Czegoś tu nie rozumiem - kosmetycznie

19.01.09, 23:15
Z braku mojego ulubionego środka myjącego do buźki, czyli żelu Ziaja
oliwkowego, kupiłam sobie dziś żel-krem Garniera do suchej skóry. A ponieważ
lubię literki, czytam sobie z tyłu: tiu tiu, do wrażliwej... bez mydła...
delikatny... nie wysusza... i uwaga: OMIJAĆ OKOLICE OCZU.
I tu moje pytanie: jak mam myć twarz i omijać okolice oczu...? To jak mam zmyć
makijaż? Mleczka nie uznaję, bo szczypie w oczy, a poza tym mam wrażenie, że
tymi wacikami, jak usiłuję zmyć tusz (lubię dużo tuszu :)), to sobie rozciągam
skórę tylko. Wolę polać twarz wodą, tusz puszcza sam, a potem żel. A takim to
jak mam to zrobić :/
I czy wie ktoś, czemu niby omijać? Grrr
    • klymenystra Re: Czegoś tu nie rozumiem - kosmetycznie 19.01.09, 23:22
      Powinnas stosowac cos do demakijazu... Moze nie mleczko, ale np Avene ma taka
      wode do demakijazu, pewnie mozna znalezc tansze wersje. Na pewno sa tez domowe
      sposoby (chocby oliwka niemowleca, chociaz nie wiem, jakie ma skutki na dluzsza
      mete). A co do tego Garniera, to ja dostalam na twarzy takiej masakry, ze do tej
      pory to lecze. Kolezance jednak sluzy dobrze ;)
    • monissska Re: Czegoś tu nie rozumiem - kosmetycznie 19.01.09, 23:22
      może ma w składzie alkohol, co Garnierowi często się zdarza.
    • mauzonka haha, witam w kubie ziajowiczek!:) 19.01.09, 23:26
      Jejku, nie sądziłam, że ktoś oprócz mnie używa Ziaji do mycia twarzy. Uwielbiam ten żel oliwkowy, nie uznaję innego:) A nie słyszałam jeszcze na żywo żadnej pochlebnej opinii na temat tej marki, prócz tego, że jest kiepska, polska i przaśna. No i wogle, kto to widział, żeby porządna kobieta myła twarz żelem za 6 złotych!? A tu proszę... madzioreck też lubi oliwkę:)
      • ottiss Ziaja OT 19.01.09, 23:36
        Ziaja ma swietny plyn do demakijazu za cale 4,99 (a ostatnio nawet kupilam za 2,99), jest zarowno zwykly(taka woda) jak i dwufazowy.

        Swoja droga slyszalam kilka pochlebnych opinii za temat tej firmy.Masla do ciala tez podobno fajne maja :)
        • ederlezi1981 Re: Ziaja OT 20.01.09, 00:06
          kremy- ja sobie bardzo chwale masło kakaowe (póltłusty, idealy zimą pod makijaż, ma cudowny waniliowy zapach)i oliwkowy (tłusty)
          • klymenystra Re: Ziaja OT 20.01.09, 09:15
            Ja tez kocham Ziaje. Maja rewelacyjny plyn do higient intymnej - nie podraznia,
            zapobiega podraznieniom,a do tego wielgachna butla kosztuje 8 zl - ja jestem w
            polowie butli, a kupilam ja w sierpniu:) Bardzo lubie tez Ziai peeling
            enzymatyczny - zreszta chyba jedyny, jaki mozna dostac w drogerii w takiej
            cenie. Mialam tez ich balsamy brazujace i byly ok. Jedyne, co mnie zawiodlo, to
            okropne szampny z serii Plantica.
            • lukrecjabo Ziaja-wg mnie firma niedoceniania przez niektórych 20.01.09, 09:53
              Zawsze lubiłam wszelakie nowości kosmetyczne (a która kobieta nie lubi? :) ) i z
              reguły kierowałam się zasadą, że im droższy kosmetyk, tym lepszy.
              Jakież było moje zdziwienie, gdy odkryłam płyn do demakijażu Ziai
              tnij.org/demakijaz
              który w Tesco kupiłam z 3 złote!!! Jak dla mnie jest rewelacyjny (nie próbowałam
              zmywać tuszu wodoodpornego, więc nie wiem, jak się zachowa). Przede wszystkim
              nie podrażnia oczu, a noszę soczewki kontaktowe i jest to dla mnie bardzo ważne.
              Całkiem zaprzyjaźniona jestem też z płynem do higieny intymnej
              tnij.org/higienaintymna
              Używam go już ładnych parę lat, tylko raz zdradziłam z płynem z Avonu (różnicy
              nie widziałam, a ten jest tańszy).
              A już w ogóle rewelacją jest dla mnie krem do rąk
              tnij.org/kremdorak
              Uwielbiam go na dzień (na noc jest za słaby, a mam bardzo suchą skórę), bo nie
              zostawia w ogóle tłustej powłoki, której z całego serca nie znoszę. Mogę
              posmarować ręce, a chwilkę później już pisać długopisem, co inne kremy
              skutecznie mi uniemożliwiały.
              Teraz muszę tylko wypróbować żel tnij.org/zeldomyciatwarzy , (to o nim
              piszecie?), ma bardzo pozytywne opinie, a na twarzy też mam suchą skórę. Zobaczymy.
              Natomiast, żeby zachować równowagę, masło kakaowe Ziai nie dopowiada mi w ogóle:(
              • zooba Re: Ziaja-wg mnie firma niedoceniania przez niekt 20.01.09, 10:11
                Ja też jestem fanką Ziaji - płyn do higieny np. migdałowy - super. A krem
                oliwkowy zupełne mistrzostwo świata.
              • aadrianka Re: Ziaja-wg mnie firma niedoceniania przez niekt 20.01.09, 12:52
                Podobno seria "Sopot" spotkala sie z niebywalym zachwytem wsrod...
                Azjatek.
                Wiec pewnie to troche tak, ze cudze chwalicie...
                A ja uwielbiam ich kremy do rak - kokosowy, oliwkowy, z
                fitoestrogenem, anno d'oro..
                Plyny do higieny intymnej tez sa rewelacyjne.
              • perpetulla Re: Ziaja-wg mnie firma niedoceniania przez niekt 20.01.09, 15:33
                Jedynie Ziaja mnie nie uczula i kupuję tam wszystkie swoje kosmetyki, seria
                calma i oliwkowa rewelacja.
            • magdalaena1977 Re: Ziaja OT 20.01.09, 23:52
              klymenystra napisała:

              > Ja tez kocham Ziaje. Maja rewelacyjny plyn do higient intymnej - nie podraznia,
              > zapobiega podraznieniom,a do tego wielgachna butla kosztuje 8 zl - ja jestem w
              > polowie butli, a kupilam ja w sierpniu:)
              dla mnie ten płyn jest zbyt wodnisty. Lepszy jest lirene z dodatkiem lukrecji.
        • martvica Re: Ziaja OT 20.01.09, 10:17
          Masło do ciała! Kakaowe! Mrrrrrau :D
          Tylko jeszcze żeby mi się chciało nim regularnie smarować, psiakrew...
        • plica Re: Ziaja OT 20.01.09, 15:08
          > Swoja droga slyszalam kilka pochlebnych opinii za temat tej
          firmy.Masla do cial
          > a tez podobno fajne maja :)

          lubie ich krem opuncja figowa - uzywam jako balsamu do ciala.
          mniamusny
        • ottiss Re: Ziaja OT 20.01.09, 15:09
          zapomnialabym-tonik ogorkowy-REWELACJA! :D
        • magdalaena1977 Re: Ziaja OT 20.01.09, 23:50
          ottiss napisała:

          > Ziaja ma swietny plyn do demakijazu za cale 4,99 (a ostatnio nawet kupilam za
          > 2,99), jest zarowno zwykly(taka woda) jak i dwufazowy.
          dwufazowy mi nie podszedł, ale zwykłego używam już ze sześć lat
          • agnesp76 Re: Ziaja OT 21.01.09, 12:22
            Mnie akurat płyn do demakijażu oczu ziai nie pasował - chyba dlatego, że
            wodnisty (w sumie płyn ;) ), wolę emulsje/mleczka/żele.

            A z ziai stosowałam większość - mleczka, toniki, kremy do twarzy/rąk/stóp,
            balsamy do ciała, płyny do hig. intymnej i ze wszystkich byłam zadowolona. Nie
            stosowałam jeszcze tych maseł do ciała, pewnie dlatego, że wcześniej odkryłam
            masła JOANNY, z którymi się nie mogę rozstać, bo są fantastyczne - doskonale się
            rozprowadzają, nawilżają i długo utrzymuje się zapach na skórze :)
            • agnesp76 Re: Ziaja OT 21.01.09, 12:24
              I dodam, że kosmetyki dziecięce mają świetne. Po długich poszukiwaniach ziaja
              była kremem, który nie podrażniał twarzy mojej córki. Ale i inne ZIAJKI
              dziecięce są fajne.
        • nancy_callahan Re: Ziaja OT 21.01.09, 15:17
          Masło do ciała kakaowe i balsam z masłem kakaowym są fantastycznie -
          świetnie natłuszczają (wbrew pozorom nie masło a ten balsam
          lepiej), pachną obłędnie i są taniutkie.
          A OT tez jestem wielbicielką niektórych produktów zai - płynów do
          higienty intymnej, balsamów do ciała i masła właśnie:)
          I nie uważam, aby porządna kobieta nie mogła stosować kosmetyku za 6
          zł, który jest dobry. Moim zdaniem nalezy stosować takie kosmetyki
          jakie są dobre dla naszego ciała/twarzy/włosów niezależnie od ich
          marki czy firmy, bo równie dobrze można się pzrejechać na kosmetyku
          za 300 zł.
          A ja w swojej szafce w łazience i kosmetyczce mam rzeczy zarówno za
          5 jak i za 500 zł:)
      • tfu.tfu Re: haha, witam w kubie ziajowiczek!:) 20.01.09, 00:25
        nie wiem, czy jeszcze produkują, ale całe życie byłam fanką dezodorantu w kulce,
        ziajowego właśnie :D i ten balsam oliwkowy do ciała :D poezja!
      • scarlet_agta Re: haha, witam w kubie ziajowiczek!:) 20.01.09, 09:08
        Ja bardzo lubię krem oliwkowy Ziaji. Żelu nigdy nie próbowałam, ale kto wiem,
        czy nie spróbuję :)
        • esmaya Re: haha, witam w kubie ziajowiczek!:) 20.01.09, 19:04
          ja też!
          żel do higieny intymnej-od zawsze, najulubieńszy konwaliowy;
          mleczko do demakijażu rumiankowe(szukam zawsze delikatnych do demakijażu
          oczu-soczewki i jakoś tak na ziaje trafia zawsze)
          ostatnio zachwycam się kremem do rąk kokosowym-mniam;, chociaż kremy do twarzy
          jakoś mi nie podchodzą, ale to osobnicze;)
          w ogóle polskie firmy kosmetyczne są fajne:
          soraya, dax cosmetics i eris itd
          • esmaya i jeszcze mi się przypomniało 20.01.09, 19:13
            bielenda chyba też polska, a kosmetyki ma świetne,
            a z joanny polecam peelingi do ciała-tanie, świetnie pachną i bardzo przyjemne:)
            • effka454 O tak, Bielenda też jest dobra 25.01.09, 20:49
              Miałam "Kawior i trufle" krem na dzień oraz krem na noc - bardzo lekkie w
              konsystencji, łatwo się wchłaniały, b.dobrze nawilżające.
              Teraz mam "Powitanie z Afryką" (swoją drogą, czy to nie powinno być "Powitanie
              Afryki"? jakoś gramatycznie mi trzeszczy :P) 2 w 1, czyli zarówno na dzień jak i
              na noc. Gęstszy niż truflowe, ale też świetnie się wchłania i nawilża.
              No i co najważniejsze dla mnie - nie uczulają mnie :)
      • madzioreck Re: haha, witam w kubie ziajowiczek!:) 20.01.09, 19:32
        No uwielbiam :) I krem oliwkowy, jak mi twarz ściąga. Mam też krem Sopot -
        rewelacja. Fajny robią krem do rąk z serii Kozie Mleko, też mnie kusi wypróbować
        :) Niech sobie będzie przaśna czy jaka tam, kosmetyki mają super.
      • winter76 Re: haha, witam w kubie ziajowiczek!:) 20.01.09, 22:26
        Uwielbiam Ziaję :) Aktualnie używam ich płynu micelarnego,peelingu z serii Sopot Spa,balsamu kokosowego.Polecam tez tonik ogórkowy,płyn do demakijażu oczu.A ceny mają zachwycające :)
        No i są z Gdańska jak ja!
      • arwena-g Re: haha, witam w kubie ziajowiczek!:) 21.01.09, 12:57
        Ziaja jest the best. Żel oliwkowy, Calma, nawet Tin-Tin tez bardzo delikatny.
        Ostatnio kupiłam płyn micelarny Sopot Spa - całkiem bez zapachu, jak woda, a
        zmywa świetnie. I tani jak barszcz.
        • madzioreck Masło Ziaja 25.01.09, 18:14
          Zachęcona Waszymi achami i ochami nad masłami, kupiłam wczoraj masło kakaowe do
          ciała i takiż krem do rąk - były razem za 9,00 zł, a samo masło - 9,30, nie
          rozumiem :) W każdym razie - krem rewelacja, wchłania się tak błyskawicznie, ze
          małej ilości nie zdąża się rozsmarować :) Zapach identyczny jak masełka,
          śliczny, a nigdy nie myślałam, że będą mi się na ciele podobały zapachy typu
          czekolada, kakao czy takie tam. Mniam :)
          • wera9954 Re: Masło Ziaja 25.01.09, 18:25
            Chyba sobie ten krem kupię :) A ile kosztuje? :)
            • madzioreck Re: Masło Ziaja 26.01.09, 18:31
              Hm, ja za krem + krem do rąk zafoliowane razem zapłaciłam w Tesco 9,00 zł, tyle
              ze myslałam, że kupuję coś do ciała, a krem okazał się do twarzy, ale i tak jest
              ekstra :)
      • lawendowata Re: haha, witam w kubie ziajowiczek!:) 26.01.09, 00:24
        dopisuję się do klubu :D używam też oliwkowego balsamu, kremu do rąk i kremu do
        twarzy (tego light, na zimę, mimo że mam przetłuszczającą się skórę to dobrze mi
        służy...)
        • lawendowata Re: haha, witam w kubie ziajowiczek!:) 26.01.09, 00:28
          a kosmetyki z kokosowej serii Ziaji niestety dla mnie dodatkowo oprócz kokosa
          jakimś plastikiem zajeżdżają, nie lubię :(
    • nanah Re: Czegoś tu nie rozumiem - kosmetycznie 20.01.09, 02:04
      Mi najlepiej do demakijażu służą płyny micelarne:) Super jest Bioderma Sensibio,
      ale są i tańsze odpowiedniki (choć już nie tak spektakularnie dobre), np. z Ziaji.
      Nie trzeba trzeć oczu, nic nie szczypie i dokładnie zmywa makijaż.
    • certain_whatsit Re: Czegoś tu nie rozumiem - kosmetycznie 20.01.09, 02:15
      Skoro lubisz literki, zapodaj nam tu skład INCI tego Garniera, to
      ocenimy, co może podrażniać. Bo właśnie od dziesięciu minut usiłuję
      znaleźć jego skład w necie, ale Garnier z jakiegoś powodu *hehe* nie
      oferuje takich informacji do publicznego wglądu. Choć aspiruje do
      miana firmy naturalnej *śmiech na sali*. Na ich stronie jest nawet
      słowniczek różnych konserwantów i barwników, ale spisu składu tych
      cudotwórczych mazideł brak. Napisać "nie zawiera mydła" łatwo, bo
      mało kto wczytuje się w faktyczny skład INCI i wie, o co w nim
      biega. Natomiast skład Ziai można znaleźć w dwie sekundy, co się
      chwali, ale widzę, że dla mnie byłby to specyfik zbyt wysuszający
      (sodium laureth sulfate dość wysoko w składzie).

      Jeśli lubisz demakijaż przy użyciu wody, a masz suchą skórę i
      wrażliwe oczy, i przy tym nie lubisz wacików, może wypróbuj olejki
      hydrofilne z Biochemii Urody? tiny.pl/vr6x To prosta
      mieszanka oleju słonecznikowego (nie zapcha, w przeciwieństwie do
      drogeryjnej oliwki, której głównym składnikiem jest ciekła
      parafina), olejku eterycznego i emulgatora, który powoduje, że olej
      się lekko pieni i dobrze zmywa. A twarz jest nawilżona, lekko
      natłuszczona i dokładnie oczyszczona. I można zmywać nim nawet
      wodoodporne tusze. Lejesz kapkę w zagłębienie dłoni, dodajesz trochę
      wody i siup. Nie pieni się tak mocno jak normalny żel, ale działa
      moim zdaniem sto razy lepiej! I jest tanie jak barszcz.
      • pierwszalitera Re: Czegoś tu nie rozumiem - kosmetycznie 20.01.09, 12:37
        certain_whatsit napisała:

        Napisać "nie zawiera mydła" łatwo, bo
        > mało kto wczytuje się w faktyczny skład INCI i wie, o co w nim
        > biega.

        Mnie bardzo służą mleczka do demakijażu z niewielką ilością "detergentu". Mam takie naturalne mleczko niemieckiej marki Alverde bez parafiny i bez sztucznych zapachów z dodatkiem tenzydów cukrowych. Czy to podpada pod mydło? Mleczka używam bowiem jak mydła. Rozprowadzam po twarzy i oczach palcami, bo waciki podrażniają mi zbytnio skórę i spłukuję po prostu wodą. Doskonale wiąże makijaż i brud, a przy cerze normalnej i suchej nie ma potrzeby używania już innego żelu. Nie podrażnia mi zbytnio oczu, a jestem bardzo wrażliwa. Mało który tusz do rzęs mi służy, a po wejściu do pomieszczenia, gdzie rozpylono jakiś spray, dostają natychmiast oczów królika.
        • certain_whatsit Re: Czegoś tu nie rozumiem - kosmetycznie 20.01.09, 18:00
          Może to tiny.pl/v9t1 ? Patrząc po składzie, powinno być
          znakomite :) Choć w tym żadnych cukrów nie widzę. I faktycznie nie
          ma "mydła", czyli sls-ów. Chyba miałam kiedyś coś tej firmy Alverde -
          jakiś balsam? Miło wspominam. Niemcy w ogóle robią niezłe kosmetyki
          eko i naturalne.
          • pierwszalitera Alverde 20.01.09, 19:45
            certain_whatsit napisała:

            > Może to tiny.pl/v9t1 ? Patrząc po składzie, powinno być
            > znakomite :) Choć w tym żadnych cukrów nie widzę.

            Dokładnie to samo! Cała seria jest znakomita i w bardzo przystępnej cenie, jak na kosmetyki z naturalnych składników. Mleczko (150ml) kosztuje około 2,50 euro, a balsamy do ciała (250ml) niecałe 2 euro. Robią też szampony, odżywki do włosów, żele do mycia, kremy, od leciutkich emulsji do cięższych i nawet specjalnie bez jakiegokolwiek zapachu dla wrażliwców, cały program. I kosmetyki kolorowe też. Genialny jest ich delikatny peeling do ciała pod prysznic z kokosowymi wiórkami.
            A ten cukrowe tenzydy to pewnie Lauryl Glucoside. Tenzyd produkowany z glukozy. U mnie na opakowaniu oznaczone jest po niemiecku jako Zuckertensid.
            • certain_whatsit Re: Alverde 20.01.09, 21:47
              pierwszalitera napisała:

              > A ten cukrowe tenzydy to pewnie Lauryl Glucoside. Tenzyd
              produkowany z glukozy.
              > U mnie na opakowaniu oznaczone jest po niemiecku jako
              Zuckertensid.

              Tak, faktycznie, zagapiłam się :) Ja bardzo lubię też Laverę - mają
              znakomite szampony. "Fryzjerskie" typu Kerastase moim zdaniem się do
              nich nie umywają. I Logonę, za balsamy i masło orientalne do ciała.
              Choć ostatnio sama kupuję certyfikowane półprodukty i sama bełtam
              różne mazidełka, ale na razie jest to jeszcze w fazie testów i
              kombinowania - póki co najlepiej mi wychodzą odżywki do włosów.
      • madzioreck Skład (co znaczy INCI?) 20.01.09, 19:29
        aqua/water, glycerin, disodium cocoamphodiacetate, coco-betaine, peg-7 glyceryl
        cocoate, sodium chloride, sodium laureth sulfate, glycol distearate, sodium
        glycolate, peg-75 shea butter glycerides, aloe barbadensis/aloe barbadensis leaf
        juice, acrylates copolymer, citric acid, disodium edta, polyquaternium-39,
        polyquaternium-7, sodium diglycolate, methylparaben, pottasium sorbate, sodium
        benzoate i taki dopisek na końcu (F.I.L. b27968/1)
        • certain_whatsit Re: Skład (co znaczy INCI?) 20.01.09, 21:40
          International Nomenclature of Cosmetic Ingredients :) czyli
          deklaracja składu danego kosmetyku, jego techniczna specyfikacja
          według nazw przyjętnych w systemie międzynarodowym - w kolejności, w
          jakiej mają procentowy udział w kosmetyku. Bazę podstawowych
          składników masz np. tu tiny.pl/v9wz a tu tiny.pl/v9cm
          bardziej hardkorowe zestawienie składników szkodliwych, które jednak
          należy traktować z przymrużeniem oka, bo facet lubi przesadzać.

          Garnier nie powala składem - ale nie powinien zrobić ci krzywdy.
          Jedyne co może podrażniać to detergent sodium laureth sulfate, który
          piecze w oczy i wysusza skórę. Ale jest go mniej (bo jest niżej w
          składzie) niż np. disodium cocoamphodiacetate, który jest o wiele
          łagodniejszym detergentem, więc bez paniki ;)
          • madzioreck Dzięki :) 20.01.09, 21:42
            Akurat na sls nie jestem wrażliwa :) Więc nie będę omijać :D
    • scarlet_agta Re: Czegoś tu nie rozumiem - kosmetycznie 20.01.09, 09:06
      Kupiłam kiedyś żel oczyszczający Garniera, ale inny niż Twój. Też było napisane
      omijać okolice oczu. I jak go użyłam to od razu wiedziałam dlaczego. Nie byłam w
      stanie umyć nawet policzków w odległości 3 cm od oczu, bo tak piekły mnie oczy,
      a do szczególnych wrażliwców nie należę. Więcej żelu nie użyłam.
    • agnesp76 Re: Czegoś tu nie rozumiem - kosmetycznie 20.01.09, 09:56
      Hmm, to mnie zaskoczyłaś - taki różowy ten garnier? Bo ja taki mam i łącznie z
      oczami myję, a instrukcji nie czytałam, upsss

      A co do demakijażu - ja zwykle mleczkiem usuwam, rozprowadzam na dłoniach, potem
      na twarzy chwilkę masuję, łącznie z oczami, ten tusz zdąży się rozpuścić. A
      zbieram wacikiem, potem tonik. Żelu/kremu używam później do mycia twarzy po
      prostu. Teraz mam sorayę mleczko i oczy mnie szczypią, ale poprzednie, których
      używałam nie powodowały szczypania oczu, więc chyba dużo zależy od samego mleczka.

      A żel oliwka ziai muszę zakupić :)
      • madzioreck Re: Czegoś tu nie rozumiem - kosmetycznie 20.01.09, 19:30
        No właśnie ten różowy :)
    • plica Re: Czegoś tu nie rozumiem - kosmetycznie 20.01.09, 15:05
      do zmywania oczek polecam sciereczki do pupy niemowląt dzidziuś
      biedronkowe dada lub kazde inne. zmywaja kazdy tusz, nie
      podrazniaja, nie uczulaja :P
    • madzioreck Re: Czegoś tu nie rozumiem - kosmetycznie 20.01.09, 19:24
      Poczekam na dostawę mojej Ziajki, makijaż usuwa rewelacyjnie :D
      Po prostu nie rozumiem, jak można omijać okolice oczu myjąc twarz :)
      Umyłam wczoraj twarz tym garnierowym ustrojstwem, bez omijania, nic mi nie jest.
      Ale wolę ziajkę :)
    • szarlotka021 AA Pure Skin 20.01.09, 22:04
      Mleczko nawilżające do demakijażu AA Pure Skin z linii Prestige
      bardzo dobrze zmywa makijaż a przy tym nie szczypie w oczy. Butelka
      400ml starcza na ok. 5 miesięcy :)
    • gullo.gullo Re: Czegoś tu nie rozumiem - kosmetycznie 21.01.09, 09:55
      Witam

      Ja miałam tak samo, z tym że najpierw umyłam twarz a później
      przeczytałam, żeby omijać okolice oczu... piekło bardzo ale nie
      dałam za wygraną i po kilku uzyciach z omijaniem oczu twarz się
      przyzwyczaiła i nic już nie szczypało. I byłam z tego żelu bardzo
      zadowolona:)
      • joankb Re: Czegoś tu nie rozumiem - kosmetycznie 21.01.09, 11:41
        Jak mnie coś dwa razy szczypie albo piecze to albo szukam nowej właścicielki
        albo wywalam, bez zmiłowania. To nie ja mam się "przyzwyczaić" - to kosmetyk ma
        być dla mnie odpowiedni :))
    • zooba Ciekawie się porobiło 21.01.09, 12:29
      Był to wątek o Garnierze a tu wyskoczyła Ziaja i nie chce się odczepić ;-)
      jakieś tajne lobby się uaktywniło...
      • winter76 Re: Ciekawie się porobiło 21.01.09, 13:29
        To tylko taki większy off-top :)
    • nancy_callahan Re: Czegoś tu nie rozumiem - kosmetycznie 21.01.09, 15:14
      Ała zabolały mnie oczy po przeczytaniu Twego posta, toż właśnie żel
      okrutnie szczypie,a mleczko delikatnie zmywa!!!
      A na poważnie to dowód na to, że oko oku nierówne i polecanie w
      najlepszej wierze innej osobie kosmetyku, który u Ciebie się
      sprawdził może skutkować mega porażką.
      Ja na przykład nie wyobrażam sobie zmywania oczu czymkolwiek innym
      niż mleczkiem (moim zdaniem szybko i delikatnie usuwa tusz
      wodoodporny, czego jakoś nie robi,ą tzw. specjalne płyny do
      demakijażu oczu (a przynajmniej nie te, na które ja trafiałam), a
      mycie oczu żelem do twarzy to już wydaje mnie się istną torturą.
      Ale skoro u Ciebie mleczko daje takie efekty to może właśnie jakiś
      płyn do demakijażu oczu albo słyszałam też o płynie miracelarnym
      (mam nadzieję, że nazwy nie pokićkałam -sama nie używałam) - podobno
      rewelacja jeśli chodzi o demakijaż.
      • madzioreck Re: Czegoś tu nie rozumiem - kosmetycznie 21.01.09, 19:50
        Ależ ja sobie świetnie radzę żelem, jeśli chodzi o demakijaż :) Ziaja nie
        szczypie, nawet jak się dostanie trochę piany do oka. Mam mycie oczu tak
        opanowane, że umiem nawet "wyprać" sobie dolne rzęsy patrząc w górę :)
    • slotna Re: Czegoś tu nie rozumiem - kosmetycznie 21.01.09, 22:54
      Mleczka mozesz uzywac bez wacikow (waciki do tarcia skory to w ogole jakas pomylka), calkiem tak samo jak zelu - nakladasz troche na palce, miziasz oczy, rzesy i splukujesz woda :) Przydaje sie przy mocniejszym makijazu, wodoodpornym itp. Na co dzien - poniewaz nie lubie tlustosci - uzywam zelu Lipikar firmy La Roche Posay. Butla o poj. 400 ml ostatnio wystarczyla mi na 9 miesiecy codziennego mycia twarzy rano i wieczorem - ba, do ciala tez uzywalam niekiedy, jak dostalam uczulenia i wszystko inne mnie podraznialo, wiec wydajny jest mocno. Kiedys jednak nie mialam kasy na jakies laroszeposeje, a w zwiazku z kryzysem niedlugo znow nie bede miec - i wtedy wroce do mojej starej metody, tj. PLYN DO HIGIENY INTYMNEJ. Najlepiej Ziaja. Nie zawiera mydla, nie szczypie w oczy, zmywa makijaz rewelacyjnie, ma idealne pH i kosztuje wrecz grosze. Patent sprzedala mi moja mama z osiem lat temu, ona stosuje do dzis i z dobrym skutkiem :)

      --
      Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
      • pierwszalitera Re: Czegoś tu nie rozumiem - kosmetycznie 21.01.09, 23:03
        slotna napisała:

        i wtedy wroce do mojej starej metody, tj. PLYN DO HIGIENY
        > INTYMNEJ.

        Ja słyszałam, że płyn do higieny intymnej stosowany do twarzy, dobry jest szczególnie dla skóry ze skłonnością do trądzika. Przez lekko kwaśne pH.
        • madzioreck Re: Czegoś tu nie rozumiem - kosmetycznie 21.01.09, 23:09
          Zgadza się - koleżanka z pracy też wymyśliła ten patent i całkiem nieźle
          podleczyła trądzik :)
          • scarlet_agta Re: Czegoś tu nie rozumiem - kosmetycznie 21.01.09, 23:21
            Ja ten patent znalazłam gdzieś w internecie i stosowałam właśnie po zakupie tego
            nieszczęsnego Garniera, bo nie miałam nic innego pod ręką. BTW, Ziaji, której
            płyny do higieny intymnej stosuję i polecam :)
    • madzioreck Re: Czegoś tu nie rozumiem - kosmetycznie 25.01.09, 18:12
      Nie no, to cholerstwo Garniera do niczego się nie nadaje... wczoraj po umyciu
      twarzy tym czymś, podobno do cery suchej i wrażliwej, tak mnie twarz szczypała,
      że szok... skóra się ściągnęła, i o...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja