Stanikowe wykłady w szkołach.

15.02.09, 15:15
Wpadłam na ten pomysł juz jakiś czas temu, ale przy okazji wątku o
uświadamianiu przez telefon postanowiłam Was o coś zapytac :-)

Co myślicie o zorganizowaniu wykładu w szkole?

Moim zdaniem to nie jest głupi pomysł, u mnie w szkole nie byłoby z tym
żadnego problemu. Jedyna dobrze ostanikowana w mieście też nie jestem więc
pewnie wsparcie bym też miała ;-)

Jestem ciekawa Waszych opinii :-) Jeżeli będą pozytywne może udałoby się coś
takiego zorganizować. :)
    • maith Re: Stanikowe wykłady w szkołach. 15.02.09, 16:16
      Dobry pomysł, zgodnie z zasadą, że lepiej, żeby do młodziutkich dziewczyn
      dotarło Lobby, zanim dotrą do nich media naganiające klientów chirurgom i
      producentom pusiapków, z których można strzelać jak z procy.
    • malen.ka Re: Stanikowe wykłady w szkołach. 15.02.09, 16:42
      Pomysł jest dobry, ale... młode dziewczyny nie mają przeważnie funduszy na dobre
      biustonosze, wolałyby zamiast jednej choćby najładniejszej maskaradki mieć 10
      wygabkowanych "wywalaczy" z bazaru :/
      wzornictwo pro-biuściastych firm też często pozostawia wiele do życzenia,
      chociaż w tej kwestii jest coraz lepiej.
      Poza tym te dobre staniki wydadzą się tym dziewczynom takie "wielkie i zabudowane".
      Sam pomysł jest dobry, właściwie chodzi głównie o to, żeby dziewczyny miały
      świadomość tego, że istnieją inne, lepsze biustonosze, nawet jeśli nie mogą/nie
      chcą sobie takiego kupić. Ważna jest ogólna świadomość w społeczeństwie ;)
      • quleczka Re: Stanikowe wykłady w szkołach. 15.02.09, 16:54
        >Poza tym te dobre staniki wydadzą się tym dziewczynom takie "wielkie i
        zabudowane".

        no bo sa wielkie i zabudowane w duzej mierze :/

        jesli juz cos by mialo trafic w gusta nastolatek to raczej wlasnie maskaradki,
        elle macpherson i inne takie ale tu ceny i problemy z zakupami z zagranicy
        mysle, ze moga niestety zrobic swoje :/

        ktora nastlatka bedzie kupowac za granica placac karta kredytowa?

        biorac pod uwage kroje i dostep w polsce zostaja effuniaki :)
        • malagracja Re: Stanikowe wykłady w szkołach. 15.02.09, 18:34
          Wlasnie, Effuniaki też trzeba promowac - to napewno bedzie jeden z argumentów;
          mam nadzieję, że Ewa ruszy od razu jak bedzie mogła ze sklepem :-)

          A Maskaradki nie sa wcale tak trudno dostepne, tylko trzeba wytrwale polowac. :)
          • malen.ka Re: Stanikowe wykłady w szkołach. 15.02.09, 19:12
            jeszcze Milena ma parę ładnych modeli z małymi obwodami które mogłyby trafić w
            gusta młodych dziewczyn, np. lemon sorbet, romantica, itp. Marka polska i ceny
            przystępniejsze.
            • malagracja Re: Stanikowe wykłady w szkołach. 15.02.09, 19:21
              Hm, no tak. Chociaż z mileną to mam kiepskie wspomniena. Ale nikt nie musi o tym
              wiedziec, prawda? :)
              • malen.ka Re: Stanikowe wykłady w szkołach. 15.02.09, 20:14
                pewnie, ja mam akurat same prawie dobre, więc może komuś również ta firma
                przypasuje ;)

                życzę powodzenia :)
      • agafka88 Re: Stanikowe wykłady w szkołach. 15.02.09, 17:24
        malen.ka napisała:

        > Pomysł jest dobry, ale... młode dziewczyny nie mają przeważnie funduszy na dobr
        > e
        > biustonosze,

        Z tymi funduszami, to bym nie przesadzała. Jest wiele dziewczynek, ktore nie
        maja kasy dac 150 zl za stanik, ale po pierwsze jest np. CK za 80-90, po drugie,
        to za wiele widze nastolatek kupujacych w H&Mach, zarach i innych takich, zebym
        uwierzyla, ze sa w stanie wydac 100zl za bluzke, ktora wyglada jak szmata, a na
        stanik juz nie ;) po drugie, to malagracja jest w liceum, w klasie maturalnej,
        wiec takie osoby maja juz pelna mozliwosc dorobienia sobie troche pieniedzy,
        jezeli ich potrzebuja. Nie mowimy przeciez tu o szkole podastawowej, gdzie
        dzieci chcial nie chcial w wiekszosci przypadkow sa zdane na laske czy nielaske
        rodzicow.
        • malagracja Liceum 15.02.09, 18:35
          No wlasnie, w gimnazjum to by nie mialo szans przejść, ale w LO dziewczyny juz
          inaczej myślą :-)
      • agafka88 Re: Stanikowe wykłady w szkołach. 15.02.09, 17:29
        malen.ka napisała:

        > Poza tym te dobre staniki wydadzą się tym dziewczynom takie "wielkie i zabudowa
        > ne".

        Szczerze? To ja bym chciala, zeby w liceum ktos mi pokazal takie "wielkie i
        zabudowane" - bo ja na swoj biust nie moglam znalezc zadnego dobrego stanika,
        chociaz naprawde probowalam. I mysle, ze Malagracja ma duza szanse trafic do
        dziewczyn, ktore w skorupki z bazaru sie nie mieszcza, a bielizniaki nie maja im
        nic do zaoferowania. Dlatego trzymam kciuki za malagracje :)
        • madzioreck Re: Stanikowe wykłady w szkołach. 15.02.09, 17:42
          Myślę, że to dobry pomysł. Jeśli chodzi o kasę - cóż, kiedy byłam w szkole (od
          VII klasy podstawówki i liceum) mama chodziła ze mną po tego typu zakupy i sama
          załamywał ręce, więc gdyby wtedy ktoś nas oświecił, to i kasę by mi mama dała.
          Myślę, że warto szerzyć samą świadomość.
        • malagracja U mnie w szkole to 80% duzo biusciaste 15.02.09, 18:37
          naprawde, na lewo i prawo widac ogromne miseczki :-) Hm, a jeszcze czesciej
          widac te miseczki zaliczajce poziomy: gora - dol, gora - dol. Oczy bola od
          patrzenia :/
          • quleczka Re: U mnie w szkole to 80% duzo biusciaste 16.02.09, 10:08
            ok, mysle ze w sensownym liceum z dziewczynami na pewnym poziomie to taka akcja
            ma racje bytu :)

            za to jak pomysle o moim osiedlowym gimnazjum w mniejszym miescie czy tez
            poczatkowych klasach liceum ...to nie wydaje mi sie, ze duzo dziewczyn da sie
            przekonac do normalnie zabudowanych stanikow bez bulek :)

            patrzac na krzykliwe kolory, niskie biodrowki, koszulki odslaniajace pepek, duze
            dekolty i krotkie kurteczi...to na probe wytlumaczenia,ze polowa biustu
            wychodzaca gora stanika nie jest w porzadku i ze tych bul nie powinno byc to
            padloby "ale to jest wlasnie seksi" :)

            tak samo jak nie widzac, ze seksi nie boczki wylewajace sie nad spodniami dla
            ktorych nawet okreslenie biodrowki to za malo...bo to raczej "łonówki" ;)
            • maith Ponoć gimnazjum to najgorszy okres- potem się popr 16.02.09, 10:28
              Ponoć gimnazjum to najgorszy okres- potem się poprawia ;)
              • quleczka Re: Ponoć gimnazjum to najgorszy okres- potem się 16.02.09, 16:41
                nie wiem, ja w gimnazum nigdy nie bylam ;)

                no i "za moich czasow" duze dekolty czy inne takie skape stroje jednak by nie
                przeszly :)
    • malagracja Wykłady nie tylko dla uczennic, ale tez 15.02.09, 18:39
      i dla nauczycielek i kobiet pracujacych w szkole.

      To by bylo dosc duze przedsiewziecie (ale mam nadzieje ze bialostockie
      biusciaste mnie nie opuszcza), kto wie czy jak w mojej budzie by sie powiodlo w
      innych szkolach by sie nie udalo? :-)
    • 100krotna Gdyby mnie ktoś w liceum oświecił... 15.02.09, 20:27
      To może udałoby mi się polubić to co mam (i zmigrować? ;)) parę lat wcześniej. I
      zaoszczędziłoby mi ze trzy-cztery lata kompleksów. A pod tym względem, to
      przecież najgorszy etap zycia. Więc jestem za, jak najbardziej, uważam to za
      dobry pomysł.
      Pamiętam też, że u nas w szkole były takie spotkania z panią "od tamponów" ;)
      rozdawała próbki i opowiadała o stosowaniu.. więc to chyba nie byłby aż tak
      wielki problem wykład o stanikach
      • quleczka Re: Gdyby mnie ktoś w liceum oświecił... 16.02.09, 10:10
        > I zaoszczędziłoby mi ze trzy-cztery lata kompleksów.

        odnosnie kompleksow - przyszlo mi do glowy, ze wazne by bylo podreslone, ze to
        nie bylo tylko spotkanie odnosnie stanikow dla biusciastych tylko dla kazdego
        biustu... bo to moze u dziewczyn z mniejszym biustem jeszcze poglebic kompleksy,
        ktore i tak juz maja

        • maith Re: Gdyby mnie ktoś w liceum oświecił... 16.02.09, 10:31
          Nie no, to jest oczywiste, że należałoby pokazać np. że tak wygląda 60D a tak
          80D. I że to 60D to jest na małe biusty.

          Generalnie należałoby odnieść się i do problemów biuściastych i
          małobiuściastych. A społeczność powinna być określana jako społeczność
          dziewczyn/kobiet biuściastych i małobiuściastych.
          • quleczka Re: Gdyby mnie ktoś w liceum oświecił... 16.02.09, 16:38
            nie no, ja wiem, ze niby oczywiste :)

            tylko tak mi sie skojarzylo po przeczytaniu "U mnie w szkole to 80% duzo
            biusciaste" - ja wiem, ze pewnie nie bylo takiej intencji ale zabrzmialo to
            odrobine tak jakby to wlasnie specjalnie dla nich warto robic takie spotkania :)

            a ja mysle, ze tak samo warto niezaleznie od biusciastosci :)
            • malagracja :) 16.02.09, 17:30
              Tak, tak.

              Tak wlasnie pomyslalam, ze jak duzobiusciasta sie uswiadamia to jest latwiej, z
              malobiusciastymi jest o wiele gorzej :/
              • quleczka Re: :) 16.02.09, 17:34
                a czemu to niby gorzej? :)

                dlatego, ze maja teoretycznie duzy wybor stanikow dla siebie w sklepach? i ze
                nie odczuwaja tak skutkow zlego dobrania?

                to nie do konca tak :) ale moze jeszcze jakis powody sa? bardziej oporne na
                wiedze albo cos? ;)
                • malagracja Re: :) 16.02.09, 17:55
                  Wiec moze zaczne od poczatku. Ja trafilam na LB potem jak zostalo zalozone LMB -
                  udzielałam się tylko tam. I z perspektywy czasu zauwazylam (nie tylko z reszta
                  na lobby ale tez i u kolezanek), ze duzobiusciaste odbierają staniki jako
                  "ulge", "ratunek". Natomiast w malobiusciastych o wiele czesciej slyszy sie
                  narzekania :-) Rozumiem, ze to szok bo stanik najczesciej jest zabudowany, a to
                  nie wygodny, a to miseczka czy obwod nie tak :-) Ale tak naprawde i malo i duzo
                  biusciaste maja problemy ze stanikami, jednak nastawienie malobiusciastych jest
                  inne :-) Sa oporne.

                  Osobiscie nie podoba mi sie u malobiusciastych "nagonka" na migrację, ktora
                  staje się celem zycia stanikomaniaczki :-) Dziewczyny troche z tym przesadzaja,
                  czesto nie rozumiejac wiele kwestii. Zamiast dobrac stanik dla siebie, wybieraja
                  tez o ktorym slyszaly, ze jest promigracyjny :-) Pomieszanie z poplątaniem, co
                  mam nadzieje wytlumaczylam na LMB w katalogu stanikow promigracyjnych. Nie są
                  oporne na wiedze, ale widze, ze czesto kieruja sie nie tym co trzeba :-)

                  Mialam dosc dluga przerwe od bywania na obu forach i jak odwiedzilam je ponownie
                  to dosc mocno widac roznice miedzy LMB i LB - a na poczatu tego nie widzialam.
                  Zdawalo mi się, że obu lobby chodzi o prawidlowy rozmiar stanika :-) Po dluzszym
                  obadaniu sprawy nie koniecznie tak jest :-)

                  Z tymi skutkami zlego dobrania bywa roznie :) Na LMB sa dziewczyny z piersiami
                  "zmasakrowanymi" od pushupów natomiast na LB od zamalych miseczek (tak ogolnie
                  rzecz biorac).

                  A z tym wyborem to jest tak, ze ja nie uwazam zwezania obwodow np. stanikow z
                  H&Mu itp. w przypadku mojego podejscia i malo i duze zostaja bez stanikow :-)
                  • zooba Re: :) 16.02.09, 20:20
                    Malagracja, co to znaczy kierować się nie tym co trzeba? :-) Ratunku, to są
                    jakieś wytyczne, odgórne przykazania?
                    Może małobiuściaste są bardziej oporne, bo mają mniej do zyskania? Albo tym
                    głównym zyskiem jest właśnie migracja?
                    • quleczka Re: :) 16.02.09, 20:45
                      masz racje - dla czesci dziewczyn chyba migracja jest zakladanym glownym
                      zyskiem... bo nie kazdej przeszkadza za luzny obwod, jak nie jest jakis
                      strasznie luzny na fiszbiny na piersi nie wjezdzaja

                      ogolnie staniki sa w miare wygodnie, tanie, dosc ladne i latwo dostepne...poza
                      tym, ze skorupowate i z za luznym obwodem...to wiele kobiet uwaza je za calkiem
                      w porzadku i nie cierpia, wiec nie licza na ulge...

                      za to licza, ze ich trudno polowania na trudnodostepny rozmiar zostanie
                      nagrodzony migracja :)
                      • malagracja Re: :) 16.02.09, 20:53
                        Napewno ta nagonka jest tez spowodowana brakiem w wiary w piekno malego biustu.
                        Niestety :(
                      • plica to ja bylam jakąś nienormalną malobiusciastą 17.02.09, 07:23
                        w pusiapkach cierpialam. zrzucalam od razu po przyjsciu do domu, chodzilam bez lub spontanicznie rozbieralam sie na miescie. stanikowe oswiecenie potraktowalam jak wybawienie i ratunek. na migrację nie liczylam wcale a wcale - w koncu samo sie :)
                        • malagracja Re: to ja bylam jakąś nienormalną malobiusciastą 17.02.09, 16:05
                          No tak, migracja to bonus a nie cel :-) Przynajmniej mi się tak wydaje. :-)
                    • malagracja Re: :) 16.02.09, 20:51
                      Omowie to na konkretnym przykladzie: katalog staników pro-migracyjnych. Jak
                      zobaczylam, ze dziewczyny sobie polecaja te staniki to mnie troche zdziwilo, ze
                      jest taka nagonka na ta migracje :-) Wg mnie one powinny sie kierowac obwodem
                      stanika, jego fiszbinami, miseczka, ramiaczkami - wtedy kazdy stanik dobrze
                      dobrany bedzie pro-migacyjny.
                      Jak dla mnie ten watek (katalog) jest niebezpieczny, bo niejedna mozna
                      skorzystac z tego w niewlasciwy sposob :-)

                      Odgorne przykazanie jest takie, ze stanik dla biustu a nie biust dla stanika :-)
                      Czasami o tym zapominamy, i dobrze mowisz o tym glownym zysku - migracji. Ja bym
                      do migracji podchodzila jak do ekstra bonusu a nie głównego celu. Nie chce zeby
                      dziewczyny wybieraly stanik, bo slyszaly o nim, ze jest pro-migracyjny. To
                      bedzie mnozylo problemy :)

                      Mysle, ze i duzo i malo biuściaste maja duzo do zyskania :-) Obie grupy chca
                      miec ladny profil piersi, dobre podtrzymanie i ekstra bonus w postaci migracji. :)

                      Czasami mam wrazenie, ze małobiuściaste nie wykorzystują swoich możliwości. Nie
                      skupiają się na swoim biuście, a "kopiuja" duzobiusciaste. Najbardziej dziwi
                      mnie popularnosc "biusciastych" marek: Freya, Panache, a nie "malobiusciastych"
                      np. Elle Macpherson. Rozumiem, ze w niektorych przypadkach "biusciaste" marki sa
                      konieczne, ale w wiekszosci przypadkow malobiusciaste moglyby korzystac z
                      malobiusciastych marek. Wiem, nie jest ich za duzo, ale jednak :-)
                      • scarlet_agta Re: :) 16.02.09, 20:58
                        malagracja napisała:

                        > Omowie to na konkretnym przykladzie: katalog staników pro-migracyjnych.

                        O który wątek Ci chodzi?
                        • malagracja LINK 16.02.09, 21:03
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50580&w=88869895
                      • quleczka Re: :) 16.02.09, 23:59
                        >Ja bym
                        do migracji podchodzila jak do ekstra bonusu a nie głównego celu

                        no i tu jest racja :) ja nawet na ten bonus nie liczylam i nie licze bo lubie
                        moje 85cm w biuscie i tyle :)

                        ale potrafie zrozumiem, ze sa osoby dla ktorych z jakiegos powodu kazdy
                        centymetr ma znaczenie...

                        co do tego czy obie grupy chca migracji tak samo to tak pewna bym nie byla,
                        czesc duzo biusciastych stara sie chyba nie wypasc z rozmiarowki :))

                        >Najbardziej dziwi mnie popularnosc "biusciastych" marek: Freya,
                        > Panache, a nie "malobiusciastych" np. Elle Macpherson

                        no bo rozmiarowka elle jest chyba dosc niespecjalna i jednak trudnej je dostac...

                        no i przede wszystkim niej jest o nich opinii i w ogole
                        ja za to lubie M&S gdyby tylko jeszcze sam sklep wysylal do Polski, a nie
                        allegro jedynie :)
                  • quleczka Re: :) 16.02.09, 20:42
                    >ze duzobiusciaste odbierają staniki jako "ulge", "ratunek".
                    > Natomiast w malobiusciastych o wiele czesciej slyszy sie
                    narzekania :-)

                    no fakt, ze na pewno zle dobrany stanik nie jest dla malobiusciastej tak
                    uciazliwy, wiec i ulga i ratunek mniejszy :)

                    za to co do narzekania - to jak patrze na zdjecia dziewczyn w galerii, ktorym
                    staniki zakrywaja pol klatki i jeszcze leza 10 razy gorzej od starych skorupek
                    marszczac sie niemilosiernie...to sie im nie dziwie

                    ja mam tego farta, ze moj biust jest dosc latwy w doborze stanika i dwa kupowane
                    losowo 65DD leza niezle :)

                    > Osobiscie nie podoba mi sie u malobiusciastych "nagonka" na migrację, ktora
                    > staje się celem zycia stanikomaniaczki :-)

                    no ja tam w zyciu o migracji nie myslalam bo lubie i zawsze lubilam swoj rozmiar
                    biustu ale potrafie zrozumiec, ze dziewczyna majaca kompleks malego biustu moze
                    sie "napalic" jak poczyta o mozliwej migracji

                    > A z tym wyborem to jest tak, ze ja nie uwazam zwezania obwodow np. stanikow z
                    > HΜ itp. w przypadku mojego podejscia i malo i duze zostaja bez stanikow :-)

                    z tym wyborem to chodzilo mi o to, ze malobiusciaste przed uswiadomieniem
                    teoretycznie maja wybor tzn. moga pojsc do niemal dowolnego sklepu i te 70-75
                    A-C dostana bez problemu i w znosnej cenie... i jak im nagle ktos kaze szukac
                    65DD po internecie to trudniej im tak naprawde uswiadomic po co :)
                    • malagracja Re: :) 16.02.09, 20:55
                      Dokladnie :-) Ale wszystko w naszych rękach :-)

                      A o tych stanikach z golfem napisalam nizej, widzisz? :)
                      • malagracja I jeszcze cos apropo tego watku 16.02.09, 21:07
                        Czesto zauwazam, ze w tego przypadku watkach udziela sie zlych rad. W tylu
                        "konieczne jest zanizenie obwodu o tyle i tyle" - no przeciez chyba tak nie mozna?
                        • scarlet_agta Re: I jeszcze cos apropo tego watku 16.02.09, 21:39
                          malagracja napisała:

                          > Czesto zauwazam, ze w tego przypadku watkach udziela sie zlych rad.

                          Skoro często zauważasz, to bardzo proszę za każdym razem zwróć innym na to uwagę.
                          • malagracja Re: I jeszcze cos apropo tego watku 16.02.09, 21:41
                            Staram się.
                          • scarlet_agta Re: I jeszcze cos apropo tego watku 16.02.09, 21:44
                            scarlet_agta napisała:

                            > malagracja napisała:
                            >
                            > > Czesto zauwazam, ze w tego przypadku watkach udziela sie zlych rad.
                            >
                            > Skoro często zauważasz, to bardzo proszę za każdym razem zwróć innym na to uwag
                            > ę.

                            Chyba muszę się położyć, bo sama nie rozumiem tego, co napisałam.

                            Chodziło mi o to, że jak gdzieś zauważysz, że ktoś pisze coś w stylu "konieczne
                            jest zaniżenie obwodu o ponad 5 cm" to go po prostu popraw, że to wcale nie jest
                            konieczne i że jest to indywidualne kwestia. Bo jeśli widzisz coś takiego i nie
                            reagujesz to tak jakbyś przyznawała temu komuś rację.

                            Ehhh, dalej nie jestem pewna, czy jasno napisałam o co mi chodziło.
                            • malagracja Re: I jeszcze cos apropo tego watku 17.02.09, 16:07
                              Tak też i robie :-)

                              To nie jest takie zle, kiedy przeczyta to dziewczyna rozeznana w temacie. Ale
                              jest ryzyko, ze jakaś "nowa" to przeczyta i bedziemy mieli kolejną sztukę z
                              krwiakami :/
              • a_girl Re: :) 17.02.09, 11:49
                Ja nie wiem, czy tak właśnie najtrudniej przekonać małobiuściaste :). Sama
                jestem małobiuściasta (no tak - średniomało ;) ), na forum weszłam przez
                przypadek i byłam dość otwarta na to, co przeczytałam. Jeżeli chodzi o moje
                doświadczenie w uświadamianiu, to prawda jest taka, że moją
                średnio-małobiuściastą przyjaciółkę udało mi się namówić na wizytę w Yoshi bez
                problemu, a tej średnio-dużobiuściastej za Chiny Ludowe nie przekonam do zmiany
                rozmiaru. Wydaje mi się, że to raczej kwestia charakteru, nie rozmiaru.

                Jeśli chodzi o narzekanie, to problem polega na tym, że główni producenci z
                poszerzoną rozmiarówką (Panache, Freya), produkują staniki głównie na duże
                biusty (chociaż cholera ich tam wie, na co oni właściwie produkują), które na
                mniejszych leżą tak se. A właśnie te staniki jest jeszcze stosunkowo najprościej
                dostać w polskich sklepach stacjonarnych czy internetowych, bo "biuściaste tu
                już były" i wylobbowały ;). Moim pierwszym stanikiem też była Pollyanna, bo
                dostałam ją bez trudu w sklepie stacjonarnym. Teraz dałam sobie spokój z Frejami
                i szukam bardziej mi odpowiadających (również fiszbinowo) firm i modeli, ale
                często mnie szlag trafia. Poszukiwanie dobrego stanika wymaga czasu i pieniędzy
                (a tych często brak), łaszenia się do producentów, przeróbek itp i to
                frustrujące jest strasznie (zresztą, komu ja to mówię ;) ).

                Co do migracjomanii, to mi się wydaje, że i dużobiuściaste ona w jakimś stopniu
                dotyka, tylko że im bardziej chodzi o ujędrnienie i podniesienie biustu niż o
                zwiększenie rozmiaru (patrz wątki o spaniu w staniku, ćwiczeniach itp). Ja to
                rozumiem - jednym z moich celów było poprawienie stanu mojego biustu - ilościowo
                i jakościowo ;). I prawda jest taka, że migracjogenne (czyli dość mocno
                zabudowane) staniki pomogły mi w osiągnięciu tego zamierzenia :). Oczywiście nie
                były to jedyne korzyści dobrego stanika - zmiana rozmiaru dodała mi też pewności
                siebie i zapewniła większą wygodę. Ale nie zaprzeczam, że migracja mnie cieszy ;).

                A co do jeszcze różnych rad - każdy, kto przebywa na forum dzieli się swoim
                doświadczeniem. Te doświadczenia są różne i nie zawsze to, co ktoś napisze,
                będzie obowiązywało dla innej osoby. Prawda jest taka, że i tak wiele rzeczy
                wychodzi w praniu i każdy sam po jakimś czasie (metodą prób i błędów) odkrywa,
                czego mu trzeba :).
    • sheilunia Ja lobbuję w szkole :) 15.02.09, 23:14
      Koleżanki nauczycielki staram się uświadamiać "przy okazji". Z jedną młodą
      (jesteśmy najmłodsze w zespole) poszło gładko, więc teraz we dwie staramy się
      często w pokoju nauczycielskim o tym wspominać, niekiedy ktoś pyta o szczegóły.
      Moje uczennice uświadamiam np na fakultecie maturalnym, zawsze jak chłopacy już
      uciekną to mamy czas na plotki, w tym o kobiecych sprawach. Ostatnio powoli
      ruszam z tematem stanikowym, wiem, że później poczta pantoflowa zrobi swoje.
      Kiedyś na dyżurze, kiedy zagadywali mnie chłopacy zeszło na ten temat (mówiliśmy
      o Wychowaniu do życia w rodzinie, którego oni nie cierpią, a ja stwierdziłam, że
      mogę tego uczyć, ale chyba tylko o poprawnie dobranych stanikach bym
      opowiadała). Zainteresowało ich to, bo "chcą wiedzieć, jak ewentualnie zadbać o
      ważną osobę w przyszłości". Dużo nie gadaliśmy, ale kilka najważniejszych rzeczy
      już wiedzą :D
      • malagracja Ja tez, ale to jest.. 16.02.09, 15:55
        ..w pewnym sensie prymitywne rozwieszac piersiowke w toaletach i
        przebieralniach? W koncu sama nie wiem co sie z tym potem dzieje. A slysze
        jedynie kpiace komentarze - moze mysla, ze ktos sobie jaja robi?
    • plica troche odbiegne od tematu ale tez szkolnie 16.02.09, 21:46
      mialam dzis takiego klienta jednego. gosciu wybieral koszulke dla corki 1 czy 2 klasa gimnazjum. dziewcze malusie, niskie, troszke podusiasta, ot normalna malutka nastolatka. a jej kochany tatus wysmiewal przy mnie jej faldki, tluszczyk, wybral dla dziecka najwiekszy rozmiar "bo przeciez urosnie" "bo to zamiast mundurka i bedzie to nosila na sweter" itd. i zamiast w ladnej koszulce dziewczyna bedzie chodzila w worku, tylko dlatego, ze jej ojciec uwaza, ze jest gruba. niestety moje sugestie co do rozmiaru tej dziewczyny (podałam S) zostały olane.
      noz mi sie w kieszeni otwiera.
      • quleczka Re: troche odbiegne od tematu ale tez szkolnie 17.02.09, 00:00
        szoda, ze dala sie przekonac ojcu na ten worek :/

        moj na szczescie nigdy w sklepie za bardzo nie ingerowal w to co wybieram, jesli
        nie byla to kwestia ceny ;)...nawet w podstawowce :)
      • pta-szyn Re: troche odbiegne od tematu ale tez szkolnie 17.02.09, 01:04
        współczuję dziewczynie. dopiero, kiedy ciut dorosłam i rodzice nie mają już na mnie takiego wpływu, to wiem jakie to szkodliwe dla psychiki młodej dziewczyny. gdybym usłyszała to chyba bym ojca trzasnęła, bo już jak to przeczytałam to zdenerwowałam się trochę - nie ma to jak leczyć kompleksy na własnych dzieciach :/ nie każda dziewczyna jest potem na tyle świadoma, że zdaje sobie sprawę skąd się biorą jej kompleksy i potem mówią jej, że ładna, a ona nie wierzy. wiem z własnego doświadczenia.
    • maheda 9 marca w jednym z liceów w Rudzie Śląskiej 17.02.09, 10:08
      będę prowadziła właśnie spotkanie dla uczennic.
      W ramach Dnia Profilaktyki.
      :)
      A po południu dla ich mam i tych, które nie są uczennicami.
      • dziwna_dziewczyna Re: 9 marca w jednym z liceów w Rudzie Śląskiej 17.02.09, 15:15
        Dzięki Mahedo, bałam się pisnąć słówko ;) Relację myślę zdam(y), gdyby ktoś potrzebował pomysłu albo pomocy przy organizacji, internetowo przynajmniej pomogę :]
        • malagracja Re: 9 marca w jednym z liceów w Rudzie Śląskiej 17.02.09, 16:10
          Ja bede czekac na relacje i jakies wskazówki :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja