wariamiktoria
22.05.09, 09:25
Przed dyskusją proszę przeczytać ten artykuł
www.dziennik.pl/wydarzenia/article384547/Wiemy_kim_jest_Kataryna.html#reqRss
Gdzie według Was są granice prywatności? Nasze czołowe biuściaste blogerki
znamy pod imieniem i nazwiskiem a co gdyby skrywały swoją tożsamość, czy
moglibyśmy żądać od nich tak jak zrobił to dziennik od Kataryny aby się
ujawniły? Gdyby Kasica_k czy Mauzonka chroniły swoją prywatność to czy byłyby
dla nas mniej wiarygodne? Oburzyło mnie to podanie w artykule szczegółów,
które umożliwiają natychmiastową identyfikację i jestem ciekawa Waszej opinii.