Allegro

08.05.09, 18:31
Na pewno większość z was sprzedawała choćby niepasujące staniki na
Allegro. Czy komuś udało sie jeszcze na tym zarobić? Bo ja mam same
straty z tego powodu.
Czemu jest tak że kupuję nową rzecz drogo by potem odsprzedać ją
taniej?
Kiedy wystawiam coś za 50zł tak aby miało szanse się zwrócić to zero
chętnych. Gdy licytacja idzie od 1 zł to się zawsze sprzeda, ale do
tych marnych 50ciu złociszy nie dojdzie.
Ja chyba nie umiem robić interesów.
Owszem jeden ze staników kupiłam za śmieszną cenę, można powiedzieć,
że dostałam za darmo i sprzedałam go dużo dużo drożej. Ale już inne
staniki poszły za połowę ceny no i zarobek to dla mnie żaden.
Chyba kończe z zakupami w necie. To nie jest dobre dla mojego
portfela.

    • kiokodyl Re: Allegro 08.05.09, 18:35
      zajrzałan na allegro. La senza używana jest już za 45zł. A jeszcze
      kilka dni licytacji. Mój identyczny stanik nowy! podkreślam nowy
      poszedł za 31zł. Widocznie ktoś woli kupić używany i zapłacić więcej
      niż za nowy. Nie rozumiem tego. chyba mam totalnego pecha.
      • agafka88 Re: Allegro 08.05.09, 18:46
        kiokodyl napisała:

        > zajrzałan na allegro. La senza używana jest już za 45zł. A jeszcze
        > kilka dni licytacji. Mój identyczny stanik nowy! podkreślam nowy
        > poszedł za 31zł. Widocznie ktoś woli kupić używany i zapłacić więcej
        > niż za nowy. Nie rozumiem tego. chyba mam totalnego pecha.

        z allegro już tak jest, w jednym tygodniu stanik nie znajdzie licytantów, w
        drugim będzie się o niego biło kilka osób.

        A nie lepiej sprzedawać staniki u nas na giełdzie, za cenę, którą chcesz? Dłużej
        poczekasz, ale cena pewniejsza.
        • kiokodyl Re: Allegro 08.05.09, 19:09
          czekałam czekałam i zrezygnowałam. Ile mozna czekać.
          Nawet chciałm sprzedać freyę za 30zł+ przesyłka bo stwierdziłam, że
          to cena bardzo mała i przynajmniej sprzedam go do ręki. I nie było
          chętnych. Na allegro sprzedała się trochę dorożej. Dziwne.
      • plica i 08.05.09, 23:22
        momentami mam wrazenie, ze jestes jakims mlodszym wcieleniem kuraiko (kuraiko, nie obrazaj sie!) ona zakladala podobny watek i podobnie biadolila na to niedobre allegro :)
    • agafka88 Re: Allegro 08.05.09, 18:45
      Jeżeli Ci to pomoże, to był już kiedyś taki wątek:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=86799045&a=86881112&v=2&wv.x=0
      Ja od siebie mogę dodać, że na ebayu kupuję tylko takie staniki, które wiem, że
      się sprzedadzą potem bez problemu - czyli np. maskaradki, freyę zetę i inne
      pewniaki.
      • kiokodyl Re: Allegro 08.05.09, 18:59
        dziękuję chętnie poczytam sobie na ten temat.
    • monika3411 Re: Allegro 08.05.09, 19:22
      Sprzedałam na Allegro dwa staniki - jeden kupiłam za mały i po mniej
      więcej pół roku czajenia się sprzedałam go, bodajże 2 zł drożej niż
      kupiłam (kupiłam też na Allegro). Drugi kupiłam nowy w sklepie,
      założyłam dwa razy i znów przez parę miesięcy nie mogłam się
      zdecydować co z nim zrobić. Sprzedałam za 1/3 ceny, którą
      zapłaciłam. Była o 1 zł wyższa od wywoławczej.
      Z kolei ostatnio obserwowałam kilka razy pewną aukcję. Stanik nowy,
      wystawiany był za kilkadziesiąt zł i wciąż go obserwowałam, by
      przypomnieć sobie o nim po zakończeniu aukcji. Nie było nigdy na
      niego chętnych. Przy którejś z kolei jego licytacji postanwiłam, że
      tym razem go nie przegapię, że będzie mój tym razem. Ustawiłam sobie
      przypominacz na GG. I poszedł za 150 zł. Patrzyłam w osłupieniu na
      przebieg tej licytacji. Po prostu walka o niego :-) Nie zrozumiem
      Allegro :-)
      • kk345 Re: Allegro 08.05.09, 19:37
        > Nie zrozumiem Allegro :-)
        To proste: Allegro to nie jest konstans, ani zwyczajny sklep. W konsekwencji
        mamy dwie niewiadome: jaki towar się pojawi (kiedy, za ile i czy w ogóle) oraz
        czy akurat w ciągu trwania aukcji będą na niego chętni. Tak więc, jeśli szukam
        akurat białego stanika w rozmiarze 32G, to szukam go w danym momencie i kupuję
        za kwotę np 50 zł. Ale to, że kupiłam go w poniedziałek, 1 czerwca, nic nie
        zmienia dla innych sprzedających: ani dla tych, którzy wystawili swój towar
        wcześniej, ale ja tego nie widziałam, bo nie potrzebowałam jeszcze tego stanika,
        ani dla tych, którzy go wystawią później - informacja, że dałam za swój 50 zł
        nie oznacza, że pojawi się kupujący taki jak ja, a ja już nie wrócę, bo
        zaspokoiłam swoją potrzebę. Nie potrzebuję drugiego takiego samego stanika.

        Tak więc Allegro jest loterią, trzeba trafić na odpowiedni czas i miejsce oraz
        na chętnego kupującego. Za dużo zmiennych, by wysnuć jakieś stałe wnioski na
        przyszłość.
        • yaga7 Re: Allegro 08.05.09, 19:47
          Dokładnie tak. Loteria.

          Sprzedaję różne rzeczy na allegro i różnie to bywa. Czasem coś idzie za
          pierwszym razem, czasem za kolejnym, a czasem w ogóle nie schodzi.
    • martvica Re: Allegro 08.05.09, 19:38
      Sprzedawałam dwa razy po kilka staników po siostrze. Za pierwszym razem ceny
      osiągały dwukrotne przebicie (jeden to nawet więcej, poszedł za prawie 70zeta,
      wystawiony za może 15?), za drugim zainteresowanie było spore, mnóstwo pytań o
      przedmiot, ale ostatecznie cena była wywoławcza plus 2-3 złote.
      Nie rozumiem Allegro ;)
      • kk345 Re: Allegro 08.05.09, 20:48
        Martvico, Allegro nie jest do rozumienia, Allegro jest do handlowania:-)))
        • monika3411 Re: Allegro 08.05.09, 20:52
          Co za rzeczowa uwaga :-)
          Biorę ją sobie do serca ;-)
        • kiokodyl Świetnie to ujęłaś. 08.05.09, 20:54
          Ja mam chyba za mały rozumek, który Allegro nie ogarnia.
          Ja sobie tak myślę, ze o Allegro mozna napisać pracę magisterską
          albo rozprawę doktorską:-)
    • kasiamat00 Re: Allegro 08.05.09, 21:46
      > Czemu jest tak że kupuję nową rzecz drogo by potem odsprzedać ją
      > taniej?

      Zdefiniuj "nową". Bo jeśli "nowa" == prosto ze sklepu (jakiegokolwiek, również
      Brastopu), to dla mnie jest totalnie oczywiste, że odsprzedaż na aukcji/giełdzie
      za więcej niż połowa ceny nie ma szans. Ta połowa to cena możliwości odesłania,
      wiarygodności sprzedawcy, pewności, że dana rzecz jest nowa itd.

      Jeśli "nowa" == kupiona tydzień wcześniej również na Allegro i niepasująca, no
      to masz pecha. Może nie zaczynaj aukcji od 1 zł, ale np. od 20 zł? Albo ustawiaj
      ceny minimalne (nie wiem jak to działa, z Allegro nie korzystam)?
      • kiokodyl Re: Allegro 08.05.09, 21:59
        kasiamat00 napisała:

        > Zdefiniuj "nową". Bo jeśli "nowa" == prosto ze sklepu
        (jakiegokolwiek, również
        > Brastopu),

        Nowa rzecz- w tym przypadku stanik z allegro z metkami. Ja nie
        kupuje jaichś strasznie drogich rzeczy. Tak do 70-80zł.
        Ale mam jakiegos pecha kiedy te przedmioty odsprzedaję.

        I najczęściej to co kupiłam za 70zł idzie maksymalnie za 50. no ale
        takie jest ryzyko kupowania i handlowania na allegro.

        A z licytacjami jest tak, że zaczynając ja od złotówki można uzyskać
        większą cenę niż na przkład startując z ceną 9,99 czy te 20zł.
        Tak jak ktoś napisał- loteria.
    • plica Re: Allegro 08.05.09, 23:20
      ja raczej wychodze na zero. sprzedaje te nietrafione, duzo kupuje. od zarabiania mam prace a nie allegro :)
    • lolkalolka Re: Allegro 11.05.09, 23:05
      Oprócz tego wszystkiego o czym napisały dziewczyny, i z czym generalnie się
      zgadzam, może być też jednak kilka czynników racjonalnych, które powodują wzrost
      ceny :)
      1. Zdjęcia - dobrze wykadrowane, ostre, dobrze doświetlone, czyli jak najbliższe
      profesjonalnym, zachęcają do kupna, w końcu kupujemy "oczami", zwłaszcza na
      Allegro; oprócz tego przyda się kolorowe, efektowne, rzucające się w oczy foto w
      miniaturce
      2. Opis - ale o tym można by caaały elaborat, więc daruję sobie
      3. Odpowiednie ustawienie zakończenia aukcji - z moich doświadczeń najlepiej aby
      kończyła się w weekend (ale nie w sobotę!), wieczorem - niezbyt późnym, gdzieś
      około 22.00
      4. Nie mam pojęcia czemu, ale wpisanie w tytule słowa "okazja!" powoduje nagły
      wzrost zainteresowania - głupie, wiem, ale serio :)))
      • luliluli Re: Allegro 13.05.09, 11:38
        o właśnie to chciałam napisać:) Może, kiokodyl, robisz złe fotki lub
        opisy?
        Ja jestem jedynie kupującą, ale jak mi baaaardzo nie zależy na danym
        staniku, to olewam aukcje, w których sprzedawca zapomniał wpisać,
        jak mocno rozciąga się stanik, w jakim jest stanie, albo gdy ktoś
        wpisuje w tytule i opisie dwa inne rozmiary. Nie chce mi się
        kontaktować mailowo, chyba że to przedmiot na którym naprawde mi
        zależy, a nie zakupy na zasadzie - wezmę, bo jest, które najczęściej
        zdarza mi się robić:)
        A już zupełnie krew mnie zalewa jak widzę w tytule "jak Freya
        Fantasie, Panache" i ktoś wystawia jakąś bezimienną szmatkę. Ja
        naprawdę rozumiem, że coś może być podobne do jakiegoś modelu, ale
        wpisywanie wszystkiego po kolei uważam za żenadę.
        Podobnie jak teksty w stylu "butikowa cena to 200-300 zł!!!!!":)
    • kuraiko Re: Allegro 12.05.09, 00:32
      a mnie się nawet i Triumpha udało sprzedać ;) ale nigdy nie
      osiągnęłam szczególnych zysków na Allegro... trzeba chyba mieć
      naprawdę atrakcyjny albo okazyjny towar, aby zrobić na tym biznes
    • ocisza Re: Allegro 12.05.09, 12:04
      Jeśli kupujesz jakąś rzecz ze sklepu internetowego to płacisz drożej, ale masz
      gwarancję, ze będziesz mogła odesłać albo reklamować. Jak upolujesz na allegro
      to ponosisz ryzyko tego, że nie będzie na Ciebie pasowało i odsprzedasz ze
      stratą. Na tym to polega. Pewnie, że jest też szansa na sprzedanie trochę
      drożej, ale raczej nie powinno się na to liczyć. Ja polując na allegro na jakąś
      rzecz monitoruję ceny, żeby nie przepłacić (a przynajmniej się staram).
      • ocisza Re: Allegro 12.05.09, 12:13
        O, proszę - jest aukcja Bikini Freya Milla Azure 30d / 65d:
        www.allegro.pl/item634093856_bikini_freya_milla_azure_30d_65d.html
        Allegrowiczka kupiła tę górę stroju miesiąc temu za 34 + 6zł przesyłka
        (www.allegro.pl/item599162947_bikini_freya_milla_azure_30d_65d.html),
        odcięła metki i teraz chce sprzedać z zyskiem za co najmniej 39 + 8zł przesyłka.
        Widać to, bo jest przecież wyszukiwarka na allegro. Ciekawe czy znajdzie się
        kupujący :)
        • ocisza Re: Allegro 12.05.09, 12:14
          Drugi link mi się źle wkleił:
          www.allegro.pl/item599162947_bikini_freya_milla_azure_30d_65d.html
        • mefistofelia Re: Allegro 12.05.09, 13:19
          Jak dla mnie chce sobie po prostu zrekompensować koszty przesyłki i prowizji allegro. To źle?
          Nie chce po prostu na całym interesie stracić. Ja tam ją rozumiem.
          • ocisza Re: Allegro 12.05.09, 13:39
            Licząc łącznie z kosztami przesyłki chce co najmniej 7 zł więcej niż to co
            zapłaciła przy kupnie (przy czym towar jest już jednak trochę gorszy, bo metki
            są oderwane). I ja wcale nie twierdzę, że jest w tym coś złego. Może chcieć i 70
            zł więcej :) I może nawet znajdzie nabywcę! Przecież jej nie życzę źle. Tyle, że
            ja monitorując allegro wiem, że ta konkretna rzecz bywała już taniej. No i jeśli
            tylko nie mam dużego ciśnienia pt. "teraz-już-natychmiast, bo mogę już nigdy nie
            utrafić na tą rzecz, a pragnę jej jak nie wiem co", to nie kupię. I tylko o to
            mi chodziło. Pokazuję mechanizm - dlaczego rzecz kupiona na allegro potem nie
            znajduje nabywców albo znajduje, ale przy sprzedaży ze stratą.
            • kura17 Re: Allegro 13.05.09, 13:09
              Ocisza, a jak znajdujesz, ze ta rzecz byla juz sprzedawana?
              przeciez (o ile mi wiadomo?), jak aukcja sie zakonczy, to mozna ja zobaczyc
              tylko, jak sie ja mialo zaznaczona w obserwowanych/licytowanych itp.
              zakonczonych aukcji wyszukiwarka nie pokazuje, tak?
              czyli takie znalezienie przediotu juz wystawionego, to szczescie (bo sie
              wczesniej widzialo i zapamietalo)? zdarza sie, ja tez obserwowalam "swoje"
              sprzedane staniki na nowych aukcjach ;) ale chyba nie mozna tego robic z kazda
              oferta (tzn znalesc, czy juz ta rzecz byla na allegro i za ile)?
              a moze czegos nie wiem? :)
              • ocisza Re: Allegro 13.05.09, 13:28
                Wiesz, nie wczytywałam się w zasady, ale jak w wyszukiwarce wpiszę np. "freya
                eleanor" i odznaczę opcję "szukaj w zakończonych" to pokazuje mi się cała lista
                aukcji staników i majteczek z zakończonymi w marcu włącznie. I na pewno
                większości tych rzeczy nie miałam ani w obserwowanych, ani ich nie licytowałam.
                Może po prostu nie odznaczałaś opcji "szukaj w zakończonych"?
                • kura17 Re: Allegro 14.05.09, 11:47
                  aaaa... nie mialam nawet pojecia, ze tak mozna!!!
                  dziekuje, to bardzo cenna informacja :)
              • psuj-ka Re: Allegro 13.05.09, 14:32
                Nic nie musisz mieć w obserwowanych, wystarczy, że przy wyszukiwarce klikniesz w "zaawansowane" i tam zaznaczysz opcję szukaj w zakończonych :) dopóki aukcje nie zostaną zarchiwizowane (a to trochę trwa), można je spokojnie przeglądać. A nawet te zarchiwizowane da się znaleźć przez różne serwisy :)
                • kura17 dzieki, dzieki :) n/txt 14.05.09, 11:47

            • sadzka Re: Allegro 13.05.09, 19:47
              A mnie trafia szlak, byłam pierwszą właścicielką tego stanika. Na allegro
              poszedł za tyle co zapłaciłam, straciłam tyle co prowizja. Miałam nadzieję, że
              stanik pójdzie dużo drożej :(
              Ale prawda jest taka, że nowa właścicielka ma prawo sprzedać go za ile jej się
              podoba, a to ja jestem d... wołowa i mam dwie lewe ręce do interesów.
              Wkurzam się za to jeśli ktoś kupuje tanio np. na allegro i próbuje to sprzedać
              duuużo drożej na naszej giełdzie :( Choć może i się czepiam, w końcu wolny
              rynek. (właśnie dlatego nie powinnam się brać do interesów ;)
              • mokta Re: Allegro 14.05.09, 11:18
                Moim zdaniem takie osoby nie powinny dostawać dostępu do giełdy.
                • turzyca Re: Allegro 14.05.09, 11:53
                  mokta napisała:

                  > Moim zdaniem takie osoby nie powinny dostawać dostępu do giełdy.

                  A masz jakies sugestie jak to zorganizowac? Bo teraz jedyna zasada ograniczajaca
                  dostep do gieldy jest ilosc postow na obydwu lobbies. Jak moge sprawdzic, czy
                  dana osoba nie zglasza sie na gielde po to, zeby handlowac na niej towarem z
                  allegro?

                  Co innego utrata uprawnien - jesli ktos zauwazy osobe korzystajaca z gieldy w
                  celach zarobkowych, czy to sprzedajaca staniki z jakiegos tajniackiego zrodla,
                  czy kupujaca na allegro i odsprzedajaca z przebiciem na gieldzie, to powinna
                  powiadomic moderacje.
                  • mokta Re: Allegro 14.05.09, 13:04
                    Aj, źle napisałam. fakt, nie da się przecież przez internet wyczuć człowieka.
                    Nie pozostaje nic innego jak patrzeć na aukcje z allegro i patrzeć czy na
                    giełdzie nie został wystawiony taki sam stanik w zawyżonej cenie.
                    Ale kto sie tego podejmie?

                    Cóż zrobić, pewnie nie jedna forumka wie kto w handluje w podobny sposób, można
                    by więc sie zebrać i wywalczyć o usunięcie delikwentki z giełdy ale wątpie czy
                    ktokolwiek się za to weźmie.
                    Błędne koło.
                    Ja ze swojej strony nic od takiego handlarza nie kupię. Choćby stanik był ze
                    złota bo brzydzę się takimi działaniami. I nie jest dla mnie żadnym wyjaśnieniem
                    czy usprawiedliwieniem, że ktoś chce sobie dorobić itp.
                    • sadzka Re: Allegro 14.05.09, 13:43
                      Nigdy nie ma pewności, że to faktycznie stanik kupiony taniej na allegro. Mogę
                      tylko podejrzewać, że tak się stało, ale nie jestem w stanie tego udowodnić. A
                      pisanie do danej osoby, aby się przyznała skąd ma stanik i za ile go kupiła,
                      mija się z celem.
                      • mokta Re: Allegro 14.05.09, 18:39
                        Kiedy byłam początkującą forumką, koleżanka która mnie uświadomiła zwróciła mi
                        uwagę na taki proceder na giełdzie. Była taka sytuacja, że chciała wylicytować
                        stanik ale ktoś ją przelicytował. W końcu to aukcja nie? Ale w krótkim czasie
                        znalazła na giełdzie ten sam stanik za kwote 3 razy wyższą.
                        Pewnie jestem niedzisiejsza ale dla mnie to nieuczciwe.
                        • kotwtrampkach Re: Allegro 15.05.09, 15:02
                          haha, pamiętam jak chciałam sprzedac nowy stanik z metkami na naszej giełdzie, a
                          post wyżej był taki sam, bez metek ponad dwa razy drożej ;-) Rożnie to bywa..
                • antek_boryna Re: Allegro 14.05.09, 15:34
                  A ty naiwne sądzisz, że wszystkie lobbystki sprzedają na giełdzie
                  staniki tak, żeby na tym stracić?
                  Założę się, że są osoby które kupują okazyjnie na ebuy coś za kilka
                  funtów i jeśli zwyczajnie nie pasuje to odsprzedają drożej. I mają
                  do tego prawo.
                  To nie jest fundacja charytatywna.
                  • sadzka Re: Allegro 14.05.09, 18:26
                    Stracić, a zarobić to dwie skrajności.
                    Widać jestem naiwna bo traktowałam nasza giełdę jako miejsce niezarobkowe, co
                    innego allegro, tam proszę bardzo.
                    I w sumie to chylę głowę przed tymi, którzy potrafią zarobić na allegro, mi
                    niestety to nie wychodzi :/
                  • mokta Re: Allegro 14.05.09, 18:34
                    Ja wystawiam staniki za tyle za ile je kupiłam. Używane oczywiście za cene niższą.
                    Przegiełaś z tym tekstem o fundacji charytatywnej, ale powstrzymam się od
                    komentowania tego. I nie, nie przesadzam.
                    • kotwtrampkach Re: Allegro 15.05.09, 15:06
                      hmm, jeżeli kupuję coś na ebayu okazyjnie, to muszę tę cenę przeliczyć na
                      złotówki po kursie w którym pobrana zostanie ta kwota z mojego konta, + cena
                      przesyłki (5 funtów to jednak dużo więcej niż 8zł), + prowizja za
                      przewalutowanie.. Dlaczego miałabym dopłacać, jeżeli mogę na tym nie stracić?
                      Tylko dlatego, ze akurat udało mi się coś upolować taniej? hmm, a choćby mój
                      czas poświęcony na to "polowanie"?
                  • kura17 Re: Allegro 15.05.09, 10:12
                    ale, o ile dobrze zrozumialam idea naszej gieldy, to NIE jest miejsce zarobkowe.
                    jesli ktos chce zarobic na staniku - wystawia go na allegro! na gieldzie
                    wystawia sie w cenie takiej, by nie stracic (za duzo... :), tyle.

                    ja nigdy nie zawyzam ceny na gieldzie.
                    jesli mysle, ze na staniku moge zarobic (o 2 tak myslalam do tej pory), to
                    spryedaje na allegro... niestety, na allegro sprzedaje tez te staniki, ktorych
                    nawet "po kosztach" nie moglam sprzedac na gieldzie ;)
                    • kotwtrampkach Re: Allegro 15.05.09, 15:12
                      hmm, jest jeszcze tak, że warto zawsze zrobić rozeznanie co do ceny aktualnej..
                      Sprzedawałam kiedyś stanik "po kosztach". I wisiał na giełdzie z pół roku (+
                      allegro). W końcu rozzłoszczona opłatami wystawiłam drożej, - i co? i
                      błyskawicznie znalazł się chętny.

                      Morał z tego taki, ze nie zawsze warto sprzedawać po kosztach.. Może kupujący
                      nie ufają jakości towaru sprzedawanego zbyt tanio?
                      • mokta Re: Allegro 15.05.09, 19:47
                        Coś w tym jest. A moze kupujący przestraszył się, że podwyższysz mocno cenę i
                        straci okazje? Wiem, że to śmieszne ale kto wie :)
            • ocisza Re: Allegro 22.05.09, 09:13
              O, i znalazła się chętna.
    • mokta Re: Allegro 14.05.09, 11:25
      Na allegro sprzedałam swojego czau kilka staników. Nowych i używanych. Niestety,
      za o wiele mniejsza cene poszły staniki nowe z metkami. A używane M&S wystawione
      od 1zł idą co najmniej 20zł w górę... Ja w sumie wychodze teraz na lekki minus.
      Musiałam sprzedać stanik za który dałam ok. 80zł a którego rzeczywiste cena
      jest o wieeele większa, za marne 55zł... Doam, że za pierwszym razem w ogóle sie
      nie sprzedał,a to był piekny stanik dobrej firmy.
      Mam dość Allegro. Czekam aż zakończy sie ostatnia aukcja mojego stanika i bede
      teraz wystawiać na giełdzie.
      • plica Re: Allegro 14.05.09, 21:18
        allegro naprawde dziwne jest. czasem kupie stanik za 5 dych, nie pasuje, wystawie za te 5 dych z powrotem a sprzeda sie za 70 zł.
        czasem kupie cos za 30 zł a sprzedam za 15 trudno, jestem bogatsza o kolejny przetestowany model. wole jednak kupowac na allegro, bo staniki tam sa duzo tansze. na naszej gieldzie jakies te ceny zawyzone.
        a i jeszcze jedno. dla mnie samo oberwanie metek ze stanika, to jest przynajmniej minus 30% z ceny. nie wyobrazam sobie tez wystawic na gielde stanika uzywanego za wiecej niz 50% wartosci zakupu.
        • kuraiko Re: Allegro 15.05.09, 01:38
          dlaczego oderwane metki = mniej?
          nie potrafię tego pojąć... kupujemy ubrania aby w nich chodzić
          przecież. rozumiem, jeśli chodzi o markową często podrabianą odzież
          typu Adidas, Reebok czy Nike, ale w przypadku takiej Frei czy
          Panache to nawet trudno ściemnić, że to Freya, a tak naprawdę jakiś
          Triumph :P
          jeśli ktoś ma zachowane odcięte metki, to spoks. ja często metki
          odcinam i zachowuję, jeśli mnie gryzą. nie uważam, żeby taki stanik
          miał być mniej warty, bo niby dlaczego. jest dokładnie taki sam jak
          ten z metką przecież, no i do tego tak czy owak używany.
          chyba że się kupuje dla metek :P tak jak niektóre laski szpanują
          metkami z M&S, H&M czy Promodu. ja w przypadku kilku rzeczy
          kupionych w lumpeksie potrafiłam się po roku skapnąć, że to M&S bo
          albo nie patrzyłam na metkę, albo "Per Una" nic dla mnie nie
          znaczyła ;)

          stanowczo proszę o wyjaśnienie w jaki to sposób obcięcie metek
          wpływa na wartość używanego stanika ;) czy się go gorzej nosi czy co.
          pomijając oczywiście ewentualne oszustwa na rozmiarze czy marce. ale
          jeśli ktoś sprzedaje ucziwie z opisem tego co było na metce.


          co do ceny - na allegro wczoraj widziałam stanik pewnej polskiej
          firmy, używany, wystawiony za ponad 50% ceny...
          no i oczywiście używane freye po 100zł, ale to m.in. od znanej nam
          pandy ;)
          ogólnie wysokie ceny to normalka...
          • mokta Re: Allegro 15.05.09, 06:25
            Ostanio wystawiłam stanik bez metek. Pierwszy własciciel nie poinformował mnie,
            że stanik ich nie ma, ale wylicytowałam go tak tanio, że odesłanie nie miało
            sensu. Ponosiłam pare razy i wystawiłam. Niestety stanik mało poznanej firmy,
            bez metki, używany poszedł za 1zł. A aukcje obserwowało gdzieś z 10 osób. :p
            Gdyby to była freya lub Panache poszło by przynajmniej za 10zł, no ale takie
            życie. Wole już to niż żeby leżał i zbierał kurz.
          • plica Re: Allegro 15.05.09, 07:35
            nie wiem, czy dobrze mnie rozumiesz - chodzi mi o te papierowe metki na sznurku. nie te wszyte w stanik.
            obciecie metek jest dla mnie sygnalem, ze stanik mogl byc noszony, prany czy cos, raczej nie do udowodnienia - co nie jest juz stanem nowosci.
            tak, slyszalam mrozace krew z zylach opowiesci o lazeniu w staniku z metkami caly dzien czy o owijaniu metek w woreczek i praniu :)
            • kuraiko Re: Allegro 15.05.09, 14:14
              a to rozumiem :> i jak rozumiem, chodzi o określenie w takim
              wypadku "nowy stanik". bo jak ma odcięte metki, to już nie można
              powiedzieć, że jest "nowy"
            • mokta Re: Allegro 15.05.09, 19:44
              Ach, ja myslałam, ze chodzi o metki wszyte w stanik.

              "ak, slyszalam mrozace krew z zylach opowiesci o lazeniu w staniku z metkami
              caly dzien czy o owijaniu metek w woreczek i praniu :) "

              Moce opadła szczena...o.0
        • kura17 Re: Allegro 15.05.09, 10:18
          plica napisała:

          > na naszej gieldzie jakies te ceny zawyzone.

          ceny sa wysokie, to fakt.
          ale nie wiem, czy sztucznie zawyzone (Ty pisalas o zawyzonych, ja kontynuuje
          mysl o sztucznie zawyzonych ;)
          mam wrazenie, ze czasem dziewczyny chca sprzedac staniki, ktore kupily dosc
          drogo w sklepach stacjonarnych i z jakis powodow nie moga/nie chca tam odeslac.

          ja sie nie zgadzam, ze stanik uzywany musi byc od razu za co najmniej pol
          ceny... jesli nosi sie go doslownie 1-2 razy, to to sie w zaden sposob nie
          przeklada na jego stan, ktory wciaz jest idealny. a przeciez czasem przymiarka
          nie wystarczy, zeby sie przekonac, ze stanik grapie lub uwiera, to wychodzi po
          kilku godzinach noszenia...
          ... nie widze powodu, zeby taki stanik sprzedawac za 50% ceny...
          ... za 100% tez nie, to inna sprawa.
          ale jakis kompromis gdzies pomiedzy (tak ja mysle, kazdy wystawia za tyle, ile
          sadzi, najwyzej nie sprzeda :)
    • kulki Re: Allegro 15.05.09, 16:41
      Jeden raz zarobiłam :) Sprzedając Masquerade Casablanca.
      Potem miałam same straty. Zwykle lepiej wychodzę na odesłaniu stanika do sklepu
      (licząc przesyłkę do GB) niż sprzedając go na allegro. Nie mówiąc o tym, że
      odsyłając z opcją wymiany mam darmową wysyłkę drugiego stanika :)

      Oczywiście używane staniki to inna sprawa, fajnie, że w ogóle jakiś grosz można
      z nich odzyskać.
      • yo_anka Re: Allegro 22.05.09, 20:42
        > Zwykle lepiej wychodzę na odesłaniu stanika do sklepu
        > (licząc przesyłkę do GB) niż sprzedając go na allegro. Nie mówiąc o tym, że
        > odsyłając z opcją wymiany mam darmową wysyłkę drugiego stanika :)

        Dla mnie też Allegro jest niepojęte.
        Ostatnio wystawiłam używany za 1ł kpl Freyi w ciasnym obwodzie 32 i w miarę
        chodliwym rozmiarze miski + gatki.
        Zrobiłam 3 zdjęcia, opisałam dokładnie podałam wymiary, itp.
        I co?
        .......poszedł za 1,50zł ...........

        Czyli po zapłaceniu prowizji od wystawienia i sprzedaży poleciałam na pocztę dla
        1zł!

        A jak ja licytowałam też używany komplet Frei też 32 z gatkami to mnie przebili
        i poszedł za 70zł.
        A raz no-name w rozmiarze 90D czy E poszedł od 1zł za okolo 33zł

        I gdzie tu logika?
        - Nie ma logiki.
        Czasem nawet chodliwe marki nie idą , i nie widzę sensu wystawiać za 1zł .
        Czasem wystawiałam stanik za 1/4 ceny i nie było chętnych a czasem poszedł za 1/2.

        Jak tylko się da to odsyłam do sklepu, nawet do GB się opłaca odesłać, bo nawet
        na naszym bazarku rzadko kto decyduje się na zakup nowego stanika za cenę 26Ł
        czyli około 130zł jeśli nie może już zwrócić, a tu jeszcze dochodzi 5-6Ł za
        przesyłkę z UK.
Pełna wersja