Wykroje (przeniesione z LB)

30.04.09, 11:01
Wykroje.
malagracja 29.04.09, 14:39 Odpowiedz
Sa :-) I jest ich naprawde duzo. Moge polecic jedynie szukanie za granica
(francja, angila) :-) Nie mam serca sie dzielic, bo sama je wykorzystuje :D
Uczciwie jednak mowie, ze sa :-)
    • maheda Re: Wykroje (przeniesione z LB) - c.d. 30.04.09, 11:02
      Wykroje.
      malagracja 29.04.09, 14:39 Odpowiedz
      Sa :-) I jest ich naprawde duzo. Moge polecic jedynie szukanie za granica
      (francja, angila) :-) Nie mam serca sie dzielic, bo sama je wykorzystuje :D
      Uczciwie jednak mowie, ze sa :-)
      • maheda Re: Wykroje (przeniesione z LB) - c.d. 2 30.04.09, 11:05
        Re: Z takim podejsciem duzo klientek miec nie bed
        kontraszpilka 29.04.09, 22:01 Odpowiedz
        malagracja napisała:

        > Wiec tez sciagnij :-) I sie dziel :) Ja nie widze w tym problemu? Jak juz
        > mowilam sa za darmo, jedynie za 2 trzeba zaplacic.

        Jak korzystasz z cudzej pracy, to się podziel, oddaj Lobby choć kawałek tego, co
        Lobby Ci dało. Podkreślam, to nie są Twoje autorskie wykroje, tylko czyjeś. Więc
        podaj te darmowe i ewentualnie linka do tych dwóch płatnych - jak będą
        zainteresowane, to sobie zapłacą. To straszne tak brać, brać i nie chcieć dać
        czegoś od siebie.

        > Niepotrzebnie przywolujesz tu Effuniak. A te wracenie "(i to dzięki bardzo duże
        > j
        > pomocy forum)" NIE WIEM co ma wnosic. Wg mnie te ostatnie zdanie to zbedne
        > plucie jadem.

        Przywołuję Effuniak, bo wydaje mi się, że jest dla Ciebie autorytetem (zresztą
        się nie dziwię, bo to bardzo zdolna babka jest). A wyrażenie opinii, że Ewa
        uzyskała bardzo dużą pomoc na forum, jest zwyczajną prawdą, a nie pluciem jadem
        - udział w zlotach, wiedza z forum, darmowe testerki - zresztą Ewa sama
        podkreślała, że to forum jej pomogło. Uważasz to naprawdę za plucie jadem?

        Chodziło mi głównie o to, że effuniak swoje staniki sama STWORZYŁA, a Ty
        kopiujesz CUDZE wykroje. I effuniak, która nie chce się dzielić wykrojami się
        nie dziwię - włożyła w to bardzo dużo pracy. Ale Ty tylko kopiujesz cudze
        wykroje, naprawdę tego nie rozumiesz?
        Re: Z takim podejsciem duzo klientek miec nie bed
        malagracja 29.04.09, 22:09 Odpowiedz
        > Jak korzystasz z cudzej pracy, to się podziel, oddaj Lobby choć kawałek tego, c
        > o Lobby Ci dało. Podkreślam, to nie są Twoje autorskie wykroje, tylko czyjeś. W
        > ięc podaj te darmowe i ewentualnie linka do tych dwóch płatnych - jak będą zain
        > teresowane, to sobie zapłacą. To straszne tak brać, brać i nie chcieć dać czego
        > ś od siebie.

        Duzo wlozylam w Lobby. Dalam duzo od siebie i ciagle daje. A ze akurat zachcialo
        Ci sie wykroju...szukaj! Nie badź leniwa :-)

        > Przywołuję Effuniak, bo wydaje mi się, że jest dla Ciebie autorytetem (zresztą
        > się nie dziwię, bo to bardzo zdolna babka jest).

        Ale widac, masz z tym problem.

        A wyrażenie opinii, że Ewa uzy
        > skała bardzo dużą pomoc na forum, jest zwyczajną prawdą, a nie pluciem jadem -
        > udział w zlotach, wiedza z forum, darmowe testerki - zresztą Ewa sama podkreśla
        > ła, że to forum jej pomogło. Uważasz to naprawdę za plucie jadem?

        Przywolywanie jej jest zbedne.

        >
        > Chodziło mi głównie o to, że effuniak swoje staniki sama STWORZYŁA, a Ty kopiuj
        > esz CUDZE wykroje. I effuniak, która nie chce się dzielić wykrojami się nie dzi
        > wię - włożyła w to bardzo dużo pracy. Ale Ty tylko kopiujesz cudze wykroje, nap
        > rawdę tego nie rozumiesz?

        A nie rozumiesz tego, ze wykroje w sieci sa podstawowe i ja je na swoj sposob
        przerabiam? :) Ewa tez sie uczyla na podstawowych krojach.
        • maheda Re: Wykroje (przeniesione z LB) - c.d. 3 30.04.09, 11:06
          Re: Z takim podejsciem duzo klientek miec nie bed
          malagracja 29.04.09, 21:50 Odpowiedz
          I nie Tobie decydowac ile bede miec klientek. :-)
          • maheda Re: Wykroje (przeniesione z LB) - c.d. 3 30.04.09, 11:07
            Re: Materialy i fiszbiny - tez mozna kupic wysylk
            eponak 29.04.09, 23:17 Odpowiedz
            O to mi cholera chodzi :) Ktoś sobie w wyobraźni zajechał baaaardzo daleko, bo
            już nie tylko szyje i projektuje staniki, ale i pasy do pończoch, a najpewniej i
            same pończochy, a nie potrafi zwyczajnie się podzielić głupim linkiem do wykroju
            (nawet nie swojego i bez tych swoich ekstraulepszeń i dodatków). I chyba jednej
            rzeczy nie rozumie - ja dlatego płacę taką kasę za staniki, żeby nie musieć szyć
            samej metodą chałupniczą. I to, że zobaczę krój (już nawet widziałam:P) nie
            sprawi że będę mocną marką na rynku :) Ewa, która miała bodajże 20 lat
            doświadczenia w branży i tak musiała spędzić kolejne dwa ulepszając krój. Więc
            nie powiem ile osoba bez maszyny zrobi w ciągu XX lat/miesięcy/dni.
            A dyskusja wynikła z zadumy nad zachłannością :P
            • maheda Re: Wykroje (przeniesione z LB) - c.d. 5 30.04.09, 11:07
              Ha!
              mmm-mm 30.04.09, 00:47 Odpowiedz
              No coz usunieto posty i teraz mozesz malagracjo dalej w spokoju udawac taka
              slodziutka i swieta i plagiatowac bezkarnie. Ten post tez zostanie usuniety,
              wiem. I tak go napisze jeszcze raz, zeby sie upewnic, ze przeczytalas, jesli juz
              nie siedzisz na lobby dzisiaj.
              Re: Ha!
              kuraiko 30.04.09, 00:49 Odpowiedz
              a ja czytałam wcześniej dyskusję, może coś przeoczyłam zanim
              nożyczki poszły w ruch ;)
              o co chodzi z plagiatowaniem tak z czystej ciekawości? o to szycie
              staników wg zagranicznych wykrojów czy jeszcze co innego?
              Odbierz poczte gazetowa za pare minut.
              mmm-mm 30.04.09, 01:12 Odpowiedz
              Re: Ha!
              jul-kaa 30.04.09, 01:40 Odpowiedz
              Fajna dyskusja byla. Szkoda, ze wycieta :)
              Odbierz poczte kuraiko n/t
              mmm-mm 30.04.09, 01:52 Odpowiedz
              Re: Ha!
              beauty-gosiek 30.04.09, 07:41 Odpowiedz
              mmm-mm napisała:

              > No coz usunieto posty i teraz mozesz malagracjo dalej w spokoju udawac taka
              > slodziutka i swieta i plagiatowac bezkarnie. Ten post tez zostanie usuniety,
              > wiem. I tak go napisze jeszcze raz, zeby sie upewnic, ze przeczytalas, jesli ju
              > z
              > nie siedzisz na lobby dzisiaj.

              no właśnie, wchodzę tu dziś i nic nie ma. dlaczego usunięto te posty?
              Re: Ha!
              atana 30.04.09, 08:51 Odpowiedz
              Staram się zazwyczaj panować nad wścibstwem, ale mnie trochę zaintrygowało co
              takiego się podziało:) ale przyjmę godnie informację, że to nie mój interes w
              razie czego:)
              Jeśli Malagracja zyczy sobie zakladac watek
              maheda 30.04.09, 08:55 Odpowiedz
              to niech go założy.
              To jest wątek Elske o tym, jak uszyła stanik i basta.

              Oczywiście Twój post "Ha!" oraz mój również ulegną kasacji :)
    • maheda Pierwszego postu można nie czytać ;) 30.04.09, 11:09
      A jeśli ktoś przeczyta, to można sobie darować drugi. Pozajączkowało mi się...
      Jeszcze zrzucę ekran, żebyście mogły widzieć, jak wyglądało drzewko rozmowy.
      • mmm-mm Takiej 30.04.09, 22:31
        osoby jeszcze nie spotkalam jak ty malagracjo. I sie bardzo ciesze, ty tez masz
        szczescie ze mnie nie spotkalas! Skonczyloby sie to bardzo zle dla ciebie, bo
        jak nie ja bym ci przyciela tego narcystycznego nosa, to ktos inny z mojego
        otoczenia. Nie jestem leniwa, wiem co to jest plagiat. Aha i skoncz z tym tonem
        malolaty, ktora wie wszystko. Ja cie nie obrazalam jak pisalam swoje posty na
        LB, sama zaczelas. Nie rozumiesz ze to ze podasz komus linka do wykroju, ktory
        zupelnie przerobisz nie spowoduje zmniejszenia twojego zarobku? Masz tyle samo
        lat co ja, a zachowujesz sie jak rozkapryszone dziecko.
    • maheda Drzewka... 30.04.09, 11:18
      maheda.eu/images/malagracjaA.JPG
      maheda.eu/images/malagracjaB.JPG
      • ocisza Re: Drzewka... 30.04.09, 11:28
        Wchodzę, czytam i widzę, że jest dyskusja o wykrojach, dzieleniu się, plagiacie
        etc. Ale właściwie o wyroje czego taka wojna się rozpętała?
        • ocisza Re: Drzewka... 30.04.09, 11:28
          *wykroje
          oczywiście miało być
          • eponak Re: Drzewka... 30.04.09, 11:32
            O wykroje stanika, które malagracja miała i znalazła i z dumą ogłosiła, że się
            nie podzieli :) W poście pierwszym mahedy to jest, o ile pamiętam.
            • malagracja Nieprawda :) 30.04.09, 15:50
              Pierwszalitera powiedzaiala, ze nie ma sklepow z wykrojami i fiszbinami.
              Odpowiedzialam jej ze sa, ale nie dam do nich adresow :-)
              • eponak Re: Nieprawda :) 30.04.09, 15:52
                Aha, a do wykrojów chętnie chciałaś dać? :) Nie pamiętam?
              • eponak Re: Nieprawda :) 30.04.09, 15:56
                Btw - pierwszalitera nie napisała, że nie ma takowych sklepów :)
                • malagracja Re: Nieprawda :) 30.04.09, 16:01
                  Moj post sie skladal z 2 czesci. Pozwolilam sobie uproscic wypowiedz
                  Pierwszejlitery zeby bylo szybciej :-)
              • pierwszalitera Re: Nieprawda :) 30.04.09, 16:58
                malagracja napisała:

                > Pierwszalitera powiedzaiala, ze nie ma sklepow z wykrojami i fiszbinami.
                > Odpowiedzialam jej ze sa, ale nie dam do nich adresow :-)
                >

                Nieprawda. Napisałam, że gdyby ktoś co takiego robił, to by zbił fortunę. Robił w tym sensie, że byłoby to na tyle dostępne, że łatwo się można o tej możliwości dowiedzieć. A ty machasz mi kiełbasą koło nosa i mówisz, że nie dla mnie ona. Co chciałaś mi w ten sposób odowodnić? Moją nieporadność znalezienia wykrojów necie? Ale pokazać jaka jesteś wspaniała? Albo w jakiś inny sposób dowartościować swoje ego?
        • agafka88 Re: Drzewka... 30.04.09, 11:37
          ocisza napisała:

          > Wchodzę, czytam i widzę, że jest dyskusja o wykrojach, dzieleniu się, plagiacie
          > etc. Ale właściwie o wyroje czego taka wojna się rozpętała?

          Cudze wykroje staników, które malagracja znalazła w internecie i nie chciała się
          podzielić z forum
          • malagracja Re: Drzewka... 30.04.09, 15:38
            Oj, nie cudze. Wzielam darmowe wykroje ze strony internetowej szkoły :-)
            • agata272 Co do własności intelektualnej. 03.05.09, 17:33
              Małagracjo, to, że są ze strony szkoły i że są darmowe, nie zmienia faktu, że ktoś je stworzył i to do niego należy decyzja, w jaki sposób chce je udostepniać. Darmowość jest tu być może sygnałem do udostepnienia jak najszerszej publiczności, czego Ty nie robisz. Tym niemniej zasady dotyczące własności intelektualnej nakazywałyby się przynajmniej spytać, czy Twoje zastosowanie, po modyfikacjach czyjegoś projektu - komercyjne, jest zgodne z zamysłem autora. A nie widziałam w wątku ani zdania informacji na temat tego, jak szkoła - prawdopodobny autor/właściciel wykroju - została poinformowana o Twoim zamiarze. Prowadziłaś z nimi jakąś korespondencje na temat modyfikacji ich wykrojów?

              A tak ogólnie - nie pomyślałabym o tym wszystkim, gdyby Malagracja tak uparcie nie reglamentowała dostępu do wiedzy. Co więcej, gdyby ktoś te wykroje zalinkował, z radością patrzyłabym, jak je lobbystki wykorzystują. Ale takie dyskusje popychają mnie w tę trudniejszą, choć bardziej odpowiednią pod względem prawnym stronę oraz do głębszego zastanowienia się nad zachowaniem wykorzystującym czyjąś pracę. Mam problem do przemyślenia na weekend :).
              • agafka88 Re: Co do własności intelektualnej. 03.05.09, 18:29
                agata272 napisała:

                > Małagracjo, to, że są ze strony szkoły i że są darmowe, nie zmienia faktu, że k
                > toś je stworzył i to do niego należy decyzja, w jaki sposób chce je udostepniać
                > . Darmowość jest tu być może sygnałem do udostepnienia jak najszerszej publiczn
                > ości, czego Ty nie robisz.

                Wiesz, takie wykroje są zamieszczane na takiej zasadzie, jak sprzedają np.
                modele samolotów do sklejania. Dostajesz model, możesz go sobie skleić, ale jak
                nagle skopiujesz wszystkie kawałki i zaczniesz sama sprzedawać, to możesz mieć
                problemy prawne.

                Lub jak z płytą CD dołączoną "gratis" do gazety. Możesz ją sobie słuchać, możesz
                sobie przegrać dla użytku własnego, ale kiedy zaczniesz je kopiować i sprzedawać
                na bazarku - łamiesz prawo.

                Tak więc wątpię, że właściciele wykrojów, które chce wykorzystać Malagracja
                byliby zachwyceni, gdyby wiedzieli, że na podstawie ich własności ktoś chce
                rozkręcać komercyjny biznes. Uszyć stanik dla siebie - ok, uszyć stanik (nawet
                modyfikując lekko wykrój) dla celów komercyjnych -może być już problem.
                • agata272 Re: Co do własności intelektualnej. 03.05.09, 19:23
                  No właśnie, tak właśnie myślałam. Oglądać i pokazywać innym [z odwołaniem do źródła] można, ale używać w jakikolwiek sposób do celów komercyjnych - to już nie sądzę.
    • pierwszalitera O co chodzi? 30.04.09, 11:31
      O co chodzi w tym wątku? O wykroje, czy o figę malejgracji? Bo jeżeli chodzi o wykroje, to jestem przekonana, że malagracja takowych nie posiada. Niektórzy opowiadają przeróżne historie, by zwrócić na siebie uwagę. Niestety na poważnie brać tego nie można, bo gdybyby miała ona jakieś skarby i nie chciała nikomu nic dać, to by nie robiła się ważna i o tym nie wspominała.
      • agafka88 Re: O co chodzi? 30.04.09, 11:36
        pierwszalitera napisała:

        > O co chodzi w tym wątku? O wykroje, czy o figę malejgracji?

        Wydaje mi się, że większość ludzi w tym wątku chodziło właśnie o figę, a nie o
        wykroje.
      • maheda Re: O co chodzi? 30.04.09, 11:38
        Chodzi o to, że nie chcemy mieć tej awantury na Lobby, bo to poniżej poziomu
        Lobbowego, natomiast uważamy, że powinien gdzieś być po niej ślad.
        Madzioreck stwierdziła, że można to wrzucić na STOFF.
        Nie mam pojęcia, o co chodzi mimo, że przeczytałam sporo tej pyskówki.
        Ucząc w przedszkolach też poniżej pewnego poziomu abstrakcji nie próbowałam
        nawet dociekać, o co cię potrafiły pokłócić ;-)

        Aaaaa jeśli by mnie tu czytala Malagracja - jak widzisz, Malagracjo, nie masz za
        co mi dziękować, dyskusję wycięła Zazu, ja natomiast potem już tylko pilnowałam,
        żeby wycinać Twoje poranne posty, z których część była zresztą wg mnie poniżej
        wszelkiej krytyki.
      • koza-1985 Re: O co chodzi? 30.04.09, 11:39
        chyba o to, że zachowanie malagracji jest sprzeczne wg części forumek z
        ideą Lobby.
        może chciała nas sprowokować? może faktycznie myśli, że mając tylko wykroje z
        internetu bez sprzętu i umiejętności założy firmę? a może nie ma nic, tylko
        nie wie jak wybrnąc z tego co powiedziała wcześniej.
        jak dla mnie to wątek do obrażania się wzajemnego, początkowo też się w
        nim bardzo udzielałam, bo pewne rzeczy nie mieściły mi się w głowie.
        teraz mam luz :D i pewnie malagracja za moment mi tu odpowie( chyba że
        na lekcjach siedzi)
        • eponak Re: O co chodzi? 30.04.09, 11:47
          Rok szkolny skończył się w piątek, więc nie siedzi :) Kozo, a ja tak bardzo
          chciałam Ci wczoraj napisać żebyś wyrzuciła swoje dwie maszyny do szycia
          (potencjalny zalążek biznesu), bo sobie Singera mojej matki opatentuję.
          • koza-1985 Re: O co chodzi? 30.04.09, 12:00
            serio się skończył???
            ale jeśli o szycie chodzi, to brak mi cierpliwości:/

            mam sprzęt, jakieśtam umiejętności( krawiecka rodzina) ale od kilku lat
            nie siedziałam przy maszynie
            • agafka88 Re: O co chodzi? 30.04.09, 12:03
              koza-1985 napisała:

              > serio się skończył???

              Skończył się, ale tylko dla maturzystów - w zeszły piątek.
      • limonka_01 chodzi o to, że... 30.04.09, 11:50
        Na LB powstał bardzo ciekawy wątek o samodzielnym szyciu staników. Cenny wątek,
        w którym Elske dzieli się doświadczeniami z tego, jak samodzielenie uszyła
        stanik. Na 100% znajdzie się on w FAQ i Blogu Lobby. Niestety fragmant wątku
        dotyczący wykrojów, które Malagracja znalazla w sieci i nie chiała się nimi
        podzielić z dziewczynami przerodził się w pyskówkę na czytanie, której mało kto
        ma cierpliwość i ochotę. Taki offtopowy wątek niestety trudno polecać w n.p. w
        FAQ... i dziewczyny przeniosły tu część wpisów, a na LB została merytoryka, jako
        wkład do gromadzonej na LB stanikowej wiedzy.
      • jul-kaa Re: O co chodzi? 30.04.09, 11:53
        Mysle jeszcze, ze chodzi o cos, co zaczelo sie ostatnio modnie nazywac
        asertywnoscia (z ktora niewiele ma wspolnego). "Asertywnosc" ta polega na tym,
        ze ludzie wmawiaja sobie, ze mozna miec swoje zdanie oraz swoje normy wartosci i
        bronic ich jak twierdzy. Bez wzgledu na to, czy owe normy przystaja do norm
        srodkowiska, w ktorym sie CHCĄ obracac. I stwierdzaja: jak ci sie nie podoba, to
        spadaj. Ja, moje, dla mnie. To tez taki specjalny rodzaj nonkonformizmu.
        Tu taką normą, do ktorej prawo sobie rosci malagracja, jest zwykly egoizm. "Mam
        i nie dam. Choc sama od ciebie wzielam duzuzo. Ale nie deklarowalam, ze sie
        zrewanzuje..."
        Nawet przyklad z ciasteczkiem mnie rozwalil. Dlaczego ma czestowac ciasteczkami,
        ktore lubi? Moze chce je zjesc sama? Ano dlatego, ze kazdy przyniosl swoje
        ciasteczka i kazdy poczestowal innych. A malagracja wziela cudze, ale swoje
        chowa i wyjada z kieszeni w kacie mlaszczac i pokazujac, jakie sa pyyyszne.
        Kurcze, moze to jest rzeczywiscie metoda? Bo jak zacznie sprzedawac takie
        pyyyszne ciasteczka, to kazdy bedzie chcial kupic...?
        Bleh....
        • eponak Re: O co chodzi? 30.04.09, 11:57
          Pardon, ale dziewczyny nie prosiły nawet o te jej wyimaginowane ciasteczka, a o
          ciasteczka które sobie wzięła z jakiejś strony. Dla mnie to było aż tak
          niesmaczne, bo przeglądam archiwum i widzę wiele jęczących wątków malejgracji
          pocieszanej i upewnianej przez dziewczyny, że nawet jeśli te ciasteczka byłyby
          smaczniejsze od ciasteczek marki Effuniak, Panache czy Freya etc to będę
          pamiętać jak były owe ciasteczka przygotowywane - na samą myśl mi apetyt przechodzi.

          Osobiście wątpię w upieczenie dobrych ciasteczek ;)
          • pierwszalitera Re: O co chodzi? 30.04.09, 13:28
            eponak napisała:

            > Osobiście wątpię w upieczenie dobrych ciasteczek ;)


            Masz do tego wszelkie podstawy. ;-) Chwalić się, że jest się wielką cukierniczką i nie dać nawet powąchać wypieku każdy potrafi. Pewnie chodzi o takie baby piaskowe, którymi przechwalają się dzieciaki w piaskownicy. ;-)
            • jul-kaa Re: O co chodzi? 30.04.09, 13:50
              pierwszalitera napisała:

              > Chwalić się, że jest się wielką cukierniczką
              > i nie dać nawet powąchać wypieku każdy potrafi. Pewnie chodzi o takie baby
              > piaskowe, którymi przechwalają się dzieciaki w piaskownicy. ;-)

              Może właśnie dlatego chowa w kieszeni? Bo są twarde i niesmaczne? :)))
              • pierwszalitera Re: O co chodzi? 30.04.09, 13:59
                jul-kaa napisała:

                > Może właśnie dlatego chowa w kieszeni? Bo są twarde i niesmaczne? :)))

                Upiec twarde i niesmaczne, to żadna hańba, tym bardziej, gdy zaczyna się eksperymentować w kuchni, ale zakładać, że jest się mistrzynią i wygra konkurs na ciasto stulecia nie wiedząc jak obsługuje się piekarnik, to lekka magalomania. ;-)
                • jul-kaa Re: O co chodzi? 30.04.09, 14:06
                  pierwszalitera napisała:

                  > Upiec twarde i niesmaczne, to żadna hańba, tym bardziej, gdy zaczyna się eksper
                  > ymentować w kuchni, ale zakładać, że jest się mistrzynią i wygra konkurs na cia
                  > sto stulecia nie wiedząc jak obsługuje się piekarnik, to lekka magalomania. ;-)

                  Nie mając piekarnika w dodatku :))
                • kuraiko Re: O co chodzi? 30.04.09, 18:42
                  odpadłam :DDD ten tekst można zastosować do różnych sytuacji i osób,
                  zapamiętam go sobie, super xD
          • malagracja Re: O co chodzi? 30.04.09, 16:03
            "bo przeglądam archiwum i widzę wiele jęczących wątków malejgracji
            pocieszanej i upewnianej przez dziewczyny"
    • songor a propos dyskusji 30.04.09, 15:36
      moim zdaniem, jezli malagracja ma takie podejscie to moze by zablokujmy dla niej
      caly watek z przerobkami naszych stanikow ;)
      bo stamtad tez sie wiele mozna nauczyc. Chociazby moje przerobki arabelki toc to
      juz nowy stanik jest - moze tez to pownnam opatentowac :D
      "mam wykroje ale wam nie dam" ;/ smieszne
      tym bardzij ze sa to wykroje podstawowe
      ale dziewczyny nie martwcie sie ja ostatnio znalazlam burde gdzie jest wykroj na
      stanik-top (wystarczy skrocic dol, i dopasowac wielkosciowo miseczki) - jak sie
      obronie to wrzuce i moze ktos wpadnie na pomysl jak to wykorzystac
      a jak juz rozkroje swoje 60G to tez postaram przerysowac na wykroj i umiescic
      • malagracja Re: a propos dyskusji 30.04.09, 15:48
        Zablokuj, nie potrzebuje go :-)
        A wrecz nigdy do niego nie zajarzalam.

        Mozecie mnie zablokowac na offtopach, LB i LMB :-) Gdzie tylko chcecie :-) Za
        to, ze nie daje wykr, ze rekl. Biu Biu i Effuniak. :D
    • malagracja O, jak milo :) 30.04.09, 15:46
      Nic o mnie nie wiecie, ale pisac glupoty to lubicie :-)
      Wzielam sobie wykroje ze strony internetowej szkoly, wiec to nie jest ani
      kradziez ani plagiat.
      Swoj pierwszy stanik uszylam 2 miesiace temu - recznie, zwyczajnie :-) Bo co ja
      bez maszyny zrobie? Zwyczajnie chcialam zobaczyc jak to wyglada. Jak bede miec
      maszyne, wyjdzie mi lepiej.
      Pasy do ponczoch takze mam i pokazywalam dziewczynom z Fizi swoje wykroje.
      Jednak nie uzyskalam zadnej opini, wiec wszystko co robie spokojnie lezy.
      Od pol roku chodze na zajecia szycia, ale niestety zajecia sa prowadzone przez
      dziewczyny w moim wieku - moze troche starsze. Wiec nie licze na ich pomoc.
      Raczej to wyglada jak zwykle spotkanie, tyle ze z 25 maszynami. Plusem jest to,
      ze kazda z nas moze wykorzystac ta maszyne za darmo.
      Za 4 tygodnie mam kurs szycia bielizny, wiec bede mogla porownac swoje
      kombinacje do innych oraz zapytac fachowcow co o tym mysla.

      Wklad w Lobby mam (zarzucano mi jego brak), ale umiem tez powiedziec stop. Co
      jest egoizmem. Nie chce sie tym dzielic, wiec sie nie dziele.

      I jeszcze jedno. Zanim powiedziecie "plagiat" lub "kradzież" - zastanowcie sie.

      Bo to, ze ja mam wykroje jest oczywiscie wg Was plagiatem i kradzieza. Ale
      gdybyscie je wy mialy juz by nie byly, prawda? :-) Pomijam fakt, ze to nie jest
      ani plagiat ani kradzież.
      • winter76 Re: O, jak milo :) 30.04.09, 15:50
        Ja się tylko zastanawiam-to po co się tym chwaliłaś?Po co o tym wogóle wspominałaś?Dla mnie dziecinne podejście i tyle.
        • malagracja Re: O, jak milo :) 30.04.09, 15:55
          To byla odpowiedz na post Pierwszelitery, ktora napisala ze nie ma sklepow z
          fiszbinami i wykrojami. Wiec napisalam, ze sa. I juz :-)

          Wole chyba byc dziecinna niz zrzedliwa w wieku 18 lat ;)
          • turzyca Re: O, jak milo :) 30.04.09, 17:30
            Gdybys Ty nie napisala, ze sa, to bym ja to napisala - bo tez kiedys googlalam
            temat.
            Gdybys napisala - "widzialam gdzies, angielskie bodajze, trzeba pogooglac i sie
            znajda", to tez by bylo ok.
            Nie ok jest "sa, sa, ja znalazlam, ale Wam nie pokaze." Oczekujesz etycznych
            zachowan od innych, a sama sie nie poczuwasz?
      • ottiss Re: O, jak milo :) 30.04.09, 18:28
        malagracja napisała:

        > Wzielam sobie wykroje ze strony internetowej szkoly, wiec to nie jest ani
        > kradziez ani plagiat."

        i rozumiem ze uwazasz ze wykroj taki powstal za sprawa magicznych mocy? nie! ktos go opracowal i ten ktos ma do niego prawa. byl moze podpisany? to by bylo nawet zabawniejsze.

        o ile pamietam plagat jest potwierdzony gdy 30% lub wiecej sie pokrywa.wiec skoro bazujesz na tych wykrojach ..30% nie jest duza iloscia.
    • malagracja I ostatnia rzecz. 30.04.09, 15:57
      Po wpisaniu frazy w google.com wyskakuje mi bardzo duzo wynikow. Szablony,
      wykroje - są. Bez zadnego problemu: [kopiuj - wklej]

      sweingpatterns.com
      freepatterns.com
      home.earthlink.net
      mccall.co
      costumes.org
      yesterkints.com

      Jakby komus zalezalo, to by sobie znalazł bez problemu.
      • pierwszalitera Re: I ostatnia rzecz. 30.04.09, 17:07
        malagracja napisała:

        > Jakby komus zalezalo, to by sobie znalazł bez problemu.

        Jasne, że sobie znajdziemy. A następnym razem twoimi problemami ze szkolnym psychologiem, brutalnymi rodzicami, zazdrosnymi o piękne piersi koleżankami i chłopakiem nie znajdującym czasu, by odebrać cię z wizyty u psychologa, podziel się też z kimś innym. I nie pisz, że nic o tobie nie wiemy, by nie pozwalać sobie na opinię na temat twojej osoby, bo powinnaś zdawać sobie sprawę jak przezroczysta tutaj jesteś.
        • maith Re: I ostatnia rzecz. 07.05.09, 11:28
          pierwszalitera napisała:

          > Jasne, że sobie znajdziemy. A następnym razem twoimi problemami ze
          > szkolnym psychologiem, brutalnymi rodzicami, zazdrosnymi o piękne
          > piersi koleżankami i chłopakiem nie znajdującym czasu, by odebrać
          > cię z wizyty u psychologa, podziel się też z kimś innym.

          I do tego się ten problem sprowadza. Malagracjo, wyjątkowo mało wiesz
          o reakcjach międzyludzkich i masz chyba skrajnie osłabioną
          inteligencję emocjonalną. To Ci w życiu nie pomaga. Brakuje Ci
          naturalnego odruchu - wzajemnej pomocy. Ludzie zwykle chętnie
          pomagają tym, którzy pomogli im. Ale jeśli zorientują się, że wśród
          altruistów jest egoista, to będzie to jedyna osoba, której wyjątkowo
          już więcej nie pomogą. I nie ma co się dziwić.
      • jul-kaa Re: I ostatnia rzecz. 30.04.09, 17:11
        malagracja napisała:

        > Po wpisaniu frazy w google.com wyskakuje mi bardzo duzo wynikow. Szablony,
        > wykroje - są. Bez zadnego problemu: [kopiuj - wklej]
        >
        > sweingpatterns.com
        > freepatterns.com
        > home.earthlink.net
        > mccall.co
        > costumes.org
        > yesterkints.com
        >
        > Jakby komus zalezalo, to by sobie znalazł bez problemu.

        Gdybym była złośliwa, stwierdziłabym, ze literowki to celowe dzialanie.
        Przynajmniej eliminuje dziewczyny, ktore nie znaja angielskiego...
        nie sweingpatterns.com a sewingpatterns.com
        nie yesterkints.com a yesterknits.com
        nie mccall.co a mccall.com

        Ale nie chce być złośliwa, więc przemilcze.
        • koza-1985 Re: I ostatnia rzecz. 30.04.09, 18:28
          :)
        • malagracja Re: I ostatnia rzecz. 01.05.09, 20:52
          Przepraszam za literowki.
          • eponak Re: I ostatnia rzecz. 01.05.09, 20:58
            malagracja napisała:

            > Przepraszam za literowki.
            >
            Pardon, ale czemu w takim razie napisałaś kopiuj-wklej? Dla ozdoby posta?
            Generalnie ciężko mi sobie wyobrazić spisywanie z pamięci linków (nie żebym
            miała z nią problemy, ale wolę pamiętać istotniejsze rzeczy niż adresy
            internetowe).
    • kuraiko mmm-mm ---> odpowiedziałam na maila n/t 30.04.09, 18:46
    • madzioreck To było po prostu paskudne :( 01.05.09, 12:53
      Następnym razem, jak się zetniesz z rodzicami, chłopakiem, psychologiem i kim
      tam jeszcze, to też powiemy Ci, żebyś sobie wyguglała rozwiązanie, bo na pewno
      jest, a my mamy, ale Ci nie damy :(
      Jak w przedszkolu, słowo daję :(
      • prostokvashino Bardzo dobrze, że został po tym ślad 03.05.09, 19:59
        Tak czytałam ta pyskówkę i czemuś mnie to nie dziwiło. Bardzo dobrze, że przeniosłyście to na STOFF.
        Zachowanie malejgracji jest żenujące.
        I podejrzewam, jak większość tutaj, że sporo z jej postów - to zwykłe 'opowieści' osoby, która chyba jeszcze nie dojrzała.
        Nie wiem czemu, ale od jakiegoś momentu wydawało mi się, ze jest malejgracji wszędzie za dużo. I to nie w ten sam sposób dużo, jak turzycy, czy butters, czy innej osoby pomagającej dziewczynomi wnoszącej dużo merytoryki na forum. Ale dużo takich kometarzy od czapy, albo co lepsza puczających (w którymś wątku o tym pisałam).
        Po-prostu olać dziewczynę i będzie musiała poszukać innego miejsca do lansu i fantazjowania.
        • koza-1985 Re: Bardzo dobrze, że został po tym ślad 03.05.09, 21:23
          też tak uważam, choć brałam udział w tej pyskówce, miałam nadzieję, że
          to ma sens, tzn że malagracja coś zrozumie, ale nie. brnęła w to
          dalej i nastał po prostu moment, w którym odważyłyśmy się napisać parę
          nieprzyjemnych słów, na które "grabiła" sobie od jakiegoś czasu.

          mnie jest osobiście przykro, ale nie ukrywałam złości z zaistniałej sytuacji.
          jak widać z resztą czytam ciągle ten wątek i komentuję, bo mnie po prostu
          ruszył :/
          • mmm-mm Re: Bardzo dobrze, że został po tym ślad 03.05.09, 22:34
            Wiele z nas napisalo pare postow, ktorych zaluje, m.in. ja. Kazda jakakolwiek
            jej wypowiedz dzialala mi od poczatku na nerwy. Nie znam jej, nigdy nie
            widzialam, no to cos musialo byc nie tak i to nie ze mna. Tylko czekalam kiedy
            przestanie serwowac przeslodzone ciasteczka.
        • pierwszalitera Re: Bardzo dobrze, że został po tym ślad 04.05.09, 00:35
          prostokvashino napisała:

          > Nie wiem czemu, ale od jakiegoś momentu wydawało mi się, ze jest malejgracji ws
          > zędzie za dużo. I to nie w ten sam sposób dużo, jak turzycy, czy butters, czy i
          > nnej osoby pomagającej dziewczynomi wnoszącej dużo merytoryki na forum. Ale duż
          > o takich kometarzy od czapy, albo co lepsza puczających (w którymś wątku o tym
          > pisałam).

          To, że było jej sporo nie jest jeszcze problemem, bo nawet jak ktoś nie wnosi wiele merytorycznie, to zawsze może być po prostu zabawny, ciekawy do czytania, mieć jaką wartość kumunikacyjną, w końcu chodzi też o zabawę. Przy malejgracji od dłuższego czasu mam jednak wrażenie, że wiele po prostu zmyśla. Wiele jej informacji służy tylko i wyłącznie zdobywaniu uwagi uczestniczek forum i szukaniu akceptacji, której brakuje jej w realu. Na różne sposoby. Czasem dramatyzuje wyolbrzymiając problemy z jej nastoletniego życia, chce być uważna za dorosłą, więc często kokietuje nieco teatralnym erotycznym stylem, czasem daje złote rady innym, mniej zaradnym koleżankom, używając tonu emerytowanej nauczycielki ( w ogóle nie pasuje do młodej dziewczyny), a czasem potrzebuje koniecznie podziwu i chwali się przeszłymi i przyszłymi osiągnięciami w życiu prywatnym i szkolno- zawodowym. Mało autentyczne to wszystko. Biznes na staniki to taka przechwalanka. I czasem stosuje metodę pijawki, tzn. podkleja się pod osoby uchodzące za godne podziwu. Jej okrzyki, mniej lub bardziej pasującego w kontekście, zachwytu dla Effuniaka są wszędzie do znalezienia. W jej wyobraźni trochę tego splendoru Ewy spada wtedy też na nią. ;-)
          • plica buhhhahhaha 04.05.09, 19:52
            to tez jest paradne. po calej tej pyskowce. takie "wiecie, ja tej małej to od pocztąku nie lubiłam" "ja też!" "ja też!" malagracja zarobila doglebna analize. poprzednią chyba zaliczyla kuraiko. kto jeszcze?
            • dziudziulek Re: buhhhahhaha 04.05.09, 20:58
              plica, Ciebie to naprawdę bawi?
              chciałabyś być w skórze którejś z nich?
              współczuję i jednej, i drugiej (historię z kuraiko musiałam przegapić), bo nie
              chciałabym przeczytać o sobie takich rzeczy, nawet jeślibym na nie zasłużyła
              • koza-1985 Re: buhhhahhaha 04.05.09, 21:37
                ja się tego wątku wstydzę :/
              • plica Re: buhhhahhaha 04.05.09, 21:58
                dziudziulek napisała:

                > plica, Ciebie to naprawdę bawi?
                > chciałabyś być w skórze którejś z nich?
                > współczuję i jednej, i drugiej (historię z kuraiko musiałam przegapić), bo nie
                > chciałabym przeczytać o sobie takich rzeczy, nawet jeślibym na nie zasłużyła

                naprawde. chociaz to raczej mieszanka uczuc. zazenowanie, litosc, zmieszanie i smiech wlasnie.
                ja osobiscie nie wspolczuje. no strasznie chciałam, do czego sie juz wczesniej przyznalam, ale nie moge no. oczywiscie, ze nie chcialabym byc na ich miejscu, naprawde nie wiem czy opuscilabym to forum na zawsze, czy bym sie smiertelnie obrazila, czy dla rownowagi nagadala pierwszejliterze i madzioreckowi.
                i jesli juz, to bardziej zabawne sa dla mnie te komentarze "zawsze jej nie lubilam" niz reszta.
                • kuraiko Re: buhhhahhaha 05.05.09, 00:15
                  "czy dla rownowagi nagadala pierwszejliterze i madzioreckowi."
                  nie wiem czy to możliwe :DDD osoba, która potrafi nagadać
                  pierwszejliterze zasługuje na Nobla, bez kitu xD
                  • agafka88 Re: buhhhahhaha 05.05.09, 00:21
                    kuraiko napisała:

                    > "czy dla rownowagi nagadala pierwszejliterze i madzioreckowi."
                    > nie wiem czy to możliwe :DDD osoba, która potrafi nagadać
                    > pierwszejliterze zasługuje na Nobla, bez kitu xD

                    Oj, myślę, że Tyrzyca jest blisko Nobla ;)
                    • pierwszalitera Re: buhhhahhaha 05.05.09, 00:42
                      agafka88 napisała:

                      > Oj, myślę, że Tyrzyca jest blisko Nobla ;)


                      Nie wypowiedziałam jeszcze ostatniej litery. ;-)
                    • kuraiko Re: buhhhahhaha 05.05.09, 01:17
                      ja myślę, że tutaj obie strony są równorzędne xD
            • mmm-mm Re: buhhhahhaha 04.05.09, 21:58
              Juz widze te tlumy forumek zgadzajace sie ze mna, ze ta dziewczyna jest be przed
              afera. No bo jak to: tu przydatny watek zalozy, za pare dni nowy, taka mila itd.
              I co tu z taka zrobic? A ta historia z dyr., ktory mowi jej, ze jest
              najladniejsza dziewczyna w szkole to bujda nad bujdami. Dyrektor w jakiejkolwiek
              szkole pokazuje sie tylko na najwazniejszych akademiach czy tez jak ma przemowic
              przed jakims waznym ogolnokrajowym testem. Przemknie korytarzem, czasem zwroci
              uwage na nieodpowiedni ubior ucznia (jak sa mundurki). Uczniami i innymi
              wewnatrz szkolnymi sprawami zajmuje sie zastepca, ktory nie sadze by mial ochote
              na osmieszenie sie na duza skale:) Jak juz zmyslac to do ludzi, ktorzy nie maja
              pojecia o czym gadamy ani nie moga tego latwo sprawdzic.
            • pierwszalitera Re: buhhhahhaha 04.05.09, 22:05
              plica napisała:

              > to tez jest paradne. po calej tej pyskowce. takie "wiecie, ja tej małej to od p
              > ocztąku nie lubiłam" "ja też!" "ja też!" malagracja zarobila doglebna analize.
              > poprzednią chyba zaliczyla kuraiko. kto jeszcze?

              A co ma do tego lubienie? Ciągle się lubić wszyscy musimy, czy co? I skąd wyciągasz wnioski, że dziewczyny nie lubię? Po prostu uważam, że zmyśla i fantazjuje. Niejednokrotnie też coś jej odpowiedziałam, robiąc sobie w malejgracji osobistego wroga. ;-) Jak się wystawia publicznie w internecie, to nie może liczyć tylko na ciepłe kluchy. ;-) A kuraiko ma może i marudne fazy, ale w sumie jest zabawna i tego marudzenia jest ostatnio jakby mniej i kto wie, czy właśnie dyskusja na jej temat jej odrobinę nie pomogła? Całkiem możliwe też, że moje analizy są lekko przerysowane, ale wyraźne słowa dają ludziom często lepiej do myślenia, niż głaskanie, albo olanie.
              • kuraiko Re: buhhhahhaha 05.05.09, 00:20
                no ja teraz się często powstrzymuję przed napisaniem pewnych
                rzeczy ;) a i ile można smędzić na te same tematy xD (no chyba że o
                tym, że nadal mi biust maleje :P)
                poza tym obejrzałam dzisiaj "Happy go lucky" i powinnam się nawrócić
                na optymistyczne myślenie xD
                • agafka88 Re: buhhhahhaha 05.05.09, 00:25
                  kuraiko napisała:

                  > no ja teraz się często powstrzymuję przed napisaniem pewnych
                  > rzeczy ;) a i ile można smędzić na te same tematy xD (no chyba że o
                  > tym, że nadal mi biust maleje :P)
                  > poza tym obejrzałam dzisiaj "Happy go lucky" i powinnam się nawrócić
                  > na optymistyczne myślenie xD

                  Kuraiko brzmisz ostatnio jakoś bardziej pozytywnie i cieszy mnie to. I
                  przynajmniej nie kończysz już każdego zdania emotką :( lub :/. ;) Mam nadzieję,
                  że w życiu też tak jest, a nie jest to tylko powstrzymywanie się przed pisaniem.
                  Trzymam kciuki :)

                  Biust z pewnością "odrośnie" ;)
                  • kuraiko Re: buhhhahhaha 05.05.09, 00:53
                    mam nadzieję, że odrośnie ;)
                    w wątku o grupie wsparcia pisałam o swoim aktualnym problemie, na
                    szczęście w tamtym przypadku jest lepiej i pewnie dlatego mi się
                    optymistycznie zrobiło ;)
                • pierwszalitera Re: buhhhahhaha 05.05.09, 00:40
                  kuraiko napisała:

                  > poza tym obejrzałam dzisiaj "Happy go lucky" i powinnam się nawrócić
                  > na optymistyczne myślenie xD

                  Jupiiii! :-D Jeszcze pół roku temu nie byłaś w stanie napisać takiego optymistycznego zdania. :-) Lubię cię kuraiko! :-)
                  • kuraiko Re: buhhhahhaha 05.05.09, 00:58
                    ;) to pewnie taka huśtawka. na mnie oddziałują pewne zdarzenia, jak
                    jest z czymś źle, to od razu ładnie to przekładam na inne sfery,
                    takie zamienne dołowanie się, pewnie wiesz co mam na myśli, chodzi o
                    problemy zastępcze. jak jest lepiej w jakimś aspekcie, to nagle te
                    problemy znikają. inna sprawa, że czasem są poważniejsze problemy i
                    nagle człowiek przestaje się przejmować pier**łami.
                    no mam dobry humor xD
                    • agafka88 Re: buhhhahhaha 05.05.09, 01:11
                      kuraiko napisała:

                      > no mam dobry humor xD

                      Widzisz kuraiko, kiedy jesteś happy, pierwszalitera nie jest taka ostatnia, więc
                      całe forum się cieszy ;)
                • plica Re: buhhhahhaha 05.05.09, 07:34
                  > poza tym obejrzałam dzisiaj "Happy go lucky" i powinnam się nawrócić
                  > na optymistyczne myślenie xD

                  to to da sie obejrzec? probowalam dwa razy i odpadłam :(
              • plica Re: buhhhahhaha 05.05.09, 07:33
                "nielubienie" to taki skrot - tego wszystkiego coscie (cosmy?) jej napisaly :)
                np. spadaj ze swoimi problemami, fantazjujesz, nie jestes przezroczysta itd. taki uprzedszkalający zwrot :)
                • effuniak to i ja się wypowiem , a co ! 05.05.09, 08:40
                  Widziałam Malagrację w realu i powiem Wam moje drogie, że rzeczywiście jest
                  piękną dziewczyną.
                  Smukła i wiotka jak trzcinka z pięknymi, lekko kręconymi włosami aż do pupy i
                  niezwykle kształtnym dużym biustem
                  Ma twarz lekko kapryśnej dziewczynki i mimo, że każdy preferuje inny typ urody
                  to akurat jej uroda należy do takich, które podobają się większości osób
                  Że jest trochę egzaltowana ?
                  No cóż, ma dopiero 18 lat więc ma do tego pełne prawo .
                  Nie podoba Wam się, że nie chcała podzielić się swoja wiedzą ad wykrojów - a nie
                  można było tego zwyczajnie zlekceważyć ?
                  Moim zdaniem wyciąganie na wierzch jej problemów osobistych to zdecydowanie
                  strzał poniżej każdego pozimu i nikt nie powinien sięgać o takie argumenty !!!
                  A myślisz Pierwszalitero, że Twoje posty dot Chantel nie są solą w oku innych
                  forumek ? Wszak to firma nie promowana tutaj , prawda ?

                  Aha... mój ojciec był dyrektorem w szkole mojej mamy a ja jestem baaaaardzo
                  wczesnym wcześniakiem bo urodziłam się niespełna dwa miesiące po ślubie -
                  czekali na uprawomocnienie rozwodu taty
                  • anna-pia Re: to i ja się wypowiem , a co ! 05.05.09, 12:35
                    effuniak napisała:

                    > Widziałam Malagrację w realu i powiem Wam moje drogie, że rzeczywiście jest
                    > piękną dziewczyną.
                    > Smukła i wiotka jak trzcinka z pięknymi, lekko kręconymi włosami aż do pupy i
                    > niezwykle kształtnym dużym biustem
                    > Ma twarz lekko kapryśnej dziewczynki i mimo, że każdy preferuje inny typ urody
                    > to akurat jej uroda należy do takich, które podobają się większości osób

                    I niech sobie będzie piękna, amen :)

                    > Że jest trochę egzaltowana ?
                    > No cóż, ma dopiero 18 lat więc ma do tego pełne prawo .

                    Tiaaa...

                    > Nie podoba Wam się, że nie chcała podzielić się swoja wiedzą ad wykrojów - a ni
                    > e
                    > można było tego zwyczajnie zlekceważyć ?

                    A po cholerę zachowuje się jak dwulatek, pisząc "wiem, ale nie powiem"? Zaczęła
                    głupio się zachowywać, to ma reakcję. Tu nie przedszkole.

                    > Moim zdaniem wyciąganie na wierzch jej problemów osobistych to zdecydowanie
                    > strzał poniżej każdego pozimu i nikt nie powinien sięgać o takie argumenty !!!

                    Niestety, Malagracja musi liczyć się z tym, że opisywanie osobistych problemów
                    na otwartym forum nie jest mądre.

                    > A myślisz Pierwszalitero, że Twoje posty dot Chantel nie są solą w oku innych
                    > forumek ? Wszak to firma nie promowana tutaj , prawda ?

                    1. Chantelle, nie Chantel
                    2. Pierwszalitera promuje Chantelle, która to firma nie spełnia wymogów
                    stawianych przez LB i LMB, więc trudno, żebyśmy Pierwsząliterę zachęcały do
                    takich działań.

                    >
                    > Aha... mój ojciec był dyrektorem w szkole mojej mamy a ja jestem baaaaardzo
                    > wczesnym wcześniakiem bo urodziłam się niespełna dwa miesiące po ślubie -
                    > czekali na uprawomocnienie rozwodu taty
                    >

                    I co z tego? Przyjaciółka mojej teściowej, piąte dziecko swoich rodziców, była
                    ich pierwszym ślubnym, a urodziła się gdzieś w latach 40. XX wieku. Czy
                    sugerujesz, Ewo, że jakiś skandal gdzieś się kryje w twojej historii? Tylko
                    gdzie, bo ja tego nie widzę, ale pewnie jestem zbyt tolerancyjna i zbyt wiele
                    już widziałam.
                  • kuraiko Re: to i ja się wypowiem , a co ! 05.05.09, 13:34
                    a co do tego wszystkiego ma uroda? Malagracja tyle razy opisywała
                    swoje walory, że większość z nas chyba zna je na pamięć i raczej nie
                    neguje. jeśli ktoś mówi, że jest piękny, szczupły i ma duży biust,
                    to jak można to zanegować nie widząc kogoś na oczy.
                    co innego jak ktoś wkleja swoje foto jak ja i nagle się dowiaduje,
                    że prawdopodobnie nie mówi prawdy o swojej wadze, bo wygląda na 10kg
                    więcej :P
                    albo jak ktoś pisze o sobie "jestem gruba, mam grube nogi", a potem
                    na zdjęciu widzimy figurę modelki (tak takie przypadki też
                    widziałam ;) )

                    no tylko nie rozumiem, po co przywołanie wyglądu Małejg. jakby to
                    miało cokolwiek wspólnego z "akcją" z wykrojami
                  • pinupgirl_dg Re: to i ja się wypowiem , a co ! 05.05.09, 14:45
                    Drogi Effuniaku,

                    pewne zasady obowiązują nie tylko starych, brzydkich i z obwisłym biustem. Pomachanie komuś cudzą własnością przed nosem i zasugerowanie, że nie dla psa kiełbasa rzeczywiście nie zasługuje na komentarz, zgadzam się. W urodę Małej Gracji nie wątpię, w końcu na Lobby jest sporo pięknych dziewczyn.
                    A że dyskusja zalicza niebezpiecznie niskie loty - to bardzo przykre.
                    Miałam przyjemność współpracować z Małą Gracją i muszę powiedzieć, że jestem pod wrażeniem jej zapału i determinacji, oraz bardzo ciekawych pomysłów. Życzę jej, by udało się je zrealizować. Jednak uważam, że czasami Mała Gracja bardzo lekko traktuje prawa autorskie i powinna na to zwrócić większą uwagę, zwłaszcza jeśli chce rozkręcić własny biznes.

                    Z pozdrowieniami - PinUp
                    • luliluli piernik i wiatrak 05.05.09, 15:19
                      wtrącę się, choć jam nie Effuniak;)
                      a co ma malejgracji głupi tekst "mam wykroje, ale ich nie dam" do:
                      - sposobu traktowania przez nią praw autorskich,
                      - noszenia 10cm szpilek,
                      - problemów rodzinnych,
                      - urody
                      - itd.?
                      Moim zdaniem w tym wątku chodzi o to, że zachowała się głupio i na
                      wyrażeniu swojej opinii w tej kwestii możnaby spokojnie pozostać.
                      KROPKA
                      Ta cała wykrojowa akcja to chyba nie jest wystarczający powód do
                      tego, by teraz analizować każde wypowiedziane przez nią na forum
                      słowo. Po co pisanie w stylu "nigdy jej nie lubiłam, a
                      teraz...", "jest taka i owaka" itd. To nie jest forum o
                      psychoanalizie, ani ranking na najbardziej kryształową osobowość.
                      Jak kiedyś zapragnę sprawdzić, co sądzą o mnie inni, palnę jakąś
                      głupotę na LB i będę miała szansę przeczytać o swoich
                      wyczynach/cechach/sposobie bycia
                      (życia)/charakterze/wyglądzie/kolorze włosów/etc. do piątego
                      pokolenia wstecz???
                      • pinupgirl_dg Re: piernik i wiatrak 05.05.09, 15:53
                        luliluli napisała:

                        > wtrącę się, choć jam nie Effuniak;)
                        > a co ma malejgracji głupi tekst "mam wykroje, ale ich nie dam" do:
                        > - sposobu traktowania przez nią praw autorskich,
                        > - noszenia 10cm szpilek,
                        > - problemów rodzinnych,
                        > - urody
                        > - itd.?


                        Postawa "wiem, ale nie powiem" zawsze jest irytująca. Zwłaszcza, gdy za nią idą
                        pouczające teksty w stylu "nie bądź leniwa". A że Mala Gracja nie odmówiła tych
                        linków z czystej złośliwości, tylko dlatego, ze zamierza szyć na ich podstawie
                        temat praw autorskich sam wypłynął.
                        O problemach rodzinnych i szpilkach nie wspominałam, co do urody to chyba jasno
                        wynika z mojej wcześniejszej wypowiedzi, że podzielam Twoje zdanie.
                        • luliluli Re: piernik i wiatrak 06.05.09, 07:50
                          > O problemach rodzinnych i szpilkach nie wspominałam, co do urody
                          to chyba jasno
                          > wynika z mojej wcześniejszej wypowiedzi, że podzielam Twoje
                          zdanie.

                          oczywiście, przepraszam, Twój post posłużył mi jedynie jako jeden z
                          przykładów, ale chodzi mi o coś szerszego, co przewija się przez
                          cały ten wątek:)
                      • kura17 Re: piernik i wiatrak 05.05.09, 16:00

                        > Jak kiedyś zapragnę sprawdzić, co sądzą o mnie inni, palnę jakąś
                        > głupotę na LB i będę miała szansę przeczytać o swoich
                        > wyczynach/cechach/sposobie bycia
                        > (życia)/charakterze/wyglądzie/kolorze włosów/etc. do piątego
                        > pokolenia wstecz???

                        dokladnie tak

                        w dodatku bedzie Ci to wypominane do smierci (no prawie...)
                        "a co ma piernik do wiatraka??" "no jak to co, przeciez WTEDY napisalas to-a-to,
                        to co TERAZ, z czyms-calkiem-innym sie dziwisz???"...

                        ba, nie musisz nawet robic glupoty, wystarczy wyrazic (grzecznie) swoje zdanie,
                        z ktorym wiekszosc LB sie nie zgadza...
                        • kuraiko Re: piernik i wiatrak 05.05.09, 17:21
                          "w dodatku bedzie Ci to wypominane do smierci (no prawie...)"
                          no pewnie ;) ja np wiem, że nie mam już po co się starać o dostęp do
                          galerii, bo niektóre osoby mi nie zapomną pewnej sprawy za którą i
                          tak ze skruchą przeprosiłam. a ja nie mam zamiaru się kajać przez
                          rok czasu, sorry :P
                          • martvica Re: piernik i wiatrak 05.05.09, 17:54
                            A wysłałaś zgłoszenie, czy z góry przyjęłaś że nie zostanie zaakceptowane?
                            • agafka88 Re: piernik i wiatrak 05.05.09, 17:57
                              martvica napisała:

                              > A wysłałaś zgłoszenie, czy z góry przyjęłaś że nie zostanie zaakceptowane?

                              Ja nie kuraiko, ale powiem, że wysłała ;)
                          • turzyca Re: piernik i wiatrak 05.05.09, 20:18
                            Kuraiko, z tego co mi wiadomo, to nie chodzi o przeszlosc, chodzi o terazniejszosc.
                            • effuniak To ja z uporem maniaka jeszcze dodam 06.05.09, 07:05
                              O urodzie Małejgracji napisałam nie po to byście się nią zachwycały tylko by
                              potwierdzić, że rzeczywiście jest pięknym dziewczęciem co podczas dyskusji
                              zostawało poddane w wątpliwość jako wymysł jej wyobraźni
                              O przygodzie moich rodziców - bo któraś z Was napisała, że dyrektor nie zwraca
                              uwagi na urodę swoich uczennic
                              Pierwszalitero - mnie nie przeszkadza że podoba Ci się Chantell - mnie też się
                              podoba. Chciałam Ci tylko uzmysłowić, że i Ty byłaś poddana niezwykle wnikliwej
                              analizie włącznie z przeszukiwaniem netu w Twojej sprawie
                              Nie czepiam się promowania jakichkolwiek marek bo co mnie to...
                              Moje wyroby i tak się obronią (kiedy już będą dostępne :DD)
                              Problemy domowe/osobiste - tak, to była totalna głupota ze strony Malagracji, że
                              Wam się zwierzyła i zaufała
                              Stąd płynie nauka i dla innych - NIGDY NIE BĄDŹ TAK DURNA BY SIĘ ZWIERZAĆ BO
                              WSZYSTKO CO POWIESZ BĘDZIE UŻYTE PRZECIWKO TOBIE
                              Nadal uważam, że można było zwrócić jej uwagę bez wyciągania na wierzch
                              wszelkich "brudów"
                              Wystarczyło użyć zwrotu - problemy osobiste - ale pewnie nie byłoby tak
                              spektakularnie, prawda ?
                              Turzyco - postąpiła nieładnie, ale pojechano po niej bez pardonu i jak Cię znam,
                              to z pewnością też tak uważasz
                              • maheda No właśnie... 06.05.09, 09:23
                                Pomijam dyskusję o Malagracji, bo mnie ona wcale nie tyka.
                                Uznałyśmy, że dobrze będzie tutaj kopiować wybrane wyrzucane wątki z LB, żeby
                                potem ktoś, przeciw komu wysuwane są zastrzeżenia, nie mógł powiedzieć "ależ ja
                                nic takiego nie mówiłem/-am".

                                effuniak napisała:

                                > WSZYSTKO CO POWIESZ BĘDZIE UŻYTE PRZECIWKO TOBIE

                                Może nie tak ostro, bo nie zawsze jest wykorzystywane.
                                Ale na pewno trzeba pamiętać, że MOŻE BYĆ UŻYTE PRZECIW TOBIE.
                                Oczywiście, że tak! Dlatego dobrze jest się NAJPIERW zastanowić, a dopiero
                                PÓŹNIEJ pisać.

                                Mam tego pełną świadomość, Ty zapewne też i inne dziewczyny też powinny ją mieć.
                                Uświadamianiu tego dzieciom służy akcja "Dzieci w sieci" - wszyscy dorośli
                                powinni sobie już z tego zdawać sprawę.

                                Przecież - tak samo, jak my wszystkie, stosujesz dokładnie tę samą zasadę :-)
                                Są osoby, które oceniasz (także negatywnie) właśnie po tym, co napisały na forum
                                albo po tym, co z tego forum wycięły.

                                Zawsze znajdą się osoby, którym nie będzie pasował czy to sposób załatwiania
                                spraw okołobiznesowych, czy to sposób prowadzenia forum, czy to jeszcze coś innego.

                                Dlatego myślę, że nie ma co bić piany - każda z nas niech robi swoje w sposób,
                                który uważa za słuszny, i tyle.
                                • effuniak Mahedo. 06.05.09, 09:31
                                  Ale argumenty jakie zostały użyte przeciw Malagracji są strzałem poniżej pasa i
                                  obie o tym doskonale wiemy
                                  • effuniak Re: Mahedo. 06.05.09, 09:39
                                    Może dlatego mnie to tak rusza, że sama mam córkę, która może kiedyś trafić na
                                    takie przyjazne forum i zwierzyć się ze swoich nastoletnich, wyolbrzymionych
                                    problemów a potem oberwać jak Malagracja
                                    Nie uda nam się w pełni ustrzec córek przed takimi sytuacjami i wiwmy o tym obie
                                    Malagracja nie mogła wiedzieć, że w takiej fajnej, sprzyjającej zwierzeniom
                                    atmosferze spotka ją wywlekanie jej problemów w dyskusji o czymś zupełnie innym
                                    To jest tak, jak komuś braknie argumentów to zaczynają się wycieczki osobiste
                                    • maheda Effuniaku 06.05.09, 10:11
                                      Moja córka już teraz jest (mało)nastoletnia i już zaczyna się oglądanie różnych
                                      for i uczestnictwo w niektórych.

                                      Jeśli na jakimkolwiek forum najpierw powywleka swoje sprawy najprywatniejsze, a
                                      potem się zachowa jak gówniara, to jej się oberwie - i słusznie. Takie jest
                                      życie, niestety, i również świetnie o tym wiemy.

                                      Życie nie jest sprawiedliwe i bardzo często się w nim dostaje w dupę bardziej,
                                      niż się zasłużyło.
                                      Nie uchronię swojej córki od tego. Ani Ty swojej też nie uchronisz.
                                      A im wcześniej moja córka się przekona na własnej skórze, że tak bywa, tym
                                      szybciej nabierze rozumu i albo nie będzie paplać na prawo i lewo o swoich
                                      problemach, albo zastanowi się porządnie, zanim napisze coś głupiego - względnie
                                      nauczy się wycofywać z głupio chlapniętego tekstu (bo przecież każdemu się
                                      zdarza) i za niego przepraszać. Albo nauczy się nie odpowiadać na zaczepki,
                                      które pojawiają się po głupio chlapniętych postach.
                                      Ze wszystkiego jest jakieś wyjście, ale trzeba się tego nauczyć.

                                      Niestety - tak to już jest, że na cudzych doświadczeniach żaden człowiek nie
                                      potrafi się niczego nauczyć, sam sobie musi pupę stłuc, i to nieraz bardzo boleśnie.
                                      • effuniak Re: Effuniaku 06.05.09, 10:17
                                        Ojjjj....czasem nawet baaaaardzo boleśnie ....

                                        Tylko, że my, kobiety zgromadzone tutaj chyba jednak powinnyśmy czasem wstrzymać
                                        lejce

                                        no, może teraz wychodzi moja naiwność ale ja naprawdę w to wierzę 1
                                        • maheda Re: Effuniaku 06.05.09, 10:19
                                          Myślę, że żadnej z nas nie wychodzi trzymanie lejców do końca.
                                          Nie jesteśmy Bogami, tylko ludźmi.

                                          No, to się zabieram do roboty, koniec gadulenia.

                                          Miłego dnia! :)
                              • turzyca Re: To ja z uporem maniaka jeszcze dodam 06.05.09, 20:19
                                effuniak napisała:

                                > Turzyco - postąpiła nieładnie, ale pojechano po niej bez pardonu i jak Cię znam
                                > ,
                                > to z pewnością też tak uważasz

                                Kazdy odpowiada za swoje wlasne uczynki, slowa i zaniedbania. W tym wypadku jak
                                i w kazdej innej dyskusji na forum braly udzial konkretne osoby, ktore napisaly
                                konkretne rzeczy, i wystawily sobie okreslone swiadectwo. Jak zreszta kazdym
                                napisanym (i nienapisanym) postem. I jesli ktos bedzie ciekawy, co reprezentuje
                                soba dana osoba, to bedzie mogl sam sprawdzic i ocenic.
                            • kuraiko Re: piernik i wiatrak 06.05.09, 13:52
                              ale chodzi Ci o posta kury17 czy mojego? bo jeśli ja piszę o galerii
                              to mam na myśli, że nie dostałam kiedyś dostępu i uważam, że nie ma
                              sensu, abym prosiła jeszcze kiedykolwiek. a jeśli chodzi o "moją"
                              teraźniejszość, to nie zauważam, żebym robiła jakieś akcje które
                              mogłyby zagrozić forumkom :P

                              a kura17 napisała chyba wyraźnie, że chodzi o to, że na lobby jakieś
                              stare wypowiedzi mogą się ciągnąć za nami jak smród po gaciach.
                              w sumie jeśli chodzi o małągrację i jej wypowiedzi to możesz mieć
                              rację, że to nadal jest "teraźniejszość".
                              • turzyca Re: piernik i wiatrak 06.05.09, 20:10
                                > a kura17 napisała chyba wyraźnie, że chodzi o to, że na lobby jakieś
                                > stare wypowiedzi mogą się ciągnąć za nami jak smród po gaciach.

                                Wszedzie sie moga za nami ciagnac. Nie tylko na lobby, ale tez w kazdym miejscu
                                internetu i w kazdym kawalku naszego zycia. Ale kazdy jest odpowiedzialny za
                                swoje uczynki i wypowiedzi. Dlatego nalezy najpierw myslec, potem mowic/dzialac.
                                • kura17 Re: piernik i wiatrak 06.05.09, 20:48
                                  alez mi wcale nie chodzilo o wypowiedzi nieprzemyslane! skad taki pomysl? po
                                  prostu o wypowiedzi "niepoprawne politycznie" na LB.
                                  nie o zadne "rozrabianie", tylko o wypowiadanie (grzeczne) swojej opini, ktora
                                  sie wiekszosci nie podoba.

                                  uwazasz, ze takie sprawy powinny byc wciaz wywlekane przy okazji zupelnie innych
                                  dyskusji???

                                  ... a poza tym uwazam, ze kartagine nalezy zniszczyc...
                                  • turzyca Re: piernik i wiatrak 06.05.09, 22:31
                                    A czy ja mowie o rzeczach nieprzemyslanych? Ja mowie tylko, ze kazdy odpowiada
                                    za swoje uczynki. I musi ponosic ich konsekwencje. I jesli ktos np. decyduje sie
                                    ujawnic fragment prywatnej korespondencji, to nawet jesli w danej sprawie jest
                                    to postepowanie przynoszace jakis zysk, w jakis sposob sluszne, to musi sie
                                    liczyc z tym, ze konsekwencja bedzie czyjs brak zaufania do jego zdolnosci
                                    dotrzymania tajemnicy.
                                    I tak, uwazam, ze jesli taka osoba bedzie chciala miec dostep do czegos skrajnie
                                    prywatnego, gdzie dyskrecja jest bezwzglednie konieczna, to nalezy te sprawe
                                    przypomniec.

                                    Oczywiscie sporo tez zalezy od tego, jak dana osoba zachowa sie dalej, czy
                                    bedzie uwazala swoje postepowanie za sluszne, czy sie odetnie i postara sie
                                    naprawic wyrzadzone krzywdy. Ale to jest znowu odpowiedzialnosc za swoje
                                    uczynki, nic wiecej. I naprawde nie mozna oczekiwac, ze otaczajacy nas ludzie
                                    beda zlotymi rybkami zapominajacymi wszystko po 5 minutach.
                                    • kuraiko Re: piernik i wiatrak 07.05.09, 00:28
                                      jej mam nadzieję, że to nie o mnie piszesz, bo o ile sobie
                                      przypominam, to nie ujawniałam fragmentów prywatnej korespondencji xD
                                      chyba że ja mam jakąś paranoję i mam wrażenie, że to do mnie się
                                      cały czas pije w wypowiedziach typu Twoja powyższa
                                      • turzyca Re: piernik i wiatrak 07.05.09, 03:02
                                        No uderz w stol, nozyce sie odezwa. ;P Przyklad byl przykladowy, wprawdzie z
                                        zycia wziety, ale nie odnoszacy sie do naszego forum.

                                        Chyba faktycznie paranoja Ci sie zaczyna rozwijac.
                                        • luliluli Re: piernik i wiatrak 07.05.09, 08:25
                                          ja też myślałam, że chodzi o kuraiko, choć oczywiście nie słyszałam
                                          o żadnej podobnej historii:) piszę to, żeby zdjąć z biedaczki odium
                                          paranoi:D
                                          • effuniak luliluli 07.05.09, 09:26
                                            ...no kocham Cię coraz mocniej ....

                                            :DDD
                                            • luliluli Re: luliluli 07.05.09, 09:32
                                              nie spodziewałam się, że w tym wątku ktokolwiek wyzna komukolwiek
                                              miłość, a tu proszszsz;D
                                              • effuniak Re: luliluli 07.05.09, 09:34
                                                :)
                                                ...bo ja taka trochę niekonwencjonalna ale za to baaaaardzo niepokorna jestem :)
                                              • plica Re: luliluli 07.05.09, 15:33
                                                dziewczyno na co czekasz? wykorzystuj! bierz stanik i w nogi ;)
                                        • kuraiko Re: piernik i wiatrak 07.05.09, 22:35
                                          hehe tak myślałam, że może się pojawić tekst o nożycach :> a na
                                          serio, to przypomniałam sobie, że wklejałam ze dwie niezbyt fajne
                                          stanikowe rozmowy na gg, ale to mi jakoś nie podpadało pod casus, o
                                          którym napisałaś. jakkolwiek szczerze przyznam, że nawet przy
                                          wklejaniu tych wypowiedzi miałam pewne wątpliwości... ale to nie
                                          było takie bardzo złe, prawda?
                                          chodzi raczej o przypadek ujawnienia wypowiedzi na jakieś intymne
                                          tematy, lub też wypowiedzi przy jednoczesnym podaniu danych
                                          umożliwiających identyfikację autora słów?
                        • madzioreck Kurko kochana... 06.05.09, 18:56
                          kura17 napisała:


                          > ba, nie musisz nawet robic glupoty, wystarczy wyrazic (grzecznie) swoje zdanie,
                          > z ktorym wiekszosc LB sie nie zgadza...

                          O co właściwie Ci chodzi?
                          • kura17 Re: Kurko kochana... 06.05.09, 19:23
                            wydaje mi sie, ze wyrazilam sie jasno.
                            jesli ktos wypowie jakas opinie, ktora jest niepopularna na LB (czyli
                            "podpadnie"), to "smrod" ciagnie sie za ta osoba przez ruski rok i te
                            niepopularne poglady sa wyciagane, jak zajaczek z kapelusza prestigitatora, w
                            zupelnie do tego nie pasujacych momentach...

                            jesli NAPRAWDE nie wiesz, o czym pisze, to odezwij sie na priva, moge wyjasnic.
                            tutaj nie chcialabym juz wywlekac takich historii.
                            • effuniak Re: Kurko kochana... 06.05.09, 19:53
                              Masz rację, niestety masz rację .

                              Madziorku , ale mnie się naprawdę wydawało, że jesteśmy wolne od tych, jakże
                              ludzkich, ułomności

                              I spotkałam się nie raz ze zdziwieniem, że tak duża grupa kobiet tu funkcjonuje
                              w zgodzie i harmonii...i to zdziwieniem samych lobbystek, które zwykle miały
                              niezbyt fajne doświadczenia z koleżeństwem między kobietami

                              ot i tyle

                              Pozdrawiam serdecznie i te i tamte i owamte moje koleżanki w niedoli
                              stanikomaniaczej
                              • madzioreck Re: Kurko kochana... 06.05.09, 20:13
                                > Madziorku , ale mnie się naprawdę wydawało, że jesteśmy wolne od tych, jakże
                                > ludzkich, ułomności

                                Dziewczyny, ja właśnie usiłuję Wam wytłumaczyć, że tak się nie da. Nie ma
                                chodzących ideałów, a im większa grupa ludzi, tym łatwiej o zgrzyty. Ale to
                                chyba nie znaczy, że jestesmy stadem podłych bab i tylko sobie podopieprzać
                                lubimy. Raz na jakiś czas wybucha jakaś awanturka, z przyjaciółmi też zdarza się
                                pokłócić i powiedzieć o parę słów za duzo, i nie oznacza to końca przyjaźni.
                                A Wy tu wyskakujecie z dramatami, że nie ma harmonii. Nigdy nie będzie,
                                pogódźcie się z tym. W większosci jest normalnie, miło, spotykamy się tu
                                codziennie. Ale nie da się tak, żeby nie było starć, słów napisanych w gniewie
                                itp. Zdarza się najlepszym.
                            • madzioreck Re: Kurko kochana... 06.05.09, 20:17
                              Tak NAPRAWDĘ to wiem, tylko chciałam, żebyś to napisała tutaj. Sęk w tym, ze
                              chyba po prostu mam inne zdanie na ten temat, albo nie jestem pamiętliwa. Nawet
                              nie pamiętam, o co była awantura na LB, która mnie skłoniła do założenia STOFF.
                              Po prostu, nie pamiętam. Ale powtarzam po raz setny, jestesmy ludźmi, a nie
                              aniołami. Stety albo niestety.
                              • kura17 Re: Kurko kochana... 06.05.09, 20:52
                                ale o czym mialam napisac tutaj? bo teraz to ja nie rozumiem...
                                ja nie pisze o jakiejs jednej, konkretnej sytuacji, ale o powtarzajacym sie
                                schemacie...
                                i nie to, zebym byla pamietliwa, wrecz odwrotnie - to nie ja jestem za
                                wywlekaniem... chyba to tez wyraznie napisalam? ;)

                                a co do awantury o "offtopy" to tez nie pamietam dobrze... zwlaszcza, ze ja dosc
                                pozno sie zorientowalam, ze nowe forum powstalo ;)
                                • madzioreck Re: Kurko kochana... 06.05.09, 21:16
                                  No chodziło mi właśnie albo o konkrety, albo o ten schemat. Ale dajmy spokój, bo
                                  widzę, że pewne rzeczy po prostu inaczej postrzegamy. Nie zauważyłam gnojenia za
                                  odmienne zdanie, a dyskusja jest dyskusją i takimi prawami się rządzi, że jeden
                                  coś pisze, a drugi się nie zgadza. A może po prostu całkiem co innego uważamy za
                                  "atak".
                                  • kura17 Re: Kurko kochana... 06.05.09, 21:33
                                    ja za atak uwazam akcje typu: rozmawiamy o czyms, a tu nagle ktos pisze "ale w
                                    jakims tam watku tysiac lat temu posluzylas sie prowokacja i tutaj jest bardzo
                                    dobre miejsce, zeby wszytskim o tym przypomniec"

                                    nie pisalam o gnojeniu, bez przesady. ale o dlugim wypominaniu.

                                    o pisaniu rzeczy typu "w jakims tam watku wyrazilas niepoprawna politycznie na
                                    LB opinie, to nie dziw sie, ze 1001 lat pozniej, w totalnie innej sytuacji bez
                                    zwiazku, ktos cie niesympatycnie potraktuje, bo w koncu sama na to zasluzylas"

                                    albo o "psychoanalizy" w rozmowach niezwiazanyach "bo ty to potrafisz albo
                                    madrze pisac, albo rozpieprzac forum glupimi komentarzami" (i tutaj napomkniecia
                                    o jakiejs dawnej "aferze".

                                    to sa konkrety. do kazdego opisu jest konkretna sytuacja, konkretny nick.
                                    naprawde nie chce ich tutaj podawac.

                                    naprawde, nie chodzi mi o odmienne zdanie i o dyskusje, bo takowe lubie, nawet
                                    jak wszyscy sie ze mna nie zgadzaja ;)
                                    chodzi mi o wywlekanie takich dyskusji w calkiem nowych, zupelnie nie
                                    zwiazanych. a takich przykladow jest calkiem sporo (chocby te powyzej). czemu
                                    one sluza? ano wg mne niczemu, wiec nie do konca rozumiem, dlaczego sie pojawiaja.

                                    i masz racje, ze dyskusje tutaj, nawet te gorace, sa duzo bardziej kulturalne,
                                    niz gdzie indziej. generalnie to forum samo siebie nazywa "przyjaznym" :) i
                                    dlatego wlasnie takie zgrzyty, jak powyzsze, tym bardziej dziwia...
                                    ... ale, jak sama napisalas, nie jestesmy spoleczenstwem anielic...
                                • luliluli Re: Kurko kochana... 07.05.09, 08:12
                                  kura17 napisała:
                                  > a co do awantury o "offtopy" to tez nie pamietam dobrze...
                                  zwlaszcza, ze ja dos
                                  > c
                                  > pozno sie zorientowalam, ze nowe forum powstalo ;)


                                  eeeej, to offtopy powstały po jakiejś kłótni?? ja pamiętam, że
                                  powstały, bo chciało nam się gadać a nie było gdzie, dokładnie
                                  pamiętam sam dzień powstania! chyba że mam sklerozę:|
                                  • tfu.tfu Re: Kurko kochana... 07.05.09, 08:22
                                    nie po kłótni, tylko po offtopie ;)
                                    i chwała Madzioreck, że jej się chciało :)
                                    a tak a propos: fajnie sie czyta offtopy :)
                      • kuraiko Re: piernik i wiatrak 05.05.09, 17:27
                        z tego co zauważyłam, to w dyskusji problemy osobiste Małejgracji
                        wypłynęły w komentarzach typu "nie zdziw się, jak po tej akcji nikt
                        się nie przejmie twoimi problemami z..." i w sumie te wypowiedzi
                        dość logicznie pasują do całości dyskusji. na zasadzie, że osoba X
                        miała problem z tym, tym i tym i lobby jej pomogło, a teraz osoba X
                        nie chce się podzielić czymś użytecznym z lobby i rości sobie prawa
                        do trzymania tego w tajemnicy, więc lobby odpowiada, to na
                        przyszłość nie pisz o swoich problemach, jak jesteś takim psem
                        ogrodnika.
                        ja tak rozumiem kontekst pisania o 'prywatnych' sprawach
                      • turzyca Slowo o prawach autorskich 05.05.09, 20:15
                        Dyskusja o prawach autorskich byla jakims offtopem dyskusji o dzieleniu sie
                        zasobami netu, ale skoro spontanicznie temat wynikl to i spontanicznie byl
                        kontynuowany, co tlumaczy jego obecnosc w dyskusji.
                        Powiedzmy wprost: Prawa autorskie istnieja i naruszanie ich nie bedzie na lobby
                        w zaden sposob akceptowane. I nie ma o czym dyskutowac, lamania prawa popierac
                        nie bedziemy, wrecz staramy sie z nim walczyc. Jesli ktos chce lamac prawo i
                        publicznie to deklaruje, to nie powinien miec nadziei na pozytywny odzew ze
                        strony lobbystek.
                      • effuniak Kuraiko, Plica, Koza-1985 06.05.09, 08:03
                        Co Wy wniosłyście do Lobby takiego, że ośmielacie się innym wytykać branie a nie
                        dawanie
                        • luliluli Re: Kuraiko, Plica, Koza-1985 06.05.09, 08:29
                          nie galopuj tak, effuniak, każda z nich (i nas) wnisosła tyle, ile
                          mogła - w ratunkowym, w galerii, w wątkach producenckich/o sklepach
                          itd. Nie licytujmy się teraz, kto ile dał i ile w to miejsce wziął,
                          bo zaczyna być żenująco jak w TVN24;)
                          • effuniak Luliluli 06.05.09, 09:29
                            Jeśli uważasz, że ja galopuję to przyznaj, że one również
                            • luliluli Re: Luliluli 06.05.09, 10:14
                              ależ oczywiście! one - tzn. osoby które wytykają malagracji treść
                              jej starych postów (rodzina, szpilki, wygląd, wiek).

                              Byc może dlatego właśnie nie udzielam się w wątkach o
                              homoseksualiźmie, rasiźmie, tolerancji, mam stracha przed wątkiem
                              wsparciowym na stoffie (choć chyba zdarzyło mi się kiedyś tam
                              uzewnętrznić;) - boję się odkryć miękkie podbrzusze, albo posłużyć
                              się przykładami z życia, bo kiedyś to się może obrócić przeciwko
                              mnie...
                              Nigdy nie wiadomo, czy komuś nie podpadnę, prawda?:D
                              choć stoff uwielbiam, a LB mogłabym za wiele rzeczy podziękować:)
                              • luliluli Re: Luliluli 06.05.09, 10:19
                                zapomniałabym o najważniejszym - jak mawiała moja mama za czasów,
                                gdy byłam dzieckiem, a byłam najstarszą z rodzeństwa (ta jooooj co
                                za przykład! miękkie podbrzusze na wierzchu!!;))) - ktoś musi być
                                mądrzejszy i skończyć jałowe przerzucanie się prostymi oskarżeniami
                                spod jakiejkolwiek kreski na skali przyzwoitości:D
                              • effuniak Re: Luliluli 06.05.09, 10:22
                                i to mnie przeraża, co napisałaś !!!!

                                bo ja, głupia naiwniara, myślałam, że jestem w netowym niebie a ja niestety
                                nawet na milimetr od ziemi się nie oderwałam ....
                                Szkoda

                                Jest tutaj wiele fantastycznych kobiet, które mam szczęście znać osobiście ale
                                sa też i mniej fantastyczne ...ot, życie....

                                Starś Ewka i głupiaś ....i pewnie taka już zostanę ... i dobrze !

                                Ale i tak cieszę się , że Was znam

                                • effuniak the end 06.05.09, 10:25

                                • luliluli Re: Luliluli 06.05.09, 10:28
                                  my a raczej ja też się cieszę, że jesteście. Kilka osób też znam
                                  prywatnie i uważam, że są świetnymi ludźmi. Niemniej jednak jest nas
                                  tu bardzo dużo i - jak w życiu - zawsze trafi się ktoś mniej
                                  fantastyczny i trzeba się z tym liczyć. Taki urok otwartego forum i
                                  chyba ogólnie - obecności w sieci. Nie ma co się chować w skorupie,
                                  wystarczy tylko "zachować szczególną ostrożność" - że tak
                                  wykorzystam - chyba bezprawnie - prawa autorskie twórców kodeksu
                                  drogowego;)))
                                  • effuniak Re: Luliluli 06.05.09, 10:31
                                    hihihiiiiiii:D:D:D:D:D:D:DDDD

                                    Kocham Cię !!!!
                                    • martvica Re: Luliluli 06.05.09, 11:57
                                      effuniak napisała:
                                      > Kocham Cię !!!!

                                      I nie boisz się publicznie takich wyznań czynić? :D :D :D
                                • pierwszalitera Re: Luliluli 06.05.09, 11:09
                                  effuniak napisała:

                                  > bo ja, głupia naiwniara, myślałam, że jestem w netowym niebie a ja niestety
                                  > nawet na milimetr od ziemi się nie oderwałam ....
                                  > Szkoda

                                  Nic do ciebie Effuniak osobiście nie mam, ale nie wierzę, że jesteś taka naiwna, by faktycznie myśleć o netowym niebie. Akurat wyrabianie wyrzutów sumienia i próbowanie ściągniągnięcia na swoją stronę osób cieszących się na forum autorytetem (np.Turzyco - postąpiła nieładnie, ale pojechano po niej bez pardonu i jak Cię znam,to z pewnością też tak uważasz) na mnie nie działa. Ja jestem wyjątkowo niewrażliwa na próbę postawienia mnie do kąta. ;-) Jeżeli chcesz, możesz mi swoje niezadowolenie napisać wprost i konkretnie, nie musisz tego robić przez chantellowskie ogródki. Rozumiem, że masz potrzebę zaopiekowania się małągracją, ona też w pewnym sensie traktuje cię jako matkę i po wszystkich jej zachwytach na twój temat czujesz się może nawet w obowiązku. Ale malagracja może w każdej chwili sama się bronić, pisząc na forum, na którym nikt nie musi podawać wieku, zdecydowała się nie być dzieckiem. I wspominając jej cięcie moich postów, wiem że taką niezaradną osóbką nie jest. W żadnym miejscu nie pisałam też, że zmyśla o urodzie. Akurat wygląd zewnętrzny, który dała nam natura, nie był przedmiotem mojej krytyki. Niechby i miała stukilową nadwagą, to gdyby w co trzecim poście przypominała, że nosi szpilki, to też bym kiedyś napisała, że niedowierzam i pewnie tylko kokietuje. Nie zależy mi na obrzucaniu ludzi błotem, do tego znalazłabym sobie inne miejsce w necie, ale wyjątkowo drażni mnie obłuda. Niby wszystkie taką potrzebę harmonii mamy, a jak tylko znajdzie się gdzieś bardziej kontrowersyjny wątek, to zlatują się wszystkie jak kruki, by dodać swoje ziarno. Ja przynajmniej przyznaję się do tego, że agresja też należy do naszego życia i nie umartwiam się z tego powodu.
                                • madzioreck Re: Luliluli 06.05.09, 19:30
                                  Ewuś, bo to nie niebo, tylko forum, a my nie anioły, tylko ludzie ;) omylni i
                                  może mimo starań czasem tacy a nie inni.
                                  Wejdź sobie na forum Antykoncepcja czy moda, uroda... i zobacz, jak tam się
                                  odpowiada na "podstawowe" pytania. Jak tam dziewczyny potrafią kogoś zmieszać z
                                  błotem. Uważam, ze u nas jest cudownie, ale jesteśmy tylko ludźmi, najlepszym
                                  przyjaciołom zdarza się zranić drugą osobę kilkoma słowami. Nie oceniaj więc za
                                  surowo :)
                                • palacsinta Re: Luliluli 06.05.09, 20:09
                                  effuniak napisała:

                                  > bo ja, głupia naiwniara, myślałam, że jestem w netowym niebie a ja niestety
                                  > nawet na milimetr od ziemi się nie oderwałam ....
                                  > Szkoda
                                  >

                                  A ja przewrotnie zauważę, że dla mnie rozwój tej całej awantury jest dowodem, że jesteśmy w netowym niebie. Gdyby miała ona miejsce w przeciętnej internetowej społeczności, zamiast rzeczowych, poprawnych ortograficznie wypowiedzi podpisanych znanymi na forum nickami, miałybyśmy tutaj wiadro anonimowych pomyj, argumentów poniżej pasa, wulgarnych fotomontaży z wykradzionymi z galerii zdjęciami małejgracji itd. Małagracja ma szczęście, że za swoje nierozważne i brzydkie zachowanie została skarcona w taki sposób jak tutaj.

                                  Sądzę również, że trudno mówić o wywlekaniu jej prywatnych spraw, jeśli to ona sama (na ogólnodostępnym forum) nie szczędziła szczegółów swoich prywatnych problemów, kreując się jednocześnie na połączenie Sierotki Marysi z Dziewczynką z Zapałkami (na szpilkach). W świetle obecnej awantury okazało się po prostu, że ten wizerunek jest nie do końca prawdziwy.
                        • plica Re: Kuraiko, Plica, Koza-1985 06.05.09, 10:00
                          effuniak napisała:

                          > Co Wy wniosłyście do Lobby takiego, że ośmielacie się innym
                          wytykać branie a ni
                          > e
                          > dawanie

                          haha. wytykam komus branie? slowem sie nie odezwalam o tym ze
                          malagracja prawa autorskie lamie itd.
                          wysmiewam jedynie jej zachowanie na liska chytruska. mam a nie dam i
                          tyle.
                          poza tym pytanie genialne, bardzo sprytnie ukrycie wartosciujace -
                          nikt Tobie nie zada podobnego ;)
                          • effuniak Re: Kuraiko, Plica, Koza-1985 06.05.09, 10:04
                            Myślisz ?????
                            • plica Re: Kuraiko, Plica, Koza-1985 06.05.09, 10:05
                              mysle. to by bylo publiczne forumowe samobójstwo :)
                              • effuniak Pliczku 06.05.09, 10:07
                                chyba przesadzasz....
                                nie mam aż takiej siły rażenia :DDD
                                • plica Re: Pliczku 06.05.09, 10:11
                                • plica Re: Pliczku 06.05.09, 10:12
                                  nie wierzysz, ze jestes gwiazdą forum?
                                • tfu.tfu Re: Pliczku 06.05.09, 21:02
                                  skromnisia ;)
                                  ściskam mocno! :D
                              • panistrusia Re: Kuraiko, Plica, Koza-1985 06.05.09, 10:31
                                Ja bym mogła zadać, bo niestety nie kojarzę jej aktywności ani w
                                rozmiarowym, ani w pomocowym, ani nawet w krótkich , gdzie wystarczy
                                jeden link wkleić.
                                Za to wszędzie gdzie jest 'zadyma' się wypowiada. Żeby nie powiedzieć,
                                że dolewa oliwy do ognia.
                        • koza-1985 Re: Kuraiko, Plica, Koza-1985 06.05.09, 11:01
                          nie wytykałam jej osobistych spraw, nie kwestionuje urody itp. fakt też
                          się zagalopowałam w tym co pisałam. teraz wiem, że nie powinnam była, że
                          mnie poniosło. kilka postów wyżej napisałam, że się tego wstydzę.
                          przeprosiłam malagrację.

                          nie wytknęłam jej nic poza sytuacją dot. wykrojów. teraz wiem, że
                          trzeba było olać.
                  • pierwszalitera Re: to i ja się wypowiem , a co ! 05.05.09, 17:00
                    effuniak napisała:

                    > Widziałam Malagrację w realu i powiem Wam moje drogie, że rzeczywiście jest
                    > piękną dziewczyną.
                    > Smukła i wiotka jak trzcinka z pięknymi, lekko kręconymi włosami aż do pupy i
                    > niezwykle kształtnym dużym biustem

                    Super. A ja jestem seksowną blondynką o zgrabnej figurze i wielkich niebieskich oczach. Acha, mój facet uważa, że mój biust ma wprost idealną krągłość. ;-) I co z tego? Na ten temat istnieje sporo publikacji. Ładni ludzie mają w życiu łatwiej. Ławiej wierzy się, że posiadają pozytywne cechy charkteru, są preferowani przez rówieśników, w szkole, na studiach, mają większe powodzenie u płci przeciwnej i dostają nawet lepiej płatną pracę, ale nie sądzę, by uroda malejgracji w tym konkretnym przypadku grała jakąś rolę. Ja w życiu na oczy jej nie widziałam i niczego jej nie zazdroszczę. To tylko na wszelki wypadek, bo malagracja pisała też o zazdrosnych koleżankach, a nawet zarzuciła to własnej matce.
                    A co do Chantelle, droga Effuniak, na razie jest to jedyny producent, który szyje staniki na mój biust i są one w miarę łatwo dostępne. Ubzdurałam sobie bowiem nosić miękkie half cupy, a że z wymiarami 74/95 mieszczę się w ich rozmiarówkę, to nie widzę powodu, dla którego miałabym zrezygnować. Uważam, że na forum o stanikach można informować też inne forumki o takiej możliwości. Kupowałabym jednak też twoje, szeroko promowane na forum staniki, gdybym miała taką możliwość. A malagracja wielkokrotnie wystawiała swoje osobiste problemy do dyskusji, więc nie może się dziwić, że zbierają się one w pewną całość.
                  • turzyca Re: to i ja się wypowiem , a co ! 05.05.09, 20:12
                    Kuraiko dobrze napisala.
                    A co ma uroda Malejgracji do tego? Albo jej wiek?

                    Zachowala sie tym razem nieladnie i niezaleznie od tego, ze mozna znalezc
                    przyczyny tego zachowania, fakt jest faktem. Mozna bylo zignorowac, ale mozna
                    bylo nie zignorowac. Mozna bylo tez ladnie sie zachowac. Kazdy podejmuje decyzje
                    we wlasnym zakresie i jest za nie samodzielnie odpowiedzialny.
                    I owszem pare innych osob tez sie nieladnie zachowalo, takie zjawisko w duzych
                    grupach ludzi sie zdarza, szczegolnie w zacietrzewieniu dyskusja.

                    A co do postow Pierwszejlitery na temat Chantelle, to odkad staly sie rzeczowym
                    omowieniem wad i zalet firmy, przestaly byc tez przedmiotem jakichkolwiek uwag.
                    W sumie bardzo dobrze, ze jest ktos kto zna dobrze te firme i jest w stanie
                    rzetelnie odpowiedziec na pytania dotyczace jej modeli.
                    Co do "marek tutaj promowanych" - promuje sie wszystkie dobre marki, ktore
                    reaguja na potrzeby klientek. Co oznacza, ze nie ma zamknietej puli marek i
                    kazda firma moze byc promowana. Przyklad: odkad polskie firmy zaczely produkowac
                    staniki dostosowane do potrzeb klientek, zaczely byc promowane.
                  • sbarazzina Re: to i ja się wypowiem , a co ! 06.05.09, 07:47
                    A mały kształtny biust to byłby mniej piękny?
                    Argument tego typu jest co najmniej nieodpowiedni.
                    • effuniak Sbarazzina 06.05.09, 07:53
                      Jesteś tendencyjna !

                      Malagracja akurat ma DUŻY KSZTAŁTNY BIUST więc nie rozumiem czemu miałam
                      napisać o małym
                      A jeśli widziałaś mnie kiedykolwiek w realu podczas spotkania z dziewczynami to
                      powinnaś wiedzieć, że zachwyca mnie KAŻDY kształtny biust bez względu na jego
                      wielkość czy wiek jego posiadaczki czemu zawsze daję głośny wyraz
                      • sbarazzina Re: Sbarazzina 06.05.09, 09:17
                        Hehe, moze i jestem :) Masz prawo tak sadzic.

                        A ja mam prawo uwazac, ze argumentowanie urody duzym biustem jest na
                        TYM forum nie na miejscu.

                        Nie widzialam Cie nigdy w realu, wiec komentuje tylko to co tutaj
                        czytam.
                        • effuniak Re: Sbarazzina 06.05.09, 09:28
                          nie tylko tendencyjna ale i jeszcze chyba brak Ci wiedzy ad definicji
                          "argumentowanie"
                          napisałam :
                          Widziałam Malagrację w realu i powiem Wam moje drogie, że rzeczywiście jest
                          piękną dziewczyną.
                          Smukła i wiotka jak trzcinka z pięknymi, lekko kręconymi włosami aż do pupy i
                          niezwykle kształtnym dużym biustem

                          A to jest OPIS lub charakterystyka wyglądu zewnętrznego
                          Nie napisałam, że jest ładna/piękna BO MA DUŻY, KSZTAŁTNY BIUST
                          co właśnie byłoby argumentacją
                          • kuraiko Re: Sbarazzina 06.05.09, 14:02
                            ale moim zdaniem opisy mogą być bardzo subiektywne, zgodne z czyimś
                            gustem. nie wiem czy każdy uznaje Małągrację za piękność, ja dopóki
                            kogoś nie zobaczę, nie uwierzę na słowo. owszem że smukła, jakie ma
                            włosy, etc. ale piękna - to subiektywne odczucie.

                            mój facet też twierdzi, że jestem piękna, a kilka koleżanek twierdzi
                            że jestem baaaaardzo ładna. i co, wierzycie? :DDDDDD bo potem może
                            być zonk :P
                            • plica Re: Sbarazzina 06.05.09, 21:04

                              kuraiko napisała:
                              > mój facet też twierdzi, że jestem piękna, a kilka koleżanek twierdzi
                              > że jestem baaaaardzo ładna. i co, wierzycie? :DDDDDD bo potem może
                              > być zonk :P


                              dosc skutecznie nam to z glowy wybilas. nie uwierze az nie zobacze :)
                              • kuraiko Re: Sbarazzina 07.05.09, 00:34
                                jestem wśród znajomych Balkonetki na naszej klasie ;) ale mam dość
                                zakamuflowane zdjęcie xD
                                • plica Re: Sbarazzina 07.05.09, 07:38
                                  wyslalam zaproszenie na te balkonetke.
                                  jeszcze zebym wiedziala ktora to Ty kuraiko :)
                                  • kuraiko Re: Sbarazzina 07.05.09, 22:37
                                    Rzeszów, w znajomych Balkonetki zaraz obok Zazulli ;)
                                    • plica Re: Sbarazzina 08.05.09, 07:27
                                      no to tak wlasnie myslalam :)
                                      zgadzalo sie miasto, zakamuflowane zdjecie i emo-mangowi znajomi :)
                  • plica Re: to i ja się wypowiem , a co ! 06.05.09, 09:37
                    > Aha... mój ojciec był dyrektorem w szkole mojej mamy a ja jestem
                    baaaaardzo
                    > wczesnym wcześniakiem bo urodziłam się niespełna dwa miesiące po
                    ślubie -
                    > czekali na uprawomocnienie rozwodu taty

                    przez chwile zrozumialam to tak, ze czekali z porodem :)

                    i swoja droga Ewa, tez wydajesz sie byc niczego sobie w telewizorze.
                    to chyba nic nie wnosi czy malagracja jest ladna czy nieladna.
                    • effuniak Pliczku 06.05.09, 09:41
                      Kurcze... nie o to chodzi czy jestem sobie czy niczego sobie !
                      opisałam Malagrację byście wiedziały, że to nie jest jej fantasmagoria
                      • plica Re: Pliczku 06.05.09, 10:08
                        aaaaaaaaa. to powinnas opisac jej talent krawiecki, marketingowy
                        itd. :)
                        • effuniak Re: Pliczku 06.05.09, 10:11
                          tego nie znam więc nie opiszę
                          Urodę mogłam bo znam :)
                          • plica Re: Pliczku 06.05.09, 10:13
                            ale za fantasmagorie dziewczyny braly jej interes a nie urode :)
                          • effuniak Re: Pliczku 06.05.09, 10:14
                            i przepraszam za nieuzasadnione oskarżenie
                            • effuniak Re: Pliczku 06.05.09, 10:15
                              urodę też... była jazda po całości
                            • plica nie ma sprawy :) 06.05.09, 10:38

                            • koza-1985 dziewczęta... 06.05.09, 12:01
                              ja ze swojej strony nie zamierzam tu już nic pisać, za dużo już
                              napisałam, po raz kolejny się powtórzę, że tego żałuję.
                              mam nadzieję, że to nie wpłynie na nasze forumowe i pozaforumowe kontakty.
                              każdy ma coś na sumieniu i każdemu można coś zarzucić. mnie min
                              zacietrzewienie. skończmy tę dyskusję, bo do niczego dobrego nie prowadzi.
                              prędzej czy później musiało dojść do tak przykrej sytuacji na lobby, szkoda:/

                              przeprosiłam malagrację, przepraszam i was za pokazanie "mrocznej strony kozy"
                              • psuj-ka totalny OT odnośnie do mrocznej strony kozy ;) 06.05.09, 13:17
                                Ja przepraszam za takie głupie wtrącenie, ale od razu mi się skojarzyło: wil3.com/download/fun/flash/koza.swf i w ogóle cały komiks o mrocznej kozie oliko.net :)
                                • jul-kaa Re: totalny OT odnośnie do mrocznej strony kozy ; 06.05.09, 13:27
                                  ej, psa obudzilaś!
                                  Szczeniaka zwariowanego, ktory baardzo zainteresowal sie muzyką z linka :)
                                • tfu.tfu Re: totalny OT odnośnie do mrocznej strony kozy ; 06.05.09, 21:08
                                  :D:D:D
                          • jul-kaa Re: Pliczku 06.05.09, 15:11
                            Czegoś tu nie rozumiem... Dyskutujemy w necie, a nagle pojawia sie opis czyjejś
                            urody. Po co to? Czy skoro ja nie znam nikogo w realu (lub o tym nie wiem,
                            hehe...), to mnie nikt nie wystawi takiego "dowodu na prawdomownosc"?
                            A moze jak opisze swoje kompleksy, a dziewczyny zaczna mnie pocieszac, ze nie
                            jest tak zle, to jednak znajdzie sie znajoma, ktora potwierdzi, ze rzeczywiscie
                            mam np. bardzo szerokie biodra? Albo znajoma, która przemilczy, bo nie chce byc
                            nieprzyjemna? - jedno bardziej znaczące, od drugiego...

                            I jeszcze jedno - nie czarujmy sie - to jest swiat doroslych, nikt nie bedzie
                            traktowal dziewczyny inaczej tylko dlatego, ze jest "mlodziutka"...
                            • plica u za pozno 06.05.09, 21:08
                              z tym postem. juz byly grzechy na forum, rachunek sumienia, oczyszczajaca spowiedz i pokuta w serii postow "przepraszam".
                              teraz spokojnie mozemy wrocic do dyskusji o wiekszych i mniejszych pierdołach. a wszystko to z pewnym zyskiem wspolnym. bo poznalysmy sie kawaleczek wiecej :)
                  • kulki Re: to i ja się wypowiem , a co ! 15.05.09, 17:04
                    > Moim zdaniem wyciąganie na wierzch jej problemów osobistych to zdecydowanie
                    > strzał poniżej każdego pozimu i nikt nie powinien sięgać o takie argumenty !!!

                    Zgadzam sie w 100%
                    I zadziwia mnie niezmiernie, że ktoś pamięta takie historie i wylicza wszystkie
                    wątki, by następnie jednoznacznie podsumować osobowość malejgracji - osoby
                    obcej, której na oczy nie widział.

                    Co do kwestii wykrojów - nie mam zdania.
                    • mmm-mm Znam sie na ludziach, ot co. 15.05.09, 18:58
                      To jest naprawde nietrudne. Poza tym pare osob wspomnialo o jej problemach by
                      przypomniec ile dostala pomocy i wsparcia i wszyscy mysleli, ze sie odwdzieczy
                      tym samym. A ona ma to gdzies, znalazla kilka osob, ktore jej pomoga jak bedzie
                      miala znowu problemy jakkolwiek by sie nie zachowala i czego chciec wiecej?
                      Oburzenie klotnia mnie natomiast dziwi. Nie pierwsza i nie ostatnia w
                      internecie. Poza internetem rowniez. O co chodzi, czym sie ta rozni od innej,nie
                      rozumiem? Dla mnie niczym.
                    • pierwszalitera Re: to i ja się wypowiem , a co ! 17.05.09, 12:10
                      kulki napisała:

                      > Zgadzam sie w 100%
                      > I zadziwia mnie niezmiernie, że ktoś pamięta takie historie i wylicza wszystkie
                      > wątki, by następnie jednoznacznie podsumować osobowość malejgracji - osoby
                      > obcej, której na oczy nie widział.
                      >
                      > Co do kwestii wykrojów - nie mam zdania.

                      Nie miej złudzeń, ktoś, kto wywala publicznie intymności ze swojego życia przestaje być obcy. By wyrobić sobie zdanie na jego temat, nie trzeba go zobaczyć. Ciekawe tylko, że tobie osądy też przychodzą łatwo. Tylko dlaczego w tej jednej kwestii? Nie było w sprawie wykrojów nikogo, kto reprezentował twoje zdanie i pod kogo można się podpiąć? ;-)
              • luliluli Re: buhhhahhaha 05.05.09, 08:54
                ja bym się skupiła na zwrocie "dogłębna analiza", aż ciekawość mnie
                bierze, kiedy rozgorzeje dyskusja czy malagracja nie miała dziadka w
                Wermachcie, albo jak jej dzieciństwo wpłynęło na sposób w jaki
                mruga;)

                Zadziwia mnie potrzeba oceny i rozkładania wszystkiego na czynniki
                pierwsze. Żeby nie było - nie podoba mi się, co zrobiła, ale nie mam
                zamiaru teraz wyciągać każdego "brudu" i poddawać go laboratoryjno-
                psychologicznej analizie
                • effuniak prawda ? 05.05.09, 09:21
                  Jak strasznie łatwo przychodzi nam wrzucanie kamyczków do cudzego ogródka
                • pierwszalitera Re: buhhhahhaha 05.05.09, 17:13
                  luliluli napisała:

                  > Zadziwia mnie potrzeba oceny i rozkładania wszystkiego na czynniki
                  > pierwsze. Żeby nie było - nie podoba mi się, co zrobiła, ale nie mam
                  > zamiaru teraz wyciągać każdego "brudu" i poddawać go laboratoryjno-
                  > psychologicznej analizie

                  Każdy może sobie napisać, co chce. Jeżeli ktoś ma wrażliwe futerko, to nie powinien się tu odkrywać. Zawsze należy liczyć się z tym, że ktoś ma trochę inne pojęcie od naszego, o tym, jak daleko można się posunąć. Między bezwzględną harmonią, a wyraźnie niedozwoloną wulgarną obelgą, istnieje wielka przestrzeń, którą na pewno ktoś zechce zapełnić.
            • turzyca Re: buhhhahhaha 05.05.09, 01:29
              po calej tej pyskowce. takie "wiecie, ja tej małej to od p
              > ocztąku nie lubiłam" "ja też!" "ja też!" malagracja

              A ja tam ja lubie, czasem robi straszne glupoty, ale z drugiej strony kto nie
              robi - no i mam prywatne zdanie, gdzie szukac zrodel akurat tej glupoty i trudno
              mi nie wziac pod uwage okolicznosci lagodzacych. W sumie w necie malo kogo nie
              lubie, pomijajac en masse oszolomow wypowiadajacych sie na tematy
              polityczno-spoleczne (co swoja droga potwierdza teze z sasiedniego wniosku, ze
              faceci maja i wiekszych geniuszy i wiekszych kretynow), to zaledwie pare tylko
              osob i to tych o sympatycznosci meduzy. Nie jestem masochistka, nie lubie meduz.
              No i nie lubie osob ignorujacych wszelkie zasady, zakladajacych ze trzeba wokol
              nich skakac, domagajacych sie porady juz i teraz, uzywajacych jezyka
              przekraczajacego moja wytrzymalosc oraz podwazajacych stanikologie przed
              sprawdzeniem jej (jesli twierdzi, ze jestesmy stadem idiotek duszacych sie
              obwodem, zeby miec ladna literke to dostaje ujemne punkty bonusowe). Ale to
              akurat jest nielubienie scisle ograniczone temporalnie - jak sie jednostka
              nawroci (ew. sprawi sobie slownik), to mi uczucia sie odmieniaja.
    • plica siedze i kwicze 01.05.09, 14:27
      no nie moge. jaki piekny watek na leciutko kacowy poranek. moze przez tego kaca taka niewrazliwa jestem na wasze brutalne najazdy na pelna dobrej woli malagracje ? :)
      • pierwszalitera Re: siedze i kwicze 01.05.09, 15:11
        Tylko nie mów, że masz litość z dziewczyną. ;-)
        • plica Re: siedze i kwicze 01.05.09, 16:20
          wlasnie nie mam. smieszy mnie niezmiernie. ale jak juz pisalam to pewnie wina kaca ;)
          • luliluli Re: siedze i kwicze 01.05.09, 21:32
            ewidentnie to z powodu kaca, ja też mam (ale nie oddam!) i też padam ze
            śmiechu;) I z zażenowania
            • winter76 Re: siedze i kwicze 02.05.09, 13:44
              I nie powiesz gdzie takiego kaca można złapać?Mamy sobie wyguglać?Niewdzięcznico! :)
              • tfu.tfu jarzębiak 02.05.09, 20:20
                :P bardzo dobrze robi kaca :P
                • koza-1985 mieszanka studencka czyli... 02.05.09, 20:58
                  ...wina domowe, bimber, czysta sklepowa, bimber z sokiem, coś a'la brandy,
                  chyba było piwo, na pewno był ajerkoniak....więcej grzechów nie pamiętam,
                  wszystkiego bardzo żałowałam :D
                  • tfu.tfu Re: mieszanka studencka czyli... 03.05.09, 08:21
                    o matkojedyna! :D to hardcore ;))
              • plica Re: siedze i kwicze 02.05.09, 23:03
                jasna cholera. dzis kaca juz nie mam i dalej nie wspolczuję. widac zla ze mnie kobieta !
                • juannita Re: siedze i kwicze 04.05.09, 18:58
                  O!...mnie tez sie chyba swinska grypa udzielila :DDD

                  Dopiero tu zajrzalam, bo nigdy by mi do glowy nie przyszlo, ze w watku pod tak
                  malo intrygujacym tytulem taaaka dyskusja sie kryje.
                  No tak, wykrojow Malagracja nie dala, ale za to odstawila tu tak odjazdowy
                  popis, ze warto to zachowac dla potomnosci :D
              • luliluli Re: siedze i kwicze 04.05.09, 08:44
                proponuję wyGULGać zamiast wyguglać;D byle coś dobrego:P
    • mmm-mm O ja nie moge. 06.05.09, 22:58
      Nienawidze lizusow, chwalipiet, udajacych niewinnych i slodkich. I pomyslec ze
      sama sie kiedys wyglupilam na forum przez nia, a raczej przez jej nieznosny ton.
      Pierwszalitero lubie twoje konkretne wypowiedzi, bo zawieraja nieraz dokladnie
      to co ja twierdze. Tylko nie mysl, ze sie podlizuje! Naprawde tak jest.
      Effuniaku: Wiem dobrze, ze rozne sytuacje sie zdarzaja w zyciu. Mi chodzilo o
      to, ze mam tyle samo lat i to co ona nieraz wypisuje na swoj temat zupelnie nie
      pasuje do tego jak zyja nastolatki w Polsce. Tak jakby napisac chodze w futrze
      za 500 tysiecy zl do szkoly w srodku dzungli w Afryce. Nie ma mowy, ze to jest
      prawda. I wiem, ze po tej wypowiedzi nie zjednam sobie twojej sympatii, ale ja i
      tak nie zmienie swojego zdania:)


      • effuniak Re: O ja nie moge. 07.05.09, 05:38
        Słuchaj - nie wyrabiam sobie opinii o ludziach , zwłaszcza negatywnej, na
        podstawie ich sympatii czy antypatii do innych. Nie znam Cię więc ani cię lubię
        ani nie lubię.
        Jestem już na tyle dużą dziewczynką, by nie kierować się w życiu aż tak bardzo
        emocjami - choć Ula świadkiem, nie przychodzi mi łatwo :)

        Masz prawo nie wierzyć w to co pisze inna rówieśniczka ale ja, z wyżyn swojego
        wieku (ale zabrzmiało hehehehee) i na okoliczność posiadania w najbliższym kręgu
        nastolatek (córki znajomych) wiem,
        że nawet jeśli wydaje Ci się zupełnie niemożliwe np. chodzenie codziennie w 10cm
        szpilkach czy koturnach (podkreślam- NP) to jest to całkiem prawdopodobne - ba,
        sama w takich biegałam mając właśnie naście lat i to w czasach, gdy buty były na
        kartki albo na obstalunek u szewca

        A gdybyś przeczytała np. że jakaś 18nastolatka zrobiła sobie sesję zdjęciową (w
        sensie, że nie profesjonalną tylko z drugą nastolatką)
        W środku zimy, na śniegu, przy kilkustopniowym mrozie w cienkiej koszulce na
        ramiączkach i w przebraniu wróżki - czyli różdżka + skrzydełka - to byś w to
        uwierzyła czy raczej nie ?

        No więc dowiedz się, że tak zrobiła córka mojego dobrego znajomego,
        notabene-nauczyciela w elitarnej szkole, i nawet nie miała potem kataru

        Po co o tym napisałam ? Ano po to, by pokazać, że jeżeli Ty, mając lat naście
        jesteś poukładana i czegoś tam nie robisz to wcale nie znaczy, że inne
        nastolatki tego nie robią

        Każdy z nas jest inny. Jedni są kolorowi jak motyle a inni - jak wróbelki .
        Wszyscy są potrzebni i każdy ma swoje miejsce w życiu.
        A to, że czegoś/kogoś koło nas nie ma nie oznacza, że wogle nie istnieje

        I to tyle jeśli chodzi o tę dyskusję.

        To pisałam ja, starsza pani w średnim wieku :)
      • effuniak Re: O ja nie moge. 07.05.09, 05:41
        aha...
        Nie zmieniaj swojego zdania bo w życiu to strasznie ważne, by posiadać tzw
        kręgosłup
        Serio .
        • effuniak Re: O ja nie moge. 07.05.09, 05:46
          i jeszcze ...
          gdybyś to Ty była na miejscu Malagracji to też nie pozostałabym obojętna
          Bo nie chodzi o osobę tylko o zasadę
    • kuraiko Re: Wykroje (przeniesione z LB) 07.05.09, 00:39
      hm powiedzmy, że świadome narażanie się na nieprzyjemności w necie
      to jedno, a ochocze korzystanie z "prawa" przywalenia komuś za to co
      kiedyś napisał, czy za wyrażone poglądy to drugie.
      owszem, nikt nikogo nie zmusza, żeby pisał pewne rzeczy, ale też
      innych nikt nie zmusza, aby się czepiali tej osoby.
      takie pisanie "sama jest sobie winna" to moim zdaniem próba
      usprawiedliwienia swojej wredności :P
      weźcie pod uwagę, że niektóre osoby nie korzystają z "okazji"
      przywalenia komuś, mimo że się naraził. są jakimiś alienami czy co?
      dlatego mnie tutaj razi "napadanie", a potem ładne usprawiedliwienie
      tego, pisanie oczywiście bezosobowo haseł "jak ktoś pisze o sobie,
      to niech wie, że jest narażony". litości, nie piszemy o osobach z
      forum X zaatakowanych przez armię anonimowych dla nas osób, tylko o
      tym co się odbywa między nami, więc bez ściemy.
      jak ktoś puszcza krytyczne, złośliwe, analityczne etc komenty, to
      nie dlatego, bo "przecież ta osoba może się tego spodziewać", tylko
      dlatego, że odczuwa taką potrzebę, lubi to, itd.
    • monika3411 Niesmak 07.05.09, 09:53
      Nie zaglądałam wcześniej do tego wątku, bo i po co. Wykroje, szycie
      to dla mnie abstrakcja w najczystszej formie, więc po co będę czytać
      skoro to dla mnie niezrozumałe, megatrudne i w ogóle. Dzisiaj
      zajrzałam tu, bo 180 postów o wykrojach...? Ożywiona dyskusja na tak
      nudny temat? No i szczęka mi opadła z hukiem... Po pierwsze nie
      spodziewałabym się TAKIEJ dyskusji. Nie na tym forum. Większość
      nicków co najmniej kojarzę, żadnej z Was co prawda nie znam
      osobiście. Jednakże na podstawie tego co piszecie, wyrobiłam sobie
      zdanie o wielu z Was.
      Ta cała dyskusja, momentami przypominająca bazarową pyskówkę jest
      jakaś taka... nie wiem czy przykra, czy niesmaczna. Tak jak
      napisałam wcześniej, nie spodziewałabym się. Nie w tak przyjaznych i
      życzliwych miejscach...
      I po co ja zaglądałam do wątku "WYKROJE"......
      • filipek135 Ładna rzeźnia 07.05.09, 11:13
        A mnie się ta rzeźnia nawet podoba. Ktoś tam wyżej już pisał, że jak na
        mordobicie, to i tak jest kulturalnie. Ciemna strona mocy zawładła i
        przeciągnęła na swoją stronę kilka dusz czystych i niewinnych. Się kilka osób
        uwikłało-upaprało w dyskusji i dyskusją, kilka osób poleciało „na maxa”. Pytanie
        tylko czy kogoś nie „zaciukano” w całym tym mini szaleństwie? A jak „zaciukano”,
        to co z tego? Ja se – tak zupełnie prywatnie - myślę, że śmierć jest naturalną
        częścią życia i ofiary zawsze będą, a co poszczególne jednostki doświadczenia
        nabiorą w tego typu zajściach, to już powinno procentować w przyszłości. Emocje
        są wspaniałe - jak dobrze czasami nic nie czuć! ;-) Mam nadzieję, że malagracja
        żyje i mimo wszystko ma się dobrze, bo w całym tym zamieszaniu, to chyba ona
        jednak dostała po głowie i mogła urazu doznać. A czy cała ta dyskusja –
        wielowątkowa przecież i duża już - jest na jakimś tam akceptowalnym poziomie,
        czy zahacza o piekło? To pewnie zależy od indywidualnych definicji nieba i
        piekła, jak pisałem, mnie się wydaje, że nie jest najgorzej, ale czas już raczej
        ochłonąć, przytulić się do staników, wyjść na dwór, pobiegać, pogadać – jak nie
        ma z kim, to choćby z psem czy innym źwierzem - przy użyciu ludzkiego języka.
        Boże, jaka dobra rada??!! Kurcze, chyba sam w nią uwierzę i to do tego stopnia,
        że się karnie do niej zastosuję. No, no, no... Nie wiedziałem, że umiem dawać
        takie dobre rady. Hm... Jakie to miłe, tak się samemu sobie dać sobą zaskoczyć.
        Jest uroczo. Pozdrowki dla wszystkich stron konfliktu. ;-)
      • agafka88 do zniesmaczonych 07.05.09, 13:22
        monika3411 napisała:

        > Ta cała dyskusja, momentami przypominająca bazarową pyskówkę jest
        > jakaś taka... nie wiem czy przykra, czy niesmaczna. Tak jak
        > napisałam wcześniej, nie spodziewałabym się. Nie w tak przyjaznych i
        > życzliwych miejscach...

        Od razu piszę Moniko, że cały post nie jest personalnie skierowany do Ciebie tylko to są luźne przemyślenia spowodowane Twoim postem i postami osób o podobnym zdaniu.

        Skoro ta dyskusja tak Cię zniesmaczyła, to po co dorzucasz swój kamyczek? Malagracja wypowiedziala się ostatnio TYDZIEŃ temu, większość osób przeprosiła, więc po co to ciągnąć? Czekam już tyle dni na wyciszenie wątku, a tu ciągle się pojawiają nowe osoby, które nie brały udziału w całej dyskusji, żeby dorzucić swój osądzający kamyczek. No niestety jak tak zrobi to ona nigdy nie ucichnie, a potem można się dziwić, że w tak przyjaznych miejscach awantury na 200 postów.

        A osobom bulwersującym się, że tu są kłótnie przypominam, że to forum jest otwarte (w głosowaniu przepadła propozycja o zamknięciu a'la giełda lub ukryciu forum), może przyjść tu każdy przysłowiowy Wiesiek z ulicy, a nie tylko osoby godne zaufania czy chodzące oazy spokoju, poza tym nikt nie jest ideałem, siedzą tu prawdziwe kobiety. Dziwicie się, że na forum internetowym są kłótnie? A z własną matką/ojcem/mężem/dzieckiem się nie kłócicie? To jest prawdziwe forum, a nie żadna utopia.

        Zwierzanie się z osobistych problemów rozumiem, ale tylko u osób, które mają świadomość, że na tym forum może to przeczytać dosłownie każdy i wykorzystać w dowolny sposób. Mąż, dziecko, przyjaciólka, szef z pracy czy wasz najgorszy wróg. I naprawdę nie ma czegoś takiego jak anonimowość w sieci.

        I jako modka proszę o nieciągnięcie dyskusji przez osoby wcześniej w nią nie zaangażowane - ewentualne uwagi proszę na priva do mnie lub do tych "złych" osób.

        Czas skończyć to targowisko, które od tygodnia jest podsycane przez święcie oburzone nie zaangażowane w to od początku osoby.

        Dyskusje offtopiczne nie dotyczące bezpośrednio afery z wykrojami, tylko czyjejś urody czy innych rzeczy nie mających tu bezpośredniego znaczenia proponuję przenieść do osobnych wątków, bo inaczej z łatwością dobijemy tu 1000 postów. Tylko czekać, aż nas na główną puszczą.

        To mój ostatni post w tej dyskusji, proszę o rozwagę.
        • monika3411 Re: do zniesmaczonych 07.05.09, 13:48
          Dlaczego ośmieliłam się odezwać? Ano dlatego, że jak sama
          powiedziałaś, jest to forum publiczne.
          Dzisiaj zajrzałam do tego wątku, dzisiaj przeżyłam szok, więc
          dzisiaj się odezwałam. Gdybym zajrzała tu tydzień temu, odezwałabym
          się tydzień temu - logiczne.
          Wcześniej tu nie zaglądałam sądząc, że jest to wątek o wykrojach,
          jak wskazywałby jego tytuł, a nie pyskówka.
          Jeżeli jako moderatorka uważasz, że nie mam prawa się tu odezwać, to
          wykasuj moją wypowiedź. A może nawet pójdź krok dalej i zablokuj mi
          dostęp do forum? Przecież jesteś moderatorką, co skwapliwie
          przypominasz od czasu do czasu.
          Amen.
          • agafka88 sprawdź gazetowego n/t 07.05.09, 14:13
          • pierwszalitera Re: do zniesmaczonych 07.05.09, 15:04
            monika3411 napisała:

            > Dlaczego ośmieliłam się odezwać? Ano dlatego, że jak sama
            > powiedziałaś, jest to forum publiczne.
            > Dzisiaj zajrzałam do tego wątku, dzisiaj przeżyłam szok, więc
            > dzisiaj się odezwałam. Gdybym zajrzała tu tydzień temu, odezwałabym
            > się tydzień temu - logiczne.
            > Jeżeli jako moderatorka uważasz, że nie mam prawa się tu odezwać, to
            > wykasuj moją wypowiedź. A może nawet pójdź krok dalej i zablokuj mi
            > dostęp do forum? Przecież jesteś moderatorką, co skwapliwie
            > przypominasz od czasu do czasu.


            No i po co tyle emocji? Najśliczniej pokazujesz, jak kilka słów potrafi wytrącić i ciebie (i wielu innych też) z równowagi, by stać się równouprawnionym członkiem czegoś, co nazywasz pyskówką. Więc przemyśl sobie to święte oburzenie i sprawozdania o szokach, bo można by cię oskarżyć o bigoterię. Zanim ktoś zacznie oburzać się przekraczaniem granic dobrego smaku, powinnien sprawdzić, czy sam trzyma się własnych zasad. A mnie właściwie coś takiego zawsze potwierdza o normalności, bo ja nigdy nie wierzyłam w cukrowe chmurki i różowe zajączki. ;-)
            • filipek135 Re: do zniesmaczonych 08.05.09, 10:18
              "Postulowanie wyższości kognicji jest okrawaniem naszego życia!!" - tak mi to
              zapadło w pamięć, że nie opuszcza mnie i jest w ciągłym użyciu ;-).
              Pierwszalitero! Nie okrawaj życia moniki. Proszę... I pozdrawiam. ;-)
              • pierwszalitera filipek135 08.05.09, 12:10
                filipek135 napisał:

                > "Postulowanie wyższości kognicji jest okrawaniem naszego życia!!" - tak mi to
                > zapadło w pamięć, że nie opuszcza mnie i jest w ciągłym użyciu ;-).
                > Pierwszalitero! Nie okrawaj życia moniki. Proszę... I pozdrawiam. ;-)

                Na zanik pamięci jeszcze nie cierpię, ale jeżeli monice się wydaje, że tylko jej emocje warte są wyrażenia, to się bardzo myli. Cieszę się Filipku, że wziąłeś sobie moje słowa za życiowe motto. Dobrze mi to robi na samoocenę. Pozdrawiam. ;-)
        • filipek135 jak mordka do modki 08.05.09, 10:05
          Zgadzam się! Zgadzam się z modką! Ja nie jestem modką, a tylko i wyłącznie
          zwykłą mordką, taką najzwyklejszą i pospolitą mordką, ale właśnie jako zwykła
          mordka zgadzam się z modką całą gębą! (Znaczy ja całą gębą zgadzam się z modką,
          nie chodzi mi o to, że modka jest nią właśnie "pełną gębą"). Dyskusja dyskusją,
          ale bez przesady! To jest prawdziwe forum, ale to nie znaczy, że do końca świata
          można gadać o tym samym! A już to, że ktoś nie brał udział w świętej wojnie od
          początku, a potem się wypowiada, podsyca i inne takie, to jest w ogóle takie
          coś, że nie, no nie i już! Jak się spóźniliście na zadymę, to się nie
          wypowiadajcie! Zgadzam się. Podpisano: Szara Mordka.
          • pana.cotta Re: jak mordka do modki 17.05.09, 14:09
            Filipie, czy ty jestes może permanentniepod wplywem jakis substancji
            psychortopowych? czy taki masz styl byca? ;-)
            Dla mnie niestety wiekszosc twoich wypowiedzi jest nie do zrozumienia lub gdzies
            na granicy.

            ogolnie to nie podoba mi sie postawa malejgracji, a czy to plagiat, kradziez
            czy cos jeszcze innego to nie wnikam, bo to nie istotne. ew odpowiedzialnosc
            prawna tez nie jest moja sprawa.
            wywlekanie na zewnatrz jej problemow rowniez bylo watpliwym argumentem w
            dyskusji, tak samo jak dociekanie ile z tego co mowi jest prawda.
            choc postapila wbrew idei forum to nawet bym miala to w nosie (w koncu daje
            wedke a nie rybe, nie) gdyby nie to, ze mimo zakupow zagranicznych sa forumki
            nie znajace angielskiego i mowienie im 'to se poszukacjcie' to slaby pomysl. no
            i ogolnie calosc sprowadza sie IMO do sposobu sformuowania wypowiedzi przez MG a
            nie jej tresci.
            co do calego szycia i jak to sie skonczy. no coz, kazdy kiedys zaczynal. ja mimo
            wszystko zycze jej powodzenia, w koncu ma 18 lat i cale zycie zeby sie nauczyc ;p

            podsumowujac no zle zrobila, ale wy chyba tez troszke przesadzilyscie.
Pełna wersja