Allegro po raz fefnasty...

27.06.09, 20:29
Dziewczyny mam pewien problem. Proszę poradźcie doświadczone
Allegrowiczki...
Otóż kupiłam na Allegro wózek dla mojej córeczki, która urodzi się
we wrześniu. W aukcji w rubryce "formy płatności" były dwie opcje :
przelew na konto, lub płatność przy odbiorze.
Zdecydowałam się na płatność przy odbiorze. Kilka dni po zakończeniu
aukcji dostałam od sprzedającej maila z numerem konta. Odpisałam, że
w aukcji była też opcja "płatność przy odbiorze" i ja na tę właśnie
opcję się zdecydowałam. Dostałam odpowiedź, że powinnam wpłacić
pieniądze na konto, bo wtedy ona będzie miała pewność, że odbiorę
ten wózek.
No i tu się zaczynają moje dylematy.
Ta opcja z płatnością przy odbiorze była bardzo ważna przy
podejmowaniu decyzji o wzięciu udziału w tej aukcji.
Przecież nie zawracałabym głowy ani jej, ani sobie gdybym tego wózka
nie chciała kupić.
Poza tym ja też nie mam stuprocentowej gwarancji, że wózek jest w
tak idealnym stanie jak było napisane w aukcji.
Ona ryzykuje, że ja _ewentualnie_ nie odbiorę wózka. Ja ryzykuję
swoimi pieniędzmi (te paręset złotych to dla mnie znaczna kwota).
Przecież ja też mogę się obawiać, że przeleję pieniądze i nigdy nie
zobaczę tego wózka, ani jego właścicielki. Lub że wózek będzie
zniszczony...
Kurczę myślę cały dzień co jej napisać, żeby nie urazić, nie
obrazić, nie dotknąć...
Co powinnam zrobić...? Zrobić przelew i modlić się, by wszystko
przebiegło jak należy? Czy upierać się przy zaproponowanej w końcu
przez nią jako sprzedającej płatności przy odbiorze?
    • molowiak Re: Allegro po raz fefnasty... 27.06.09, 20:40
      Ja bym się upierała. Zaznaczyła opcję płatność przy odbiorze, ty taką wybrałaś i
      tu dyskusja się kończy.
    • szarsz Re: Allegro po raz fefnasty... 27.06.09, 20:41
      Najpierw przeczytaj regulamin, czy nie możesz w takiej sytuacji
      odstąpić od transakcji - będziesz wiedziała czym stoisz. Ja tak od
      razu nie umiem powiedzieć, ale na pierwszy rzut oka, wymaganie od
      Ciebie przelewu jest niezgodne z umową.

      A jak z komentarzami tego sprzedawcy?
    • urkye Re: Allegro po raz fefnasty... 27.06.09, 20:41
      Możesz podać linka do aukcji?

      Jeśli faktycznie była podana opcja płatności przy odbiorze, to sprzedająca nie
      ma prawa wymagać od Ciebie płacenia z góry.
      Najlepiej chyba odpisz krótko acz treściwie: na stronie aukcji były podane dwie
      formy płatności-przelew bądź płatność przy odbiorze. Tylko ze względu na
      możliwość płacenia przy odbiorze zdecydowałaś się wziąć udział w aukcji, więc
      jeśli sprzedająca zmieniła danie co do formy zapłaty, to Ty rezygnujesz. I tyle:)
    • camilcia Re: Allegro po raz fefnasty... 27.06.09, 21:07
      ja zazwyczaj przy tak dużych zakupach wybieram opcję za pobraniem -
      jeśli taka jest, jednak różnie bywa, ostatnio M kupował książki, za
      pobraniem - ponad miesiąc już ich nie ma!
      skoro sprzedający udostępnił taką formę płatności to liczył się z
      tym chyba ???
      może postaraj się o szybki odbiór wózka skoro komuś zależy na
      pieniądzach?
    • kotwtrampkach Re: Allegro po raz fefnasty... 28.06.09, 02:30
      ja bym na początek napisała własnie to:
      > Ta opcja z płatnością przy odbiorze była bardzo ważna przy
      > podejmowaniu decyzji o wzięciu udziału w tej aukcji.
      > Przecież nie zawracałabym głowy ani jej, ani sobie gdybym tego wózka
      > nie chciała kupić.
      > Poza tym ja też nie mam stuprocentowej gwarancji, że wózek jest w
      > tak idealnym stanie jak było napisane w aukcji.
      > Ona ryzykuje, że ja _ewentualnie_ nie odbiorę wózka. Ja ryzykuję
      > swoimi pieniędzmi (te paręset złotych to dla mnie znaczna kwota).
      > Przecież ja też mogę się obawiać, że przeleję pieniądze i nigdy nie
      > zobaczę tego wózka, ani jego właścicielki. Lub że wózek będzie
      > zniszczony...

      chociaż nie jestem pewna, jak to jest z tym stanem wyslanego przedmiotu - wydaje
      mi się ze nie bardzo mozna rozpakować i sprawdzić paczkę przed odebraniem jej
      (czyli zapłaceniem za nią). ale ja jestem sknerus i płace przelewem, więc moze
      jeszcze ktoś dopowie jak to wygląda ;-)
      • monika3411 Re: Allegro po raz fefnasty... 28.06.09, 09:26
        Napisałam maila, że upieram się przy płatności przy odbiorze jako
        formie płatności zaproponowanej przez sprzedającą.
        I że jeśli teraz po zakończeniu aukji zmienia warunki umowy, to
        proponuję z tej umowy zrezygnować.
        Gdyby nie Wy, to nie napisałabym tak stanowczo, tylko pewnie zrobiła
        przelew... Zobaczymy jaką odpowiedź dostanę...
        Dziękuję :-)
        • beauty-gosiek Re: Allegro po raz fefnasty... 28.06.09, 10:26
          bardzo dobrze zrobiłaś :)
        • quleczka Re: Allegro po raz fefnasty... 28.06.09, 11:06
          dobrze zrobilas :)

          owszem ona ryzykuje, ze zaplaci za przesylke, a nikt nie odbierze wozka...

          ale ty ryzykujesz znacznie wiecej placac sporo "w ciemno" i skoro licytowalas
          celowo taka aucje gdzie jest opcja platnosci przy odbiorze, wlasnie po to by
          tego uniknac to masz do tego pelne prawo :)
    • zloty.strzal Re: Allegro po raz fefnasty... 28.06.09, 10:11
      Babka pewnie sama się na obsłudze Allegro nie zna i zaznaczyła płatność przy
      odbiorze dla picu, żeby więcej opcji było.
      • liqier Re: Allegro po raz fefnasty... 28.06.09, 20:52
        Czasami płatność przy odbiorze jest , ale tylko dla klientów z odpowiednią
        ilością zakupionych towarów
    • monika3411 Dostałam odpowiedź... 29.06.09, 08:29
      Mail był nieprzyjemny, napisany ewidentnie w złości. Otóż się
      uparłam jak się okazało...
      Bo jest w aukcji napisane, że przelew na konto LUB zapłata przy
      odbiorze, więc jest wybór. Tak argumentuje sprzedająca. Ja rozumiem,
      że ten wybór to chyba jest dla mnie jako kupującej pozostawiony, a
      nie dla sprzedawcy.....
      Kurczę niby błaha sprawa, ale jakoś źle mi z tym.
      Umówiłyśmy się na odbiór osobisty. Pani mieszka za granicą, a że
      będzie niedługo w Warszawie, to może przywieźć wózek.
      Myślałam, że wszystko można dogadać, umówić. Jestem w stanie
      zrozumieć jej obawy, że będzie taszczyła wózek przez pół Europy, a
      ja się może wypnę. Ale chyba powinna o tym myśleć wcześniej, zanim
      zaproponowała w swojej aukcji płatność przy odbiorze. Mogła
      zaproponować wpłacenie zaliczki. Poza tym, zawarłyśmy przecież umowę
      kupna-sprzedaży obowiązującą obie strony.
      Pani z tego co widzę w jej karcie, ma same pozytywne komentarze.
      Jednak jest razej kupującą, niż sprzedającą.
      Wydaje mi się, że po prostu zagapiła się/ pomyliła przy wystawianiu
      tego wózka na sprzedaż. Nie jest wspomniane, że zapłata przy
      odbiorze jest uwarunkowana czymkolwiek.
      Dla mnie to nauczka, nie kupować dużych rzeczy na Allegro...
      Choć znam przypadek, że dziewczyna zamówiła skarpetki bodajże. Do
      dzisiaj ich nie dostała, a po kilku próbach wyjaśnienia tego ze
      sprzedawcą, zablokowano jej konto.
      Tak czy siak, pozostał mi duży niesmak po tej wymianie
      korespondencji.
      • ocisza Re: Dostałam odpowiedź... 29.06.09, 08:58
        Z tego co piszesz ewidentnie widać, że sprzedająca nie miała doświadczenia jako
        ta strona transakcji, nie przemyślała sprawy i stąd całe nieporozumienie. Cóż,
        wpadki się zdarzają. Ale babka nie może Ciebie winić za własne potknięcie i
        bardzo nieładnie, że odpisała Ci w złości. Miałaś prawo zdecydować się na tą a
        nie inną formę płatności.
      • camilcia Re: Dostałam odpowiedź... 29.06.09, 09:12
        i ona to będzie wiozła??? no naprawdę chyba nie przemyslała ;)
        w razie czego można zgłosić spór do allegro, bo jeśli kwota wyższa
        to i prowizja niemała
        • monika3411 Re: Dostałam odpowiedź... 29.06.09, 10:36
          Tak, będzie wiozła go ze Szwecji. Też podziwiam. Zwłaszcza, że
          będzie jechała ze swoją córką, która to córka jeździ w wózku
          spacerowym.
          No ale to jej decyzja...
          Nawet napisała w aukcji, że preferuje odbiór osobisty.
          Mam nadzieję, że ani jej, ani mnie nie zostanie niesmak po tej
          transakcji i że obie będziemy zadowolone :-)
      • jul-kaa Re: Dostałam odpowiedź... 29.06.09, 10:51
        monika3411 napisała:

        > Dla mnie to nauczka, nie kupować dużych rzeczy na Allegro...
        > Choć znam przypadek, że dziewczyna zamówiła skarpetki bodajże. Do
        > dzisiaj ich nie dostała, a po kilku próbach wyjaśnienia tego ze
        > sprzedawcą, zablokowano jej konto.
        > Tak czy siak, pozostał mi duży niesmak po tej wymianie
        > korespondencji.

        Racja jest wyłącznie po Twojej stronie. Kiedyś allegro miało troche inne
        podejście do użytkowników i gdybyś do nich napisala, upomnieliby sprzedajaca.
        Teraz mozna im zglosic nawet razaca nieuczciwosc, a odpisza - chcesz to idz do
        sadu, my jestesmy tylko platformą handlową...
        Bardzo mi przykro, że tak zle trafilas, ale niepotrzebnie się zniechecasz.
        Nastepnym razem lepiej po prostu ustalic szczegoly PRZED licytacja (choc ja bym
        pewnie tego nie robila, gdyby w aukcji bylo jak wol napisane, ze mozna wybrac
        opcje pobraniowa). Zawsze lepiej dmuchać na zimne.
        Poza tym podchodziłaś do sprawy od poczatku "zbyt delikatnie" - zastanawialas
        sie, czy masz racje, czy w ogole powinnas pisac do sprzedajacej, mejl tez pewnie
        byl "zbyt" uprzejmy. A ludzie na allegro to czesto straszne buraki i po prostu
        chamy.
        Allegro bywa brutalne - ja jako sprzedający doswiadczylam (na szczescie tylko
        raz) sytuacji, w ktorej obrzucono mnie paskudnymi i wulgarnymi epitetami, ale
        kupujący dostał porządne ostrzezenie od allegro i nawet przeprosil :)
        Tak czy siak, nawet gdybys nie doszla do porozumienia ze sprzedajaca, to
        niewiele bys straciła - przeciez nie wylozylas zadnych pieniedzy. Niesmak
        pozostaje, to fakt, ale to tak jak z lumpeksem - chcesz kupic taniej, musisz
        wytrzymac zapach i swiadomosc, ze ktos to ubranie juz nosił :)
    • satia2004 Re: Allegro po raz fefnasty... 29.06.09, 11:55
      monika3411 napisała:
      > Ona ryzykuje, że ja _ewentualnie_ nie odbiorę wózka. Ja ryzykuję
      > swoimi pieniędzmi (te paręset złotych to dla mnie znaczna kwota).
      > Przecież ja też mogę się obawiać, że przeleję pieniądze i nigdy nie
      > zobaczę tego wózka, ani jego właścicielki. Lub że wózek będzie
      > zniszczony...

      Odchodząc nieco od głównego tematu - płacąc przy odbiorze nie zobaczysz wózka PRZED wpłaceniem pieniędzy, więc nie sprawdzisz co i w jakim stanie dostałaś. Owszem - poczta udostępnia taką usługę ale jest ona dodatkowo płatna i sprzedająca wcale nie musi się na nią zgodzić. Różnica między wpłatą na konto a płatnością przy odbiorze jest tylko taka, że wiesz, że sprzedająca COŚ Ci wysłała. Warto o tym pamiętać.
      • jul-kaa Re: Allegro po raz fefnasty... 29.06.09, 11:59
        satia2004 napisała:

        > Odchodząc nieco od głównego tematu - płacąc przy odbiorze nie zobaczysz wózka P
        > RZED wpłaceniem pieniędzy, więc nie sprawdzisz co i w jakim stanie dostałaś. Ow
        > szem - poczta udostępnia taką usługę ale jest ona dodatkowo płatna i sprzedając
        > a wcale nie musi się na nią zgodzić. Różnica między wpłatą na konto a płatności
        > ą przy odbiorze jest tylko taka, że wiesz, że sprzedająca COŚ Ci wysłała. Warto
        > o tym pamiętać.

        For siur? A nie można rozpakować przed zapłaceniem!? Kupowałam w Biełastoku
        świetlówki, wysłali je kurierem i jakieś 15 razy zaznaczyli w mejlu, że
        KONIECZNIE trzeba obejrzeć zawartość PRZED podpisaniem kwitka odbioru i zapłaceniem.
        Może to tylko u kuriera, a w poczcie polskiej już nie? Ale taki wózek to
        przeciez taniej kurierem...
        • urkye Re: Allegro po raz fefnasty... 29.06.09, 14:18
          Owszem, można otworzyć i dopiero potem zapłacić, ale taka forma wysyłki jest
          droższa-zazwyczaj jak się kupuje za pobraniem, to NIE MOŻNA otworzyć przesyłki
          przed zapłaceniem.
        • satia2004 Re: Allegro po raz fefnasty... 30.06.09, 15:29
          jul-kaa napisała:
          > Może to tylko u kuriera, a w poczcie polskiej już nie?

          Kurierem tak - na poczcie trzeba dodatkowo zapłacić.
      • monika3411 Re: Allegro po raz fefnasty... 29.06.09, 14:47
        Umawiałyśmy się na odbiór osobisty. Mam więc nadzieję, że nie będzie
        problemu z obejrzeniem go...
        Nie zamierzam jej oszukiwać, wypinać się itp. Wózek jest śliczny,
        bardzo mi się podoba, a jego cena jest wręcz okazyjna (zakładając,
        że jest tak zadbany jak widać to na zdjęciach). Jestem na niego
        zdecydowana w 100 procentach. I wydawało mi się, że sprzedającej
        dałam to do zrozumienia bardzo wyraźnie.
        A nawet jeśli ona się zgapiła przy wystawianiu go na sprzedaż, można
        to było normalnie napisać, że nie mam doświadczenia w sprzedawaniu,
        że pomyliłam się, że zależy mi chociaż na zaliczce jeśli nie na
        pełnej kwocie, bo to i tamto. Nie ma sytuacji bez wyjścia i uważam,
        że każdy problem można rozwiązać i "nie ma takiej rury na świecie,
        której nie mozna odetkać". Ale jak ktoś mi pisze : "okej widzę, że
        się pani uparła" to przepraszam bardzo, ale nie będę ustępować.
        Zwłaszcza, że to nie ja się machnęłam. Ehhh okropna jestem chyba...
    • monika3411 Epilog :-) 07.07.09, 22:37
      Dzisiaj odebrałam wózek.
      Zarówno sprzedająca, jak i jej mąż okazali się przemiłymi,
      uśmiechniętymi i sympatycznymi ludźmi :-)
      Wózek jest piękny, bardzo zadbany, a 600 zł za niego uważam za wręcz
      okazyjną cenę :-)
      Dziękuję Wam dziewczyny. Dzięki Wam odważyłam się postawić na swoim.
      • panistrusia Re: Epilog :-) 07.07.09, 23:02
        A zamierzasz jakoś w komentarzu napisać o tym drobnym nieporozumieniu
        na początku?
        • monika3411 Re: Epilog :-) 08.07.09, 06:58
          Napisałam, że och i ach pomimo drobnego nieporozumienia na początku.
      • jul-kaa Re: Epilog :-) 07.07.09, 23:02
        Bardzo się cieszę i gratuluję spokoju! Niby nie taka wielka rzecz, a pewnie
        bardzo cieszy :)
        • monika3411 Re: Epilog :-) 08.07.09, 07:00
          Obiektywnie rzecz biorąc wręcz drobiazg. Jednak dla mnie to
          postawienie się było bardzo trudne i gdybym tu nie usłyszała, że mam
          rację - nie odważyłabym się.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja