Ceremonie humanistyczne - co sądzicie?

14.04.09, 13:44
Usłyszałam dziś od znajomej o ceremoniach humanistycznych - ślubach,
ceremoniach z okazji nadania dziecku imienia, pogrzebach. Temat mnie bardzo
zainteresował, gdyż zarówno ja, jak i mój partner nie utożsamiamy się z
religią chrześcijańską, a nasz światopogląd dość trafnie opisuje określenie
"humanistyczny". Są to ceremonie świeckie, nie mają one jeszcze w Polsce
statusu prawnego (tak samo jak śluby Katolickie przed zawarciem konkordatu w
roku 1998). Są one praktykowane w wielu krajach. Ich wyjątkowość polega na
tym, że nie mają one żadnych konotacji religijnych, nie ma określonego planu
przebiegu ceremonii, miejsca, treści przysięgi. Wszystko jest do ustalenia
między parą a organizatorem takiego wydarzenia. Uważam, że mogą one stanowić
ciekawą alternatywę dla ludzi, dla których suchy i formalny akt zawarcia ślubu
cywilnego nie wystarcza, a z różnym względów nie chcą brać ślubu kościelnego.
Więcej do poczytania:
www.racjonalista.pl/kk.php/s,5614
www.racjonalista.pl/kk.php/s,5645
Co sądzicie o czymś takim?
    • wariamiktoria Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 14.04.09, 14:17
      Mnie to nie kręci. Poczytałam i nie zgadzam się, że ślubom cywilnym brakuje
      ceremonii. Swój cywilny bardzo przeżyłam, kościelnego nie mam zamiaru brać.
      Najważniejsze dla mnie jest to co dzieje się między mną a moim mężem a nie to
      jak postrzegają to inni. A taka wersja ślubu wydaje mi się mocno na pokaz co
      jest sprzeczne z moimi ideami. Jeśli jednak ktoś potrzebuje takiej uroczystości
      to nie mam nic przeciwko, nawet wahającym się znajomym opowiem o alternatywie.

      P.S. Ślub cywilny nie jest suchy gdy traktuje się go poważnie.
    • kk345 Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 14.04.09, 14:26
      Taki to jakiś ersatz dla mnie... Ceremonię cywilną tez można
      przecież ładnie oprawić, sprawić, by stała się jeszcze bardziej
      uroczysta i indywidualna, natomiast ceremonie humanistyczne kojarzą
      mi się z takim zastępczym ślubem kościelnym, coś jak: "nie jesteśmy
      wierzący,ale zorganizujemy sobie odpowiednik kościelnego".
      Albo wyznaję jakąś religię i w jej duchu biorę ślub, albo nie i
      pozostaje wtedy ślub cywilny, odpowiedni do okoliczności. Po co
      organizowac jeszcze jakieś ryty, ceremonie przejścia, zastrzegając
      się oficjalnie, że jest się niewierzącym? New-Age? Świecka religia?
      • quleczka Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 14.04.09, 18:11
        > Taki to jakiś ersatz dla mnie... Ceremonię cywilną tez można
        > przecież ładnie oprawić, sprawić, by stała się jeszcze bardziej
        > uroczysta i indywidualna,

        mozna? jak? tak z ciekawosci pytam :)

        co mozna zmienic w slubie cywilnym jako takim? o ile wiem formula scisle
        okreslona i nie moze sie takze odbyc nigdzie poza urzedem stanu cywilnego :/

        jakos nie umiem stwierdzic czy ceremonie humanistyczne mi sie podobaja...

        wiem za to, ze cywilne sa dla mnie totalnie bezosobowe i niepodoba mi sie
        ograniczenie miejsca slubu do urzedu stanu cywilnego :/
        • eponak Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 14.04.09, 18:18
          Można zmienić miejsce ceremonii i to nie musi być tylko urząd :) Co prawda - nie
          jest to częsty wybór, bo mało kto o tym wie tak naprawdę. Nawet formuły można
          zmienić odrobinę :) I wcale nie musi paść sakramentalne "Tak" :P Przepisy mówią
          bodajże o potwierdzeniu woli wstąpienia w taki związek.
          • quleczka Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 14.04.09, 18:32
            > Można zmienić miejsce ceremonii i to nie musi być tylko urząd :)

            oooo....ciekawe :)

            ostatnio na slasku byl slub w centrum handlowym i ktos sie w telewizji pytal jak
            to jest mozliwe i pan z urzedu stanu cywilnego odpowiadal, ze "oficjalnie
            niemozliwe", ze robia to tak naprawde tak, ze przedtem/potem jest to jeszcze raz
            robione w urzedzie i tylko to ma moc prawna, a to w centrum handlowym to tak "na
            pokaz" :)

            kurcze, czyzby to sami urzednicy nie wiedzieli, ze mozna inaczej?
            • eponak Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 14.04.09, 18:47
              Mówię - facet udzielający nam ślubu, w wieku okołoemerytalnym, udzielał poza
              centrum 4 razy. Interesował mnie ten temat dość mocno, a przy okazji był jeszcze
              ten ślub w centrum Silesia (?) i Weiss miał na ten temat audycję. Rozmawiał z
              urzędnikiem, który potwierdził, że to jest możliwe, jeśli sobie para zażyczy. Co
              więcej, jeśli chodzi o tą parę z centrum handlowego - mogli oni otrzymać ślub
              kościelny w kaplicy, która tam jest czy można ją było zorganizować - tego nie
              pamiętam niestety, wiem że mieli możliwość kościelnego, ale z niego nie
              skorzystali. I ich ślub był jak najbardziej ważny, nie musieli powtarzać
              ceremonii, zresztą gazety zaraz by podchwyciły takie udawanie ślubu.
              A o urzędnikach mam takie zdanie, że oni nie wiedzą tego, co im nie jest na rękę :P
              • eponak Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 14.04.09, 18:48
                Nie poza centrum, a poza USC xD Pardon :)
              • quleczka Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 14.04.09, 19:08
                > ten ślub w centrum Silesia (?) i Weiss miał na ten temat audycję. Rozmawiał z
                > urzędnikiem, który potwierdził, że to jest możliwe, jeśli sobie para zażyczy

                wychodzi na to, ze urzednik, ktorego ja akurat widzialam w TV byl po prostu niekompetentny :)

                wiem, ze mogli w kapicy, ktora jest w tym centrum ale nie byli zainteresowani slubem koscielnym o ile pamietam :)
                • eponak Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 14.04.09, 19:23
                  Pewnie tak. Trzeba by dotrzeć do szczegółowych przepisów, albo wiedzącego więcej
                  nt temat urzędnika i sprawdzić. Pamiętam tylko tyle, że wybór innego miejsca niż
                  USC wiązało się ze spełnieniem pewnych kryteriów, m. in. godność miejsca itp.
                  Ślub organizowałam dość nagle i na szybko, więc nie zagłębiałam się w kryteria,
                  chociaż nie powiem że opcja była bardzo kusząca :) Za to sobie odbiję, jeśli
                  będę kiedyś brać kościelny, o ile też jest możliwość wyboru miejsca innego niż
                  kościół - mam już nawet upatrzone ogrody przyklasztorne w zgromadzeniu mojej
                  ciotki ;)
                  Wracając do meritum - jak ktoś ma wyobraźnię i fantazję, to będzie w stanie
                  zrobić ślub cywilny mniej schematycznym - choćby wybierając całkiem inną muzykę
                  niż oklepany utwór mendelsona (?) czy dodając jakieś ciekawe elementy w
                  "obrządku". Wypada jednak uprzedzić o tym urzędnika, a nawet wybrać jakiś
                  mniejszy urząd, gdzie nie ma aż tak wielu chętnych i nikt nas nie będzie
                  poganiał, że następna para czeka.
                  • quleczka Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 15.04.09, 11:47
                    > wiązało się ze spełnieniem pewnych kryteriów, m. in. godność miejsca itp.

                    No i moze dlatego jest ich tak malo bo pewnie plaze czy lake urzednicy uznaja za
                    malo godna ;) z drugiej strony centrum hadlowe bylo dosc godne? moze dlatego, ze
                    powiesili im godlo za plecami ;)

                    Swoja droga zgaduje, ze te 4 sluby poza USC o ktorych byla mowa to pewnie byly
                    jakies wyjatkowe sytuacje typu szpital itp.

                    Szkoda, ze niestety tak wiele zalezy po prostu od dobrej woli osob z danego USC :/
            • livada Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 15.04.09, 20:50
              Można zmienić miejsce ceremonii. Wiem, bo w lipcu biorę ślub cywilny, a szukałam miejsca na wesele własnie takiego, żeby dało się zorganizować tam także sam ślub. No i znalazłam - pałac (formalnie się to tak nazywa, w praktyce neogotyckie, posępne coś, bardzo w moim stylu;-)) ktory ma dogadane z lokalnym USC, że urzędniczka przyjeżdża i udziela ślubu na miejscu. Tak że trzymajcie kciuki za pogodę, jeśli będzie ładnie, wezmę ślub w ogrodzie:)

              W praktyce zależy to od urzędnika - przepisy stanowią teoretycznie, że prośba o udzielenie ślubu poza USC musi być odpowiednio umotywowana, a miejsce ma być godne (ma być np. możliwość powieszenia godła, no i nie może to być powiedzmy bar go-go). Nasza urzędniczka nie wymagała żadnej prośby na piśmie ani uzasadnienia, ale większość urzędników jest bardzo niechętnie nastawiona, albo nie wiedzą, że w ogóle można...

              Jako ciekawostka - bodajże w Białymstoku urzędnik jest tak postępowy, że udzielił już kilku ślubów w balonie;-)
              • jul-kaa Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 00:13
                Ach, ale bedziesz miala piekny slub!
                Bede trzymac kciuki za pogode, my mielismy wesele "pod chmurka", a pokropilo
                przez 10 minut (ponoc na szzescie :)))

                Denerwujace jest to, ze wszystko zalezy od urzednika, czasem mozna "wszystko", a
                pewnie czasem w jakiejs mierze zalezy to tez od uporu panstwa mlodych - jak
                znajda, dogadaja sie, poszukaja przychylnego urzednika i jeszcze upra sie na
                swoje, to moze beda mieli... Czesto jednak nic sie nie da ruszyc :(
          • kuraiko Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 00:18
            nie wiem czy w moim mieście móżna zmienić, nic o tym nie
            słyszałam ;) ślubów cywilnych udzielają w sali, która wygląda równie
            zachęcająco co sala rozpraw w sądzie :/
            są plany "pałacu ślubów", ale niestety miasto nie potrafi się zabrać
            za to, najpierw pałacyk, który można było odrestaurować, miasto
            oddało Kościołowi :/ teraz myślą o innym pałacu, który niszczeje i
            jest w nim szpital chorób płucnych...

            mnie się sala naszego UC wcale nie wydaje fajna i "romantyczna" :/
    • magdalaena1977 Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 14.04.09, 14:50
      Mnie przede wszystkim razi używanie słów humanizm i racjonalizm jako synonimów
      ateizmu.

      Dla mnie (absolwentki klasy o profilu humanistycznym czyli "humanu") humanista
      to przede wszystkim ktoś zajmujący się naukami o kulturze i człowieku -
      socjolog, polonista - w przeciwieństwie do nauk ścisłych czy przyrodniczych.
      I w samym humanizmie nie widzę nic ateistycznego.

      Tak samo nie widzę sprzeczności między wiarą w Boga a racjonalizmem. Co innego
      mieć świadomość, że istnieje Coś Jeszcze poza granicami rozumu, a co innego tego
      rozumu nie używać.

      A same ceremionie ...
      Polska tradycja i obrzędy są jasno związana z katolickimi sakramentami. Ale IMHO
      ma to sens tylko wtedy, jeśli zewnętrzne obrzędy wypełnione są treścią czyli
      wiarą - ślub kościelny ludzi, którzy nie za bardzo wierzą i nie praktykują,
      przekształca się w jakiś dziwny teatr.

      Ale jednocześnie osoby, które otwarcie przyznają się do swojego ateizmu, nie
      mają przekonujących wzorców kulturowych świętowania ważnych momentów w swoim
      życiu. Śluby cywilne w polskim USC wyglądają zwykle niezbyt ciekawie, na
      pogrzebie bardzo widoczna jest nieobecność księdza ... a w ogóle brak ceremonii
      włączenia małego dziecka do rodziny.
      Nic dziwnego, że takie osoby starają się organizować jakieś własne ceremonie.
      Nie jestem tylko przekonana do te elastyczności, o jakiej piszą na wskazanej
      stronie. Bo przecież istotą takich obrzędów przejścia jest ich powtarzalność,
      wpisanie swojego doświadczenia w ciąg innych podobnych.

      > Są to ceremonie świeckie, nie mają one jeszcze w Polsce
      > statusu prawnego (tak samo jak śluby Katolickie przed zawarciem konkordatu w
      roku 1998).
      Chciałabym przypomnieć, że tamta sytuacja była mocno prześciowa. Do bodajże 1946
      roku w Polsce (a przynajmniej w Warszawie) istniały tylko śluby kościelne i były
      ona wiążące dla prawa cywilnego.
      • pierwszalitera Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 14.04.09, 15:28
        magdalaena1977 napisała:

        > Mnie przede wszystkim razi używanie słów humanizm i racjonalizm jako synonimów
        > ateizmu.
        >

        Autorka wątku nigdzie nie napisała, że takie ceremonie muszą stać w walczącej opozycji do religii. Są tylko świecką alternatywą. Mnie na przykład przeszkadza bardzo obrzucanie wszystkiego, co próbuje odgraniczyć się od chrześcijańskiego obrządku ateizmem. Ateizm nie jest religią i ludzie niewierzący w Boga nie zawsze mają potrzebę konkurencji z katolicyzmem. Może tylko chcą być zostawieni w spokoju? Humanizm, to pojęcie jak zauważyłaś, szersze, ale znajdziesz tu miejsce zarówno dla ludzi wierzących, jak i niewierzących. Podobnie jak w humanistycznych, albo cywilnych ceremoniach. Jeżeli wierzący nie chcą z religijnych pobudek z nich korzystać, to jest to tylko i wyłącznie ich wybór. Jednak tej możliwości nikt im nie zabiera. Na restrykcjach zna się lepiej KK.
        • magdalaena1977 Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 14.04.09, 16:21
          pierwszalitera napisała:

          > Autorka wątku nigdzie nie napisała, że takie ceremonie muszą stać
          > w walczącej opozycji do religii. Są tylko świecką alternatywą.
          Jakoś nie bardzo czuję różnicę. Taka "humanistyczna" ceremonia jest przecież
          właśnie pozbawiona akcentów religijnych (przynajmniej to wynika z opisu, który
          koncentruje się na różnicach). Ma zastępować obrzędy religijne - np. przy
          ceremonii ślubnej.
          Z zasady jest więc przeznaczona dla osób, które nie wierzą, nie są członkami
          określonej wspólnoty (bo dla katolika ważny jest przecież tylko ślub w kościele).

          Zresztą autorka zalinkowała do strony, gdzie racjonalizm i humanizm rozumiane są
          właśnie jako brak wiary i religii.

          > Mnie na przykład przeszkadza bardzo obrzucanie wszystkiego, co
          > próbuje odgraniczyć się od chrześcijańskiego obrządku ateizmem.
          Jest wiele innych religii niechrześcijańskich i nikt nie nazywa ich ateizmem.

          Zresztą dla mnie ateizm to właśnie pewne zaprzeczenie - brak wiary w Boga. I ten
          brak może być wypełniony wieloma różnymi wartościami.
          • pierwszalitera Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 14.04.09, 16:34
            magdalaena1977 napisała:

            > Zresztą dla mnie ateizm to właśnie pewne zaprzeczenie - brak wiary w Boga. I te
            > n
            > brak może być wypełniony wieloma różnymi wartościami.

            Dla ciebie tak, bo jesteś wierząca. Dla kogoś, kto nie wierzy w Boga, nie ma żadnego zaprzeczenia. Nie można przeczyć komuś, albo czemuś, co nie istnieje. I ja jako osoba niewierząca nie mam nawet potrzeby wypełniania tego braku jakimiś wartościami, bo nie mam poczucia pustki. Owszem, wychowana byłam w duchu katolickim, ale teraz czuję się raczej tak, jakbym zrzuciła z siebie zbędny balast, po cholerę więc sięgać po jakiś inny zastępczy izm?
            • magdalaena1977 Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 14.04.09, 16:44
              pierwszalitera napisała:

              > magdalaena1977 napisała:
              >
              > > Zresztą dla mnie ateizm to właśnie pewne zaprzeczenie
              > > - brak wiary w Boga. I ten
              > > brak może być wypełniony wieloma różnymi wartościami.

              > Dla ciebie tak, bo jesteś wierząca. Dla kogoś, kto nie wierzy w
              > Boga, nie ma żadnego zaprzeczenia. Nie można przeczyć komuś, albo
              > czemuś, co nie istnieje.
              Mam wrażenie, że mówimy o tym samym.
              Ateizm to tylko brak wiary w Boga (czyli w Jego istnienie) - sam w sobie nie
              implikuje żadnych wartości czy spójnych systemów.
              Można być przesądnym ateistą.
              I dlatego denerwuje mnie postawa ludzi ludzi, którzy w praktyce utożsamiają brak
              wiary w Boga np. z racjonalizmem czy humanizmem.
      • wariamiktoria Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 14.04.09, 15:52
        Pogrzeby ateistów są przede wszystkim bardzo smutne, wiadomo, że właśnie tu jest
        absolutny koniec, nie ma łudzenia się. Ale mogą być atrakcyjne wizualnie, nic
        nie stoi na przeszkodzie.
        Brak chrztu jako momentu przyjęcia dziecka do szerszego grona rodziny nie martwi
        mnie tak jak brak rodziców chrzestnych. Swojego dziecka nie zamierzam chrzcić
        (samo podejmie decyzję w odpowednim wieku)ale zastanawiamy się nad wyborem
        "patronów", którzy byliby dla dziecka wsparciem. Mnie moja matka chrzestna
        bardzo wspiera (fakt, że dopiero od 3 lat ale wcześniej zawiłości rodzinne nie
        pozwalały na to) i chciałabym aby moje dziecko też miało takie wsparcie. Aby
        mogło porozmawiać z kimś kto jest bliski, kto może ma wpływ na rodziców
        (przecież kiedyś rodzice z jakiegoś powodu wybrali go na chrzestnego) i pomoże
        ważnymi słowami.
        • pierwszalitera Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 14.04.09, 16:42
          wariamiktoria napisała:

          > Pogrzeby ateistów są przede wszystkim bardzo smutne, wiadomo, że właśnie tu jes
          > t
          > absolutny koniec, nie ma łudzenia się.

          Akuart z tym się nie zgodzę. Pogrzeby ludzi niewierzących w życie pozagrobowe są okazją do skoncentrowania się na człowieku. Na wspomnienie jego życia, dorobku, tego, co ewentualnie zostawił potomności. Może być nawet z humorem przez łzę, gdy zmarły był wyjątkowo opytmistyczną i wesołą osobą. Może być wtedy indywidualnie i intensywnie. Natomiast katolickie pogrzeby są nadęte, rozmodlone i prowadzone przez księdza, który ze zmarłym zwykle nie miał nic wspólnego. Wszystkie pogrzeby kościelne, na których byłam, były do tej pory prawie identyczne. Liczył się obrządek, a nie człowiek, z którym wypadało się pożegnać.
          • magdalaena1977 Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 14.04.09, 16:49
            pierwszalitera napisała:
            > Wszystkie pogrzeby kościelne, na których byłam, były do tej pory prawie
            identyczne (...)
            Ale stąd bierze się brak sympatii wielu osób, do ślubu w USC. Bo one w praktyce
            przeważnie właśnie są nudne i sztywne.
          • wariamiktoria Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 14.04.09, 20:02
            Pogrzeb na którym byłam był wspaniały. Był grany sygnał myśliwski (zmarły był
            myśliwym), piękne przemowy i naprawdę wspaniale to wyglądało, zdarzały się też
            śmiechy z anegdot. Z tym, że cały czas był ten ogromny smutek. Może odczułam go
            w ten sposób bo wspierałam mojego przyjaciela (dla niego zmarły był jak ojciec)
            i nie znałam zmarłego zbyt dobrze wcześniej. I wraz z moim przyjacielem i jego
            mamą nie łudziliśmy się, że przeszedł do lepszego świata czy coś w tym stylu,
            dla nas był to koniec.
            • magdalaena1977 Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 14.04.09, 23:20
              wariamiktoria napisała:

              > I wraz z moim przyjacielem i jego mamą nie łudziliśmy się, że
              > przeszedł do lepszego świata czy coś w tym stylu,
              > dla nas był to koniec.
              Ale to była kwestia Waszej niewiary a nie zmarłego.
              Katolik na takim pogrzebie myślałby, że zmarły na pewno stoi przed Bogiem,
              martwiłby się , że zmarł bez Ostatniego Namaszczenia itp. ... Ja bym się
              dyskretnie modliła za jego duszę.
              • ocisza Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 15.06.09, 14:34
                Po komentarzu magdalaeny pomyślałam, że w takim razie to jaka jest ceremonia
                pogrzebu zależy od odczucia osób zgromadzonych. Głęboko wierzący na pogrzebie
                świeckim będzie się smucił, że zmarły trafi do piekła podczas gdy ateista będzie
                po prostu wspominał zmarłego i będzie się mógł śmiać z anegdotek jak to było
                opisane. Tymczasem na pogrzebie kościelnym osoba wierząca będzie czuła, że żegna
                się ze zmarłym tylko na jakiś czas, bo spotkają się po śmierci, a ateista będzie
                się denerwował na nadętą ceremonię nie nawiązującą do życia i dorobku zmarłego.
    • pierwszalitera Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 14.04.09, 15:11
      A czym różnią się take śluby, od zwykłych cywilnych? W katolickim kraju, jak Polska przywykło się traktować ślub cywilny, jako coś gorszego, nie do końca pełnego, byle jakiego, skromniejszego, jak coś, na co nie warto się wysilać, odbębnieniem obowiązku, wystarczy skromna gasronka itp. A tak wcale nie musi być. W niemieckim mieście, w którym mieszkam, urzędy stanu cywilnego znajdują się między innymi w prześlicznych miejscach. W starych, zabytkowych dzielnicowych ratuszach i w stylowym zamku nad wodą. O wiele romantyczniej niż w kościele. I cudy można tam robić, widziałam nawet parę poprzebieraną w renesansowe stroje. Suknia z czerwonego aksamitu, a pan młody miał na głowie taki sam beret. ;-) Jest tam i miejsce na dekorację, szampany, kwiaty, kapelę i zaprzęg. Dla tych co lubią nowocześnie i na szybko jest urząd w nowym budynku ratusza, wielkie szyby, jasne kolory i aluminum plus sympatyczna pani urzędniczka. Sama brałam tam ślub, w krótkiej sukience. I wcale sucho i formalnie nie było, tylko wesoło i przyjemnie. Naprawdę nie wiem, co w tej humanistycznej ceremonii miałoby być więcej.
      • quleczka Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 14.04.09, 18:15
        > A czym różnią się take śluby, od zwykłych cywilnych?

        jak rozumiem to tym, ze nie maja narzuconej sztywnej formuly, miejsca i tak dalej - mozna sobie wymyslic uroczystosc taka jak sie chce i gdzie sie chce

        przynajmniej u nas slub cywilny wiaze sie zawsze z ta sama formulka i jest zawsze w urzedzie stanu cywilnego ... i jest raczej wlasnie " suchy i formalny" ;)

        no i jak na razie podstawowa roznica to to, ze nie maja mocy prawnej :)
        • eponak Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 14.04.09, 18:21
          Wcale nie musi być suchy i formalny ;) Wiele zależy od dobrej woli urzędnika i
          pomysłów narzeczonych. I jak pisałam wyżej - nie ma ograniczenia co do miejsca
          ceremonii, chociaż facet, który się zajmował mną i moim mężem, wspominał że
          zdarzyło mu się to tylko kilka razy w trakcie kariery.
    • slotna Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 14.04.09, 18:16
      Sadze, ze jak ktos chce, moze sobie zrobic taka impreze i moze to byc fajna impreza. Za to nie podoba mi sie dopisywanie do tego przesmiewczej ideologii. Mam skojarzenia z przepychankami na froncje miesozercy (mam jakies zacmienie chyba, bo nie pamietam czy jest jakies neutralne slowo :) Zjadacze Miesa? ) - wegetarianie i wieczny rechot z kotletow. "Kotlety sojowe" buchachacha, tak im miesa brakuje, ze musza se robic "kotlety". I tu mi sie widzi to samo, "slub humanistyczny", jakie smieszne / glupie.

      --
      Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
    • ewik-mysza jestem za! 14.04.09, 20:10
      Od jakiegoś czasu się tym interesuję.
      Jak tylko będę już planować ślub na pewno postaram się o ślub
      humanistyczny.

      Mam nadzieję, że do tego czasu (ze 2 lata?) będzie to jeszcze
      prostsze i łatwiejsze do załatwienia.

      Ślub humanistyczny daje fajne możliwości. Szczególnie, że odrzucam
      religię i kościół pod jakimikolwiek postaciami.
    • plica Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 14.04.09, 21:19
      myslalam kiedys o tym. teraz jest juz troche po ptokach, bo jednak zdecydowalam sie na kolaborację z kosciolem katolickim, ale mysle, ze jesli mialabym drugi raz wybierac wybralabym nic :)
      dobrze by bylo, gdyby to nic wiazalo sie jeszcze z mozliwoscia wspolnego rozliczania sie z podatkow, odbierania paczek partnera na poczcie, udzielania informacji w szpitalu itd. idziesz do urzedu, zglaszasz co trzeba, dzien dobry, dzien dobry podpisik, dziekuje do widzenia i wszystko :) ew. winko we dwoje wieczorem :)
      • pierwszalitera Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 14.04.09, 21:52
        plica napisała:

        > myslalam kiedys o tym. teraz jest juz troche po ptokach, bo jednak zdecydowalam
        > sie na kolaborację z kosciolem katolickim, ale mysle, ze jesli mialabym drugi
        > raz wybierac wybralabym nic :)

        No ale taki ślub cywilny, to może być takie nic. Idziesz tylko na daną godzinę, może być w tygodniu, do urzędu z partnerem, podpisujecie umowę o wszystkich tych ułatwieniach prawnych związanych ze wspólnym oficjalnym życiem, wychodzicie i po ptokach. ;-) Nikt nie zmusza przecież do uroczystości i kwiatów. Ja nie wiem, jak to jest w Polsce, ale w Niemczech nawet świadków już nie potrzebujesz, czyli jak chcesz, to robisz tylko formalność, a jak ci zależy to robisz coś wystawniejszego. Ja strzeliłam sobie tylko prościutką sukienkę plażową z białego lnu za bezcen i malutką wiązankę w kolorze pasującym do malinowej torebki. Na ślubie były oprócz nas i urzędniczki dokładnie trzy osoby, a mój facet miał kolorową koszulę pod marynarką. A że nazwiska nie zmieniłam, nie jestem pewna, czy sąsiedzi się zorientowali, że staliśmy się małżeństwem. ;-)
        • plica Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 15.04.09, 18:15
          wlasnie takie cos pierwszalitero teraz bym wybrala. bez swiadkow, podpisanie papierkow i czesc. tylko ze za lnem nie przepadam. nie lubie po 5 minutach wygladac na pogniecioną ;)
    • palacsinta Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 14.04.09, 21:30
      @"humanistyczne"

      Moim pierwszym skojarzeniem nie było to z klasami humanistycznymi lub filologami, tylko z tym, że biorący ślub ludzie zamiast przed Bozią deklarują swoją miłość i chęć życia razem przed ludzką społecznością.

      @śluby cywilne

      Widziałam osobiście albo na zdjęciach niejeden ślub cywilny zawierany w Pałacu Ślubów na Starym Mieście w Warszawie i były one naprawdę wypasione: ładny budynek, miejsce, odświętne stroje, kwiaty i tak dalej. No i udawania, że się państwo młodzi do ślubu palcem nie tknęli nie było, mnie to zawsze razi w ślubach kościelnych. Uprzedzając uwagi: na ślubie kościelnym, którego uczestnicy naprawdę czekali do nocy poślubnej, nigdy nie byłam i raczej się nie zanosi:)

      Reasumując: trochę nie wiem, po co te śluby humanistyczne, bo cywilny ma podobny wydźwięk i też może być fajny.
    • jul-kaa Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 14.04.09, 22:03
      Rozumiem osoby, ktore chcialyby sie zdecydowac na cos innego, niz "slub w
      urzedzie".
      Pamietajcie, ze jest dosc duzo osob, ktore biora slub koscielny tylko dlatego,
      ze chca miec ladna "oprawe" (a czy jest ona rzeczywiscie ladna - mozna pewnie
      dyskutowac...).
      Taki slub jest jednak dla mnie nieporozumieniem, w dodatku wiaze sie zazwyczaj z
      zaspokojeniem checi rodziny, a nie samych panstwa mlodych, czesto takze z
      niezlymi kolomyjami z Kosciolem i jego urzednikami (nie mowie tu o ksiezach),
      pozniejszymi klamstwami podczas spowiedzi (wiekszosc ludzi, ktorych znam,
      klamala bo bala sie, ze ksiadz nie da rozgrzeszenia za "sex przed slubem", inni
      sie przyznawali i wysluchiwali nieprzyjemnych pouczen).
      Generalnie nie podoba mi sie robienie czegokolwiek niezgodnie z wlasnymi
      przekonaniami i tylko dlatego, ze rodzice/dziadkowie tak chca, tak wypada itp.
      Rozumiem jednak tych, ktorzy chcieliby dla swojego slubu innej oprawy, niz sala
      w USC. Palac slubow w Warszawie nie jest przeciez dostepny dla kazdego, wiele
      osob zmuszonych jest brac slub w niewielkich, czesto nieladnych salkach z mniej
      lub bardziej milymi urzednikami, ktorzy maja na szyi wieeelki łańcuch z orlem
      (nic nie poradze, smieszy mnie ten lancuch niepomiernie:))). Moja mama na
      przyklad ze swojego slubu w USC pamieta tyle, ze urzednik mial brudne paznokcie
      i burczał pod nosem :)
      W kazdym razie uważam, ze osoby, ktore chca by ich slub mial "jakąś" oprawe,
      inna niz przewidziana w ustawach, zapisach, czy czym tam jeszcze, a nie sa
      zwiazane z zadna religia, powinny miec taka mozliwosc.
      Na jednych i drugich studiach uczono mnie, ze uroczysty rite de passage jest
      dla człowieka wazny, ze w ludzie, ktorych momenty przejścia zastaly uroczyscie
      podkreslone, latwiej przechodza do nastepnego etapu i lepiej czuja sie w nowej
      roli. Nie trzeba w to wierzyc, to tylko badania statystyczne (blagam, nie kazcie
      mi szukac zrodel :) i antropologiczne, ale do mnie jednak przemawiaja.

      Slub w USC najczesciej bywa loteria - mozna trafic na beznadziejnego urzedasa
      (tak, jak i na beznadziejnego ksiedza w Kosciele...), mozna trafic na popularny
      termin i para za nami bedzie nas poganiac. Generalnie malo jest rzeczy, na ktore
      mozemy miec wplyw.

      Jesli chodzi o sluby cywilne, to nie ma chyba jeszcze jednoznacznych przepisow
      pozwalajacych mlodym na zawarcie slubu tam, gdzie chca - w lesie, nad jeziorem,
      w ulubionym miejscu. Ja jestem za tym, zeby mozna bylo zrobic to tak, jak sie chce.
      A ze mnie rowniez nie odpowiada nazwa "humanistyczny" to juz inna sprawa :)
      • pierwszalitera Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 14.04.09, 22:28
        jul-kaa napisała:

        > Na jednych i drugich studiach uczono mnie, ze uroczysty rite de passage jest
        > dla człowieka wazny, ze w ludzie, ktorych momenty przejścia zastaly uroczyscie
        > podkreslone, latwiej przechodza do nastepnego etapu i lepiej czuja sie w nowej
        > roli. Nie trzeba w to wierzyc, to tylko badania statystyczne (blagam, nie kazci
        > e
        > mi szukac zrodel :) i antropologiczne, ale do mnie jednak przemawiaja.

        No tak, takie ceremonie i uroczystości wywodzą się z czasów, gdy nie istniało prawo formalne, a wszelkie umowy i decyzje wymagały potwierdzenia ich faktu przed społecznością. Podobno też duży nakład włożony w takie uroczystości, duże wydatki, dużo gości i świadków, wystawna wyprawa, stają się też większym zobowiązaniem i dają umowie ślubnej większe znaczenie. Po prostu, jeżeli sporo się inwestowało, to psychologicznie trudniej się wycofać. Dzisiaj nie odgrywa to już aż takiej roli, bo huczne, drogie wesele z romantyczną oprawą ślubną niekoniecznie chroni przed rozpadem związku i instytucji rodziny.
        • jul-kaa Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 14.04.09, 22:35
          pierwszalitera napisała:
          >Dzisiaj nie odgrywa to już aż
          > takiej roli, bo huczne, drogie wesele z romantyczną oprawą ślubną niekoniecznie
          > chroni przed rozpadem związku i instytucji rodziny.

          Chyba nie chodzi o to, ile sie kasy wlozylo, a o samopoczucie, psychike. Cos, co
          bylo tak wazne i wywolalo tyle emocji, nie moze przestac istniec z powodu np.
          glupiej klotni.
          I wydaje mi sie, ze to jakos dziala, choc pewnie kazda z nas moze podac
          przyklady rodzin, w ktorych taka zasada sie nie sprawdzila.
        • magdalaena1977 Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 14.04.09, 23:25
          pierwszalitera napisała:

          > No tak, takie ceremonie i uroczystości wywodzą się z czasów, gdy nie istniało
          > prawo formalne, a wszelkie umowy i decyzje wymagały potwierdzenia ich faktu
          > przed społecznością.
          Ale nadal jest coś takiego , właśnie w psychice.
          Świętuje się osiemnastki, oblewa magisterki ... doktoraty specjalne są publiczne.
          • pierwszalitera Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 14.04.09, 23:34
            magdalaena1977 napisała:

            > Ale nadal jest coś takiego , właśnie w psychice.
            > Świętuje się osiemnastki, oblewa magisterki ... doktoraty specjalne są publiczn
            > e.

            Oczywiście, ale dziś ma to charakter symboliczny i bez imprezy też raczej nie zginie, że skończyło się 18 lat. ;-) Dlatego można z tych symbolicznych aktów zrezygnować, jeżeli dla kogoś nie mają większego znaczenia. Mamy większy wybór, nie jesteśmy już zmuszeni do zapraszania całej wioski i odstawiania rytuałów. ;-)
            • jul-kaa Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 15.04.09, 01:50
              pierwszalitera napisała:
              > Oczywiście, ale dziś ma to charakter symboliczny i bez imprezy też raczej nie z
              > ginie, że skończyło się 18 lat. ;-) Dlatego można z tych symbolicznych aktów zr
              > ezygnować, jeżeli dla kogoś nie mają większego znaczenia. Mamy większy wybór, n
              > ie jesteśmy już zmuszeni do zapraszania całej wioski i odstawiania rytuałów. ;-
              > )

              No wlasnie chyba o to chodzi, zeby mozna bylo zrobic to jakos inaczej - nie
              spraszac wioski, nie isc na reke babci, nie organizowac idiotycznych weselnych
              konkursow, nie wydawac ciezkiej kasy na zarcie dla 300 osob, nie odstawiac
              szopki w Kosciele, jesli nie wierzy sie w jego dogmaty...
              Problem w tym, ze w sumie nie ma wyboru - w ilus miastach jest jeden USC i jesli
              nie jest sie wierzacym, a chce sie podnioslej uroczystosci, nie ma sie wyboru...
              Rozumiem, ze Ty nie masz potrzeby organizowania takiej uroczystosci, ale mysle,
              ze inni maja i powinni miec prawo zorganizowac to w sposob, jaki im sie podoba.
              Ja na przyklad (patrzac z perspektywy roku) z dzika checia zrezygnowalabym z
              zapraszania "rodzinki" i robienia przyjecia weselnego (choc i tak bylo to
              skromne garden party), ale juz z samego slubu, ktory byl baaardzo uroczysty (nie
              jestesmy czlonkami KRK) na pewno nie - to byla jedna z najpiekniejszych chwil w
              naszym zyciu. Mysle, ze osoby, ktorym potrzebne sa glebokie duchowe
              (niekoniecznie religijne!) przezycia, powinny moc przezyc ten moment tak, jak
              tego chca...
          • milstar Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 15.04.09, 19:05
            > doktoraty specjalne są publiczne.

            Obrona doktoratu ZAWSZE jest obroną publiczną. Tak jest w ustawie
      • palacsinta Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 14.04.09, 23:02
        jul-kaa napisała:

        >Palac slubow w Warszawie nie jest przeciez dostepny dla kazdego, wiele
        > osob zmuszonych jest brac slub w niewielkich, czesto nieladnych salkach (...)

        No tak, ale co stoi na przeszkodzie kopiowaniu tego pomysłu w innych polskich
        miastach? Zresztą z internetu wynika, że nie jest to tylko warszawska
        instytucja. Ładnych, klimatycznych kościołów też nie wystarczy w Polsce dla
        wszystkich, a jak pomyślę o alternatywie, czyli najnowszych arcydziełach
        architektury sakralnej, to już bym wolała jakąś małą ciasną salkę choćby i z
        brudnym pazurem urzędnika;)
        • pana.cotta Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 14.04.09, 23:48
          slubu co prawda nie planuje, ale z czystej ciekawosci musze spytac.
          czy mozna slub cywilny zorganizoac w innym USC niz ten w miejscu
          zamieszkania/najblizszy mijscu zamieszkania?
          o ile sie nie myle slub koscielny mozna wziac w dowolnie wybranym koscele i
          jesem ciekawa czy w przypadku USC tez cos takiego funkcjonuje.
          • jul-kaa Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 15.04.09, 01:53
            W sumie - przeciez pan mlody i panna mloda moga mieszkac w roznych regionach i
            wybieraja jeden ze swoich urzedow, wiec pewnie moga wybrac jeszcze inny...
            Z kosciolem jest roznie - teoretycznie najlatwiej wziac slub w tym, z ktorego
            "wywodzi" sie ktores z mlodych, jesli chce sie w innym, czasem sa problemy.
          • szelmiasta Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 15.04.09, 11:04
            Można, ale wymaga to więcej papierkowej roboty. Poza tym trzeba też pomyśleć o
            tym, że goście będą też musieli tam dojechać itd.
            Ze ślubem poza USC wcale nie jest tak łatwo. Biorę ślub w sierpniu i
            dowiadywaliśmy się, jak to wygląda. W USC w moim mieście pani urzędniczka
            powiedziała, że jeśli chcemy, to możemy napisać podanie o ślub poza USC, ale
            wszystkie podania idą do naczelnika, a on żadnych takich próśb nie zatwierdzi. I
            to by było na tyle. Trzeba by było szukać USC gdzieś w okolicy, gdzie by się na
            to zgodzili, ale wtedy mieliby dłuższy dojazd, więc pewnie i tak robiliby
            problemy. Więc stanęło na ślubie w ratuszu - dobrze, że sala ślubów przynajmniej
            jest w miarę ładna.
            Poza tym rozumiem ludzi, którzy decydują się na ślub humanistyczny. Przecież -
            jak zostało powiedziane - wiele osób, które nie są szczególnie związane z KK,
            decyduje się na ślub kościelny, żeby była ta specjalna oprawa, coś więcej niż 15
            minut w USC. Mój narzeczony też chciał coś więcej niż szybką wizytę w urzędzie,
            ale w końcu stanęło na ślubie cywilnym, ale po prostu z całą ślubną otoczką.
          • azymut17 USC a miejsce zamieszkania 16.04.09, 01:19
            Z tego, co pamiętam ze swojego ślubu (ech, trochę latek minęło) nie ma żadnego
            problemu. My wybierając USC kierowaliśmy się jego wyglądem (padło na
            Kłopotowskiego w Warszawie - piękny pałacyk, w dodatku po remoncie wygląda
            dostojniej niż niejeden kościół). Nie słyszałam nigdy o żadnej rejonizacji.
            Papierków dodatkowych też sobie nie przypominam, wystarczył chyba tylko akt
            urodzenia i coś dodatkowego (zaświadczenie o stanie wolnym? Skleroza...).
            W KK też można dowolnie wybrać kościół, ale musisz odpalić parę stów własnej
            parafii, która "nie zarobi na ślubie". Zapewniano mnie, że jest oficjalny cennik
            Kurii Biskupiej, mimo, że wiem, że KK nie ma prawa żądać żadnej opłaty za żaden
            dokument i uroczystość (ale to zależy od parafii, gdzie indziej musiałam księdzu
            na siłę wciskać 20 zł ofiary :-))
            • livada Re: USC a miejsce zamieszkania 16.04.09, 11:21
              Tak, można wybrać dowolny USC, my jesteśmy z Krakowa, a ślubu (poza USC) udzieli
              nam urzędniczka z Kłaju - bo miejsce, które wybraliśmy na ślub jest "na jej
              terenie" ;-) A z papierków potrzebny jest tylko akt urodzenia i podpisywane w
              obecności urzędnika oświadczenie że nie jest się rodzeństwem, nie pozostaje się
              w innym związku itp., i że chce się poślubić tego a tego, plus wybór nazwiska
              dla siebie i dzieci.
        • jul-kaa Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 15.04.09, 01:55
          palacsinta napisała:
          >a jak pomyślę o alternatywie, czyli najnowszych arcydziełach
          > architektury sakralnej, to już bym wolała jakąś małą ciasną salkę choćby i z
          > brudnym pazurem urzędnika;)

          Hehe, to fakt :) Mamy z mezem prywatny ranking "koszmarkow" warszawskich :)
          a ludzie i tak tam sluby biora :)
    • amijami Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 14:26
      To ja moze wrzuce swoje 3 grosze. :P

      Osobiscie nie planuje nigdy slubu tak wiec temat mnie nie dotyczy, ale musze przyznac ze bardzo mi sie podoba caly ten pomysl. Troche nie rozumiem niektorych osob ktore uwazaja ze ATEISCI kopiuja ICH obrzadek koscielny i przez to trzeba ich pietnowac, bo osmieszaja i wywracaja do gory nogami ICH sposob na zawarcie malzenstwa. Na dodatek jednoznacznie z tego wynika ze ATEISCI maja jakies problemy ze swoja niewiara. (dotyczy to tez innych odpowiednikow/zamiennikow wyznaniowych ceremoni)

      Delikatnie mi tutaj pachnie strata poczucia bezpieczenstwa u ludzi wierzacych ze ich wyjatkowe ceremonie napotkaly oto tutaj cos co moze z nimi konkurowac i juz nigdy nie beda mogli powiedziec ATEISCI "ale jak to tak nie wierzysz, to nie bedziesz miec bialej sukni i wspanialej ceremoni" (bo przeciez po to sie jest wierzacym aby miec ladny slub - osobiste niejedno doswiadczenie wiec nie pietnowac mnie)

      Pozatym mysle ze nawet osoba wierzaca moze przeciez spokojnie skorzystac z mozliwosci ktora daje slub humanistyczny. No bo nie kazdy choc wierzy musi byc przywiazany do jakiegos kosciola. Mam sporo znajomych ktorzy wierze w "cos tam gdzies tam" ale neguja rekami i nogami potrzebe przynalezenia do ogranizacji.

      A dla wszystkich taki krotki apel. Pozwolmy innym cieszyc sie ze swojego szczescia w taki sposob w jaki sobie wybrali, dopoki to nie obraza innych ani w sposob jawny ma innych ranic/obrazac. Jesli osoby nie zwiazane z zadnym kosciolem chca sie cieszyc uroczyscie z przyjscia na swiat swojego dziecka - cieszmy sie z nimi. I co z tego ze kopiuja w jakiejs tam czesci WASZE obrzedy. Najwyrazniej maja tez potrzebe uczczenia tej chwili (tylko moze akurat bez bożków czy organizacji zrzeszajacych wiernych). Jesli ktos komus odejdzie z tego swiata, badzmy przy tych ludziach i nie atakujmy tego ze ktos chce jakos oddac hold zmarlej osobie (tutaj musze przypomniec wam o wspanialym pogrzebie prof Religi, ktory byl ateista i poprosil aby na jego pogrzebie zaspiewano "What a wonderful world". To apropos zarzutu ze pogrzeby ateistow sa "bleeeee i wogole").

      Osobiscie nie lubie katolickich obrzedow (z takimi mialam doczynienia). Obecnie wygladaja i odbywaja sie na zasadzie "zastaw sie a postaw sie", albo "bo rodzina chciala". Glowni aktorzy (malzonkowie, dziecko, zmarly) i cel tych obrzedow schodza na ostatni plan. Naprawde chcialabym kiedys byc na np. slubie katolickim na ktorym faktycznie obecni (ci wierzacy) przezywaja ceremonie w wymiarze wiary a nie tylko kasy i lansu.

      Tak wiec (jeszcz raz) badzmy tolerancyjni i postarajmy sie zrozumiec czyjes potrzeby.

      A na miejscu katolikow cieszylabym sie ze ATEISCI uznali WASZE obrzedy za jednak wartosciowe (moze nie w tym wymiarze co byscie chcieli) i chca miec swoje odpowiedniki. Good for them!!
      • satia2004 Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 16:16
        amijami napisała:
        > A na miejscu katolikow cieszylabym sie ze ATEISCI uznali WASZE obrzedy za jedna
        > k wartosciowe (moze nie w tym wymiarze co byscie chcieli) i chca miec swoje odp
        > owiedniki. Good for them!!

        Taaaa... a projektanci mają się cieszyć z podróbek ich ubrań czy perfum? ;)

        Te obrzędy i symbole mają coś wyrażać. Bezmyślne kopiowanie z pozbawieniem ich sensu świadczy tylko o kopiującym :)
        • pierwszalitera Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 16:43
          satia2004 napisała:

          > Te obrzędy i symbole mają coś wyrażać. Bezmyślne kopiowanie z pozbawieniem ich
          > sensu świadczy tylko o kopiującym :)

          Długo by tu się sprzeczać, kto kogo kopiuje. ;-) Obrzędy towarzyszyły ludziom już od zawsze, w przeróżnych życiowych okolicznościach i nie wiem, czy aż tak bardzo rozróżniano ich świecki lub religijny charakter. Nie można więc argumentować, że czyjeś prawa są starsze i przez to bardziej sensowne. To świadczy tylko o niewiedzy argumentującego. ;-)

          • jul-kaa Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 16:44
            hehehe, pierwszy raz sie zgadzamy i nawet godzina wpisu jest ta sama :)
          • satia2004 Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 18:08
            pierwszalitera napisała:
            > Nie można więc argumentow
            > ać, że czyjeś prawa są starsze i przez to bardziej sensowne. To świadczy tylko
            > o niewiedzy argumentującego. ;-)

            Czytanie ze zrozumieniem zanika w Narodzie :)

            Raz jeszcze - nie piszę o tym kto dany obrzęd wymyślił czy do kogo należy tylko na pozbawianiu obrzędu jego sensu. Symbole mają swoje znaczenie (od tego są z resztą symbolami) i użwyanie ich w innych celach 'bo są ładne' mnie osobiście śmieszy :)
            • pierwszalitera Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 18:15
              satia2004 napisała:

              > Raz jeszcze - nie piszę o tym kto dany obrzęd wymyślił czy do kogo należy tylko
              > na pozbawianiu obrzędu jego sensu. Symbole mają swoje znaczenie (od tego są z
              > resztą symbolami) i użwyanie ich w innych celach 'bo są ładne' mnie osobiście ś
              > mieszy :)

              Symbole są mocno umowne i mogą dla każdego znaczyć coś innego. Nie pomalujesz kuchni na zielono, tylko, że zielony jest symbolem nadziei? ;-) I nie rozumiem, co w zawieraniu małżeństwa jest tak jednoznacznie chrześcijańskiego, czy w ogóle religijnego, że ceremonii ruszać nie wolno?
              • satia2004 Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 18:20
                pierwszalitera napisała:
                > Symbole są mocno umowne i mogą dla każdego znaczyć coś innego. Nie pomalujesz k
                > uchni na zielono, tylko, że zielony jest symbolem nadziei? ;-) I nie rozumiem,
                > co w zawieraniu małżeństwa jest tak jednoznacznie chrześcijańskiego, czy w ogól
                > e religijnego, że ceremonii ruszać nie wolno?

                Oczywiście, że jak kto sobie chce tak ślub weźmie. Ale np. ślub w białym sari (bo ładne a kiecka musi być biała) mnie osobiście śmieszy :)
                • pierwszalitera Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 18:28
                  satia2004 napisała:

                  > Oczywiście, że jak kto sobie chce tak ślub weźmie. Ale np. ślub w białym sari (
                  > bo ładne a kiecka musi być biała) mnie osobiście śmieszy :)

                  No i co z tego? Może w Azji biały jest symbolem żałoby i łączenie go tam ze ślubnym sari jest trochę dziwne, ale my nie jesteśmy zmuszeni do używania tego samego symbolicznego języka i rozumienia go w ten sam sposób. Czy kobieta odsłaniająca bieliźniany gorset pod żakietem, to od razu prostytutka? Być może w wiktoriańskiej Anglii tak właśnie byłaby zrozumiana.
                  • satia2004 Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 18:39
                    pierwszalitera napisała:
                    > No i co z tego?

                    To z tego, że symbole są jak słowa - żyjemy tu i teraz i są one konkretnie odbierane. Używając ich niezgodnie ze znaczeniem tylko dlatego, że są 'ładne' trzeba liczyć się z narażeniem na śmieszność.
        • jul-kaa Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 16:43
          Ale przeciez znaczna czesc obrzedow chrzescijanskich i chrzescijanskich tradycji
          (świadomie małe "t") to tez jakas forma kopii obrzedow przedchrześcijańskich.
          Chociazby struktura nabozenstwa (nawiazanie do struktury tragedii greckiej),
          konkretne obrzedy zwiazane ze swietami (swiecenie pokarmow, palm itp.).
          Wydaje mi sie, ze czerpanie z innych tradycji, z ktorymi nie do konca sie
          utozsamiamy, nie jest niczym zlym. Znacznie gorsze jest udawanie przezywania w
          kosciele czegos, czego de facto sie nie przezywa i wykonywanie rytualnych gestow
          bez swiadomosci, co one tak naprawde znacza...
          Inna rzecz, o czym juz pisalam, ze dla mnie slowo "humanistyczne" tez jest jakas
          pomylka.
        • amijami Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 17:57
          satia2004 napisała:
          > Te obrzędy i symbole mają coś wyrażać. Bezmyślne kopiowanie z pozbawieniem ich
          > sensu świadczy tylko o kopiującym :)

          Niech Chrzescijanie sie wstydza (i to bardzo) ze kopiowali pomysly Zydow ;) i tak dalej i tak dalej..

          Pragne przypomniec, iz Chrzescijanstwo liczy sobie zaledwie 2k lat.. naprawde jest to mloda religia.. to niewiele biorac pod uwage jak dlugo czlowiek zycie ja swiecie..
          • satia2004 Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 18:04
            amijami napisała:
            > Pragne przypomniec, iz Chrzescijanstwo liczy sobie zaledwie 2k lat.. naprawde j
            > est to mloda religia.. to niewiele biorac pod uwage jak dlugo czlowiek zycie ja
            > swiecie..

            A czy ja gdziekolwiek napisałam, że są to obrzędy wymyślone przez Chrześcijan?? Napisałam jedynie, że one mają KONKRETNE znaczenie a kopiowanie tylko dlatego 'że są ładne' jest totalnie bez sensu.

            Ostatnio np. widziałam zdjęcie ślubne pewnej pani w białym sari :) 'Modny' pomysł, strój piękny tylko... w hinduiźmie biały to symbol żałoby :) Ot... bezmyślne kopiowanie 'bo ładne' ;)
            • amijami Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 19:22
              satia2004 napisała:
              > A czy ja gdziekolwiek napisałam, że są to obrzędy wymyślone przez Chrześcijan??

              ok przepraszam ;)
              Nigdzie tego nie napisalas

              > Napisałam jedynie, że one mają KONKRETNE znaczenie a kopiowanie tylko dlatego
              > 'że są ładne' jest totalnie bez sensu.

              Tylko nie wiem dlaczego uwazasz ze slub humanistyczny to tylko biala ladna suknia lub super impreza. To tez jest przezycie wewnetrzne dla tych ludzi. Robia kolejny wazny krok w swoim zyciu i to na pewno przezywaja, tyle ze nie w wymiarze duchowym. I chca to przezywac z innymi w szczegolny sposob. Ja takiego przezywania chwili nie uwazam za gorszy tylko dlatego ze nie wzywam przy okazji jakiegokolwiek z bogow. Wiec tutaj nie widze powodu kopiowania bo jest ladne, tylko kopiowanie nastepuje z potrzeby wyrazenia swoich uczuc i checi przezywania ich z innymi w szczegolny sposob.

              Pozatym jak juz czepiamy sie bialej sukni to mysle ze nie ma takiego wymogu na slubie humanistycznym. ;)
              • satia2004 Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 19:29
                amijami napisała:
                > Wiec tutaj nie widze powodu kopiowania bo jest ladne, tylko k
                > opiowanie nastepuje z potrzeby wyrazenia swoich uczuc i checi przezywania ich z
                > innymi w szczegolny sposob.

                Ja naprawdę nie widzę problemów z wykorzystywaniem istniejących symboli (różnych religii i kultur) do wyrażania swoich uczuć, zamiarów itp.

                > Pozatym jak juz czepiamy sie bialej sukni to mysle ze nie ma takiego wymogu na
                > slubie humanistycznym. ;)

                Biała suknia ma być symbolem czystości panny młodej. Dlatego niezmiernie bawi mnie widok panny młodej w białej sukni i zaawansowanej ciąży :D
                • amijami Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 19:34
                  satia2004 napisała:
                  > > Pozatym jak juz czepiamy sie bialej sukni to mysle ze nie ma takiego wymo
                  > gu na
                  > > slubie humanistycznym. ;)
                  >
                  > Biała suknia ma być symbolem czystości panny młodej. Dlatego niezmiernie bawi m
                  > nie widok panny młodej w białej sukni i zaawansowanej ciąży :D

                  no ale jesli to czesto kosciolowi nie przeszkadza i samym wierzacym(bylam juz na 4 takich slubach hehe) i w ten sposob daje sie reszcie spoleczenstwa do zrozumienia ze to taki pic na wode ten bialy. No to niby czemu mamy sie tym symbolem przejmowac.. symbol jest martwy..
                • pierwszalitera Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 19:42
                  satia2004 napisała:

                  > Biała suknia ma być symbolem czystości panny młodej. Dlatego niezmiernie bawi m
                  > nie widok panny młodej w białej sukni i zaawansowanej ciąży :D

                  To się wygłupiłaś, bo to zupełenie nowa, naciągana interpretacja. Białe suknie weszły w modę dopiero w szesnastym wieku i bodajże francuska królowa Katarzyna Medycejska była pierwsza, która do ślubu miała na sobie suknię w tym kolorze. Biała suknia, to nie jest religijny symbol.
                  • satia2004 Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 19:59
                    pierwszalitera napisała:
                    > Biała suknia, to nie jest religijny symbol.

                    I znów umiejętność czytania ze zrozumieniem. Napisałam, że biała suknia jest symbolem czystości a nie symbolem religijnym.
                    • pierwszalitera Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 20:11
                      satia2004 napisała:

                      > I znów umiejętność czytania ze zrozumieniem. Napisałam, że biała suknia jest sy
                      > mbolem czystości a nie symbolem religijnym.

                      No słuchaj koleżanko, wysnuwasz sobie logiczne wnioski do Hitlera, a to sprawia ci trudność? ;-) Jeżeli czystość ma znaczenie tylko religijne, a innego nie widzę, to jest to symbol religijny. W innym przypadku biała suknia była przecież dla ciebie śmieszną dekoracją. A ja ci mówię, że to nic śmiesznego, bo biała suknia z czystością nie ma nic wspólnego. Nie należy wierzyć każdej bajce z ambony. ;-)
      • magdalaena1977 Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 17:02
        amijami napisała:

        > Troche nie rozumiem niektorych osob ktore uwazaja ze
        ale przecież takich wypowiedzi w tym wątku nie było.

        > ATEISCI kopiuja ICH obrzadek koscielny i przez to trzeba
        > ich pietnowac, bo osmieszaja i wywracaja do gory nogami ICH
        > sposob na zawarcie malzenstwa.
        Sposobem na zawarcie małżeństwa w Kościele Katolickim jest sakrament (a nie
        biała suknia czy druhny) i jakoś nie słyszałam, żeby ktoś to próbował kopiować
        czy naśladować.

        > Pozatym mysle ze nawet osoba wierzaca moze przeciez spokojnie skorzystac
        > z mozliwosci ktora daje slub humanistyczny. No bo nie kazdy choc wierzy musi
        > byc przywiazany do jakiegos kosciola.
        Ja używam słowa "wierzący" właśnie w znaczeniu wiary w Boga i osoby wyznającej
        konkretną religię. A w naszej części świata ma to jednak zwykle wymiar
        organizacyjny.

        > tutaj musze przypomniec wam o wspanialym pogrzebie prof Religi,
        > ktory byl ateista (...)
        > To apropos zarzutu ze pogrzeby ateistow sa "bleeeee i wogole"
        To zależy co kto rozumie przez wspaniały pogrzeb.

        > Obecnie wygladaja i odbywaja sie na zasadzie "zastaw sie a postaw sie"
        A czy kiedyś było inaczej ?

        > albo "bo rodzina chciala".
        Ja generalnie jestem przeciwna ślubom kościelnym osób, które nie czują się
        katolikami (odłóżmy inne wyznania, które w Polsce stanowią statystyczną
        mniejszość), a pragną jedynie odpowiedniej oprawy dla swojego małżeństwa,
        pięknego wnętrza, białej sukni a'la księżniczka i setek gości.
        Jestem jak najbardziej za tym, żeby udostępnić im wypasione pałace ślubów,
        urozmaicać ceremonie ...
        Bo strasznie smutno wygląda taki ślub kościelny, gdzie młodzi od lat żyją w
        konkubinacie, na co dzień nie chodzą do kościoła, większość gości nie wie, kiedy
        wstawać czy klękać, a do komunii idzie tylko kilka osób.

        > Naprawde chcialabym kiedys byc na np. slubie katolickim na ktorym
        > faktycznie obecni (ci wierzacy) przezywaja ceremonie w wymiarze
        > wiary a nie tylko kasy i lansu.
        Może to kwestia kręgu znajomych i rodziny ? Skoro jesteś niewierząca, to pewnie
        obracasz się wśród osób o podobnym światopoglądzie.
        Ja jestem katoliczką, byłam na wielu ślubach (chrzcinach / pogrzebach), gdzie
        sakrament traktowano z pełną powagą, ludzie się modlili, przystępowali do
        komunii w intencji młodych ...
        Co oczywiście nie znaczy, że państwo młodzi nie byli odpowiednio ubrani, a
        goście wystrojeni i przygotowani na huczne weselisko.
    • satia2004 Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 16:35
      morra111 napisała:
      > zarówno ja, jak i mój partner nie utożsamiamy się z
      > religią chrześcijańską, a nasz światopogląd dość trafnie opisuje określenie
      > "humanistyczny".

      Czyli przepraszam jaki? Bo to pojęcie jest tak szerokie, że dla mnie nie oznacza praktycznie nic :) No może kojarzy mi się z pretensjonalizmem. Np. kościoły chrześcijańskie są dla mnie jak najbardziej humanistyczne :)

      > Są to ceremonie świeckie, nie mają one jeszcze w Polsce
      > statusu prawnego (tak samo jak śluby Katolickie przed zawarciem konkordatu w
      > roku 1998).

      Śluby katolickie nadal nie mają statusu prawnego. Zawarcie małżeństwa w kościele nie skutkuje automatycznie ślubem cywilnym (a tylko taki ma skutki prawne) o ile nie zostanie on jednocześnie zawarty ze ślubem cywilny (tzw. ślub konkordatowy to tylko uproszczona forma).

      Generalnie przysięgać możemy sobie co chcemy, komu chcemy, jak chcemy, gdzie chcemy i kiedy chcemy :D I nie ma to prawnie żadnych konsekwencji :) Małżeństwo natomiast jest instytucją prawną uregulowaną ściśle w Kodeksie Rodzinnym i Opiekuńczym dlatego chcąc zawrzeć prawnie skuteczne małżeństwo nie można sobie przysięgać co się chce.

      > Uważam, że mogą one stanowić
      > ciekawą alternatywę dla ludzi, dla których suchy i formalny akt zawarcia ślubu
      > cywilnego nie wystarcza, a z różnym względów nie chcą brać ślubu kościelnego.

      Czyli szopka dla szopki :) Co kto lubi. Uważam, że każdy powinien mieć taki ślub jaki chce ale dorabianie do tego 'humanistycznej' ideologii bardzo mnie śmieszy :) Ale z drugiej strony znacznie mniej niż branie ślubu w kościele dla białej sukienki i łanej ceremonii :)
      • palacsinta Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 16:52
        satia2004 napisała:

        > morra111 napisała:
        > > zarówno ja, jak i mój partner nie utożsamiamy się z
        > > religią chrześcijańską, a nasz światopogląd dość trafnie opisuje określen
        > ie
        > > "humanistyczny".
        >
        > Czyli przepraszam jaki? Bo to pojęcie jest tak szerokie, że dla mnie nie oznacz
        > a praktycznie nic :) No może kojarzy mi się z pretensjonalizmem. Np. kościoły c
        > hrześcijańskie są dla mnie jak najbardziej humanistyczne :)
        >

        Wikipedia oczywiście nie zna odpowiedzi na wszystkie pytania, ale znalazłam tam
        bardzo ładne zdanie: "Humanizm – prąd filozoficzny, etyczny i kulturowy,
        uznający człowieka za najwyższą wartość i podkreślający jego godność." Słowo
        "humanizm" jednak coś znaczy. Ktoś może być w stanie pogodzić humanizm z
        ideologią KK, ja mam z tym duże problemy.

        > > Uważam, że mogą one stanowić
        > > ciekawą alternatywę dla ludzi, dla których suchy i formalny akt zawarcia
        > ślubu
        > > cywilnego nie wystarcza, a z różnym względów nie chcą brać ślubu kościeln
        > ego.
        >
        > Czyli szopka dla szopki :) Co kto lubi. Uważam, że każdy powinien mieć taki ślu
        > b jaki chce ale dorabianie do tego 'humanistycznej' ideologii bardzo mnie śmies
        > zy :) Ale z drugiej strony znacznie mniej niż branie ślubu w kościele dla białe
        > j sukienki i łanej ceremonii :)

        Ktoś w tym wątku chyba wspominał o obrzędach przejścia tudzież rites de passage,
        to taka pretensjonalna nazwa tego, co Ty nazywasz "szopką". Kościół katolicki,
        ani nawet ludzie wierzący w swoim ogóle nie mają monopolu na potrzebę
        uczestniczenia w obrzędach.
        • satia2004 Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 17:12
          palacsinta napisała:
          > Wikipedia oczywiście nie zna odpowiedzi na wszystkie pytania, ale znalazłam tam
          > bardzo ładne zdanie: "Humanizm – prąd filozoficzny, etyczny i kulturowy,
          > uznający człowieka za najwyższą wartość i podkreślający jego godność." Słowo
          > "humanizm" jednak coś znaczy.

          Czytaj ze zrozumieniem - napisałam, że humanizm jest tak SZEROKIM pojęciem, że dla mnie PRAKTYCZNIE nie znaczy nic (dokładniej - nic konkretnego).

          > Ktoś może być w stanie pogodzić humanizm z
          > ideologią KK, ja mam z tym duże problemy.

          A potrafisz określić co w KK jest niehumanistycznego? Konkretnie?
          • pierwszalitera Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 17:31
            satia2004 napisała:


            > A potrafisz określić co w KK jest niehumanistycznego? Konkretnie?

            A co ty? Wojnę chcesz tu rozpętać? ;-) Autorka wątku chce sobie porozmawiać o świeckich obyczajach, jako o innej MOŻLIWOŚCI, a ktoś znowu chce tu udowadniać, że bez KK świat się zawali. ;-)
            • satia2004 Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 17:55
              pierwszalitera napisała:
              > A co ty? Wojnę chcesz tu rozpętać? ;-) Autorka wątku chce sobie porozmawiać o ś
              > wieckich obyczajach, jako o innej MOŻLIWOŚCI, a ktoś znowu chce tu udowadniać,
              > że bez KK świat się zawali. ;-)

              Acha... czyli jak ktoś ma inne poglądy to już 'podyskutować' nie może? Nie
              jestem katoliczką ale drażni mnie taki najazd na KK 'bo tak' :)
              • pierwszalitera Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 18:00
                satia2004 napisała:

                > Acha... czyli jak ktoś ma inne poglądy to już 'podyskutować' nie może? Nie
                > jestem katoliczką ale drażni mnie taki najazd na KK 'bo tak' :)

                Najazdy na KK, to istnieją tu tylko w twojej wyobraźni. ;-)
          • palacsinta Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 17:34
            satia2004 napisała:

            > palacsinta napisała:
            > > Wikipedia oczywiście nie zna odpowiedzi na wszystkie pytania, ale znalazł
            > am tam
            > > bardzo ładne zdanie: "Humanizm – prąd filozoficzny, etyczny i kultu
            > rowy,
            > > uznający człowieka za najwyższą wartość i podkreślający jego godność." Sł
            > owo
            > > "humanizm" jednak coś znaczy.
            >
            > Czytaj ze zrozumieniem - napisałam, że humanizm jest tak SZEROKIM pojęciem, że
            > dla mnie PRAKTYCZNIE nie znaczy nic (dokładniej - nic konkretnego).

            A ja na to odpisałam, że dla mnie (i nie jestem w tym poglądzie odosobniona) to słowo znaczy coś konkretnego. Każde słowo mniej lub bardziej zmienia swoje znaczenie w zależności od kontekstu, nie jest to równoważne z utratą znaczenia. W tym wypadku kontekstem jest zawieranie ślubu przez osoby, które nie chcą tego robić w ramach proponowanych przez religię.

            > > Ktoś może być w stanie pogodzić humanizm z
            > > ideologią KK, ja mam z tym duże problemy.
            >
            > A potrafisz określić co w KK jest niehumanistycznego? Konkretnie?

            Uważam, że poglądy Kościoła katolickiego na zapłodnienie in vitro, eutanazję, tzw. czystość przedmałżeńską, aborcję i karę śmierci (na przykład) stawiają człowieka na bardzo niskiej pozycji. Taka jest moja subiektywna ocena.
            • magdalaena1977 Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 17:56
              palacsinta napisała:

              > Uważam, że poglądy Kościoła katolickiego na zapłodnienie in vitro,
              > eutanazję, tzw. czystość przedmałżeńską, aborcję i karę śmierci
              > (na przykład) stawiają człowieka na bardzo niskiej pozycji.
              > Taka jest moja subiektywna ocena.
              Uważasz, że zgoda na bezkarne zabijanie (młodych) istot ludzkich jest
              humanistyczna ?
              kara śmierci jest humanistyczna ?
              • pierwszalitera Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 18:04
                magdalaena1977 napisała:

                > Uważasz, że zgoda na bezkarne zabijanie (młodych) istot ludzkich jest
                > humanistyczna ?
                > kara śmierci jest humanistyczna ?

                Tak, może być humanistyczna, gdy bierze się pod uwagę godność i pozycję osoby, której pominąć się przy tym nie da, czyli kobiety, potencjalnej matki. I jeszcze wiele zależy od umownej definicji ludzkiej istoty. Dla wielu do pewnego okresu ciąży mówi się jeszcze o płodzie, a nie o człowieku.
                • satia2004 Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 18:10
                  pierwszalitera napisała:
                  > Tak, może być humanistyczna, gdy bierze się pod uwagę godność i pozycję osoby,
                  > której pominąć się przy tym nie da, czyli kobiety, potencjalnej matki. I jeszcz
                  > e wiele zależy od umownej definicji ludzkiej istoty. Dla wielu do pewnego okres
                  > u ciąży mówi się jeszcze o płodzie, a nie o człowieku.

                  Stawianie godności (lub wygody) jednego człowieka nad życiem drugiego
                  zdecydowanie nie spełnia definicji humanizmu :)
                  • magdalaena1977 Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 18:12
                    satia2004 napisała:
                    > Stawianie godności (lub wygody) jednego człowieka nad życiem drugiego
                    > zdecydowanie nie spełnia definicji humanizmu :)
                    Jakie jesteśmy skoordynowane ;-)
                  • pierwszalitera Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 18:22
                    satia2004 napisała:

                    > Stawianie godności (lub wygody) jednego człowieka nad życiem drugiego
                    > zdecydowanie nie spełnia definicji humanizmu :)

                    O wygodzie nie było mowy, więc nie wkładaj mi w usta słów, których nie powiedziałam. Zakładanie, że ludzie z natury są źli i kobiety w imię wygody, masowo usuwały by płody, gdyby tylko poluzować religijny kaganiec, nie świadczy o humanistycznych przekonaniach.
                    • satia2004 Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 18:23
                      pierwszalitera napisała:
                      > O wygodzie nie było mowy, więc nie wkładaj mi w usta słów, których nie powiedzi
                      > ałam. Zakładanie, że ludzie z natury są źli i kobiety w imię wygody, masowo usu
                      > wały by płody, gdyby tylko poluzować religijny kaganiec, nie świadczy o humanis
                      > tycznych przekonaniach.

                      Ale ja nigdzie nie twierdziłam, że mam humanistyczne przekonania :)
                • magdalaena1977 Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 18:11
                  magdalaena1977 napisała:
                  > Uważasz, że zgoda na bezkarne zabijanie (młodych) istot ludzkich
                  > jest humanistyczna ?
                  > kara śmierci jest humanistyczna ?

                  pierwszalitera napisała:
                  > Tak, może być humanistyczna, gdy bierze się pod uwagę godność i pozycję osoby,
                  > której pominąć się przy tym nie da, czyli kobiety, potencjalnej matki.
                  A dlaczego nie można pominąć godności i pozycji matki, a można pominąć godność i
                  pozycje dziecka ?

                  > I jeszcze wiele zależy od umownej definicji ludzkiej istoty.
                  > Dla wielu do pewnego okres u ciąży mówi się jeszcze o płodzie, a nie o człowieku.
                  Osoby innego wyznania czy innej rasy też nie mieszczą się niektórych definicjach
                  "ludzkiej istoty".
                  Ale jakoś nie nazywamy tych systemów wartości humanistycznymi.
                  • szelmiasta Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 18:14
                    Ale co to są humanistyczne systemy wartości??? Słyszałam o naukach
                    humanistycznych. O humanizmie włoskim i niderlandzkim w czasach renesansu.
                    A PWN rzecze, iż humanistyczny znaczy:
                    1. «odnoszący się do nauk mających za przedmiot badań człowieka jako istotę
                    społeczną»
                    2. «wynikający z przekonania, że człowiek jest najwyższą wartością»
                    3. «dotyczący humanizmu okresu Odrodzenia»
                    I w znaczeniu drugim upatruję się źródła nazwy dla ceremonii humanistycznych.
                    • szelmiasta Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 18:15
                      A i ok, może być system wartości stawaiający człowieka jako najwyższą wartość,
                      ale nie musi to znaczyć, że jest się anty in vitro, aborcji i eutanazji.
                      • satia2004 Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 18:17
                        szelmiasta napisała:
                        > A i ok, może być system wartości stawaiający człowieka jako najwyższą wartość,
                        > ale nie musi to znaczyć, że jest się anty in vitro, aborcji i eutanazji.

                        Potrafisz wyjaśnić jak w systemie uważającym człowieka za najwyższą wartość ma się mieścić aborcja?
                        • szelmiasta Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 18:18
                          Tak że płód nie jest uważany za pełnoprawnego człowieka, a więc najwyższą
                          wartość. A matka jest.
                          • satia2004 Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 18:22
                            szelmiasta napisała:
                            > Tak że płód nie jest uważany za pełnoprawnego człowieka, a więc najwyższą
                            > wartość. A matka jest

                            A o tym kiedy płód staje się człowiekiem decyduje wygoda matki będącej 'pełnoprawnym' człowiekiem :)

                            Btw. Hiteler większości narodów nie uznawał za 'pełnoprawnych' ludzi. Rozumiem, że według Twojego światopoglądu był humanistą?
                            • palacsinta Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 18:24
                              satia2004 napisała:

                              > Btw. Hiteler większości narodów nie uznawał za 'pełnoprawnych' ludzi. Rozumiem,
                              > że według Twojego światopoglądu był humanistą?

                              Czytam tak czytam ten wywołany przeze mnie flejmik, ale że tak szybko sprawdzi
                              się prawo Godwina, to nie przypuszczałam:)
                              • satia2004 Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 18:27
                                palacsinta napisała:
                                > Czytam tak czytam ten wywołany przeze mnie flejmik, ale że tak szybko sprawdzi
                                > się prawo Godwina, to nie przypuszczałam:)

                                Mówimy o humaniźmie i uznawaniu czy ktoś jest człowiekiem czy nie. Skojarzenie
                                dla mnie jednoznaczne :)
                                • pierwszalitera Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 18:33
                                  satia2004 napisała:

                                  > Mówimy o humaniźmie i uznawaniu czy ktoś jest człowiekiem czy nie. Skojarzenie
                                  > dla mnie jednoznaczne :)

                                  Coś sobie ubzdurałaś i pędzisz na czarno- białym koniu. Według twojej logiki, to albo religia, albo Hitler. Fajnie, idę się powiesić, bo ani jedno, an drugie mi nie odpowiada. ;-)
                                  • satia2004 Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 18:36
                                    pierwszalitera napisała:
                                    > Coś sobie ubzdurałaś i pędzisz na czarno- białym koniu. Według twojej logiki, t
                                    > o albo religia, albo Hitler. Fajnie, idę się powiesić, bo ani jedno, an drugie
                                    > mi nie odpowiada. ;-)

                                    Wręcz przeciwnie - dowodzę tylko głupoty 'definicji', które same sobie przeczą. Za to Ty unosisz się jakby ktoś Ci czegoś zabraniał. Zrobisz co chcesz. Autorka wątku zapytała 'co o tym sądzicie' - każdy ma prawo wypowiedzieć swoje zdanie.
                            • szelmiasta Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 18:28
                              Taaa, jasne.

                              Humanistą jest dla mnie Erazmus. I Leonardo. To w znaczeniu historycznym.

                              Podyskutowałam sobie, a teraz spadam. Mocno pokrętny temat wyszedł ;-).
                    • magdalaena1977 Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 18:17
                      szelmiasta napisała:

                      > Ale co to są humanistyczne systemy wartości???
                      > A PWN rzecze, iż humanistyczny znaczy:
                      > 2. «wynikający z przekonania, że człowiek jest najwyższą wartością»
                      > I w znaczeniu drugim upatruję się źródła nazwy dla ceremonii humanistycznych.
                      ale nie masz wrażenia, że przekonanie, że <<człowiek jest najwyższą wartością»
                      jakoś się kłóci z pomysłem, że niektórych ludzi można bezkarnie zabijać, bo tak
                      w ogóle to nie są ludźmi ?
                      • szelmiasta Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 18:18
                        A jaki związek ma to z braniem ślubu? Bo ja nie zamierzam po ślubie nikogo
                        zabijać :-/.
              • szelmiasta Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 18:05
                Humanistyczny nie równa się humanitarny. Humanizm z pierwszego postu to po
                prostu świecka ceremonia, nazwana tak, bo przysięga się ludziom - a nie bogu
                (jakiemukolwiek). Humanizm w sensie historycznym do religii ma się różnie, bo
                byli znani humaniści, którzy byli katolikami, a byli też protestanci i ateiści.
                To zupełnie inna historia.
                • magdalaena1977 Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 18:08
                  szelmiasta napisała:

                  > Humanizm z pierwszego postu to po prostu świecka ceremonia,
                  > nazwana tak, bo przysięga się ludziom - a nie bogu
                  > (jakiemukolwiek). Humanizm w sensie historycznym do religii ma się różnie, bo
                  > byli znani humaniści, którzy byli katolikami, a byli też protestanci i ateiści.
                  > To zupełnie inna historia.
                  I dlatego określenie "humanistyczny" nie pasuje do ceremonii z zasady a-religijnej.
                  • szelmiasta Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 18:10
                    A mi tam pasuje, bo nazwa "humanizm" bierze się od człowieka, a w tym wypadku
                    przysięga się człowiekowi. Tylko że to tylko nazwa - nie ma związku z humanizmem
                    w sensie historycznym - zwłaszcza że ten jest jednak nad wyraz zróżnicowany pod
                    wieloma względami. Tak przynajmniej to rozumiem.
                  • pierwszalitera Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 18:10
                    magdalaena1977 napisała:

                    > I dlatego określenie "humanistyczny" nie pasuje do ceremonii z zasady a-religij
                    > nej.

                    Dlaczego nie?? Nie ma humanizmu bez religii, czy co?
                    • magdalaena1977 Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 18:15
                      magdalaena1977 napisała:
                      > I dlatego określenie "humanistyczny" nie pasuje do ceremonii
                      > z zasady a-religijnej.
                      pierwszalitera napisała:
                      > Dlaczego nie?? Nie ma humanizmu bez religii, czy co?
                      Nie, ale humanizm może być też religijny i w tym kontekście jakoś nie pasuje mi
                      nazywanie humanistycznym ceremonii, która z założenia ma być alternatywą
                      sakramentu.
            • satia2004 Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 18:00
              palacsinta napisała:
              > Uważam, że poglądy Kościoła katolickiego na zapłodnienie in vitro, eutanazję, t
              > zw. czystość przedmałżeńską, aborcję i karę śmierci (na przykład) stawiają czło
              > wieka na bardzo niskiej pozycji. Taka jest moja subiektywna ocena.

              Stawiają CZŁOWIEKA w niskiej pozycji? Zakaz aborcji stawia CZŁOWIEKA w NISKIEJ pozycji?

              To zdecydowanie temat na inną dyskusję ale zwracam uwagę - możesz nie zgadzać się z poglądami KK (ja na przykład się nie zgadzam), możesz uznawać je za szkodliwe, zacofane itp. ale TO NIE JEST POWÓD żeby nazywać je 'niehumanistycznymi' gdyż w myśl przytoczonych przez Ciebie definicji humanistycznymi są.
              • palacsinta Odpowiedź zbiorcza 16.04.09, 18:56
                Przede wszystkim przepraszam autorkę wątku za przyczynienie się do stworzenia
                gigantycznego offtopu. Ale nie mogłam się powstrzymać. Postaram się, żeby to był
                mój ostatni post w tej dyskusji.

                @kara śmierci a Kościół katolicki

                Jestem zdecydowaną przeciwniczka kary śmierci, a Kościół katolicki zajmuje w tej
                kwestii postawę "na dwoje babka wróżyła", zasadniczo będąc jej niechętnym, ale
                też całkowicie jej nie odrzucając. W praktyce oznacza to, że można być
                jednocześnie żarliwym katolikiem jak i gorliwym zwolennikiem kary śmierci.

                @aborcja a człowiek na niskiej pozycji

                Ten człowiek na niskiej pozycji to kobieta będąca w ciąży, której odmawia się
                prawa do decydowania o własnym zdrowiu i życiu w imię czegoś, co jest dopiero
                potencjalnym człowiekiem. Od tego poglądu na ławę oskarżonych w Norymberdze
                daleka droga.

                @moje najazdy na Kościół katolicki

                Nie nawołuję do palenia kościołów ani ataków na księży i katolików, po prostu
                mam odmienne poglądy i błogosławię sobie fakt, że żyjemy w kraju, w którym
                przynajmniej teoretycznie mam prawo je mieć. Nie napisałam, że Kościół katolicki
                jest instytucją jednoznacznie niehumanistyczną. Stwierdziłam tylko, że
                piekielnie trudno mi dostrzec ten jego humanizm, skoro ja w nim widzę raczej
                bezpardonowe i konsekwentne dopasowywanie ludzi z ich potrzebami, uczuciami,
                seksualnością itd. do ściśle określonego (i jak dla mnie nierealnego) ideału
                człowieczeństwa.
                • eponak Re: Odpowiedź zbiorcza 16.04.09, 19:02
                  Jeśli chodzi o karę śmierci - to nowe zapisy w KKK (po zmianie) wyrażają
                  właściwie zgodę na karę śmierci. O czym znowu mało który ksiądz wie... To samo
                  dotyczy się samobójców - że nie wszyscy będą potępieni etc. W inne przepis tego
                  typu się nie miałam czasu wczytywać, ale jak ktoś poczyta to znajdzie więcej
                  "kfiatków".
                • satia2004 Re: Odpowiedź zbiorcza 16.04.09, 19:06
                  Ehhh... szkoda gadać :( Ten wasz 'humanizm' to dogadzanie grupce ludzi w ich życiu i przyjemnościach :( Gdzie w tym wszystkim jest człowiek? Ja go tam nie widzę :(

                  Ktoś zna definicję człowieka? Ktoś czuje się uprawniony do decydowania kto człowiekiem jest a kto nie? 'Humanizm' jak rozumiem wie wszystko i po USG rozpozna?
                • magdalaena1977 Re: Odpowiedź zbiorcza 16.04.09, 19:14
                  palacsinta napisała:

                  > w imię czegoś, co jest dopiero potencjalnym człowiekiem.
                  > Od tego poglądu na ławę oskarżonych w Norymberdze daleka droga.
                  Nazywasz nienarodzone dziecko "potencjalnym człowiekiem"
                  Jak dla mnie jest to całkiem podobne do odmawiania statusu człowieka Żydom czy
                  osobom innych ras.
                • twq Re: Odpowiedź zbiorcza 15.06.09, 00:11
                  > @kara śmierci a Kościół katolicki
                  >
                  > Jestem zdecydowaną przeciwniczka kary śmierci, a Kościół katolicki zajmuje w te
                  > j
                  > kwestii postawę "na dwoje babka wróżyła", zasadniczo będąc jej niechętnym, ale
                  > też całkowicie jej nie odrzucając. W praktyce oznacza to, że można być
                  > jednocześnie żarliwym katolikiem jak i gorliwym zwolennikiem kary śmierci

                  Najważniejszym zbiorem praw jaki obowiązuje chrześcijan jest dekalog który wyraźnie mówi: NIE ZABIJAJ i obowiązuje zawsze i wszędzie.

                  > @aborcja a człowiek na niskiej pozycji
                  >
                  > Ten człowiek na niskiej pozycji to kobieta będąca w ciąży, której odmawia się
                  > prawa do decydowania o własnym zdrowiu i życiu w imię czegoś, co jest dopiero
                  > potencjalnym człowiekiem. Od tego poglądu na ławę oskarżonych w Norymberdze
                  > daleka droga

                  Według religii chrześcijańskiej człowiek jest człowiekiem od poczęcia i również działa tu to samo przykazanie: NIE ZABIJAJ

                  > @moje najazdy na Kościół katolicki
                  >
                  > Nie nawołuję do palenia kościołów ani ataków na księży i katolików, po prostu
                  > mam odmienne poglądy i błogosławię sobie fakt, że żyjemy w kraju, w którym
                  > przynajmniej teoretycznie mam prawo je mieć. Nie napisałam, że Kościół katolick
                  > i
                  > jest instytucją jednoznacznie niehumanistyczną. Stwierdziłam tylko, że
                  > piekielnie trudno mi dostrzec ten jego humanizm, skoro ja w nim widzę raczej
                  > bezpardonowe i konsekwentne dopasowywanie ludzi z ich potrzebami, uczuciami,
                  > seksualnością itd. do ściśle określonego (i jak dla mnie nierealnego) ideału
                  > człowieczeństwa.

                  W pełni się zgadzam że każdy ma prawo do własnych poglądów tylko zupełnie nie wiem co Pani tak bardzo przeszkadza w Kościele przecież prawo religijne Kościoła Katolickiego obowiązuje tylko katolików, resztę nie.
                  • eponak Re: Odpowiedź zbiorcza 15.06.09, 19:07
                    twq napisała:

                    > Najważniejszym zbiorem praw jaki obowiązuje chrześcijan jest dekalog który wyra
                    > źnie mówi: NIE ZABIJAJ i obowiązuje zawsze i wszędzie.

                    A każdy katolik powinien również znać i stosować się do KKK i wiedzieć, że
                    Kościół dopuszcza w pewnych wypadkach karę śmierci. I że osoby wykonujące karę
                    śmierci w tym wypadku nie zabijają w rozumieniu dekalogowym. Nie są mordercami
                    -> nie mają grzechu.
                    • jul-kaa Re: Odpowiedź zbiorcza 15.06.09, 20:18
                      eponak napisała:
                      >
                      > A każdy katolik powinien również znać i stosować się do KKK i wiedzieć, że
                      > Kościół dopuszcza w pewnych wypadkach karę śmierci. I że osoby wykonujące karę
                      > śmierci w tym wypadku nie zabijają w rozumieniu dekalogowym. Nie są mordercami
                      > -> nie mają grzechu.

                      O kurcze, nie wiedziałam. Co za relatywizm moralny!

                      Aż zacytuję, bo znalazłam:
                      2267 Kiedy tożsamość i odpowiedzialność winowajcy są w pełni udowodnione,
                      tradycyjne nauczanie Kościoła nie wyklucza zastosowania kary śmierci, jeśli jest
                      ona jedynym dostępnym sposobem skutecznej ochrony ludzkiego życia przed
                      niesprawiedliwym napastnikiem.
                      Jeżeli jednak środki bezkrwawe wystarczą do obrony i zachowania bezpieczeństwa
                      osób przed napastnikiem, władza powinna ograniczyć się do tych środków, ponieważ
                      są bardziej zgodne z konkretnymi uwarunkowaniami dobra wspólnego i bardziej
                      odpowiadają godności osoby ludzkiej.
                      Istotnie dzisiaj, biorąc pod uwagę możliwości, jakimi dysponuje państwo, aby
                      skutecznie ukarać zbrodnię i unieszkodliwić tego, kto ją popełnił, nie
                      odbierając mu ostatecznie możliwości skruchy, przypadki absolutnej konieczności
                      usunięcia winowajcy "są bardzo rzadkie, a być może już nie zdarzają się wcale".

                      Źródło: www.katechizm.opoka.org.pl/rkkkIII-2-2.htm
      • pierwszalitera Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 16:53
        satia2004 napisała:

        > Generalnie przysięgać możemy sobie co chcemy, komu chcemy, jak chcemy, gdzie ch
        > cemy i kiedy chcemy :D I nie ma to prawnie żadnych konsekwencji :) Małżeństwo n
        > atomiast jest instytucją prawną uregulowaną ściśle w Kodeksie Rodzinnym i Opiek
        > uńczym dlatego chcąc zawrzeć prawnie skuteczne małżeństwo nie można sobie przys
        > ięgać co się chce.

        Małżeństwo zawarte w formie ślubu cywilnego nie jest żadną przysięgą. Nie przypominam sobie bym coś przy tym przysięgała. Według nowoczesnego prawa, to umowa związana z pewnymi obowiązkami i korzyściami prawnymi. I zawsze można ją rozwiązać rozwodem. A przysięgać faktycznie można co się chce, tylko, że jak sama zauważyłaś, przysięgi przed kościelnym ołtarzem są tyle samo warte przed prawem, jak te w parku, czyli absolutnie nic.
        • satia2004 Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 19:17
          pierwszalitera napisała:
          > Małżeństwo zawarte w formie ślubu cywilnego nie jest żadną przysięgą. Nie przyp
          > ominam sobie bym coś przy tym przysięgała

          To masz słabą pamięć ;)

          PRZYSIĘGA W USC:
          "Świadomy praw i obowiązków wynikających z założenia rodziny, uroczyście oświadczam, że wstępuje w związek małżeński z (tutaj pada imię Panny Młodej lub Pana Młodego) i przyrzekam, że uczynię wszystko aby nasze małżeństwo, było zgodne, szczęśliwe i trwałe."

          pl.wikipedia.org/wiki/Przysi%C4%99ga_Ma%C5%82%C5%BCe%C5%84ska
          • eponak Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 19:19
            A pierwszalitera nie zawierała ślubu przypadkiem w Niemczech? Może się mylę, ale
            tak wywnioskowałam z tego co pisała o miejscu i wyglądzie swojego ślubu.
            • satia2004 Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 19:23
              eponak napisała:
              > A pierwszalitera nie zawierała ślubu przypadkiem w Niemczech? Może się mylę,
              > ale
              > tak wywnioskowałam z tego co pisała o miejscu i wyglądzie swojego ślubu.

              Być może - jednak odniosła się do moich słów o małżeństwie w Polsce jako instytucji prawnej (i związanej z tym przysiędze bezpośrednio do niej się odnoszącej).
              • eponak Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 19:27
                Nie mówiąc przypadkiem, że ona na nic nie przysięgała?
                • satia2004 Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 19:32
                  eponak napisała:
                  > Nie mówiąc przypadkiem, że ona na nic nie przysięgała?

                  Mówiąc 'Małżeństwo zawarte w formie ślubu cywilnego nie jest żadną przysięgą.' W
                  Polsce jest.
                  • eponak Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 19:34
                    Ale napisałaś, że w takim razie ma słabą pamięć - czyli odniosłaś się do jej
                    konkretnie przypadku. Może rzeczywiście na nic nie przysięgała? Nie znam
                    niemieckiego, więc nie próbowałabym jej udowadniać słabą pamięc przywołując
                    polską przysięgę.
                    • satia2004 Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 20:01
                      eponak napisała:
                      > Ale napisałaś, że w takim razie ma słabą pamięć - czyli odniosłaś się do jej
                      > konkretnie przypadku.

                      Tak, bo założyłam, że skoro przeczy moim słowom o POLSKIM prawie rodzinnym to brała ślub w Polsce.
                      • eponak Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 20:24
                        Zamiast zakładać wystarczyło jedynie przeczytać wątek uważnie :)
                        • satia2004 Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 22:31
                          eponak napisała:
                          > Zamiast zakładać wystarczyło jedynie przeczytać wątek uważnie :)

                          Tak samo jak wystarczyło nie zakładadać, że skoro biorąc ślub cywilny w Niemczech przysięgi się nie składa to tak samo jest w Polsce :)
                  • pierwszalitera Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 19:53
                    satia2004 napisała:

                    > Mówiąc 'Małżeństwo zawarte w formie ślubu cywilnego nie jest żadną przysięgą.'
                    > W
                    > Polsce jest.
                    >

                    Przyrzeczenie dotyczy tylko starań. Przysięga to moim zdaniem coś więcej, ale nawet nie chce mi się szukać różnic w słowniku. U mnie było tylko proste pytanie, czy chcę tego faceta za męża i po mojej krótkiej odpowiedzi "tak" było dla mnie po ptokach. Nie było żadnych cudownych formułek o przyrzeczeniach. Obowiązki wywodzące się z mojego "tak" są wpisane w literę prawa. Jaką mam emocjonalną motywację starań o moje małżeństwo nikogo nie powinno obchodzić.
                    • satia2004 Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 20:03
                      pierwszalitera napisała:
                      > Przyrzeczenie dotyczy tylko starań.

                      Przyrzeczenie dotyczy akceptacji praw i obowiązków wynikających z zawarcia małżeństwa opisanych w KRO. Dlatego zaczyna się od 'świadomy praw i obowiązków'. Przyrzeczenie dotyczące starań jest zupełnie czymś innym.
                      • pierwszalitera Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 20:20
                        satia2004 napisała:

                        > Przyrzeczenie dotyczy akceptacji praw i obowiązków wynikających z zawarcia małż
                        > eństwa opisanych w KRO. Dlatego zaczyna się od 'świadomy praw i obowiązków'. Pr
                        > zyrzeczenie dotyczące starań jest zupełnie czymś innym.

                        Jednak przyrzeczenie, z którego można się wycofać biorąc rozwód, traci charakter przysięgi. A rozwód jest sprawą prawnie dozwoloną, nawet podczas ślubu zakładne jest jego prawdopodobieństwo, czyli możliwości złamania przyrzeczenia. Wartość takiego przyrzeczenia? Żadna. W kościele przysięga ma za to konsekwencje w postaci grzechu.
            • pierwszalitera Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 19:34
              eponak napisała:

              > A pierwszalitera nie zawierała ślubu przypadkiem w Niemczech? Może się mylę, al
              > e
              > tak wywnioskowałam z tego co pisała o miejscu i wyglądzie swojego ślubu.


              Racja. ;-) I nikt nie zarzuci mi nieznajomości języka, ala takich sformułowań przyrzeczeniowych nie było. Być może Niemcy są bardziej pragmatyczni. ;-)

    • madzioreck Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.04.09, 19:11
      Jak dla mnie, to niech sobie każdy bierze ślub jaki chce i gdzie chce :)
    • jehanette Re: Ceremonie humanistyczne - co sądzicie? 16.06.09, 11:03
      O ile ze ślubem nie mieliśmy problemu w sensie oprawy, bo nie chcieliśmy nigdy
      wielkiej pompy - ślub w Ratuszu mst Warszawy z bardzo miłą urzędniczką, potem
      obiad dla rodziny i najbliższych przyjaciół, o tyle dużo gadamy o tym co będzie,
      jak będziemy mieć dziecko. Na pewno go nie ochrzcimy (ja rozważam apostazję, mąż
      nie jest ochrzczony) ale czujemy, że w tak doniosłej sprawie jak pojawienie się
      na świecie nowego członka naszej rodziny (który pewnie będzie pierwszym w
      naszych rodzinach z tego pokolenia;) nie można obejść się bez jakiegoś rytuału.
      Będziemy więc musieli ten rytuał stworzyć dla siebie - i to na tyle
      przekonywująco, aby wciągnąć w nastrój rodzinę, która raczej nie zrozumie naszej
      decyzji...
      Cieszę się, że coraz więcej się o tym mówi, może jak już będzie mi to potrzebne,
      będą jakieś wzory do naśladowania :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja