nagła wątpliwość estetyczna :P

18.04.09, 12:43
Czy Wam tez spod bluzek bez rękawów wystają staniki bokami?
tzn. boki staników. Spod braku rękawów. Jakoś z niewiadomych przyczyn chyba
wszystkie moje staniki są zabudowane wyżej niż wszystkie moje bluzki. I się
wychylają bezczelnie.
Oczywiście to są ładne staniki i najchętniej bym je całe pokazała. Ale to
chyba nie powinno być tak, że z przodu stanika nie widać, a z boku wyłazi np
(śliczna) fioletowa koronka. Albo nawet fragment ramiączka.
Na większe rozmiary nie przejdę, bo będę wyglądać jak w worze. A w niższe się
albo nie wcisnę, albo nie dopnę.
Jestem w rozterce ;P
    • kuraiko Re: nagła wątpliwość estetyczna :P 18.04.09, 13:36
      niestety normalka :/ całe szczęście jeszcze nie jest tak ciepło,
      więc jeszcze nie wiem jak będzie w nowych stanikach. ale dokładnie
      taki problem miałam kiedy nosiłam 75C itp :/
    • agafka88 to nie wina staników 18.04.09, 13:42
      ja problem z wystawaniem miałam też w starych stanikach, moze trochę mniejszy, ale zawsze. I tu trzeba zauważyć, że to nie jest wina staników, tylko projektantów ciuchów. Bo jak przepatrzyłam moje bluzki na ramiączkach, to większość jest tak absurdalnie wycięta pod pachami, jakby w ogóle nie przewidywała, że kobiety noszą staniki. Może to kolejny powód do lobbowania na Lobby Odzieżowym?
    • magdalaena1977 Re: nagła wątpliwość estetyczna :P 18.04.09, 13:45
      onlycoffee napisała:

      > Na większe rozmiary nie przejdę, bo będę wyglądać jak w worze. A w niższe się
      > albo nie wcisnę, albo nie dopnę.
      > Jestem w rozterce ;P
      Wystarczy zmienić bluzki :-(
      • pierwszalitera Re: nagła wątpliwość estetyczna :P 18.04.09, 13:55
        magdalaena1977 napisała:

        > Wystarczy zmienić bluzki :-(

        Może się narażę, ale po kiegi diabła te wszystkie powycinane bluzki bez rękawów? ;-) Rozumiem, gdy dziewczyna ma piękne, leciutko zdefiniowane ramiona, aksamitną skórę i chce się koniecznie pochwalić, ale w innych przypadkach nie widzę powodów by pokazywać spocone i czasem źle, albo wcale nie wygolone pachy. Czy ktoś może mi wyjaśnić, dlaczego bluzki bez rękawów cieszą się taką popularnością? Argumenty upałowe do mnie nie przemawiają. Beduini też noszą zakryte ramiona i się nie gotują, więc co?
        • hejtojaa Re: nagła wątpliwość estetyczna :P 18.04.09, 14:10
          Będę mówić tylko w swoim imieniu, ale ja się osobiście gotuję latem. W sumie
          smażę. Aż się skórka przyrumienia;) A poważnie? Źle znoszę gorąco i dotyczy to
          już temperatury powyżej 25 stopni, więc bluzka bez rękawów czy na ramiączkach
          jest na porządku dziennym. Wygodnie, przewiewnie, oczywiście trzeba o to i owo
          zadbać. Jeżeli faktycznie upał nie jest dla Ciebie problemem, to zazdroszczę.
          Szczerze:)
          • pierwszalitera Re: nagła wątpliwość estetyczna :P 18.04.09, 14:21
            hejtojaa napisała:

            Wygodnie, przewiewnie, oczywiście trzeba o to i owo
            > zadbać. Jeżeli faktycznie upał nie jest dla Ciebie problemem, to zazdroszczę.
            > Szczerze:)

            Ale to nie jest prawda. Słońce pali przecież na odkrytą skórę i to wcale nie jest przyjemne. Przecież mieszkańcy gorących obszarów pustynnych noszą takie przewiewne, ale zakryte sukienki, właśnie by nie eksponować skóry na słońce. Ja w sukience na ramiączkach, którą noszę zwykle bez stanika, wcale nie czuję się lepiej niż w bawełnianej luźnej bluzeczce z rękawkami. No i jakie upały? Rozumiem, że możemy mieć w Polsce latem kilka dni powyżej 35 stopni, ale przy naszym dosyć suchym, lekko już kontynentalnym klimacie, to nie są aż takie temperatury.
            • hejtojaa Re: nagła wątpliwość estetyczna :P 18.04.09, 16:06
              35 stopni? Jak się zdarzy takie nieszczęście to siedzę nad, a jeszcze chętniej w
              jeziorze. Napisałam powyżej, że dla mnie upał to powyżej 25 stopni. Nie żartuję,
              nie przesadzam, naprawdę nie lubię takiej pogody. Trochę tak jak dla niektórych
              -10 stopni to zima stulecia:) Taka uroda. Bluzki z dłuższym rękawem ( oczywiście
              tylko jasne ) mogę nosić wtedy, gdy jest upalnie, ostre słońce, ale sucho i
              lekko wieje. Owszem, zgadzam się, taki ubiór ma w takiej sytuacji sens. Niestety
              przeważnie jest po prostu parno, poniżej 30 stopni i wtedy koniec, klapa,
              osłonięcie nic nie daje. Zbyt słabe słońce, żeby bluzka przed czymś chroniła,
              zbyt gorąco dla mnie. Aha - mieszkam nad morzem, częściej bywa wilgotno. I nie
              na tyle chłodniej, żeby przynosiło ulgę.
              • hejtojaa Re: nagła wątpliwość estetyczna :P 18.04.09, 16:14
                Sorki za post pod postem, ale chcę jeszcze dodać, że wystarczy, iż będzie
                gorąco, ale niebo będzie zachmurzone, co się przecież bardzo często zdarza i
                cała logika się wali:)
                • pierwszalitera Re: nagła wątpliwość estetyczna :P 18.04.09, 16:30
                  Mieszkasz nad polskim morzem? No to wyjątkowo wrażliwa musisz być, bo przecież tam ani upałów, ani specjalnie wilgotnego klimatu nie ma. Akurat Bałtyk nie posiada specjalnego mikroklimatu morskiego utrzymującego cieplejsze temperatury zimą i większą wilgotność powietrza latem. Parno i duszno, to jest powyżej 25 stopni w Europie Zachodniej, w obrębie Golfstromu, gdzie powietrze się tropikalnie wtedy skrapia. Polskie lato w porównaniu to słoneczne marzenie. :-) A gorąco to jest nad morzem środziemnym. Takie lipcowe 40 stopni w Grecji, albo Hiszpanii. Sorki, ale musiałabyś chodzić wtedy już chyba nago. ;-)))
                  • hejtojaa Re: nagła wątpliwość estetyczna :P 18.04.09, 16:44
                    Nie przepraszaj, rzeczywiście jestem wrażliwa:) Tak, zostaje mi albo nago, albo
                    cały czas w wodzie, wyjść i wrócić jak wyschnę ( moje ulubione, zwłaszcza, że
                    uwielbiam nurkować ), a ostatnio w Chorwacji w pewnym momencie łaziłam z
                    elegancką parasolką:D Cieniutkie bawełniane parea też się sprawdziły - ale zanim
                    nauczyłam się toto jakoś ładnie wiązać... Generalnie uważam, że pewne elementy
                    kobiecej mody powinny wrócić:P O! Np wachlarze, toż to bardzo przydatne
                    urządzenia... Najlepiej ze strusich piór i w zestawie z jakimś niewolnikiem:D:D
                    Teraz to mam przed oczami upalny dzień, siebie leżącą
                    • turzyca Re: nagła wątpliwość estetyczna :P 19.04.09, 00:26
                      Ja to w ogole marze o takich parasolkach, jakie maja Japonki czyli podbitymi
                      druga warstwa z jakiegos nieprzepuszczajacego promieni slonecznych materialu. I
                      z niedeszczowym dizajnem. No w koncu to jest paraSOL!


                      Swoja droga taki wynalazek naprawde by sie przydal - bardzo wiele osob nie moze
                      sie wystawiac na slonce ze wzgledow zdrowotnych, a parasole oddeszczowe nie
                      chronia zbyt dobrze.
                      • kasiamat00 Re: nagła wątpliwość estetyczna :P 19.04.09, 12:18
                        Ebay? :D
                        • turzyca Re: nagła wątpliwość estetyczna :P 19.04.09, 13:29
                          Faktycznie! Sa! W ogole nie pomyslalam o ebayu, chyba mi na rozum padlo.

                          Swoja droga jakbym prowadzila jakis sklep to bym sprowadzila ich wieksza partie
                          i rozreklamowala sie wsrod osob poddawanych chemioterapii.
                  • smallfemme Re: nagła wątpliwość estetyczna :P 20.04.09, 19:41
                    Zapraszam na lubleszczyznę i inne polskie kresy wschodnie zimą i Bałtyk o podobnej porze. Traf na mrozy -30. Mam znajomych, który się przeprowadzali w obie strony i różnica jest według nich ogromna :D
        • plica Re: nagła wątpliwość estetyczna :P 18.04.09, 15:19
          > Może się narażę, ale po kiegi diabła te wszystkie powycinane bluzki bez rękawów
          > ? ;-)

          ja jestem za! kicham na to ze stanik wystaje, ale w sklepach jest pelno bluzek, w ktore spokojnie sie zmieszcze z wyjatkiem mojej pachy. kupilabym sobie cale stado pieknych bezrekawkowych bluzeczek w rozmiarze S, gdyby nie to cholernie za male, obcierajace miejsce na reke :)

          Czy k
          > toś może mi wyjaśnić, dlaczego bluzki bez rękawów cieszą się taką popularnością
          > ?

          ja lubie swoje ramiona. w koszulce bez rekawow wygladaja na nieco wezsze niz sa w rzeczywistosci. poza tym - wole jak mnie pod pacha nic nie dotyka. wiele rzeczy mnie uczula np. material bluzki w zetknieciu z moim potem pod pachą. wiec jesli jest cieplo i jest okazja wole nosic koszulki bez rekawkow.
          • pierwszalitera Re: nagła wątpliwość estetyczna :P 18.04.09, 15:59
            plica napisała:

            > ja lubie swoje ramiona. w koszulce bez rekawow wygladaja na nieco wezsze niz sa
            > w rzeczywistosci.

            Przyczepię się. ;-))) Co wy macie z tymi szerokimi ramionami? Ciągle słyszę tylko marudzenie o za szerokich ramionach. ;-) Szerokie ramiona są boskie! Może nie bary pływaczki, ale z szerszymi ramionami reszta sylwetki wygląda na szczuplejszą, przede wszystkim biodra. A na Stanikomani było zdjęcie tancerki z 46 roku w pierwszym bikini i dziewczę ma zdecydowanie szerokie, chłopięce ramiona. Prezentuje się wspaniale. :-)
            • plica Re: nagła wątpliwość estetyczna :P 18.04.09, 20:25
              a co mamy miec. no szerokie sa i tyle. przy kiepskim ubraniu wziualnie szersze niz biodra. bardziej sie sobie podobam, jak wygladaja mniej wiecej na rowne. lepiej komponuja sie z małym biustem.
              i tak, pływałam oraz pływam :)
        • magdalaena1977 Re: nagła wątpliwość estetyczna :P 18.04.09, 15:46

          > magdalaena1977 napisała:
          >
          > > Wystarczy zmienić bluzki :-(

          pierwszalitera napisała:
          > po kiegi diabła te wszystkie powycinane bluzki bez rękawów ? ;-)
          Całkowicie się z Tobą zgadzam (fanfary !!!).
          Ja też nie lubię bluzek na ramiączkach / bez rękawów. Poza plażą czy działką nie
          chcę pokazywać swoich ramion i mam wrażenie, że wiele innych kobiet też nie ma
          się czym chwalić.
          I mnie też jest nachłodniej w przewiewnej długiej sukience z rękawem do łokcia.

          I jest jeszcze aspekt higieniczny - nie lubię zakładać topów bez rękawów pod
          kostiumowe żakiety. Kostiumy z podszewką z konieczności piorę chemicznie raz na
          kilka miesięcy, a bluzeczkę z rękawkiem wrzucam do pralki po jednym założeniu. A
          jeśli mam na sobie top bez rękawów, to pocę się na kostium , a nie na bluzkę.
          • pierwszalitera Re: nagła wątpliwość estetyczna :P 18.04.09, 16:01
            magdalaena1977 napisała:

            > Całkowicie się z Tobą zgadzam (fanfary !!!).
            > Ja też nie lubię bluzek na ramiączkach / bez rękawów. Poza plażą czy działką ni
            > e
            > chcę pokazywać swoich ramion i mam wrażenie, że wiele innych kobiet też nie ma
            > się czym chwalić.

            Bóg zapłać, dobra kobieto! :-D
          • plica Re: nagła wątpliwość estetyczna :P 18.04.09, 20:28
            Poza plażą czy działką ni
            > e
            > chcę pokazywać swoich ramion i mam wrażenie, że wiele innych kobiet też nie ma
            > się czym chwalić.

            ejze, nie przesadzajcie. moze brzydkie twarze powinny chodzic w maskach ?
            • pierwszalitera Re: nagła wątpliwość estetyczna :P 18.04.09, 21:35
              plica napisała:

              > ejze, nie przesadzajcie. moze brzydkie twarze powinny chodzic w maskach ?

              Nie ma brzydkich twarzy. Są tylko zaniedbane. Podobnie sprawa ma się z ramionami. ;-) I oczywiście każdy może się nosić jak chce. :-)
        • 100krotna Re: nagła wątpliwość estetyczna :P 18.04.09, 22:11
          1. Co to znaczy leciutko zdefiniowane ramiona? :)
          2. Lubię bluzki bez rękawów. W bluzce z rękawkami mam zwykle plamki od potu. Nie
          duże, ale denerwujące. Silniejszych antyperspirantów nie użyję, bo zjadają moją
          skórę pod pachami. Więc jak jest cieplej, będę ubierać bluzeczki bez rękawów. I
          mam to w nosie, jeśli komuś moje pachy (gładkie!) przeszkadzają. Aa.. no i lubię
          moje ramiona, jedna z najładniejszych części mojego ciała.
          • pierwszalitera Re: nagła wątpliwość estetyczna :P 18.04.09, 22:20
            Leciutko zdefiniowane ramiona, czyli o ładnej, lekko umięśnionej lini, takie, które się nie trzęsą. Można mieć ładne ramiona z natury, ale z czasem trzeba o nie dbać i nie zapominać przy sporcie. :-)
          • plica pachy - jak to jest u was 19.04.09, 10:37
            przy okazji tematu. co sadzicie o meskich ogolonych lub nie pachach ?
            jak to jest przyjete "u was". "pedalski", niemeski zwyczaj, czy po prostu higiena ?
            • pierwszalitera Re: pachy - jak to jest u was 19.04.09, 12:18
              plica napisała:

              > przy okazji tematu. co sadzicie o meskich ogolonych lub nie pachach ?
              > jak to jest przyjete "u was". "pedalski", niemeski zwyczaj, czy po prostu higie
              > na ?

              Ja lubię wygolonych facetów i to nie tylko pod pachą. Ponad dwadzieścia lat życia w Niemczech zrobiło swoje. ;-) Ale tak naprawdę, to wcale nie jest niemiecki zwyczaj, bo w cywilizowanym świecie mężczyźni nie mają z tym żadnych problemów i nie odczuwają tego jako mało męskie. Jeżeli można golić brodę, to dlaczego nie pod pachą, albo klatkę? Znam też kilku Turków i tam też się tak robi, świadczy to nawet o przynależności do "lepszych kręgów". Pierwotnym powodem była na pewno higiena, skórę bez kudłów łatwiej się pielęgnuje i taka mniej "pachnie". Oczywiście, co kto lubi, ale ja znam wiele kobiet, które preferują gładką skórę u faceta. Ja osobiście uważam takie południowoamerykańskie kłatki wystające spod koszuli i spod mankietów (ręce) jako wysoce nieestetyczne. A pachę facetowi wolno pokazywać tylko w sytuacjach, gdzie można się całkiem rozebrać np. na plaży, siłowni, w sypialnii. Okoliczności uliczno-zawodowe odpadają zupełnie. No chyba, że na budowie. ;-)
            • amijami Re: pachy - jak to jest u was 19.04.09, 12:33
              plica napisała:
              > przy okazji tematu. co sadzicie o meskich ogolonych lub nie pachach ?
              > jak to jest przyjete "u was". "pedalski", niemeski zwyczaj, czy po prostu higie
              > na ?

              Ogolone = fuj, Krzaki = fuj, przystrzyżone = Git :)
              I takich tez instrukcji ma sie trzymac moj TŻ.
            • madzioreck Re: pachy - jak to jest u was 20.04.09, 21:05
              Szczerze mówiąc - nie przeszkadzają mi włosy pod męską pachą, ani i ich brak.
              Ale ogolona do zera klata czy brzuch to dla mnie masakra :)
    • onlycoffee Re: nagła wątpliwość estetyczna :P 18.04.09, 14:21
      Moje stare staniki chyba miały niższe boki, bo mnie to tak nie tknęło. I nie
      winię nowych staników; one po prostu uwzględniają fakt istnienia biustu, a
      bluzki bez rękawów nie, przez co wycięcie naciąga sie do przodu i stanik wyłazi.
      Teraz wiem, na co muszę zwrócić uwagę przy mierzeniu, ale przecież nie
      powyrzucam tego, co mam. Zasadniczo swoje ciuchy lubię :)
      Aha, swoje ramiona też. Po to o nie dbam przez cały rok, żebym mogła je pokazać
      bez wstydu, gdy się robi gorąco :)
    • narcyza5 Re: nagła wątpliwość estetyczna :P 18.04.09, 14:27
      nie wystają
      nigdy nie przepadałam za bluzkami mocno wyciętymi pod pachami, więc
      zmiana staników nie miała tu na co wpłynąć
    • aadrianka Re: nagła wątpliwość estetyczna :P 18.04.09, 14:38
      Wystają. I szczerze mówiąc, nie przeszkadza mi to wcale. Źle dobrane
      staniki też wystawały:)
      Jako nastolatka nie nosiłam bluzek na ramiączkach, miałam spore
      problemy z trądzikiem na plecach i po prostu wstydziłam się je
      odsłaniać. Kiedy wyleczyłam trądzik, sprawiłam sobie mnóstwo
      wyciętych bluzeczek - latem jest mi w nich bez porównania
      przyjemniej niż w bluzkach z rękawkami. Inna sprawa, że do pracy
      wybieram raczej te bardziej zabudowane, spod których nie widać
      bielizny. Nie obowiązuje nas wprawdzie dress code, ale nie chcę w
      pracy demonstrować stanika:) Bluzeczki na ramiączkach rezerwuję na
      urlop i weekendy.
      • onlycoffee Re: nagła wątpliwość estetyczna :P 18.04.09, 16:01
        W sytuacjach, gdy obowiązuje dress code, nie włożę bluzki bez rękawów, tak samo
        jak nie założę odkrytych butów. Ale mi chodzi o sytuacje nieformalne i nie mam
        tu na myśli tylko działki. Zakupy, kawa z koleżanką i impreza to też sytuacja
        nieformalna.
        No i wiadomo, że te wycięcia w bluzkach nie wiszą mi do pasa, żeby każdy mógł
        sobie na wylot zajrzeć. Tylko kawałek stanika mi wystaje.

        PS Przyznaję, że pierwszym odruchem było założenie kolczyków pod kolor. Gryźć
        się zaczęłam chwilę potem.
    • filoruska Re: nagła wątpliwość estetyczna :P 18.04.09, 18:32
      Ja też chcę bluzki z rękawkami. Większość ciuchów jest strasznie
      powycinana. Nie mam w pracy dress codu, ale po prostu przy klientach
      nie wypada. Poza tym zimno w klimatyzacji.
      Pod żakiet też preferuję rękawki z powodów wyżej podanych. Nie da
      się go prać codziennie.
      Poza tym nie uznaję pasów w samochodzie na gołą skórę. Nie mam
      ochoty się poobcierać.
      Latem to chciałabym mieć bluzki z rękawami tuż za łokieć. W takich
      najlepiej się czuję. Takie są w sklepach, tyle tylko, że w zimowych
      kolekcjach, w których ciężko jest za to znaleźć coś z naprawdę
      długim rękawem, takim, gdzie mankiet jest na nadgarstku, a nie
      powyżej.
      Mnie nie przeszkadza temperatura nawet ok. +35 stopni. Im cieplej,
      tym bardziej się zakrywam, bo poparzyć już się w życiu zdążyłam.
      • pierwszalitera Re: nagła wątpliwość estetyczna :P 18.04.09, 18:42
        Bluzeczki z rękawkami do łokcia znajdziesz w H&M. W zasadzie na okrągło mają coś takiego w kolekcji. Sama mam chyba od nich z cztery, bo też lubię taki fason. Problem zaczyna się tylko w dopasowaniu rozmiaru, bo mogą mieć mało miejsca na (większy) biust. Ale niektóre posiadają odrobinę streczu i dają się naciągnąć.
        • filoruska Re: nagła wątpliwość estetyczna :P 18.04.09, 22:44
          H&M to nie moja bajka. Przestałam wchodzić, bo nic mi się nie
          podobało, a jak już prawie, to niestety często szyte jest to byle
          jak.
          A rękaw ma zasłaniać łokieć, a nie kończyć się nad nim. Coś takiego,
          w czym byłam wczoraj na spotkaniu poznańskim. I najlepiej, gdyby
          było z czystej bawełny i nie przypominało t-shirta, bo sportowe
          ciuchy to ja mogę założyć ewentualnie do sprzątania piwnicy.
          Ja jestem okropnie wymagająca... Aż dziwne, że mam w czym chodzić...
          • pierwszalitera Re: nagła wątpliwość estetyczna :P 18.04.09, 23:25
            filoruska napisała:

            > H&M to nie moja bajka. Przestałam wchodzić, bo nic mi się nie
            > podobało, a jak już prawie, to niestety często szyte jest to byle
            > jak.

            To błąd. ;-) W H&M są przeróżniaste rzeczy, w przeróżniastej jakości. Są tam rzeczy szyte w Tajlandii i Indiach oraz całkiem dobre, szyte w Turcji, Rumunii, na Litwie, a kiedyś nawet w Polsce. I te bluzeczki basicowe są w całkiem dobrym gatunku. Takie z kołnierzykiem i mankietem odrobinkę za łokieć. Ostatnio widziałam tam takie błękitne i w modnym kolorze nude. Ja też jestem nieco wymagająca i już prędzej kupię coś w sklepie Esprit, Mexx, Kookai albo Mango, gdy potrzebuję czegoś lepszego, to szarpnę się i na coś od prawdziwego dyzajnera, ale do H&M wchodzę regularnie, bo można znaleść tam czasem perełki za bardzo małe pieniądze.
    • monakatia Re: nagła wątpliwość estetyczna :P 18.04.09, 20:14
      Ja w upalne dni (ale to w Polsce często się nie zdarza) noszę zazwyczaj bluzki
      takie jak na zdjęciu: newimages.fotopic.net/?iid=yr602x&outx=800&quality=70
      Świetnie się sprawdzają w każdych "tropikach" :)

      Bluzki bez rękawków w moim rozmiarze są zbyt płytko wycięte pod pachami. Mnie
      jest niewygodnie, a skóra brzydko się marszczy.
      Natomiast do sukienek na cieniutkich ramiączkach nie noszę stanika, więc nie ma
      co wystawać :)
    • chocochoco Re: nagła wątpliwość estetyczna :P 19.04.09, 10:40
      Wszystko zależy od tego gdzie i kiedy, jak idę na spacer, albo na piwo ze
      znajomymi to może sobie wystawać co chce, a jak idę na uczelnie czy do pracy to
      nie może :-)
      • chocochoco Re: nagła wątpliwość estetyczna :P 19.04.09, 10:43
        Poza tym mam za wąskie ramiona (będę oryginalna :P)i lubię nosić bluzki z
        krótkimi bufiastymi rękawkami, bo je poszerzają i wtedy mam optycznie lepsze
        proporcje.
    • iczanka Re: nagła wątpliwość estetyczna :P 19.04.09, 12:54
      Mi wystają:/ albo ramiączka bo są zwykle szerzej niż te w bluzce, albo pod pachą
      wygląda spora połać stanika. Staram się to dostosować kolorystycznie do bluzki i
      wtedy olewam, albo i tak po zmianie na lepszy rozmiar już mi się w bluzkach
      biust nie mieści w ogóle, więc po problemie z połową szafy. A że ramiona mam
      śliczne i szyję łabędzią zabudowywać się bardziej nie mam zamiaru, bo w
      większości przypadków średnio to wygląda.
      Serce minie boli tylko jak z mojej cudnej wyszperanej i mieszczącej mnie
      sukienki w kolorkach marynarskich wystaje notorycznie czarny stanik (i przymały
      już, bo reszta z golfem się nie nadaje do tej całkiem zabudowanej sukienki!, a
      nic innego pod nią nie szło dostać.
      • elodia Re: nagła wątpliwość estetyczna :P 19.04.09, 13:09
        Staram się tak ubierać, żeby nic z bielizny nie było widoczne, ani
        rąbek halki/półhalki, ani kawałek stanika!
        Nie podoba mi się i już:)

        Wg mnie panowie powinni się golić/depilować. Takie krzaczki z
        osadzonymi kropelkami potu - pfuuuj!

        Rozumiem, że komuś za gorąco, jak jest powyżej 25 - mój M tak ma!
        Za to ja dokłądnie na odwrót - poniżej 25 mi zimno, a już poniżej
        20... brrrrr
    • malagracja Re: nagła wątpliwość estetyczna :P 19.04.09, 14:44
      Noś, nikt nie powinien sie przyczepic :-) Jak ladny stanik, to czemu nie? byle
      kolorem pasował do reszty (i do koloru skory tez).

      Ja nie lubie bluzek na cienkich ramiaczkach, pff wogole na ramiaczkach. Ale ma
      cos rekawek (i nie ma problemu ze stanikiem) albo wogole mam gole ramiona
      (sukienki) i wtedy bez stanika.
    • madzioreck owszem, niestety, wystają... 20.04.09, 20:57
      odpuściłam już bluzki na ramiączkach.
    • luliluli Re: nagła wątpliwość estetyczna :P 21.04.09, 11:09
      wystaje skąd tylko może wredny stanik:) zwłaszcza, że na mnie
      zabudowanie stanika wydaje się jeszcze bardziej pancerne, bo mam
      wysoko osadzony biust i miski na obojczykach, więc czasem stanik
      chce wystawać powyżej dekoltu albo jeszcze gdzieś indziej:(
      Nawet w niektórych bluzkach z krótkim rękawem wystaje jak się
      poruszam i bokiem w kopertowych bluzkach. Coś za coś, niestety
    • amijami Re: nagła wątpliwość estetyczna :P 21.04.09, 11:47
      Osobiscie nie rozumiem czemu Wam przeszkadza kawalek stanika (gl mi chodzi o ramiaczka) spod bluzki. Rozumiem ze mozna miec cos przeciwko kiedy jest juz niepierwszej urody albo nie estetyczny sam w sobie.

      Chociaz moze i Was rozumiem.. nie znosze kiedy dziewuchom widac kawalek majtek spod spodni. Jakkolwiek ladne by one nie byly.
Pełna wersja