ja i biszkopt :-)

06.03.09, 20:17
Właśnie piekę. Wygooglowałam przepis, wybrałam jeden na "chybił-trafił"
(jeszcze jeden zdążę dziś wylosować, albo jutro kupię gotowe)

Od rana sie dziś zastanawiam, jak sprawdzić, czy jest dobry.. Ma być z niego
tort - mogłabym obciąć brzeg i spróbować, ale na brzegu zazwyczaj jest
upieczony. Wykroić dziurę w środku i zapchać ją masą?
:-) No ja wiem, ze ludzie mają problemy poważne, ale mnie to nie daje spokoju..
    • koza-1985 Re: ja i biszkopt :-) 06.03.09, 20:31
      nie rób dziury na wylot tylko taką nieckę wytnij niedużą i sprawdź czy dobry
      • kotwtrampkach Re: ja i biszkopt :-) 06.03.09, 20:33
        no a jak na spodzie będzie surowy? :->
        • kotwtrampkach Re: ja i biszkopt :-) 06.03.09, 20:33
          chociaż może masz rację, sam spód też się powinien upiec ;-)
          • koza-1985 Re: ja i biszkopt :-) 06.03.09, 20:41
            nieuważnie czytałam myślałam że dobry znaczy smaczny:)
            wydaje mi się że jak jest koloru złotobiszkoptowego...no jak wygląda na
            upieczony to pewnie jest;)
            • kotwtrampkach Re: ja i biszkopt :-) 06.03.09, 20:45
              haha
              tak ze trzy razy w roku próbuję zrobić biszkopt - często wygląda na dobry, ale
              jest dobry w mniej niz połowa przypadków..

              a najbardziej brakuje mi w przepisach ile czasu trzymać go w piekarniku po
              wyłaczeniu ;-)
              • turzyca Re: ja i biszkopt :-) 06.03.09, 21:01
                Ja wyjmuje od razu po upieczeniu. Dobry jest, jak zaczyna odstawac od brzegow
                formy, a w ogole to do suchego patyczka. No i przekrawanie celem posmarowania
                masa jest zawsze dobra okazja do sprawdzenia, jak sie upiekl.
                • kotwtrampkach Re: ja i biszkopt :-) 06.03.09, 21:10
                  hmm, patyczek do biszkoptu? Przecież jego nie wolno otwierać w trakcie pieczenia..?
                  Mój nie odstaje, juz wyciągnęłam..
                  • turzyca Re: ja i biszkopt :-) 06.03.09, 22:35
                    wiesz, ja juz gdzies pisalam, ze mam podejscie do kuchni lekcewazace. I i tak mi
                    wychodzi. :)


                    Ale wiesz, to z zakazem otwierania ma sens, jak ciasto wlasnie rosnie. Ale
                    przeciez nie bedziesz sprawdzac patyczkiem po 10 minutach, tylko jak ono juz
                    jest prawie upieczone. Jak mu w dosuszaniu tych resztek jedno otworzenie
                    drzwiczek ma przeszkodzic, to ja nie wiem, co to za nadwrazliwe ciasto mialo by
                    byc.
              • pierwszalitera Re: ja i biszkopt :-) 06.03.09, 21:18
                He? Trzymać w piekarniku po upieczeniu? Mój prościutki przepis na biszkopt, udaje się zawsze.

                4jajka, 150g cukru, 1paczuszka cukru waniliowego, 75g mąki i 75 g skrobi, albo 150g mąki tortowej, albo 75g mąki i 2 paczuszki budyniu a 35g, 1 malutka, płaska łyżeczka proszku do pieczenia

                Jajka, cukier i cukier wyniliowy ubijasz mikserem 10 minut bez przerwy na gęstą kremową masę. Mąkę mieszasz ze skrobią, albo budyniem (jak dasz czekoladowy, będziesz miała czekoladowy biszkopt) i proszkiem, przesiewasz sitkiem na masę jajeczną i delikatnie zamieszać. Formę 26cm wykładasz na dole papierem do pieczenia, wlewasz masę i wkładasz do nagrzanego piekarnika 175 stopni. Pieczesz około 25 minut. Po upieczeniu wyjąć z piekarnika, zostawić 5 minut do ostygnięcia, formę odwrócić, deliktanie odciągnąć papier i biszkopt ostudzić, najlepiej na kratce kuchennej. Biszkopt można przekroić dwa razy na tort, wychodzą wtedy trzy krążki. Jeżeli nie ma się wprawy z nożem można spróbować przekroić nitką. Wychodzi całkiem dobrze. Ten biszkopt smakuje też znakomicie jeżeli doda się do masy 50g wiórek kokosowych.
                • kotwtrampkach Re: ja i biszkopt :-) 08.03.09, 19:45
                  pierwsza litero, interesująco wygląda Twój przepis, ale mogłabyś określić choć w
                  przyblizeniu ile to jest 150g cukru i 150g mąki? ;-) z mililitrów umiem sobie
                  przeliczyć, mogę kieliszkami choćby odmierzać, ale gramy... ;-|
                  :)
                  ja robiłam pierwszy raz z octem: białka ubić +cukier + żółtka z octem powoli i
                  krótko ubić +mąka tylko zamieszać. Wyciągnęłam "nieodstający od formy" trzymałam
                  po wyłaczeniu z10 minut w piekarniku, piekłam 35min - wyrósł, upiekł się. Ale
                  strasznie suchy (szklanka herbaty go nie namoczyła wystarczająco. Taki...
                  ususzony ;-)
                  • quleczka Re: ja i biszkopt :-) 08.03.09, 20:08
                    www.mojepasje.com/przeliczamy_gramy.html
                    przeliczniki :)

                    czyli niecala szklanka maki i mniej wiecej 3/4 szklanki cukru :)
                    • kotwtrampkach Re: ja i biszkopt :-) 09.03.09, 13:00
                      dziękuję! bardzo przydatny link ;-)
                  • pierwszalitera Re: ja i biszkopt :-) 08.03.09, 22:36
                    Przeliczniki z linku plici są dobre. W razie wątpliwości lepiej dać odrobinę mniej mąki niż za dużo. Biszkopt "żyje" raczej z jajek.
                    A twój był prawdopodobnie zbyt ususzony, bo raz, że długo piekłaś (35minut to sporo) i niepotrzebnie trzymałaś go jeszcze te 10 minut w piekarniku. Moim zdaniem, to jest zbędne. Turzyca też swój biszkopt wyciąga zaraz po upieczeniu jak pisała, więc nie ja jedna tak robię. Biszkopt to lekka masa, raczej trudno, by był niedopieczony, jajka ścinają się bardzo szybko, więc lepiej nie przesadzać z minutami w piecu. Mój przepis jest bardzo łatwy, bo jajka ubijasz w całości z cukrem, bez bawienia się w rozdzielanie, bicie na parze, czy inne bajery. Ważne jest tylko to długie ubijanie, by masa stała się naprawdę gęsta, biała i puszysta.
                    • pierwszalitera sorry quleczka! :-) 08.03.09, 22:40
                      Pomyliłam twego nicka. Miało być: link quleczki do przeliczników jest dobry. :-)
                      • quleczka nie szkodzi - link znaleziony w google :)) n/t 09.03.09, 12:12
    • ottiss Re: ja i biszkopt :-) 08.03.09, 22:48
      biszkopt nie jest az tak wrazliwy ,by bac sie otwierania drzwiczek na test patyczka :) to suflety trzeba trzymac po pieczeniu w piekarniku i obchodzic sie z nimi jak z jajkiem :)
      daj znac czy biszkopt sie udal :)
      • kotwtrampkach Re: ja i biszkopt :-) 09.03.09, 13:09
        drożdżowe mi wychodzą, kruche jak nie zapominam o jakichś składnikach (albo jak
        nie dodaję ich za dużo) też, a biszkopty w mojej kuchni są nieziemsko wybredne i
        obrażalskie ;-)

        Pisałam już wyżej - ładny był wizualnie, ale walory smakowe niezbyt. Ususzyłam
        go, chociaż moze przepis też nie był najlepszy. Problem pewnoo w tym, ze nie
        robię za często tego ciasta - gdybym robiła, częściej bym zjadała, a to mi
        zdecydowanie nie służy :-D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja