wielebnna 28.03.09, 10:19 dylematy z pogranicza rozmiarów: co mniej szkodzi - mikrobułeczka (wypycha z miski) czy zmarszczka na miseczce (tylko wrazenia estetyczne) ja wybieram mikrobułki Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
madzioreck Re: mikrobułka czy lekki wiatr - co mniej szkodzi 28.03.09, 10:37 Ja chyba jednak lekki wiatr :) Bułek mam powyżej uszu, choć mam staniki, z których mi odrobinka wyskakuje na jednej piersi:) Odpowiedz Link
semele2 Re: mikrobułka czy lekki wiatr - co mniej szkodzi 28.03.09, 10:42 U mnie to zależy, bo czołgam się po końcówce tabelki. W sumie często wybieram mikrobułki zamiast jeszcze luźniejszego obwodu albo zupełnej rezygnacji ze zakupu stanika. To też zależy - jak jest mi potrzebny stanik do dekoltów, to macham ręką i biorę mimo lekkich buł (bo większego i tak nie dostanę), jak codzienny, to jestem faszystką rozmiarową i bezlitośnie odsyłam wszystko, co jest choćby minimalnie przymałe. Od święta się mogę pomęczyć, ale stanik codzienny ma trzymać jak żelazo i mieścić całą pierś. W sumie teraz jestem na diecie, zmniejszył mi się trochę biust i pierwszy raz w życiu widzę dobry w obwodzie stanik, który jest na mnie za duży w miseczce :D. Z kupnem nowych poczekam, aż mi się waga ustabilizuje. Odpowiedz Link
wielebnna Re: mikrobułka czy lekki wiatr - co mniej szkodzi 28.03.09, 11:13 snuję rozważania bo zamierzam się odchudzić a na posiadane biustonosze już patrzeć nie mogę (zamęczone karmniki) Odpowiedz Link
madzioreck Re: mikrobułka czy lekki wiatr - co mniej szkodzi 28.03.09, 11:44 Cóż, moja wypowiedź była czysto teoretyczna, tzn. gdybym miała do wyboru stanik ciut za duży i ciut a malutki miseczkowo. Natomiast praktyka to co innego :) W praktyce jedyny stanik który absolutnie nie robi bułek, to effuniak :) W każdym innym minimalna bułeczka na większej piersi. Odpowiedz Link
quleczka Re: mikrobułka czy lekki wiatr - co mniej szkodzi 28.03.09, 13:14 jesli chodzi o lepszy wyglad przed kims to chyba ciut za maly lepszy...ale jesli o nasze piersi to lepszy ciut za duzy :) ale to teoria, a praktyka i tak czesto sprawia, ze robimy ineczej ;) Odpowiedz Link
pierwszalitera Re: mikrobułka czy lekki wiatr - co mniej szkodzi 28.03.09, 13:19 Nie jestem zwolenniczką wiatru w staniku. Moim zdaniem za duża miska nie podtrzymuje biustu i nawet najciaśniejszy obwód tu nic ni pomoże. Miałam taki stanik, o pół rozmiaru za duży, niby migracyjny, nie mogłam w nim chodzić, bo pierś w miskach przy chodzeniu latała. Wydaje mi się jednak, że przy większych biustach problem może wyglądać inaczej, bo tam większy rozmiar nie oznacza zaraz głębszej miseczki, u mnie właśnie tak było. Wszystko zależy więc chyba od tego, gdzie miska się marszczy. Odpowiedz Link
mankencja Re: mikrobułka czy lekki wiatr - co mniej szkodzi 28.03.09, 13:44 ja wole lekki wiatr Odpowiedz Link
wera9954 Re: mikrobułka czy lekki wiatr - co mniej szkodzi 28.03.09, 15:59 To zależy - w miękkim staniku wolę lekki wiatr, w usztywnianym mikrobułkę. Bo odstawanie usztywnianej miseczki jest bardziej widoczne pod bluzką niż zmarszczka na miękkiej miseczce. Odpowiedz Link
szarsz Re: mikrobułka czy lekki wiatr - co mniej szkodzi 28.03.09, 20:57 Jak dla mnie to zależy od ciuchów. Jak gładkie, bez dekoltu, to wiatr, jak z dekoltem to czasem wybieram mikrobułkę. Btw, czemu tu, a nie na LB? Odpowiedz Link
wielebnna Re: mikrobułka czy lekki wiatr - co mniej szkodzi 28.03.09, 21:37 na LB nie bo uznałam to za nieprzystające do wagi forum - rozważania są niemerytoryczne Odpowiedz Link
szarsz Re: mikrobułka czy lekki wiatr - co mniej szkodzi 28.03.09, 22:45 bo ja wiem? :) Odpowiedz Link
semele2 Re: mikrobułka czy lekki wiatr - co mniej szkodzi 29.03.09, 00:12 Na pewno są niepedagogiczne :P. Odpowiedz Link
the_mariska Re: mikrobułka czy lekki wiatr - co mniej szkodzi 29.03.09, 05:14 Hmmm, zawsze uważałam że mikrobułka lepsza od lekkiego wiatru, a fiszbinowo to w ogóle mniejszy rozmiar jest miliard razy lepszy i w ten sposób dorobiłam się całkiem dorodnej piekarni pod pachami ;) Dzięki temu, jako forumka z 16-miesięcznym stażem na Lobby dopiero na dzisiejszym zlocie okazało się, że stanik, który uważałam za całkiem akceptowalny jest za mały o dobre DWIE miski - tego prawie nie było widać, tak się wszystko ładnie pod pachami chowało. Więc na chwilę obecną postuluję: nie dajcie się oszukać prawie-dobrym-stanikom. A miseczka ciut za duża ma niestety tą niebezpieczną tendencję, że może stać się całkiem dobra, a wtedy połowa staników do wymiany ;) Odpowiedz Link
madzioreck Re: mikrobułka czy lekki wiatr - co mniej szkodzi 29.03.09, 09:55 No pięknie, Marisko, pięknie ;) Odpowiedz Link
wielebnna Re: mikrobułka czy lekki wiatr - co mniej szkodzi 29.03.09, 10:58 no a co zrobić jak w 34H hula wiatr a 34GG ma mikrobułkę - niewprawne oko nie zauważy owej bułki żeby było jeszcze bardziej niepedagogicznie to żeby nie cisnęło mam przedłużki - czyli robię wszystko na przekór regułom sztuki - bić mnie trzeba i wycinać :P Odpowiedz Link
joankb Re: mikrobułka czy lekki wiatr - co mniej szkodzi 29.03.09, 15:26 Aaaaa tam. Przy 10 cm mniejszym obwodzie masz prawo do przedłużki. Co do meritum - ja wybieram wiatr. I tak za chwilę robią się z niego mikrobułki :)) Odpowiedz Link
chinski.nowy.rok Re: mikrobułka czy lekki wiatr - co mniej szkodzi 31.03.09, 05:39 w związku z tematem pragnę się pochwalić :) ostatnio schudłam i zmniejszył mi się nieco biust. I kilka dni temu po raz pierwszy nabyłam stanik "do G", konkretnie bialą eleonorę 65G. Jest przezroczysta, ma niski mostek i nie żre pod pachami!!!! I - jest troszeczke, odrobinkę za mała w miskach. Ale kupiłam taką świadomie, po pierwsze wciąż szybko chudnę a po drugie chcę cieszyć sie "normalnym" rozmiarem i wyglądem stanika. Więc - wybrałam mikrobułki i jestem z tego dumna :) Za jakieś 3-4 kg już ich pewnie i tak nie będzie :) Odpowiedz Link