Pytanie do (biusciastych) 'blogerek'

10.08.09, 15:58
Mam pytanie do dziewczyn ktore prowadza blogi (blogerek?). Mam w planach blog
o tematyce biusciastej, i zastanawiam sie jak wyglada sprawa z umieszczaniem
zdjec (glownie stanikow), czy to sciagnietych ze stron producenta, czy ze
stron sklepow. Wydaje mi sie ze jesli napisze ze zdjecia pochodza z tego
konkretnego zrodla, to nie jest to lamanie praw autorskich. Czy wystarczy
tylko to?
    • ja_joanna Re: Pytanie do (biusciastych) 'blogerek' 10.08.09, 17:55
      Widzisz, miałam ostatnio rozmowę na ten temat z Mauzonką. Ja
      prowadzę niemieckie forum, więc temat ten też mnie dotyczy (a może
      nawet tym bardziej, że odpowiadam jako prowadząca forum za treści
      wstawiane przez użytkowników!). I wygląda na to, że to wszystko nie
      jest do końca uregulowane. Masz nicka zania_uk, nie wiem, czy
      mieszkasz w Wielkiej Brytanii? Jeśli tak to nie wiem, jak lokalne
      prawo, zresztą kwestia tego, prawo którego kraju ma zastosowanie dla
      danej strony internetowej też jest niejasne (no bo np. mieszkasz w
      WB, serwer stoi w USA, a bloga piszesz dla Polek – to masz już trzy
      kraje, których prawo możesz zastosować).
      Ja już nie pamiętam jak doszłam do tego, że w przypadku mojego forum
      ma zastosowanie niemieckie prawo (choć serwer też nie jest w
      Niemczech). Ale w jak już tak jest to muszę na specjalnej stronie,
      która jest dostępna z całego forum, podać moje dane i też, pod który
      sąd podpadam...

      No a wtedy to już prosta droga do ustalenia, jakie prawo ma
      zastosowanie.

      W przypadku Niemiec absolutnie nie wystarczy podanie źródła - tzn.
      podanie źródła jest niejako oczywistą i konieczną sprawą, ale nie
      daje to jeszcze prawa do korzystania z cudzych zdjęć czy obrazków.
      Tak naprawdę to wystarczy sobie wyobrazić, jakie prawo miałoby
      zastosowanie, gdyby chodziło np. o publikację na papierze. Albo
      korzysta się z obrazków na darmowych licencjach albo nie i wtedy
      podpisuje się umowę z autorem itp. Więc ogólnie to jakoś tak powinno
      wyglądać.

      Ale tyle teorii. Pytanie jak to się ma do rzeczywistości i na ile to
      prawo faktycznie jest tak zdefiniowane jeśli chodzi o media
      elektroniczne i czy ma zastosowanie w Twoim przypadku (bo nie wiem,
      które prawo odnosi się do Twojego bloga konkretnie). Nie jestem
      prawnikiem, mogę tylko bazować na własnych doświadczeniach i tym,
      czego dowiedziałam się w zakresie mojego forum.

      Jeśli chcesz być pewna i spokojna to na pewno nie zaszkodzi poprosić
      o zgodę na wykorzystanie zdjęć.

      Nie mam pojęcia, czy w Polsce zdarza się, żeby ktoś "gonił"
      właścicieli stron za łamanie praw autorskich / wykorzystanie ich
      utworów bez ich zgody. W Niemczech się to zdarza i grożą pięcio-
      sześciocyfrowe kary za to (w euro!). Wystarczy poczytać trochę w
      Internecie, łatwo znaleźć opisy takich sytuacji.

      Pozdrowienia i trzymam kciuki za bloga!

      Asia
      • ja_joanna PS: hotlinking 10.08.09, 17:58
        I jeszcze jedna rzecz a propos tego: gdyby Ci się zdarzyło korzystać
        z nieswoich zdjęć to zawsze zrób lokalną kopię i nie wyświetlaj
        bezpośrednio obrazków zapisanych na cudzym serwerze. Obrazek
        wyświetlający się na Twojej stronie powoduje, że rośnie liczba
        bajtów przesłanych przez serwer, gdzie leży obrazek. Niejednokrotnie
        zwiększając koszty hostingu przy tym (nie Tobie, oczywiście). Można
        sobie przez to też narobić kłopotów.
      • zania_uk Re: Pytanie do (biusciastych) 'blogerek' 10.08.09, 18:44
        Mieszkam w UK, ale zalozylam blog na razie na bloxie (PL). Bedzie pisany po polsku. Jak moge ustalic jakie prawo obowiazuje? I jesli np, brytyjskie, to czy zmienia sie to jesli jestem na pare tygodni w PL, i pisze stamtad (wtedy i serwer, i piszacy sa w PL)?

        Jak sie patrze np na Stanikomanie (np tutaj stanikomania.blox.pl/2009/07/Gwiazda-w-Orionie.html ) gdzie jest to zdjecie jajka, kasica na dole podaje zrodlo. Ale czy to wystarczy? Moze kasica cos podpowie?

        I jeszcze jedno: jak to wyglada z katalogiem (malo)biusciastych? Bo ja bym uzywala podobnych zdjec (w wiekszosci), czyli zdjecia producenta. Wiec ta sytuacja jest podobna (pomijajac kwestie 'terytorialne').
        • kasica_k O szczegóły prawne 11.08.09, 18:12
          zawsze możesz zapytać administrację Blox.pl, np. na forum
          forum.gazeta.pl/forum/f,8,O_Blox_pl.html albo poszukać, czy ktoś już tej
          kwestii nie poruszał.
          • zania_uk Re: O szczegóły prawne 11.08.09, 19:53
            szukalam na forum bloxa, oni raczej unikaja jakichkolwiek definitywnych opinii.
            tzn. mowia ze teoretycznie to trzeba sie zapytac o zgode, ale praktycznie to
            malo kto to robi.

            by ols:
            > Wypadałoby uzyskać zgodę autora fotek. Zdjęcie to utwór, nie
            > sposób rozciągnąć na nie prawa cytatu.
            > Oczywiście, to co napisałem powyżej to podejście "sztywnoprawne".
            > Blogerzy zwykle naginają prawa autorskie - częściowo przyjęło się
            > podejście, że jeśli autor nie protestuje to można używać jego
            > zdjęć.

            forum.gazeta.pl/forum/w,8,63924846,63932396,Re_Zdjecia_a_prawa_autorskie.html
    • zania_uk up up pomocy 11.08.09, 16:50
      Doradzi jakas dobra dusza... Bo sie tu stresuje i nie wiem co zrobic. Domyslam
      sie ze mnostwo osob daje zdjecia, i albo w ogole nie mowi skad, albo podaje
      zrodlo. Ale nie chce sobie narobic przez to klopotow.
      • kasica_k Re: up up pomocy 11.08.09, 18:10
        Nie znam się jakoś szczegółowo na prawie autorskim, ale zasada jest taka, że
        powinno się zawsze spytać właściciela praw do zdjęcia o zgodę na jego
        zamieszczenie u siebie. Część fotek publikowanych u mnie jest za wyraźną zgodą
        właściciela (np. polskiego sklepu czy dystrybutora bielizny, który dostał od
        producenta fotki do celów promocyjnych), niektóre nie, ale zakładam, że podając
        jako źródło sklep internetowy czy firmę bieliźniarską, do której należą fotki,
        działam na jego korzyść - nie sądzę więc, żeby któryś z nich miał coś przeciwko
        temu. Choć oczywiście teoretycznie mógłby.

        Z tego, co obserwuję, blogerzy traktują tę kwestię dość swobodnie. Prawo ogólnie
        trochę nie nadąża za siecią...
        • zania_uk Re: up up pomocy 11.08.09, 19:56
          Czyli zgoda sklepu by wystarczyla? (nie musi byc od 'zrodla') To troche ulatwia
          sprawe. Uff...

          Poza tym, tak jak mowisz, w koncu jest to dla producenta/sklepu reklama, wiec
          watpie ze beda mieli cos przeciwko.

          Dzieki!
          • kasica_k Re: up up pomocy 12.08.09, 01:12
            Pisząc o źródle masz na myśli autora fotek? Te zdjęcia są robione na zlecenie producentów, dystrubutorów bądź sklepów, więc można założyć, że należą do nich. Na jakiej dokładnie zasadzie zdjęcia należące do producentów przekazywane są dystrybutorom i sklepom - tego nie wiem, zdarzało mi się dostawać zdjęcia, pochodzące od producenta, właśnie od sklepu. Tak czy owak, zakładam, że wszystkim im tak samo zależy na sprzedaży i reklamie towaru, który na zdjęciach jest. Potencjalny problem widzę w przypadku, gdy np. pisząc notkę o sklepie X użyjesz w niej fotek zrobionych przez sklep Y (np. Bravissimo czy Figleaves mają też własne, nie tylko producenckie, zdjęcia) - wtedy na miejscu sklepu Y mogłabym się zdenerwować i poprosić stanowczo o używanie sobie innych fotek, a nie tych, w których zrobienie zainwestowałam i nie mam ochoty, by były wykorzystywane do promowania konkurencji. Zaznaczam, że to wszystko są moje zdroworozsądkowe opinie, nie oparte na dogłębnej znajomości prawa :)
            • zania_uk Re: up up pomocy 12.08.09, 10:36
              Piszac o zrodle mialam na mysli producenta (np Eveden), ale zdjecia sa
              wykorzystywane przez sklepy (np Figleaves).

              Oczywiscie zdaje sobie sprawe ze umieszczanie zdjec np Bravissimo, i obok
              pisanie o Figleaves nie jest najlepszym pomyslem... :)
    • ava.adore Podłączę się do tematu, jeśli pozwolisz :) 12.08.09, 13:52
      Też mi się ulągł pomysł na stanikowego bloga, nawet sobie nazwę na bloxie i blogspocie zarezerwowałam, ale zaczęłam dumać nad kwestią reklam. Dziewczyny z doświadczeniem, czy jak napiszę, że stanik kupiłam w sklepie X i podam do niego linka, to będzie to już reklama azaliż jeszcze nie? Wolałabym uniknąć przypadku biednej Mauzonki, której zabronili linkować Balkonetkę, a znowu zgadzanie się na reklamy na bloxie też mi się średnio widzi. I jestem w kropce :(
      • zania_uk Re: Podłączę się do tematu, jeśli pozwolisz :) 12.08.09, 15:11
        Ale z balkonetka to problem byl dlatego ze ona nie jest na blox-ie (forum i blox
        sa pod gazeta.pl), wiec oni nie chcieli zeby reklamowac 'cudzy' blog. Ale jesli
        o sklepy to nie powinno byc problemu chyba...
        • ava.adore Re: Podłączę się do tematu, jeśli pozwolisz :) 12.08.09, 15:28
          O ile dobrze pamiętam (i dobrze zrozumiałam meandryczne myślenie adminów gazetowych) problemem było to, że Mauzonka umieszcza u siebie reklamy, ergo jest stroną komercyjną, ergo nie można jej linkować, bo to konkurencja. Na bloxach oczywiście można umieszczać reklamy, ale w regulaminie jak byk stoi, że trzeba wtedy oznaczyć bloga jako taki, co te reklamy chce umieszczać, a wtedy Agora ma prawo zacząć wieszać własne. Co więcej - ma w tym pierwszeństwo. A że taka polityka bardzo mi się nie podoba, wolałabym jednak postawić bloga na blogspocie, co może generować problemy z linkowaniem w sygnaturce, jeśli stwierdzenie "stanik X kupiłam w sklepie Y" - i tu link - też jest za reklamę uznane...
          Uff, chyba wytłumaczyłam, o co mi chodzi :)
          • kasica_k Re: Podłączę się do tematu, jeśli pozwolisz :) 12.08.09, 17:38
            Stwierdzenie "Stanik X kupiłam w sklepie Y" to żadna reklama, więc relax :)

            Jeśli chodzi o opcję zgody na reklamę w regulaminie Bloxa, to ja oczywiście tę
            opcję zaznaczyłam (miewam w blogu bannery reklamowe). Do tej pory nikt mi się
            przemocą z reklamą na bloga nie pchał, przez dwa i pół roku blogowania, i żyję
            nadzieją, że tak zostanie :)

            Tak czy owak sądzę, że z linkowaniem bloga z blogspota w sygnaturce i tak nie
            będzie problemu, natomiast obecność w tym prostokącie po prawej stronie naszych
            forów jest niestety możliwa tylko dla blogów z Bloxa.
            • ava.adore Dziękuję! :) 12.08.09, 17:48
              Tak podejrzewałam, że to nie będzie problem, ale wolałam się upewnić :)

              A względy społecznościowe biorę oczywiście pod uwagę. Dlatego jestem ciągle w kropce ;)
Pełna wersja