Dodaj do ulubionych

"Ekran" z 1973 roku...

16.09.11, 09:59
... z Krystyną Królówną na okładce:) Jaka piękna!

cgi.ebay.pl/KRYSTYNA-KRoLoWNA-polish-mag-1973-BRIGITTE-BARDOT-/290608231806?pt=LH_DefaultDomain_212&hash=item43a999b57e
Obserwuj wątek
      • raszefka Re: "Ekran" z 1973 roku... 16.09.11, 21:58
        Eeeeee, Hanka kojarzy mi się nieodmiennie ze sceną, kiedy Jagna, chyba już po śmierci Boryny (wstyd mi za to "chyba"), wyrzuca jej swoje krzywdy, opowiada jak to ja - Jagnę - Jantoś miłował, podczas gdy żona mu obmierzła, a na koniec ciska w Hankę zapisem i czułym życzeniem "a udław się nim". I Hanka tego wszystkiego słucha, dumnie wyprostowana, bez jednego grymasu, na koniec schyla się i podnosi kartkę. Jest wtedy taka piękna! I jak królowa.
    • rozdzial43 Re: "Ekran" z 1973 roku... 20.09.11, 20:54
      Dyć to przecie Hanuś urodna była, bych to ją synowiec pierwszego gospodarza wzion, kieby szpetna była?
      Pannów we wsi wiela było, Hanuś jeno trzy morgi piachu we wianie wniesła, to i urodna być musiała, kiej się Antek rozjamorował i z wódką do starego Bylicy słał.

      A po żeniaczce, po pracy tylachnej, po rodach (dwóch, trzech?) w krótkim czasie, to i Hanuś schudła, rozmemłała się, czasu nie było o przyodziewek i korale stoić. Kiejby jej się tam mierzyć z Jagusią, co to dziewka spasiona była, jeszcze nie rodziła, mało wiele pracowała, a o szmaty, korale i chustki wielce dbająca była i czas na to miała.

      Porównałybyśta, kumy rodzone, Jagusię z Hanką, kieby to Hanka na przykład zeszła, wdowiec Jantoni z Jagną bych się ożenił i Jagusia za gospodynię stanąć by musiała Borynowego gospodarstwa, a dzieci co rok rodząc. Pewnikiem tyż rozmemłana i rozczapierzona by była.
      • jadwiga1350 Re: "Ekran" z 1973 roku... 20.09.11, 21:31
        Hanka z okresu swego panieństwa a Hanka z akcji powieści(filmu) to dwie różne Hanki. Bylicówna musiała być piękną kobietą, skoro Antek zwrócił na nią uwagę i ożenił się. Jako mężatka nie rzuca na kolana. I może nie chodzi tu tyle o rysy twarzy co o zachowanie(chodzi jak ćma i mruk, ciągle płacze i narzeka). Powodem utraty urody nie była ciężka praca, prędzej porody, bo
        1) trudno powiedzieć, że Hanka u teściów pracowała ciężej niż u rodziców. Wprawdzie ona uważała, że wraz z Jantosiem pracują na Borynę, ale wiadomo jak się to miało do rzeczywistości. Maciej twierdził, że synowa nic nie robi , tylko choruje. Więc może to ciągłe chorowanie wyssało z Hanusi urodę

        2) Jagusia ciężko pracuje, dźwiga płachtę z kapustą, a urody nie traci.

        3) Hance wyraźnie nie chce się o siebie zadbać. Woli kłócić się z sąsiadką, niż uczesać włosy.
        • stara_dominikowa Re: "Ekran" z 1973 roku... 21.09.11, 09:25
          Mówiąc o chorobach Hanki, Boryna ma z pewnością na myśli częste ciąże i połogi - nie mogła na równi z innymi iść do roboty, to i teść zły był. Urodzić troje dzieci w ciągu czterech lat to niemały wysiłek dla organizmu i hormonalne tornado, stąd płacze i bycie "mrukiem". Hanka nie była pewna siebie, bo i dlaczego? Wniosła niewielki posag, mąż w humorach mógł przebić niejedną kobietę, do tego potrafił przylać - jednym słowem - kiedy kochanie minęło jak ta łońska wiosna - życie Hanki z mężem było dopustem bożym. Antek to leń, agresor, wiecznie niezadowolony, znudzony życiem rodzinnym i naburmuszony. Przyznajcie, Jadwigo, wytrzymałybyście z Jantosiem choćby i dwie niedziele?
          • rozdzial43 Re: "Ekran" z 1973 roku... 22.09.11, 21:16

            Antek to leń, agresor, wiecznie niezad
            > owolony, znudzony życiem rodzinnym i naburmuszony. Przyznajcie, Jadwigo, wytrzy
            > małybyście z Jantosiem choćby i dwie niedziele?

            Ano trza by sie beło przyłożyć do galantego wychowania ukochanego mężulka. A to słodkościami i tłustością z jednej strony, a kłonicą z drugiej.

            Jeno jakie Hanuś pole manewru miała we współczesnych jej czasach, kiedy to cały świat jeno dla tego chłopa urządzon, a babie jeno płacze, a lamenty, bo i gdzie iść w cały groźny świat!

            Hankę lubię za to, że się w końcu przeciwstawiła mocarnemu rozkapryszonemu i rozpuszczonemu mężowi i kwardą ręką pokierowała losem swoim i dzieci.
            • jadwiga1350 Re: "Ekran" z 1973 roku... 23.09.11, 17:49
              > Jeno jakie Hanuś pole manewru miała we współczesnych jej czasach, kiedy to cały
              > świat jeno dla tego chłopa urządzon, a babie jeno płacze, a lamenty, bo i gdzi
              > e iść w cały groźny świat!

              E, Jagna jakoś umiała sobie poradzić w małżeństwie z Boryną.
              • ding_yun Re: "Ekran" z 1973 roku... 25.09.11, 10:47
                >E, Jagna jakoś umiała sobie poradzić w małżeństwie z Boryną.

                Guzik tam umiała, Boryna miał całkowicie inne usposobienie od Antka i był na innym etapie w życiu. Żeby to na innego trafiło to nie wykazałby tyle cierpliwości. Jagna kompletnie się w małżeństwie nie odnajduje.
          • jadwiga1350 Re: "Ekran" z 1973 roku... 23.09.11, 17:47
            >Hanka nie była pewna siebie, bo i dlaczego? W
            > niosła niewielki posag

            Więc tym dziwniejsze, że miała czelność skakać teściowi do oczu i wymagać, żeby szedł na wycug. Ale to może kwestia bezdennej głupoty a nie pewności siebie.
            • kastelka Re: "Ekran" z 1973 roku... 07.10.11, 18:35
              hale Jadwigo!
              kiedy to Hanka wymagała, żeby Boryna szedł na wycug?A skakanie do oczu? Masz na myśli to jej skamlenie z rozpaczy, że przez zapis Jagusiny pójdą na żebry? Oczywiście, nawrzucała wtedy Jagnie, ale ja to rozumiem, była naprawdę na skraju załamania.
              Całe późniejsze postępowanie z Boryną pokazuje, że to mądra kobieta była.
              Podziwiam ją za głęboką miłość do męża- za to, że potrafiła do cna przebaczyć i dawać kolejną szansę. Podziwiam ja za to, że przed wyjściem do Częstochowy przyszła prosić o przebaczenie Dominikową i Jagusię. Wyobrażacie to sobie? Przyjść do kochanki męża i prosić o wybaczenie???Podziwiam ją za to, że pogodziła się z siostrą.
              Oczywiście miała wady, zdarzało jej się wynosić ponad drugie, ale ja jej wszystko wybaczam.
              • jadwiga1350 Re: "Ekran" z 1973 roku... 09.10.11, 22:07
                że przez zapis Jagusiny pójdą na żebry? Ocz
                > ywiście,

                Ale jaka była zależność między zapisem dla Jagny a pójściem na żebry Antków? No żadna. Tylko w głupiej hanczynej głowie mogła powstać taka korelacja. Hanka nic nie traciła na ożenku Macieja. Powracała do statusu jaki miała za życia Marii Borynowej (kohabitacja z żoną teścia). A że myślała, że teść zrezygnuje z ożenku po awanturze, po wyzwiskach? No to właśnie najlepiej świadczy o hanczynej inteligencji.
                Powiedz, Kastelko, zrezygnowałabyś z małżeństwa , gdyby ktoś urządził Ci wielką awanturę, a Twojego narzeczonego wyzwał od najgorszych??

                > Całe późniejsze postępowanie z Boryną pokazuje, że to mądra kobieta była.

                Gdzie tam! Ile Bylica naprosił się, żeby Hanka przyjęła wyciągniętą dłoń teścia!
                • ding_yun Re: "Ekran" z 1973 roku... 18.10.11, 23:56
                  > Ale jaka była zależność między zapisem dla Jagny a pójściem na żebry Antków? No
                  > żadna. Tylko w głupiej hanczynej głowie mogła powstać taka korelacja. Hanka ni
                  > c nie traciła na ożenku Macieja.

                  Na żebry może i by nie poszli, ale tracili sześć morgów. To była najlepsza ziemia, w zasadzie samodzielne gospodarstwo. W razie śmerci Boryny, jak rozumiem, ziemia należała do Jagny i mniej zostawało do podziału dla wszystkich dzieci, w tym dla Antków. Wiem, ze poza tym mieli sporo, ale wyobraźmy sobie analogiczną sytuację ze współczesnych czasów - posunięty już w latach zamożny ojciec, dajmy na to właściciel kilku mieszkań w Warszawie, nagle traci głowę dla jakiejś 20-letniej siksy o której wiadomo, że jest z nim tylko dla kasy i zapisuje jej swój najładniejszy apartament. Na żebry jego dzieci nie pójdą, ale pokaż mi takie, które przyjmą taką stratę z zimną krwią :P
                  • jadwiga1350 Re: "Ekran" z 1973 roku... 15.01.12, 01:13
                    >posunięty już w latach zamożny ojciec, dajmy
                    > na to właściciel kilku mieszkań w Warszawie, nagle traci głowę dla jakiejś 20-
                    > letniej siksy o której wiadomo, że jest z nim tylko dla kasy i zapisuje jej swó
                    > j najładniejszy apartament. Na żebry jego dzieci nie pójdą, ale pokaż mi takie,
                    > które przyjmą taką stratę z zimną krwią :P

                    Jak są mądrzy, to zachowają zimną krew, zatrudnią prywatnego detektywa, żeby porobił kompromitujące zdjęcia 20-letniej siksie i uratują majątek. Jak są głupi i zaczną się awanturować to jeszcze wszystko stracą na rzecz siksy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka