ja_kate
14.04.09, 10:48
Mój synek ma 9 lat i myśle, że to ostatni dzwonek aby ubiec kolegów.Niepewnie
się czuję w tym temacie i zwlekalam z tą rozmową.Niedawno w jednej z części
"Mateuszka"(książki dla dzieci) ze zdumieniem zauważyłam to określenie.
Nie chce by mój syn tak mówił.
Myślę,że skoro nie zapytał(czytał sam)to albo już coś wie albo nie
zrozumiał.Równie dobrze mógł to odebrać w kontekscie pedała rowerowego.
Nie wiem ile mu moge powiedzieć.Boję się, że powiem za dużo albo niewłaściwymi
słowami.Podzielcie się proszę tym, jak uświadamiałyście swoje dzieci. Czy
jeśli powiem,że zdarza się tak w zyciu,że pan kocha pana i wtedy mowimy o
homoseksualiźmie w odróżnieniu od heteroseksualizmu a pedal jest brzydkim i
obraźliwym określeniem to już wystarczy?
Moj syn jest jedynakiem.Dość skrytym i bardzo wrażliwym.Jeśli zapyta "dlaczego
pedał" to co ja mam powiedzieć?
Chyba włśnie tych ewentualnych dopytywań boję się najbardziej :)
--
Rozczarowania trzeba palić a nie balsamować.
--
86/115 -> 32JJ