monika3411
27.06.09, 20:29
Dziewczyny mam pewien problem. Proszę poradźcie doświadczone
Allegrowiczki...
Otóż kupiłam na Allegro wózek dla mojej córeczki, która urodzi się
we wrześniu. W aukcji w rubryce "formy płatności" były dwie opcje :
przelew na konto, lub płatność przy odbiorze.
Zdecydowałam się na płatność przy odbiorze. Kilka dni po zakończeniu
aukcji dostałam od sprzedającej maila z numerem konta. Odpisałam, że
w aukcji była też opcja "płatność przy odbiorze" i ja na tę właśnie
opcję się zdecydowałam. Dostałam odpowiedź, że powinnam wpłacić
pieniądze na konto, bo wtedy ona będzie miała pewność, że odbiorę
ten wózek.
No i tu się zaczynają moje dylematy.
Ta opcja z płatnością przy odbiorze była bardzo ważna przy
podejmowaniu decyzji o wzięciu udziału w tej aukcji.
Przecież nie zawracałabym głowy ani jej, ani sobie gdybym tego wózka
nie chciała kupić.
Poza tym ja też nie mam stuprocentowej gwarancji, że wózek jest w
tak idealnym stanie jak było napisane w aukcji.
Ona ryzykuje, że ja _ewentualnie_ nie odbiorę wózka. Ja ryzykuję
swoimi pieniędzmi (te paręset złotych to dla mnie znaczna kwota).
Przecież ja też mogę się obawiać, że przeleję pieniądze i nigdy nie
zobaczę tego wózka, ani jego właścicielki. Lub że wózek będzie
zniszczony...
Kurczę myślę cały dzień co jej napisać, żeby nie urazić, nie
obrazić, nie dotknąć...
Co powinnam zrobić...? Zrobić przelew i modlić się, by wszystko
przebiegło jak należy? Czy upierać się przy zaproponowanej w końcu
przez nią jako sprzedającej płatności przy odbiorze?