Leniwy tydzień w Polsce - gdzie?

24.02.09, 00:02
Właśnie stwierdziłam, że pilnie potrzebuję urlopu, najlepiej w miejscu, gdzie
nic nie będę musiała robić, nikt nic ode mnie nie będzie chciał i ogólnie
jedno wielkie lenistwo. No i teraz pytanie - dokąd jechać? Zdecydowanie
Polska, zdecydowanie nie tłumy ludzi (Zakopane odpada od razu), zdecydowanie
coś z sensownym dojazdem, najlepiej pociągiem, z Warszawy. No i najlepiej w
cenie niższej niż tydzień w ciepłych krajach :) Ktoś ma jakiś pomysł?
    • inez69 Polecam: 24.02.09, 01:41
      www.noclegi-online.pl/noclegi-koscielisko-7800.html
    • iczanka Re: Leniwy tydzień w Polsce - gdzie? 24.02.09, 11:15
      A może okolice Suwałk? nawet trasy narciarskie mają
      • malagracja Nie, okolice Suwalk nie. 24.02.09, 15:10
        Tlumy ludzi, nic do roboty :-)
        Wiem, mieszkam :-)
        • iczanka Re: Nie, okolice Suwalk nie. 24.02.09, 17:45
          Ale jakie żarcie pyszne! :D No dobrze może same bliskie okolice Suwałk nie (i
          tak uwielbiam to miasto), ale tak pod Rutką Tartak to pusto było i spokojnie. A
          ile grzybów!:D
          • malagracja Re: Nie, okolice Suwalk nie. 24.02.09, 20:47
            Serio lubisz Suwalki? :) Teraz rzeczywiscie sporo sie zmienilo, Augustow tez sie
            rozbudowalo. :)
            Ale ja i tam mam dość i sie ciesze z przeprowadzki ;]
            • iczanka Re: Nie, okolice Suwalk nie. 25.02.09, 10:30
              Tak z mijesca, to miasto stworzone na rower, dość duże żeby mieć gdzie jechać i
              dość małe żeby się przy tym nie zmachać;)I jakoś tak tam spokojniej czas
              płynie:D Ale mogę być nieobiektywna bo Suwałki znam głownie z wypraw wakacyjnych
              do rodziny Lubego. Poza tym co ja bym dała za smak prawdziwego chleba pieczonego
              na liściach chrzanu, którym tam zajadałam się nałogowo.

              > Ale ja i tam mam dość i się ciesze z przeprowadzki ;]
              W takim razie szybkiej i bezbolesnej przeprowadzki życzę.;)
              • malagracja Re: Nie, okolice Suwalk nie. 25.02.09, 13:53
                Juz sie przeprowadzilam :P 2,5 roku temu :D
                • iczanka ups:D 25.02.09, 16:43
                  nie ma to jak czytanie ze rozumieniem
    • besame.mucho Re: Leniwy tydzień w Polsce - gdzie? 24.02.09, 11:37
      Kaszuby
      • aadrianka Re: Leniwy tydzień w Polsce - gdzie? 24.02.09, 18:55
        Popieram. Okolice Szymbarka i Wieżycy np - jak jest śnieg, to nawet
        na nartach można pojeździć. Ceny pozasezonowe całkiem przyjemne.
        • besame.mucho Re: Leniwy tydzień w Polsce - gdzie? 24.02.09, 20:14
          A przede wszystkim można świetnie odpocząć, a Kasiamat chyba tego
          właśnie potrzebuje :). Cisza, spokój i piękne okolice. I można
          doładować energię w kamiennych kręgach ;)
    • anulla1974 Re: Leniwy tydzień w Polsce - gdzie? 24.02.09, 13:59
      Karkonosze, ale nie Szklarska Poręba i nie Karpacz.
      • miss.et Re: Leniwy tydzień w Polsce - gdzie? 24.02.09, 20:15
        popieram :) ewentualnie jak ma byc totalne odludzie, to Beskid Niski (świetna
        knajpa z łemkowskim żarełkiem w Wysowej), okolice Dukli bądź Bieszczady (byle z
        dala od zalewu tudzież Ustrzyk ;)). Tylko z dojazdem gorzej ;)
    • quleczka Re: Leniwy tydzień w Polsce - gdzie? 24.02.09, 15:41
      a moze cos nad morzem zima? ja uwielbiam takie klimaty nawet bardziej niz gory
      zima :)
    • malagracja Sama czy z kims? n/t 24.02.09, 20:50
      • kasiamat00 Sama n/t 24.02.09, 23:08
    • turzyca a po co? ;) 24.02.09, 23:40
      Kasia, a co Ty chcesz robic?
      Latac na nartach biegowkach?
      Lazic po lesie? Lazic po lesie z lornetka/aparatem i ogladac zwierzaki?
      Lazic po plazy i szukac bursztynow po sztormach?
      Lazic po bezludnych gorach?
      Lezec brzuchem do gory?
      Zostac wymasowana od stop do glow i oblozona 5 rodzajami blota od glow do stop?

      Bo wiesz, od tego zalezy gdzie, nie?
      • kasiamat00 Re: a po co? ;) 24.02.09, 23:56
        Nie wiem co chcę robić. Chcę mieć ciszę, spokój, dobre jedzonko w niedużej
        odległości i najlepiej brak zasięgu komórki ;) Góry mają tę wadę, że sama w nie
        nie pójdę, resztki instynku samozachowawczego mi jeszcze zostały. Jak na razie
        znalazłam dwa miejsca, które wstępnie mi się podobają i ceny mnie nie powalają -
        Frombork i toto: www.zamekkrokowa.pl/ I teraz się zastanawiam, czy do
        któregoś z nich da się dostać w czasie <10 godzin transportem publicznym z
        Wawy... Bo jakoś perspektywa płacenia 100 zł na taksówkę w jedną stronę z/do
        "cywilizacji" średnio mnie bawi. Samochodu nie mam. A urlop mam od 9 marca,
        dzisiaj mój wniosek urlopowy został podpisany bez mrugnięcia okiem :D
        • besame.mucho Re: a po co? ;) 25.02.09, 00:04
          >Chcę mieć ciszę, spokój, dobre jedzonko w niedużej
          >odległości i najlepiej brak zasięgu komórki ;)

          No to jak nic tylko Kaszuby ;). Poleciłabym Ci nawet piękne miejsce
          z dala od hałasu i tłumów:
          www.podlipami.pl/galeria/Image_03.jpg
          ale tam niestety bez samochodu niewygodnie, bo miasto jest kilka
          kilometrów dalej i chociaż obiad można zjeść u właścicieli, to
          fajnie by było móc sobie chleb kupić ;).
        • turzyca Re: a po co? ;) 25.02.09, 00:41
          Brak zasiegu komorki to tylko Mazury, Kaszuby i gory. I to nie wszedzie.
          Ja tam bym sie teraz nad morze wybierala, fajnie jest, ludzi nie ma, a morze
          zachwycajace. Wiem, co mam pod nosem. :)

          Albo wlasnie jeziora, Butters dobrze radzi, z Warszawy nawet pekaesem w pare
          godzin sie dostaniesz, a pekaesy to i po najmniejszych dziurach jezdza, wiec nie
          masz problemu dojazdowego. :)
          • turzyca errata 25.02.09, 00:42
            tfu, Besame, nie Butters, przepraszam, zagapilam sie.
    • bathilda Ja polecam to miejsce: 25.02.09, 13:48
      www.wisla-ameryka.com.pl/

      Byłam osobiście. Pani gospodyni świetnie gotuje, można się przejść po
      niewysokich górkach albo tylko leżeć martwym bykiem na kanapie i czytać książkę
      :) Ceny były bardzo rozsądne - za 2 osoby, za tydzień, z wyżywieniem,
      zapłaciliśmy chyba 500 złotych. Ok., parę lat temu, ale zawsze. Pan odpisuje na
      maile i odbiera telefon. Przy czym przez telefon robi wrażenie gbura - to góral
      a nie gwiazda telenoweli "gadanego" nie ma :).
    • kwiatek04 A moze Bory Tucholskie? 25.02.09, 14:02
      Uwielbiam je. Cisza i spokoj, a wokol pelno lasow :) Polecam okolice Cekcyna i
      Tucholi :) Z Warszawy powinien byc nawet bezposredni pociag, a jesli teraz go
      nie ma to z przesiadka w Bydgoszczy podroz nie zajmie ci wiecej niz 5,5 godzin.
      Komorki maja slaby zasieg, szczegolnie Era ;)
      Jest tam duzo gospodarstw agroturystycznych, wiec bedziesz mogla dobrze pojesc i
      odpoczac ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja