Co zrobić z za dużymi butami? :/

02.02.09, 22:49
Pytanie może się wydaje Wam głupie. Ale kupiłam sobie wymarzone, śliczne
pantofelki, dorwałam fuksem ostatnią parę, którą ktoś akurat zwrócił do
butyk.pl, bo tak to wszystkie są już wyprzedane. I co? I niby mój rozmiar 39,
a są za duże.
A ja ich w życiu nie oddam, nie oddam i już! :P
No ale nie da się ukryć, że za duże są (wyłącznie na długość). A ja nie mam
doświadczenia z czółenkami, bo całe życie chodzę w sportowych - da się jakoś
to uratować? Myślałam, żeby kupić jakieś wkładki żelowe, czy coś, no wszystko
zrobię, a butów nie oddam :D

Się pocieszam, ze lepsze za duże niż za małe, ale może to w ogóle nie ma
sensu? :(
    • agafka88 Re: Co zrobić z za dużymi butami? :/ 02.02.09, 23:06
      Ja pamiętam, jak na komunię miałam robione buty na miarę - tak zrobili na miarę,
      że buty okazały się za duże i z watą musiałam iść ;)
    • justinehh Re: Co zrobić z za dużymi butami? :/ 02.02.09, 23:08
      Też kiedyś kupiłam za duże czółenka i żadne wkładki im nie pomogły. Lepiej
      kupować buty ciut za małe ( przynajmniej w moim przypadku) bo i tak się
      rozklepują i pasują idealnie.
    • anna-pia Re: Co zrobić z za dużymi butami? :/ 02.02.09, 23:47
      Zależy, o ile za duże - ja mam stopę, na którą najlepiej pasuje rozmiar 35,5,
      więc czasem kupuję 36 i wkładam wkładki - takie miękkie, gąbkowe, profilowane
      (na dokładkę mam bardzo wysokie podbicie) i jest OK.
      Jeśli są za duże o więcej niż pół numeru - hmm...
      • pana.cotta Re: Co zrobić z za dużymi butami? :/ 03.02.09, 00:04
        ja mam wlasnie takie za duze o pol numeru. powinnam nosic 36,5 ale ze jak na
        lekarstwo to nosze 36/37..
        no i zakochalam sie w jednych butach. 36 za male, 37 za duze, wzielam za duze i
        juz pol roku nie wiem co zrobic ;)
        szewc mi podkleil skora na piecie, ale za malo.. chyba sprobuje z tym
        podklejaniem raz jeszcze.
        powinni poszerzyc rozmiarowke wszystkiego ;))
    • turzyca Re: Co zrobić z za dużymi butami? :/ 03.02.09, 00:12
      Czolenka? Takie bez paska podtrzymujacego? I nie masz wprawy w chodzeniu? Czarno
      to widze, ale co tam, sprzedam Ci pare patentow. :)

      Istnieja wkladki zmniejszajace do obuwia. Nie zelowe tylko wlasnie specjalnie
      zmniejszajace. Zabieraja jakies pol numeru. Z drugiej strony mozesz sobie noge
      ustabilizowac w bucie zapietkami. Tez zabieraja nieco dlugosci buta, ale mniej
      niz pol rozmiaru.
      Ale z butami zmniejszanymi ta metoda jest jak z przerabianymi stanikami, niby
      dobrze ale idealnie raczej nie bedzie. Dobre buty maja jakies tam przemyslane
      wyprofilowanie, ujmuja stope w okreslony sposob, podpieraja ja we wlasciwych
      miejscach. Dokladajac wkladke przesuwasz tylko stope do gory, nie wydluzasz jej,
      wiec podparcie stopy nie bedzie tak dobre jak w bucie wlasciwego rozmiaru -
      gorzej sie chodzi, nogi szybciej zaczynaja bolec. Do tego krawedz buta moze
      zbytnio uciskac na stope i powodowac szybsze jej puchniecie.

      Do tego jesli nie umiesz chodzic w czolenkach, a one sa bez paska, to sa duze
      szanse, ze bedzie Ci bardzo trudno w nich chodzic, bo wieksze buty sa tez
      zazwyczaj szersze (odrobine, ale to wystarczy) i uwielbiaja spadac z nog, a przy
      braku paska nie maja sie na czym trzymac.

      Sprobuj kupic te wkladki, a nuz Ci uda sie z tymi butami dopasowac, a jak nie to
      zawsze mozesz je zakladac na imprezy, na ktorych bedziesz tylko siedziec. ;)
      • lolkalolka Re: Co zrobić z za dużymi butami? :/ 03.02.09, 00:29
        Takie:

        www.butyk.pl/zdjecia/Blink/700635-0-E7/foto09_c.jpg
        Wprawy nie mam, więc na węższym obcasie bym w życiu nie kupiła, ale ja lubię
        właśnie taki szeroki.

        Tak dumam i dumam i chyba nie ma się co łudzić, masz rację z tym
        wyprofilowaniem, i dziewczyny co piszą że nie da rady też...

        Znów je przymierzyłam i cały palec mi z tyłu wejdzie, więc obstawiam więcej niż
        pół numeru zadużości, ze 3/4 chyba :( Dziwna numeracja, kurde.

        Czuję, że będą spadać tak czy siak, a wybić zęby za ładne buty to nie robota ;)
        Do pracy je chciałam mieć, nie na co dzień, ale tak czasami, więc tym bardziej
        wygodne muszą być.

        Ale takie cudne są, ech...
        • ottiss Re: Co zrobić z za dużymi butami? :/ 03.02.09, 01:00
          oj mozemy sobie podac rece (lub stopy nawet),ja mam 37,5 i nie pamietam kiedy mialam pelne buty w dobrym rozmiarze,wszyskie albo klapia albo obcieraja do kosci :(
          a do sklepu koniecznie napisz o tej rozmiarowce-niech zamieszcza informacje przy opisie butow-przynajmniej inne dziewczyny sie nie natna na dziwna numeracje :)
        • turzyca Re: Co zrobić z za dużymi butami? :/ 03.02.09, 01:01
          no ladne sa i ten obcas tez taki sensowny. Sprobuj z tymi wkladkami, powinnas w
          10 zl sie zamknac, jak bedziesz w drogim miejscu kupowac to w 20, majatek zaden,
          a moze Ci sie uda jednak te buty nosic?

          Sprawdzilam wlasnie dla Ciebie, ze w moich ukochanych butach, ktore kupowalam na
          tej samej zasadzie "sa sliczne i musze je miec!" (zobaczylam je w niedziele na
          wystawie i w poniedzialek rano bylam w sklepie pierwsza klientka, a zeby je
          kupic, przekonalam sprzedawczynie, ze ta ostatnia para w 36 musi byc moja i nie
          powinna jej wysylac do innej filii :]) tez moge z tylu palec wlozyc, a z wkladka
          daja rade. Ale niestety nie sa tak szalenie wygodne jakby byly gdyby to byl
          naprawde moj numer. No i troche za luzne wszerz tez sa.
          • lolkalolka Re: Co zrobić z za dużymi butami? :/ 03.02.09, 01:09
            No to spróbuję :) Tylko powiedz mi, bo ja sierota jestem, gdzie się takie
            wkładki kupuje? :) One się nazywają "zmniejszające"?
            • turzyca Re: Co zrobić z za dużymi butami? :/ 03.02.09, 10:20
              Jakos tak to sie nazywa, jak opiszesz, to sprzedawca powinien wiedziec. Kupuje
              sie je w lepiej zaopatrzonych obuwniczych lub u szewcow, takze tych
              ekspresowych, ale nie wszedzie sa. To sa takie, zazwyczaj gabkowe, polwkladki,
              ktore wklada sie pod palce.
              Google pokazuje np. takie polwkladkii zapietki jakiejs polskiej firmy. Scholl
              tez je produkuje, ale ja mam polskie, innej firmy, i bardzo dobrze sie
              sprawdzaja. :)
              • lolkalolka Re: Co zrobić z za dużymi butami? :/ 03.02.09, 12:01
                Dzięki!
          • quleczka Re: Co zrobić z za dużymi butami? :/ 03.02.09, 10:55
            Mysle, ze te wkladki zmiejszajace to nie glupi pomysl na sprobowanie :) je sie
            wklada w palce, tak?

            Na wszelki wypadek by uniknac obtarcia piet przez nieco luzne buty mozna jeszcze
            dodac takie zelowe napietki, ktore sa teraz wszedzie do kupienia, dla mnie
            obowiazkowe niemal bo wtedy pieta nie jest sliska i nie zjezdza tak bardzo :)

            Tego rodzaju
            www.sklep-med.pl/product_info.php/cPath/199_200/products_id/1182 choc ja
            mam akurat robione przez firme Kiwi bodajze :)

            Swoja droga butki sliczne :)
    • luliluli Re: Co zrobić z za dużymi butami? :/ 03.02.09, 07:47
      Jeśli to buty na cieplejsze miesiące - spróbuj nie robić nic;) nie
      wiem jak u Ciebie jest, ale moje nogi potrzebuja jakoś takoś więcej
      miejsca w butach jak jest ciepło:)
      Jeśli buty na teraz - a nie znajdziesz wkładek zmniejszających
      (dopiero się dowiedziałam tu o istnieniu takich:), to proponuję
      wkładki z aktywnym węglem czy tam inne, które z reguły są przeciw
      poceniu się stóp - są najgrubsze ze wszystkich i sama używam ich do
      zmniejszenia swoich kozaków:P tak mi poradziła pani sklepowa:)
      • prostokvashino A ja polecała bym zwrócić 03.02.09, 19:10
        Noszę dużo różnych czółenek na różnych obcasach itd.Te buty są głeboko wycięte
        (w sensie mało zasłonięta stopa od góry jest). Takiebuty to powinno się kupować
        skórzane lub zamszowe i ciut za małe, bo one za chwilę się rozklepią i będą
        człapać. Nawet trochę za duże buty ci sie rozejdą w ciągu miesiąca max dwóch.
        Szkoda kasy i twojego zachodu. Na dodatek tak mocno wycięte buty sa
        wyprofilowane tak, żeby trzymały sie na pięcie (zapiętek jego górny punkt) i na
        najszerszym miejscu stopy (ta boczna kostka, gdzie często ludziom robią się
        halluksy). Jak masz te buty za duże, to nie masz utrzymania go na tych 3
        punktach. i żadna wkładka nie pomoże.
        Ja tak jedną parę wywaliłam po miesiącu, a jak kupiłam to były dosyć mocno na styk.
        • joankb Re: A ja polecała bym zwrócić 03.02.09, 20:12
          Też bym przebolała i zwróciła. To wygląda na rodzaj zamszu - takie rozklapują
          się najszybciej. Tylko całkowicie sztuczne nie dadzą się rozchodzić. Zamszowe,
          czy skórzane "powiększą się" o ok 1/2 rozmiaru - pewnego pięknego dnia wyjdziesz
          z nich na środku ulicy, przy próbie podbiegnięcia, przy wsiadaniu do autobusu
          czy tramwaju.
    • butters77 Dołączam do "połówek";) 03.02.09, 21:41
      Wprawdzie nie mam tak drobnej stopy, jak niektóre z Was - bo nie 36,5, ale 38,5
      - ale z zakupem butów we właściwym rozmiarze mam nie lada kłopot. Zwykle albo
      kupuję 38, które potem usilnie rozdeptuję w domu;), albo 39 - z wszelkimi
      możliwymi paskami i zapięciami z przodu + wkładką. Wtedy jest w miarę ok;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja