wariamiktoria Re: kto już był głosować? ;) 08.06.09, 08:40 zagłosowałam ale moja kandydatka się nie dostała, szkoda :( Do parlamentu polskiego swego czasu moi kandydaci się dostali i teraz obserwuję ich poczynania a teraz zostanie mi obserwować kandydata męża bo jemu się dostał. Dzięki takim działaniom moje mieszkanie miało 100% frekwencję. Dla mnie głosowanie to prawo i obowiązek. Odpowiedz Link
wariamiktoria Re: kto już był głosować? ;) 08.06.09, 13:54 A jednak, a jednak moja :) Lubię gdy moi kandydaci się dostają - mogę wtedy konkretnie ich rozliczać. Oddałam swój głos więc walcz o to co obiecane :) Choć wiem, że to i tak programem partii idzie :( Odpowiedz Link
ocisza Re: kto już był głosować? ;) 08.06.09, 15:03 Ja poszłam tak rodzinnie i moja pociecha oczywiście zrobiła to co umie najlepiej, czyli nabroiła ;) Naderwał pieczęć na urnie łobuz mały! Zawsze upatrzy sobie coś, czego właśnie najbardziej nie wolno :P Odpowiedz Link
m.mada Re: kto już był głosować? ;) 08.06.09, 22:22 ja byłam, pociecha moja karty do urny wrzucała, a tatuś jej wmawiał, że trzeba poklepać skrzynkę, żeby dobrze wpadło... Odpowiedz Link
mauzonka byłam:) 09.06.09, 16:54 Mój komitet wygrał:) Ale kandydatka z Ursusa się nie dostała:( Odpowiedz Link
nieco8 Re: byłam:) 09.06.09, 17:32 Mauzonko, czy jakbym głosowała w Ursusie, gdzie mieszkam, to miałabym szansę cie gdzieś spotkać? No nie wierzę...;) Mój komitet wygrał w rodzinnym mieście, ale kandydat niestety nie dostał się. Odpowiedz Link
adamantia Re: kto już był głosować? ;) 10.06.09, 11:48 A ja jako jedyna w najbliższej rodzinie się wyłamałam i głosowałam na Centrolewicę - na liście była moja dawna koleżanka (teraz Zielona), no i z sentymentu do (pożal się Boże) starego UD... A potem trochę żałowałam, że głos się zmarnował, ale co tam. A mój brat nie poszedł, bo niby nie mógł się wyrwać z sesji zdjęciowej (pracuje w reklamie). Ta dzisiejsza młodzież, moja pani... Odpowiedz Link
siamese67 Re: kto już był głosować? ;) 10.06.09, 19:13 Byłam około 20, frekwencja była niska, nie głosowałam na partię niszową, tylko na taką, co i tak miała największe szanse, chociaż na kandydata 2. na liście. Dla mnie najważniejsze jest to, że trzeba iść głosować, skoro mamy tę demokrację - to nasze prawo, ale i obowiązek. "Nie po to Lechu skakał przez płot", jak śpiewali kiedyś w kabareciku Olgi Lipińskiej ;-) Odpowiedz Link