chocochoco
03.07.09, 23:31
Ostatnio obserwowałam parę aukcji i dziwi mnie jaka cenę potrafi osiągnąć używany lub nowy bez metek stanik na Allegro. Za 130-150 zł można spokojnie kupić już Freye po lekkiej przecenie mając możliwość zwrotu, gwarancję sklepu itd. Skąd to się bierze?? Przecież od razu widać, że te staniki są z Ebaya kupione po 60-70 zł, dlaczego Ci ludzie nie kupują tam, przecież teraz konto PayPall może mieć chyba każdy, kto ma konto bankowe??;-/ Bariery językowej żadnej nie ma, bo można kupować przez Ebay polski i otworzyć ewentualny spór na polskim Paypallu. Do tego wkurzają mnie Ci sprzedawcy co podkupują wszystkie okazje w angielskich sklepach lub na Ebayu, a potem na Allegro sprzedają to 2-3 razy drożej. Mam ochotę przedzwonić do US i się spytać czy płacą podatki. Albo sama pójdę pracować do US i się sama za to wezmę :P. Ja rozumiem sprzedawać coś co nie pasuje, ja dużo kupuję dla siebie, dużo mi nie pasuje, ale żeby po 30-40 staników miesięcznie i to po takich cenach...