniakowym balkoniku było super więc czekam na seryjną
                                                    produkcję :) Tylko do głebokich dekoltów to on się nie nadawał...
                                                    heh :(

                                                    I naprawdę nie rozumiem, dlaczego dla 'idei' miałabym nosić
                                                    dziobujące softy zamiast jabłuszkujacych push-upów/padded. Nie
                                                    przejawiam skłonności do masochizmu ;D
                                                  • turzyca Re: A tak w temacie... 19.01.09, 18:12
                                                    > I naprawdę nie rozumiem, dlaczego dla 'idei' miałabym nosić
                                                    > dziobujące softy zamiast jabłuszkujacych push-upów/padded. Nie
                                                    > przejawiam skłonności do masochizmu ;D

                                                    Hej, to moje motto, ze tabakiera dla nosa, a nie nos dla tabakiery, czyli stanik
                                                    ma pasowac do kobiety, a nie kobieta do stanika. Ja za kazdym razem piszac,
                                                    pisze o wiekszosci kobiet i dlatego staram sie uzywac slow "zazwyczaj",
                                                    "najczesciej", "zasadniczo".
                                                    Ale badzmy uczciwe i nie placzmy pojec. I nie dajmy sie manewrowac producentom,
                                                    ktorzy rozne wynalazki forsuja i dla reklamy nazywaja swoje wyroby niekoniecznie
                                                    tak jak sie powinny nazywac.
                                                    Push-up to stanik do dekoltow. Bardziej wypycha piersi niz jabluszkuje. Gdy
                                                    piers jest widoczna w dekolcie to oko skupia sie na widocznym kawalku i uznaje,
                                                    ze cala piers jest takim ladnym jabluszkiem. Ale pomijajac testowego effuniaka
                                                    nie mialam w reku stanika, ktory jabluszkuje i wypycha (i tylko dzieki
                                                    Effuniakowi nie napisze, ze nie istnieje taki stanik, ktory jednoczesnie
                                                    jabluszkuje i wypycha. Ale Effuniak to wyjatek wyjatkow). Dlatego pod bluzkami
                                                    bezdekoltowymi lepiej wygladaja staniki nastawione na jabluszkowanie. To moga
                                                    byc nawet straszne zabudowance, wazne jest ksztaltowanie piersi. A czy
                                                    zdecydujemy sie na padded czy soft, to juz nasza sprawa. Dla wielu osob pod
                                                    grube swetry lepsze sa wrecz jakies formy usztywniane, bo ich biust nie stawia
                                                    oporu zbyt ciezkiej tkaninie i w softach wygladaja mniej korzystnie.
                                                    Podsumowujac:
                                                    1. Kazda kobieta dopasowuje sobie stanik do wlasnych potrzeb.
                                                    2. Wiekszosc kobiet noszac rzeczy bez dekoltow wyglada lepiej noszac staniki nie
                                                    push-up niz push-up. Kwestia usztywnienia jest kwestia wtorna i zalezy od
                                                    upodoban danej kobiety.
                                                    Czy do tej pory mozesz sie ze mna zgodzic?



                                                    Poza tym znow domagajac sie precyzji sama nie jestes precyzyjna. Zwracajmy uwage
                                                    na slowa i badzmy precyzyjne w swoim oburzeniu, a bedzie nam sie latwiej
                                                    dogadywac. Gdybys w pierwszym swoim poscie trzymala sie nastroju calego watku i
                                                    napisala, ze puszapki to sobie mozna palic do woli, ale porzadne push-upy i
                                                    padded zostawmy w spokoju, to cala dyskusja by ucichla od razu, bo kazda z nas
                                                    ma slabosc do jakiejs kokietki, antoski czy czegos w tym typie (albo i nie
                                                    kazda, ale slabosc do porzadnych stanikow to juz na pewno rozumie kazda). A Ty w
                                                    watku o watowanych puszapkach wyskakujesz z tekstem, ze puszapy sa ok. Na koniec
                                                    okazuje sie, ze wcale nie mialas na mysli puszapkow, ani nawet push-upow z
                                                    wkladka, ale dobrze zbierajace staniki usztywniane.
                                                    A teraz lecimy apiac od nowa te sama historie i znow przez nietrzymanie sie
                                                    terminologii bedziemy sie zrec. I z fajnego wyglupnego watku, zalozonego dla
                                                    zartow, robi sie glupawa klotnia. Jak Ci zalezy na roznorodnosci postaw, to
                                                    mozna bylo zalozyc watek "uwielbiam push-upy", daloby to lepszy efekt niz taka
                                                    ponura dyskusja "bo ja musze miec moje puszapy, a w zasadzie to push-upy, a tak
                                                    naprawde to zbierajace staniki usztywniane bez wkladek".
                                                    Skonczylam sie pieklic. ;)
                                                  • satia2004 Re: A tak w temacie... 19.01.09, 18:34
                                                    turzyca napisała:
                                                    > Push-up to stanik do dekoltow. Bardziej wypycha piersi niz
                                                    jabluszkuje.
                                                    (...)
                                                    > Dlatego pod bluzkami
                                                    > bezdekoltowymi lepiej wygladaja staniki nastawione na
                                                    jabluszkowanie. To moga
                                                    > byc nawet straszne zabudowance, wazne jest ksztaltowanie piersi

                                                    Oprócz Effuniaków push-upy które nosiłam to jedyne staniki, które
                                                    mój biust jabłuszkowały. Jedyne.

                                                    > Gdybys w pierwszym swoim poscie trzymala sie nastroju calego watku
                                                    i
                                                    > napisala, ze puszapki to sobie mozna palic do woli, ale porzadne
                                                    push-upy i
                                                    > padded zostawmy w spokoju, to cala dyskusja by ucichla od razu,
                                                    (...)
                                                    > A teraz lecimy apiac od nowa te sama historie i znow przez
                                                    nietrzymanie sie
                                                    > terminologii bedziemy sie zrec. I z fajnego wyglupnego watku,
                                                    zalozonego dla
                                                    > zartow, robi sie glupawa klotnia.

                                                    Po pierwsze - niby jakiej terminologii? Zdaja się, że co osoba to
                                                    własna definicja. Jeżeli już tak bardzo chcecie to wymyślcie nazwę
                                                    na gąbkowany stanik ('pusiapka') zamiast nazywać go push-upem i a z
                                                    kolei jemu zmieniać nazwę. Jeżeli już zabiegamy o czystość
                                                    terminologii to nie odzierajmy słów z ich orginalnych znaczeń.

                                                    Po drugie - jak już pisałam ten temat nie jest mi obojętny i
                                                    totalnie mi nie do śmiechu. Może założę 'żartobliwy' wątek 'spalmy
                                                    wszystkie biustonosze o miseczkach objętością nie przekraczających
                                                    odpowiednika 75B bo takie małe biusty nie potrzebują niczego' to
                                                    ciekawe jak bardzo dziewczyny z LMB będą się śmiać. Jak będą trzymać
                                                    się 'nastroju wątku'. Zrywać boki będą!

                                                    Mi nie jest do śmiechu - tak trudno to zrozumieć?
                                                  • joankb Re: A tak w temacie... 19.01.09, 18:55
                                                    Satia - dziewczyny nie rozumieją, bo nazwa została zawłaszczona przez firmy
                                                    produkujące wyroby stanikopodobne. Prawie wszystko co spotkasz w sieciówce, w
                                                    większym sklepie, na bazarze nazywa się push-up. I mało co z tego nadaje się do
                                                    noszenia.
                                                    Gdzie widziałaś ostatnio dobry push-up, taki, o którym piszesz i taki o jakim
                                                    kasica pisała na stanikomanii? Ja takiego w życiu nie miałam, nie widziałam, a
                                                    przy aktualnych wymaganiach rozmiarowych to sobie narysować mogę.... I większość
                                                    z nas tak sobie może... Ostatnie co kojarzę to Grzesznica z Fayreforma - i to
                                                    był mało udany model.

                                                  • satia2004 Re: A tak w temacie... 19.01.09, 19:04
                                                    joankb napisała:
                                                    > Satia - dziewczyny nie rozumieją, bo nazwa została zawłaszczona
                                                    przez firmy
                                                    > produkujące wyroby stanikopodobne. Prawie wszystko co spotkasz w
                                                    sieciówce, w
                                                    > większym sklepie, na bazarze nazywa się push-up. I mało co z tego
                                                    nadaje się do
                                                    > noszenia.

                                                    Dokładnie tak! A ja tu walczę o dobre imię prawdziwego push-upa :)
                                                    nie dajmy się terrorowi sieciówek produkujących skorupoprotezy i
                                                    nazywających je push-upami!

                                                    > Gdzie widziałaś ostatnio dobry push-up, taki, o którym piszesz i
                                                    taki o jakim
                                                    > kasica pisała na stanikomanii?

                                                    Za czasów 70E nosiłam Almi i Wiess-mana (ale zaznaczam, że wtedy to
                                                    było dobrze dobrane, polskie 70E). Ehhh... :(
                                                  • joankb Re: A tak w temacie... 19.01.09, 19:15
                                                    Bardzo dużo z nas od razu "wylądowała" na 65... Przyznam się, że stanik
                                                    wiesmanna, jakikolwiek widziałam dziś na ich stronie po raz pierwszy w życiu...
                                                    W ogóle dopiero na Lobby zobaczyłam, że są jakiekolwiek polskie firmy szyjące
                                                    staniki, serio. Nadal nie odróżniam gorsenii od gai, konrada od kostara itd.
                                                    Przesiadka z "małej", sieciowej (i znienawidzonej) 70-ki na 65, wiadomo, że nikt
                                                    w Polsce nie szyje - nawet nie zaglądam, bo po co?
                                                    Wiele dziewczyn tak ma. "Wywodzą się" albo z przysłowiowego H&M-a, albo z
                                                    triumpha i doreen. Większość nawet nie otarła się o etap 70E czy F :DDD
                                                  • satia2004 Re: A tak w temacie... 19.01.09, 19:22
                                                    joankb napisała:
                                                    > Wiele dziewczyn tak ma. "Wywodzą się" albo z przysłowiowego H&M-a,
                                                    albo z
                                                    > triumpha i doreen. Większość nawet nie otarła się o etap 70E czy
                                                    F :DDD

                                                    Wiele dziewczyn przesiadło się z H&M-owiego 'ja nie mam biustu' na
                                                    jabłuszkujące je Freye i wtedy odkryło 'u... ja mam cycki!' ;) I
                                                    teraz im się właśnie wydaje, że to 'jedyna słuszna droga' :(

                                                    A ja z kolei przesiadłam się z 75C/D ('ale jestem tragicznie gruba')
                                                    na 70E ('wow mam super biust i talię') na 30FF (bosss... jakie
                                                    dzioby i obojczykokryjce'). I tak 30FF jest lepsze od 75C/D ale to
                                                    jednak nie push-upy Wiess-mana czy Day Kier z czasów 70E :(
                                                  • joankb Re: A tak w temacie... 19.01.09, 19:33
                                                    Nie "jedynie słuszna" tylko "jedynie możliwa". Te firmy nas wykluczyły, po prostu.
                                                  • turzyca Re: A tak w temacie... 19.01.09, 19:19
                                                    > Po pierwsze - niby jakiej terminologii? Zdaja się, że co osoba to
                                                    > własna definicja.

                                                    Watek terminologiczny byl na LB.

                                                    Jeżeli już tak bardzo chcecie to wymyślcie nazwę
                                                    > na gąbkowany stanik ('pusiapka') zamiast nazywać go push-upem

                                                    Tytul tego watku to "nie cierpie puszapow". A nie "nie cierpie push-upow". Zeby
                                                    bylo jasne w pierwszym poscie jest doprecyzowane, jaki typ stanika miala autorka
                                                    na mysli. Tak wiec o co Ci chodzi? Dziewczyny chca palic puszapy, Ty nosisz
                                                    swoje push-upy, nikt sobie w droge nie wchodzi, kazda strona jest zadowolona.

                                                    A pusiapek/puszapek lansuje intensywnie, kiedys sie utrwali.
                                                  • tfu.tfu satia :) 19.01.09, 18:47
                                                    idea ideą, ale powyżej G to usztywnianych i tak nie ma :P więc nie ma co się tak
                                                    szarpać ;)
                                                    satia, ja Ci od serca napiszę, że w niczym innym nie mam tak ładnych jabłuszek
                                                    jak w full cupie amleie ;) żaden padded mi tak nie zrobi, nawet aragon ;) inna
                                                    rzecz, że o plundzach to ja se mogę pomarzyc, bo to, co mierzyłam się ma nijak
                                                    do mojego biustu ;)a piekielna zbroja (inferno) jest po prostu zbroją ;)
                                                    jeszcze sie mieszczę w maskaradki, więc nie jest najgorzej, co do push up-ów, to
                                                    całkiem miękka freya madison jest określona przez producenta mianem push-up.
                                                    nikt jakos strasznie nie walczy przeciw dobrze dobranym usztywnbianym stanikom,
                                                    wręcz przeciwnie. ale wiem, że w usztywnionym w życiu bym się nie dowiedziała
                                                    jak faktycznie mój biust powinien być ubrany (dlatego ta krucjata przeciw
                                                    PIERWSZEMU stanikowi usztywnianemu oraz tym cudakom z sieciówek w "jedynie
                                                    słusznych rozmiarach" :))
                                                    ja np. chciałabym spalić doreen ;) którą moja przyjaciółka nosi od niepamiętnych
                                                    czasów deformując sobie biust. doreen to taki "pusiapek" miekki i bezfiszbinowy
                                                    w tym konkretnym przypadku.
                                                    ja osobiście marzę o punge, który mi zrobi ładną dolinkę/kreseczkę ;) moze być
                                                    usztywniany, choć osobiscie wolę miękkie ;)
                                                  • satia2004 Re: satia :) 19.01.09, 19:00
                                                    Ehhh... każdy ma taki typ/model/egzemplarz w którym jego biust
                                                    wygląd dobrze.

                                                    Ja zaczełam od przesiadki z 75C/D na 70E. I było super :) Nosiłam
                                                    push-upy (bez wkładek) Wiess-manna i Almi. Rewelacja :) A później
                                                    mój biust postanowił zacząć migrować. Zrobiło się 70F (w Almi
                                                    jeszcze dostępne na zamówienie) a potem... obwód pod 6cm w dół a
                                                    miseczka jeszcze jedna w górę i zrobiło się 65H. Klops!

                                                    Nagle z jabłuszkujących push-upików musiałam przeskoczyć na... w
                                                    zasadzie to na nic :/ Freye mnie dziobują, i są dla mnie za bardzo
                                                    zabudowane. Panache na moim biuście po prostu 'leżą' w sumie nic z
                                                    nim nie robiąc. Plunge robi bułkę na dole (gruszkowaty kształt
                                                    biustu). Aragon strasznie odznacza się pod ubraniem (czego nie
                                                    znoszę :/) W zasadzie jak narazie egzamin zdał tylko Effuniak :(

                                                    Jak sobie pomyślę o czasach 70E to mam ochotę schować się w kącik i
                                                    płakać :( I jak czytam te wszystkie 'dobre' rady jakie te miękkie
                                                    staniki są super, jakie jabłuszka robi Eleonor to mam ochotę
                                                    normlanie wyć :/
                                                  • tfu.tfu Re: satia :) 19.01.09, 19:06
                                                    mi freye tez dziobują, w full cupie cally z poziomym cięciem nie mam dzioba, w
                                                    retro i rio np. straszne :D ale co biust to gust ;) mojemu lepiej w
                                                    fantasie/fauve niż w czymkolwiek innym, ale mam potrzebę mieć chociaz jeden
                                                    stanik do kiecki z dekoltem, a ni ma :( znaczy niby inferno, ale to niezupełnie
                                                    to, co lubię ;)
                                                    (też kiedyś nosiłam Deee, mam nawet jedo Eeee (polskie) ;) teraz sie już nie dam
                                                    wcisnąć w za małe :))
                                                  • martvica Re: satia :) 19.01.09, 19:13
                                                    > Nagle z jabłuszkujących push-upików musiałam przeskoczyć na... w
                                                    > zasadzie to na nic :/ Freye mnie dziobują, i są dla mnie za bardzo
                                                    > zabudowane. Panache na moim biuście po prostu 'leżą' w sumie nic z
                                                    > nim nie robiąc.

                                                    Mam to samo, tylko Panache mnie kłują fiszbinami jeszcze ;D

                                                    > Jak sobie pomyślę o czasach 70E to mam ochotę schować się w kącik i
                                                    > płakać :( I jak czytam te wszystkie 'dobre' rady jakie te miękkie
                                                    > staniki są super, jakie jabłuszka robi Eleonor to mam ochotę
                                                    > normlanie wyć :/

                                                    Coś w tym jest. Eleanor jabłuszka, dobre sobie... Nie dość że zabudowane toto po
                                                    szyje, to jeszcze dziobuje jak szlag... ups, przepraszam, jak każda inna Freya
                                                    ;) Strasznie zazdroszczę dziewczynom którym te wszystkie tiule robią taki efekt,
                                                    ale _mnie_ nie robią.
                                                  • mefistofelia Re: satia :) 19.01.09, 20:03
                                                    skoro nosisz 30FF z mojej strony polecam ten model:
                                                    monache.eu/Fifi_Black-37.html
                                                    mysle, ze przy piersiach mniej odpornych na dolinkowanie niz moje ma szanse
                                                    dawac bardzo ladny efekt. poza tym jest nisko zabudowany, ramiaczka niczym pol
                                                    freyowego ramiacha no i mieciutki przy calym swym usztywnieniu.
                                                    wprawdzie biust ma w nim jak dla mnie brzydszy ksztalt niz w arabelce, ale moze
                                                    mam jednak inne preferencje ;)

                                                    jesli lubisz usztywniane push-upy i idealna kraglosc ksztaltu moze ci pasowac
                                                    tez minuet masquerade (ze mna niestety niekompatybilny)
                                              • martvica Re: A tak w temacie... 19.01.09, 11:37
                                                satia, a Ty się mieścisz w ten linkowany stanik Wies-Manna, to B-43? Ja do nich
                                                zrobiłam jedno podejście, jakąś taką bardotkę nabyłam, nie chce mi się szukać
                                                kodu, ale 70tka była luźniejsza od niektórych 80-tek mojej siostry. Miska też
                                                nie była super, w galerii można obejrzeć.
                                                A mają taki fajny miękki model z pionowym cięciem i ja trochę na niego choruję.
                                                Tylko nie wiem czy wlezę.

                                                A 70E Damy Kier wyglądało dobrze pod dopasowanymi swetrami. Mimo usztywnienia.
                                                • satia2004 Re: A tak w temacie... 19.01.09, 11:51
                                                  martvica napisała:
                                                  > satia, a Ty się mieścisz w ten linkowany stanik Wies-Manna, to B-
                                                  43?

                                                  B43 to dużomiseczkowiec :) W miseczkę mieszczę się 70F ale obwód to
                                                  niestety tragedia :/ za to efekt... marzenie :) Jak nałożę go np. z
                                                  golfem to wyglądam jak Pamela :D

                                                  > A mają taki fajny miękki model z pionowym cięciem i ja trochę na
                                                  niego choruję.
                                                  > Tylko nie wiem czy wlezę.

                                                  Mają, mają... śliczny :) Ja u nich byłam z dziewczynami z forum na
                                                  lobbingu. Niestety, na 72cm pod biustem to bym chyba 60-tkę musiała
                                                  nosić. Wtedy ten miękki z pionowym szwem mieli na obwodzie z czegoś
                                                  co wyglądało jak elastyczna satyna i ciągneło się niemożliwie :/
                                                  • martvica Re: A tak w temacie... 19.01.09, 12:02
                                                    > B43 to dużomiseczkowiec :) W miseczkę mieszczę się 70F ale obwód to
                                                    > niestety tragedia :/ za to efekt... marzenie :)

                                                    Obwody takie oni chyba zawsze mają, ale dla efektu lepszego niż daje mi Love
                                                    Lace z LaSenzy mogłabym rozważyć podszycie ;)

                                                    > Mają, mają... śliczny :) Ja u nich byłam z dziewczynami z forum na
                                                    > lobbingu. Niestety, na 72cm pod biustem to bym chyba 60-tkę musiała
                                                    > nosić. Wtedy ten miękki z pionowym szwem mieli na obwodzie z czegoś
                                                    > co wyglądało jak elastyczna satyna i ciągneło się niemożliwie :/

                                                    Nie wiem czy to ten sam model, bo ten o którym mówię jest już stary i chyba z
                                                    koronki, nie satyny, ale o miskę mi bardziej chodzi. Ta bardotka miała małe
                                                    miseczki, bardzo małe.
                                                  • satia2004 Re: A tak w temacie... 19.01.09, 12:11
                                                    martvica napisała:
                                                    > Nie wiem czy to ten sam model, bo ten o którym mówię jest już
                                                    stary i chyba z
                                                    > koronki, nie satyny, ale o miskę mi bardziej chodzi. Ta bardotka
                                                    miała małe
                                                    > miseczki, bardzo małe.

                                                    O tym mówię:
                                                    www.e-lady.pl/plugins/viewmaxiimage.php?pid=5220
                                                    Miska z koronki boczki i obwód z satyny. Śliiiiczny, miska OK, ale
                                                    obwód to bym sobie chyba na biodrach zapieła :P A sam krój to im
                                                    się w kolejnych kolekcjach powtarza.
                                                  • martvica Re: A tak w temacie... 19.01.09, 13:44
                                                    O, właśnie o nim myslałam. Buuu, szkoda że aż tak luźny :(
      • pierwszalitera Re: A tak w temacie... 17.01.09, 13:55
        satia2004 napisała:

        > Czy którakolwiek z was miała na sobie push-up w swoim prawidłowym
        > rozmiarze? Założyciekla wątku deklaruje w sygnaturce rozmiar 28H - z
        > tego co się orientuję w takim rozmiarze push-upa nigdy nie widziałam.
        >
        > Rozumiem, że kto krzyczy 'spalić 80D dla osób które powinny nosić
        > 28H' ale zaryzykuję stwierdzenie, że taka osoba będzie róznie źle
        > wyglądała w 80D typu push-up co miękkim!
        >

        To zależy jak się definiuje push up. Bo dla mnie staniki z wykształtowaną na okrągło termicznie i miską usztywianą mniej lub bardziej grubą gąbką, to nie są push upy, tylko padded. Push upy mają bowiem dla mnie z boku, albo z dołu wyciągane, lub wszyte na stale (rzadziej), specjalne gąbki/wkładki mające na celu wypchanie biustu do góry/środka. I jak ktoś już zauważył wcale nie muszą być padded, czyli uszytwniane, tylko też miękkie. Pierwsze push upy, które prezentowła w latach osiemdziesiątych na przykład Eva Herzigowa, to były miękkie staniki z odpowiednimi (opcjonalnymi) wkładkami, wkładanymi w razie potrzeby w kieszonki na miseczce. Moda na biustowe atrapy, czyli okrągłe, gąbczaste na całej powierzchni staniki padded i często z wszytymi na stałe, grubymi dodatkowymi gąbami z boku/dołu, przyszła dopiero później. I pewno te biustowe walce dziewczyny chcą palić. ;-) A takich oryginalnych push upów nie widziałam nigdzie powyżej miseczki D, więc nie jestem pewna, czy ktokolwiek miał okazję zmierzyć coś takiego w dobrym rozmiarze.
    • wera9954 Re: Nie cierpię puszapów!!! 18.01.09, 17:08
      Są push-upy i pusiapki. Push-upy to staniki na specjalne okazje, podnoszące
      biust. Natomiast pusiapki to zwyczajny szajs z H&M czy bazaru, który należy spalić.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja