Problemy z hotelową szatnią

26.04.09, 20:35
Byłam wczoraj na połowinkach, które były organizowane w hotelu. Oddałam do
szatni kurtkę i zapasowe buty w reklamówce, dostałam swój numerek i poszłam
się bawić. Rano okazało się, że but w reklamówce jest JEDEN. Drugi wyparował.

Czy ja mogę się od nich domagać zwrotu pieniędzy? Szkoda mi tych butów, miałam
je na sobie ze 3 razy, nie były w ogóle zniszczone.

Jeżeli mogę się domagać kasy, to jak wycenić buty? Dostałam je w prezencie, a
były kupowane w Anglii. Marka dobra, więc trochę musiały kosztować.
    • maheda [OT] połowinki??? 26.04.09, 20:39
      A co to są połowinki???
      • aadrianka Re: [OT] połowinki??? 26.04.09, 20:42
        Impreza z okazji połowy szkoły/studiów:)
        • maheda Re: [OT] połowinki??? 26.04.09, 21:18
          Aaaaa - półmetek - znaczy! :D
          OK :)
          • aadrianka Re: [OT] połowinki??? 26.04.09, 21:58
            Zapewne:) U nas na Północy mówi się połowinki:D
            (Tak, wiem że Agafka to drugi koniec Polski)
            • agafka88 Re: [OT] połowinki??? 26.04.09, 22:04
              aadrianka napisała:

              > Zapewne:) U nas na Północy mówi się połowinki:D
              > (Tak, wiem że Agafka to drugi koniec Polski)

              U nas się mówi i półmetek i połowinki
              • scarlet_agta Re: [OT] połowinki??? 26.04.09, 22:56
                W liceum mieliśmy półmetek, ale na studiach już połowinki. Nie wiem skąd ta
                nagła zmiana.
                • slotna Re: [OT] połowinki??? 27.04.09, 00:02
                  To u mnie (lodzkie) odwrotnie, w liceum polowinki, na studiach polmetek i zdaje sie, ze taka terminologia ogolnie obowiazywala: ktoras z kolezanek miala chlopaka-studenta i szla na jego na polmetek, a polowinki byly wlasnie licealne.
    • kaga9 Re: Problemy z hotelową szatnią 26.04.09, 22:05
      W Pl centralnej też połowinki;)

      A ad rem. Agafka, a pytałaś szatniarza, jak to się stało? Boże, co za absurd. Od
      razu mi się kojarzy z "Misiem": "Cham się uprze i weź mu daj" (ten cham to nie
      do Ciebie, ofkors;p). Ja wiem, że w tym kraju kradnie się na potęgę, zawsze i
      wszędzie, ale 1 but w hotelowej szatni??? Ja bym robiła zadymę.
      • agafka88 Re: Problemy z hotelową szatnią 26.04.09, 22:43
        kaga9 napisała:
        Ja wiem, że w tym kraju kradnie się na potęgę, zawsze i
        > wszędzie, ale 1 but w hotelowej szatni??? Ja bym robiła zadymę.

        No ja w ogóle nie wiem jak ten but z tej reklamówki wyszedł, rozumiem jakby były
        rzucone luzem gdzieś na podłodze.

        Podejrzewam jeszcze wersję, że szatniarz jakimś cudem upuścił kilka reklamówek,
        z mojej wypadł but i wrzucił na oślep do jakiejś innej i ktoś wyszedł z moim -
        jeżeli tak, to but powinien do mnie wrócić. No sama nie wiem, przecież kto by
        buta jednego z szatni kradł? :(
    • ewik-mysza Re: Problemy z hotelową szatnią 26.04.09, 22:14
      na południu znam tylko półmetek (w podstawówce jeszcze komers),
      kiedyś nie mogłam się z facetem z północy dogadać bo mówił o
      połowinkach :)

      ale wracając do tematu - chyba będzie trudno udowodnić że oddałaś 2
      buty :( jakbyś miała numerek i nic do odebrania to inna sprawa, ale
      jakby ci ukradli telefon z kieszeni czy coś- nie ma tego niestety
      jak udowodnić :(
      • pierwszalitera Re: Problemy z hotelową szatnią 26.04.09, 22:40
        ewik-mysza napisała:

        > ale wracając do tematu - chyba będzie trudno udowodnić że oddałaś 2
        > buty :( jakbyś miała numerek i nic do odebrania to inna sprawa, ale
        > jakby ci ukradli telefon z kieszeni czy coś- nie ma tego niestety
        > jak udowodnić :(

        O mało się nie popłakałam ze śmiechu. :-D Trudno udowodnić, że oddało się 2 buty? A kto oddaje jednego zapasowego buta do szatni? Jednonogi dżokej? ;-)
        • ewik-mysza Re: Problemy z hotelową szatnią 26.04.09, 22:46
          oj wiesz, ja sobie zdaje sprawę, że sie oddaje dwa.. oni pewnie
          też... ale rzeczywistość jest taka a nie inna...
          z drugiej strony oni maja tez argument "kto by kradl jednego buta".
          tak samo idiotyczne :/
          Ja bym probowala robic awanture itp, ale na odszkodowanie raczej
          nie.. :/ do tego jest zazwyczaj hasło "za rzeczy pozostawione w
          szatni dany podmiot nie odpowiada".. od cennych rzeczy jest sejf...
          wiem wiem, buty sie tam nie kwalifikują... w sumie sam tekst też
          prawdopodobnie nie jest legalny...
          • pierwszalitera Re: Problemy z hotelową szatnią 26.04.09, 23:18
            ewik-mysza napisała:

            > z drugiej strony oni maja tez argument "kto by kradl jednego buta".
            > tak samo idiotyczne :/

            Ale kto mówi od razu o kradzieży? Niedbalstwo i bałaganiarstwo ze strony szatniarza, na wskutek którego but wyparował, jest równie powodem do reklamacji jak kradzież. W końcu po to są szatnie, by rzeczy były należycie przetrzymane na czas trwania imprezy. Nikt nie wymaga od nich funkcji sejfu i nie oddaje do nich brylantów, ale buty w torebie to chyba nie powinny być problemem?
    • turzyca Re: Problemy z hotelową szatnią 26.04.09, 22:19
      A oczywiscie zrobilas panu z szatni jesien sredniowiecza czyli przekopalas
      wszystkie katy ze szczegolnym uwzglednieniem tych, w ktore mozna przypadkiem
      buta wkopac typu "pod szafa"?
      • agafka88 Re: Problemy z hotelową szatnią 26.04.09, 22:40
        turzyca napisała:

        > A oczywiscie zrobilas panu z szatni jesien sredniowiecza czyli przekopalas
        > wszystkie katy ze szczegolnym uwzglednieniem tych, w ktore mozna przypadkiem
        > buta wkopac typu "pod szafa"?

        Wszystkie kąty przekopane.

        Awantury nie miałam komu zrobić, bo szatniarz gdzieś poszedł i zastępował go
        kelner.
        • turzyca Re: Problemy z hotelową szatnią 26.04.09, 22:48
          A masz jakiekolwiek potwierdzenie, ze dostalas tylko jeden but?
          • agafka88 Re: Problemy z hotelową szatnią 26.04.09, 22:50
            turzyca napisała:

            > A masz jakiekolwiek potwierdzenie, ze dostalas tylko jeden but?
            >
            Nie, ale mam masę świadków.
            • ocisza Re: Problemy z hotelową szatnią 27.04.09, 10:04
              Tak sobie myślę, że jeśli but znalazł się w czyjejś torbie przypadkiem, to jak
              ten ktoś znajdzie nie swojego buta w torbie, to może wpadnie na genialny pomysł
              i odda? Może jakieś ogłoszenie przypiąć przy szatni i w holu hotelowym. No i
              zostawić namiary na siebie w tej szatni.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja