Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;)

18.06.09, 18:07
Nasze 4-pokojowe mieszkanie zamienia się powoli w bibliotekę w każdym pokoju. Zrobienie kolejnego regału to nie jest jednak wyjście, bo przy tym tempie kupowania za parę lat i tak utoniemy w książkach.

W związku z czym, chcąc nie chcąc, musimy zrobić remanent i pozbyć się części książek. Są to książki, które przykładowo zostały w spadku po rodzicach, książki mojej młodości (wiadomo, część zostawię, ale po co mi wszystko??), lektury (dzieci nie planujemy, a nawet jeśli, to i tak program x razy się zmieni), książki z czasów studiów (nauka poszła do przodu, więc część na pewno jest nieaktualna).

No i co mogę zrobić?
- wystawić na allegro - ale i tak podejrzewam, że nikt nie kupi. Skoro ja nie chcę, to czemu ktoś inny miałby chcieć? ;)
- oddać do biblioteki - tu wiem, że najpierw powinnam iść do biblioteki ze spisem książek, oni sobie wybierają co chcą, no a potem im to przynoszę
- oddać komuś?? Komu? Czy są jakieś instytucje, które przyjeżdżają po książki?
Niestety nie jestem zmotoryzowana, nie wsadzę książek w samochód i nie zawiozę nigdzie, a tłuc się autobusem z plecakiem wypchanym ciężkimi książkami mi się nie chce - co mam nadzieję, że jest zrozumiałe.

Jakieś pomysły?

Na razie robimy inwentaryzację wszystkich książek - Luby nie ma chwilowo pracy, więc się zajął tym jakże pożytecznym zajęciem - i będę mieć spis, czego się będę pozbywać, a czego nie.

Wszelkie pomysły mile widziane :)
    • siamese67 Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 18.06.09, 18:15
      Ja miałam całe stosy literatury fachowej, aczkolwiek nieco przestarzałej. Zostawiłam sobie tylko jakieś 3-4 najważniejsze pozycje. Resztę zatargałam do biblioteki uczelnianej - łyknęła wszystko ;)
      • yaga7 Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 18.06.09, 19:09
        Dobry pomysł :)
    • fanaberia.fanaberia Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 18.06.09, 18:26
      Spróbuj może znaleźć w w swojej okolicy zbiórkę książek dla Polaków z Litwy, na kształt tej: gdansk.naszemiasto.pl/wydarzenia/825470.html
      Te akcje są dość popularne, więc powinno Ci się udać namierzyć jakiegoś organizatora. Plus jest taki, że książki trafiają do naprawdę potrzebujących i nikt nie będzie wybrzydzał, że za stare ;)

      Inny pomysł, być może ciut egzotyczny, to kontakt z miejscowym zakładem karnym. Takie placówki zwykle chętnie wzbogacają księgozbiory, także o fachową literaturę z różnych dziedzin. No i sądzę, że bez problemu zorganizowaliby sobie transport.

      A jeśli zostanie coś typu podlotkowego, to pewnie z wdzięcznością przyjmie to dom dziecka/pogotowie opiekuńcze/biblioteka w najbliższej szkole. Wybierasz tego, kto sam odbierze "towar" i masz problem z głowy :)
      • yaga7 Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 18.06.09, 19:11
        O właśnie o jakichś takich zbiórkach myślałam - tylko muszę poszukać.

        O więzieniach nie myślałam, aczkolwiek na logikę pomysł dobry.
      • klymenystra Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 19.04.10, 06:34
        I przez myslenie pt "nikt nie bedzie wybrzydzal" rodacy na Litwie
        dostaja potem stare oblesne ciuchy i ksiazki bez okladek :/ Troche
        przyzwoitosci! Maja calowac po rekach za przestarzale ksiazki? Na co
        im to?
        Moj tata prowadzi od lat akcje pomocy polskim szkolom na Litwie - te
        szkoly sa ubogie, ale to nie znaczy, ze historii maja sie uczyc na
        nieaktualnych podrecznikach! I ze spodoba im sie wszystyko!
        Nastolatki z Placieniszek nie chcialy nowych klasycznych Wranglerow,
        bo im sa potrzebne modne, z haftami, a co dopiero mowic o
        ksiazkach :/
        • jul-kaa Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 19.04.10, 13:19
          klymenystra napisała:

          > I przez myslenie pt "nikt nie bedzie wybrzydzal" rodacy na Litwie
          > dostaja potem stare oblesne ciuchy i ksiazki bez okladek :/ Troche
          > przyzwoitosci! Maja calowac po rekach za przestarzale ksiazki? Na co
          > im to?

          Uczestniczyłam kiedyś w zbiórce darów organizowanej przez PAH - wstyd, ale nie
          pamiętam dla kogo... W każdym ludzie potrafili przynieść takie szmaty, że wstyd
          (i obrzydzenie) było brać to do rąk - brudne dziurawe rajstopy, śmierdzące
          swetry, zepsute zabawki. Połowa (80%?) tych "darów" lądowała w śmieciach...
    • ava.adore Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 18.06.09, 18:35
      Zorganizuj party połączone z rozdawnictwem książkowym, może część książek trafi do Twoich znajomych. A lektury i inną młodzieżówkę pewnie chętnie przygarną biblioteki szkolne, tylko z transportem może być problem :/
      A z resztą jak radzi Fanaberia :)
      • yaga7 Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 18.06.09, 19:11
        Heh, nie mam aż tylu znajomych, a ci których mam, czytają nie to, czego chcę się
        pozbyć ;)
    • kura17 Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 18.06.09, 18:50
      Yaga, ja bym chetnie odkupila te, ktore nadaja sie dla dzieci, mniejszych i
      wiekszych (dla mlodziezy tez) - kompletuje biblioteczke po polsku dla chlopakow!

      jakbys tak poskladala do pudla, wycenila rozsadnie i dala znac, gdzie mieszkasz,
      to w polowie lipca moglabym od Ciebie odebrac :)
      ja wlasnie takowe kupuje naallegro - to moge i od Ciebie :)
      • yaga7 Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 18.06.09, 19:12
        No problem :D

        Jak zrobię jakiś spis, dam Ci znać - rozumiem, że do końca czerwca spokojnie mam
        na to czas?
        • kura17 Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 18.06.09, 19:27
          oczywiscie :) ja przyjezdzam 15 lipca, pare dni wczesniej musze wiedziec, bo w
          krakowie nie mam wcale netu, wiec nie bede miala szansy ;)
          • yaga7 Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 18.06.09, 19:36
            Oki, to dam Ci znać :)

            Aczkolwiek weź pod uwagę, że tak jak napisałam, to książki z czasów mojej
            młodości, więc tych lat to mają z dwadzieścia.... ;) Albo i więcej momentami.

            Na pewno powinnam mieć jakieś mlodzieżowe - dziecięcych raczej nie, ale też
            posprawdzam.
            • kura17 Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 18.06.09, 19:59
              nie szkodzi, ze sa stare, byle byly ciekawe :)

              my mieszkamy za granica, maz niemiec, wszyscy dookola gadaja po niemiecku... ja
              mam obsesje, zeby dzieci mowily ladnie po polsku... no i kocham czytac,
              chcialabym, zeby chlopaki tez po polsku czytaly... ksiazek nigdy za wiele (sama
              chetnie poczytam po polsku, bo rzadko mi sie zdarza...)
    • agafka88 Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 18.06.09, 18:59
      Jak wrzucisz listę na forum, to może i ja coś odkupię :)

      Co do bibliotek - zanim zataszczysz do nich pudło z książkami lepiej faktycznie
      pokazać im listę - chciałam w zeszłym roku przekazać książki z których uczyłam
      się do matury (nówki) i okazało się, że wcale ich nie chcieli. Co więcej,
      chciałam im zostawić komplet podręczników, które używają do tej pory uczniowie
      jednej ze szkół średnich, powiedziałam, że mogą to po prostu wypożyczyć lub dać
      komuś biednemu kto się zgłosi, mnie ponaglał wyjazd, więc sama nie mogłam tego
      załatwić - też nie chcieli, mimo że podręczniki też mają w ofercie. Widocznie
      pani bibliotekarka nie była w humorze, bo nawet nie pozwoliła mi zostawić tych
      książek w takim kącie, gdzie oni zostawiają do wzięcia za darmo stare czasopisma.
      • yaga7 Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 18.06.09, 19:13
        No właśnie, już słyszałam takie opinie, że biblioteki wcale nie chcą brać i że
        najpierw trzeba przyjść z listą.

        A na forum też mogę wrzucić, czemu nie ;)
        • plica Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 19.06.09, 22:45
          > No właśnie, już słyszałam takie opinie, że biblioteki wcale nie chcą brać i że
          > najpierw trzeba przyjść z listą.
          >

          czesc to biblioteki nawet sprzedaja. u nas w norwidzie mozna co nieco dostac za zlotowke. jakis czas temu przytargalam do domu 2 kartony ksiazek, bo trafily na makulature z przyszpitalnej biblioteki...
          • smallfemme Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 20.06.09, 00:58
            A uczelniane biblioteki tez dosc czesto pozbywaja sie ksiazek, nawet nowch. Ostatnio dostalam od wujka kilka nowych ksiazek, bo przez blad w systemie zostaly wyrzucone, a maja takie ustalenia, ze ni moga ich wprowadzic ponownie - trafiaja do ludzi, a jesli nikt ich nie chce to zostaja makulatura.
            • kotwtrampkach re: biblioteki 20.06.09, 20:56
              hmm, nie wszystkie bibliotekarki są takie straszne. U mnie, w dziecięcej filii
              można zostawić na specjalnej półce podręczniki czy lektury - na zasadzie wymiany
              - bierzesz jedną, zostawiasz inną. Nie trzeba listy książek - kiedyś chciałam
              zostawić dwie torby - bez kłopotu. Są jeszcze miejsca, gdzie sprzedaje się
              książki bardzo tanio - może oni przyjmą? np domy brata alberta?

              a z transportem nie powinno być problemu. bibliotekarki czy wychowawcy z domów
              dziecka często są zmotoryzowani, strażnicy więzienni zazwyczaj też ;-)
    • madzioreck Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 18.06.09, 19:03
      Zróbcie ten spis, chętnie coś odkupię :) Jestem maniak książek :D
      • yaga7 Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 18.06.09, 19:14
        No nie bądź taka pewna, to mogą wcale nie być jakieś ciekawe pozycje ;)

        Ja maniak też jestem, ale jednak doszłam do wniosku, że specjalizacja - również
        w książkach - jest konieczna i nie można mieć wszystkiego.
        • madzioreck Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 20.06.09, 11:12
          Jasne. ale jakieś młodzieżówki typu Małgorzata Musierowicz czy Zającówna chętnie
          wezmę :)
          • yaga7 Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 20.06.09, 11:37
            Spoko.

            Wszystkie książki do oddania (albo za przysłowiową złotówkę) pojawią się na
            linku w podpisie, książki, które wyceniam na ciut więcej, wrzucam jeszcze na
            bazarek.

            Nie wiem, co i kiedy się pojawi, bo spis jest aktualizowany zrywami, jak mamy na
            to czas. Ale na pewno co parę dni coś nowego będę wrzucać :)
    • livada Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 18.06.09, 19:37
      Wrzuć listę koniecznie, może też bym coś dla siebie wykopała, bo maniaczką
      jestem również:) Aktualnie wykańczanie mieszkania jest u nas na etapie "gdzie
      jeszcze można zamontować półki z książkami, żeby starczyło na dłużej";-)

      Jakby Ci się chciało bawić (a ich nie było tak dużo), mogłabyś je oddawać na
      podaj.net, najlepiej w pakietach po kilka - ale wtedy na Tobie spoczywa koszty
      wysyłki. Za pobrane od ciebie książki dostajesz punkty, które wykorzystujesz do
      wzięcia od kogoś czegoś dla siebie;-)

      Są jeszcze co jakiś czas imprezy na których można wziąć tyle książek, ile się
      uniesie - ale można też przynieść własne, wtedy nie płaci się za wstęp. Ale nie
      wiem czy w najbliższym czasie jakaś się szykuje, no i tez za wiele na raz tam
      nie zaniesiesz...

      Jesteś z Krakowa, prawda? Jakbyś potrzebowała transportu z książkami dokądś,
      mogę służyć moim autkiem:)
      • yaga7 Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 18.06.09, 19:46
        Tak, podaj.net już obczaiłam. To może być dobre dla tych książek, które
        chciałabym sprzedać albo wymienić - takie też mam.

        I dzięki za samochodową chęć pomocy :D Zapamiętam i jakby co - odezwę się :D
        • livada Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 25.06.09, 13:52
          Odzywaj się bez wahania:)
    • tfu.tfu wystaw, wystaw! 18.06.09, 20:04
      ja kupię ;)
    • joannea Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 18.06.09, 20:37
      hhehe :) my tez zarastamy ksiazkami, i od kilku dni trwa akcja pt. "montujemy
      regaly pod-sufitowe w przedpokoju", bo trzy aktualne "malutkie regaliki"
      podreczne nie starczaja. Aktualnie jedynym winowajcom jestem ja, bo moj misio
      oddal caly swoj ksiegozbior przez odpowiednie strony internetowe, i teraz patrzy
      na mnie z wyrzutem. Ale ja bez ksiazek zyc nie moge, i to ksiazki sa
      priorytetem, wiec marudzi mi tylko odrobine ;) Ja ze swojej strony kupuje juz
      tylko literature przedmiotu, innych nie tykam.
      • yaga7 Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 18.06.09, 20:41
        Trzy regaliki to dla nas tyle co nic. U nas książki są w szafach - zamiast
        ubrań, w pudłach, na regałach, w komórce, układane jedna na drugiej.... itp.

        Właśnie muszę się pozbyć książek, których na pewno nie będę czytać, bo życia mi
        nie starczy, niestety...
        • jul-kaa i ja, i ja! 18.06.09, 21:05
          ooo, aż mi się rączki zatrzęsły jak przeczytałam tytuł tego tematu!
          Ja chce ja! Na pewno cos znajde :)
          A wystawianie na allegro nie jest glupim pomyslem, my sprzedajemy tam duuzo
          ksiazek, najwiekszym sukcesem było sprzedanie ksiazki "Wypoczynek dzieci i
          młodzieży" z 1973 roku. No po co to komu ja się pytam...?
        • joannea Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 18.06.09, 22:55
          yaga7 napisała:

          > Trzy regaliki to dla nas tyle co nic. U nas książki są w szafach - zamiast
          > ubrań, w pudłach, na regałach, w komórce, układane jedna na drugiej.... itp.

          regaliczki wysokie na 3.10m :) i tez ksiazki w rzedach, a jakze. I takie fajne
          stertki (do 10 woluminow, powyzej maja tendencje do przewracania sie) w roznych
          dziwnych miejscach (moje ksiazki wyjatkowo lubia parapety, ale podloga tez nie
          wzgardza, najczesciej rozpelzaja sie po okolicach biurka, robiac inwazje na
          skaner i drukarke, okoliczna podloge, okazjonalnie tez kaloryfer). I to tylko ta
          czesc o sztuce, reszty mis mi nie pozwala przywiezc, i lezakuje u mamy na
          strychu, wiec w pelni Cie rozumiem, ze chcesz zminimalizowac atak - u nas szafa
          jest jeszcze nietknieta ;)
          Czytalam gdzies, ze Kapuscinski mial tak zawalone ksiazkami mieszkanie, ze
          trzeba bylo przechodzic przez nie tunelami wsrod ksiazek. Swoj czlowiek ;)
          • yaga7 Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 19.06.09, 08:51
            3,10???
            Aaaaa. Nasze mieszkanie ma 2,45. I pewnie dlatego one się nie mieszczą.
            W niektorych mieszkaniach można sobie zrobić takie półki nad drzwiami - u nas
            nie ma szans :(
            • joannea Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 22.06.09, 14:15
              yaga7 napisała:
              > W niektorych mieszkaniach można sobie zrobić takie półki nad drzwiami - u nas
              > nie ma szans :(

              dokladnie tak. W piatek skonczylismy montowanie, mamy teraz podwojne polki nad
              drzwiami w korytarzu, i jest jeszcze miejsce na trzecia, bo i tak nie siegaja do
              drzwi. Mam nadzieje, ze konstrukcja wytrzyma :) szkoda, ze u Was sie nie da, mam
              wrazenie, ze znacznie to ulatwia przechowywanie zbiorow...
              Bardzo mi sie podoba ta cala akcja z Twoimi ksiazkami, i odzew forum. Paleniu
              mowimy stanowcze NIE, chyba, ze sa to dziela zebrane Lenina.
    • yaga7 Link 18.06.09, 20:39
      Umieszczę tutaj link do dokumentu google, w którym będę wpisywać książki do wydania. Może któraś z Was faktycznie coś znajdzie :)
      Książki są przeróżne, nie są w ogóle poukładane, dokument cały czas będzie pod tym samym adresem i będzie regularnie uzupełniany, bo tak jak mówię, zaczęliśmy inwentaryzację :)

      Pytania najlepiej mi zadawać na pocztę gazetową - najprościej i najszybciej :)

      spreadsheets.google.com/ccc?key=rGd4e37qMVLlA8BM34FYDiw
      I w sumie mogę do sygnaturki wrzucić, a co :)
      • marisella Re: Link 18.06.09, 21:33
        Yaga, jeśli żadna zacna instytucja, której mogłoby to przynieść pożytek, nie
        kwapi się, żeby książki capnąć :) to ja mogę przygarnąć w ciemno wszystko jeśli
        idzie o książki kulinarne i o kulinariach, książki o roślinkach (bo widziałam
        jakieś w spisie, a moja potencjalna teściowa jest fanką, jest więc szansa, że
        będzie więcej czasu spędzać czytając u siebie, niż ogrodnikując u nas :-D) i
        książki o literaturze, biografie i takie tam (jakieś takie mam zboczenie, że
        niby takich nie lubię, ale jak mnie najdzie to czytam jedną za drugą, to prawie
        jak napady słodyczowego obżarstwa :-D). Mam też takich, którzy w każdej ilości
        łykną ewentualną dowolną fantastykę (TŻ), dowolne romanse (mamusia :-)) i
        sensacjo-thrillero-takie tam czytadełka (wujcio).

        Auta wsprawdzie nie mam, ale od czego jest krakowskie MPK, rower i duże plecaki
        :-DDD

        Oczywiście jesli znajdziesz kogoś, komu się to bardziej przyda, to ja się
        grzecznie ustawiam na końcu kolejeczki :-)

        m.
        • yaga7 Re: Link 18.06.09, 21:40
          Oo, to na pewno będę mieć Ciebie na uwadze :)

          Pewnie na razie chciałabym sprzedać za jakąś symboliczną kwotę, o ile ktoś byłby
          zainteresowany, no a w przypadku braku zainteresowania mogę oddawać, wiadomo :)
    • justinehh Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 18.06.09, 21:55
      A bookcrossing?
      • yaga7 Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 18.06.09, 22:15
        Hmm, idea średnio do mnie przemawia - wolę oddać komuś bezpośrednio.

        Poza tym to trzeba jeździć gdzieś i zostawiać książki, a ja siedzę w domu ;)
    • ziireael Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 18.06.09, 22:42
      Ja już co prawda tez nie mam tego gdzie trzymać, ale co tam! ;)

      Do dokumentu będę zaglądała, możne coś wyszukam dla siebie, ale...
      nie masz tam przypadkiem jakiejś książki z serii Porterty imion, z Wydawnictwa
      Horyzont (lub MAW)? :>
      To są właśnie takie starsze książeczki, małego formatu, pisane przez różnych
      autorów, wydane jako seria.
      Bardzo chciałabym posiadać ich jak najwięcej, bo na całość to już nie liczę ;)
      • ida14 Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 19.06.09, 00:23
        A ja chyba takie portrety mam :) interesuje Cie posiadanie czy przeczytanie?
        Tez bym cos fajnego chetnie przygarnęła. Na razie mam ochotę na dania z
        ziemniaków :D
        • ziireael Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 19.06.09, 01:10
          Zdecydowanie posiadanie.
          Bo ja z tych co lubią przeczytać i mieć ;)
          Ale czytaniem również nie pogardzę.
          • ida14 Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 19.06.09, 01:29
            W takim razie poszukam i sprawdzę czy to co kojarze to to o co Ci chodzi :) juz
            nawet probowalam znalezc, ale sie pochowały jak na złosc wszystkie. Jak
            czlowiekowi nie potrzebne to sie pałęta bez przerwy, a jak chce to nie ma ;/
            • yaga7 Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 19.06.09, 06:16
              Dziewczyny, jak coś Was interesuje z tego spisu, piszcie od razu na maila, bo
              część osób pisze i część książek jest już zarezerwowana :)

              Niesamowite...
    • filipek135 ognisko? 19.06.09, 08:19
      Nie wiem czy ktoś już może nie proponował, ale jakby co to ja podpowiadam, że
      można książki spalić. Ja wiem, że ekologia, że to może nie do końca dobrze się
      kojarzy niektórym (zwłaszcza starszym), ale palenie książek ma swoją długą
      tradycję i można wokół tego zrobić nawet miłą imprezę towarzyską. Pozdrawiam.
      (ps. a już usmażyć kiełbaskę nad - bo ja wiem? - trylogią, czy innym dziełem na
      przykład wybitnym, to musi być coś! I jak taki posiłek smakuje? "Jadłem
      zwyczajną wędzoną w dymie z "Zaczarowanej góry" i drugą w dymie z "Podręcznika
      obróbki skrawaniem" i mówię Wam jest różnica" - taka na przykład uwaga mogłaby
      zmienić podejście do zagadnień kucharzenia i w ogóle wywrzeć wpływ na nasze
      przyszłe zakupy w księgarniach.) ;-)
      • ocisza Re: ognisko? 19.06.09, 08:33
        Aż mi się serce ścisnęło z bólu po przeczytaniu tej rady! Toż to jawne
        świętokradztwo!
      • yaga7 Re: ognisko? 19.06.09, 08:53
        Yyyy, raczej ta opcja nie wchodzi w grę.

        Poza tym napisałam w pierwszym poście - NIE mam samochodu, NIE mam jak tego
        przewieźć, a wożenie tylko po to, żeby spalić uważam za bezsens.
      • skrzydlasta Re: ognisko? 22.06.09, 17:10
        Tak pomijając kwestie "moralne" to palony papier lata (takie czarne unoszące się
        nietoperze) i oblepiłby każe jedzenie. Byłoby to obrzydliwe.
        • filipek135 Re: ognisko? 25.06.09, 09:24
          Kwestie "moralne" do mnie nie przemawiają, bo to nie ma chyba wiele wspólnego z
          moralnością (chociaż, jak się człowiek uprze, to nawet wchodzenie po schodach
          może stanowić o moralności, bądź nie), ale już te "czarne nietoperze"
          oblepiające, paskudzące jedzenie, to jest coś... No bo człowiek sobie kupił,
          powiedzmy trzy kilo śląskiej, i nastawił się na super jedzonko, zabrał ze sobą
          coś do picia również wykwintnego i jest gotów na najpiękniejsze, a tu nadlatuje
          taki czarniawy szmaciarz i paskudzi pokarm. To się można zdenerwować! Czyli, że
          palić - tak, ale już z kucharzeniem ostrożnie! Może sejmowa komisja powinna
          zainterweniować w telewizjach i poprosić naszych kucharzy medialnych, o
          zrealizowanie jednego odcinka, w którym omówiliby i pokazali, co można na takim
          ognisku z książek przygotować? Pozdrawiam.
          • masza.s Re: ognisko? 27.06.09, 10:59
            Oczywiście, że ma. Jak można niszczyć dobre rzeczy? Zwłaszcza książki? Można je
            chociażby oddać do antykwariatu, gdzie ktoś je kupi.W ciągu mojego
            osiemnastoletniego życia uzbierałam w pokoju ok 2000 książek.Jedne ratowałam od
            wywalenia na kontener i tak dalej. Dla mnie to zbrodnia, ZWŁASZCZA np. palenie
            Manna.Któy zasługuje na to, by być czytanym.

            Zresztą fatalnie mi się to kojarzy. Jak to mówi mój historyk "jak ludzie
            zaczynają palić książki, to z ich ideologią musi być coś nie tak".
            • filipek135 Re: ognisko? 30.06.09, 13:37
              Odpowiadam na pytania: co do niszczenia "dobrych rzeczy", to np. drzewo nim się
              je zetnie i spali, też jest całkiem "dobrą rzeczą", a jednak się je spala aż
              skwierczy. A poza tym, czy ja wiem, czy Manna - zwłaszcza jego! - warto czytać,
              czy on na to zasługuje? I który Mann? Zastanawiałbym się jeszcze nad ocaleniem
              dzieł Lenina czy Stalina, oni mieli jakiś wpływ na rzeczywistość. Hitler tak,
              ale Mann? - no nie wiem, choć to jest kwestia gustu. Co do zasady jednak:
              zadrukowany papier pali się - oczywiście przy bezwietrznej pogodzie! -
              przyzwoicie i wesoło. Ja rozumiem, że można utylizować inaczej, z większa
              dbałością o środowisko naturalne, ale małe, nastrojowe ognisko wieczorowa pora
              we wrześniu, to może być bardzo uroczysta, podniosła chwila (patrz - pogrzeb
              Wikinga). ;-)
    • plica Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 19.06.09, 22:42
      co prawda mam tylko 3 pokoje, ksiazek nie tak malo, ale chetnie przygarne jakies samotne. wrzucaj spisa na neta!
    • kotwtrampkach Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 20.06.09, 21:08
      pamiętam, że jakiś czas temu była herbaciarnia zasłana książkami - blisko plant
      - może na tomasza.. Moze by tak odgapić pomysł i otworzyć coś podobnego na
      którymś z blokowisk :-D
      jeszcze dotacje unijne by sie znalazły na "odchamianie społeczeństwa"...
    • jehanette Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 22.06.09, 13:36
      Możesz też, jeśli chcesz oddać część pozycji za darmo, zarejestrować się w Banku
      drugiej ręki: www.daryrzeczowe.pl albo zawiesić ogłoszenie na www.ngo.pl. Wtedy
      organizacje czy instytucje same się zgłoszą, jeśli coś ich zainteresuje.
      • yaga7 Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 22.06.09, 13:46
        ooo, super, dzięki za linka!!

        Mam też jakieś ciuchy czy inne niepotrzebne rzeczy do oddania. Kiedyś PCK robiło
        zbiórki i jeździło po osiedlach, więc oddawałam. Od jakiegoś czasu nic nie
        jeździ a ciuchy się zbierają i zbierają.
        Na pewno wrzucę tam jakieś ogłoszenia :)
        • klaranyc Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 24.06.09, 16:56
          Ojej, Yaga, umarłabym z rozpaczy, gdybym musiała pozbyć się moich
          książek, ale oczywiście rozumiem problem.

          Pomysł na biznes - otwórz kawiarnię - czytelnię, sama chętnie
          posiedziabym w takiej, pewnie musiałabyś mnie wyganiać miotłą.

          Kolejny pomysł padł już wcześniej - ogłoś na ogloszenia.ngo.pl/gielda_rzeczy, może znajdzie się
          organizacja, która przekaże książki Polakom na wschodzie. Tam ludzie
          ich bardzo potrzebują.

          Co do bibliotek - moja babcia mieszka na przeciwko biblioteki
          publicznej w mieścinie zabitej dechami. Wiele lat temu bibliotekarki
          przyniosły jej mnóstwo książek DO SPALENIA!!!!!!! wiedząc, że babcia
          ma piec. Aż mną zatrzęsło, tym bardziej, że były wśród nich lektury
          szkolne, w tym Pan Tadeusz. Pamiętam jam trudno było wypożyczyć
          lekturę, gdy cała klasa lub dwie, a nawet trzy, omawiały tę samą -
          nie do zdobycia. A tu mądre bibliotekarki każą lektury palić...
    • bathilda Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 25.06.09, 20:23
      Może już było, ale nie mam siły czytać całego wątku:

      podaj.net/

      oddajesz, zbierasz punkty, a jak zatęsknisz to zamawiasz sobie nowe ;)
    • yaga7 nowy zestaw 18.04.10, 15:54
      Pozwalam sobie wyciągnąć swój wątek do góry, bo na bazarek stoffowy wrzuciłam zestawik książek tu:
      forum.gazeta.pl/forum/w,87436,90761985,110224562,rozne_ksiazki.html
      I postaram się w miarę regularnie wrzucać kolejne pozycje, bo _naprawdę_ muszę się niektórych rzeczy pozbyć.
      • nomina Można inne książki? 18.04.10, 21:06
        A ja byłabym zainteresowana sprzedażą części książek - niektórych nowych
        (czcionka okazała się zabójcza dla moich oczu), niektórych przeczytanych raz czy
        dwa. Książki to nowości ostatnich dwóch trzech lat albo ładnie wydana klasyka,
        za nieduże pieniądze, ale muszę - pilnie potrzebuję funduszy na bardziej
        przyziemne sprawy :(. To też można dać na bazarek czy tylko takie do rozdania?
        • elftherinii Re: Można inne książki? 18.04.10, 21:11
          nomina a jakie masz książki? Te nowości? Fantastykę może?
          • nomina Re: Można inne książki? 18.04.10, 21:27
            Takoż, choć raczej "miękką". Ale nie wiem, czy mogę offtopować w tym wątku?
            • yaga7 Re: Można inne książki? 18.04.10, 21:32
              Dawaj :D
            • elftherinii Re: Można inne książki? 18.04.10, 21:40
              napisałam do Ciebie przez formularz ze strony w sygnaturce:)
            • lavaenn Re: Można inne książki? 18.04.10, 23:59
              Nomina, gdyby po dziewczynach coś zostało to poproszę listę tutaj, na bazarku
              albo na gazetowego :)
        • anna-pia Nomina, na bazarku możesz sprzedać, 18.04.10, 21:30
          jak najbardziej, tylko tam też są takie zasady, jak na giełdzie, czyli forum
          jest zamknięte.
          • yaga7 Re: Nomina, na bazarku możesz sprzedać, 18.04.10, 21:33
            Tylko ja mam wrażenie, że na bazarek mało kto zagląda :(

            Może trzeba jakoś rozpropagować czy co?
            • anna-pia Re: Nomina, na bazarku możesz sprzedać, 19.04.10, 00:03
              Na STOFF jest link do bazarku (może by jakoś go uwypuklić?), jak w końcu
              przerobię nagłówek giełdy, to też tam umieszczę, na giełdzie jest spory ruch jak
              na forum zamknięte i ograniczone do kilku elementów odzieży ;)
            • nomina Lista książek 22.04.10, 11:11
              Wrzuciłam na bazarek:

              forum.gazeta.pl/forum/w,87436,110403730,110403730,Ksiazki_na_sprzedaz.html
              Nie wiem, czy bazarek jest ogólnodostępny, czy po spełnieniu wymogów, więc jakby ktoś był zainteresowany, a bez dostępu, proszę o sygnał :).

              Zgadzam się, że bazarek cieszy się mniejszym zainteresowaniem.
              • black_halo Re: Lista książek 15.01.12, 00:44
                Sprzedalas wszystkie ksiazki? Chetnie bym cos kupila w nowosci ...
      • anna-pia Yaga, chciałabym kilka - listę 18.04.10, 21:33
        tu wrzucam i na bazarek, zaraz napiszę maila

        W staropolskiej kuchni i przy polskim stole
        Zdrowa dieta śródziemnomorska
        200 potraw z kaszy i mąki
        Mickiewicz, Myśli, zdania i uwagi
        • yaga7 Re: Yaga, chciałabym kilka - listę 18.04.10, 21:35
          Nie ma sprawy, czekam na maila :D
    • klymenystra Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 19.04.10, 06:40
      Yaga, moj ojciec czesto dostaje ksiazki i sprzedaje na Allegro -
      dochod idzie na akcje pomocy polskim szkolom na Litwie. Jesli jestes
      zainteresowana (jestesmy z Krakowa, tata ma samochod), to odezwij
      sie na prv.
      • yaga7 Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 23.04.10, 18:46
        Jasne, jak nazbieram sporą pakę do oddania, to dam znać :)
        Dzięki :)
    • paskudek1 Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 19.04.10, 12:06
      kurcze nie rozumiem tych waszych bibliotek. U mnie przyjmują z
      uśmiechem co im zaniosę. Jak sami nie wezmą to wystawiają po 1 zł czy
      50 groszy na wyprzedaży i już. DOstają po 4-5 tysięcy na zakupy
      nowości NA ROK do przyjmują wszystko co dostaną. Sami selekcję robią.
      Te 4-5 tysięcy to na dział jest, ogrom po prostu.
      • elftherinii Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 19.04.10, 17:25
        Mi powiedzieli, że w bibliotece nie ma miejsca na taką ilość książek:( Czyli
        mówiąc krótko - nie zależy im. Szkoda, bo mało co ciekawego w niej jest...
        • paskudek1 Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 22.04.10, 09:26
          widocznie w tej waszej bibliotece sa bardoz bogaci. U nas są biedni,
          jak juz pisałam. 4000 zł na rok na zakupy dawane z miasta to sa
          grosze, więc radzą sobie jak mogą. A to co ostatnio zanosiłam, czyli
          romansidła głównie przyjęli z pocałowaniem ręki. Widocznie paniom w
          tamtej bibliotece nie chce się siedzieć nad opracowaniem. A szkoda.
        • maith Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 27.12.11, 15:36
          Teściowi powiedzieli, że nie mogą przyjąć niczego od osoby fizycznej. Ale jak umówi się z jakimś antykwariuszem i mu sprzeda, to biblioteka od niego będzie mogła odkupić. I upierali się, że takie są przepisy. Idioci.
      • pitupitu10 Re: Muszę się pozbyć książek... - herezja nie? ;) 19.04.10, 20:11
        paskudek1 napisała:

        > kurcze nie rozumiem tych waszych bibliotek. U mnie przyjmują z
        > uśmiechem co im zaniosę.

        U mnie to nawet była akcja "przekaż książkę bibliotece"!
    • maith Wrzuć listę ! 21.04.10, 23:26
      Wrzuć listę !
      A ja po proszę od razu po znajomości o info na priv, że już wrzuciłaś
      :)
      Stare książki dotyczące studiów faktycznie się na pewno nikomu nie
      przydadzą, ale resztą spokojnie ktoś się zainteresuje :)
      • yaga7 Re: Wrzuć listę ! 22.04.10, 11:16
        Na razie kilka wrzuciłam tu:

        forum.gazeta.pl/forum/w,87436,90761985,110224562,rozne_ksiazki.html
        Kolejne partie będą wkrótce - będę przygotowywać w miarę wolnego czasu po prostu.
    • yaga7 Kolejna partia 23.04.10, 18:45
      Kolejne książki wrzuciłam na bazarek:
      forum.gazeta.pl/forum/w,87436,90761985,90761985,KSIAZKI.html
      Angielskie podręczniki i insze :)
    • yaga7 I kolejna partia 04.10.10, 07:38
      Wrzucona na bazarek:

      forum.gazeta.pl/forum/w,87436,90761985,117180900,kolejna_partia_ksiazek.html
      Trochę fantastyki, trochę staroci, jakieś hobbistyczne też.
      Zapraszam :)
    • yaga7 NOWE!!!! 13.02.11, 11:21
      Wszystkie książki na sprzedaż będę umieszczać tutaj:

      profile.imageshack.us/user/yaga7/
      Foty są bardziej wygodne niż ręczne wpisywanie tytułów.

      Zapraszam!!!
      • besame.mucho Masz @ na gazetowy :) n/t 13.02.11, 12:31

Inne wątki na temat:
Pełna wersja